Trudne czasy dla liberalow

07.01.11, 20:12
Zacznijmy od definicji. Liberalowie to partie reprezentujace klase srednia. Tych, co sa dosc zadowoleni ze swojego losu. Ale ktorzy obserwuja z przerazeniem, ze ich los sie pogarsza, ze to oni sa od placenia za bledy innych. I ktorzy glosuja na tych, ktorzy chca temu zapobiec.

A spoleczenstwa europejskie sie obecnie radykalizuja. Nierozwiazane problemy emigracji, delokalizacji, przerostu panstwa (to tutaj we Francji glownie) daja szanse tym ktorzy szukaja drastycznych rozwiazan: wyrzucic emigrantow, zabronic meczetow, odebrac zatrudnienia na zycie budzetowcom, itp.

Wystarczy poczytac to forum, by zrozumiec ze nawet inteligentne daja sie uwiesc samcowi alfa. Takiemu co to trzasnie w stol i problem sie sam rozwiaze. Ze strachu.

Temu bym przypisal odejscie z francuskiego rzadu koalicyjnego centrystow (z Borloo na czele) i trudnosci sympatycznego i propolskiego liberala niemieckiego Westerwelle:

www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,738190,00.html
Czy radykalizacja jest nieunikniona?

PF
    • wojciech.2345 Re: Trudne czasy dla liberalow 07.01.11, 20:34
      Dla mnie konserwatysta i liberał, to takie małżeństwo.
      Chłop w pocie czoła zasuwa na chlebuś, a jego niewiasta radośnie oddaje się "twórczości"
      w wydawaniu jego pieniędzy.

      Cierpieć musim.
      Szaleństwo niewiast jest mocy continuum.
      • nihil-istka Trudne czasy dla liberalow- to dobrze 07.01.11, 20:40
        Kto to liberal we Polsce? Korwin Mikke ,Tusk, Balcerowicz,Bielecki - same niesympatyczne typy
        • polski_francuz Nu, masz racje 07.01.11, 20:42
          typy jak typy. Tu chodzi o czasy. Trudne.

          PF
        • dirloff Re: Trudne czasy dla liberalow- to dobrze 08.01.11, 02:43
          > Kto to liberal we Polsce? Korwin Mikke ,Tusk, Balcerowicz,Bielecki - same nies
          > ympatyczne typy

          Moment, moment... Powinnaś odseparować ziarno od plew... Nie myl liberalizmu pozorowanego, medialnego, gotowanego dla plebsu czy lemingów, z liberalizmem prawdziwym, racjonalnym, rzetelnym, etycznym. Liberalizm jako taki to zbyt pojemne hasło, prawdziwy śmietnik encyklopedyczny. Słowo to rozeszło się na dokładniejsze, lepiej opisujące:
          a) liberalizm obyczajowy, libertynizm, czasem łączony ze skrajną lewicowością, lewackością wręcz, czy z klasycznym liberalizmem społecznym,
          b) neoliberalizm, modny w latach 80' i 90'tych, wywodzący się z USA, od tzw. Chicago boys, którymi reprezentantami są Sachs czy Balcerowicz,
          c) libertarianizm, bliski mi, wywodzący się z tęsknoty za rzetelnością, etyką i ukróceniem przekrętów ekonomicznych, państwowych czy banksterskich, dziś najbardziej znanym reprezentantem tej idei jest Ron Paul czy jeden z "przewidujących" kryzys, Peter Schiff.
      • polski_francuz Ta..nie 07.01.11, 20:41
        mowisz tu o klasycznym malzenstwie.

        A przyklad nazistow pokazuje, ze radykalni oleja raz dwa kompromisowcow.

        PF
    • melord Re: Trudne czasy dla liberalow 07.01.11, 22:18
      > Zacznijmy od definicji. Liberalowie to partie reprezentujace klase srednia.

      czy napewno....??
      ta definicja prawdopodobnie powstala kilkadziesiat lat temu kiedy byl wyrazny podzial na klasy:
      biedny,sredni,bogaty
      Kogo dzisiaj zaliczyc do klasy sredniej?...tego co zarabia 100,300,700 tys na rok,roznice olbrzymie ,gdzie nawet tego z 700 nie mozna zaliczyc go klasy bogatych ktorzy zarabiaja po kilka,kilkanascie czy kilkadziesiat mln na rok(pojecie bogactwa jest b. realtywne)

      Patrzac na rzady liberalow przynajmniej w krajach anglosaskich,zdecydowanie reprezentuja
      klase bogatych przyznajac im wszelkie mozliwe ulgi do prowadzenia biznesu na duza skale ,jednoczesnie pompujac podatki do panstwowej kasy wlasnie z klasy sredniej czy ":robotniczej" ktorzy ulg zadnych nie posiadaja i podatek zaplacic musza co do centa.

      Patrzac rowniez na czlonkow partii liberalnych, to w wiekszosci ludzie bogaci ktorzy wstepuja do polityki z roznych wzgledow ale nigdy nie zapominaja o otaczajacych ich mackach wielkiego biznesu
      Wyslilaja sie czasmi na populizm, glownie przed wyborami by zdobyc glosy, wlasnie klasy sredniej
      ale w momencie elecji do parlamentu czy senatu ich obietnice sie koncza.

