Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ?

09.04.04, 15:18
Czy Muktada al Sadr staje się Mesjaszem dla narodu irackiego?

Wbrew pozorom, pytanie to zdaje się dość zasadne w kulturze,
w której uroczystości towarzyszące obchodom Wielkiego Tygodnia,
spychają na plan dalszy to oto, że kultura ta przyczyniła się
walnie do przysporzenia cierpień ludziom z porównywalnie wybitnego
kręgu kulturowego, którzy oto cierpią z rąk tej pierwszej jedne
z najczarniejszych dni w swojej historii.
Rzecz tym bardziej zdumiewająca, ze obie cywilizacje
sięgają swymi korzeniami do najdawniejszych spisanych dziejów tego
właśnie obszaru - Cywilizacji Dwurzecza.

Przedstawiciele tej oto kultury, która na przestrzeni swej własnej historii
doświadczyła porównywalnych cierpień, a których ojcowie zwykli chlubić się
Walką o Wolmość Naszą i Waszą (zapominając zwykle o Samosierze),
współuczestniczą w okupacji kraju zajętego w wyniku niesprawiedliwej,
agresywnej wojny przez największe mocarstwo świata (sądzę, że ta
paralela z Cesarstwem Napoleońskim jest aż nadto dobrze widoczna).
Nie mówmy więc, że nie znamy tradycji wbijania noża w plecy w interesie
możnych tego świata od strony wbijającego, bo to będzie po prostu nieprawda.
Czynimy to oto po raz wtóry, przykładając ręce do krwawego stłumioenia
pierwszego spontanicznego, dobrze kierowanego aktu walki o wyzwolenie
narodu irackiego spod znienawidzonej przez ten naród okupacji okupacji.
Zabiliśmy już w ciągu tylko tego Wielkiego Tygodnia około 30 przedstawicieli
tego narodu walczących o tą wolność w imię... ukształtowania ich przyszłej
wolności na modłę zgodną z interesami okupanta. W ten sposób upodobnilkiśmy
się do UPowców, którzy w podobny sposób "wyzwalali" Powstańców Warszawy,
a ich dzieci obecnie ramię w ramię z naszymi "wyzwalają" walczących o własną
wizję GODNEJ wolności Irakijczyków. Nie przeszkadza nam przy tym to, że
wyzwolenie to jest ostateczne, gdy wyprawiamy tych ludzi do raju wg ich
wyobrażeń, z których to wyobrażeń przy okazji bezlitośnie i cynicznie
szydzimy.

Muktada al Sadr
serwisy.gazeta.pl/im/2006/z2006830G.jpg
Moqtada al Sadr, jak nazywają go Anglosasi
www.sky.com/skynews/article/0,,30000-1130809,00.html

ma, jak utrzymuje, 31 lat, jest w pełni uksztaltowanym duchowo, dojrzałym
mężczyzną, na tyle młodym, by pomimo całej charyzmy, jaką się cieszy,
zaryzykować własne życie w imię celów, które uważa za najważniejsze dla
własnego świata.
Niemal równie młodym człowiekiem był w dniu ukrzyżowania także Mesjasz naszej
kultury.
Jego ojciec to słynny w Iraku ajatollah Muhammad Sadik Sadr, zamordowany z
dwoma braćmi w 1999 roku przez agentów Saddama Hussajna. Był to ktoś na miarę
Lecha Wałęsy, z tym, że jego syn najwyraźniej przerósł dzieci tego
ostatniego. Latem tego roku, na wzór pamiętany przez nas z lektury
Sienkiewicza, zorganizował Armię Mahdiego i ...
rzucił Ameryce tego typu wyzwanie, jakie wielu analityków antycypowało i
przed którym ostrzegało jeszcze w przeddzień rozpętania tego konfliktu,
wskazując na jego bezzasadność.

Podsumowując, Muktada al Sadr to młody, zdolny przywódca, który w krótkim
czasie stworzył skutecznie działającą siatkę swoich przedstawicieli (i
organizację zbrojną) w całym Iraku i uczynił dla narodu irackiego to, co do
czego zawiódł naród żydowski Mesjasz, którego zmartwychwstanie właśnie
świętujemy. Tamten Mesjasz został odrzucony przez swój naród, gdy tylko
okazało się, że wyzwolenie, jakie głosi, nosi charakter pewnej przenośni
oznaczającej wyzwolenie duchowe. Jego dramat polegał na tym, że w innym
czasie i miejscu jego wołanie mogłoby oznaczać bezpośrednią odnowę duchową
całej cywilizacji na wzór konfucjanizmu lub buddyzmu. Kimś takim nie jest
Muktada al Sadr, a więc nie jest on i nie będzie niczyim Mesjaszem w naszym
obecnym rozumieniu tego słowa. Żydzi potrzebowali jednak wówczas Mesjasza-
przywódcy.
Potrzebie tej we współczedsnym Iraku wychodzi na przeciw Muktada al Sadr i w
tym właśnie sensie staje się on na naszych oczach Mesjaszem tego narodu.
Jeśli zostanie zgładzony, stanie się prawdziwym symbolem walki tego narodu o
niczym nie zakłamaną wolność.
    • Gość: Gucio Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? IP: *.ipt.aol.com 09.04.04, 15:49
      Podsumowując, Muktada al Sadr to młody, zdolny przywódca, który w krótkim
      czasie stworzył skutecznie działającą siatkę swoich przedstawicieli (i
      organizację zbrojną) w całym Iraku

      "i uczynił dla narodu irackiego to, co do
      czego zawiódł naród żydowski Mesjasz, którego zmartwychwstanie właśnie
      świętujemy.


      > A do czegoz to ...'zawiódł naród żydowski Mesjasz...'?

      > Jezeli jestes zydem, to z pewnosci do...fantazji!
      • zbig44 Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? 09.04.04, 17:05
        Gość portalu: Gucio napisał(a):

        > "i uczynił dla narodu irackiego to, co do
        > czego zawiódł naród żydowski Mesjasz, którego zmartwychwstanie właśnie
        > świętujemy."

        > > A do czegoz to ...'zawiódł naród żydowski Mesjasz...'?

        Gdybys nie rozstal sie z Polska tak dawno, to byloby dla ciebie jasne, ze zwrot
        "zawiesc kogos" nie zawsze oznacza "zaprowadzic do", ale wspolczesnie znacznie
        czesciej odnosi sie do zawiedzionych nadziei i oczekiwan, tak jak to uczynily
        obecne wladze Polski...

        jestem po prostu jednym z wielu Polaków, których boli to, że nasza ojczyzna na
        naszych oczach zdradza wolnosciowe ideały naszych ojców;
        a mnie dodatkowo boli i to, że nie potrafiłem się temu skutecznie
        przeciwstawić :(
        • Gość: Gucio Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? IP: *.ipt.aol.com 09.04.04, 17:08
          zbig44 napisał:

          > Gość portalu: Gucio napisał(a):
          >
          > > "i uczynił dla narodu irackiego to, co do
          > > czego zawiódł naród żydowski Mesjasz, którego zmartwychwstanie właśnie
          > > świętujemy."
          >
          > > > A do czegoz to ...'zawiódł naród żydowski Mesjasz...'?
          >
          > Gdybys nie rozstal sie z Polska tak dawno, to byloby dla ciebie jasne, ze
          zwrot
          > "zawiesc kogos" nie zawsze oznacza "zaprowadzic do", ale wspolczesnie
          znacznie
          > czesciej odnosi sie do zawiedzionych nadziei i oczekiwan, tak jak to uczynily
          > obecne wladze Polski...
          >
          > jestem po prostu jednym z wielu Polaków, których boli to, że nasza ojczyzna
          na
          > naszych oczach zdradza wolnosciowe ideały naszych ojców;
          > a mnie dodatkowo boli i to, że nie potrafiłem się temu skutecznie
          > przeciwstawić :(


          > Zgadzam sie z Twoimi odczuciami na ten temat, ale na milosc boska do czegoz
          to ...'zawiódł naród żydowski Mesjasz...'?




