Jurgieltnicy

28.10.10, 08:29
z zadziwieniem stwierdzam, ze coraz wiecej nickow smie pisac swoje posty na FS po rosyjsku. Alfabet polski pochodzi z lacinskich zrodel i posty w cyrylicy wyrozniaja sie bardzo na tle innych. Podobnie jak wyroznialy by sie posty po chinsku czy po japonsku.

Poczatek jezyka polskiego pisanego siega 1270 roku i brzmi tak: "Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai" i zostaly powiedziane przez rycerza Bochuchwala na Dolnym Slasku, z ktorego i ja pochodze.

Dumny z tego pochodzenia i ze znajomosci pieknego polskiego jezyka, moze skomentuje proby zawladniecia tego forum przez cyrylice. Pisza tak pewnie Polacy, ktorzy przewiduja powrot matuszki na nasze ziemie. I wlaza im juz poki czas w zad. Aby sie zalapac na jakis rosyjski urzad.

Juz takich cwaniakow mielismy przed rozbiorami. I zwano ich jurgieltnicy. Od rocznego zoldu placonego przez carska Rosje.

PF

    • wtopek Re: Jurgieltnicy 28.10.10, 08:56
      Na tym forum aktywna jest rosyjska webkomanda. Niby piszą przeważnie po polsku, ale bez problemu mozna wychwycić rusycyzmy. A między soba używają tych śmiesznych znaczków, które niewielu Polaków już zna.
    • jk2007 Jurgieltnicy 28.10.10, 11:49
      www.historica.ru/index.php?s=2d7786651084ccd49dbf4c0df0201512&act=ST&f=21&t=6463
      www.iot-ekb.ru/BUSHKOV/bushkov3.htm#G302
    • jk2007 Re: Jurgieltnicy 28.10.10, 11:55
      community.livejournal.com/osteuropa/3015.html
    • mongolszuudan Re: Jurgieltnicy 28.10.10, 12:47
      Я расшифровал твою первую польскую надпись: daj uciąć pół-obrysy, acz pożywaj
      • mongolszuudan Re: Jurgieltnicy 28.10.10, 13:10
        другой вариант - dam ja cię po brzuchu, a ty poczywaj
    • walter622 Re: Jurgieltnicy 28.10.10, 14:08
      marco_polo_1 napisał:

      > coraz wiecej nickow smie pisac swoje posty na FS po rosyjsku.

      Ponieważ "śmiem" pisać na tym forum po rosyjsku, muszę stwierdzić, że regulamin tego forum nie zabrania pisania postów w języku wschodnich barbarzyńców. Czasami się zdarza, że piszę również po ukraińsku, ba, czasem nawet wypowiadam się po kazakhsku. Przy tym bardziej staram się zwracać uwagę na treść formułowanych na tym forum wypowiedzi niż na język, w którym są wypowiadane. Rozumiem, że formułowane w j. polskim haniebne wypowiedzi pod adresem Rosjan uznajesz za przejaw najwyższego patriotyzmu.

      > Pisza tak pewnie Polacy, ktorzy przewiduja powrot matuszki na nasze ziemie.

      Jestem Polakiem, lecz muszę ciebie uspokoić - czegoś takiego absolutnie nie przewiduję.
      Idąc tropem twojego rozumowania, przypuszczam, że gdybym napisał jakiś post po tatarsku
      byłbyś przekonany, że tym samym spodziewam się w najbliższym czasie najazdu na Polskę Ordy Batu.

      > Aby sie zalapac na jakis rosyjski urzad.

      Chętnych do piastowania takich urzędów może się okazać wielu i przypuszczam, że nie kryterium znajomości j. rosyjskiego będzie decydującym przy ich zatrudnieniu, lecz niesłychana zdolność przystosowania do zmieniających się okoliczności. Ilu było członków PZPR gdy ta szajka "wyniosła sztandar" - co by nie mówić jakieś kilka milionów. No, a teraz
      ci specjaliści od "włażenia w zad" wszelkimi sposobami usiłują zapomnieć o swojej przeszłości, w swych staraniach czasami dochodząc do śmieszności. W tym też dostrzegania w formułowaniu wypowiedzi w j. rosyjskim przejawów zdrady. Szanowny P_F nie przypuszczałem, że cierpisz na kompleks Mroziewicza.
      • polski_francuz Czesc pracy 28.10.10, 14:25
        Mamy wolny kraj i wolne forum. Ty mozesz pisac po rosyjsku a ja moge pisac co o tym mysle.

        Pozdro

        PF
        • eva15 Re: Czesc pracy 28.10.10, 15:51
          Ale czasem się warto zastanowić, zanim się coś powie/napisze.
          • walter622 Witaj Evo15 28.10.10, 16:27
            eva15 napisała:

            > Ale czasem się warto zastanowić, zanim się coś powie/napisze.

            Gość wpisał się w "przyjacielski trynd".
            Z innej beczki jak tam książka o współpracownikach niemieckiego MSZ - weteranach walki o wielki Reich ? Joszka zafundował ciekawy pasztet. Jakoś nie zauważyłem w j.polskim komentarzy do tej publikacji - być może zbyt wiele analogii z całkiem nieodległych czasów.
            • eva15 Witaj Walterze 28.10.10, 16:43
              walter622 napisał:

              > Gość wpisał się w "przyjacielski trynd".

              No niestety. Idąc tym tropem naleleżałoby pewnie odebrać obywatelstwo wszystkim Polakom, ktzórzy znają rosyjski. Tak zapobiegawczo.

              > Z innej beczki jak tam książka o współpracownikach niemieckiego MSZ - weteranac
              > h walki o wielki Reich ? Joszka zafundował ciekawy pasztet. Jakoś nie zauważyłe
              > m w j.polskim komentarzy do tej publikacji - być może zbyt wiele analogii z cał
              > kiem nieodległych czasów.

              Ooo, to bardzo ciekawy temat. Zieleni - pochodzący albo z APO (pozaparlamentarnej opozycji mającej swe źródła w antysystemowych walkach ulicznych) albo z DKP (Niemieckiej Partii Komunistycznej) mają bardzo specyficzny stosunke do własnego państwa. Joschki F. niewyłączając. Jeden z czytelników zebrał niedawno w FAZ cytaty z wypowiedzi różnych Zielonych o Niemczech jako o państwie oraz o Niemcach. Bardzo pouczająca lektura.... Postaram się Ci wolną chwilą przetłumaczyć i puścić.

              Ciekawe, czy dożyję czasów, gdy Trittin - były szef komórki DKP na uniwersytecie w Goettingen - dziś czołowy Zielony, zostanie kanclerzem lub prezydentem. Obecnie Zieleni są w sondażach wyżej niż SPD, więc kto wie.
              • polski_francuz Bez przesady 28.10.10, 21:07
                "naleleżałoby pewnie odebrać obywatelstwo wszystkim Polakom, którzy znają rosyjski'

                A rozstrzelac profilaktycznie wszystkich, ktorzy znaja rosyjski i niemiecki. Wszak to jezyki naszych zaborcow. Za niemiecki z akcentem austriackim to jeszcze oddac po rozstrzelaniu cialo naukowcom.

                "czy dożyję czasów, gdy Trittin - były szef komórki DKP "

                Angie tez byla w Hitler Jugend, oh pardon, FDJ.

                PF
                • eva15 Re: Bez przesady 29.10.10, 01:30
                  polski_francuz napisał:
                  > A rozstrzelac profilaktycznie wszystkich, ktorzy znaja rosyjski i niemiecki. Ws
                  > zak to jezyki naszych zaborcow. Za niemiecki z akcentem austriackim to jeszcze
                  > oddac po rozstrzelaniu cialo naukowcom.

                  Miejmy nadzieję, że wtedy być patriotycznie odsapnął.

                  > Angie tez byla w Hitler Jugend, oh pardon, FDJ.

                  Owszem, ponad 60. lat po wojnie czasy tak integralnych moralnie postaci jak Brandt ( w sensie politycznym, nie prywatnym) MINEŁY. Dziś na powierzchnię wypływa łajno.
                • walter622 Zew Ziemi 29.10.10, 12:23
                  polski_francuz napisał:
                  > A rozstrzelac profilaktycznie wszystkich, ktorzy znaja rosyjski i niemiecki.

                  Zaskakujące, ale podobną logiką wykazali się autorzy ustawy "o języku litewskim",
                  na mocy którego likwidowane są wszelkie napisy we wrażym Litwinom języku, a
                  polskie nazwiska w litewskich paszportach brzmią jakoś dla Polaków zupełnie obco.
                  No, a komu te litewskie porządki się nie podobają to w czym problem - wynocha do
                  Polski.
                  Tak więc jestem w stanie uwierzyć P_F gdy twierdzi, że pochodzi z Litwy.
                  • polski_francuz Ksiestwa a Krolestwo 29.10.10, 13:24
                    Mala Litwa chce byc za wszelka cene uznana. Nawet za cena przyjazni jedynego kraju europejskiego, ktory ma do niej sentyment.

                    Jesli juz mozna jej zachowanie wytlumaczyc przez podobnie do postepowania jej polskiego sasiada - glupota geopolityczna.

                    Jesli o mnie chodzi to juz pisalem, jak kazdy Polak rodem z Litwy, krolestwo i ksiestwo sa dla mnie jak ojciec i matka. Ktorzy sie, niestety, rozwiedli.

                    PF
                    • walter622 Re: Ksiestwa a Krolestwo 29.10.10, 14:49
                      polski_francuz napisał:
                      > jak kazdy Polak rodem z Litwy, krolestwo i
                      > ksiestwo sa dla mnie jak ojciec i matka. Ktorzy sie, niestety, rozwiedli.

                      Z tym porównaniem do "rozwodu" to chyba mały plagiacik ?
                      Przy okazji, jakoś dziwnie zbaczasz z tematu, który sam poruszyłeś.
                      Zachowanie Litwinów całkowicie jest zbieżne z twoimi poglądami, lecz teraz w ich zachowaniu dostrzegasz "głupotę geopolityczną" - kompletny brak logiki.
                      A tak przy okazji, pozostając przy Litwinach - całkiem niedawno w Warszawie był Tomas Venclova - rozmawiał głównie po ... rosyjsku.
            • jk2007 Re: Witaj Evo15 28.10.10, 17:05
              walter622 napisał:

              > Z innej beczki jak tam książka o współpracownikach niemieckiego MSZ - weteranach walki o wielki Reich ?

              www.calvin.edu/academic/cas/gpa/ww2era.htm
              • walter622 Re: Witaj Evo15 28.10.10, 17:13
                To nie to. Teraz się ukazała książka, będąca rezultatem kilkuletniej analizy zasobów
                archiwalnych niemieckiego MSZ. Joszka zlecił opracowanie no i otworzył puszkę
                pandory. W tej pracy chyba najciekawszym będzie ukazanie procesu powojennego przepoczwarzania byłych dyplomatów III Reichu.
                • malkontent6 Re: Witaj Evo15 28.10.10, 17:16
                  Z niecierpliwością czekam na podobną książkę rosyjskich zielonych.
                  • walter622 Re: Witaj Evo15 28.10.10, 17:26
                    malkontent6 napisał:
                    > Z niecierpliwością czekam na podobną książkę rosyjskich zielonych.

                    Domyślam się, że miałeś na myśli "Zielonych", walczących w 20-ych w rejonie
                    Przedkaukazia. A może "Zielonych" z tego samego okresu z rejonu wsch.
                    wybrzeża M.Czarnego ? Oni już swoje książki wydali - bardzo ciekawe.
                    • malkontent6 Re: Witaj Evo15 28.10.10, 19:14
                      Wołodia, chodzi mi o odpowiedników niemieckich zielonych.
        • walter622 Re: Czesc pracy 28.10.10, 16:15
          polski_francuz napisał:
          > Mamy wolny kraj i wolne forum.
          Ciesze się, że to dostrzegłeś.

          > a ja moge pisac co o tym mysle.
          Myśli bliska wypowiedziom Mroziewicza. Lecz w twoim przypadku to może trochę zdumiewać.

          > Ty mozesz pisac po rosyjsku

          Owszem i mam zamiar nadal pisać po rosyjsku, o ile będzie zachodziła taka konieczność, bowiem uważam, że jesteśmy skazani na dialog z Rosjanami. Dialog, który za czasów Kwaśniewskiego został przerwany w atmosferze podobnej do twojej wypowiedzi. Wtedy niestety mieliśmy zbyt mało odwagi by temu się przeciwstawić.
          Prawdopodobnie nie wiesz, że w czasach sovietii przez Polskę przechodził jeden z najważniejszych szlaków przerzutowych, mających za cel wspieranie rosyjskiej opozycji.
          Z tych czasów pozostało wiele kontaktów, które stanowiły postawę do nawiązania dialogu
          gdy oba Kraje uzyskały wolność. Mniej więcej do połowy rządów Kwaśniewskiego w Polsce odbywało się wiele ciekawych spotkań nie tyko z udziałem Rosjan - w nich uczestniczyli
          również Litwini, Ukraińcy, Białorusini... Było wiele wartościowych dyskusji, dzielenia się opiniami i doświadczeniami. Polska, która w tym czasie miała już sporo doświadczeń w zakresie transformacji miała bardzo wiele do zaoferowania, tym samym nasza obecność na Wschodzie była by znacznie większa i istotniejsza jeżeli te kontakty nadal były rozwijane. Niestety ten bardzo istotny dialog został świadomie przerwany i zastąpiony niekończącym się festiwalem wzajemnego opluwania się. Jest wyjątkowo przykrym gdy widzi się z jaką radością opluwani są chociażby działacze Memoriału, którzy własną bezinteresowną pracą i wyłącznie własnym sumptem udokumentowali losy Polaków na Wschodzie w okresie stalinowskich represji (zrobili w tym zakresie kolosalną robotę, o której w Polsce praktycznie nikt nie wie).
          O ich pracy na rzecz Rodzin Katyńskich nie wspominam. To plucie jest dla mnie osobiście w pełni zrozumiałe.
          Przypomnę Tobie jedno z haseł rosyjskiej opozycji (zresztą dość starych): "Nie ma wolnej Rosji bez wolnej Polski". No tak, lecz Ty masz uprzedzenie do j. rosyjskiego, więc rzecz jasna, o nim nie słyszałeś. A tak na marginesie ponieważ w dyskusji z jednym z "rosyjskojęzycznych" zostałem wczoraj uznany za polskiego szowinistę i patologicznego rusofoba, to może eks-towarzysze ustalicie w tej sprawie wspólne stanowisko - przypuszczam, że Mroziewicz udzieli wam pomocy. Ostatecznie możecie podyskutować po francusku.
          • malkontent6 Re: Czesc pracy 28.10.10, 16:33
            walter622 napisał:

            > Owszem i mam zamiar nadal pisać po rosyjsku, o ile będzie zachodziła taka konie
            > czność, bowiem uważam, że jesteśmy skazani na dialog z Rosjanami.

            Ja nie rozumiem dlaczego mamy rozmawiac z Rosjanami po rosyjsku. To nas stawia na przegranej pozycji, bo dla mnie nie jest to język ojczysty i niestety nie potrafię się w nim tak wysłowić jak po polsku. Może znajdziemy inny język, znany powszechnie, który będzie słuzył jako platforma do kontaktów.
            • walter622 Re: Czesc pracy 28.10.10, 17:07
              malkontent6 napisał:
              > Może znajdziemy inny język, znany powszechnie

              Proponujesz esperanto ? Jak chcesz to możesz pisać na esperanto - przecież nikt Tobie tego
              nie zabrania.

              >nie potrafię się w nim tak wysłowić jak po polsku.

              No tak, lecz jak ktoś zna j. rosyjski to niewątpliwie jest obowiązkowo albo "komsomolcem" albo zdrajcą. Po twojej reakcji na pewien "rosyjskojęzyczny" post na temat A.Sołżenicyna
              dochodzę do wniosku, że jesteś bardzo skromny.
              • malkontent6 Re: Czesc pracy 28.10.10, 17:14
                Wołodia, na tym forum mówimy po polsku, bo... tak jakoś wyszło. Jeśli pojawiają się tutaj ludzie, którzy naszego języka nie znają (serdecznie witamy), to powinniśmy znaleźć wspólny język porozumienia. Polacy mojego pokolenia uczyli się rosyjskiego, ja przez pewien czas mówiłem po rosyjsku dość dobrze ale to było wiele lat temu.

                Esperanto byłoby świetnym rozwiązaniem ale jest tu mały problem - bardzo mało osób zna ten język.
                • walter622 Re: Czesc pracy 28.10.10, 17:22
                  malkontent6 napisał:
                  > bo... tak jakoś wyszło.

                  Azbestowy, Tobie tak ... wyszło?
                  > bardzo mało osób zna ten język.

                  To może tatarski ? Na przykład dialektem zachodnim ? Bardzo prosty język - gwarantuję tobie azbestowy, że przy mojej pomocy zaczniesz pisać po kilku tygodniach. A jakie mają piosenki ( o dziewczynach nie wspominając) .
                  Salem !
                  • jk2007 Re: Czesc pracy 28.10.10, 18:19
                    walter622 napisał:
                    > To może tatarski ?

                    www.tatar-inform.ru/news/2010/10/27/243021/
                  • malkontent6 Re: Czesc pracy 28.10.10, 19:23
                    walter622 napisał:

                    > Azbestowy, Tobie tak ... wyszło?

                    Co to znaczy "azbestowy"? Kilka razy juz pytałem i nadal nie mam odpowiedzi.

                    Nie tylko mnie tak wyszło. Zauważyłem, że prawie wszyscy na tym forum piszą po polsku.


                    > To może tatarski ?

                    Może być tatarski, tylko problem jest taki jak z Esperanto. Mało ludzi zna ten język.
                    • lwowiak51 a po hebrajsku? 29.10.10, 13:24
                      • darekvtb Re: a po hebrajsku? 29.10.10, 14:39
                        Ty to jajcarz jestes! :-)))
                        Sproboj!
                      • malkontent6 Re: a po hebrajsku? 29.10.10, 15:10
                        Hebrajski to też mało popularny język.
                        • lwowiak51 Re: a po hebrajsku? 29.10.10, 15:55
                          W Izraelu dosc popularny.
                          • malkontent6 Re: a po hebrajsku? 29.10.10, 16:10
                            lwowiak51 napisał:

                            > W Izraelu dosc popularny.


                            W Izraelu tak ale wśród bywalców tego forum raczej nie.
          • jk2007 Re: Czesc pracy 28.10.10, 17:02
            walter622 napisał:
            Ostatecznie możecie podyskutować po francusku.

            jak zwykle помесь нижегородского с французским ;-)
          • polski_francuz Dialog a monolog 28.10.10, 21:01
            "uważam, że jesteśmy skazani na dialog z Rosjanami"

            Dialog polega na obronie swoich interesow. Innymi, symbolicznymi slowy: Poalcy po polsku a Rosjanie po rosyjsku.

            A ogolnie, na to forum przychodzi wielu, tym ja, by polszczyzne odswiezyc. A nie w cyrylicy pisac.

            I mi sie zdarzylo napisac slowa, ba jeden czy dwa wpisy, po niemiecku, francusku czy angielsku. Ale, na milego Boga, nie watki cale.

            PF
            • walter622 Re: Dialog a monolog 29.10.10, 00:34
              polski_francuz napisał:
              > Innymi, symbolicznymi slowy: Poalcy
              > po polsku a Rosjanie po rosyjsku.

              A Niemcy będą tłumaczyli. Oni z dużą satysfakcją korzystają z tej sytuacji.

              > A nie w cyrylicy pisac.

              Przecież nikt Ciebie do tego nie zmusza.

              > zdarzylo napisac slowa, ba jeden czy dwa wpisy, po niemiecku

              Wiesz, pamiętam jak niejednokrotnie kokietowałeś Evę po niemiecku (całkiem przyzwoicie) lecz uznałem, że nie jest to powód do wytykania Tobie znajomości języka niemieckiego, a okazja była równie przednia - byłoby to poniżej pewnego poziomu przyzwoitości.
              • eva15 Re: Dialog a monolog 29.10.10, 01:19
                walter622 napisał:

                > polski_francuz napisał:
                > > Innymi, symbolicznymi slowy: Poalcy
                > > po polsku a Rosjanie po rosyjsku.
                >
                > A Niemcy będą tłumaczyli. Oni z dużą satysfakcją korzystają z tej sytuacji.

                BARDZO TRAFNE.


                > > A nie w cyrylicy pisac.
                >
                > Przecież nikt Ciebie do tego nie zmusza.

                P_F chce najwyraźniej zmusić a raczej przekonać, by inni nie pisali...

                > > zdarzylo napisac slowa, ba jeden czy dwa wpisy, po niemiecku
                >
                > Wiesz, pamiętam jak niejednokrotnie kokietowałeś Evę po niemiecku (całkiem przy
                > zwoicie) lecz uznałem, że nie jest to powód do wytykania Tobie znajomości język
                > a niemieckiego, a okazja była równie przednia - byłoby to poniżej pewnego pozio
                > mu przyzwoitości.

                Jak wyżej.

                Ogólnie - P_F wyłożył się niesamowicie. . Inna rzecz, że zgodnie z jego metodą refleksji, co co wynika i z innych postów, ytel, że w łagodniejszej niż dotąd formie.
                • eva15 Tłumacze polsko-rosyjskich rozmów 29.10.10, 01:22
                  eva15 napisała:

                  > walter622 napisał:
                  >
                  > > polski_francuz napisał:
                  > > > Innymi, symbolicznymi slowy: Poalcy
                  > > > po polsku a Rosjanie po rosyjsku.
                  > >
                  > > A Niemcy będą tłumaczyli. Oni z dużą satysfakcją korzystają z tej sytuacji.
                  >
                  > BARDZO TRAFNE.
                  >

                  Dodam jeszcze tylko, że i Sarko włączył się również jako tłumacz.
                  • eva15 Re: Tłumacze polsko-rosyjskich rozmów 29.10.10, 01:36
                    Polskie elity, mądre niczym nasz P_F - podobnie dumne z tego, że nie mają z Rosją wspólnego języka - już nawet zwykłego kontraktu gazowego z Moskwą nie umieją same podpisać. Gnają po pomoc do EU, konkretnie do Oettinega - komisarza de energetyki (Niemca).
                    Ha, ha. Wyobraźmy sobie, jak Niemcy gnają do Sikorskiego o podpisanie zgody na rurę Ribbetrop-Mołotow.
                    • polski_francuz Granica historyczna i sciezka w przyszlosc 29.10.10, 08:34
                      Granica historyczna to granica wlasnie tego alfabetu lacinskiego.

                      Polska weszla w krag wplywu Rzymu (i pozostala przy Watykanie do dzisiaj) a Rosja moskiewska, jak sie dawniej mowilo, pod wplywy polityczne azjatyckie i glownie Tatarow sprytnych wojownikow ale dennych administratorow a kulturalnie - Bizancjum.

                      Inna granica to granica uleglosci krolom. Jakos nikt w naszym kregu kulturalnym nie ulega tak wladcom. Ulegamy instytucjom i im jestemy wierni.

                      Nie mieszajmy do tego aktualnej polskiej polityki. Napietnowanej, niezrozumieniem wlasnego narodu. Ktorej jedna strona widzi Polske idealistycznie a druga na wszystko pozwala. Brakuje kulturalnego cementu solidarnosci/elit/dumy z dokonan, ktory Niemcom pozwolil sie zjednoczyc w 15 minut i w pol godziny po zjednoczeniu walnac z grubej Berty w Paryz.

                      Polska szuka swojej drogi w przyszlosc. Droge jaka przystoi sredniej wielkosci krajowi. O mieszkancach majacych wielki charakter i historyczna dume i o intelogencji ponad przecietna.

                      NA PEWNO te droga nie bedzie poddanstwo jednym czy drugim. I o tym ciagle pisze.

                      PF
                      • walter622 P-F w oparach mitów 29.10.10, 13:19
                        polski_francuz napisał:
                        > Tatarow sprytnych wojownikow ale dennych administratorow

                        Wybacz P_F , ale po twoich ostatnich postach odnoszę wrażenie, że cierpisz obecnie na "trudne dni", no a znajomość historii i kultury nie jest twoją specjalnością. Tym też można tłumaczyć twoją kolejną wpadkę o Tatarach. Kompletna niewiedza i opieranie się na stereotypach. Ostatecznie nic w tym dziwnego - w polskiej nauce funkcjonuje o Tatarach praktycznie jedna publikacja Grekowa/Jakubowskiego ( z przed ponad 70-u lat i w dodatku tłumaczenie z "wrażego" języka zaborców) i dwie niewielkie książeczki Podhorodeckiego
                        (akurat jedną wznowiono), niestety z dość licznymi błędami, co nie dziwota, bo był on świetnym specjalistą od polskiej wojskowości ale bardzo kiepskim znawcą spraw ordyńskich.
                        Wiedzę zastąpiono kilkoma stereotypami i na tym poprzestano - wiadomo niebezpieczny i wyjątkowo uciążliwy przeciwnik i na dodatek Muzułmanin. Mitowi "dzikiego Tatara" przeciwstawiano mit "przedmurza" i wyższości kulturowo-cywilizacyjnej, co nie przeszkadzało ubierać się na wschodnią manierę.
                        Lecz jeżelibyś pokonał lenistwo i zapoznał się z zagadnieniem Tatarów byłbyś kompletnie zaskoczony. Oni stworzyli (opierając się na Chińczykach i Sogdyjcach) dobrze funkcjonujące państwa, z wyjątkowo sprawną administracją, w swoich rozwiązaniach znacznie wyprzedzające ówczesną zach. Europę. Przykładów w tym zakresie można wskazywać wiele - poprzestaniemy na jednym dość interesującym przepisie, który zabraniał jakichkolwiek prześladowań o podłożu wyznaniowym lub narodowościowym - za naruszenie tego prawa bezwarunkowo karano śmiercią. A w tym czasie w zach. Europie na stosach masowo palono innowierców.
                        Gdy zapoznasz się z ich przepisami sanitarnymi, dotyczącymi zasad budowania miast , to wpadniesz w osłupienie - takie przepisy w zach. Europie wprowadzono dopiero na początku XX w. W tym zakresie przykładów można wskazywać wiele. No ale poprzestajemy na
                        bajce o "dzikim Tatarze" bo po prostu z lenistwa nie chce nam się czytać, no może ta niechęć ogranicza się wyłącznie do książek wydanych w obcych językach.

                        W sposób dość prymitywny sprowadzasz roję języka do funkcji symbolicznej (samej w sobie niczego nie niosącej) kompletnie odrzucając zasadniczą jego rolę - środka komunikacji i wymiany informacji. W efekcie takiego podejścia bujasz w oparach mitów, między innymi,
                        o "dzikich Tatarach". Natomiast wyzwiska i obelgi formułowane na tym forum niewątpliwie wprawiają ciebie w niesamowitą radość - jak by nie było są one formułowane w twoim języku ojczystym.

                        > intelogencji ponad przecietna.

                        Bez solidnej wiedzy, a nie wiecznego bujania w mitach, ta "inteligencja" ma bardzo znikomą wartość.
                        • polski_francuz Walter nie badz jak Swierczewski 29.10.10, 13:32
                          "Oni stworzyli (opierając się na Chińczykach i Sogdyjcach) dobrze funkcjonujące państwa, z wyjątkowo sprawną administracją, w swoich rozwiązaniach znacznie wyprzedzające ówczesną zach. Europę."

                          Hm, nie takie rzeczy pisal Jasienica - studnia mojej madrosci. I Mongolia, pozostalosc tatarska tez dobrym funkcjonowaniem nie blyszczy.

                          Ze juz nie wspomne o najazdeach tatarskich. Po ktorych pozostawaly blood, sweat and tears a nie dobrze funkcjonujace panstwa.

                          "Bez solidnej wiedzy, a nie wiecznego bujania w mitach, ta "inteligencja" ma bardzo znikomą wartość."

                          Raczej, bez zdrowego kregoslupa.

                          Pozdro

                          PF
                          • walter622 Kompletny nonsens 29.10.10, 14:40
                            polski_francuz napisał:
                            > Hm, nie takie rzeczy pisal Jasienica - studnia mojej madrosci.

                            Wybacz, przy pełnym szacunku do P. Jasienicy trzeba przyznać, że nie miał on dostępu chociażby do tekstów źródłowych pisanych w językach arabskim, perskim, osmańsko-tureckim, chińskim, ormiańskim, gruzińskim i rosyjskim - zagadnienia tatarskie postrzegał głównie przez pryzmat publikacji Grekowa/Jakubowskiego (no ale to praca obecnie posiada wyłącznie "antykwaryczny" charakter - wiele w niej zawartych też nie wytrzymało próby czasu) . Akurat wspomniane teksty dopiero ostatni czasy zaczęto odkrywać, porządkować i tłumaczyć - chociażby tłumaczenia archiwum Topkapi Sarayi, które są dostępne (zresztą nieliczne od połowy lat 90-ych - nadal trwają tłumaczenia wielu dokumentów z tego archiwum , przy tym każdy kolejny przetłumaczony tekst jest kolejna zaskakującą niespodzianką). Jak w każdej dziedzinie nauka się rozwija - również w zakresie historii cywilizacji ordyńskiej. W ostatnich 20-u latach w zakresie poznania cywilizacji ordyńskiej dokonano wielu zasadniczych odkryć i nastąpił fundamentalny przełom w rozumieniu tego fenomenu. Inna rzecz, że polska nauka jest praktycznie całkowicie odcięta od tych badań. Rzecz dość znamienna - polskie badania w tym zakresie jeszcze z początku XIX w. były uznawane, w pełni słusznie, za najbardziej rozwinięte - po tym ich całkowicie zaniechano. Tak więc pozostało tylko bujanie w mitach, a nie opieranie się na faktach.

                            > I Mongolia, pozostalosc tatarska tez dobrym funkcjonowaniem nie blyszczy.

                            Odnoszę wrażenie, że przejawiasz kompletne nie rozumienie w zakresie historii. Co ma wspólnego współczesna Mongolia do zagadnień z przed 800-600 lat ? A tak przy okazji
                            Mongolia nie jest pozostałością "tatarską" - obawiam się, że masz istotne problemy ze
                            rozumieniem samego terminu, który używasz - "Tatarzy".

                            > Ze juz nie wspomne o najazdeach tatarskich.

                            Co mają wspólnego najazdy tatarskie z funkcjonowaniem ich państw ?
                          • eva15 P_F a terra incognita 29.10.10, 14:59
                            polski_francuz napisał:

                            > Hm, nie takie rzeczy pisal Jasienica - studnia mojej madrosci. I Mongolia, pozo
                            > stalosc tatarska tez dobrym funkcjonowaniem nie blyszczy.


                            Co Ty wypisujesz, Mongolia pozostałością tatarską? Od Jasenicy się tego dowiedziałeś?

                            Oj, P_F, P_F, pozwolisz, że przypomnę Ci stosowne niemieckie powiedzenie: Schuster, bleib bei deinem Leisten.
                            • walter622 Re: P_F a terra incognita 29.10.10, 15:07
                              eva15 napisała:
                              > Schuster, bleib bei deinem Leisten.

                              No cóż, odnoszę wrażenie, że "Schuster" koniecznie chce zaskoczyć wszystkich odkryciami z zakresu historii ordyńskiej, a przy tym ewentualne (ba, nieuniknione) bolesne wpadki przypisać P.Jasienicy.
                      • eva15 Granica rozsądku i wiedzy P_Fa 29.10.10, 14:36
                        polski_francuz napisał:

                        > Granica historyczna to granica wlasnie tego alfabetu lacinskiego.

                        Granica CZEGO? Przypuszczam, że masz na myśli cywilizację europejską... Problem w tym, że jeżli już używasz alfabetu do wyznaczania granic, to może powinieneś wiedzieć, że Rosja wzięła swój alfabet i konfesję od Grecji - KOLEBKI kultury i cywilizacji europejskiej. To była jej podstawa samookreślenia u zaczątków państwowości i poprzez wielki następne, gdy religie grały zasadniczą rolę w kształtowaniu mentalności narodów.

                        Ponadto - jeśli wyznaczasz tak chętnie granice, to pamiętaj, że tak na prawdę Europa Zach. za rdzeń Europy (za prawdziwą Europę z jej kulturą i cywilzacją) uznaje państwa w granicach dawnego Cesarstwa Rzymskiego. Wszystko po za tym (włącznie z PL) , to barbarzyńcy, słabo rozwinięta ciemnota. I nawet tak bardzo się niestety ta "rdzenna Europa" nie myli. To tu w tych dawnych granicach Cesarstwa powstał rozwój myśli naukowej, filozoficznej, gospodarczej, podwaliny nowoczesnych państw, rozkwit kultury, szybki rozwój nauk technicznych i odkryć powodujący szybkie uprzemysłowienie. Reszta wlokła sięw ogonie, trochę kopiując, ale mało wnosząc. Mimo, że Cesarstwo dawno już upadło, granice w głowach i czynach pozostały poprzez całe wieki, a różnice się wręcz pogłębiały. Praktycznie dopiero teraz próbuje się je via EU w sposób skoordynowany likwidować.

                        > Inna granica to granica uleglosci krolom. Jakos nikt w naszym kregu kulturalnym
                        > nie ulega tak wladcom.

                        W polskim kręgu kulturowym faktycznie nie. Ale Europa Zachodnia zna wieki ABSOLUTYZMU , czyli podlegania silnej władzy cesarza bądź króla i zna innych "królów" absolutnych, którym ulegały całe społeczeństwa - jak choćby Hitlerowi, Musssoliniemu czy Franco. Dla tej "rdzennej Europy" władza absolutna nie jest pojęciem obcym.

                        >Ulegamy instytucjom i im jestemy wierni.

                        Eę, co masz na myśli, jakie instytucje? Polacy jeśli już czemuś ulegają to mitom (zwłaszcza narodowym) , ale nie instytucjom. Podleganie instytucjom to domena zachodnich społeczeństw obywatelskich (zwłaszcza tych protestanckich) . Już dawno słusznie zauważył Norwid, że Polacy to naród, ale nie społeczeństwo (czyli obywatele) .

                        Ech, P_F, masz myśli nieprzymyślane.
                        • walter622 Witaj Evo15 29.10.10, 14:58
                          eva15 napisała:
                          > Ech, P_F, masz myśli nieprzemyślane.

                          W dodatku z tymi myślami wyruszył na podbój historii ordyńskiej, kompletnie nie zdając sobie sprawy, że historia jest nauką równie precyzyjną jak matematyka i odwoływanie się do mitów
                          nie chroni od oberwania dwójki za kompletny brak w zakresie elementarnej wiedzy.
                          Szkoda P_F - zachowuje się kompletnie irracjonalnie - prawie jak doktorek.
                          • eva15 Witaj Walterze, 29.10.10, 15:03
                            No właśnie, coś nam się P_F zapędził w tematy, na których się zupełnie nie wyznaje, ale brnie z uporem. Można mieć skojarzenie z Januszkiem. Dotychczas o się w tym specjalkiował.
                          • polski_francuz Historia i ranga historyczna 29.10.10, 15:21
                            "historia jest nauką równie precyzyjną jak matematyka i odwoływanie się do mitów nie chroni"

                            To cos bardzo nowego. Ja ciagle myslalem, ze zalezy (najbardziej) od panujacych tendencji politycznych, (troche) od zrodel materialnych i w koncu od tego, kto, jak i dlaczego ja pisze.

                            Inaczej pisze ja Polak, ktory chce odzyskac swoja historyczna range a inaczej Rosjanin, ktory nie chce jej stracic.

                            PF
                            • walter622 Nonsensy 29.10.10, 15:50
                              polski_francuz napisał:
                              > To cos bardzo nowego. Ja ciagle myslalem,...

                              Być może dla Ciebie. Mylisz "naukę" z "propagandą" . Do końca XIX w. historię traktowano w
                              kryteriach "kartezjańskich". W początkach XX w. dostrzeżono i wielu temu uległo pokusie - możliwości dość powierzchownego wykorzystania dorobku z zakresu badań historycznych do uprawiania wszelkich odmian propagandy. Dość znamienny w tym zakresie przypadek osady Biskupin.

                              No, a sprawa historii ordyńców i jej interpretacje to już iście klasyczny przypadek, którego ofiarą (nie bez satysfakcji to dostrzegam) również i Ty jesteś ofiarą.

                              Niestety - historia jest równie precyzyjna jak matematyka. Wszystko pozostałe to wyłącznie mity dla gawiedzi. Mało tego nauką na tyle precyzyjną, że można z dużą dokładnością ustalić "białe plamy" i zagadnienia wymagające dalszych prac.
                              W przypadku historii ordyńców akurat dopiero obecnie docieramy do "stanowisk archeologicznych" i z pod zwałów "propagandy" wydobywamy zaskakujące odkrycia, całkowicie zmieniające sposób widzenia i rozumienia tej cywilizacji - jak wspomniałem
                              jedno z takich stanowisk - archiwum Topkapi Sarayi praktycznie jest niewyczepianym
                              źródłem takich odkryć . Dokumenty są pisane w kilku językach - w tym głównie osmańsko-tureckim i zachodnio-tatarskim ( z dużą naleciałością słownictwa różnych koczowniczych populacji), więc wymagają wyjątkowo skomplikowanej pracy tłumaczy i historyków - jest sporo problemów chociażby w zakresie samego zrozumienia słów, które były pisane arabskimi literami, mało przystosowanymi do tych języków.
                              Innym zaskakującym odkryciem było odkrycie zmian w tekstach kronik ruskich (niezgodność stylistyczna) - całkiem nie dawno dokonano tego odkrycia, co spowodowało, że dotychczasowe opracowania bazujące na tych tekstach stawiane są pod znakiem zapytania i pochodnym skutkiem również spostrzeżenia P.Jasienicy.

                              • eva15 Re: Nonsensy 29.10.10, 16:11
                                Nie, tylko fakty są w historii precyzyjne, ale nie ich interpretacja. Ta podlega subiektywizmom nieznanym w naukach ścisłych.
                                • malkontent6 Re: Nonsensy 29.10.10, 16:20
                                  eva15 napisała:

                                  > Nie, tylko fakty są w historii precyzyjne, ale nie ich interpretacja.

                                  Masz na myśli okolice Katynia?
                              • mongolszuudan Re: Nonsensy 30.10.10, 22:13
                                А можно поподробнее какие такие тюркские архивы и где открыли и какие русские известные источники оказались фальшивками? Кроме "Книги Велеса", естественно, вера в правдивость которой означает автоматически признание себя больным на всю голову шизофреником. И как давно и для кого история стала точной наукой? Я в первый раз слышу такое. Хотя, конечно, определенные исторические законы имеются, но это совсем не то, что может быть измерено линейкой и циркулем. Как другая гуманитарная наука литература. Даже археологию, которая возникла в результате синтеза гуманитарной науки истории и множества различных естественно-научных дисциплин не принято называть точной наукой, хотя есть стремление для достижения этого, но одними математическими формулами археологических открытий и явлений отнюдь не описать, слишком многое приходится описывать языком лингвистики, психологии, сравнительной этнографии, поэзии, литературы и фольклора, изобразительного искусства, письменной истории, наконец. Что касается изготовления фальшивок, которые появляются одна за другой в последние пару десятилетий, следует признать, что именно тюрки, особенно из стран бывшего СССР в этом деле настоящие чемпионы мира и супер мастера псевдоисторического фантэзи, каких, право, еще свет не видывал. Примеры: всякого рода «Джагфар Тарихы», «Шан кызы дас&
                                • mongolszuudan Re: Nonsensy 30.10.10, 22:14
                                  Примеры: всякого рода «Джагфар Тарихы», «Шан кызы дастаны» и прочий бред национально озабоченных татаро-башкиро-казахских параноиков. Нечем не лучше и молодая тюркская национальная лингвистическая школа - достойный наследник раннего марризма и маразма одновременно. Понимаю твое дилетантское восхищение перед открывшимся для тебя недавно тюркским культурным наследием, но меру знать все же надо и уже пора. Никто не отнимает у отдельных оседлых земледельческих тюркских народов их великой средневековой культуры, но не надо обобщать их опыт на осталдьных тюрков - кочевых. Это были именно те презренные пацинакиты, о которых визхантийский историк Лев Диакон писал как о поедателях вшей. И именно наследником таких народов являются столь любимые тобой казахи - основной поставщик в древности половецких и ордынских орд, заполнявших Южную Европу, но отнюдь не прямыми наследниками культуры Ранних тюркских каганатов.
                                • walter622 Opary nonsensów 31.10.10, 15:39
                                  Stawiasz mnie w dość niewygodnej sytuacji. Autor ("właściciel") tego wątku wyraził swój sprzeciw odnośnie pisania w j. rosyjskim. Choć jestem temu pomysłowi stanowczo przeciwny, chciałbym uszanować jego wolę chociażby na jego wątku. Tak więc powinienem Tobie odpowiedzieć w j. polskim (obawiając się, że wiele z tej odpowiedzi nie zrozumiesz), a zarazem mając świadomość, że swoją wypowiedzią uruchomię lawinę twoich zupełnie bezsensownych wpisów w ... j.rosyjskim.
                                  Nie twierdzę, że badania historyczne odnoszą się do nauk ścisłych, lecz twierdzę, że unikają
                                  subiektywizmu i interpretacyjnej dowolności, dążąc do "precyzji". Przy tym rozwiązując pojawiające się problemy coraz częściej sięgającą po zdobycze innych nauk, w tym nauk ścisłych, tym samym stając się nauką coraz bardziej interdyscyplinarną. Oponowanie temu jest kompletnym nonsensem.
                                  W tym zakresie podałem przykład upadku Złotej Ordy (choć podobne zjawisko można również prześledzić w przypadku Wielkiej Ordy), w której czynnik długotrwałych zmian klimatycznych
                                  ("subiektywnie" nie dostrzegalnych i nie posiadających odwzorowania w "pierwoistocznikach", bowiem posiadających charakter rozłożonych w czasie) miał decydujące znaczenie dla gospodarki i funkcjonowania społeczeństw wchodzących w skład tych państw. Zagadnienia te ( w trochę innym aspekcie) były przedmiotem badań francuskich historyków począwszy od lat 50-ych XX w. i jak na razie nikt rezultaty tych badań tak stanowczo jak Ty nie oceniał - jako przejaw kompletnego "dyletanctwa". "Dyletanctwem" natomiast niewątpliwie jest formułowanie tego typu wniosków bez wnikliwego zapoznania się z rezultatami tych prac
                                  (na marginesie - taka postawa jest typowym przejawem maksistowsko-leninowskiej szkoły historycznej ).

                                  Co zaś się tyczy twoich pytań, odnośnie tureckich archiwów i problemów z interpretowaniem
                                  zapisów ruskich kronik to odsyłam do publikacji, w której znajdziesz odpowiedź na oba postawione pytania (mam nadzieję, że P_F nie poczuje się tym obrażony):

                                  Илья Зайцев. Между Москвой и Стамбулом. Джучидские государства, Москва и Османская империя ( начало XV - первая половина XVI вв. ) . Изд. "Рудомино"
                                  Институт Востоковедения РАН, Москва 2004 г.


                                  Mogę tylko wyrazić duże zdziwienie, że taki "wielki" historyk jak Ty nie dostrzegł tej publikacji,
                                  wydanej jak by nie było w twoim ojczystym języku i to w dodatku przez Rosyjską Akademię Nauk. Również z tego powodu nie zamierzam komentować twoje pozostałe wpisy, świadczące, że kompletnie nie jesteś na bieżąco w pracach dotyczących omawianych zagadnień, prowadzonych przez historyków, w dodatku twoich rodaków.

                                  Przy tym jeszcze raz sugeruję byś pisał mniej emocjonalnie, lecz z większym rozsądkiem i znajomością poruszanych tematów.
                          • eva15 Walterze, raz się nie zgodzę 29.10.10, 15:53
                            Historia nie jest nauką ścisłą i porównywanie jej z matematyką nie ma sensu. Może się starać o możliwie największą prezycję, ale porównywać się tego za bardzo nie da. W naukach ścisłych inna jst metodologia - z reguły matematyczna lub statystyczna, są modele, stawianie hipotez i ich weryfikacja, często poprzez doświadczenia empiryczne etc. Historia to typowa nauka humanistyczna ze wszystkimi jej niedociągnięciami (np. subiektywizmem).
                            • walter622 raz się nie zgodzę 29.10.10, 16:42
                              eva15 napisała: >
                              Historia nie jest nauką ścisłą i porównywanie jej z matematyką nie ma sensu.

                              Oczywiście nie jest to matematyka lecz mówienie o "subiektywizmie"? Tego "subiektywizmu" jest bardzo wiele w "historii vulgaris", przeznaczonej dla gawiedzi, natomiast w samych badaniach nie przeznaczonych dla plebsu dostrzega się to zagrożenie i od takiej opcji się odchodzi. Mało tego coraz częściej stosuje się właśnie metodologię zaczerpniętą z nauk ścisłych dla rozwiązywania pojawiających się problemów. Na przykład dzięki "biologicznej" metodzie zdołano zrozumieć mechanizm i przyczyny rozpadu Złotej Ordy. Również dzięki badaniom w zakresie zmian klimatycznych zrozumiano ogólne zasady mechanizmu migracyjnego.
                              Kiedyś wspominałem Tobie, jak siedzę od kilku lat w zagadnieniu dyfuzji i przemieszczenia etnonimów populacji koczowniczych - stosujemy również metody matematyczne - po prostu inaczej tego problemu nie da się rozwiązać - taka mieszanka historii, geografii, lingwistyki
                              i matematyki. Problemu, którego zupełnie nie dostrzega gawiedź, którą interesuje "kto, kogo, jak i ile", natomiast jak wspomniałem, dla osób siedzących w tym temacie obecnie posiada kluczowe znaczenie, chociażby dla zrozumienia mechanizmów migracyjnych i granic obszarów, natomiast kwestia "kto, kogo, jak i ile" zupełnie jest pomijana. Tym się zajmowano, no może jeszcze 60 lat temu.
                              • eva15 Re: raz się nie zgodzę 29.10.10, 16:57
                                Ja się zgadzam, że i nauki historyczne się uściśla. Ale nie można iść w tym za daleko, bo to może bardziejn obraz zamazać, niż go rozjaśnić. Przykładem jest ekonomia zwłaszcza w ostatnim 20-leciu, z dawnej nauki społecznej naukę coraz bardziej zmatematyzowaną. I co, czy to coś dało? Czy lepiej przewidziano kryzysy i rozwiązłość tzw. międzynarodowych rynków finansowych? Czy lepiej objaśniono otaczający świat, odkryto coś ważnego?

                                Najlepiej objaśnił kapitalizm Marx w "Kapitale", książce o dużych walorach literackich, a nie matematycznych. Po dziś dzień jego słownictwo jest słownictwem ekonomii a wartość dodana , czymś z czym płacąc VAT, każdy ma na codzień doczynienia.
                                • walter622 Re: raz się nie zgodzę 29.10.10, 17:19
                                  eva15 napisała:
                                  > Ale nie można iść w tym za daleko, bo to może
                                  > bardziej obraz zamazać, niż go rozjaśnić.

                                  Z tym zamazywaniem jest dość skomplikowana sprawa. Właściwie już mamy obecnie do czynienia z "publicystyką historyczną" i nauką nic nie mająca wspólnego z tą "publicystyką". Ponieważ wiele problemów z zakresu badań historycznych nie jest możliwych do rozwiązania w "klasyczny" sposób stosuje się coraz częściej całkowicie nowe metody. Rezultaty tych badań dość często są w konflikcie z bytującymi poglądami, rozpowszechnianymi przez "publicystykę" i w dodatku są skomplikowane i mało "efektowne" .
                                  Mamy do czynienia z dość zaskakującym zjawiskiem, którego przykładem mogą służyć chociażby wypowiedzi P_F o tzw. "Tatarach". Niestety optykę postrzegania zamazują
                                  "publicyści" - sprzedają chodliwy i przystępny towar, w dodatku zawierający niesamowitą
                                  ilość błędów (chociażby kwestia tytulatury - większość "publicystów" wali tu elementarne byki, które bydełko nie dostrzega i powiela). Natomiast kogo interesuje kwestia chociażby etnonimów - P_F ma kłopoty nawet z jednym z najbardziej rozpowszechnionych
                                  i w związku z tym kompletnie nie wie o czym pisze (zwalając przy tym winę na P.Jasienicę).
                              • mongolszuudan Re: raz się nie zgodzę 30.10.10, 22:34
                                Na przykład dzięki "biologicznej" metodzie zdołano zrozumieć mechanizm i przyczyny rozpadu Złotej Ordy.

                                А вот это и называется псевдоисторическим дилетантством, когда за рассмотрение исторических проблем берутся специалисты не гуманитарных дисциплин. Причину искать надо в первую очередь в психологии людей и в экономических факторах, которые преимущественно и определяет законы по которым образуются и распадаются государства или иные временные социальные и политические объединения людей. Непосредственных биологических причин для этого не существует, кроме тех, которые определяют психику отдельных людей и целых человеческих популяций. Куда более существенны природно-климатические причины, которые приводят к смене экономических приоритетов, хозяйственно-культурных типов, характерных для той или иной территории, оказывают колоссальные воздействия на процессы объединения племен в государства, на упадок государств и обществ, являются толчком к массовым миграциям населения. Все это было изучено - и в основном на материале тюркских народов еще Гумелёвым, который, кстати, несколько переоценивал роль природно-климатического фактора, как источника пассионарности целых народов и цивилизаций.
                                • walter622 Re: raz się nie zgodzę 31.10.10, 15:42
                                  mongolszuudan napisał:
                                  > А вот это ....

                                  Na twój post udzieliłem powyżej wyczerpującej odpowiedzi, więc uważam sprawę za zamkniętą.
                                  Radzę zrezygnować z emocjonalnego tonu i skupić się wyłącznie na faktach. "Specu", który nie zna publikacji naukowych, wydawanych w jego ojczystym języku.
                                  • mongolszuudan Re: raz się nie zgodzę 09.11.10, 11:13
                                    Кто такой Илья Зайцев? Я не специалист по тюркской истории, больше занимался изучением финно-угорских древностей, но понятия не имею ни о каком Илье Зайцев, также как, уверяю тебя, 90 процентов тюркологов. Сейчас таких молодых специалистов, пишущих свои сенсационные монографии, на основе националистического бреда и псевдоисточников, которые десятками и сотнями штук каждый год "чудесно" находят в молодых странах тюркского мира (но никогда не показывают их специалистам из других стран), хоть жопой ешь. Читать весь этот бред не хватит жизни. Реально от времени Золотой Орды сохранилось пара десятков письменных источников - все они давно известны и ничего нового нет и, скорее всего, быть не может. Средняя Азия или Татарстан с Башкортостаном не те места, где можно надеяться найти древние библиотеки, занесенные песками. Через пару десятилетий все эти "научные" работы и открытия младотюркологов будут стоить дешевле той бумаги, на которой они напечатаны. То же самое с украинской и белорусской чудесной историей, которую скрывали веками разные оккупанты, а теперь только она смогла себя заявить на весь мир. Читай этот бред, если тебе нравится. Это много говорит о твоем не дилетантизме.
                                    • walter622 Re: raz się nie zgodzę 09.11.10, 15:28
                                      mongolszuudan napisał:

                                      > Кто такой Илья Зайцев? Я не специалист по тюркской исmории...

                                      Dobrze, że masz tego świadomość. A że nie wiesz, kim jest wskazany autor - to wyłącznie twój problem. Jest autorem między innymi fundamentalnego dzieła "Астраханское Ханство", które jest powszechnie znane w kręgach historyków - jeżeli nie znasz Илья Зайцев to historykiem niewątpliwie nie jesteś.
                        • polski_francuz Rechthaberische Atena a zadluzona Grecja 29.10.10, 15:01
                          "Rosja wzięła swój alfabet i konfesję od Grecji"

                          Alfabet od Cyryla i Metodego i religie od Grekow ale nie starozytnych, jak sugerujesz miedzy wierszami, ale od nowozytnych. Tych juz mniej dajacych przyklad ale idacych swoja droga. Inna niz zachod. Do dzis zreszta, Grecja pasuje do Europy, tak jak Turcja albo inne dumne z siebie a leniwe ekonomicznie panstwa. Ktore dzisiaj slya glownie z dlugow niedosplacenia.

                          "Mimo, że Cesarstwo dawno już upadło"

                          Limes konczyl sie w Kolonii chyba. Wlasnie tam gdzie sie na przyszle metro zwalila biblioteka. Taka jest tez pozostalosc lacinska w Niemczech. Troche balaganiarska wlasnie.

                          "Ale Europa Zachodnia zna wieki ABSOLUTYZMU , czyli podlegania silnej władzy cesarza bądź króla i zna innych "królów" absolutnych, którym ulegały całe społeczeństwa - jak choćby Hitlerowi, Musssoliniemu czy Franco."

                          Pomieszanie z poplataniem. Absolutyzm to Ludwik XIV czy Fryderyk II a nie Hitler czy Mussolini. To byl faszyzm. Slepy zaulek, ktory potrwal nie za dlugo na europejskiej ziemi. Najdluzej w Hiszpanii. Gdzie INSTYTUCJA krola przyczynila sie do blyskawicznego powrotu demokracji. Ze juz o Anglii, najwierniejszej swoim instytucjom, nie wspomne.

                          Tak i do dzisiaj pozostalo. Möchtegerne dyktatorzy europejscy jak Kaczynski czy Sarkozy oddali i oddadza swoje wladze jak przyszla pora. A Putin jakos tut sich schwer. I slusznie zreszta, bo cala Rosja sie na jego barkach opiera a nie na instytucjach.

                          "Norwid, że Polacy to naród, ale nie społeczeństwo"

                          Nareszcie cos rozsadnego. Dokladnie to jest polskim glownym problemem. I dlatego trzeba Polsce troche czasu dac na nauczenie sie zycia obywatelskiego.

                          PF




                          • polski_francuz Errata 29.10.10, 15:03
                            ...slyna...

                            Turcja jest ekonomicznym tygrysem ale to temat na inne opowiadanie.

                            Sorry

                            PF
                          • eva15 Oj, P_F 29.10.10, 15:44
                            > Alfabet od Cyryla i Metodego i religie od Grekow ale nie starozytnych, jak suge
                            > rujesz miedzy wierszami, ale od nowozytnych.

                            Twierdzisz, iż ja sugeruję, że w starożytnej Grecji było chrzecijaństwo? Umiesz Ty czytać, ze zrozumieniem?

                            >Do dzis zreszta, Grecja pasuje do Euro py, tak jak Turcja albo inne dumne z siebie a leniwe >ekonomicznie panstwa. Ktore dzisiaj slya glownie z dlugow niedosplacenia.

                            Takie jak np. Francja czy GB (ta ma długi wielkości greckich) , albo np. Hiszpania, bądź Włochy? Grecja idealnie do nich wszystkich pasuje. Niepasuje tylko do krajów protestanckich (z wyjątkiem zadłużonej GB). Katolicy i prawosławni zadłużają się najwyraźniej podobnie w starej EU.

                            > Limes konczyl sie w Kolonii chyba.

                            Niepotrzebnie się dalej z uporem pogrążasz, pisząc dalej głupstwa. Limesów w Europie było mnóstwo w różnych miejscach. Poniżej granicie limesu na terenach germańskich ( a propos Twojej granicy koło Kolonii):

                            www.limes-in-deutschland.de/kastelle.html

                            A tu o innych limesach rzymskich (m.in. w GB):

                            de.wikipedia.org/wiki/Limes_(Grenzwall)

                            Poza tym następcą Cesarstwa Rzymskiego było Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego o poniższych granicach:

                            pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99te_Cesarstwo_Rzymskie_Narodu_Niemieckiego


                            > Pomieszanie z poplataniem. Absolutyzm to Ludwik XIV czy Fryderyk II a nie Hitler czy Mussolini.

                            Faktycznie nie umiesz czytać ze zrozumieniem, nie rozumiesz najwyraźniej, co to KONJUNKCJA I CUDZYSŁOW. Przecież napisałam wyraźnie:

                            > "Ale Europa Zachodnia zna wieki ABSOLUTYZMU , czyli podlegania silnej władzy cesarza bądź króla i zna innych "królów" absolutnych, którym ulegały całe społeczeństwa - jak choćby Hitlerowi, Musssoliniemu czy Franco."

                            Skoro nie rozumiesz, to Ci po starej znajomości wytłumaczę: tych innych "królów" dlatego napisałam w cudzysłowie, bo nie byli to prawdziwi królowie. Ale mieli władzę absolutną równą tamtym prawdziwym. W poruszonym temacie wykazałam Ci po prostu, że Europa zna władzę absolutną i potrafiła jej ulegać, nie gorzej od Rosjan.

                            > Nareszcie cos rozsadnego.

                            Niestety, nie mogę Ci się tym samym odwdzięczyć.

                            • polski_francuz Das kannst du deinem Frisör erzählen! 29.10.10, 15:56
                              Masz Redewendung za Redewendung.

                              A czy ja cie do Twego sklepiku wysylam, jak zaczynasz pisac o superszybkich komputerach? Proponuje Ci wiec obnizyc nieco ton dyskusji.

                              A co do watku, to sadze ze spelnil swoja role i jakos zanikly pogwarki w cyrylicy.

                              Pozdro

                              PF
                              • eva15 Re: Das kannst du deinem Frisör erzählen! 29.10.10, 16:08
                                Ja się nie wypowiadam na tematy, o których nie mam pojęcia. W sprawie kompów zacytowałam Spiegla i nie wdawałam się w fachowe dyskusje, bo wiem, że jestem za "krótka" w tej dziedzinie.

                                Nie złość się, po prostu trudno nie polemizować z tym, co powypisywałeś. Słusznie zwrócią Ci uwagę Walter, że sam tępisz rosyjski, ale jednocześnie potępiasz Litwinów tępiących polski.


                                Jak miały nie zniknąć pogwarki p rosyjsku, skoro teraz to my ze sobą dyskutujemy. Mam nadzieję, że przy najbliższej okazji powrócą. Ja tam chętnie sobie odświeżam ten język. Może, jak mi do reszty zbrzydnie unijna poprawność polityczna, obłęd ekologiczny i antyterrorystyczne, zakazy palenia, używania żarówek, prstowanie ogórka etc., to jeszcze kiedyś dam nogę do Rosji? Np. na rencie....
                                • malkontent6 Re: Das kannst du deinem Frisör erzählen! 29.10.10, 16:17
                                  eva15 napisała:

                                  > Ja tam chętnie sobie odświeżam ten język.

                                  Forum GW miejscem odświeżania języka rosyjskiego!!! Ewciu, miło się tu z Tobą zawsze gawędzi i nie myśl, że nie chcę Cię tu więcej widzieć, ale fora rosyjskie są chyba lepszym miejscem do tego celu. A rozmowy równie pasjonujące i niecenzurowane. :)

                                  > jeszcze kiedyś dam nogę do Rosji? Np. na rencie....

                                  A dlaczego nie teraz? Kraj się rozwija, ludzie żyją w dobrobycie...
                                • polski_francuz Na rencie 29.10.10, 16:17
                                  czyli albo nigdy albo nie bedziesz miala za co.

                                  Nie tepie rosyjskiego ale tepie zaburzenie proporcji. Umiar trzeba znac mociumpani.

                                  PF

                                  • malkontent6 Re: Na rencie 29.10.10, 16:25
                                    Ciekawe jest to, że Ewa mówi o rencie a nie emeryturze. :)
                                    • polski_francuz Die Rente 29.10.10, 16:29
                                      jest po niemiecku, stad pewnie. Moze tez jeszcze roznica semantyczna (chyba?) renta to raczej srodki finansowe a emerytura to stan aktywnosci.

                                      PF
                                      • malkontent6 Re: Die Rente 29.10.10, 16:42
                                        Hmmm, no tak, już od dawna nie mam kontaktu z językiem Goethego i Karola Maya.
                                      • eva15 Re: Die Rente 29.10.10, 16:49
                                        Po niemiecku to Ty będziesz miał emeryturę (jeśli w ogóle). Tylko profesorowie są Emeritus (z łac.) Reszta ma albo Pensionen (Beamte) albo Renten (pozostali).
                                        • malkontent6 Re: Die Rente 29.10.10, 19:15
                                          eva15 napisała:

                                          > Reszta ma albo Pensionen (Beamte) albo Renten (pozostali).

                                          To znaczy, że Ty należysz do tych "pozostałych". Sozialhilfe?
                                          • polski_francuz Nie, nie 29.10.10, 22:12
                                            Ewa uzyla obiegowego slowa i to wszytko. Obiegowego, bo we Francji, Niemczech i Anglii ciagle o rentach sie pisze, sie mowi, sie strajkuje et j'en passe...

                                            A Ty masz pewnie rente przez kapitalizacje, he?

                                            Tutaj lud sie buntuje przeciwko.

                                            Pozdro

                                            PF
                                            • eva15 Re: Nie, nie 30.10.10, 00:42
                                              Miło, że mu wyjaśniasz, mnie już się nie chce reagować na każde błyskotliwości forumowiczów.
                                  • eva15 Re: Na rencie 29.10.10, 16:46
                                    polski_francuz napisał:

                                    > czyli albo nigdy albo nie bedziesz miala za co.

                                    Ha, ha, dobre, masz rację.

                                    > Nie tepie rosyjskiego ale tepie zaburzenie proporcji. Umiar trzeba znac mociumpani.

                                    Tępisz, tępisz, a teraz się rakiem wycofujesz. Spójrz na swój 1. post.
                                    • polski_francuz Tytul udanego watku 29.10.10, 17:18
                                      i jego pierwszy wpis musza (s) prowokowac dyskusje.

                                      O czym dobrze wiesz tworzac watki z serii "USA kaputt..."

                                      Tak wiec z rycerskoscia Boguchwala, ktory pomogl zonie ziarna mlec, nie wspomne przyslowia o zdzble i belce.

                                      PF
                                      • eva15 Re: Tytul udanego watku 29.10.10, 18:02
                                        No jest jednak różnica, ale OK. Ist schon gut. Frieden?
                                        • polski_francuz Paix 29.10.10, 18:10
                                          Niech Ci bedzie. Do nastepnego starcia:)

                                          PF
                                          • eva15 Мир 29.10.10, 18:22
                                            polski_francuz napisał:

                                            > Niech Ci bedzie. Do nastepnego starcia:)

                                            OK.
                                            • walter622 P_F wal w tarabany !!! 29.10.10, 18:56
                                              eva15 napisała:

                                              > OK.

                                              P_F , wal w tarabany - "dzicy" Tatarzy się zbliżają z niecnymi zamiarami !!!
                                              A na razie poznaj twarz wroga (śpiewającego pieśń "Tugan Jak"/ "Ojczyzna").

                                              Pozdr.
                                              Mergen z klanu tatarskiego Shirin.
                                              Salem !

                                              www.youtube.com/watch?v=Lgi2EKQ69aA
                                              • polski_francuz W nowym wcieleniu 29.10.10, 22:05
                                                jesli reinkarancja istnieje, postaram sie te wszystkie dziela o Tatarach przeczytac. W tym nie dam rady. jeszcze czeka mnie Rzeczypospolita Obojga Narodow i osiagne prog mojej niekompetencji.

                                                Pozdro

                                                PF
                                                • eva15 Re: W nowym wcieleniu 30.10.10, 00:39
                                                  Myślę, że wystarczy choć trochę poczytać. Nie musisz znać się na tym tak dobrze jak Walter, w końcu nie można być specjalistą od wszystkiego. Ale dobrze jest mieć przynajmniej podstawowe pojęcie w tematach, w których zabiera się głos. .
                                  • eva15 P_F, parę słów o urokach Rosji 29.10.10, 17:11
                                    Coś a propos wyjazdu do Rosji.
                                    Jakiś czas temu był w tv ciekawy reportaż o NDRowskim rolniku. Chłop ten po sprywatyzowaniu LPGs, gdy przyszła wolność, gospodarzył na własnym i szybko spostrzegł, że kontrole EU są gorsze niż kontrole LPG za komuny. Ilość papierów do wypełnienia i wysłania do EU, ciągłe mierzenie wszystkiego i ciągłe raporty (w zamian za subwencje) , nakazy, zakazy, kondyngenty produkcyjne zaczęły go dobijać. Chłop powoli tył z frustracji i dostał silnego nadciśnienia, wyglądał jak ogromna czerwona bania.
                                    Kiedyś przypadkiem wybrał się na wycieczkę do Rosji. Gdy wrócił dał swoje gospodarstwo w dzierżawę (przezornie nie sprzedał wszystkiego), wziął swoją babę i 80 świń i wyjechał na wschodnią Syberię. Początkowo na jakiś czas, by odpocząć od wariactwa Unii. W tym dość sensacyjnym wyjeździe towarzyszyła mu tv. Kilka lat później tv odwiedziła go na Syberii. Chłop ma w międzyczasie duży piękny drewniany dom, mnóststwo świń hodowlanych, schudł, nadciśnienie zniknęło, żyje wśród pięknej natury, czuje się zdrowy i WOLNY. Wolny, bo nikomu nie pisze w kółko raportów o swej działalności. Subwecji unijnych nie potrzebuje, bo świetnie żyje z własnej pracy. Ani myśli wracać. W międzyczasie koło jego domu powstało kilka następnych - ściągnął paru innych Niemców i wszyscy są zadowoleni. Wieczorami rosyjskie nauczyciielki uczą ich rosyjskiego....

                                    • eva15 Re: P_F, parę słów o urokach Rosji 29.10.10, 17:13
                                      Sorry, chodziło nie o wschodnią lecz o zachodnią Syberią - tam klimat nie jest tak ostry.
                                    • polski_francuz Sposob na obnizenie cisnienia 29.10.10, 17:21
                                      Wyjazd do Rosji to moze i niezly, choc troche drastyczny, sposob na obnizenie cisnienia. Ja, niestety, musze konsumpcje alkoholu ograniczac.

                                      Bis später

                                      PF
                                      • eva15 Re: Sposob na obnizenie cisnienia 29.10.10, 18:20
                                        Bardzo pomaga czosnek. Niestety najlepiej świeży.
                                    • malkontent6 Re: P_F, parę słów o urokach Rosji 29.10.10, 19:06
                                      Wzruszająca historia...

                                      Nie rozumiem tylko co Ty, Ewciu, jeszcze robisz w kraju należącym do EU.
                                    • jk2007 witaj Eva15! 29.10.10, 21:58
                                      tez o tym mysle
                                      newtimes.ru/articles/print/23441
                                      • eva15 Może wszyscy spotkamy sią na Syberii 30.10.10, 00:35
                                        No, ten Włoch to następny przykład.

                                        Nie wiem skąd ty chcesz się wynosić i czemu, ale dla mnie powietrze zachodnie i unijne jest powoli podobnie duszne, jak niegdyś dla wielu komunistyczne. Ten absurd kontroli, straszenia, zubożania całych społeczeństw, cała ta równia pochyła są głęboko chore i nic więcej. Gdyby nie zakorzenienie osobiste, to chyba dałabym już nogę.
                                        • walter622 Witaj Eva15 30.10.10, 00:58
                                          Jest kilka ciekawych miejsc. Osobiście polecam Y-kok, o którym już kiedyś pisałem.
                                          Y-kok "miejsce na końcu świata", miejsce wyjątkowo tajemnicze i wyjątkowo piękne.
                                          Tak przy okazji - na Ałtaju było w ubiegłym roku ponad 1 500 turystów z Niemiec.
                                          • eva15 Witaj Walterze, 30.10.10, 01:04
                                            walter622 napisał:

                                            > Tak przy okazji - na Ałtaju było w ubiegłym roku ponad 1 500 turystów z Niemiec

                                            Jeszcze trochę, a część z nich tam zostanie...
                                            • eva15 Re: Witaj Walterze, 30.10.10, 01:06
                                              Na forach niemieckich tubylcy coraz częściej piszą, że pora spadać. Jeszcze 10-15 lat temu takich wypowiedzi ze świecą byś nie znalazł.
                                        • polski_francuz Liebe Eva 30.10.10, 01:07
                                          jak wiesz dosc dobrze sie znam na ludziach.

                                          Zmiana jest dobra. Ale trzeba chciec i umiec walczyc. I sama wiesz, ze Syberia to jest taka walka, ze wiekszosc ludzi z zachodu by padla.

                                          I jeszcze jedno, co wiesz. Nie ma zmian na lepsze. Sa zmiany takie, ze niektore sprawy sie poprawiaja a inne pogarszaja.

                                          Liczy sie wola walki.

                                          PF
                                          • eva15 Re: Liebe Eva 30.10.10, 01:35
                                            polski_francuz napisał:

                                            > jak wiesz dosc dobrze sie znam na ludziach.