      Reasumujac,trudno dzisiaj znalezc rzad liberalny w swiecie panstw rozwinietych,ktory by dbal o interesy klasy sredniej ktora niestety topnieje,ze wzgledu na wzrost kosztow utrzymania...staja sie juz tylko"sredniakami" choc jeszcze do biedy daleko.
      Trudne czasy dla liberalow...kto ma jednak szanse w wyborach ktore kosztuja dzisiaj astronomiczne pieniadze,czy dzisiejsi demokraci,labourzysci... to nie de facto liberalowie????

      • kaszebe12 bez sensu... 07.01.11, 22:27
        -liberalowie,socjalisci,konserwatysci,republikanie,demokraci,centrysci,suwerenisci...-przeciez te wszystkie nalepki sa ,zupelnie ,pozbawione sensu ,nic nie reprezentuja,a zwlaszcza, sensu stricto,samych nazw...
        • igor_uk Re: bez sensu... 07.01.11, 22:33
          kaszebe12 ,masz racje w tym ,ze uzyles slow "bez sensu...".Mozno powiedziec to o temacie tego watku.P_F na tyle nieporadnie go zalozyl,ze chyba i sam nie wie o co mu chodzi. najlepszym przykladem tego jest post nihilistki i odpowiedz na niego zalozyciela watku.
          • wojciech.2345 Re: bez sensu... 07.01.11, 22:47
            Igor
            nie męcz się. PF myśli indukcyjnie. To jest obca forma myślenia Wschodowi,
            gdzie szachmaty uzasadniają bezsens jutra. Wszystko jest dalekie i trudne.

            To nie na Twoją głowę.
            • igor_uk Re: bez sensu... 07.01.11, 23:07
              wojtku,ty,jak ja o widze,potrafisz tylko szczekac,z zaa plotu.Kundelkiem jestes.
              P_F,jak ma cos do powiedzenia,potrafi odpowiedziec sam,nie potrzebuje adwokata.

              Jaki jest watek,kazdy widzi.Wystarcze popatrzec na wpisy (o ilosci nie wspomne).
              Ale ten watek mozno rozkrecic.Pomozesz?zrobimy tu miejsce na pyskowke.
              • wojciech.2345 Re: bez sensu... 07.01.11, 23:09
                Igor
                myślenie w R. służy do uzasadnienia by nic nie robić.

                Co Ty na to?
                • igor_uk Re: bez sensu... 07.01.11, 23:22
                  wojtku,nie chce byc zlosliwym,ale to w Polsce ja uslyszalem cos takiego:7
                  "Co by tu zrobić żeby się nie narobić".
                  W Rosji czegos takiego nie slychalem -serio.
                  • wojciech.2345 Re: bez sensu... 07.01.11, 23:32
                    Igor
                    w USA odległość między myśleniem, a wykonaniem jest chyba najkrótsza.
                    A w R. są to astronomiczne dystanse.
                    Dlatego zawsze przegracie z USA.

                    Rozumiesz?

                    Aha, nie próbuj na tym forum oszukiwać.
                    To widać.
                    • igor_uk Re: bez sensu... 07.01.11, 23:35
                      wojtku,najpoierw o najwazniejszym.Czy mogl by wijasnic cos o tym oszukiwaniu?Bo ja nikogo nie oszukuje.Nawet sam siebie(he,he).
                      Co dotyczy myslenia w Stanach i w Rosji,to te tematy cie nie sa znajome.kundelek z za plotu nie mysli,on tylko szczeka.
                      • wojciech.2345 Re: bez sensu... 07.01.11, 23:41
                        Pouczasz nas z kim możemy, a z kim nie możemy się przyjaźnić (Ukraina).
                        Jakim prawem?

                        Oszukujesz, bo przecież wiesz, że mamy do tego prawo.
                        Zgadza się?
              • polski_francuz Alianci 07.01.11, 23:13
                "P_F,jak ma cos do powiedzenia,potrafi odpowiedziec sam,nie potrzebuje adwokata"

                sa potrzebni.

                Ich wlasnie zabraklo jak Molotow z Ribbentropem Polske rzucili na smietnik.

                PF
                • igor_uk Re: Alianci 07.01.11, 23:26
                  P_F,to to przeciwko tobie(osoboscie) spiskowali Ribbentrop z Molotowym.
                  To kim, w takim razie, bylem ja?

                  P.S. P_F,widze ,ze spodobal sie cie moj pomysl rozkrecic ten watek.Mozesz byc pewien-rozkrecimy.
                • swiblowo Re: Alianci 07.01.11, 23:27
                  A co adwokaci mieliby tam do roboty?
                  • igor_uk Re: Alianci 07.01.11, 23:31
                    swiblowo,P_F-u chodzilo o wojtka,to takie jego myslenie (indukcyjne) ,o ktorym wspominal wojtek.
                    • swiblowo Re: Alianci 07.01.11, 23:55
                      Ja widocznie nie rozumiem tych francuskich niuansow.
        • melord Re: bez sensu... 07.01.11, 22:39
          nic nie reprezentuja,a zwlaszcza, sensu stricto,samych nazw...

          absolutna zgoda..
          nawet "komunisci" (Francja,Wlochy) to badziej prawicowe partie niz wszelka opozycja w krajach bylego "demoludu"
        • polski_francuz Camerade 07.01.11, 23:16
          plun w slowa popatrz w serce.

          I w sens. Wiem, ze trudno sie go doszukac w dekadencji...

          PF
      • polski_francuz Poczucie bycia bogatym 07.01.11, 22:59
        zacznijmy od tego.

        Znalazlem je gdzies w The Age albo w The Australian z 20+ lat temu. To dom i samochod. Az tyle i tylko tyle. To nie forsa, to uczucie spokoju i uczucie zamoznosci.

        Ja mialem to uczucie juz w Polsce, kiedy za dyplom z wyroznienem i za oszczednosci pracy we Francji na post-doku, kupilem M-4. Ale to nie jest moze na temat.

        Klasa srednia jest bardzo wazna. To jest jedyna klasa zachowawcza. Klasa ktora mysli pozytywnie o systemie, panstwie i rzadzie. Najcenniejsza klasa dla systemu. Klasa panstwowotworcza. Jej trzeba kadzic i jak jej nie ma to jest katastrofa.

        I jak klasa srednia zanika to system powinien sie bac. I reformowac.

        PF

        • wojciech.2345 Re: Poczucie bycia bogatym 07.01.11, 23:08
          Im wyższe maksimum ma krzywa Gaussa majętności tym lepiej.
          Tego pilnuje każda dobra ekonomia.

          I tak na marginesie. Ta krzywa w Rosji ma bardzo niskie ekstremum.
          Dlatemu lepiej nie wiązać z tym krajem tego co ważne cywilizacyjnie.
        • igor_uk Re: Poczucie bycia bogatym 07.01.11, 23:20
          P_F,to nie poczucie bogatstwa robi z ludzi klasa srednia.Czlowiek bogaty odrazu zalicza siebie do wyzszej klasy.Z tym,ze dla jednego pojecie byc bogatym, to pietrowy dom i mercedes w garazu.Dla drugiego M-4 w bloku,A jeszcze dla innego kilka mlrd ulokowanych w interesach.Wszystko jest wzgledne.
          Klase srednia tworza,przedewszystkim, ludzi wyksztalcone i pewne jutrzejszego dnia.Majace wszystko,co jest niezbedne dla zycia(moze byc nawet na kredyt) .
          Srednia klasa,w tradycyjnym znaczeniu-zanika.Co raz mniej drobnych przedsiebiorcow na Zachodzie (z tradycja),co raz wiecej biurokratow zalicza sie do tej warstwy spolecznej.A tych ostatnich zadna zaraza nie wezmie.Im gorzej w Panstwie,tym lepiej im uklada sie zycie .
          • polski_francuz Klasa srednia 07.01.11, 23:25
            jest "pewna jutrzejszego dnia"?

            Nie bylbym tego pewien. Zostalbym z australijska definicja. Pewnosci jutra niewielu ma. Moze francuscy functionnaires?

            "Im gorzej w panstwie,tym lepiej im uklada sie zycie"

            To sa bzdury. Sam w to nie wierzysz.

            PF
            • igor_uk Re: Klasa srednia 07.01.11, 23:28
              Komu im?
              Ja mowie o biurokratach, a ty o kim?

              p.s. Staram sie rozkrecic watek-docen to.
              • polski_francuz Stachanowiec 07.01.11, 23:35
                "Staram sie rozkrecic watek-docen to"

                Plun na ilosc wpisow. Wazne jest co po nich pozostanie.

                Nie cierpie na kompleks nizszosci.

                PF
              • wojciech.2345 Re: Klasa srednia 07.01.11, 23:42
                igor_uk napisał:
                > p.s. Staram sie rozkrecic watek-docen to.
                --------------------------------------
                Ten wątek rozwija się dzięki Twojemu pozwoleniu.

                Dziękujemy.
                • igor_uk Re: Klasa srednia 08.01.11, 00:16
                  wojte,czy ty naprawda tak tepy> czy tylko zartujesz.Czy ty rozumiesz co znaczy slowo rozkrecic?
                  Czy ty wogule ,jestes Polakiem.Bo twoje niezrozumienie jest tak duze,ze tylko ta mysl przychodzi mnie do glowy.Bo tak tepy czlowiek,na jakiego wygladasz,nie potrafi nawet wlaczyc swiatlo w lazience,a co dopiero komputer.
                  • polski_francuz Odpowiedz 08.01.11, 00:25
                    "Wojtek, czy ty naprawda tak tepy"

                    Nie jest tepy. Jest têtu, czyli mysli po swojemu. Musi Poljak cholerka.

                    "jestes Polakiem"

                    Sadze, ze jest.

                    "a co dopiero komputer"

                    Do tego elektronik. I jeszcze uprawia ten zawod! Allez Igor poddaj sie, albo idz spac. Moze pobeda zawtra budet Twaja:)

                    PF

                    • igor_uk Re: Odpowiedz 08.01.11, 00:30
                      P_F,znow chcesz zaryzykowac starciem ze mna?
                      w sumie zaluje,ze wtedy cie tak ponizil,nie zasluzyles na to.
                      A o jakiej pobiedzie dzis mowa?
                      • polski_francuz Hej mate 08.01.11, 00:35
                        "P_F,znow chcesz zaryzykowac starciem ze mna?"

                        O co?

                        Kocham Polske z moich snow. Ty nie kochasz Rosji. Ty sie jej boisz.

                        Bonne nuit.

                        PF

                        • igor_uk Re: Hej mate 08.01.11, 00:45
                          P_F,napisales:
                          "Ty nie kochasz Rosji. Ty sie jej boisz."
                          Czlowieku,o czym to ty?
                          • polski_francuz O Tobie 08.01.11, 00:52
                            "Czlowieku,o czym to ty?"

                            Onn cherche à se comprendre.

                            PF

                          • eva15 Majaki p_fa 08.01.11, 01:14
                            gor_uk napisał:

                            > P_F,napisales:
                            > "Ty nie kochasz Rosji. Ty sie jej boisz."
                            > Czlowieku,o czym to ty?

                            On chyba o tym, że Ty nie śnisz i majaczysz jak on. Ty nie kochasz Rosji ze snów i durnych marzeń, tylko widzisz rzeczywistość jaką ona jest, razem z jej problemami i zagrożeniami.
          • mara571 Igor, definicji uniwersalnej nie ma 07.01.11, 23:39
            w Niemczech do klasy sredniej zalicza sie robotnikow wykwalifikowanych i sredni personel medyczny.
            Definicji dokladnej nie odwaze sie podac, ale sprowadza sie do nastepujacych punktow:
            przedstawiciele klasy sredniej posiadja kwalifikacje zadowowe, ich dochody pozwalaja na zaspokojenie potrzeb materialnych i gromadzenie majatku lub oszczednosci.
            Sa to osoby, ktore swiadomie uczestnicza nie tylko w zyciu spolecznym, ale takze politycznym danego kraju.
            Anglosasi tak duzej grupy osob nie zaliczyliby do klasy sredniej.
            • polski_francuz Happiness 07.01.11, 23:49
              nie da sie latwo zdefiniowac.

              Ze jestes na swoim miejscu, ze sluzysz spoleczenstwu, ze spolecznenstwo Cie rekompensuje...tyle bym sam powiedzial.

              W kazdym razie osoby "ktore swiadomie uczestnicza nie tylko w zyciu spolecznym" sa dosc zgodne z Toba.

              PF
            • wojciech.2345 Re: Igor, definicji uniwersalnej nie ma 07.01.11, 23:56
              Gdybym miał ad hoc określić pojęcie "klasy średniej", to bym powiedział tak:

              jest to klasa ludzi, która posiada minimum materialne, które umożliwia tworzenie
              wartości wyższych - nauka, kultura, sztuka, ... .
            • igor_uk Re: Igor, definicji uniwersalnej nie ma 08.01.11, 00:21
              mara,przeciez to co ty napisala,pasuje jak ulaldo mojego okreslenia klasy sredniej.
              W Anglii do klasy sreddniej wchdza wlasnie te ludzi,o ktorych ja wspomnialem.
              Alle ystarcze,ze czlowiek ma we krwi troche domieszki blekitnej,to nawet jak bedzie skonczonym alkoholikiem,bedzie zaliczdny do wyzszej klasy.
            • melord Re: Igor, definicji uniwersalnej nie ma 08.01.11, 00:28
              u anglosasow status klasy sredniej,wyznaczaja: zarobki i miejsce zamieszkania-dzielnica(b.wazne po nr telefonu rozpoznaja hehe),zawod mniej istotny
              • igor_uk Re: Igor, definicji uniwersalnej nie ma 08.01.11, 00:41
                melord,a o czym ja pisze? Wlasnie o tym. Czlowiek musi miec stan posiadania,niezbedny (moze i na kredyt-w UK to norma).
                Pamjetam,jak przyszedlem do banku podjac pienjedzy z konta(kupowalem samochod z drugiej reki),to kasierka powiedziala,ze taka kwote trzeba zamowiac dzien wczesniej.oczewiscie za chwile rozmowialem z jakas bardziej powazna osoba,ktora od razu zapytala,na co taka kwota pienjedzy mnie potrzebna.jak uslyszala ,ze na zakup samochodu,to odrazu zaproponowala kredyt.ja zdziwiony,a pocholere mnie kredyt,jak ja mam wystarczajaco pienjedzy,zeby kupic smochod,bez placenia odsetek im.To ona byla bardziej zdziwiena ode mnie,jak tak-przeciez nikt nie kupuje za gotowke.Wszysci w kredyt.I dalej zadala mnie pytanie,ktore prosilem powtorzyc kilka krotnie (myslalem ze nie rozumiem)
                "A jak Pan ma zamiar tworzyc swoja historie kredytowa?"A po cholere,zapytalem.odpowiedz byla dla mnie zabojcza."Bo wtedy latwiej uzyskac kredyty".
                pozniej dowiedzialem sie,ze Anglice sa najbardziej zadluzonym narodem.
                Tak co w Anglii,do klasy sredniej,mozno zaliczyc czlowieka,majacego srednio 200 000£ dlugu(he,he)>
                • polski_francuz Nu charaszo 08.01.11, 00:48
                  Tys bogaty.

                  Zadowolony przynajmniej?

                  PF
                  • igor_uk Re: Nu charaszo 08.01.11, 00:56
                    P_F,wcale nie czuje sie bogatym. A zadowolony jestem.Zyje bardzo spokojnie.Pracuje 8 godzin dziennie,przez piec dni w tygodniu-starcza na wszystko. Do UK wlasnie po t oprzyjechalem,zeby pracowac 8 godzin i 5 dni w tygodniu.Zadnych nadgodzin (overtime),a w Polsce musialem zapiepszac caly czas,nigdy nie odpoczywalem (trudne zycie drobnego przedsiebiorca),a do tego caly czas w drodze.
                    • polski_francuz Must be too late 08.01.11, 01:02
                      "a w Polsce musialem zapieprzac"

                      W Polsce? Ja musi za glupi. Albo zbyt zmeczony.

                      See you tomorrow.

                      PF
                • melord Re: Igor, definicji uniwersalnej nie ma 08.01.11, 01:03
                  igor_uk napisał:

                  podobna historie mialem w Australii...kiedy tutaj przenioslem sie na stale
                  odmowiono mi pozyczki,na mieszkanie gdyz nie mialem"record"w zadnym tutejszym banku
                  potwierdzone zarobki w miare bezpiecznej pracy,posiadanie jakis pieniedzy na koncie,samocho ktrory niedawno kupilem,nic nie znaczyly
                  pytanie bylo podobne, dlaczego nie bralem pozyczki na ten samochod?...odp ze mialem wystarczajaco wlasnej gotowki nie trafilo do przekonania...to blady anglosaski system

                  > Tak co w Anglii,do klasy sredniej,mozno zaliczyc czlowieka,majacego srednio
                  200 000£ dlugu(he,he)>

                  wydaje mnie sie,ze w Australii jest podobnie...im b.srednia tym bardziej zadluzona
                  (glownie na domy)
                • eva15 Re: Igor, definicji uniwersalnej nie ma 08.01.11, 01:18
                  igor_uk napisał:


                  > Pamjetam,jak przyszedlem do banku podjac pienjedzy z konta(kupowalem samochod
                  > z drugiej reki),to kasierka powiedziala,ze taka kwote trzeba zamowiac dzien wcz
                  > esniej.oczewiscie za chwile rozmowialem z jakas bardziej powazna osoba,ktora od
                  > razu zapytala,na co taka kwota pienjedzy mnie potrzebna.jak uslyszala ,ze na z
                  > akup samochodu,to odrazu zaproponowala kredyt.ja zdziwiony,a pocholere mnie kre
                  > dyt,jak ja mam wystarczajaco pienjedzy,zeby kupic smochod,bez placenia odsetek
                  > im.To ona byla bardziej zdziwiena ode mnie,jak tak-przeciez nikt nie kupuje za
                  > gotowke.Wszysci w kredyt.I dalej zadala mnie pytanie,ktore prosilem powtorzyc k
                  > ilka krotnie (myslalem ze nie rozumiem)
                  > "A jak Pan ma zamiar tworzyc swoja historie kredytowa?"A po cholere,zapytalem
                  > .odpowiedz byla dla mnie zabojcza."Bo wtedy latwiej uzyskac kredyty".
                  > pozniej dowiedzialem sie,ze Anglice sa najbardziej zadluzonym narodem.
                  > Tak co w Anglii,do klasy sredniej,mozno zaliczyc czlowieka,majacego srednio 2
                  > 00 000£ dlugu(he,he)>

                  Znam to świetnie z USA - to metoda, by wciągnąć ludzi w pułapkę zadłużenia. Nie licz na to, że p_f to zrozumie.
                • mara571 Igor jednej rzeczy chyba nie wiesz 08.01.11, 07:00
                  zarobek tej pani w banki zalezy od tego, ile tobie, mnie innym klientom sprzeda tzw. produktow bankowych.
                  Gdybys byl " dobrym klientem" wzialbys grzecznie kredyt, a za posiadana gotowke kupil jakis udzial w "funduszu inwestycyjnym" albo jeszcze lepiej certyfikat. Koniecznie wydany przez Goldman Sachs.
                  Moze nawet udzial w Pejsbuku.
                  Tam wlasnie szykuja nowa banieczke.
                  A tak ta pani miala tylko robote....
              • mara571 Melord, nummer telefonu 08.01.11, 06:52
                w Niemczech juz stracil dawno znaczenie, mniej wiecej z wprowadzeniem ISDN, a potem DSL.
                Adres zamieszkania, kiedys niezbyt wazny nabiera coraz wiekszego znaczenia.
          • borrka Zycie korporacyjne tworzy nowa klase srednia. 08.01.11, 00:03
            Miernot.

            Jako konserwatywny liberal, nie trawie tego.
            Dla mnie zadowolenie, to ciagle probowanie.
            Jak wyjdzie, to super.
            Ale, jak sie nie uda, NIGDY sie nie zalamuje.

            Jak wyzej:
            korporacyjna globalizacja, to smierc prawdziwego liberalizmu.

            • mara571 mam prosbe borrka 08.01.11, 18:54
              nie uzywaj tego amerykanskiego okreslenia korporacja w stosunku do koncernu.
              Mistrzom PR udalo sie juz w Polsce usunac slowo koncern, bo o koncernach zle mowiono za komuny.
              Prawdziwe korporacje: lekarska, adwokacka, radcowska czy aptekarzy tez nie sa instytucjami zaufania spolecznego, ale lepiej nazywac rzeczy po imieniu.
              • borrka To mleko chyba sie juz rozlalo. 14.01.11, 15:00
                Nawet alterglobalisci mowia "korporacja" w sensie multi.
                A czym zastapisz przymiotnik "korporacyjny"?
        • herr7 ciekawe zagadnienie... 07.01.11, 23:50
          Mam znajomą w Australii. Wywodzi się z tamtejszej klasy średniej. Jej ojciec (obecnie na emeryturze) był inżynierem w przemyśle lotniczym, matka - gospodyni domowa. Ma cztery siostry - wszystkie zdobyły wykształcenie wyższe. Ale tak było dawniej. Obecnie z jednej pensji, nawet inżyniera trudno jest utrzymać i wykształcić tyle dzieci. Bardzo też wzrosły ceny nieruchomości. Tak więc życie jest obecnie trudniejsze, mimo że mamy obecnie znacznie więcej różnych gadżetów (zwykle niepotrzebnych) niż 50 lat temu. Zmiany te zaszły, jakby niepostrzeżenie na przestrzeni ostatnich 20-30 lat. Zostały wprowadzone wbrew interesowi społecznemu, ale za to zgodnie ze wskazaniami tzw. rynków które kreują politykę państw.
          • polski_francuz Re: ciekawe zagadnienie... 08.01.11, 00:03
            Sprowadzasz problem do gadzetow, cen nieruchomosci...to pierwsze to tzw "chinszczyzna" to drugie to zmienna wariujaca w funkcji "x-y" (miejsce) i w funkcji "t" czyli czasu.

            Zycie jest trudniejsze: zgoda. Trzeba sie zastanawiac bardziej.

            PF


            • igor_uk Re: ciekawe zagadnienie... 08.01.11, 00:28
              P_F,a wiesz ,ze musze nie zgodzic sie z toba,co do roli partji liberalnej.Mnie chodzi o to,ze te partii reprezentuja klase srednia.
              Tak naprawde,juz nie.Poniewaz,jak sam widzisz z przebiegu dyskusji,nikt nawet slowem nie wspomnil o przedsiebiorcach,jako o tych,co do tej klasy sa zaliczany.
              trudno uwazac liberalow,za reprezentantow biurokratow i pracownikoiw umyslowych.Chyba ze definicja " partia liberalna" rowniez zmienila sie.
              • eva15 Re: ciekawe zagadnienie... 08.01.11, 01:05
                igor_uk napisał:

                > P_F,a wiesz ,ze musze nie zgodzic sie z toba,co do roli partji liberalnej.Mnie
                > chodzi o to,ze te partii reprezentuja klase srednia.
                > Tak naprawde,juz nie.

                BINGO, dokładnie w tym rzecz. Przynajmniej w Nieczech partia liberalna (FDP) jest partią klientelską wobec kapitału, który znacznie wyrasta poza klasę średnią. FDP przepchęła ostatnio np. obniżkę VAT dla hotelarstwa - jednoznacznie na życzenie największych światowych sieci hotelarskich (zresztą ściśle w powiązaniu z Francją) . I nawet jeśli przy okazji załapały się na to małe hotele, to nie one spowodowały klientelską postawę FDP.
                • igor_uk Re: ciekawe zagadnienie... 08.01.11, 01:10
                  Ewa,czesc,gdzie ty byla,jak mnie jednego tu wojtek z P_F -em katowali?
                  • kaszebe12 Fajna historia,Igor... 08.01.11, 07:15
                    ...z zakupem awtamaszyny,hi,hi...-Kiedys wpadlem z ruskim kumplem , Nikalajem , do sklepu Merca,w Lille...-Poczatkowo tylko ja zadawalem pytania zblazowanemu sprzedawcy , potem zaczalem tlumaczyc Nice.-Sprzedawca zapytal ,jakiej my nacji i jakim srodkiem platniczym dysponuje moj kolega -Odpowiedzialem , ze Ruscy. -To wystarczylo ,by ciec dostal 380 V ...zapomnial ,tylko,o rozwinieciu dywanu ,gdy wychodzilismy.
          • melord Re: ciekawe zagadnienie... 08.01.11, 00:51
            herr7 napisał:

            Tak więc życie jest
            > obecnie trudniejsze, mimo że mamy obecnie znacznie więcej różnych gadżetów (zwy
            > kle niepotrzebnych) niż 50 lat temu. Zmiany te zaszły, jakby niepostrzeżenie

            masz racje...pensje nawet niezle stoja przaktycznie w miejscu(podwyzki ledwo pokrywaja inflacje ..jesli?)
            gadzety to duze obciazeneie dla rodzicow szczegolnie(pomijajac edukacje)
            PC,laptop juz synowi nie wystarczal,potrzebny byl(niezbednie) ipad,bez iphona praktycznie nie moze zyc,w pokoju mus miec 40 calowe LCD z playstation3...no bo inni koledzy maja,o samochodzie nie wspomne, oczywiscie z GSP bo jak to?? 18 latek ma na piechote chodzic ???
            tak skromnie kosztuje to(utrzymanie) ok $1000 miesiecznie....kiedy ten tysiac jeszcze 10 lat temu mozna bylo wydac na przyzwoite wakcje,rozrywke...na wyzszy standard zycia,nawet inwestycje
            • mara571 wlasnie: edukacja 08.01.11, 07:12
              edukacja stala sie na wzor amerykanski bardzo kosztowna.
              Nie mam pojecia jak bylo w Australii, ale w Europie za studenci do niedawna nie placili na mozliwosc studiowania. Owszem kosztowne bylo dla rodziny utrzymanie studenta, jesli studiowalo sie poza miejscem zamieszkania. Ja placilam ( raczej moi rodzice) 500 zl miesiecznie za miejsce do spania w malutkim pokoju z inna obca mi dziewczyna.
              Moja przyjaciolka musiala studiowac w Katowicach, bo na Krakow rodzicow nie bylo stac.
              Jednak z tego powodu nikt nie wpadal w dlugi na reszte zycia, jak ma to miejsce teraz.
              • melord Re: wlasnie: edukacja 08.01.11, 11:49
                W Australii edukacja obciaza rodzicow glownie w szkole sredniej(czesto podstwowej) gdyz najlepsze szkoly sa prywatne(rozpietosc duza od 6 -25 tys za rok)
                studia...generalnie studenci dostaja HECS-Higher Education Contributions Scheme ...rodzaj pozyczki ktora splacaja kiedy podejma prace (max 8% dochodu) wiec rodzicow tak bardzo nie obciaza....... jesli stac placic co semestr gotowka(wys.zalezy od kierunku studiow) ,ulga 15-20%
                kiedy studia odbywaja w innym miescie, dochodzi koszt mieszkania,wcale nie maly
                plus oczywiscie podreczniki, pomoce itd

                HECS repayment income (HRI*)
                Repayment rate
                Below $44,912 Nil
                $44,912–$50,028 - 4% of HRI
                $50,029–$55,143 - 4.5% of HRI
                $55,144–$58,041 - 5% of HRI
                ........
                $83,408 and above - 8% of HRI

                pzdr
                • melord Re: wlasnie: edukacja 08.01.11, 11:55
                  poprawka...
                  (max 8% dochodu).....8% pobranej pozyczki
                  mozna oczywiscie splacic szybciej
        • melord Re: Poczucie bycia bogatym 08.01.11, 00:24
          > Znalazlem je gdzies w The Age albo w The Australian z 20+ lat tem
          > u. To dom i samochod. Az tyle i tylko tyle. To nie forsa, to uczucie spokoju i
          > uczucie zamoznosci.

          to poczucie spokoju(czy zamoznosci?) mozna bylo uzyskac dosc szybko...z tego co sllyszalem
          ten dom(z patykow obity plytami fibre) mozna bylo kupic jeszcze 25 lat temu za dwuletnie zarobki brutto robotnika...gdzies na obrzezach miast.,dzisiaj potrzebne sa 10-12 letnie(dla srednich tez)
          klasa srednia kupowala w lepszych dzielnicach,lepszy standard,placila wiecej ale i zarabiala lepiej
          (taki dom-rudera kosztowaly 40-50 tys...dzisiaj ponizej 500tys. b.trudno znalezc,lepszy,przyzwoity ponad 1mln)

          > I jak klasa srednia zanika to system powinien sie bac. I reformowac.

          klasa srednia dalej zarabia niezle ale w raz ze wzrostem codziennego utrzymania,cen domow(mieszkac gdzies trzeba) poziom ich zycia zaczyna sie obnizac,mozna powiedziec znika....zlote czasy lat 60,70 80 czy nawet 90 ub wieku minely..to se ne wrati

          reformowac...niby co?..wrastajace jak cholera koszty utrzymania,galopujace ceny domow
          nacjonalizowac sprywatyzowane elektrownie,gazownie,linie lotnicze,telekomunikacje,
          sluzba zdrowia,szkolnictwo itd, ktorych jedynym celem jest wzrost aktywow na gieldzie,przez rosnace wciaz ceny uslug?? monopole,duopole,inne ...pole,ktore dogaduja sie po cichu o ustawianiu cen
          To wlasnie rzady liberalow na przestrzeni ostatnich 10-15 lat do tych prywatyzacji doprowadzily...zysk i pazernosc stala sie nie kontrolowana....system ktory rzadzi ma to w d..rzad sie zawsze utrzyma,na przyzwoite emerytury odlozy
          dla nas to duzo wieksze i wciaz wzrastajace obciazenie,wiec zarazem spadek nawet relatywnej zamoznosci
    • eva15 Re: Trudne czasy dla liberalow 08.01.11, 00:57
      Dopóki dzisiejsi liberałowie kłamliwie definiują przyczyny kryzysu wpadają sami we własną pułapkę i przyczyniają się do radykalizacji społeczeństw w zupłenie zresztą nieprawidłowym kierunku. To nie muzułmanie winni są temu, co się dzieje, nie oni kotrolują świat finansów trzymający wszystkich za pyski.

      Ten tobie "sympatyczny" Westerwelle to wyjątkowy idiota, który w najbliższych wyborach rozwali swoją partię. Dla ciebie miarą jego "inteligencji" może być jego stosunek do Polski, dla niego ten stosunek to tylko to, co via swoje (niedawno uajwnione) kable otrzymuje jako polecenia z US-ambasady (vide WiKiLeaks). A USA i tak go sobie nie cenią. Czy to możliwe, by Amis mieli więcej rozumu niż ty?
      • polski_francuz Myslenie systemowe 08.01.11, 09:27
        Kleske liberalow starame sie wytlumaczyc systemem: kryzysem i problemami. Po marksistowsku, jak mnie uczyli.

        Jest tez kryzys leadership niemieckich liberalow. Ktory polega na tym, ze Westerwelle jakos ciagle w zla nute uderza. I niezbyt daje sie lubic. Podobne problemy ma Delanoë w Paryzu. Moze ci homo niezbyt czuja wiekszosc hetero? I tu jest problem?

        PF
        • labadine Re: Myslenie systemowe 08.01.11, 09:46
          ewa ma racje bo Westerwelle mowi tylko to co mu dali do przeczytania
        • igor_uk Re: Myslenie systemowe 08.01.11, 09:54
          P_F i tu masz calkowita racje.pedaly zaczynaja rzadzic swiatem i nam (hetero) robi sie w nim niemilo.I nic nie ma do tego ekonomika, rozwoj ,wszystko doprawdaza sie do jednej rzeczy-czyli do dupy ,tylko tam pedaly-liberaly widza przyszlosc.
        • wojciech.2345 Re: Myslenie systemowe 08.01.11, 12:44
          Kolarze chcą narzucić społeczeństwu myślenie 21-szym palcem.
          Chcą też by małe dzieci oswajać z tym stylem myślenia.

          Jest to ewidentny kryzys wartości.
          • igor_uk Re: Myslenie systemowe 08.01.11, 12:57
            wojtek,zobacz, jednak jest, chociaz by jeden, problem,ktory widzimy jednakowo.
            Zabieralo sie mnie na wymioty,jak w TV pokazywali Eltona Johna z jego "partnerem" adoptujacych dziecko. Co moze wyrasnac w takiej "rodzinie"?
            Nie mam nic przeciwko gejam,rozumiem ze tak ich przyroda ukarala,ale nosic sie ze swoja inszoscia,w tym przypadku,to wiecej niz glupota-to zboczenie.
            • wojciech.2345 Re: Myslenie systemowe 08.01.11, 13:09
              Krzywdzą dziecko. Natury nie da się oszukać. Oto dowód:
              Tamtejsi naukowcy umieścili na główkach 16 śpiących niemowląt elektrody i rejestrowali aktywność elektryczną ich mózgów. Poczym prosili matkę każdego z nich o powiedzenie głoski A. O to samo poprosili również pielęgniarki, które przynosiły dzieci do laboratorium.
              W reakcji na głos matki w zapisie czynności elektrycznej mózgu uaktywniła się lewa półkula mózgu i ośrodek przetwarzania języka oraz zdolności motorycznych. Natomiast głos pielęgniarki uaktywniał prawą półkulę, związaną z rozpoznawaniem głosu.


              Inną częścią mózgu dziecko słucha biologicznej matki, a inną głosy pozostałe.
    • kstmrv Re: Trudne czasy dla liberalow 13.01.11, 23:32
      marco_polo_1 napisał:

      > Liberalowie to partie reprezentujace klase srednia. Tyc
      > h, co sa dosc zadowoleni ze swojego losu. Ale ktorzy obserwuja z przerazeniem,
      > ze ich los sie pogarsza, ze to oni sa od placenia za bledy innych. I ktorzy glo
      > suja na tych, ktorzy chca temu zapobiec.

      Rozwarstwienie zwiększa się skokowo.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja