Gość: .
IP: *.arcor-ip.net
04.04.04, 02:50
Bush traktuje walke z tzw. terroryzmem jako glowny temat wyborczy. Awansuje
to Osame bin Ladena i jemu podobnych do rangi decydentow w sprawie wyboru
prezydenta USA. Moga przed wyborami zamilknac, zaniechac atakow, udawac
pokonanych, aby pozwolic zatriumfowac Bushowi, moga w przeddzien wyborow
dokonac szczegolnie drastycznej masakry, aby ujawnic bezskutecznosc swietej
wojny Busha - slowem terrorysci moga manipulowac wyborami w USA.
Czy to zasluga Osamy, ze Bush wyposazyl go w tak potezna moc?