                                            Tego nie wiem, ale skoro tak mówisz...

                                            > I jeszcze jedno, co wiesz. Nie ma zmian na lepsze. Sa zmiany takie, ze niektore
                                            > sprawy sie poprawiaja a inne pogarszaja.

                                            To prawda. Dlatego nigdy nie była zwolenniczką emigracji, to mi prywatnie narzucono.
                                        • jk2007 witaj Eva! 31.10.10, 10:01
                                          ciekawostki
                                          newasp.omskreg.ru/alt_nem/
                                          www.bg-znanie.ru/article.php?nid=347394
                                          www.luther.ru:8080/church/history/460-2009-07-09-15-52-04.html
                • eva15 Re: Dialog a monolog 29.10.10, 01:24
                  korekta:

                  tyle, że w łagodniejszej niż dotąd formie.
    • bywszy1 Re: Jurgieltnicy+ 28.10.10, 14:13
      Oni zold i wczesniej pobierali.
      Jako przyklad:hrabiowie zold ten pobierali od cara ruskiego,krola pruskiego,cesarza austriackiego.
      W postaci pieniedzy i tytulow.
      A czy piekna mowa polsak mowili?
      A czy po jakiemus w ogole pisac umieli?
    • malkontent6 Re: Jurgieltnicy 28.10.10, 14:16
      Ja im kiedyś zasugerowałem, żeby sobie założyli oddzielne, rosyjskojęzyczne forum. To trochę dziwne, że prowadzą tutaj prywatne rozmowy po rosyjsku.
      • misterpee Re: rosyjski i inne jezyki 28.10.10, 15:50
        Bradzo przyjemnie ze od czasu do czasu sa seksty w jezykach innych niz polski, a jezyk rosyjski jest dla mnie jednym z najpiekniejszych. Chwala ze wielu z nas potrafi zrozumiec te jezyki.
        • malkontent6 Re: rosyjski i inne jezyki 28.10.10, 16:09
          Czy są jeszcze inne języki, które chciałbyś na tym forum zobaczyć?
    • rusek11 kosz. 28.10.10, 19:05
      prostytutka sie skarzy.
      • polski_francuz Glowa w kosz 28.10.10, 21:09
        i na kare ukamieniowania przez Czeczencow. Juz za samego nicka. Prowokuje.

        PF
    • jk2007 Tomsk 29.10.10, 08:57
      www.stosunki.pl/?q=content/tomsk-fotoreporta%C5%BC
    • jk2007 Skąd się biorą przeki 29.10.10, 09:11
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=swiat&name=290
      • darekvtb Re: Skąd się biorą przeki 29.10.10, 10:24
        Dobry tekst dla tych co nie kumaja po rusku :-))
    • felusiak1 pochodzenie 29.10.10, 13:41
      pochodzę z dolnego śląska napisał francuski. no a skad pochodzi twoja rodzina?
      z dolnego śląska? kiedyś znajomy litwin zrobił mi wykład o wielkim litewskim poecie.
      znajomy ukrainiec zachwalał wielkiego ukraińskiego poetę. znajomy francuz wprawdzie nie robił mi wykładu o wielkim francuskim poecie, gdyż nie potrafił czytać w jezyku poety.
      boy-żeleński przełożył balzaca na polski lepiej niż w oryginale.
      • polski_francuz A szczegolnie Stendhala 29.10.10, 13:53
        Julien Sorel byl bohaterem mojej mlodosci. I zgadzam sie, ze jego tlumaczenia byly kon-genialne.

        A Ty skad felusiak? Z Ukrainy, o ile pamietam. Stad ten nieznosny upor, he?:)

        PF
        • felusiak1 Re: A szczegolnie Stendhala 30.10.10, 03:17
          A Ty skad felusiak?
          z jakiej tam ukrainy. ja pół białorus, pół litwin, ćwierć tatara, cały polak i pół amerykańca.
    • joanna_on-line Re: Jurgieltnicy 29.10.10, 21:37
      marco_polo_1 napisał:

      > Dumny z tego pochodzenia i ze znajomosci pieknego polskiego jezyka, moze skomen
      > tuje proby zawladniecia tego forum przez cyrylice. Pisza tak pewnie Polacy, kto
      > rzy przewiduja powrot matuszki na nasze ziemie. I wlaza im juz poki czas w zad.
      > Aby sie zalapac na jakis rosyjski urzad.
      >
      > Juz takich cwaniakow mielismy przed rozbiorami. I zwano ich jurgieltnicy. Od ro
      > cznego zoldu placonego przez carska Rosje.
      >
      > PF
      >


      hmmm... dopiero zajrzałam na ten wątek... niby juz wiele/wszystko zostało powiedziane, ale chyba sie nie powstrzymam przed wtraceniem swoich 3 groszy...

      P_F znowu mnie zaskoczyłeś, ale tym razem negatywnie :(

      ja nie pamiętam rosyjskiego na tyle, by czytać swobodnie cyrylice i w sumie wolałabym, żeby na fs pisano raczej po polsku (albo chociaż jakieś abstrakty z wątków rosyjskich po polsku :D) - ale jak komuś po drodze po rosyjsku, no toż to jego sprawa, nikt nie zmusza ani do czytania ani do pisania w tym skądinąd pięknym języku

      Twoje porównanie do jurgieltników jest nie na miejscu :(
      • polski_francuz Pozadany skutek 29.10.10, 22:09
        Chwycilem sie moze przesadnych srodkow. Ale ta cyrylica mnie dosc wkurzala. Co mialem zrobic? Moze zastrajkowac jak to Francuz? Po pierwsze jest to nieskuteczne a po drugie niesluszne.

        Postaram sie popracowac na zmiane Twojej opinii.

        Pozdro

        PF
        • joanna_on-line Re: Pozadany skutek 29.10.10, 22:16
          polski_francuz napisał:

          > Chwycilem sie moze przesadnych srodkow. Ale ta cyrylica mnie dosc wkurzala. Co
          > mialem zrobic? Moze zastrajkowac jak to Francuz? Po pierwsze jest to nieskutecz
          > ne a po drugie niesluszne.
          >
          > Postaram sie popracowac na zmiane Twojej opinii.
          >
          > Pozdro
          >
          > PF

          oj P-F, P_F... czy sądzisz, że Twoje wystąpienie zmieni cos w kwestii cyrylicy na fs??? hehe śmiem watpić... a środki użyłeś co najmniej nieadekwatne... fajnie, ze wydajesz sie zdawać sobie z tego sprawę ;-)

          pzdr :-)

          ...
          Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów. by Stanisław Lem

          Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie. by igor_uk
          • polski_francuz Strategia a taktyka 29.10.10, 22:24
            poki co wiekszosc wpisow jest w alfabecie lacinskim. Nie glosmy jednak zwyciestwa przedwczesnie:)

            PF
            • joanna_on-line Re: Strategia a taktyka 29.10.10, 23:17
              PF do tej pory również większość wpisów była w alfabecie łacińskim ;-)


              PS. skąd u Ciebie taka awersja do j. rosyjskiego?
              • polski_francuz Re: Strategia a taktyka 29.10.10, 23:30
                Piszac wiekszosc mysle wszystkie.

                Dlaczego? Moi s.p. rodzice nie chcieli mnie obarczac przesadami narodowymi. I ruszylem w swiat nic nie myslac o Rosjanach ani o innych narodach (moze z wyjatkiem Niemcow). I poznawalem ich sam.

                I to co pisze z moich doswiadczen wynika. Co do Rosjan, trzeba sie szanowac i ani krokiem nie ustapic. Byc soba. I wtedy Cie powoli acz skutecznie uszanuja.

                Forum jest przykladem. Jakims polem walki. Moze lepiej konfrontacji.

                I w tej konfrontacji, jestem dumny z kraju urodzenia, jestem dumny z jezyka, i nikt mi nie podskoczy!

                Panimajesz?

                PF


                • joanna_on-line Re: Strategia a taktyka 29.10.10, 23:39
                  niet, nie panimaju ;-)

                  a powazniej... ja wychodze z załozenia, ze jeśli ktoś na polskim forum pisze po rosyjsku to znaczy, że jezyk polski jest dla niego za trudny, prawdopodobnie zna go biernie (no bo w przeciwnym razie po kiego grzyba by w ogóle wchodził na polskie forum?), ale wysłowić sie za dobrze nie potrafi - skoro znajduje rozmówców w swoim języku, to niech sobie korzysta - co w tym złego?
                  konfrontacja??? kogo z kim? to bez sensu - miejsca na posty nie brakuje :D
                  • polski_francuz Re: Strategia a taktyka 29.10.10, 23:44
                    Zycie to ciagla walka.

                    Pisanie po rosyjsku jest jej objawem. Na to reaguje. FS jest najczesciej wizytowanym forum GW i arena takich wlasnie walk.

                    Ktorym asystuje, wstyd przyznac, juz od 2005 roku.

                    PF
                    • joanna_on-line Re: Strategia a taktyka 29.10.10, 23:52
                      polski_francuz napisał:

                      > Zycie to ciagla walka.
                      >
                      > Pisanie po rosyjsku jest jej objawem. Na to reaguje. FS jest najczesciej wizytowanym forum GW i arena takich wlasnie walk.
                      >
                      > Ktorym asystuje, wstyd przyznac, juz od 2005 roku.
                      >
                      > PF

                      no cóż... nadal nie rozumiem - walka polega na używaniu języka rosyjskiego??? czy aby nie chodzi Ci jednak o treść owych postów pisanych po rosyjsku, bo to dwie różne rzeczy...
                      • polski_francuz Tresc i forma 30.10.10, 00:00
                        zyjemy w swiecie w ktorym forma zaczyna panowac nad trescia. Geniusz, nie majacy dobrych stosunkow z mediami, nie przekaze swojej wielkosci. Media nad nim zapanuja. Doswiadcza tego nasz polski geniusz polityczny Kaczynski Jaroslaw.

                        Wybor alfabetu jest jak wybor koloru pionkow (dla szachisty) czy wybor serwisu (dla tenisisty) jest proba narzucenia swego punktu widzenia.

                        A to rosyjscy szachisci i tensisci dobrze rozumieja. Lepiej uwierz mi.

                        PF


                        • joanna_on-line Re: Tresc i forma 30.10.10, 00:19
                          polski_francuz napisał:

                          > Wybor alfabetu jest jak wybor koloru pionkow (dla szachisty) czy wybor serwisu
                          > (dla tenisisty) jest proba narzucenia swego punktu widzenia.
                          >
                          > A to rosyjscy szachisci i tensisci dobrze rozumieja. Lepiej uwierz mi.


                          ok, szachiści i tenisiści ;-)
                          tylko widzisz P-F'ie ja wchodzę na fora gw dla rozrywki, informacji, towarzysko (nie mówię oczywiście tylko o fs) itp. - owszem lubię także pograć w ping-ponga, ale szachy??? nie - do tego to ja stanowczo wolę szachownicę lub real :-)

                          innymi słowy areną walki to fs dla mnie nie jest i nie będzie, panimajesz?
                          • polski_francuz Praktyka 30.10.10, 00:27
                            Hm, my dear, swiat raczej wyglada raczej jak ja go widze, niz na ten Twoj sposob widzenia. Nie to, ze mam zawsze racje, ale chyba jestem starszy od Ciebie i troche lepiej go poznalem.

                            Powiedzmy inaczej: ludzie z krotka praktyka pracuja inaczej niz ludzie z dlusza praktyka.

                            Zgodzisz sie na to?

                            Jakiej muzyki sluchasz?

                            PF

                            • joanna_on-line Re: Praktyka 30.10.10, 00:37
                              polski_francuz napisał:

                              > Hm, my dear, swiat raczej wyglada raczej jak ja go widze, niz na ten Twoj spos
                              > ob widzenia. Nie to, ze mam zawsze racje, ale chyba jestem starszy od Ciebie i
                              > troche lepiej go poznalem.

                              >
                              fs to nie jest świat - mamy kompletnie inne spojrzenie na zagadnienie :-)

                              > Powiedzmy inaczej: ludzie z krotka praktyka pracuja inaczej niz ludzie z dlusza
                              > praktyka.
                              >
                              > Zgodzisz sie na to?


                              aha, szczególnie lekarze, n'est-ce pas?
                              >
                              > Jakiej muzyki sluchasz?

                              teraz??? All India Radio :-)
                              • polski_francuz Odpoczniesz walczac 30.10.10, 00:48
                                moze to jest the issue mezczyzni lubia se powalczyc. Mamutow juz nie ma. Jakis substytut trza se znalezc.

                                W Niemczech, mozesz se pojezdzic po autostradach bez ograniczen szybkosci. W Polsce, kazdy moze zostac politykiem. A ja siem pytam co pozostalo polskim francuzom, a?

                                Se powalczyc na FS!

                                No to do nastepnego dnia:)

                                PF
                                • joanna_on-line Re: Odpoczniesz walczac 30.10.10, 00:54
                                  a walcz sobie do upadłego Polski Francuzie - ja nie bronie, bylebys to robił hehe po rycersku ;-) *)

                                  Dobranoc!

                                  *) juz widze jak mi się obrywa za to rycerstwo ;-)
                                  • polski_francuz Re: Odpoczniesz walczac 30.10.10, 01:00
                                    Postaram sie.

                                    Dobranoc Tobie tez.

                                    PF
                          • walter622 Re: Witaj Joanna_on-line 30.10.10, 00:42
                            joanna_on-line napisała:

                            > innymi słowy areną walki to fs dla mnie nie jest i nie będzie

                            Trudno postrzegać fs jako arenę "walki". Co najwyżej miejsce zbiórek chórku dość śmiesznych frustratów, wypowiadających się na wszystkie tematy i przeważnie nie posiadający elementarnej wiedzy w sprawach, w których się wypowiadają. W efekcie zamiast dialogu i argumentów co najwyżej sporo pustych sloganów i banałów, zaczerpniętych z miejscowych gazetek, a także im zwykle towarzysząca masa obelg. Innymi słowy treść wyjątkowo żałosna. Więc trza się skupić na formie, bo w zakresie treści kompletna mizeria i klapa.

                            Przy tym zabawne kryterium - wiecznej "walki", "walki" toczonej na wszelkie sposoby, czasami ( dość często) znaczonymi kartami, bo inaczej się nie da wygrać tej "walki", którą koniecznie trzeba wygrać.
                            A może by tak przestać "walczyć" i zacząć prowadzić rzeczową dyskusję. No ale wtedy
                            pojawi się kolosalny problem - brak elementarnej wiedzy, o samodzielnym myśleniu nawet nie śmiem wspominać.
                            • eva15 Co daje Polakom emigracja 30.10.10, 00:50
                              Otóż to. Nasz P_F walczy trochę jak PiS - nie na argumenty lecz na emocje. Zwalcza rosyjski, nie znając poglądów w nim wypowiadanych.
                              P_F jest arcypolski, emigracja nie rozszerzyła nadmiernie jego horyzontów. A skoro tak, to jaka z niej korzyść, tylko finansowa?
                              • polski_francuz Szlachectwo 30.10.10, 00:57
                                Emigracja daje pieniadze i wiedze fachowa, right!

                                Ewa, jestem polskim szlachcicem, czegoz mam sie wstydzic, na milego Boga?

                                Niemcy maja zu Guttenberga, 12 imion, i sie sprawdza jako minister i bedzie pewnie waszym kanclerzem. Szlachectwo niczym zlym nie jest.

                                Co do horyzontow to znow szukasz guza. Wiesz bowiem dobrze, ze emigracja horyzonty rozszerza.

                                Tu chodzi o kregoslup!

                                PF
                                • eva15 Re: Szlachectwo 30.10.10, 01:20
                                  polski_francuz napisał:

                                  > Ewa, jestem polskim szlachcicem, czegoz mam sie wstydzic, na milego Boga?

                                  Znasz Polaka, który nie jest szklachciem?

                                  (Du treibst langsam Unsinn, wem willst Du imponieren? Wenn Du schon so angeberisch bist und mich herausforderst, gib Deine Privatadresse. Dann werde ich mich vielleicht mit meinem Namen vorstellen, mal schauen, wessen Herkunft und Stammbaum besser ist).

                                  > Niemcy maja zu Guttenberga, 12 imion, i sie sprawdza jako minister i bedzie pew
                                  > nie waszym kanclerzem. Szlachectwo niczym zlym nie jest.

                                  Prawdziwe z tym się nie obnosi (chyba, że sprowokowane). A w ogóle - co to ma do tematu?

                                  > Co do horyzontow to znow szukasz guza. Wiesz bowiem dobrze, ze emigracja horyzo
                                  > nty rozszerza.

                                  Najwyraźniej nie każdemu.

                                  > Tu chodzi o kregoslup!

                                  Może, ale o jaki? Kaczyński też ma kręgosłup i jak każdy Polak szlacheckie pochodzenie.
                                  • eva15 Re: Szlachectwo 30.10.10, 01:23
                                    korekta:

                                    Znasz Polaka, który nie jest szlachcicem?
                                  • joanna_on-line Re: Szlachectwo 30.10.10, 01:32
                                    eva15 napisała:

                                    > polski_francuz napisał:
                                    >
                                    > > Ewa, jestem polskim szlachcicem, czegoz mam sie wstydzic, na milego Boga?
                                    >
                                    > Znasz Polaka, który nie jest szlachciem?

                                    hehe - ja nie jestem - jestem mieszanką chyba wszystkich warstw społecznych (no może bez kapłaństwa i wierchuszki arystokracji - przynajmniej z tego, co mi wiadome ;-)) z lekką domieszką krwi niepolskiej i czuje się z tym znakomicie, nie przyszłoby mi do głowy, żeby podawać się za szlachciankę :-)

                                    PS. skąd u Ciebie Ewo taki pogląd, że każdy Polak obnosi się ze swoim szlachectwem? dawno wyjechałaś z Polski? może to moda na emigracji...
                                    • eva15 Re: Szlachectwo 30.10.10, 01:48
                                      Skąd? Czytam właśnie P_Fa, czytam, co mówi Kaczyński, czytam polską prasę, często jestem w Polsce i rozmawiam z ludźmi - stąd.
                                      Chłopstwo było na Kresach w rdzennej Polsce była tylko szlachta.
                                      • joanna_on-line Re: Szlachectwo 30.10.10, 02:05
                                        eva15 napisała:

                                        > Skąd? Czytam właśnie P_Fa, czytam, co mówi Kaczyński, czytam polską prasę, często jestem w Polsce i rozmawiam z ludźmi - stąd.


                                        hmmm... no ja mieszkam w Polsce... czytam polska prasę, rozmawiam z ludźmi (hehe no nie z Kaczyńskim ;), znam oczywiście osoby, o których wiem, ze maja pochodzenie szlacheckie, ale im do głowy nie przychodzi, żeby się tym afiszować. Chyba znamy nieco inne Polski ;-)

                                        Chłopstwo było na Kresach w rdzennej Polsce była tylko szlachta.

                                        hmmm.. nie mówiłam tylko o chłopstwie... a w Warszawie tylko szlachta? w Górach Świętokrzyskich też? :-) no cóż... to chyba będę się musiała pogodzić z moim szlachectwem, przynajmniej po kądzieli :D
                                        • eva15 Re: Szlachectwo 30.10.10, 10:57
                                          Najwyraźniej nie wiesz, co to hiperbola jako stylistystyczny środek wyrazu. Więc słowo "wszyscy" bierzesz dosłownie jako wszyscy.
                                          • joanna_on-line Re: Szlachectwo 30.10.10, 11:39
                                            eva15 napisała:

                                            > Najwyraźniej nie wiesz, co to hiperbola jako stylistystyczny środek wyrazu. Więc słowo "wszyscy" bierzesz dosłownie jako wszyscy.

                                            najwyraźniej nie wiesz, że używając hiperboli jako stylistycznego środka wyrazu należy być przygotowanym na polemikę w przypadku "przegięcia" ;-)
                                            • eva15 Re: Szlachectwo 30.10.10, 17:21
                                              Ale jakiego "przegięcia"? Przecież gdybym napisała"wielu, częóć, bądź znaczna część" to nie byłoby hiperboli.
                                              • joanna_on-line Re: Szlachectwo 30.10.10, 21:06
                                                eva15 napisała:

                                                > Ale jakiego "przegięcia"? Przecież gdybym napisała"wielu, częóć, bądź znaczna część" to nie byłoby hiperboli.

                                                widzę, że spodobało Ci sie drązenie tematu - no to jedziemy... ;-)

                                                gwoli ścisłości - nie napisałaś "wszyscy" tylko: "każdy", ale to szczegół...

                                                powiem tak: jeśli ja napisze: przecież milion razy mówiłam ci, gdzie leży Ameryka. - no to te "milion razy" jest typową hiperbolą stylistyczną, czyli po prostu przesadą, wyolbrzymieniem itp.
                                                natomiast jeśli powiem: każdy człowiek na ziemi jest rasy białej - to tu juz słowo: "każdy" nie bedzie hiperbola stylistyczną, bo to nie jest przesada, tylko zwyczajny fałsz.

                                                porównanie może za mocne, ale chyba dobrze obrazuje zagadnienie... i hehe oczywiście czepiam się, bo lubie ;-)

                                                oczywiście mozna dopatrzeć się innej analogii - np. do zdania: "bo przecież każdy Polak jest lekarzem", ale tu mamy do czynienia z ironią, nie hiperbolą :-)

                                                pzdr :-)
                                        • polski_francuz Emigracja 30.10.10, 16:23
                                          powoduje, ze sie szuka identyfikacyjnego sedna.

                                          I dla mnie tym sednem, m.in. bylo wlasnie szlachectwo. Ale nie bede sie Ewa licytowal, na pewno jestem malym szlachetka. Z takich co pracowali w polu jak chlopi ale w rekawiczkach. A papiery szlacheckie mieli by nie isc do carskiego woja na 25 lat.

                                          PF
                                          • eva15 Re: Emigracja 30.10.10, 17:19
                                            polski_francuz napisał:

                                            > powoduje, ze sie szuka identyfikacyjnego sedna.
                                            >
                                            > I dla mnie tym sednem, m.in. bylo wlasnie szlachectwo.

                                            Dyskutowaliśmy o używaniu j. rosyjskiego na forum. Nie wiem, co z tym wspólnego ma Twoje obwieszczenie o szlachectwie.

                                            > A papiery szlacheckie mieli by nie isc do carskiego woja na 25 lat.

                                            Chłopi szli do woja na 25 lat? A kto pracował przez te lata w polu? Szlachta?
                                            Nie kpię, serio pytam, skąd masz to z 25 laty służby, bo ja jak dotąd nigdy tego nie słyszałam, ale tematu bliżej nie znam.
                                            • polski_francuz Re: Emigracja 30.10.10, 18:32
                                              "Dyskutowaliśmy o używaniu j. rosyjskiego na forum"

                                              Dyskusja sie tak potoczyla. Zreszta jak wiesz, kazdy mowi caly czas to samo, tematy sie tylko zmieniaja.

                                              "Chłopi szli do woja na 25 lat?"

                                              To ksiazki-wywiadu z Tadeuszem Konwickim zrobieonego/napisanego przez Nowickiego"Pol wieku czysca", ktora bardzo polecam i ktora tak czesto czytalem, ze sie prawie rozpadla:)

                                              Widze, ze to szlachta pracowala w polu, jak nieszlachta walczyla za Russischer Reich:)

                                              PF
                                              • eva15 Armia emerytów? 30.10.10, 19:43
                                                Jakoś trudno mi sobie wyobrazić armię złożoną w ca 40- letnich żołnierzy. To byłby ewenement w skali światowej. Ciekawe jakim cudem tacy "emeryci" mogliby wygrać z dziarskimi, świeżymi dwudziestoletnimi chłopakami z armii przeciwnika.
                                                Podobnie trudno mi sobie wyobrazić, by pola leżały 25 lat odłogiem i chłopki też - zamiast rodzić co roku nowe dzieci.
                                                No chyba, że pan latał od chałupy do chałupy, jak rok okrągły. Ale wtedy wiocha rychło zrobiłaby się (pół)szlachecka i znów pytanie - kto by na to pracował? Zwłaszcza, że w następnym pololeniu rodziłoby się niemało idiotów (bliskie pokrewieństwo).
                                                • polski_francuz Cezar i car 30.10.10, 19:53
                                                  brali na 20+ lat do woja.

                                                  Cezar dotarl do Kolonii a car na Kaukaz. Niech mnie lepiej nasz historyczny matematyk poprawi tu, bo moja wiedza o cezarskiej armii z Asterixa pochodzi. Ale Goscinny, ponoc, czytal ciut historie:)

                                                  PF
                                                  • eva15 Re: Cezar i car 30.10.10, 20:17
                                                    No fajnie, ale co z moimi pytaniami- co z ziemią i chłopkami leżącymi odłogiem?
                                                  • polski_francuz Twoje pytania 30.10.10, 21:04
                                                    to sa dobre pytania.

                                                    Trza by sie wczuc w psychologie owczesnych by moc na nie odpowiedziec. Statystyki matematycznej i urzedu zbierania danych podowczas nie bylo.

                                                    PF
                                                  • walter622 Re: Cezar i car 30.10.10, 21:18
                                                    eva15 napisała:
                                                    - co z ziemią i chłopkami leżącymi odłogiem?

                                                    Spoko, przecież nie przypuszczasz, że brali do woja wszystkich, tak, że w efekcie w
                                                    wiosce były tylko same baby, dzieciaki i starcy.
                                                    P_F nie ma racji w zakresie "urzędów" - spisy ludności były stosowane od czasów
                                                    najazdu Batu (początkowo dla potrzeb fiskalnych).
                                                  • walter622 Re: Cezar i car 30.10.10, 21:01
                                                    polski_francuz napisał:
                                                    > brali na 20+ lat do woja.
                                                    Asterixem nie będę się zajmował tylko "problemami" Twojej rodziny. Tu trochę nie tak.
                                                    Do 1793 r. - powoływano dożywotnio, w okresie od 1793 r. do 1834 r. powoływano na
                                                    25 lat ( tu faktycznie masz rację), w okresie od 1834 r. do 1874 r. na 20 lat, natomiast
                                                    od 1874 r. wprowadzono kolejną reformę, która przewidywała dla osób które ukończyły
                                                    20 lat ( Ustawa o powszechnym obowiązku wojskowym):
                                                    - dla wojsk lądowych: 6 lat zasadniczej + 9 lat w rezerwie i następnie przeniesienie do "opołczienia" (po ukończeniu 40 lat zwalniano z "opołcienia") ,
                                                    - dla marynarki wojennej: 7 lat zasadniczej + 3 lata w rezerwie i następnie "opołczenie".
                                                    Przy tym faktyczny okres służby zasadniczej był uzależniony od wykształcenia:
                                                    - 4 lata - dla osób, które ukończyły szkołę podstawową
                                                    - 3 lata - dla osób, które ukończyły szkołę miejską
                                                    - 1,5, roku - dla absolwentów gimnazjum
                                                    - 0,5 roku - dla absolwentów uczelni
                                                    Niestety, szlachta podlegała obowiązkowi służenia w wojsku ( to wynikało bezpośrednio z ich statusu społecznego) - tzw. "dożywotnia służba państwowa". Przy tym, z samego im przynależnego statusu otrzymywali stopnie oficerskie, tj. szlachcic nie był szeregowcem (za wyjątkiem sytuacji utraty statusu szlacheckiego). Przy tym należy zaznaczyć , że do okresu służby wojskowej zaliczano również okres studiów w szkołach wojskowych różnych szczebli.

                                                    Od obowiązku służenia w armii byli zwolnieni:
                                                    - osoby duchowne,
                                                    - członkowie sekt i wyznań religijnych ( tzw."konflikt sumienia"),
                                                    - miejscowa ludność Azji Środkowej, Kaukazu ( z tych tworzono zwykle tzw. "milicję") i
                                                    prawdopodobnie tzw. "ludów Północy".
                                                    Tak więc obawiam się P_F, że twoi przodkowie jeżeli się skutecznie wymigali od służby wojskowej to chyba byli sektantami (bez obrazy). Papiery ich nie chroniły, tym bardziej,
                                                    że masz na myśli tzw. papiery potwierdzenia statusu (tzw. "priczislenie do dworianstwa").
                                                    Przy tym, trzeba zaznaczyć, że w walkach prowadzonych na Kaukazie i Azji Środkowej
                                                    jednostki wojskowe ( tzw. "regularne' i "iregularne") były wysyłane na zasadzie rotacyjnej
                                                    - tj. nie całym składem osobowym, tylko częściami. Odnośnie Polski, to na Kaukazie walczyły jednostki stacjonujące w rejonie Białegostoku, Lublina i bodajże jeszcze jednostka wileńska.


                                            • walter622 Witaj Evo15 30.10.10, 18:40
                                              eva15 napisała:
                                              >co z tym wspólnego ma Twoje obwieszczenie o szlachectwie.

                                              He, he. Tłumaczy jego wielce niechętny stosunek do "Tatarów" - jako szlachcic litewski do tej pory w sennych koszmarach wspomina rzeź nad r. Worskla, w trakcie której beklarbek Edygej, dowodząc "kok-skrzydłem" wyciął w pień praktycznie wszystkich Giedyminowiczów.
                                              A był jeszcze chan Timur Kutluk na "ak-skrzydle" - lecz na los Litwinów w tej bitwie on miał
                                              wpływu.
                                              Tak to jest gdy, głównodowodzący W.k. Witold zamiast stoczyć bitwę (czyli jak to F_P rzecze "po męsku powojować") wolał przekonywać Tatarów Złotej Ordy by bili monety z jego podobizną, a na widok zbliżających się wojsk tatarskich natychmiast rzucił się do ucieczki, pozostawiając swoich podkomendnych na pastwę losu, czyli na "kesim".
                                              • polski_francuz Olgierdowicze 30.10.10, 19:02
                                                niezle sie Polsce przysluzyli przez prawie dwa wieki Jagiellonow. Chociaz komentarz Jasienicy jest im raczej nieprzychylny. Ton jest taki, jakby wykorzystywali Polske dla swoich celow.

                                                Jakie jest zdanie na ten temat obecnych, zmatematyzowanych juz, historykow?

                                                PF

                                                • walter622 Re: Olgierdowicze 30.10.10, 19:13
                                                  polski_francuz napisał:
                                                  >zmatematyzowanych juz, historykow?
                                                  Wybacz, jeżeli do mnie kierujesz swoje pytanie, niestety nie będę w tym zbytnio przydatny,
                                                  czego nie traktuj jako unik - po prostu mam zbyt nikłą wiedzę w ty zakresie by się kusić o
                                                  jakieś opinie. Lecz przypuszczam, że doktorek natychmiast przyjdzie z odsieczą.
                                                  Natomiast, jak będziesz miał jakiekolwiek zapytania odnośnie Turańczyków i Wielkiego Stepu
                                                  - to możesz liczyć na wszechstronną pomoc - w tym zakresie nie będę udawał skromnego.
                                                  • polski_francuz Re: Olgierdowicze 30.10.10, 19:31
                                                    Wystarczy opinia jakiejs nowszej ksiazki, ktora na ten temat czytales. Nie musisz swe opinie na aptekarskiej wadze wazyc.

                                                    PF
                                                  • walter622 Re: Olgierdowicze 30.10.10, 19:52
                                                    polski_francuz napisał:
                                                    > Wystarczy opinia jakiejs nowszej ksiazki

                                                    Z najnowszych książek to chyba warto zapoznać się z "Polityka Jagiellonów" H. Łowmiański -
                                                    solidnie wydana cegła - chyba jest jeszcze w sprzedaży (wydali bodajże w 2005 r.).
                                                    Więc do tej pracy odsyłam z pełną odpowiedzialnością.
                                                    Natomiast wybacz, ale jak wspomniałem, zajmuję się trochę inną tematyką by w sposób
                                                    odpowiedzialny się wypowiadać na zadany przez ciebie temat. Na przykład "Chanat Kasimowski" - w polskiej literaturze temat kompletnie nie opracowany - wyjątkowo ciekawe
                                                    zjawisko z niesamowicie rozproszonymi informacjami.
                                                    No ale jeżeli tak bardzo chcesz - to jest taki ciekawy temacik: "jarłyki gierejowskie" i ich konsekwencje dla losów Rzeczypospolitej (w trójkącie: Rzeczypospolita, Chanat Krymski i Rosja) - temat który wart jest co najmniej kilku doktoratów.
                                                  • polski_francuz Walter Ty badz czlowiek 30.10.10, 20:17
                                                    Ty mi napisz co Lowmianski n/t pisze w skrocie. Jesli czytalem. Zebys wiedzial ile ja musze czytac z mojej literatury fachowej to bys mi, ze wspolczucia, nowych ksiazek nie zadawal.

                                                    Dzieki z gory

                                                    PF
                                                  • walter622 Nie jestem człowiekiem 30.10.10, 21:12
                                                    polski_francuz napisał:
                                                    > Zebys wiedzial ile ja musze czytac z mojej literatury fachowej to bys mi,
                                                    > ze wspolczucia, nowych ksiazek nie zadawal.
                                                    Przestrzegam żelaznej zasady - nigdy nie wypowiadam się w sprawach, w których wiem,
                                                    że jest wielu znacznie lepiej rozeznanych osób. Niestety trza czytać - to tylko jakieś 700 stron, tym bardziej, że jak już wspomniałem książka "warta grzechu".
                                                    Żebyś wiedział ile sam teraz muszę czytać.
                                                  • polski_francuz Zasady 30.10.10, 21:24
                                                    kazdy ma swoje.

                                                    Ja staram sie dzielic czyli po naszemu compartimenter: co jest rozrywka jest rozrywka, co jest praca i przynosi pieniadze jest praca i, w koncu, co jest obowiazkiem gatunkowym - rodzine, zostawiam rodzinie.

                                                    I staram sie tych pol nie mieszac.

                                                    PF
                                                  • walter622 Ach, P_F 30.10.10, 21:59
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > kazdy ma swoje.

                                                    Owszem, każdy ma swoje. Dzielić się trzeba informacją posiadającą charakter obiektywny
                                                    ("gołe cyferki"), natomiast formułować opinie wyłącznie wtedy gdy jest się w tej dziedzinie chociażby "dobrym". Lecz jak są "lepsi", to warto ich słuchać wnikliwie i nie robić niepotrzebnego "szumu informacyjnego" - i tak jest w około śmietnik, to po co dodatkowo śmiecić.
                                                    Podsunąłem Tobie H. Łowmiańskiego nie przypadkowo - ostatecznie to też gość z Litwy i na dodatek specjalista w omawianej dziedzinie najwyższych lotów - jak o Jagiellonach to
                                                    tylko jego praktycznie każdą pracę trza zgryzać. Niestety, szkoda, że już zmarł.
                                                  • polski_francuz Praca a rozrywka 30.10.10, 22:13
                                                    widzisz Walterze, forum klasyfikuje jako rozrywke a nie jako prace. Jak juz napisalem kupie trzeci tom trylogii Jasienicy i na tym sie chyba zatrzymam. Chyba, ze ktos napisze jakas strawna ksiazke o naszych trzech zaborach.

                                                    Ksiazke o polskich Zydach "200 Jahre Zusammen" polecane przez Ewe kupilem z 10 lat temu, jak jeszcze mialem wiecej wolnego czasu. I doczytalem to jakiejs 50 strony. Za duzo faktow z obcej mi dyscypliny bym dalej sie wgryzal.

                                                    Ta historyczna wiedza musi byc wiedza przezuta i smacznie podana bym chcial czytac. Mam teraz Davisa knige o Wroclawiu i mecze ja powoli.

                                                    PF
                                                  • walter622 Re: Praca a rozrywka 30.10.10, 23:09
                                                    polski_francuz napisał:
                                                    > i na tym sie chyba zatrzymam.

                                                    Jak weźmiesz do ręki "Politykę Jagiellonów" to jestem pewien, że nie odpuścisz - to jest
                                                    "mercedes", przy niej Davis to tak w rejonie Trabanta lub Syrenki. "200..." to kompletnie ślepy zaułek - wypada w to wdepnąć, lecz nie wiadomo po co.
                                                    Dla rozrywki czytam teraz w przerwach Svena Chejdina - to był Gość - ponad 120 lat temu
                                                    w zimie sforsował trasę przez Pamir. Było jakież -40 C i 2 m śniegu, a on z lekkim sprzętem
                                                    tę trasę pokonał - do tej pory nikt tego nie był w stanie powtórzyć. Nawet nie wiadomo jak to się jemu udało (na kilku tysiącach kilometrów trasy stracił tyko jednego konia) - facet miał niesamowitego farta i charter. Tak więc czytam jego tomisko - ponad 500 str. obłożony mapami i sobie kombinuję .... No, ostatecznie można na Y-Kok - tam w sierpniu w dzień +20, a w nocy -15 C i wali śnieg. Trasa dokładnie rozpisana i co roku kilka ekspedycji ją zalicza.
                                                    Owszem, forum to rozrywka, ale po co śmiecić ?

                                                  • walter622 Kamyczek do ogródka 30.10.10, 23:41
                                                    Tak przy okazji zerknąłem na skądinąd znajomy temacik, akurat idealnie pasujący do twojego ogródka.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,50,118143619,,Stosunki_polsko_litewskie.html?v=2
                                                    Niestety, to są skutki zamykania się we własnych podwórkach i świadome zrywanie
                                                    jakichkolwiek prób podejmowania dialogu. Zamiast dialogu mamy do czynienia z
                                                    kompletną paranoją.
                                                  • polski_francuz Re: Kamyczek do ogródka 31.10.10, 08:21
                                                    Mozna to skomentowac ze taki zaciekly nacjonalizm jest odwrotnie proporcjonalny do wielkosci narodu w wprost proporcjonalny do roznosci narodow za granicami (Balkany czy Kaukaz).

                                                    Wiem, ze wizja wspolnej historii Litwinow jest zupelnie inna niz potomkow "wilniukow". Spotkalem kiedys na kiermaszu mloda i ladna Litwinke i sie ucieszylem, jakbym kogos bliskiego spotkal. A ona o Polakach jak o wrogach mowila: lekcewazaco i bez zadnego sentymentu.

                                                    W koncu Litwini sa etnicznie Baltami i maja jakies wspolne korzenie z Skandynawami. Polska kultura byla jednak dla nich Leitkultur, do czego nie chca sie przyznac.

                                                    PF
                                                  • walter622 Re: Kamyczek do ogródka 31.10.10, 14:23
                                                    polski_francuz napisał:
                                                    > Mozna to skomentowac ze taki zaciekly nacjonalizm jest odwrotnie proporcjonalny
                                                    > do wielkosci narodu
                                                    "Wielkości" w sensie dosłownym, czy w przenośni ?
                                                    Osobiście uważam, że skala "nacjonalistycznej zaciekłości" jest głównie pochodną samoizolacji lub odgórnie narzuconej społeczeństwu izolacji. Podobne procesy obserwuje się
                                                    (rzecz jasna w różnym nasileniu) praktycznie we wszystkich społeczeństwach Europy Środkowej i Wschodniej.

                                                    > mloda i ladna Litwinke /.../
                                                    > A ona o Polakach jak o wrogach mowila:

                                                    Znam bardzo wielu Litwinów (w tym młode i faktycznie bardzo ładne) lecz odniosłem inne wrażenie. Inna rzecz, że w swoim życiu sporo widzieli, przeżyli i zrozumieli. W ich postawie nacjonalistycznego fanatyzmu nie dostrzegłem.
                                                    Całą tę dzisiejszą nacjonalistyczna chryję zafundowali politycy, w ten sposób starający się
                                                    odwrócić uwagę od własnej bezradności w rozwiązywaniu bardzo poważnych ekonomicznych problemów , z jakimi się boryka się obecnie społeczeństwo litewskie. Ponieważ nie są w stanie dać społeczeństwu "chleba" zwiększyli dawkę "widowisk" - nie będą skarmiali lwom
                                                    swoich rodaków jeżeli maja pod ręka Polaków.
                                                  • polski_francuz Trudno powiedziec nie 31.10.10, 14:39
                                                    "Całą tę dzisiejszą nacjonalistyczna chryję zafundowali politycy, w ten sposób starający się
                                                    odwrócić uwagę od własnej bezradności w rozwiązywaniu bardzo poważnych ekonomicznych problemów"

                                                    Podobnie robi nasz Naboleon, kierujac niechec spoleczenstwa na cudzoziemcow i wyrzucajac z kraju rumunskich Cyganow.

                                                    Polska slusznie staje w obronie polskiej mniejszosci a zachowanie litewskich wladz bardzo mnie szokuje.

                                                    PF
                                                  • walter622 Re: Trudno powiedziec nie 31.10.10, 16:33
                                                    No i w tym miejscu powracamy do początku naszej dyskusji. Po uzyskaniu niepodległości
                                                    przez narody centralnej Europy był czas porządkowania wzajemnych relacji. Okres sovietii
                                                    "zamroził" wiele problemów i nagromadził kolejne, tak więc te "zamrożone" trupy zaczęły teraz wypadać z szaf. O niebezpieczeństwie pojawiania się pokusy wykorzystywania w bieżącej politycznej koniunkturze zaszłości historycznych wszyscy zdawali sobie sprawę.
                                                    Były próby podejmowania "oddolnego" wzajemnego dialogu, by również tego "zawirowania" uniknąć. Niestety ten dialog został świadomie przecięty, we wszystkich społeczeństwach politycy zaczęli rozkręcać "patriotyczny fanatyzm" ( zwróć uwagę chociażby na relacje słowacko-węgierskie) . Kto w tym dostrzegał niestosowność natychmiast był uznawany za "zdrajcę" (przy tym to się działo nie tylko w Polsce, znałem jednego ukraińskiego historyka,
                                                    który za swoje przekonania zapłacił najwyższą cenę - jego kilka lat temu zamordowano we
                                                    Lwowie).
                                                    Przy tym "inteligencja" dość skwapliwie skorzystała z okazji pozostania w błogim letargu, wychodząc z założenia, że "inni to załatwią" i zaczęła flirtować z nową władzą. No i teraz mamy pasztet, z którym nikt nie wie co robić - chociażby w omawianej sprawie - fundować kolejny "marsz na Kowno" ? - błyskotliwy, przez gawiedź lekko przyswajalny, kretynizm.
                                                    To co już mówiłem - skazani jesteśmy na dialog, uciążliwy, mało efektowny, wymagający wiedzy, wysiłku i woli. Przy tym zasadnicze znaczenie posiada nie kwestia języka (wybacz,
                                                    ale litewskiego poza kilkoma słowami nie znam, a oni w większości nie znają polskiego)
                                                    lecz kwestia celu, determinacji i konsekwencji. Dialogu, którego podstawą jest poszanowanie drugiej strony i chęć zrozumienia jej argumentów, co bynajmniej nie jest równoznaczne
                                                    z ich akceptacją - bez ich zrozumienia nie da się prowadzić dialogu i przekonania strony przeciwnej do swoich racji.
                                                    A tak na marginesie - władze litewskie z dużym niepokojem obserwowały poczynania
                                                    pani Borys - z Wilna do Grodna to chyba niecałe 100 km.
                                                  • polski_francuz Re: Praca a rozrywka 31.10.10, 08:25
                                                    "Polske Jagiellonow" wlasnie skonczylem i stad te pytanie o wspolczesna wizje roli Jagiellonow w historii Polski. Jasienica ich niezbyt szanowal, za brak odpowiedzialnosci (i brak potomkow meskich), brak solidnosci w dzialaniu (w traktowaniu Krzyzakow) i etniczny egoizm (wszystko na korzysc Litwy).

                                                    PF
                                                  • walter622 Kwestia kryterium 31.10.10, 18:36
                                                    polski_francuz napisał:
                                                    > i etniczny egoizm (wszystko na korzyść Litwy).

                                                    Problem w tym, że trudno oceniać ("jakościować") pewne zjawiska historyczne w oparciu o
                                                    współczesne kryteria. Naród i państwo narodowe są "podmiotem" stosunkowo młodym (Tobie bliżej - zwróć uwagę na napisy na francuskich monetach do i po Wielkiej Rewolucji).
                                                    Tak więc nie chodzi o "egoizm etniczny" lecz o "egoizm dynastyczno-rodowy". Natomiast na ile ten "egoizm" był w konflikcie z "narodowymi" interesami to w tamtych czasach nie posiadało znaczenia.
                                                    Taki mały przykładzik, pozostając nad r. Worsklą. Tę bitwę poprzedziły następujące wydarzenia. Chan Toktamysz utracił władzę w Złotej Ordzie na rzecz chana Timura Tukluka
                                                    i zbiegł ze swoimi zwolennikami na Litwę (ca. 10 tyś. osób). Gdy beklarbek Edygej z głównymi siłami pacyfikował na wschodzie opozycję, chan Timur Tukluk z nielicznymi oddziałami stał na zachodzie, nie spodziewając się jakiegokolwiek zagrożenia ze strony sąsiadów. Ta sytuacja została wykorzystana przez W.Ks. Witolda do podjęcia dość awanturniczej decyzji osadzenia Toktamysza w Saraju (tj. stolicy Z.O.) w zamian .... Została sporządzona z Toktamyszem ugoda na mocy której w zamian za okazaną pomoc przekazywał on W.Ks. Witoldowi we władanie Pskowszcyznę, Nowgorodczyznę, Moskovię i pozostałe ruskie księstwa (dość iluzoryczna obietnica).
                                                    Trzeba przyznać, że Królowa Jadwiga kategorycznie była przeciwna tej awanturze
                                                    (kobieca dociekliwość), nie widząc w tym żadnych interesów dla Polskiej Korony.

                                                    Gdy wojska pod wodzą W.Ks. Witolda przekroczyły granice Złotej Ordy zostały powstrzymane prze mało liczne oddziały chana Timura Tukluka, które nie były w stanie "w polu" przeciwstawić się W.Ks. Witoldowi. Emisariusze chana Timura Tukluka wszczęli negocjacje
                                                    (między innymi o tych nieszczęsnych monetach z wizerunkiem Witolda) do czasu przybycia oddziałów beklarbeka Edygej. No i zaczęła się bitwa w której W.Ks. Witold nie przejawił odwagi - rejterował się ucieczką. W tej bitwie Tatarzy wycieli ponad 90% polskiego kontyngentu (ocalało ca. 400 Polaków tylnej staży, broniącej przeprawy przez Dniepr).
                                                    Jak widać Królowa Jadwiga miała rację - zupełnie niepotrzebnie przelali krew za efemeryczne marzenia Witolda o litewskiej królewskiej koronie (po tej bitwie jemu się "odechciało").
                                                    Jedyna korzyść z tej bitwy to doświadczenia w niej zdobyte i z powodzeniem wykorzystane pod Grunwaldem, nie wspominając o oddziałach Dżalal ad-Dina.
                                                  • eva15 P_F, czytasz po rosyjsku? 31.10.10, 01:22
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > Ksiazke o polskich Zydach "200 Jahre Zusammen" polecane przez Ewe kupilem z 10
                                                    > lat temu, jak jeszcze mialem wiecej wolnego czasu. I doczytalem to jakiejs 50 s
                                                    > trony. Za duzo faktow z obcej mi dyscypliny bym dalej sie wgryzal.

                                                    Pooooważnie? Czytasz po rosyjsku i to już od 10 lat? No to czemu się buntujesz przeciw rosyjskiemu na forum?
                                                  • eva15 P_F, czytasz po rosyjsku? O polskich Zydach? 31.10.10, 01:29
                                                    polski_francuz napisał:
                                                    >Ksiazke o polskich Zydach "200 Jahre Zusammen" polecane przez Ewe kupilem
                                                    > z 10 lat temu, jak jeszcze mialem wiecej wolnego czasu.

                                                    I w tej Twojej kiążce było, jak piszesz, on POLSKICH Zydach? Poooważnie?

                                                    P_F, co Ty palisz? Gdzie tą trawkę dają we Francji, bo Holandia już nie chce... Na Twojej Fachhochschule?
                                                  • eva15 Re: P_F, czytasz po rosyjsku? O polskich Zydach? 31.10.10, 01:35
                                                    Dla wyjaśnienia - byś zrozumiał w czym temat: "200 lat razem" wydano TYLKO po rosyjsku i nie ma to NIC wspólnego z POLSKIMI Zydami.

                                                    P_F. czemu T się tak błaźnisz?
                                                  • eva15 Re: P_F, czytasz po rosyjsku? O polskich Zydach? 31.10.10, 01:39
                                                    korekta:

                                                    P_F. czemu Ty się tak błaźnisz?

                                                    Możesz to jakoś wyjaśnić?
                                                  • polski_francuz Pierwsze zdanie 31.10.10, 07:48
                                                    Solzenicyna bylo, ze po upadku krolestwa polskiego Zydzi znalezli sie w Rosji. Stad polscy Zydzi. Przedtem ich nie wpuszczano.

                                                    PF
                                                  • eva15 Re: Pierwsze zdanie 31.10.10, 11:55
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > Solzenicyna bylo, ze po upadku krolestwa polskiego Zydzi znalezli sie w Rosji.
                                                    > Stad polscy Zydzi. Przedtem ich nie wpuszczano.

                                                    OK, w ten sposób rzeczywiście "polscy". Podobnie jak po odzyskaniu niepodłegłości w 1918 r. Polskę zalała fala "rosyjskich" i zwłaszcza "ukraińskich" Zydów.
                                                  • polski_francuz In Amazon 31.10.10, 12:49
                                                    erhältlich:

                                                    www.buechervielfrass.de/archiv.php4?was=550
                                                    Ja kupilem w ksiegarni niemieckiej kolo Centrum Pompidou.

                                                    PF
                                                  • walter622 Fantastyka 31.10.10, 16:40
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > erhältlich:

                                                    Nie wiedziałem o wydaniu tej książki 2002 r. w j. niemieckim ( szukałem jej angielskiego wydania) - faktycznie fantastyczna sprawa.
                                                  • polski_francuz Rzucenie palenia 31.10.10, 08:14
                                                    trudna sprawa. Ty zdaje sie poddalas sie jakiejs kuracji opisanej w ksiazce. Mnie jakos samemu poszlo.

                                                    Trawe mam za blisko domu i nie moge jej palic, musze kosic.

                                                    PF
                                                  • eva15 Re: Rzucenie palenia 31.10.10, 11:57
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > trudna sprawa. Ty zdaje sie poddalas sie jakiejs kuracji opisanej w ksiazce. Mn
                                                    > ie jakos samemu poszlo.

                                                    6 lat nie paliłam, niestety znów zaczęłam...

                                                    > Trawe mam za blisko domu i nie moge jej palic, musze kosic.

                                                    To zasadź taką, którą można palić.
                                                  • polski_francuz Czytywalem po rosyjsku 31.10.10, 07:46
                                                    Czytywalem bo mam kilka fachowych ksiazek w tym jezyku z lat 70tych, ale obecnie wiekszosc z rosyjskich autorow pisze juz po angielsku.

                                                    200 lat razem mam po niemiecku. Po rosyjsku bym nie zmeczyl i ksiazki nie kupil.

                                                    PF
                                                  • eva15 Re: Czytywalem po rosyjsku 31.10.10, 11:53
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > 200 lat razem mam po niemiecku. Po rosyjsku bym nie zmeczyl i ksiazki nie kupil

                                                    Z tego co wiem, nigdy nie wydano tej całej ogromenj 2-tomowej książki. Po niemiecku jest tylko tzw. bryk (skrócone wydanie). Skąd masz całe wydanie? Pytam serio, bo nnic mi o tym nie wiadomo, by istniało, ale mogłam coś przeoczyć.
                                                  • eva15 P_F, zwracam honor, moja pomyłka 31.10.10, 12:46
                                                    Pomyliłam się sądząc, że nie ma niemieciego wydania. Książkę jednak wydano i to oba tomy, tyle, że odbyło się to tak cicho, bez zwykłego medialnego rozgłosu, że można było nie zauważyć.
                                                    Książkę można nabyć np. via księgarnia wysyłkowa "Amazon".

                                                    Tom I (lata 1795-1916):

                                                    www.amazon.de/Zweihundert-Jahre-zusammen-Alexander-Solschenizyn/dp/3776622873/ref=pd_rhf_p_t_1
                                                    Tom II (Zydzi w ZSRR):

                                                    www.amazon.de/Zweihundert-Jahre-zusammen-Juden-Sowjetunion/dp/product-description/3776650206
                                                  • polski_francuz Il n'y a pas de mal 31.10.10, 13:19
                                                    pomylic sie moze kazdy. Szczegolnie o tak poznej porze.

                                                    PF
                                                  • eva15 Re: Il n'y a pas de mal 31.10.10, 13:27
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > pomylic sie moze kazdy. Szczegolnie o tak poznej porze.

                                                    Nie, to nie to. po prostu zaufałam różnym wtórnym głosom medialnym na ten temat. A głosy twierdziły, że istniej tylko skrótowe wydanie. Okazuje się, że każdą info trzeba jednak samemu sprawdzać, najlepiej 2 x. Mea culpa, jeszcze raz.

                                                    Swoją drogą to ciekawe, że Niemcy tą książkę wydali.... Amis przemilczeli (z wyjątkiem kręgów akademickich) - tak twierdzą Niemcy. Powtarzam tu cudze opinie, nie chce mi się szperać po US-necie i sprawdzać.
                                                  • polski_francuz Pamietam wywiad z Solzenicynem 31.10.10, 13:50
                                                    jeszcze z Vermont (?) i na zdjeciu te dokumenty na stole u niego. Mimo, ze sam pisze ksiazki, jeszcze tak zawalonych stolow nie widzialem. Ciekawy jaki mial sposob pracy. Mnie by ilosc dokumentow zdeprymowala. Jak cos pisze to coraz czesciej gromadze dokumenty pod PDFem w formie elektronicznej.

                                                    Bez notatek sie nie obejdzie. Ale ich ilosc sie wyraznie zmniejszyla.

                                                    Pytanie jest inne, dlaczego Solzenicyn za ten temat wlasnie sie wzial?

                                                    PF
                                                  • eva15 Re: Pamietam wywiad z Solzenicynem 31.10.10, 14:05
                                                    Myślę, że wzięło się to z obserwacji otaczającego go świata, temat chodził za nim, jak twierdził, od dawna.
                                                    Muszę się teraz oderwać od kompa. Bis bald.
                                                  • walter622 Re: Pamietam wywiad z Solzenicynem 31.10.10, 17:00
                                                    polski_francuz napisał:

                                                    > Pytanie jest inne, dlaczego Solzenicyn za ten temat wlasnie sie wzial?

                                                    Po prostu nie unikał trudnych, nabrzmiałych tematów. W rosyjskim społeczeństwie to zagadnienie było (i nadal jest) bardzo istotne i w dodatku stanowi z jednej strony swoiste "tabu", a z drugiej narosło niesamowitą ilością mitów.
                                                    Nie unikał podejmowania się tematów trudnych, mając świadomość z tym związanej krytyki praktycznie ze wszystkich stron. Kolejna jego praca "Czerwony Krąg" - podobna sytuacja.
                                                    A że popełniał błędy - nie myli się tylko ten, co nic nie robi.
                                                    "Gdy rozum śpi rodzą się demony" - on walczył z demonami. Mam osobistą nadzieję, że tej walki nie przegrał.
                              • walter622 Re: Co daje Polakom emigracja 30.10.10, 01:02
                                eva15 napisała:
                                > Otóż to. Nasz P_F walczy trochę jak PiS
                                Dziwne. Całkiem bezwiednie użył słowa "walka" - działania destrukcyjnego, anty-kreacyjnego
                                i zwykle związanego z cierpieniem. Podświadomy nawyk "walczenia", lecz nie "tworzenia".
                                • polski_francuz Walka 30.10.10, 01:12
                                  moze i slusznie. PiS jest idealistyczny ale przegrywa.

                                  Dodajmy zatem, ze zwyciestwo jest niezbedne. I, ze trzeba o nie walczyc

                                  PF

                                  • walter622 Re: Walka 30.10.10, 01:20
                                    polski_francuz napisał:
                                    > Dodajmy zatem, ze zwyciestwo jest niezbedne. I, ze trzeba o nie walczyc

                                    A jak w amoku tej nieustannej walki uda się wreszcie wszystko rozpirzyć do podstaw to nastanie czas tworzenia nowego ładu - to chyba było hasło bolszevików ?
                                    Szanowny szlachcicu, pora kłycz powiesić na ścianie i zacząć budować.
                                  • eva15 Re: Walka 30.10.10, 01:25
                                    polski_francuz napisał:

                                    > Dodajmy zatem, ze zwyciestwo jest niezbedne. I, ze trzeba o nie walczyc

                                    Dokładnie tak mówi Kaczor. I przegrywa, bo nie rozumie, że to inna gra.
                                • adeninka Re: Co daje Polakom emigracja 23.11.15, 13:11
                                  emigracja otwiera nam oczy na inne narodowości, zaczynamy dostrzegać, to, co jest w naszym społeczeństwie zatrute i również, to co jest w nim lepsze niż w innych narodowościach. Tu przeczytasz o tym, co ja zauważyłam::

                                  adeninka.pl/ludzie/holenderska-swoboda/
                                  adeninka.pl/ludzie/cos-z-polaka-dla-holendra/
                                  adeninka.pl/zycie-za-granica/cos-z-holendra-dla-polaka/
                                  • adeninka Re: Co daje Polakom emigracja 23.11.15, 13:13
                                    tutaj jeszcze o tym, dlaczego warto emigrować

                                    adeninka.pl/x-powodow-do/7-powodow-dla-ktorych-warto-poznawac-inne-kultury/
                            • joanna_on-line Witaj Walterze622 30.10.10, 01:03
                              walter622 napisał:

                              > A może by tak przestać "walczyć" i zacząć prowadzić rzeczową dyskusję. No ale wtedy
                              > pojawi się kolosalny problem - brak elementarnej wiedzy, o samodzielnym myśleniu nawet nie śmiem wspominać.


                              za dużo oczekujesz po ogólnodostępnym forum na popularnej gw - to nie to miejsce i nie ta liga - tu pisać każdy może, trochę lepiej lub troche gorzej...

                              pamiętam na początku, jak zajrzałam na fs (to było jakoś w połowie roku 2008) to sobie pomyślałam, a zresztą może przemilczę, ale nie była to pochlebna opinia ;-) - potem jakoś parę tematów mnie wciągnęło, no i tak sobie tu zaglądam von Zeit zu Zeit (dostanę reprymendę od PF? - eee chyba nie, niemiecki mu nie wadzi;-)
                              faktycznie, jak ktoś to niedawno napisał... fs na wzloty i upadki :-)

                              pzdr :-)
                              • walter622 Re: Witaj 30.10.10, 01:25
                                joanna_on-line napisała:
                                > tu pisać każdy może, trochę lepiej lub troche gorzej...

                                Co niestety "widać, słychać i czuć"...

                                A tak przy okazji muzyka "dzikusów" - by podręczyć trochę P_F.

                                www.youtube.com/watch?v=qwEnAGzOIaQ&feature=related
                                • joanna_on-line Re: Witaj 30.10.10, 01:41
                                  walter622 napisał:

                                  > A tak przy okazji muzyka "dzikusów" - by podręczyć trochę P_F.
                                  >
                                  > www.youtube.com/watch?v=qwEnAGzOIaQ&feature=related

                                  ładne :-)

                                  to masz z nieco innych rejonów, ale chyba też "dzikich":

                                  www.youtube.com/watch?v=XAPzqAAvcTc&feature=related
                                  • walter622 Dzięki 30.10.10, 01:55
                                    joanna_on-line napisała:
                                    > to masz z nieco innych rejonów, ale chyba też "dzikich":

                                    www.youtube.com/watch?v=XAPzqAAvcTc&feature=related
                                    Wspaniałe! Wielkie dzięki.
                                    • joanna_on-line Re: Dzięki 30.10.10, 02:15
                                      :-)

                                      i dobranoc wszystkim!
                            • gringo68 cóż za samokrytyka webkomandy 30.10.10, 11:55
                              walter622 napisał:

                              >
                              > Trudno postrzegać fs jako arenę "walki". Co najwyżej miejsce zbiórek chórku doś
                              > ć śmiesznych frustratów, wypowiadających się na wszystkie tematy i przeważnie n
                              > ie posiadający elementarnej wiedzy w sprawach, w których się wypowiadają.
    • l-oxo-l Re: Jurgieltnicy 31.10.10, 10:23
      marco_polo_1 napisał:
      "Poczatek jezyka polskiego pisanego siega 1270 roku i brzmi tak: "Day, ut ia pobrusa, a ti poziwai" i zostaly powiedziane przez rycerza Bochuchwala na Dolnym Slasku, z ktorego i ja pochodze."

      Pierniczysz zwyczajnie że pochodzisz z Dolnego Śląska. Twoi dziadkowie lub rodzice przyjechali na Śląsk z Białostocczyzny , Wileńszczyzny może Wschodniej Galicji. Na 99% zaciągali z ruska lub wręcz mówili po ukaińsku lub białorusku które to języki są pisane w cyrlicy.
      Ci co pochodzą z Dolnego Śląska mają podwójne paszporty i wolą fora gdzie piszą nie w cyrlicy a wręcz po Niemiecku.
      • polski_francuz Lenistwo 31.10.10, 10:55
        powoduje, ze sie czyta pierwszy post i wyciaga opinie n/t calego watku. Tak jak bys przy przekraczeniu granicy amerykanskiej spotkal pogranicznika idiote i napisal "Amerykanie sa idiotami".

        Zadaj sobie trud i poczytaj caly watek to przestaniesz pierniczyc.

        PF
        • l-oxo-l Re: Lenistwo 31.10.10, 11:11
          polski_francuz napisał:

          > powoduje, ze sie czyta pierwszy post i wyciaga opinie n/t calego watku. Tak jak
          > bys przy przekraczeniu granicy amerykanskiej spotkal pogranicznika idiote i na
          > pisal "Amerykanie sa idiotami".
          >
          > Zadaj sobie trud i poczytaj caly watek to przestaniesz pierniczyc.
          >
          > PF
          Przeczytałem pierwszą wypowiedź i właśnie na nią odpowiedziałem. Więc w czym problem?

          • polski_francuz W tym 31.10.10, 11:16
            ze odpowiedz na twoja uwage znajduje sie w watku. Gdybys go przeczytal to bys moze dal inteligentniejszy komentarz.

            Chyba ze jestes pogranicznikiem...

            PF
      • j-k oxo-durnota 31.10.10, 11:21
        l-oxo-l napisał:
        > Ci co pochodzą z Dolnego Śląska mają podwójne paszporty i wolą fora gdzie piszą
        > nie w cyrlicy a wręcz po Niemiecku.

        oxo-durnota :)

        pomylil ci sie GORNY SLASK z DOLNYM ? :)))
        • l-oxo-l Re: oxo-durnota 31.10.10, 12:22
          Nie pomyliłem jednego Śląska z drugim. Jeśli chodzi o to co pisałem to jest podobnie i tu i tu. W Niemczech nie brakuje i tych i tych.
        • l-oxo-l Re: j-k- ciemna niedouczona zarozumiałość 01.11.10, 08:14
          Wiesz cymbale że kiedyś nie było podziału na Górny i Dolny. Dla tych którzy kiedyś mieszkali na tych ziemiach był tylko jeden Śląsk.
          • polski_francuz Kiedys 01.11.10, 08:23
            tak, ale Ty robiles aluzje o piszacych po niemiecku i po polsku Slazakach. A ci pochodza glownie z Gornego Slaska. Ci z Dolnego, jak slusznie piszesz to wilniucy (jak moi rodzice), lwowiacy i inni naplywowi.

            PF
    • przyjacielameryki Re: Jurgieltnicy 31.10.10, 14:31
      A niech piszą co chcą i jak chcą i cyrylicą. Ja tego nie rozumiem, nie czytam i mi to loto! J.rosyjski wśród młodego pokolenia nie istnieje w Polsce, zna go trochę starszego pokolenia - z czasów okupacji rosyjskiej. Ale w normalnych warunkach, w wolnym kraju młodzi ludzie sami dokonują wyboru - uczą się głównie j. angielskiego a rosyjskiego w niewielkim stopniu. Za 10-15 lat będzie to już całkowicie obcy język dla Polaków. Ale nie wiem czy to dobrze czy żle!
      • jk2007 przyjacielu-po angielsku tez nie kumasz... 31.10.10, 15:28
        • przyjacielameryki Re: przyjacielu-po angielsku tez nie kumasz... 31.10.10, 18:04
          Nie zamartwiaj się o mnie, ja podróżuję po całym świecie ale nie ze zorganizowanymi wycieczkami a indywidualnie z grupą przyjaciół. A to co napisałem to prawda, takie są statystyki i trendy w przypadku młodego pokolenia!
    • jk2007 Jurgieltnicy moskiewscy 31.10.10, 21:59
      www.knihi.com/Hienryk_Ravuski/Pamiatki_JPana_Seweryna_Soplicy,_czesnika_parnawskiego-pl.html
    • jk2007 Polscy jurgieltnicy 31.10.10, 22:05
      www.wprost.pl/ar/135966/Polscy-jurgieltnicy/?O=135966&pg=0
      • swiblowo Re: Polscy jurgieltnicy 01.11.10, 02:04
        Analize panowie autorzy zrobili moze trafna, a moze nie. Ale wesolutka.
        Wyniuchawszy lobby panstw osciennych, zupelnie gdzies zgubili lobby UE. A tak sie ta suwerennoscia chwalili...byloby czym.
        • jk2007 witaj Swiblowo! 01.11.10, 18:45
          i jak interes?
          www.yaplakal.com/forum18/topic293067.html
          • swiblowo Re: Czesc! 01.11.10, 18:54
            > i jak interes?

            Coraz gorzej... robia teraz liczniki na plastikowych czesciach. Magnes nie chce ich brac...
    • swiblowo Re: Jurgieltnicy 01.11.10, 01:54
      Musze powiedziec PF, ze mnie zaskoczyles.
      Zaskoczyles dosc niemile. Ceniacy sie pracownik naukowy, praktykujacy na wyzszej uczelni, czym sie kierowal zakladajac tak "tani" watek? Obrona jezyka? ..."zle sie dzieje w panstwie dunskim", znaczy sie.
      Argumenty masz smielsze niz niejeden dysydent.- to odnosnie powrotu matuszki i lukratywnych, przyszlosciowych posad. Zeby dostac dobra posade - moze Cie rozczaruje - znanie jezyka i cyrylicy nie jest wystarczajace...niestety, heheheee!!!
      Zreszta, pieniadze podobno nie smierdza.
      Nie pisz, jak jestes w stesie.
      pozdr!
      • eva15 Re: Jurgieltnicy 01.11.10, 22:45
        swiblowo napisała:

        > Musze powiedziec PF, ze mnie zaskoczyles.
        > Zaskoczyles dosc niemile. Ceniacy sie pracownik naukowy, praktykujacy na wyzsze
        > j uczelni, czym sie kierowal zakladajac tak "tani" watek? Obrona jezyka? ..."z
        > le sie dzieje w panstwie dunskim", znaczy sie.
        > Argumenty masz smielsze niz niejeden dysydent.- to odnosnie powrotu matuszki i
        > lukratywnych, przyszlosciowych posad. Zeby dostac dobra posade - moze Cie ro
        > zczaruje - znanie jezyka i cyrylicy nie jest wystarczajace...niestety, heheheee
        > !!!
        > Zreszta, pieniadze podobno nie smierdza.
        > Nie pisz, jak jestes w stesie.
        > pozdr!

        No właśnie, mnie też P_F mocno rozczarował. Normalnie takie zachowania pasują raczej do dawaj-czasy, czyli abhoda - odchoda.
        • swiblowo Re: Jurgieltnicy 01.11.10, 23:06
          Mysle, ze odrobina (a nawet wiecej) wina by PF nie zaszkodzilo.
          Ja sie oczywiscie chetnie przylacze!!!
    • jk2007 wspolczesni Jurgieltnicy 01.11.10, 19:25
      www.yaplakal.com/forum13/topic292979.html
      www.yaplakal.com/forum27/topic293644.html
      • swiblowo Re: wspolczesni Jurgieltnicy 01.11.10, 19:32
        Cos w temat nie wjezdzam, mam sie napic zeby za Toba nadazyc ?
        • jk2007 Re: wspolczesni Jurgieltnicy 01.11.10, 19:42
          tak Swiblowo, wieczorem napic sie masz prawo!
          www.yaplakal.com/forum13/topic293524.html
    • jk2007 Rosjanie dzielą Europę rękoma Polaków 09.11.10, 12:45
      gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/307858,litwa-rosjanie-dziela-europe-rekoma-polakow.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja