eva15
17.09.10, 17:34
W ciągu kilku tygodnie, zupełnie błyskawicznie odbudowywane są spalone pożarami wioski. Wszędzie założono kamery video i postęp prac obserwowany jest codzień via monitory przez Putina. Pod taką opieką praca wre, że się w głowie nie mieści. Jak grzyby po deszczu powstają nowoczesne, ładne (podpiwniczone!) domy, w wielu przypadkach zapewne znacznie lepiej wyposażone niż te spalone. A Putin ne tylko via kamery, ale i osobiście dogląda postępu prac:
de.rian.ru/photolents/20100916/257286707.html
de.rian.ru/society/20100916/257288635.html
No i jak te Ruskie mają Putina nie kochać?
Ciekawe ile lat jeszcze zajmie USA odbudowa New Orleansu.