          • zbig44 Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? 09.04.04, 19:00
            daruj Guciu, ale nie moge tylko dla ciebie zamieniac Polskich robaczków
            na czysto arabskie; fragment, który odpowiada jasno na twoje pytanie juz
            w ten sposób wyoslilem w poprzednim poscie;

            zgadzam sie, ze styl tego zdania jest dosc slaby (skoro dla kogokolwiek jest
            ono niezrozumiale);, a moja polonistka podkreslilaby je niegdys piekna falujaca
            na czerwono linia; zauwazylem to zreszta, gdy tekst ten pisalem,
            jednak koniec koncow to tylko forum dyskusyjne, na ktorym i tak rzadko
            kto przyklada taka uwage do kwestii stylistyki (jako drugorzednej w porownaniu
            z "kwiecistoscia przekazu potocznego"), jak ja to przynajmniej usiluje
            czynic...
            Zatem, na rany tegoz Mesjasza, zechciej laskawie ustosunkowac sie raczej do
            kwestii merytorycznych, niz drugorzednych cech plciowych moich wypocin
            stylistycznych...


            PS. Zgadzam sie z toba co do 'moralnosci' cenzury i GW na forum 'Swiat'...
            Wynika to stad, ze podobno osoby 'opiekujace sie' tym dzialem, obiecaly
            uczestnikom nie ingerowac w merytoryczna strone przekazu. A cynizm roznej masci
            zwyrodnialcow to po prostu kwestia ich wlasnego sumienia - Bog dal nam wolnosc
            zarowno do czynienia dobra jak i zla.
            Spoleczne mechanizmy walki ze zlem (ze tak to okresle) nigdy go nie
            wyeliminuja, gdy przyklad i haniebna propaganda isc beda ze soba reka w reke z
            gory.
            Pamietam, ze gdy na wokandzie stala kwestia wziecia udzialu w wojnie,
            red...red...michnik (ktory kiedys stwierdzil, ze zalezy mu jedynie na tym, aby
            jego dzieci nie uznaly go kiedys za kom...kom...pletnego
            i...i...dio...oOo...te) pierwszy bronil 'racji stanu' Millera na stronach tejze
            witryny.

            • Gość: Gucio Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? IP: *.ipt.aol.com 09.04.04, 19:14
              > Nie dybie na cokolwiek stylowego, czy tez stylistycznego!

              > Po prostu jestem przekonany ze jezeli jakikolwiek wplyw mila ow Jezus na
              zydow, to z pewnoscia wyraza sie to i zawsze wyrazalo na glebokiej nienawisci
              do wyobrazen o Jezusie.

              > No i oczywiscie nienawisci w stosunku do tych, ktorzy uznaja Jezusa za boska
              postac.

              > Jakiekolwiek twierdzenia zaniechajace ten aksjomat, sa z gruntu falszywymi!


              > Kwestia stosowania i okreslania pojecia 'Mesjasz', poza biblijnymi ramami
              zydowskich przypowiesci i majak/marzen, ma bardzo dowolne zastosowanie. W
              zaleznosci od potrzeb propagandy, zrywow wolnosciowych, no i dosc
              czestych...zwidow na tym tle.

              > Dla mnie ostatnim ...'Mesjaszem' byl s.p. Ahmed Yassin - palestynski
              meczennik.

              > Dowcipnym jest fakt, ze jest osoba historyczna!

              • zbig44 Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? 10.04.04, 09:38
                Gość portalu: Gucio napisał(a):

                > Po prostu jestem przekonany ze jezeli jakikolwiek wplyw mila ow Jezus na
                > zydow, to z pewnoscia wyraza sie to i zawsze wyrazalo na glebokiej nienawisci
                > do wyobrazen o Jezusie.

                Najwyrazniej dzieli nas jakas przepasc kulturowa, bo dla mnie oczywsite jest,
                ze Zydzi ukrzyzowali Jezusa wlasnie dlatego, ze nie zgodzil sie zostac ich
                al Sadrem, co do czego - jak sadzili - czynil im nadzieje.
                • Gość: Gucio Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? IP: *.ipt.aol.com 10.04.04, 11:29
                  zbig44 napisał:

                  > Gość portalu: Gucio napisał(a):
                  >
                  > > Po prostu jestem przekonany ze jezeli jakikolwiek wplyw mial ow Jezus na
                  > > zydow, to z pewnoscia wyraza sie to i zawsze wyrazalo na glebokiej nienawi
                  > sci do wyobrazen o Jezusie.
                  >
                  > Najwyrazniej dzieli nas jakas przepasc kulturowa, bo dla mnie oczywsite jest,
                  > ze Zydzi ukrzyzowali Jezusa wlasnie dlatego, ze nie zgodzil sie zostac ich
                  > al Sadrem, co do czego - jak sadzili - czynil im nadzieje.


                  > Ano dzieli. Nie tyle kulturowa, o ile ...sensu!

                  > Podczas gdy w obecnej chwili Muqtada al Sadr jest prawdopodobnie dla
                  wielu 'Mesjaszem' w Piekle, jakie stworzyla Irakijczykom Ameryka, to nie ma
                  zadnej historycznej podstawy aby uwierzyc ze zydowski Jezus istnial, poza
                  doczepieniem 'wierzen' Pawla z Tarsu do postaci jakiegos ukrzyzowanego zyda -
                  jednego z wielu owczesnych ....nawiedzonych.

                  > Nie pisze tego w celu urazenia Twoich, oczywistych wierzen, ale niestety taka
                  jest historyczna prawda.
                  • Gość: Astra Re: Czy Muktada al Sadr jest Mesjaszem ? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.04.04, 15:15
                    To po prostu iranski agrent ktory razem ze swoimi bojowkami byl szkolony w Iranie do walki z
                    saddamem. Teraz nie ma z kim walczyc wiec porwal sie na Amerykanow. "Mesjasz" ktory
                    strzela i morduje to zwykly polityk ktory uzywa religii jako podkladki.
                    • jarek-fastweb Jego ojcec byl jednym z niewielu duchownych 10.04.04, 23:35
                      Schickich ,ktory goraca z Saddanem wspolpracowal, patrz lata 1991-1992 i jak
                      chcial do Saddana rownalegla wladze stworzyc saddan go usunal( z ziemi i poslal
                      do raju), a poniewaz USA i GB w ich checi umiedzynarodowienia tej intervecji
                      zapomnieli poco do Iraqu pojechali ( aby zmusic Iran i Syria do zaprzestania
                      popierania terrorystow-tam gdzie bylo trzesienie ziemi ,bylo centrum Al-Qajdy)i
                      stracili powiazanie z Arabska rzeczywistacia, dziekujac tez nieszczesliwej
                      porazce Aznara w Hiszpani i komisji w USA o 11/09.
                      W Iranie duchowni w tradycyjny islamski demokratyczny sposob "wygrali" wybory( w
                      taki sam sposob jak go komuniscu wygrywali w PRL)i znow czuja sie na tyle silni
                      aby ich walke z "wielkim szatanem" po krotkiej przerwie odnowic, wojne ktora od
                      roku 1965 prowadza.
                  • zbig44 Filozofia cywilizacji 10.04.04, 22:18
                    "Dokumenty na temat historycznosci postaci Jezusa sa nader skape, a czesto
                    niejasne. Nie da sie tego zapewne rozstrzygnac w ramach czystej sztuki
                    historiografii. Ale czy warto dla sporu na temat realnosci jego zycia
                    rezygnowac z tego wszystkiego, dlaczego jedynie jego zycie i smierc maja realna
                    wartosc?"

                    "Wprawdzie realne istnienie Jezusa było wielekroć kwestionowane, ale czasami
                    mniej ważne jest istnienie czegos niz pewnosc, ze to istnieje. Credo quia
                    absurdum!"


                    Gość portalu: Gucio napisał(a):

                    > Podczas gdy w obecnej chwili Muqtada al Sadr jest prawdopodobnie dla
                    > wielu 'Mesjaszem' w Piekle, jakie stworzyla Irakijczykom Ameryka, to nie ma
                    > zadnej historycznej podstawy aby uwierzyc ze zydowski Jezus istnial, poza
                    > doczepieniem 'wierzen' Pawla z Tarsu do postaci jakiegos ukrzyzowanego zyda -
                    > jednego z wielu owczesnych ....nawiedzonych.
                    >
                    > Nie pisze tego w celu urazenia Twoich, oczywistych wierzen, ale niestety
                    > taka jest historyczna prawda.

                    W tym miejscu - krótkie "Dzieki", w imieniu wszystkich wierzacych.

                    A wracajac do tego, co przytoczylem wyzej...
                    Innymi slowy: A coz to takiego, owa historyczna prawda?
                    Gdy w gre wchodzi religia, I mean...
                    Czy odwolujesz sie do historycznej prawdy, gdy mowisz o boskosci
                    Mahometa, Buddy czy nawet ... Jahwe ?
                    Czyz i ty nie poslugujesz sie po prostu systematem przekonan stworzonych a
                    posteriori i na uzytek kultury, ktora cie uksztaltowala, uksztaltowawszy w ten
                    sposob najsamprzod sama siebie?
                    Czyz i ty z tu-i-teraz-bycia nie probujesz przypadkiem wyciagac jakze
                    kategorycznych wnioskow na temat bytow-zaistnialych-tam-i-wtedy?
                    Coz my w ogole wiemy o istocie bytu spogladajac z naszej ciasnej niszy
                    swiatopogladowej barbarzyncy poczatku jednego z jak-wszystko-jak-na-razie-na-to-
                    wskazuje najciemniejszych wiekow ludzkosci - XXI wieku, liczac od domniemanej
                    daty pojawienia sie osoby, ktorej historyczne istnienie tak latwo kwestionujesz.



    • Gość: Wqrwiony2 Ewentualnie dla szyitów, ten odłam islamu oczekuje IP: *.aine.pl 10.04.04, 15:23
      bowiem na przyjście ukrytego imama, który jako mahdi-mesjasz zaprowadzi rodzaj
      królestwa Bożego na Ziemi. Islam sunnicki nie posiada pojęcia "Civitas Dei". Po
      Rewolucji Islamskiej w Iranie wielu zwolenników ajatollacha Chomeiniego
      oczekiwało, że zamanifestuje się ona jako oczekiwany imam, ten spryciulek nie
      powiedział natomiast ani "tak", ani "nie". Inny problem, że Muktada as-Sadr,
      choć wywodzi się z rodziny o tradycjach religijnych (jego ojciec był jednym z
      najważniejszych ajatollachów a hierarchii szyickiej i przez wielu został nawet
      obwołany "Mardża' at-Taklid", czyli "wzór do naśladowania" - tytuł przyznawany
      jedynie niektórym ajatollachom - coś jakby kardynał-elektor), nigdy nie próbował
      dowodzić, że jest Alidą (czyli potomkiem Alego i Fatimy) - nie uczynił tego
      również żaden z członków jego rodziny. Oficjalna hierarchia szyicka odnosi się
      do niego raczej sceptzycznie - z wielu względów.
      Pozdrawiam
      Wqrwiony2
      • zbig44 Co znaczy Aszura, Immam? Czyim wnukiem był Husajn? 10.04.04, 18:00
        Trwa kulminacja obchodów największego święta szyitów - Aszury. Do
        Karbali, gdzie mieści się grób Imama Husajna, czczonego przez szyitów
        męczennika z VII w., mogło przybyć nawet do siedmiu milionów wiernych.

        Aszura to najważniejsze święto szyickie. Dlaczego dla społeczności szyickiej
        jest ono tak ważne?

        Jest to święto w kalendarzu szyickim bodaj czy nie najważniejsze dla
        szeregowego szyity przynajmniej emocjonalnie. O ile dla wszystkich muzułmanów
        święto ofiarowania powinno być najważniejszym świętem to jednak z Aszurą dla
        szyity łączą się większe emocje. To jest pamiątka męczeńskiej śmierci Husajna,
        wnuka Mahometa dla szyitów Immama, jednego z pierwszych przywódców ich gminy.
        Został on w starciu z wojskami Omajadów w Damaszku zabity pod Karbalą. Dla
        szyitów jest to centralny punkt ich całej historii religijnej i Aszura także
        sprowadza do Iraku miliony szyitów. Na ostatniej legalnej Aszurze (po upadku
        Saddama Hussajna, który w ostatnich latach swoich rządów zakazał oficjalnych
        obchodów Aszury), było jak mówią obserwatorzy 4 miliony ludzi. Nie tylko z
        Iraku, ale także z Iranu, z Syrii, Bahrajnu i południowego Libanu. Często
        mówimy, o tym, że Iran wtrąca się w sprawy Iraku, gdy widzimy Irańczyków w
        Karbali czy Nadżafie to odczuwamy jakiś niepokój, tylko trzeba pamiętać, że dla
        Irańczyków Karbala jest mniej więcej czymś takim jak dla Polaków Rzym,
        zwłaszcza po wyborze Papieża Jan Pawła II i Jerozolimą razem wziętą obok Mekki.
        Tylko, że Mekka jest dla wszystkich muzułmanów, natomiast dla szyitów jest
        centralnym punktem ich emocjonalnego podejścia do religii.

        Karbala, to miejscowość o niesamowitej wadze dla szyitów i dla muzułmanów na
        całym świecie. Muzułmanie w Turcji, nawet Bośni dokładnie wiedzą, co się stało
        w Karbali, ludzie są bardzo do tego miasta emocjonalnie przywiązani.

        Dlatego właśnie twórca Armii Mahdiego, Muktada al. Sadr, schronił się w Karbali.
        Jeśli historia się powtórzy, stanie się on dla szyitów kolejnym Immamem-
        męczennikiem (o symbolicznej randze kogoś na kształt naszego Mesjasza), a
        wówczas nic nie powstrzyma fali powstania, które dosłownie zmiecie najeźdźców z
        powierzchni starożytnych piasków
        Dwurzecza.

        Wszystkie zapytania i uwagi odnośnie historii święta Aszury proszę kierować na
        adres omen@radio.com.pl

        Na podstawie:
        www.radio.com.pl/jedynka/sygnaly/default.asp?ivID=2408

        • zbig44 Re: Co znaczy Aszura, Immam? Czyim wnukiem był... 10.04.04, 18:06
          zbig44 napisał:

          > Na ostatniej legalnej Aszurze (po upadku
          Saddama Hussajna...

          oczywiscie powinno być: przed upadkiem Saddama Hussajna i zakazaniem przez
          niego obchodow tego swieta...

        • Gość: Wqrwiony2 Racja - należało wyjaśnić specyfikę świąt IP: *.aine.pl 10.04.04, 18:08
          szyickich. Tak długo już obracamy się wokół tematu irackiego, że czasami trudno
          się zorientować, co może ludziom sprawiać trudności. Odradzałbym jednak
          korzystanie ze źródeł omańskich. Omańczycy są głównie wyznawcami łagodnej
          odmiany charydżyzmu - są w nim obecne zarówno wątki mesjanistyczne, jak i
          swoiści pojętej "demokracji ludowej" (jeszcze po perskim mazdakiźmie) i - siłą
          rzeczy - prowadzą religijną rywalizację z szyitami imamickimi z Iranu oraz Iraku.
          pozdrawiam
          Wqrwiony2
          • Gość: Wqrwiony2 Sprostowanie - wycofuję zastrzeżenia: w adresie IP: *.aine.pl 10.04.04, 18:11
            przeczytałem: "Oman", a tam było: "omen".
            Sorry i pozdrawiam
            Wqrwiony2
    • jarek-fastweb Zamiast pisac to sie poinformuj 10.04.04, 23:28
      On nioe spelnia zadnego z osmiu warunkow aby oglosic sie mahdi a szczegolnie
      pierwszy, potomej Mahommeda przez jego corkae Fatima.
      Dziekuje ci ,ze pozwoliles mi Arabow na tym Forum poznac.
      • zbig44 A jakiez to warunki musi spelniac Mesjasz? 10.04.04, 23:36
        jarek-fastweb napisał:

        > On nioe spelnia zadnego z osmiu warunkow aby oglosic sie mahdi a szczegolnie
        > pierwszy, potomej Mahommeda przez jego corkae Fatima.

        A jakiez to warunki tego typu twoim zdaniem spelnil Mesjasz wywodzacy sie z
        twojego kregu kulturowego?

        > Dziekuje ci ,ze pozwoliles mi Arabow na tym Forum poznac.

        A co, masz zamiar ich teraz wszystkich rozstrzelac?
        Czy moze chcesz ich zamknac za murem - dla odmiany - w arabskim gettcie?

        • jarek-fastweb To jest nasza sprawa.... 10.04.04, 23:38
          My nie chcemy naszej religi nikomu narzucic, choc to nasza wina ,ze taka religia
          jak Islam powstala.
          • zbig44 Re: To jest nasza sprawa.... 18.04.04, 16:57
            For our orientation... <a href="http://armor.kiev.ua/humor/txt/abrams.jpg"target="_blank">For our
            orientation... </a>
    • zbig44 Czy Andrzej Lepper zostanie polskim mesjaszem? 11.04.04, 12:15
      na wzór Hugo Chaveza, mesjasza na Karaibach
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2003321.html
      lub Muktady al Sadra dla narodu irackiego?

      Wiele na to wskazuje. Zarówno u nas jak i na Karaibach klasa rządząca wyrodziła
      się i funkcjonuje w oderwaniu i nie licząc się z potrzebami i pragnieniami
      narodu. A przypominam, że 75% tego narodu było przeciwko udziałowi w
      interwencji w Iraku. Jedynie ugrupowania Samoobrony i LPL konsekwentnie
      opowiadały się w tym względzie za głosem narodu (PO jest za utrzymaniem naszej
      obecności w Iraku).

      Czy w tej sytuacji dziwi kogoś fakt, ze elity polityczne sobie, a naród sobie?
      Pytam: A po jasna cholere nam takie elity, które dbają jedynie o własny interes
      i żłób?

      Czy im się zdaje, że naród bez tych Pań i Panów naprawdę nie może się obejść i
      rzeczywiście
      popadnie w anarchię? A może bez nich cały świat się zawali?

      Nie - wręcz przeciwnie - naród odetchnie z ulgą i wyprostuje w zdrowym odruchu
      samoobrony (niemal tożsamym z instynktem samozachowawczym) kręte ścieżki
      wiodące na manowce, na które zaprowadziły nas kolejne ekipy rodem z partii samo-
      mieniących się nie-populistycznymi.

      W coraz większym stopniu jestem skłonny opowiedzieć się za kompletną odnową
      naszego życia politycznego. Inaczej nic się nie zmieni: będziemy z uporem trwać
      przy polityce pro-amerykańskiej, a w UE - rozłamowej i skazującej nasz kraj na
      rolę pariasa i zaplecza przestrzeni życiowej dla świata zachodniego, zwalnianej
      przez wymierający naród, wykorzystywany przez naszych przyszłych panów co
      najwyżej w charakterze taniej siły roboczej (z czego będziemy się jeszcze
      zapewne cieszyć - wszak nawet tego nie potrafią dla niego uczynić miłościwie
      nam panujący właśni panowie obecni) .


      • zbig44 Re: Czy Andrzej Lepper zostanie polskim mesjaszem 14.04.04, 17:08
        W jedynce trwa debata majaca na celu umoczenie Leppera w faszyzm hitlerowski:
        www.radio.com.pl/jedynka/business/forum.asp?t=7021&va=true&a=so

        sluchalem wyjasnien Leppera i wnioskuje, ze nasze elity przechodza juz same
        siebie...

        Nagonka na AL próbująca ustawic go na wygodnej dla elit pozycji faszysty
        Leppena (zapewne świadomie wykorzystuje się tu zbiezność nazwisk) i wrabianie
        go w faszyzm hitlerowski, to jeszcze jeden rozpaczliwy chwyt, do jakiego bez
        żenady odwołują się owe wyrodzone elity, gdyż czują, że ich ciepłe posadki
        wymykają się im z rąk wraz z władzą.

    • zbig44 Muktada al-Sadr odda życie za Irak bez okupantów 13.04.04, 17:45

      Wtorek, 13 kwietnia 2004

      Muktada al-Sadr odda życie za Irak bez okupantów
      PAP 14:50

      Szyicki radykał Muktada al-Sadr, stojący na czele powstania przeciwko
      dowodzonej przez Amerykanów koalicji, powiedział, że jest gotowy umrzeć za
      antyamerykańską kampanię, która doprowadzi do zakończenia okupacji Iraku.

      "Jestem gotów poświęcić siebie i wzywam iracki naród, aby nie pozwolił, żeby
      moja śmierć spowodowała zaprzestanie walk o wolność i zakończenie okupacji",
      oświadczył Sadr w libańskiej telewizji Al- Mansar.


      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=5140903&kat=15691
Inne wątki na temat:
Pełna wersja