titus_flavius
27.03.04, 12:21
Chaire,
świt obnażył nowe zbrodnie tych krwawych bestii.
T.
Izrael/ 7-letni chłopiec zginął w strzelaninie na Zachodnim Brzegu
(PAP) 27-03-2004, ostatnia aktualizacja 27-03-2004 11:30
27.3.Nablus (PAP/AP,AFP) - Palestyński 7-latek zginął w sobotę, trafiony kulą
podczas izraelsko-palestyńskiej wymiany strzałów w obozie dla uchodźców w
Nablusie na Zachodnim Brzegu. Każda ze stron wini za jego śmierć przeciwnika
Haled Walawil został trafiony w kark. Przewieziono go do szpitala w stanie
krytycznym. Jak opowiada wujek chłopca, Haled stał w oknie pokoju na
pierwszym piętrze, gdy na ulicy zaczęła się strzelanina. Gdy się odwrócił,
trafiła go kula
Według palestyńskiej wersji wydarzeń, izraelscy żołnierze zajęli pozycje w
trzech pobliskich domach. Młodzi Palestyńczycy zaatakowali izraelskie dżipy
kamieniami, żołnierze odpowiedzieli strzałami i trafili Haleda
Izraelski dowódca płk Guy Hatzout twierdzi, że chłopca trafiła kula
palestyńska
Według niego, izraelskie jednostki weszły do Balaty w poszukiwaniu człowieka,
który przemyca materiały wybuchowe do samobójczych zamachów. Doszło do
strzelaniny, ale gdy poszukiwania nie dały rezultatu, pułkownik nakazał
odwrót. Przez pięć minut nikt nie strzelał i nagle jakiś Palestyńczyk
otworzył ogień do izraelskiego dżipa. Strzelał zza rogu, nie widział więc
celu i trafił chłopca w oknie - twierdzi płk Hatzout.(PAP) kar/ zf/