Gość: bobofrut
IP: *.rtk.net.pl
19.04.04, 17:54
jak się w ludziach rodzą takie diabelskie skłonności? przecież to jest nie do
uwierzenia...
jak ta dziewczyna będzie z tym żyła? słowo "współczuję" jest za małe na to, co
ogarnia mnie, gdy o Niej myślę...
można po czymś takim żyć bez lęku?
zwróćcie uwagę, że facet współdziałał w tym ze swą żoną! tego się nie da
wyjaśnić INDYWIDUALNYMI zaburzeniami!