marco_polo_1
03.12.10, 21:31
Nieudolne gospodarzenie wydatkami publicznymi przez europjeskie PIIGS (Portugalia, Wlochy, Irlandia, Grecja, Hiszpania) i wynikajace z niego zadluzenie podwazaja powaznie wspolna walute Euro. Aby uniknac powaznego kryzysu zdrowe gospodarki doplacaja setki miliardow Euro. A najbardziej doplacaja Niemcy.
Niemcy bardzo nie lubia balaganu finansowego. Perfekcjonisci, widzieli ich walute zamieniajaca sie w papier toaletowy w latach 30-tych ubieglegu wieku. A perfekcjonista, nie popelnia nigdy dwa razy tego samego bledu. Najwyzej moze popelnic inny.
Z drugiej strony "Granice wzrostu" zostaly osiagniete. I juz wkrotce bedzie brakowac: gazu, ropy, pierwistkow ziem rzadkich i innych mineralow i surowcow. Ich ceny zaczna rosnac i ich posiadacze zyskuja gwaltownie na prestizu.
W koncu, pod rzadami Putina Rosja stala sie znow przewidywalnym krajem. Dajacym wrazenie stabilnosci. I Rosja ma surowce, duzo surowcow.
Te wszystkie elementy moga prowadzic do wniosku, ze Rosja i Niemcy znow poczuc chec do zblizenia. I sprawdzaja sposoby osiagniecia tego politycznie.
Czy ten scenariusz jest scenariuszem-horrorem dla Polski?
PF