Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 21:30
dlaczego Yankesi mimo swojej "idealnej" konstytucji co jakiś czas wybierają
sobie niezbyt mądrego prezydenta.I oto kolejny pakuje ich w wieloletnie bagno
w Iraku.To nie jest jakas tam Grenada,Haiti,Panama czy Nikaragua-to rozległy
kraj,liczni i dumni mieszkańcy,zupełnie inna kultura.Korea-podzielona do
dziś,Wietnam zjednoczony ale socjalistyczny.W Europie komunizm upadł bez
jednego wystrzału czyli,że sprawdzają się mądre,pokojowe metody ale Yankesi
tego nie docenili-np.polskie zasługi dostali wręcz za "czapkę gruszek" i
doszli do wniosku ,że cały świat należy się im ,jak psu zupa.
    • Gość: Robert Coraz bardziej zgadzam się z działaniami USA IP: *.91-201-80.adsl.skynet.be 13.04.04, 22:10
      Jeszcze kilka miesięcy temu byłem przeciwny działaniom w Iraku. Zresztą do
      dzisiaj uważam że trzeba było postąpić tak jak Francja sugerowała. Sytuacja
      jest dzisiaj jednak zupełnie inna : reżymu Saddam'a już nie ma, został
      stworzony oficjalny rząd iracki. Wewnątrz Iraku toczą się walki o władzę, a
      powoływanie się na "walkę przeciwko okupantowi" jest tylko wymówką niektórych
      skrajnych ugrupowań religijno-wojennych (nie wiem jak ich dokładnie nazwać bo
      nie są według mnie porównywalni do partyzantów w naszym pojęciu).

      Nasz świat Euro-Amerykański nie może już sobie pozwolić na wycofanie się z
      Iraku. Jak się powiedziało "A" trzeba powiedzieć "B". Należy dojść do
      pierwotnego celu, czyli stworzenie Państwa demokratycznego, sprzyjającego nam i
      przyszłym generacjom Irakijczyków.

      Między "Nami" a "Islamem" wybieram NAS. Nie chcę aby zacofany Islam rządził
      światem.

      Jak się już zakończy przygoda w Iraku, należy zainwestować w dwie rzeczy :
      1) nowoczesna oświata młodych Irakijczyków.
      2) nowe źródła energetyczne które uniezależnią nas od ropy.

      • Gość: Andrzej Re: Coraz bardziej zgadzam się z działaniami USA IP: *.bas1.prp.dublin.eircom.net 14.04.04, 00:06
        Myślę podobnie jak ty, Robert. Sytuacja w Iraku jest krytyczna. Jeśli
        Amerykanie nie uspokoją sytuacji oznacza to wzajemną rzeź Irakijczyków i ciągłe
        zagrożenie terrorystczne dla reszty świata.

        Nie sądzę, że jest to wybór między nami, czyli Zachodem a Islamem. Myślę, że
        wojna w Iraku to nasza wspólna sprawa. Chodzi o to, by Zachód i Islam zaczeli
        iść wspólną drogą, drogą praworządności, demokracji i dobrobytu. Dopiero
        wówczas osłabi się ogniska terroru u ich źródła. Na razie w Iraku Amerykanie
        muszą uporać się z ektremistami i pomóc umiarykowanym Irakijczykom rozpocząć
        trudną drogę rozwoju. Wciąż mam nadzieję, że to możliwe.
        • Gość: zdumiony PODOBNIEmyśleliBIALIzabijającINDIANteżW imię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 00:19
          "wyższej" cywilizacji w pogardzie dla "dzikusów".Minęło stokilkadziesiąt lat i
          podobne "cywilizowane" bestie niosą swoją "lepszą" cywilizację innym,niosą ją
          ogniem i mieczem.I kto tu jest dzikusem?Raczej Robert i Andrzej-mimo
          formalnego "wykształcenia" (nazwałbym to chętniej wytresowaniem w duchu
          cywilizacji Mc'Donaldsa).Marzy Wam się jakaś kolejna krucjata?Toście
          neopoganie,bo Papież-Polak jest temu absolutnie przeciwny.
          • Gość: Andrzej Zachód i Islam niech żyją w pokoju IP: *.bas1.prp.dublin.eircom.net 14.04.04, 00:33
            Zdumiony,

            myślę, że opatrznie zrozumiałeś mój post. Nie roztrzygam, która z cywilizacji
            jest wyższa. Zachód ma swoje wartości i Islam ma swoje. Obecnie wyzwaniem dla
            całego świata jest pokój. Ten pokój można osiągnąć z jednej strony przez
            usuwanie zagrożenia terrystycznego wśród fundamentalistów islamskich oraz
            długofalową współpracę na rzecz pokoju, demokracji i dobrobytu.

            Obecna faza konfliktu w Iraku, choć dramatyczna, jest częścią tego procesu.
            Działania zbrojne są koniecznością. Pokoju nie budują jedynie dobre
            pacyfistyczne chęci, nieraz trzeba walczyć, zabijać i ginąć. Papież potępia
            terroryzm i wzywa do stanowczych działań wobec niego, a jednocześnie otwartości
            na pojednanie. Myślę, ża Amerykanie są zdolni zarówno do akcji pacyfikacyjnych,
            jak i wyraźnych i długofalowych działań pojednawczych. Pokazali to
            niejednokrotnie w historii: Niemcy, Japonia, Rosja, itd.

            Ojciec Święty jest wielkim autorytetem dla wielu, dla mnie również. Ale każdy
            musi w swym sumieniu podejmować decyzje. Nieraz można różnić się z Papieżem.
            Wpierw trzeba być wiernym swojemu sumieniu.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: lord cox Pod jednym warunkiemn, ze ONZ przejmie kontrole. IP: *.medwln01.nj.comcast.net 14.04.04, 00:46
              I tutaj jest pies pogrzebany. Objecie kontroli przez ONZ to przeszkoda w
              dzieleniu lupow wojennych.Cheney sie na to nigdy nie zgodzi.
              • Gość: Andrzej ONZ nie poradził sobie jeszcze z żadnym konfliktem IP: *.bas1.prp.dublin.eircom.net 14.04.04, 00:58
                Pewnie, że byłoby lepiej, gdyby zamiast Amerykanów konflikty na świecie
                rozwiązywał ONZ. Szkopuł polega na tym, że ONZ jest skrajnie nieskuteczną
                organizacją w konfliktach o charakterze zbrojnym. ONZ przyda się, jak USA, a
                może potem NATO uspokoją sytuację militarną. Amerykanie mogę mieć kłopoty z
                Iraku, ale poradzą sobie.
                • Gość: kotkubus Re: ONZ nie poradził sobie jeszcze z żadnym konfl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.04.04, 01:20
                  "ONZ nie poradził sobie jeszcze z żadnym konfliktem" - prawda. "Amerykanie ...
                  poradzą sobie". Czy tak jak w Wietnamie, Korei, Kubie, Somalii, Afganistanie?
                  • lee.miller Re: ONZ nie poradził sobie jeszcze z żadnym konfl 14.04.04, 01:24
                    Gość portalu: kotkubus napisał(a):

                    > "ONZ nie poradził sobie jeszcze z żadnym konfliktem" -
                    prawda. "Amerykanie ...
                    > poradzą sobie". Czy tak jak w Wietnamie, Korei, Kubie, Somalii,
                    Afganistanie?


                    Nie. Tak jak w Japonii :)
                  • Gość: Andrzej Re: ONZ nie poradził sobie jeszcze z żadnym konfl IP: *.bas1.prp.dublin.eircom.net 14.04.04, 01:35
                    Spróbuj być bardziej obiektywny: Amerykanie poradzili sobie m.in. z
                    nazistowskimi Niemcami i faszystowską Japonią podczas II wojny światowej.
                    Stworzyli w ten sposób podstawę pod najlepszy w dziejach okres pokoju i
                    dobrobytu dla Europy i Japonii. Amerykanie wygrali zimną wojną z Rosją
                    Sowiecką, dzięki czemu setki milionów ludzi mogło zacząć żyć lepiej i budować
                    demokrajcje. Walcząc w Koreii Amerykanie zapewnili wolność i warunki dobrobytu
                    Koreii Południowej. Afganistan przestał być siedliskiem terrorystów i ma szansę
                    na pokojowy rozwój. Dla Wietnamu i Kuby wycofanie się Amerykanów było tragedią
                    i wpędziło te kraje w totalitaryzm i biedę. Czy właśnie tego chcesz dla Iraku?
                    Czy żałujesz, że żyjesz w wolnej Polsce?
                    • Gość: ano co do obiektywizmu IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.04, 05:28
                      Andrzej nie traktuj znowu historii az tak wybiorczo, gdyz w ten sposob mozna by
                      bylo i udowodnic, ze Hiler bronil egzystencji narodu, a rasizm byl obrona przed
                      obnizaniem wartosci narodu (cale autorytety psudonaukowe sie na ten temat
                      onegdaj wypowiadaly, ba w Stanach byl nawet specjalny instytut do badania tego
                      zjawiska, coby lepsza selekcje przy imigrantach stosowac)
                      Nieporownywalna jest sytuacja miedzy tym co sie dzialo zaraz po drugiej wojnie
                      swiatowej, a obecnie. Niemcy, czy Japonia byly zdecydowanymi agresorami, ktore
                      ta wojne wywolaly. Swiadomosc ostatecznej kleski, tudziez swiadomosc ze ich
                      wlasne elity wladzy doprowadzily do niemal zaglady jako narody tez do jakiegos
                      stopnia funkcjonowaly. Poza tym z jednej strony Niemcy (poniekat i Japonia)
                      jako jedyna alternatywe jesli nie pod okupacje zachodnia dostac sie pod
                      okupacje sowjecka (co tez i czesciowo sie stalo). Dla Zachodu natomiast, staly
                      sie one niejako moze nie militarnym, ale jednak sojusznikiem w obliczu apetytow
                      Stalina i nastepcow, tak wiec nie bylo w interesie Zachodu wykanczanie zupelne
                      tych nacji.
                      Tez tylko tak dla przypomnienia, ale jednak to glownie sowjeci przyjeli na
                      siebie najwiekszy ciezar II wojny swiatowej w Europie, jakby nie bylo 3/4 sil
                      wehrmachtu akurat na froncie wschodnim sie znajdowala i tam glownie najwieksze
                      straty poniesli. To ze potem sobie Stalin niezly rachunek za to wystawil i my
                      bylismy czescia tego rachunku, to juz inna historia.
                      Irak jakos bezposrednio Zachodowi nie zagrazal. Wyprawa Sadama na Iran
                      Chomeiniego do jakiegos stopnia i z blogoslawienstwem Zachodu, a juz
                      bezposrednim USA sie odbywala. Kuwejt wydawal sie dla odmiany dyktatorkowi z
                      Bagdadu rekompensata za wojne w Iranie, gdzie jeszcze myslal, ze Washington nie
                      bedzie wiekszego oporu stawial. Czyli jednak jest olbrzymia roznica miedzy tym
                      co sie stalo z Japonia, czy Niemcami po II wojnie swiatowej, a inwazja w Iraku.
                      Dla Niemiec i Japoni byla to kleska wywolana wojna. Powody do interwencji w
                      Iraku nadal sa jedynie strefa domnieman i przypuszczen, jako ze te oficjalne
                      okazaly sie zwyklym falszem.
                      Na Kubie akurat sprawowanie wladzy przez dyktatorow doprowadzilo do dojscia do
                      wladzy Fidela. Tam akurat socjalizmu nie przyniosly sowjeckie bagnety.
                      Niestety, ale duza role w tym i USA odegralo....to ze Fidel okazal sie nie
                      gorszy, ale za to skuteczniejszy od swoich poprzednikow dyktatorow to juz inna
                      historia.
                      Wietnam zupelne fiasko polityki powstrzymywania i eskalacji uczestnictwa w
                      wojnie przez kolejne ekipy USA. Skonczylo sie zjednoczeniem pod kuratela
                      komunistow tego kraju, na dodatek doprowadzilo do powstania rezimu czerwonych
                      kmerow, paroma milionami ofiar i wielkim kacem moralnym w Stanach.
                      W Afganistanie do dzisiaj spokoju bynajmniej nie ma. Ostatnio ktorys ze starego
                      rezimu wezwal do powstania. Pomimo ciaglych ofensyw aliantow nie udaje sie
                      bynajmniej wylapac ani tych najbardziej wojowniczych Talibow, ani trzonu
                      alkaidy. W poszczegolnych prowincjach tego kraju rzadza miescowi kacykowie i
                      prowadza takie rzady, na jakie maja ochote. Rzad Karzaia nawet dobrze poza
                      Kabul nie siega.
                      Zgadzam sie, ze wycofanie sie w tej chwili bezwarunkowe aliantow z Iraku
                      mogloby sie skonczyc katastrofa. Bynajmniej nijak to nie usprawiedliwia, ze
                      najzwyklej wychodzi, ze poza dobrym przygotowaniem do wojny Washington nie mial
                      zadnej koncepcji dla ludnosci w Iraku. Cala energia po obaleniu rezimu Sadama
                      poszla nazwyklej na zabiezpieczanie swoich wlasnych wplywow, kontroli nad ropa
                      (to akurat bylo bardzo dobrze chronione) natomiast pilnowanie zwyklego
                      bezpieczenstwa, naprawa infrastruktury itp. najzwyklej zostalo potraktowane
                      jako nieistotne.
                      Potrzebna byla i potrzebna jest nadal jakas kreatywna koncepcja, co zrobic,
                      zeby Irakijczycy poczuli sie rzeczywiscie wyzwoleni, a nie zmieniono im
                      jednynie dyktatora. Oczywiscie bylo to duzo latwiejsze bezposrednio po obaleniu
                      rezimu niz w tej chwili. Tragiczne jest, ze po roku okupacji nie widac, coby
                      takowa koncepcja wogole byla. Jak na razie jest jedynie eskalacja przemocy i
                      grozenie obydwu stron, ze beda jeszcze trwadsi.
                      Moim zdanie bylo duzym bledem rozpoczynanie tej interwencji, ale jeszcze
                      wiekszym sprowadzanie rozwiazania konfliktu tylko do jeszcze wiekszego
                      zaangazowania militarnego Iraku. Jest niestety wiadome, ze przynajmniej do
                      listopada zadnej znaczacej zmiany opcji bynajmniej nie bedzie, a nienawisc
                      wsrog ludnosci Iraku, a przy tym w calym swiecie islamskim bedzie dalej
                      wzrastala, tak jak liczba ofiar tej interwencji. Irak kiedys mial terror
                      panstwowy, ale na tym konczyla sie dzialanosc na tej niwie. Obecnie Irak stal
                      sie wlasnie takze siedliskiem terrorystow i tego juz na Sadama zrzucic nie
                      mozna.
                      • lee.miller co Ty opowiadasz? 14.04.04, 14:23
                        Stawianie tezy, że Amerykanie nie wybili w pień wszystkich obywateli
                        niemieckich i japońskich z tego tylko powodu, że narody te miały posłużyć jako
                        bufor przed sowietami, jest naprawdę grubą przesadą.
          • Gość: KROK [...] IP: *.sympatico.ca 14.04.04, 01:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Spita Wiecha [...] IP: *.raytheon.com / *.raytheon.com 14.04.04, 01:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: PP Re: PODOBNIEmyśleliBIALIzabijającINDIANteżW imię IP: *.154.254.202.Dial1.Boston1.Level3.net 14.04.04, 04:37
            Zdumiony,ja tez jestem zdumiony. Robert i Andrzej..jakie to pojetne
            chlopy.Zalapali sie na spicze wodza. Widza potrzebe pozostania wodza zastepow w
            Iraku. Zeby uczyc....uczyc/... hehehhe...czujesz to?
          • Gość: ZZ a odwrotnie nie było? IP: *.top.net.pl 14.04.04, 07:44
            Więcej razy Indianie napadali na białych i odwrotnie. Poza tym wielu Indian
            zasymilowało się, przyjęło osiągnięcia cywilizacyjne białych i są normalnymi
            obywatelami USA.
            Tu nie chodzi o krucjatę tylko o prewencyjne zniszczenie wroga. Jak walczyć, to
            chyba lepiej na terytorium wroga niż na własnym.

            Papież to papież. Nie może wypowiadać się o wojnie, bo nie ma dywizji.
      • yacek1 Re: Coraz bardziej zgadzam się z działaniami USA 14.04.04, 06:46
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Jeszcze kilka miesięcy temu byłem przeciwny działaniom w Iraku. Zresztą do
        > dzisiaj uważam że trzeba było postąpić tak jak Francja sugerowała. Sytuacja
        > jest dzisiaj jednak zupełnie inna : reżymu Saddam'a już nie ma, został
        > stworzony oficjalny rząd iracki.

        To co piszesz zakrawa na kpiny. Kto stworzyl ten OFICJALNY IRACKI RZAD?
        TAKI SAM JAK STWORZONO W 1944 W CHELMIE LUBELSKIM. i PIERD...ONA USA I BRYTANIA
        GO UZNALY WPYCHAJC NAS W OBJECIA SOWIECKIEGO NIEDZWIEDZA NA DZIESIATKI LAT.

        > Wewnątrz Iraku toczą się walki o władzę, a
        > powoływanie się na "walkę przeciwko okupantowi" jest tylko wymówką niektórych
        > skrajnych ugrupowań religijno-wojennych (nie wiem jak ich dokładnie nazwać bo
        > nie są według mnie porównywalni do partyzantów w naszym pojęciu).

        Jak narazie nikt tam nie walczy o wladze. To Amerykanie weszli do Iraku
        oszukujac swiat i wlasne spoleczenstwa obiecujac "wyzwolenie" i zwyciestwo w
        walce o "serca i umysly" Irakijczykow. Nie osiagneli ani jednego ani drugiego.
        Jak powiedzial w czasie pobytu w Chicago biskup Tutu (informacja o jego wizycie
        byla bardzo wygluszona) "wyzwalacie ich produkujac trupy i trupom tym mowicie:
        teraz jestescie wolni."


        > Nasz świat Euro-Amerykański nie może już sobie pozwolić na wycofanie się z
        > Iraku. Jak się powiedziało "A" trzeba powiedzieć "B".

        Jezeli przez pomylke uderzylo sie niewinnego przechodnia posadzajac go o
        bandycki napad (powiedzialo sie A) to mimo iz jest niewinny to nalezy go jak
        najszybciej dobic (trzeba powiedziec B) Bee, nieladnie. Fuu, brzydko.

        > Jak się już zakończy przygoda w Iraku,

        Ale ty jednak jestes s...syn. PRZYGODA!!!. ZYCZE CI ABY TWOJ KRAJ PRZEZYL TAKA
        PRZYGODE. (Zakladajac, ze Twoj kraj nie jest tym samym co moj, bo swojemu
        krajowi takiej przygody nie zycze i nie wierze aby moj kraj mogl wydac na swiat
        takie kanalie, ktore okrutna, agresywna wojne w ktorej gina niewinni ludzie po
        jednej i po drugiej stronie dlatego tylko ze w jakims Czarnym Domu tak
        postanowiono, nazywali PRZYGODA)
        • Gość: devil [...] IP: *.proxy.aol.com 14.04.04, 08:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: zibibobi Re: Coraz bardziej zgadzam się z działaniami USA IP: 213.77.45.* 14.04.04, 10:07
        W argumentacji Roberta jest kilka nieścisłości lub wręcz nieprawdy. Nie jest
        prawdą np. że w Iraku jest oficjalny rząd. Jest to oficjalny rząd amerykański a
        nie iracki. A już napewno nie jest on wynikiem wyborów. Co do stwierdzeń dot.
        demokracji ? A czy ktoś ich ( irakijczyków ) pytał czy oni napewno chcą
        demokracji ? ( cokolwiek by to znaczyło?)czy akurat takiej jaką przynoszą im
        amerykanie ? A może oni chcą innego ustroju ? Poza tym, obecnie jakby już nikt
        nie próbował odpowiedzieć sobie na pytanie : " Po co oni tam poszli ?" ( mam na
        myśli USA ) "Jaki był cel tej wojny ?" I jeszcze jedno. Czy ktos jeszcze
        pamięta, a było to tak niedawno, o wojnie w Afganistanie ? Jaki był jej cel ?
        Czy w tym kraju amerykanie już zaprowadzili demokrację ? czy zlikwidowali Al
        Kaidę ? Kto następny i w imię czego ?
        • Gość: Robert Re: Coraz bardziej zgadzam się z działaniami USA IP: *.91-201-80.adsl.skynet.be 14.04.04, 22:28
          Owszem w mojej wypowiedzi są pewne nieścisłości, co nie oznacza że nie mam
          racji. Chętnie dokładniej wyjaśnię mój punkt widzenia.

          Zgadzam się że aktualny rząd w Iraku jest stworzony przez amerykanów, ale jak
          wszystkim wiadomo ma tak być do 30/06/2004.

          Nie widzę tak naprawdę innej siły politycznej w Iraku która działałaby w sposób
          pacyficzny. Tymi innymi siłami są ugrupowania wzywające do walki
          przeciwko "okupantom" i nie szukają żadnego dialogu. Od wielu miesięcy, zamachy
          bombowe na irackich cywilów, niby kolaborantów, są dziełem tych ugrupowań. Nikt
          im nie zabrania istnieć pod warunkiem że nie są sprawcami zamachów.

          Pozatym, ugrupowania te znajdują powodzenie wśród części ludności głównie
          dzięki niejasnej sytuacji w Iraku. Bardzo łatwo jest przemawiać do ludzi
          słowami "... jest wam źle dlatego że przyjechał do Iraku Zachód ..." i budować
          na takim rozumowaniu siłę "rewolucyjną" która niczego nie proponuje poza
          wypędzeniem Amerykanów z Iraku. A co proponują na dalszą metę ? To samo co było
          przedtem, czyli twarda władza.

          Za czasów Saddam'a Hussain'a nie było sprzeciwu bo Saddam należał do ludzi
          którzy pozwalali na różne tortury, na zgładzanie wiosek, na egzekucje bez sądu
          z granatami na szyi, itd... Własny syn Saddam'a, osobiście zastrzelił jakiegoś
          ministra (nie pamiętam czy był to minister edukacji czy inny) a Saddam rozkazał
          zabicie narzeczonych swoich córek tuż po wspólnej uczcie...

          Nie twierdzę że MY jesteśmy święci, ale nie widzę w jakim z naszych krajów
          stosowane są takie metody. Błąd Amerykanów nie polega na tym że chcą zniszczyć
          obskurantyzm islamski, ale w tym że na wprowadzenie demokracji potrzeba
          conajmniej 15 lat, poniważ trzeba przeprowadzić reedukację młodych generacji.

          Dlatego twierdzę że :
          1) należy kontynuować to co się zaczęło
          2) ujarzmienie skrajnego islamu wyjdzie wszystkim na dobre
          3) wtedy ofiary wojny w Iraku (po obu stronach) nie pójdą na marne ...

          Co do twojej wypowiedzi o Afganistanie to powiem że źle sformułowałeś pytanie.
          Pierwsze pytanie powinno być "Dlaczego była wojna w Afganistanie ?" a nie "W
          jakim celu była wojna w Afganistanie ?".
          Pierwszym powodem było to że zginęło +/- 3000 ludzi za jednym zamachem tylko
          dlatego że kilku fanatyków postanowiło się rozbić samolotami na ludziach aby
          ich zabić jak najwięcej.
          Celem wojny zaś było zniszczenie władzy Talibów, którzy w sposób jawny chronili
          faceta który przyznał się do odpowiedzialności za śmierć 3000 ludzi w USA (z
          uśmiechem na twarzy).
          Co do demokracji, problem jest mniej więcej taki sam co w Iraku : ludność nie
          wie co to jest demokracja, a tylko młodzi ludzie mogą się jeszcze tego nauczyć,
          co zajmie ok. 15 lat.

          Co do sprzątania AL-Kaidy to powiem że sprzątanie ulicy napewno jest łatwiejsze
          i nikt nie twierdził że załatwienie facetów sprytnych, uzbrojonych i
          dofinansowanych, będzie sprawą łątwą. To nie jest żadna gra, tylko walka na
          życie i śmierć.
      • indris Coraz bardziej NIE zgadzam się z działaniami USA 14.04.04, 10:11
        W Iraku NIE jest "nasz" świat, a w każdym razie nie mój. W Iraku jest
        ekspozytura świata buszystów. Są tam owszem Amerykanie i Europejczycy (w tym ku
        naszej hańbie Polacy), ale oni tak samo nie reprezentują naszego świata, jak
        nie reprezentował go Hitler, w końcu też Europejczyk.
        Nie mam jeszcze sklerozy i pamiętam JAKIE były oficjalnie ogłoszone przez Busha
        i jego polskich piesków motywy ataku na Irak. Nie mam też żadnych wątpliwości
        co do tego, że Bush NIE CHCE demokratycznego Iraku. Bo demokracja, to władza
        ludu, a więc Irak demokratyczny byłby Irakiem antyamerykańskim. Bush chce Iraku
        PROAMERYKAŃSKIEGO.
        Z Iraku należy wycofać się jak najszybciej. Cała awantura powinna zakończyć się
        kompromitacją USA. Będzie to nauczka dla nich i świata, że nie można instalować
        ustrojów na siłę. I będzie to ostrzeżenie przed NAPASTNICZYMI wojnami. DLatego
        Ameryce należy się drugi Wietnam.
        • j-k INDRIS, jak "jeszcze bardziej" sie nie zgodzisz 14.04.04, 11:11
          z amerykanska polityka w Iraku - to mnie poinformuj, dobrze?
          (BTW - nie wiem, czyjeszcze bardziej niz Ty - mozna sie nie zgadzac...).
          Naturalnie, ze Amerykanie chca proamerykanskiego Iraku (kraju, a nie tylko
          rzadu).
          Mam nadzaieje, ze w przeciagu 10-ciu lat uda im sie ten cel osiagnac.
          Islamscy uzbrojeni fanatycy religijni zostana wybici,
          a ludzie beda sie cieszyc pieniedzmi z ropy, jak np. w Kuwejcie.


          • Gość: Andrzej Re: INDRIS, jak "jeszcze bardziej" sie nie zgodzi IP: *.ny325.east.verizon.net 14.04.04, 11:43
            j-k napisał: > Mam nadzaieje, ze w przeciagu 10-ciu lat uda im sie ten cel
            osiagnac.
            > Islamscy uzbrojeni fanatycy religijni zostana wybici,
            > a ludzie beda sie cieszyc pieniedzmi z ropy, jak np. w Kuwejcie.

            Czy kolega ma to od urodzenia?
            • j-k [...] 14.04.04, 14:35
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: wosq P O P I E R A M ! ! ! IP: *.maius.amu.edu.pl 14.04.04, 12:52
          no, przynajmniej są jeszcze mądrzy ludzie w tym kraju
    • Gość: KROK [...] IP: *.sympatico.ca 13.04.04, 22:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: geg Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.04, 22:54
        to raczej ty nie blyskasz inteligencja.
    • Gość: czytelnik Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: *.gazeta.pl 13.04.04, 22:59
      KROKU, Dwie poprzednie wypowiedzi;zdumionego i Roberta są ze sobą sprzeczne,
      lecz obie zawierają argumenty. Można się zgadzać z jedną lub z drugą, lub mieć
      jakiś inny pogląd. Ty natomiastnie nie przestawiasz żadnego argumentu. Jedynie
      bluzgasz. Byłoby ci wstyd gdybyś nie był anonimem, bo jedynie zaśmiecasz
      dyskurs publiczny, obniżasz standard do swojego marnego poziomu
      • yacek1 Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami 14.04.04, 07:00
        Gość portalu: czytelnik napisał(a):

        > KROKU,[...] nie przestawiasz żadnego argumentu. Jedynie
        > bluzgasz. Byłoby ci wstyd gdybyś nie był anonimem,

        Przesadzasz czytelnik. On nie ma pojecia co to jest wstyd!
    • lee.miller Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami 14.04.04, 00:26
      Gość portalu: zdumiony napisał(a):

      > dlaczego Yankesi mimo swojej "idealnej" konstytucji co jakiś czas wybierają
      > sobie niezbyt mądrego prezydenta.


      Przepraszam, ale jaki jest związek logiczny między jednym a drugim? :)


      > W Europie komunizm upadł bez
      > jednego wystrzału

      Jeśli chodzisz do podstawówki i jeszcze nie "przerabialiście" XX wieku, jesteś
      w pełni usprawiedliwiony :D
      • Gość: Boom Prawdopodobny przebieg sytuacji... IP: 202.129.78.* 14.04.04, 00:56
        1) Amerykanie zlapia, albo zabija Al-Sadra, w czerwcu wybory rzadu irackiego
        i stopniowe wycofywanie koalicji
        Jezeli to sie nie uda to
        2) Rozwiazanie silowe, czyli zniszczenie licznych miedzy Sunnitami (4 mln
        populacja) bojowek, co pociagnie za soba duze ofiary cywilne i zaprowadzenie
        dyktatury wojskowej na jakis czas.

        3) jest jeszcze mozliwosc utworzenia 3 osobnych republik: Szyitow, Sunnitow i
        Kurdow, ale to rozwiazanie ryzykowne, bo szyici moga polaczyc sie z Iranem, a p-
        ko panstwu Kurdow jest Turcja.

        W kazdym razie sytuacji w obecnym stanie nie mozna zostawic i wycofac sie.
        • lee.miller Re: Prawdopodobny przebieg sytuacji... 14.04.04, 00:59
          1 - nic nie da
          3 - niemożliwe
          2 - prawdopodobne

          :(
        • Gość: Szlipen poop Re: Prawdopodobny przebieg sytuacji... IP: *.raytheon.com / *.raytheon.com 14.04.04, 01:27
          1.Amerykanie zrobia duza kupe w majty.
          2.Majac kupsko w majtach, zastanowia sie i wymysla nowy plan.
          3.Nowy plan przewiduje zrobienie drugiej kupy, ale tym razem w majty
          przeciwnika.
          • Gość: Boom Re: Prawdopodobny przebieg sytuacji... IP: 5.1.* / *.mas.optusnet.com.au 14.04.04, 13:07
            Jest jeszcze zastosowanie warianta izraelskiego: domy z ktorych strzelaja do
            koalicji zrownac z ziemia. Jak beda tak traktowac Amerykanow jak tych 4 w
            Nadzafie, to ten wariant jest calkiem mozliwy, bo uchroni w ten sposob przed
            wiekszymi ofiarami ze strony koalicji.
            Zanosi sie na dlugie lata splacania ropa dlugu irackiego, bo rosnie w
            zastraszajacym tempie.
      • dritte_dame Wlasnie :)) 14.04.04, 01:00
        lee.miller napisała:

        > Gość portalu: zdumiony napisał(a):

        > > W Europie komunizm upadł bez
        > > jednego wystrzału
        >
        > Jeśli chodzisz do podstawówki i jeszcze nie "przerabialiście" XX wieku,
        jesteś
        > w pełni usprawiedliwiony :D

        Kilkoro moich kolegow z pracy - Rumunów - tez upiera sie ze bylo inaczej.
    • Gość: Jacha Szczypala Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: *.raytheon.com / *.raytheon.com 14.04.04, 01:04
      Zencio, czto ty nadawajesz, choliera.
      Toz ty nie panimajesz jakie to byly dobre gruchy.
      A pryjedz no ty do Wroclawia i zobaczysz
    • Gość: mandragora do zdumionego: IP: *.dc.dc.cox.net 14.04.04, 01:12
      tak sie dzieje, poniewaz w USA nie ma demokracji tylko plutokracja i rzadza
      wielkie korporacje, ktore wybieraja sobie takiego goscia, ktory bedzie im
      wiernie sluzyl. Wojny tez sa toczone w interesie wielkich korporacji. Narod
      traci ludzi i ciezko placi za awantury wojenne, na ktorych wzbogacaja sie
      korporacje. Ot i cala prawda. Wojna w Wietnamie tez byla o kase dla biznesu
      zbrojeniowego i o dominacje ekonomiczna w Azji.
      • lee.miller do mandragory 14.04.04, 01:23
        Z okazji nadchodzacego wielkimi krokami Dnia Dziecka życzę Ci mandragoro
        wejścia w posiadanie umiejętności odróżniania skutku od przyczyny :D
        • Gość: dyzein Re: do mandragory IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 14.04.04, 03:15
          lee.miller napisała:

          > Z okazji nadchodzacego wielkimi krokami Dnia Dziecka życzę Ci mandragoro
          > wejścia w posiadanie umiejętności odróżniania skutku od przyczyny :D

          Czy ty masz cos konkretnego do powiedzenia, czy tylko tak dla fantazji
          trzepiesz piane.
          Wytykasz ludziom to, czego sam nie posiadasz, wiec moze sam zacznij od
          podstawowki.
          Nie sztuka byc madrala, natomiast byc madrym, to juz pewien rodzaj sztuki, u
          ciebie jednak to pierwsze wzielo nieodwracalna przewage.
          • lee.miller :) 14.04.04, 14:16
            Fatalna to przypadłość nie rozumieć treści komentowanego postu ;)
            Może być, niestety, że nieuleczalna, niemniej trzymam kciuki za rychłą poprawę
            na odcinku umysłowym ;))
    • Gość: 73 latek 1944r i pare lat w Polsce były bandy IP: *.dobrafirma.com / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 08:29
      Bo na siłe nam w ciskano nowy ustrój,tak jak unich,naród sam winien decydować.
      • Gość: 37 latek Dobrze, a w jaki sposób powinien naród decydować ? IP: *.adlex.com 14.04.04, 11:01
    • Gość: Atlantyk Rzeźnicy z Nadżafu IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 14.04.04, 09:02
      Prawdziwe deja vu. Pamiętam z dzieciństwa, jak Rosjanie przekazywali władzę w
      Afganistanie w ręce Afgańczyków. Ręce należały do Babraka Karmala,
      przywiezionego w rosyjskim czołgu. Karmal, podobnie jak Ahmed Szalawi, był
      parszywym zdrajcą i kolaborantem. Szlawi ma tę "przewagę", że jest ścigany
      listem gończym za milionowe malwersacje. Idealny kandydat na
      przywódcę "wolnego" Iraku. W Nadżafie, tak jak w Faludży, też są pewnie jakieś
      stadiony, które można przekształcić w cmentarze. Generał Sanchez, jak niegdyś
      generał Borys Gromow ps. "Rzeźnik z Salangu", z pewnością zapełni je trupami
      ciemnych tubylców, nie wiadomo dlaczego nie chcących dać się wyzwolić i
      uszczęśliwić. W Wielkanoc TVN pokazał iracką dziewczynkę z rozerwaną tętnicą
      szyjną, zlaną krwią od stóp do głów. Zaraz potem obrazki z polskiej bazy w
      Karbali, świąteczne paczki, uśmiechy, życzenia, kabanosy. Smacznego.
    • Gość: Tysprowda Amerykansyny szykują się do obrzadku poganskiego IP: 216.127.82.* 14.04.04, 09:04
      Szamani buszyzmu szykuja sie do skladania nowych ofiar z ludzi na oltarzu
      zlotego cielca namaszczonego olejem.
      • Gość: Robert Czy jesteś zdrowy ? IP: *.91-201-80.adsl.skynet.be 14.04.04, 23:09
        Powinieneś tworzyć komiksy science-fiction lub mystic.
        Twoje teksty są przepełnione jakimś dziwacznym symbolizmem.
        • Gość: Tysprowda Stary Testament Reloaded - taki jest tytul tego IP: 216.127.82.* 15.04.04, 11:37
          komiksu pisanego przez amerykansynow dla buszewikow z USraela.
    • Gość: 123 Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 09:41
      Ha ha komunizm upadł bez jednego wystrzału, bo Jankesi zajeździli go na śmierć
      zbrojeniami, a gdyby nie US oddziały w całej Europie Zachodniej i atomowy
      parasol, pewnie czerwony sztandar zanurzyłby się w Atlantyku. A co
      potrafi "pokojowa" Europa to już pokazała w Monachium, później w 39r., a
      całkiem na świeżo - w eks Jugosławii. Korea jest podzielona bo
      chińscy "ochotnicy" milionami padający na rozkaz Mao zrobili wszytko, aby do
      zjednoczenia ( pod egidą ONZowską )nie dopuścić - zresztą spytaj kogoś z
      Południa czy się pali do komunistycznego raju Kimów. Wietnam skończył się
      przegraną, bo de facto nie dało się już w tych czasach stosować metod wojny
      totalnej, no i wszechobecna telewizja złamała wolę walki w USA pokazując
      ginących "naszych chłopców". A poza tym amerykańcom bardzo by zależało na
      prawdziwie demokratycznym państwie z islamską ludnością, dobrze rządzonym i
      skutecznym, bo byłaby to najlepsza reklama zachodniego stylu życia i sposób na
      ślepy terroryzm. Niestety, raczej się na to nie zanosi, bo Irakijczycy są tak
      odporni na demokratyczne pokusy jak wyborcy Leppera na jakiekolwiek argumenty
      • Gość: mk Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: 194.203.73.* 14.04.04, 16:42
        Ty 123 oczywiscie orientujesz sie doskonale na czym 'Amerykanom' naprawde zalezy
        A moze obecnej administracji amerykanskiej i establishmentowi, ktory firmuje te
        wojne, n a j b a r d z i e j zalezy na marionetkowym rzadzie, odgrywajacym
        pozory demokracji, ktory za pieniadze korporacji do prywatnych kieszeni pozwoli
        na nieograniczona eksploatacje zloz irackiej ropy. Do tego przychylnie i
        zyczliwie spojrzy na zmagania 'bratniego' Izraela. Bardzo rowniez przyda sie na
        terenie Iraku kilka baz wojskowych z wyrzutniami rakiet nuklearnych.
        Tak sobie spekuluje, bo oczywiscie nie wiem na pewno...:)

    • Gość: robol Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 10:00
      Naród to bydło, jak pasterz-pastuch machnie kijem tak idzie.
    • robertpk Re: Nasza "armia" siedzi w koszarach 14.04.04, 10:14
      ..czyli robi to co jej wychodzi najlepiej

      - po co było wysyłać tam żołnierzy - jeśli walczyc za nich maja Amerykanie.

      Pier......e o "stabilizacji" - przypomina mi słowa piosenki:
      "pokój wam Panowie, pokój z kulą w głowie"
      - czy o taką "stabilizację" polskim dowódcom chodzi ??

      gdzie teraz są iraccy policjanci, urzędnicy, przedsiębiorcy - którzy nam
      zaufali ?

      czy szyiccy fanatycy - ustabilizowli ich ok. 2m poniżej powierzchni ziemi ?

      jeśli tak
      - to pokój wam Panowie generałowie
      - na czele z waszym "zwierzchnikiem" a naszym prezydentem a także z "prawdziwym
      męzczyzną" który własnie kończy.
      • indris Nasza "armia" siedzi w koszarach ... 14.04.04, 10:31
        ...a powinno jej tam w ogóle nie być. Kwas ma jeszcze na tyle rozumu, ze wie,
        iż polska opinia publiczna nie wybaczyłaby mu użycia polskich żołnierzy zbyt
        otwarcie w roli kolonizatorów. I tak zreszta należy mu się Trybunał Stanu za
        wysłanie polskich wojsk na brudną wojnę.
        • robertpk Re: Nasza "armia" siedzi w koszarach ... 14.04.04, 11:01
          polska opinia publiczna...

          dobre sobie ...

          co to znaczy "polska opinia publiczna" ???

          jest coś takiego ??

          czy to ci sami którzy głosują na LPR, Samoobronę, PSL, SLD,...

          jeśli tak, to ......pokój z nimi.

      • Gość: Tysprowda Re: Nasza "armia" siedzi w koszarach IP: 216.127.68.* 14.04.04, 10:33
        <<po co było wysyłać tam żołnierzy - jeśli walczyc za nich maja Amerykanie.>>

        Nasi zolnierze nie zostali tam wyslani do walki, ale wyslani tam zostali za
        nasze pieanidze jako zywe tarcze amerykansynow stabilizujacych okupacje
        Irakoriko w celu piratyzacji majatku narodowego dla buszyewikow z USraela.

        Ci zolnierze co teraz z podgolonymi lbami w helmach kroju hitlerowskiego robia
        za ochroniarzy amerykansynow to synowie tych co ongis jezdzili jako specjalisci
        do Irakoriko za godziwym zarobkiem.

        Do tego doprowadza psubraterstwo broni z amerykansynami.

        Ku chwale buszczyzny obywatelu buszewiku!
        • robertpk Re: Nasza "armia" siedzi w koszarach 14.04.04, 11:15
          szanowny Tysprowdo

          jeśli nie zostali tam wysłani do walki to:

          a) nie sa to zołnierze (patrz definicja slowa żołnierz)
          b) nikogo nie okupujemy - skoro nie ma tam naszych żołnierzy
          c) nie mamy armii - bo kogo tam wysłano

          zaproponuj "tym żołnierzom" aby zapuścili dredy i ubrali sobie hełmy kroju
          brytyjskiego z I i II w św (miseczki),... o przepraszam - to anglosasi,
          więc może francuskie z tej samej epoki - a la strażak-kawalerzysta...
          (współcześni Francuzi - też "zgermanili" okrycia głów)

          bardzo nienawidzisz Ameryki ??

          to boli ??

          czy tylko powoduje ucisk na czaszkę ?
          • Gość: Tysprowda Re: Nasza "armia" siedzi w koszarach IP: 216.127.82.* 14.04.04, 15:19
            <<jeśli nie zostali tam wysłani do walki to:>>

            Co to za jesli?

            Oczywiscie ze nie zostali wyslani do walki, bo walk nie bylo jak zostali
            wyslani, trzeba bylo tylko stabilizowac okupacje itd jak w moim poprzednim
            poscie.

            Amerykansyny moga sie bic do ostatniej swojej kropli krwi, ale zebys ty
            podzegal Polakow do walki?

            Sie znaczy, z ciebie tez amerykansyn psubraterski.
    • Gość: Celina Wiekszość komentarzy jest tak debilna, ze dziwi... IP: *.adlex.com 14.04.04, 10:59
      ...mnie, ze wielu moich rodaków wapadło jedynie na pomysł popierania Leppera a
      nie np. jakiejś kozy lub pawiana.
      • Gość: Polak Za to twja wypowiedz jest wiecej niz debilna... IP: 5.1.* / *.mas.optusnet.com.au 14.04.04, 13:10
    • Gość: wosq BUSZ- SIO!!! IP: *.maius.amu.edu.pl 14.04.04, 12:56
      " TO NIE JEST WOJNA DLA WOLNOŚCI- TO WOJNA DLA KORZYŚCI!!! - TO NIE JEST WOJNA
      BOŻA- TO WOJNA O ROPĘ BLISKO MORZA!!! "
      • Gość: http://pamietamy.t Re: buszmeni w pigulce IP: *.ok.shawcable.net 14.04.04, 13:54
        pamietamy.tripod.com/polityka_dla_glupkow.htm

        pamietamy.tripod.com
    • Gość: http://pamietamy.t Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: *.ok.shawcable.net 14.04.04, 13:59
      rzypomina to pacyfikacje warszawskiego powstania
      na pare miesiecy przed wyzwoleniem
      czy swiat bedzie milczal jak zwykle
      a polacy odegraja role wegrow czy gorzej ukraincow
      z tamtych czasow




      pamietamy.tripod.com/polityka_dla_glupkow.htm
      • zbychuk Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami 14.04.04, 16:00
        Jak smiesz porownywac to co sie dzieje w Iraku z Powstaniem Warszawskim.
        Pomijajac 'drobne' fakty jak to, ze Niemcy podbili wolny kraj, ktorym byla
        Polska a nie obalili tyrana i morderce, ze powstancy reprezentowali polski
        legalny rzad a nie grupke uzurpatorow itd, itd, to jak smiesz zestawiac grupy
        ludzi stosujacych terroryzm i porywajacych niewinnych cywili (jak na przyklad
        ludzie, ktorzy przyjechali do Iraku pomagac innym) z powstancami, ktorzy
        chcieli odzyskac wolnosc i obronic sie przed jedna lub druga okupacja!
        • Gość: you-know-who Re: powstanie wwskie IP: *.telia.com 14.04.04, 17:49
          w Wwie bylo inaczej, bo nie bylo to (w zamierzeniu dowodcow, nie mowie o
          realiach na dole!) powstanie wymierzone przeciwko sowietom a nie przegranym juz
          hitlerowcom; wyscig o wplywy, ze strachu przed marginalizacja i dominacja po
          wojnie. poswiecono -blachostka- mlodziez warszawy. plus mojego dziadka.

          nie rozumiem wzmianki o "legalnym rzadzie", przeciez zgodnie z prawem
          (koranicznym) najpewniej ajatollahowie sa wlasnie jedynym legalnym rzadem.

          na koniec, dwie rzeczy : nie moge sie oprzec wrazeniu ze juz kiedys bardzo
          podobne bombardowanie miast jako karanie zbiorowe widzialem. lataly tam co
          prawda migi nie f16 ale szczerze mowiac, reszta byla podobna. (z wyjatkiem
          tego ze teraz armia okupacyjna jest prawie calkowicie armia ochotnikow-
          najemnikow; tam zas poborowi...)

          druga rzecz: nic nie usprawiedliwia tego ze te skurwiele strzelaja do kobiet i
          dzieci, ambulansow. A Polacy? tez tam sa (wbrew temu co tv w RP mowi), w
          Karbali jezdza czolgami i strzelaja do domow; ciekawe czy tez sa tam polscy
          snajperzy.


        • Gość: PP Re: Amerykanie szykują się do bitwy z sadrowcami IP: *.157.11.190.Dial1.Boston1.Level3.net 14.04.04, 19:17
          Alez oni walcza caly czas.Nie wyszlo im schowanym za pancerzami,to obsadzili
          dachy snajperami (contraktorami)i walcza z ambulansami, wala do dzieci, kobiet.
          Takie to wojsko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja