Pracowac w Niemczech

12.01.11, 07:43
czyli wyznania polskiej sprzataczki pracujacej w Niemczech:

www.rp.pl/artykul/592583_Wyznania-polskiej-sprzataczki-.html
Uczciwe zycie za ponizenia i za notoryczny brak szacunku. Ksiazka uczciwa i szczera. Kamien milowy na drodze zrozumienia miedzy Polakami i Niemcami.

Niemiecki rasizm jest najwieksza przeszkoda do tego zrozumienia.

PF
    • yag-nik Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 08:32
      Domyślam się że podobne wspomnienia mogłaby napisać sprzątająca w polskich domach Ukrainka, bo właściwie nie sądzę aby nasze społeczności drastycznie się różniły?
      • karbat Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 09:08
        to sprzataczka miala pecha ... musiala sprzatac w niewysprzatanych domach ,
        ci niemcy smialy zostawic niewysprzatane mieszkanie , brud w domu ... polskiej sprzataczce ,
        a fe .
        co za rasa z tych niemcow , przeciez powinni sami wysprzatac mieszkanie i dobrze zaplacic polskiej sprzataczce . Tyle lat biedaczka musiala sie meczyc ... niesamowite .

        czekamy z niecierpliwoscia na uwagi ukrainskich sprzataczek w domach polskich katolikow ....
        zawstydzimy niemcow , udowodnimy im , jak Polak traktuje sprzataczki ze wschodu .
        jak nalezy traktowac sprzataczki .
        • igor_uk Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 09:24
          karbat ,w sumie zgadzam sie z twoimi uwagami,co do "wyznan" sprzataczki,tylko mnie ciekawi-a jak naprawda jest z tymi ukrainskimi sprzataczkami.Czy oni naprawda istnieja?
          I chce wyjasnic czemu slowo "wyznan" wzialem w cudzyslowiu. Nie wierze,ze to naprawda sprzataczka napisala ksiazke.Za ta "sprzataczka" napewno kryje sie jakas dziennikarka ,ktorej zechcialo sie dorobic pare groszy,a artykul w gazecie -to tylko reklama tej ksiazki.Jak sadziesz,ktora z autorek artykula ,kryje sie pod "Justyna Polanska"?A moze Aleksandra Rybinska i Małgorzata Zdziechowska razem napisali ta ksiazke?
          • nihil-istka Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 09:37
            Sprzataczka ma byc grzeczna, cicha, sumienna . Pracodawca powinien ja z szacunkiem miezbyt przesadnym traktowac. Generalnie Pan to Pan a sluzba to sluzba.
            Najlepsza sluzba to meksykanki.
            • igor_uk Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 09:42
              nihiliska,a jak cie widzi twoja pani?jestes grzeczna,cicha i sumenna? Rozmowialem z kilku polskimi kobietami,pracujacymi w Stanach i wiesz co,taka ciekawostka,kazda z nich sprzatala ,przez jakijs czas,u ruskich Zydow,czyli emigrantow z ZSRR.A ty sprzatala u takich? I powiedz,w jakim jezyku z pania swoja rozmowiala-po rosyjski,czy po angielsku?
              • nihil-istka Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 14:10
                Igorze Igorowiczu, czy ktos kto jak ja ma MD PhD z Amerykanskich Uczelni musi dla kogokolwiek sprzatac? Zatrudniamy Meksykanki do sprzatania bo katoliczki , uczciwe i moralne. A jak bysmy zatrudnili babe post-sowietke to wiadomo,ze bylaby to ex-prostytutka ktora zaraz cos ukradnie
          • yag-nik Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 09:41
            gor_uk napisał:

            > karbat ,w sumie zgadzam sie z twoimi uwagami,co do "wyznan" sprzataczki,tylko m
            > nie ciekawi-a jak naprawda jest z tymi ukrainskimi sprzataczkami.Czy oni napraw
            > da istnieja?

            A jakże, oczywiście.
            Są nawet firmy sprzątające zatrudniające Ukrainki bo zwykle pracują za mniejszą stawkę a są bardziej sumienne i dokładne niż Polki!
            I podejrzewam że każda z nich mogłaby dokładnie to samo powiedzieć o Polakach, a mało to nowobogackich którym się w "pupach" poprzewracało? :-)
            • karbat Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 10:37
              igor_uk napisał:

              > karbat ,w sumie zgadzam sie z twoimi uwagami,co do "wyznan" sprzataczki,tylko m
              > nie ciekawi-a jak naprawda jest z tymi ukrainskimi sprzataczkami.Czy oni napraw
              > da istnieja?

              ukrainska sprzataczka .... ona najczesciej bawi dzieci , gotuje , sprzata ... na okraglo , pelny zegar ... jak jest taraktowana ? , roznie , nie potrzebuje ksiazki by sobie to moc wyobrazic .

              >Za ta "sprzataczka" napewno kryje sie jakas dziennikarka ,ktorej zechcialo sie dorobic pare >groszy,a artykul w gazecie -to tylko reklama tej ksiazki.Jak sadziesz,ktora z autorek >artykula ,kryje sie pod "Justyna Polanska"?A moze Aleksandra Rybinska i Małgorzata >Zdziechowska razem napisali ta ksiazke?

              piernik wie , wiem , ze na zachodzie nie brakuje polskich sprzataczek po studiach dziennikarstwa , polonistycznych itp itd .
              • borrka Ukrainska sprzataczka w Warszawie. 12.01.11, 10:48
                Zarabia netto okolo 3000 zl.
                Minimalizuje koszty zycia, by kase oszczedzic, bo z reguly wraca do domu.
                Pracuje w dobrych warunkach, nie ma mowy o chamskim traktowaniu.
                Za te pieniadze pracowaloby wiele Polek, ale sie wstydza u siebie.
                Niestety, cechuje nas swoisty rodzaj glupoty.
                Wolimy podcierac d.py dziadkom na Zachodzie, niz u siebie.
                "Nie honor".
                Nie wykluczam, iz tak samo rozumuja przybysze ze Wschodu.
                • eva15 Re: Ukrainska sprzataczka w Warszawie. 12.01.11, 13:58
                  borrka napisał:

                  > Zarabia netto okolo 3000 zl.

                  Borrcia pleciesz, te 3.000 to jakiś wyjątek w b. zamożnym domu. mam rodzinę w W-wie i wiem od niej, że średnia za całodzienną pracę to ca 1500-1800 zł/miesiącznie. To dla Ukrainki wcale nie mało, zwłaszcza jeśli ma kąt i utrzymanie.

                  > Pracuje w dobrych warunkach, nie ma mowy o chamskim traktowaniu.

                  Sprzątaczki z reguły wsządzie pracują w dobrych warunkach, a to dlatego, że biedaków, ludzi z szeroko pojętego marginesu społecznego na sprzątaczki nie stać. Jak sprzątaczka jest traktowana zależy od tego, czy trafi na prymitywnych nowobogackich, którzy sami jeszcze parę lat temu sprzątali w Niemczech i teraz chcą odreagować, czy też na ludzi kulturalnych.

                  > Wolimy podcierac d.py dziadkom na Zachodzie, niz u siebie.
                  > "Nie honor".

                  Nie w tym rzecz, lecz w płacy. Jak piszę poniżej środowisko sprzątaczek w Niemczech jest mi dobrze znane. I wiem od jednej z nich, że w PL (nie w W-wie lecz na prowincji) za podcieranie tyłka polskiemu staruszkowi dostawała 600 zł miesiącznie, za niemiecki tyłek dostaje 1.200 euro (via agencja pośrednictwa), po odliczeniu kosztów dla agencji (pośrednictwo, ubezpieczenia) ma na rękę ca 850-900 euro.
                  • borrka Nie ucz ojca dzieci robic, Effcia. 12.01.11, 14:25
                    Ja nie mowie o jakichs "gosposiach" zgodzonych na stale.
                    Profesjonalna sprzataczka obsluguje pare domostw, szybko i dobrze.
                    Zarabia (w Warszawie) , jak powiedzialem.

                    Okreslenia "podcieranie d.p" uzylem, jako symbol mniej kwalifikowanej pracy.
                    Zapewniam Cie, ze nie chodzi wylacznie o kase.
                    Chocby wspomniane 3000 zl, stanowi wiecej, niz ekwiwalent 1200 Euro w Niemczech.

                    Polacy na emigracji czesto robia rzeczy, o ktorych nie chca slyszec w Polsce.
                    I nie tylko o prace idzie.
                    • eva15 Pleciesz, borrcia 12.01.11, 14:47
                      Kilka domostw szybko i dobrze. OK, powiedzmy, że ma 8 domostw tygodniowo (zawyżam) a w każdym szybko - 3 godz., to są 24 godz./tyg., czyli 96 godz./miesięcznie. przy 3.000 zł wychodzłoby na to, że ma ponad 31 zl/godz. Ponadto - ciekawe, ile z nich ma aż 8 domostw tygodniowo do sprzątania. Przy 4-5 (co bardziej realne) stawka (zakładając te 3.000 zł/miesięcznie) skacze na 50-60 zł/godz.

                      A w domu wszyscy zdrowi, borrcia?
                      • igor_uk Re: Pleciesz, borrcia 12.01.11, 14:52
                        ewa,twoi obliczenia nie biora pod uwage jednej rzweczy.Ty piszesz o czyms ,co tylko przypuszczasz,a borcia o tym ,co wie.
                        On wlasnie tyle placi swojej sprzataczce-Ukrainki.
                        Tylko nie wiemy,czy wikt i operunek rowniez daje?
                        • eva15 Re: Pleciesz, borrcia 12.01.11, 14:56
                          Powtarzam mam rodzinę w W-wie, w sumie znam dwa domostwa, które zatrudniają Ukrainki.
                          60 zł/godz. to jakaś utopia, no chyba, że ta Ukrainka od borrci wykonuje jeszczez inne usługi.
                          • igor_uk Re: Pleciesz, borrcia 12.01.11, 15:00
                            Ewa,nie bierzesz pod uwage szczodrosci borci.zreszta przy jego dochodach,rzucic komus 3 tysiecy zlotych,to tak jak by dla zwyklej babki rzucic 20 groszy na tace.
                            • eva15 Re: Pleciesz, borrcia 12.01.11, 15:02
                              igor_uk napisał:

                              > Ewa,nie bierzesz pod uwage szczodrosci borci.zreszta przy jego dochodach,rzucic
                              > komus 3 tysiecy zlotych,to tak jak by dla zwyklej babki rzucic 20 groszy na tace.

                              BINGO, otóż to. To chyba właśnie chciał nam borrcia zasugerować.
                              • igor_uk Re: Pleciesz, borrcia 12.01.11, 15:12
                                Ewa,a jak tak na serio. Wiesz,borcia mogl powiedziec calkowita prawde,z tym ze nie powiedzial calej prawdy,a prawda jest taka.
                                Zone ma Ukrainke ze Lwowa (moze stad jego fascynacja Bandera?),zarobia 3000 zlotych,a znajac Ukrainki (a znam),to zabiera mu cala wyplate.W sumie tak napewno i jest.jedno tylko nie ladnie,mowic na zone-sprzataczka.
                                Ale czego mozno spodziewac sie po zydowskim banderowcu,,mieszkajacym na Mazowszu?
                                • eva15 Stawki w W-wie dla Ukrainek 12.01.11, 15:17
                                  igor_uk napisał:

                                  > Ewa,a jak tak na serio. Wiesz,borcia mogl powiedziec calkowita prawde,z tym ze
                                  > nie powiedzial calej prawdy,a prawda jest taka.
                                  > Zone ma Ukrainke ze Lwowa (moze stad jego fascynacja Bandera?),zarobia 3000 zl
                                  > otych,a znajac Ukrainki (a znam),to zabiera mu cala wyplate.W sumie tak napewno
                                  > i jest.jedno tylko nie ladnie,mowic na zone-sprzataczka.
                                  > Ale czego mozno spodziewac sie po zydowskim banderowcu,,mieszkajacym na Mazowszu?

                                  To fakt, borrcia może mieć skrzywioną optykę.

                                  Poniżej podaję link do dyskusji w GW nt stawek dla Ukrainek w W-wie. Cena waha się między 15-20 zł/godz. W 2009 r. było nieco taniej, teraz drożej:

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,289,92874989,,sprzatanie_mieszkan.html?v=2


                                  Zapewne tu i ówdzie zdarzy się stawka rzędu 30 zl/godz. ale to są wyjątki.
                                  • eva15 Re: Stawki w W-wie dla Ukrainek 12.01.11, 15:20
                                    Dla porównania stawki w Niemczech to ca 10-15 euro/godz. Są oczywiście, podobnie jak w PL duże różnice, drożej jest w dużych miastach, np. w Monachium, Hamburgu, tam można ponoć wyciągnąć nawet 17 euro a w porywach nawet 20, na prowincji 8-10 euro.
                              • borrka Effcia, sieroto kazanska... 12.01.11, 15:19
                                Effciu, pod chronione osiedla, kolo 10 rano podjezdza autobus MPK.
                                Zadluzone do 65 roku zycia pary yuppie poszly juz do pracy.
                                Wroca o 22.
                                Z autobusu wychodzi chmara ludzi do serwisu.
                                Stawka 20 ... 25 zl/h, trzy mieszkania dziennie na czarno, 20 dni roboczych.
                                3000 wyrabiaja.
                                • eva15 Effcia, sieroto kazanska. Czemu kazańska? 12.01.11, 15:29
                                  Borrcia w stawkę 20 zł/godz wierzę, sama o niej piszę, bo znam ją od rodziny, zresztą podałam linka z danymi.
                                  Nie ma natomiast tak, że wszyskie yuppe są bezdzietne i pracują do 22. w nocy, z reguły wracają do domu między 18-20 godz.
                                  Jeśli te przykładowe sprzątaczki od 10 rano do przybycia juppies, czyli do 18. obskakują 3 mieszkania, tzn. że na mieszkanie poświęcają nieco ponad 2 godz. (musisz odliczyć przerwy na jedzenie, picie, siusiu, ewent. papierosa). Ciekawe jak można w tym czasie porządnie sprzątnąć przeciętnej wielkości (dajmy na to 70 m kw.) mieszkanie?
                                  • borrka Sierota kazanska to symbol... 12.01.11, 16:33
                                    historycznie rzecz biorac, wyslugiwania sie carowi przez podbitych tatarow kazanskich, a szerzej
                                    wzbudzania wspolczucia przez biadolenie.
                                    • borrka Zawsze sie czegos przy mnie nauczysz, Effcia ! 12.01.11, 16:40
                                      Кaзaнcкaя cирoтa

                                      В oктябре 1552 гoдa вoйcкo Ивaнa Грoзнoгo взялo cтoлицy тaтaрcкoгo Кaзaнcкoгo хaнcтвa, гoрoд Кaзaнь. Огрoмнaя территoрия перешлa пoд влacть Мocквы. Чтoбы держaть в пoкoрнocти ее нacеление, прихoдилocь изыcкивaть рaзные cпocoбы. Пoэтoмy рyccкие влacти cтaрaлиcь привлечь нa cвoю cтoрoнy, кoнечнo, не тaтaрcких «мyжикoв», прocтых людей, a в первyю oчередь тaтaрcкyю знaть, князей - мyрз. Князья в бoльшинcтве cвoем дoвoльнo oхoтнo шли нaвcтречy нoвoй влacти, cтремяcь coхрaнить cвoе пoлoжение и бoгaтcтвo.

                                      Мнoгие из них принимaли хриcтиaнcтвo, пoлyчaли oт цaря пoдaрки и ехaли в Мocквy, чтoбы приcoединитьcя тaм к цaрcкoй cвите. Этих князей и княжaт нaш нaрoд cтaл нacмешливo нaзывaть «кaзaнcкими cирoтaми» - при двoре oни прибеднялиcь, cтaрaлиcь пoлyчить кaк мoжнo бoльше нaгрaд и «жaлoвaнья».

                                      «Кaзaнcкaя cирoтa» - челoвек, прикидывaющийcя неcчacтным, чтoбы вызвaть coчyвcтвие жaлocтливых людей; в этoм cмыcле мы и пo cей день иcпoльзyем кaк пoгoвoркy cтaриннyю кличкy.
                                      • eva15 Re: Zawsze sie czegos przy mnie nauczysz, Effcia 12.01.11, 17:03
                                        No uczę się , a jakże! Nie dość, że dowiedziałam się, co to kazańskie sieroty, to jeszcze po raz kolejny, że nie ma tematu, który by ci się z tym jednym jedynym nie korzyjarzył. Nawet w dyskusji o polskich i ukraińskich sprzątaczkach potrafisz wpleść wątek rosyjski. Ciekawe, czy co noc śnisz o Putinie i czy masz przy tym nocną przypadłość młodych chłopców.
                      • mara571 wbrew pozorom wszyscy zdrowi 12.01.11, 18:54
                        sprzataczke maja moi rodzice: 4 godziny raz w tygodniu to 50 zl, okna raz na miesiac kazde pietro 100.
                        Pani Wanda jest osoba bardzo ceniona w okolicy ze wzgledu na jej umiejetnosci i uczciwosc.
                        Ma kilkanascie domow i scisly harmonogram.
                        W soboty pracuje rowniez, czesto przy organizacji imprez typu wesele, imieniny, okragle urodziny itp.
                        Zarabia ponad 2000 zl miesiecznie, oczywiscie na czarno. Maz pracuje, wiec ubezpieczenie jest.
                        Nigdzie nie jezdzi. Sprzata tylko na dwoch osiedlach domow jednorodzinnych, gdzie moze dojsc na piechote.
                  • cehaem Re: Ukrainska sprzataczka w Warszawie. 12.01.11, 21:43
                    > Borrcia pleciesz, te 3.000 to jakiś wyjątek w b. zamożnym domu. mam rodzinę w
                    > W-wie i wiem od niej, że średnia za całodzienną pracę to ca 1500-1800 zł/miesią
                    > cznie. To dla Ukrainki wcale nie mało, zwłaszcza jeśli ma kąt i utrzymanie.

                    To "nawet" dla Polaka niezly zarobek.
                    • eva15 POlak za 3 tys. robił nie będzie,najwyżej za 1 tys 13.01.11, 00:05
                      cehaem napisał:

                      > To "nawet" dla Polaka niezly zarobek.

                      No właśnie. Ciekawe czemu Polacy zasuwają w fabrykach i przy kasach za 1.000 zł, skoro mogą w W-wie za 3.000 zł. Ale NIE CHCA, dla nich to zbyt marna kasa, dobra dla Ukrainek.
                      • borrka Pisze powoli.... 13.01.11, 09:02
                        Bys Effcia nadazyla.

                        Polacy potrzebuja ubezpieczenia, praw emerytalnych - z tego wszystkiego rezygnuja osoby pracujace dorywczo na czarno.
                        I teraz powtarzamy, Efcia do skutku:
                        Polacy potrzebuja ubezpieczenia, praw emerytalnych - z tego wszystkiego rezygnuja osoby pracujace dorywczo na czarno.

                        Polacy potrzebuja ubezpieczenia, praw emerytalnych - z tego wszystkiego rezygnuja osoby pracujace dorywczo na czarno.

                        Polacy potrzebuja ubezpieczenia, praw emerytalnych - z tego wszystkiego rezygnuja osoby pracujace dorywczo na czarno.

                        Polacy potrzebuja ubezpieczenia, praw emerytalnych - z tego wszystkiego rezygnuja osoby pracujace dorywczo na czarno.

        • eva15 Wolność od brudu dla sprzątaczek! 12.01.11, 13:30
          karbat napisał:

          > to sprzataczka miala pecha ... musiala sprzatac w niewysprzatanych domach ,
          > ci niemcy smialy zostawic niewysprzatane mieszkanie , brud w domu ... polskiej
          > sprzataczce ,
          > a fe .
          > co za rasa z tych niemcow , przeciez powinni sami wysprzatac mieszkanie i dobr
          > ze zaplacic polskiej sprzataczce . Tyle lat biedaczka musiala sie meczyc ... n
          > iesamowite .

          Dokładnie, dać sprzątaczce bałagan do wysprzątania - to pachnie skandalem! Ta pani powinna zaskarżyć mocodawców za rasizm i poniżanie człowieka. Ale nie, ona dalej daje się poniżać i ani myśli przestać.
          • mara571 sprzataczka jest faktycznie od sprzatania 12.01.11, 19:22
            Rodzi sie jednak pytanie, czy pracodawcy nie powinno byc wstyd, ze gdzies sie walaja zuzyte prezerwatywy, resztki jedzenia, w ubikacji nie uzyto szczotki bezposrednio po..
            I to jest ten brud, ktory przeczy milosci, ponoc powszechnej, do porzadku u Niemcow.
            Prawda jest taka, ze ludzie sa na calym swiecie tacy sami. dziela sie na tych, ktorzy dbaja o troche ladu wokol siebie i tych ktorym to "zwisa".

            A sprzataczka, obojetnie jaka Niemka Polka, czy Spätaussiedlerka ( taka zatrudnialam w poprzednim miejscu zamieszkania) czy wreszcie Turczynka maja troche inne zadania: pielegnacje mebli, umycie podlogi, drzwi, okien czy lazienki.
            Trudno bylo wytlumaczyc moim pociechom, ze nie jest jej obowiazkiem zbieranie ich czesci garderoby, zwlaszcza imtymnej pororzucanej w ich pokojach. trwalo dlugo, ale sie udalo.
            I takie bylo moje polskie wychowywanie, nie niemieckie.
            • polski_francuz Opinia innych 12.01.11, 19:26
              mysle dosc podobnie do Ciebie.

              Jak wpuszczam Pania do domu to staram sie by wszystko bylo OK. Bo wiem wlasnie, ze Ona sobie buduje zdanie na moj temat. Dosc intymne i dosc sluszne zdanie. Wiec sie staram.

              Jesli gospodarze olewaja to swiadczy to wlasnie o lekcewazeniu jej zdania. I o tym pisalem we wprowadzajacym poscie. I ma ta panie racje, ze sie w ten sposob msci.

              PF
              • polski_francuz Firanki 12.01.11, 19:46
                Nie jestem az taki jak holenderskie panie domu, ktory nie zaslaniaja firankami okien. Wlasnie po to, by kazdy mogl widziec, ze dom nie ma nic do ukrycia.

                I Pani sprzetajaca jest wlasnie tym Kims przed ktory reprezentuje przechodniow, spoleczenstwo, innych. A innych trzeba szanowac jak sie zyje wsrod ludzi.

                PF
                • mara571 Re: Firanki 12.01.11, 20:20
                  i tu ciekawostka: Rheinlandczcy powszechnie uwazaja, ze Holendrzy to straszne brudasy. Dlaczego, nie mam pojecia.
                  • polski_francuz Re: Firanki 12.01.11, 20:33
                    zazdrosc pewnie. Normalne wsrod sasiadow.

                    PF
              • eva15 Ty musisz we wszystko wierzyć, p_f? 12.01.11, 20:00
                A jakie masz dowody na to, że w tych domach był aż taki burdel jak ona to opisuje? Gdyby napisała zgodnie z prawdą, że był zwykły bałagan do posprzątania, to ciekawe jakby jej się książka sprzedawała.
                Wypisywanie, że w niemieckich domach walają się masowo prezerwatywy i zużyte tampony graniczy z kompletnym idiotyzmem. Ale na idiotyzmach najlepiej się zarabia, takie czasy, że jeden musi drugiego przeskoczyć w szokowaniu, bo tylko to się dobrze sprzedaje.

                Znam sporo niemeickich domów, w niektórych pojawiałam się dość nagle (kilkanaście minut po zapowiedzi telefonicznej) i nigdzie, na prawdę NIGDZIE nie widziałam tego, co ta pani opisuje. Taki bałagan panuje chyba tylko w domach ludzi asocjalnych, z marginesu społecznego, ale tych na sprzątaczki nie stać.
                • polski_francuz Zanim zaczne niewierzyc 12.01.11, 20:05
                  wierze.

                  Jak ktos mnie nieprawda rozczaruje to juz mu nigdy nieuwierze.

                  PF
                  • eva15 Re: Zanim zaczne niewierzyc 12.01.11, 20:13
                    Czyżby NIGDY nie wpuszczano cię za próg niemieckich domów, czyżbyś nie miał własnych spostrzeżeń na temat Niemców i ich domostw?
                    • polski_francuz Re: Zanim zaczne niewierzyc 12.01.11, 20:31
                      Wpuszczano mnie jako goscia a nie jako sprzatacza. Ja, zreszta, lubie porzadek jak ordentlicher Mensch. I wierze, ze autorka, tez.

                      PF
                      • eva15 Re: Zanim zaczne niewierzyc 12.01.11, 21:05
                        I co widziałeś kiedykolwiek mieszkania w takim stanie, jak opisuje to autorka? A może myślisz, że przed twoimi wizytami specjalnie zamawiano sprzątaczy?

                        Daj spokój , kończę tą dyskusję, bo to już zwykłe bicie piany. Ja swój pogląd na poslkie sprzątaczki i na niemieckie porządki wyraziłam w poście na dole. Mieszkam tu wystarczająco długo, by wiedzieć, jak rzeczywiście jest i fakty nie są zgodne z tym, co podaje autorka.
                        • polski_francuz Ewa 12.01.11, 21:47
                          ja pisze o braku szacunku. Ty piszesz o kurzu w katach. Sei doch keine Erbsenzählerin!

                          PF
                          • eva15 Re: Ewa 12.01.11, 22:52
                            polski_francuz napisał:

                            > ja pisze o braku szacunku. Ty piszesz o kurzu w katach. Sei doch keine Erbse
                            > nzählerin
                            !

                            Ależ- ja piszę o SZACUNKU Niemców do swoich sprzątaczek. Może najpierw przyczytaj, co piszę.
                            Ja wiem, że masz jakiś kompleks niemiecki, że czułeś się niedoceniony, czasem o tym wspominasz. Ja tego kompleksu nie mam, czuję się doceniona i lubiana. Ale znam ten problem od wielu innych Polaków, obserwuję go i analizuję. Pewnie na to nie wpadniesz - ale często rzecz we własnej postawie. Znam naprawdę wielu Polaków, którzy z kompleksami i często agresją podchodzą do Niemców, ja wiem jedno:

                            Wie man in den Wald hineinruft, so schallt es heraus.

                            • polski_francuz "Uderz w stol 12.01.11, 22:59
                              a nozyce sie odezwa". To chcesz powiedziec pewnie.

                              Jak slusznie dajesz do zrozumienia stosunek wielu Polakow do Niemcow jest zdeterminowany przez ich wlasne przezycia.

                              Jak myslisz, dlaczego Ty jestes lubiana doceniana a inni nie?

                              PF
                              • eva15 Re: "Uderz w stol 12.01.11, 23:13
                                Dlatego, że podchodzę do Niemców jako indywiduum a nie garb histerycznie wypominanej historii, dlatego, że chcę być oceniana jako ja, a nie jako ktoś komu się należy, bo 60 lat temu sąsiada moich dziadków zabili Niemcy. W mojej rodzinie też są ofiary niemieckie z II WS, nigdy jednak nie przyszło mi do głowy na tym żerować. W końcu ja przyjechałam do nich, a nie oni do mnie, nikt mnie tu nie zapraszał, mimo to dano mi studia i szanse życiowe, otoczono życzliwością. Polska postawa kompleksów i żalów jest mi od lat głęboko obca, choć przyznaję, że na początku nie byłam od niej wolna.
                                • polski_francuz Niech Ci bedzie 12.01.11, 23:16
                                  po 23h00 unikam klotni z kobietami. Ze wzgledu na spokojny sen.

                                  Next time:)

                                  Pozdro

                                  PF
                                  • eva15 Nie w kłótni rzecz 12.01.11, 23:20
                                    Tu nie chodzi o kłótnie. Ty unikasz głębszych analiz, bo sam posługujesz się tylko łatwymi kliszkami, jak mara.
                                    • polski_francuz Ja unikam glebszych analiz 12.01.11, 23:25
                                      na tematy odlegle od mojej specjalnosci. Ty unikasz trudow watpienia o swojej racji.

                                      Kazdy ma swoje wady.

                                      PF
                                      • eva15 Analizują za ciebie sprzątaczki 12.01.11, 23:50
                                        polski_francuz napisał:

                                        > na tematy odlegle od mojej specjalnosci.

                                        Nie. Ty uinikasz nawet własnychj ocen tam, gdzie powinieneś je przedłożyć. W końcu byłeś w Niemczech, znasz jako tako niemieckie domostwa - I CO? Ano nic, opierasz się jak zawsze ma maintreamie, a ten akurat przedłożył opinię sprzątaczki jako obowiązującą. Ty się pod nią podpisałeś, ba snujsze jeszcze na tym tle wywód o niemieckim rasiźmie. I tak to byłe sprzątaczka może ci umeblować głowę.
                                        • polski_francuz Szkopstwo 13.01.11, 00:07
                                          wymordowalo rasistowsko kilka milionow Polakow. Jesli do nich do pracy pojechalem to bynajmniej nie z mojej woli. Bylem jakos tam zmuszony.

                                          I jesli ja popracowalem nad moja opinia poznajac szkopow blizej by, w mojej glowie, zamienic masowych rasistowskich mordercow w sasiedzkich Niemcow, i te moja opinie troche zmodyfikowac, to wielu Niemcow nie ruszylo ich zatluszczonym czerepem, zeby ich opinie zmienic. Raczej, mozna powiedziec ze wybrali front ekonomiczny by swe wole narzucic. W taki sam spowob jak narzucali Drzymale miejsce zamieszkania.

                                          I wydaje mi sie, ze najwyzszy czas by wreszcie Polki i Polakow zaczac szanowac. Zaczawszy od tej Pani co im ich smierdzace wozy sprzata.

                                          PF
                                          • eva15 Straszne szkopstwo 13.01.11, 01:25
                                            polski_francuz napisał:

                                            > wymordowalo rasistowsko kilka milionow Polakow. Jesli do nich do pracy pojechal
                                            > em to bynajmniej nie z mojej woli. Bylem jakos tam zmuszony.

                                            Matko Bosko, to ty całkiem jak nasz Januszek, co to Niemiec też nie chciał, ale też go zmusili. Ale - jak was obu zmusili ? Pytam, bo nie nikt nie zmuszał. Opowiedz, jak było z tobą - zmusili biciem i obozami, czy może markami , tą waszą chciwością za lepszym życiem? Za poświęcenie się na ołtarzu mamony, dla której obaj opuściliście ukochaną patriotycznie ojczyznę, mają teraz płacić Niemcy i przepraszać? Wredne te Szkopy - kiedy się za to wasze własne poniżenie wreszcie wypłacą? Mordują w was codzień waszą patriotyczną godność, za to kasa się należy jak psu kość, podobnie jak tej sprzątaczce bez sprzątania, oan też już wystarczająco cierpi. Jedyne co obaj z Januszkiem możecie robić, to oburzać się na forach za tą podstępną, niezgodną z waszą wolą wywózkę - bo książki w prezeciwieństwie do szczwanej sprzątaczki nie będziecie umieć napisać .

                                            >I jesli ja popracowalem nad moja opinia poznajac szkopow blizej by, w mojej glo
                                            > wie, zamienic masowych rasistowskich mordercow w sasiedzkich Niemcow, i te moja
                                            > opinie troche zmodyfikowac, to wielu Niemcow nie ruszylo ich zatluszczonym cze
                                            > repem, zeby ich opinie zmienic. Raczej, mozna powiedziec ze wybrali front ekono
                                            > miczny by swe wole narzucic. W taki sam spowob jak narzucali Drzymale miejsce z
                                            > amieszkania.

                                            Januszek też twiedził, że wyjechał do Niemiec, po to, by Niemców wychować. Ale niestety z Niemcami to trochę jak z Zydami- żeby nie wiem co, to są niereformowalni i zawsze wyjdą na swoje. Jakim prawem właściwie? Jakim prawem po Drzymale Niemcy znów (jak zawsze) górą nad Polską? Skąd to się bierze, pomyślałeś kiedyś nad tym?

                                            > I wydaje mi sie, ze najwyzszy czas by wreszcie Polki i Polakow zaczac szanowac.
                                            > Zaczawszy od tej Pani co im ich smierdzace wozy sprzata.

                                            Ta pani pownna przestać sprzątać po Niemcach, w ramach szacunku do samej siebie. Jeśli ktoś robi w rzekomym gnoju, nań narzeka i dalej się w tym nurza, to ma coś z główką.
                                            • polski_francuz Niestraszne szkopstwo 13.01.11, 08:02
                                              "Matko Bosko, to ty całkiem jak nasz Januszek"

                                              Odreagowujemy kompleksy pewnie. Chcialibysmy wejsc do Niemiec jak Armia Czerwona, a zamiast tego, wjechalismy jako Gastarbeiterzy

                                              "niestety z Niemcami to trochę jak z Zydami"

                                              Cos w tym jest:)

                                              Goodday

                                              PF
                              • eva15 Jak Kuba Bogu 12.01.11, 23:17
                                polski_francuz napisał:

                                > a nozyce sie odezwa". To chcesz powiedziec pewnie.

                                Nie. To przysłowie mówi, że jak wołasz w las, takie dostaniesz z tego lasu echo. Czyli: jak Kuba Bogu , tak Bóg Kubie - mówiąc z polska.
                                • polski_francuz Niech Ci bedzie 12.01.11, 23:26
                                  Twoje tlumaczenie jest ciut lepsze.

                                  PF
                  • mara571 a ja sadze, ze nalezaloby przeczytac 12.01.11, 20:24
                    ksiazke.
                    wazne byloby wiedziec, gdzie ona pracowala.
    • borrka Bronie Niemcow. 12.01.11, 10:34
      Niemcy reaguja, jak psy Pawlowa.
      Jesli "Ostarbeiter" jest pracowity, czysty, sumienny stosunki na ogol ukladaja sie poprawnie.
      Jesli dobrze mowi po niemiecku, przestaje byc "Ostarbeiterem".

      Ksiazka jest wersja "histeryczna" i skandalizujaca, co zapewne ma sluzyc reklamie.
      Sam bym wybral taka droge promocji.
      W ciemno wiem, ze skutkuje wszedzie.

      PS. Niemcy nie sa skapi.
      • igor_uk Re: Bronie Niemcow. 12.01.11, 10:36
        borcia,w tym zgadamy sie.o wymysl dzienikarek,a artykul,to reklama.Skandal.
      • eva15 Skandal lepiej się sprzedaje 12.01.11, 13:28
        Z znów się zew sobą zgadzamy, borrcia. Pani sprzątaczka umiała się sprzedać i z hałasem rozleklamować, a p_f, podobne jak wielu innych, połknął haczyk.

        • polski_francuz Na haczyku 12.01.11, 19:03
          "a p_f, podobne jak wielu innych, połknął haczyk"

          Nie pierwsza o Polka pracujaca w Niemczech, ktory mnie wyprowadza w pole (:

          PF
          • eva15 Re: Na haczyku 12.01.11, 19:08
            Ha, ha, to jest dobre, bo dowcipne. Ale pierwsza chyba, która jest sprzątaczką?
            • polski_francuz ABC 12.01.11, 19:16
              Umiec rozsmieszac kobiety to abc kazdego podrywacza:)

              Pozdro

              PF
    • bywszy1 Re: A jest wyjscie+ 12.01.11, 11:02
      A przatac na Wschodzie?
      Na Ukrainie jest niemalo takich,ktorych stac na zatrudnienie sprzataczki z Polski.
      A a mam kumpla z Ukrainy.
      Corka w Polsce mieszka.I ma sprztaczke Polke.
      Zycie jest ciekawe.I niejednoznaczne.
      Czytalem spowiedz Rosjanki z Leningradu-pianistki koncertowej.
      Sprzatala u Polki w Polsce.
      Jak przychodzila,to i pani domu sie przbierala i brala sie do sprzatania.
      Na protesty Rosjanki wyjasnila,ze sama sprztala na Zachodzie.
      I wstyd jej jest jak ktos jej brudami sie zajmuje.
      A bywa i tak,ze te ktore na Zachodzie sprztaja,na "Ukrainkach" sie odgrywaja.
      Slynne ogloszenie budowlanca z gazety."przyjme bolszewika do pracy".
      Zart czy ....?
      • de_oakville Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 13:49
        Zadna praca dla dobra spoleczenstwa i przy okazji dla wlasnej kieszeni nie hanbi. Satysfakcje mozna miec nawet z wypucowanego przez siebie wychodka, ktory zastalo sie w oplakanym stanie. Byl brudny i smierdzacy, jest czysty i pachnacy - i to dzieki mnie i mojej pracy. Pelna satysfakcja z dobrze spelnionego obowiazku. Tak mozna na to patrzec. Mozna rowniez i inaczej - to nie honor, zebym JA... I w tym wlasnie sek - jesli wszyscy inni beda rowniez do tego tak podchodzic, to bede do konca zycia skazany do korzystania z brudnych i smierdzacych publicznych wychodkow. Czy honor czy nie honor musze od czasu do czasu tam wejsc i trudno w takiej sytuacji czuc sie, ze moj honor zostal uszanowany. Chyba, ze mi wysciela czerwony dywan.
        • mara571 wiecz, gdybym mogla 12.01.11, 20:40
          to przetlumaczylabym twoja wypowiedz na turecki, wydrukowala i wreczala naszym poslancom w firmie (Hol und Bringdienste).
          Oni sa bardzo obrazeni, ze musieli takie posady przyjac. Niestety nie przychodzi im do glowy, aby troche popracowac nad soba i skonczyc przynajmniej niemiecka Hauptschue.
          A to naprawde nie jest trudne.
    • eva15 Niemiecki stosunek do pracy 12.01.11, 13:48
      Temat sprzątaczek w Niemczech jest mi z autopsji świetnie znany. Emigracja lat 80. często sobie na początku tak dorabiała (miałam kilka wykształconych znajomych, które chodziły sprzątać), dodatkowo dochodziły tabuny Polaków przyjeżdzających na okresowe sachsy - materiał do porównań mam więc bogaty.

      Generalnie można powiedzieć:

      Niemcy mają wszczepiony duży szacunek do KAZDEJ pracy, a jeśli jest dobrze wykonywana to mają szacunek podwójny.

      Ja na początku przeżywałam lekkie zdziwienie, gdy dowiadywałam się od moich sprzątających znajomych, że po pracy pracodawca (z reguły pracodawczyni) częstował je kawą i siadał z nimi na krótkie pogaduszki. Później słysząc to kilkakroć przyzwyczaiłam się do tego fenomenu. Zwłaszcza ze w moim bliskim otoczeniu miałam przykład zaprzyjaźnienia się "mojej" sprzątaczki z pewną profesorską rodziną. Ta pani sprzątać skończyła już lata temu, bo po nauczeniu się języka znalazła lepszą pracę, ale przyjaźń z żoną profesora trwa do dziś, obie są na ty i się całkiem często odwiedzają. Ale dodać trzeba, że "moja" sprzątaczka była wykształconą i kulturalną osobą, co profesorki natychmiast wyłowiły.
      I jeszcze jedno - wszytkie te panie sprzątające, które znałam twierdziły zgodnie, że domostwa niemieckie są zedycydowanie bardziej zadbane i czyste niż polskie. Zresztą sama mam oczy i widzę, wg mnie różnica między porządkiem w przeciętnym niemieckim a polskim domostwie jest kolosalna - na korzyść niemieckiech. Dla mnie głównym miernikiem jest stan toalet i łazienek. Ale to nie oznacza, że NIC tam nie ma do pracy dla sprzątaczek- przeciwnie, pewnie dlatego jest czysto.

      Jeśli autorka książki skarży się, że musiała jako sprzątaczka sprzątać brudy, zamiast wchodzić po zapłatę do wysprzątanego mieszkania, to coś tu nie gra. Ale kasę na tych skargach zarobi, tym razem bez ubrudzenia sobie rąk.
      • eva15 Re: Niemiecki stosunek do pracy 12.01.11, 14:09
        Ba, na jej przykładzie, czyli na przykładzie, że Niemcy oczekują od sprzątaczki sprzątania, niektórzy (jak p_f) mają okazję snuć "intelektualne" rozważania o niemieckim rasiźmie.
      • igor_uk Re: Niemiecki stosunek do pracy 12.01.11, 14:13
        Ewa,ja stawie na to,ze ta ksiazke napisala jedna (a moze i obie) z autorek artykula i nie ma co tym tematem przymowac sie.Ale trzeba docenic ich spryt.
        • eva15 Re: Niemiecki stosunek do pracy 12.01.11, 14:51
          Niekoniecznie. Zdaje się, że dość niedawno temu była bodaj we Francji kasjerka, która opisała tak plastycznie swoje męki siedzenia za kasą, że udało jej się na książce zarobić i wyrwać z dotychczasowej roboty. Może ta sprzątaczka o tym się dowiedziała?
      • borrka Jestem zaniepokojony nasza zgodnoscia. 12.01.11, 14:32
        Jest dokladnie tak, jak piszesz.
        Ale ja (w Polsce) tez czestuje kawa sprzataczke.
        • eva15 Re: Jestem zaniepokojony nasza zgodnoscia. 12.01.11, 14:54
          borrka napisał:
          > Jest dokladnie tak, jak piszesz.

          Ach, doprawdy? Ty też chcesz mi mówić, jak jest w Niemczech? Cieszę się, że uznałeś, iż widzę prawidłowo, bo już się bałam, że jak zwykle w PL wiedzą lepiej, jak tu jest.

          > Ale ja (w Polsce) tez czestuje kawa sprzataczke.

          Z tym trzeba jednak trochę uważać. Mojej byłej sprzątaczce od kaw i przerw na paierosika tak odbiło, że na koniec musiałam sprzątać razem z nią, by zdążyć na czas . Ale ona nic mi za to nie zapłaciła.
    • j-k Napisze przeciwnie :) 12.01.11, 15:33
      Nie ma to jak pracowac w Niemczech, w kapitalizmie, ale na panstwowej posadzie :)

      Zero konkurencji, czy "podsrywania", jasny zakres obowiazkow,
      wzajemna zyczliwosc i chec wzajemnej pomocy , gdy pojawi sie jakis problem.

      Tak jest w mojej pracy. Czasami sam sie uszczypne, by sie przekonac,
      ze to nie san, a jawa.

      PS. Oczywiscie w prywatnych firmach bywalo duzo gorzej.
      • nihil-istka Re: Napisze przeciwnie :) 12.01.11, 15:59
        Zycie biurwy jest slodkie w calym swiecie. Niestety demografia sprawi , ze te roboty biurwowe powoli zaczynaja znikac. We Francji zniknie 300 tys biurw, w Polsce 60 tys biurw w ciagu 2 lat.
        • j-k Re: Napisze przeciwnie :) 12.01.11, 19:33
          nihil-istka napisała:

          > Zycie biurwy jest slodkie w calym swiecie. Niestety demografia sprawi , ze te r
          > oboty biurwowe powoli zaczynaja znikac.

          wierze :)
          ja jestem jednak biurwa szkolna
          czyli uczyciel.
          a Ci beda ZAWSZE potrzebni :)
      • mara571 zapomiales o jednym 12.01.11, 20:30
        mimo tego jasnego zakresu obwiazkow, konkurencja jest i "podsrywanie".
        Kazdy chce awansowac i decydowac, a nie tylko wypelniac papiery.
        • j-k nie 12.01.11, 21:08
          w gimnazjum - czyli pa palskiemu - "liceum"
          tawa nietu :)
    • wojciech.2345 Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 18:42
      Świadectwo jednostkowe i subiektywne.

      Można przeczytać, ale roztrząsać sprawy nie ma sensu.
      • labadine Re: Pracowac w Niemczech 12.01.11, 19:00
        Ona jest tylko do sprzatania bo ma takie kwalifikacje a nie inne.
        • polski_francuz Niekoniecznie 12.01.11, 19:07
          nie wiem jak jest teraz z uznawaniem dyplomow. Wiem, ze polscy doktorzy pracujacy w Niemczech jak sobie uznali dyplom to im uznawano jako: Dr rer nat/PL.

          Moze teraz dyplomy sie wyrownaly, ale bardzo watpie.

          PF
          • mara571 dyplom z Wyzszej Szkoly Tanca lub Rozanca nic 12.01.11, 20:34
            nie daje.
            Potrzebny jest z nauk przyrodniczych, matematyki, informatyki lub inzynierski.
            Reszte mozna sobie oprawic w tramki i powiesic na scianie.
            Aha, wraca mozliwosc pracy dla lekarzy, ale nie dentystow.
      • polski_francuz Prawda 12.01.11, 19:03
        przemawia przez usta maluczkich...

        PF
    • felusiak1 i co ja mam począć? 12.01.11, 22:06
      czuję się niezmiernie niedowartościowany. nigdy nie mielismy sprzataczki. nie mieliśmy gosposi i nie mieliśmy słuzącej. nie potrzebowaliśmy. moja zona lubi utrzymywać dom w nieskazitelnej czystości a ja lubię zajmować się ciesiółką wobec czego nie tylko sprzataczka, gosposia i słuzaca nie były nam potrzebne ale również elektryk, hydraulik, stolarz, malarz i ogrodnik. nie mamy tez kierowcy. nie zważając na ogromny wysiłek prowadzimy samochody sami. nie potrafię gotować ale uwielbiam zmywanie naczyń. do dzisiaj nie wiem jak włączyć zmywarkę. zatem ona gotuje a ja zmywam.

      dowiedziałem się, ze wszyscy niemcy są skąpi, mają burdel w domu i parasują przed sprzataczkami w urodzinowym garniturze. i to za darmo, bez wydawania 9 euro.
      • polski_francuz Urosles w moich oczach 12.01.11, 22:14
        co prawda jako inzynier musze te cholerne maszyny nowej generacji sam obslugiwac, ale Twoja postawe szanuje!

        PF
    • old.european Moze sprzataczka ma siedziec przy panskim stole? 12.01.11, 23:24
      marc_opolo, to nie konflikt ras a klas.
      A jak sie sprzataczce nie podoba, to droga wolna.

      marco_polo_1 napisał:

      > czyli wyznania polskiej sprzataczki pracujacej w Niemczech:
      >
      > www.rp.pl/artykul/592583_Wyznania-polskiej-sprzataczki-.html
      > Uczciwe zycie za ponizenia i za notoryczny brak szacunku. Ksiazka uczciwa i szc
      > zera. Kamien milowy na drodze zrozumienia miedzy Polakami i Niemcami.
      >
      > Niemiecki rasizm jest najwieksza przeszkoda do tego zrozumienia.
      >
      > PF
      • polski_francuz Moze 12.01.11, 23:28
        jak jest wystarczajaco czysty. I wystarczajaco panski.

        PF
        • eva15 PL- sprzątaczki nauczą wreszcie Niemców kultury 12.01.11, 23:58
          polski_francuz napisał:

          > jak jest wystarczajaco czysty.

          Jak jest nieczysty, to znaczy, że ZLE sprzątała.

          >I wystarczajaco panski.

          Jak nie jest wystarczająco pański, to niech dumna sprzątaczka zaprosi tego zlecioniodawcę do swego prawdziwie pańskiego stołu i niech mu pokaże, jak i być powinno. Niech się cham uczy.

          • mr.knox Wyrazy wspolczucia 13.01.11, 06:22
            Tym wszystkim, ktorzy na codzien przebywac musza w germanskim otoczeniu i jeszcze z braku godnosci mlaskaja, ze niemieckie szambo pachnie.
    • bywszy1 Re: Mieszkac za granica.Zderzenie kultur+ 13.01.11, 13:08
      I nieporozumienia definicji.
      Znam przybyszke z Ukrainy,ktora wnerwia,jak sie do niej nieznajomi zwracaj na "ty".
      Rzecz sie dzieje w Szwecji.
      Рoccиянкy yнижaли в Пoльше cлoвaми "тa рyccкaя"
      Окрyжнoй cyд в Кельце (Пoльшa)
      признaл cлoвo Ruska (рyccкaя) coдержaщим элемент неприязни и неyвaжения, нo не cчитaет егo ocкoрблением. Сyд вынеc тaкoе решение, пocкoлькy этo cлoвo мaccoвo yпoтребляетcя в cельcкoй cреде.
      Тaким oбрaзoм, cyд oткaзaл в нaлoжении штрaфa нa Тереcy Ч. - cеcтрy мyжa oбиженнoй рoccиянки Любoви Дзюбиньcкoй. Дзюбиньcкa в aпреле 2009 гoдa oбрaтилacь в cyд c иcкoм привлечь к oтветcтвеннocти Тереcy Ч. зa тo, чтo тa в рaзгoвoре co cвoей мaтерью нaзвaлa caмy Дзюбенецкy "Ta Ruska" (тa рyccкaя). В пoльcких cлoвaрях cлoвa Ruska и Ruski yпoтребляютcя кaк термины, oбoзнaчaющие принaдлежнocть к Рycи. Нaпример: ruska zabawa (рyccкaя игрa) или pierogi ruskie (пельмени c кaртoфельнoй и твoрoжнoй нaчинкoй). В тo же время, oбрaщение Ruska (женcкий рoд) или Rusek (мyжcкoй рoд) к челoвекy в cлoвaрях нaзывaетcя неyвaжительным. Для oбoзнaчения принaдлежнocти к рyccкoй нaции и Рoccии в пoльcкoм языке cyщеcтвyет литерaтyрнoе cлoвo Rosjanka (рoccиянкa). Вcе нaциoнaльнocти при этoм пишyт иcключительнo c зaглaвнoй бyквы.

      Сaмa Дзюбиньcкa, кoтoрaя приехaлa в Пoльшy c cyпрyгoм в 1991 гoдy, a пoтoм рaзвелacь, нo ocтaлacь жить в этoй cтрaне, в деревне Стaпoркoвo, cчитaет, чтo тaкoе решение cyдa для нее кaк "cмертельный пригoвoр". Онa бoитcя, чтo ее oтныне бyдyт в Пoльше презирaть и yнижaть. "Я знaю, чтo в рaзличных cитyaциях cлoвa Ruska, Ruski не являю
      • jk2007 Re: Mieszkac za granica.Zderzenie kultur+ 13.01.11, 13:19
        w Polsce na znajomego Kalmuka tez mowiono "rusek"
    • jk2007 ciekawiej poczytac wyznania polskiej z burdelu 13.01.11, 13:24
      • bywszy1 Re: Tak,na marginesie!+ 13.01.11, 13:31
        Czy ty wiesz,dlaczego przy wszystkih postach tego watku jest znaczek,urzedzajacy,ze lamiemy jakies prawo?
        Dziwi mnie to.
        Przeciez jestesmy grzeczni!
        • jk2007 Re: Tak,na marginesie!+ 13.01.11, 13:48
          bywszy1 napisał:
          > Czy ty wiesz,dlaczego przy wszystkih postach tego watku jest znaczek,urzedzajacy,ze lamiemy jakies prawo?

          prawo transformacji polskich kompleksow w mity?
          • de_oakville Re: Mamy niestety kompleksy 13.01.11, 14:22
            "Ich bin geboren
            mit langen Ohren,
            mit kurzer Nase
            sowie ein Hase"

            I dlatego czesto musze wysluchiwac: "Nu zajac, pagadi!"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja