Gość: Wqrwiony2
IP: *.aine.pl
13.04.04, 16:10
Pozwolę sobie Państwu przedstawić fragment rozmowy kulturalnego,
wykształconego i zachwycająco merytorycznego pseudo-prawicowca z "lewakiem":
Najpierw ja - tzn. "lewak" (a ja zawsze myślałem, że jestem prawicowcem -
ani chybi taka lewacka durnota...:
W cywilizacji europejskiej, na przynależność do
Autor: Gość: Wqrwiony2 IP: *.aine.pl
Data: 12.04.2004 19:12
której powoływałaś się ostatnio (żeby nie było niedomówień - nie neguję tego)
wzorce moralno-etyczne winny być uniwersalne i ponadczasowe - nie mówię przy tym
o drobiazgach w stylu ustaleń, do jakiego stopnia można się roznegliżować -
chodzi mi o UNIWERSALIA (choć zareplikować możesz, że poźni arystotelicy
twierdzili, iż istnieją one jedynie w ludzkim umyśle - na wszelki wypadek dodam
więc, że jeśli oni mają rację, nie ma pronlemu ze stosunkiem ludzi niewierzącyh
do owych uniwersaliów - nie byłyby więc nakazem Boskim, a swego rodzaju
"konstytucją moralną").
Przepraszam z nieco przydługi wstęp - już przechodzę do meritum:
Zatem użycie przez jeden podmiot polityczny (nieważne, czy już państwowy, czy
też dopiero "in statu nascendi") terroru jako środka walki o osiągnięcie
zakładanych celów, a następnie odcięcie się od niego w momencie, kiedy posiada
ów twór własną armię - tak, aby w faryzeuszowskim geście rozedrzeć szaty i
zakrzyknąć: "patrzcie, narody, oto terroryści - jednoczmy się w dziele tępienia
ich" stanowi wybitny akt hipokryzji!
A teraz gwiazda forumowej prawicy:
Re: W cywilizacji europejskiej, na przynależność
Autor: Gość: przelotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 12.04.2004 23:28
Pan pierdoli. Pańskie lewactwo nie pozwala Panu trzeźwo spojrzeć na sytuację i
dlatego Pan pierdoli.
W obliczu tak ważkich i oczywistych argumentów oczywiście winienem się
poczuć zdruzgotany.
Pozdrawiam
Wqrwiony2
P.S.
Pytanie, bo jako "lewak" pewnie nie na fali jestem, ale czy innymi
wyznacznikami forumowej "prawicowości" są także: dres, głowa na pałę, kij do
baseballa, wreszcie "wino marki wino" i toasty spełniane
szklankami-musztardówkami w gronie pozostałych przedstawicieli "zdrowego ducha
narodu"?