Skorumpowani władcy nieba

15.01.11, 08:31
Historia Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego badającego okoliczności katastrofy w Smoleńsku to pasmo afer i skandali korupcyjnych.
....
Największe kontrowersje w Rosji budzi fakt, że orzekając o przyczynach katastrof lotniczych, MAK jest sędzią we własnej sprawie – to Komitet bowiem dopuszcza do użytku sprzęt, którego ewentualne awarie czy wady musi później stwierdzić.
...
Przeciw praktyce permanentnego zrzucania przez MAK winy za wypadki lotnicze na załogi samolotów kilkakrotnie protestowali rosyjscy piloci. Zarzucili Komitetowi, że będąc sędzią we własnej sprawie, wciąż tendencyjnie pomija wpływ usterek urządzeń lotniskowych i samolotów, które certyfikuje.

W 2003 r. w specjalnej uchwale MAK ostro skrytykowała rosyjska Duma: „MAK nie przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Jako organizacja międzynarodowa zwolniony jest z podatków, a jednocześnie czerpie ogromne zyski z certyfikacji lotnictwa. Jednoczesne przyznawanie certyfikatów i orzekanie o przyczynach katastrof doprowadziło do tego, że główną przyczyną wypadków lotniczych, którą orzeka MAK, stał się czynnik ludzki.

www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/mak--skorumpowani-wladcy-nieba,62110,2
    • jorl Re: Skorumpowani władcy nieba 15.01.11, 08:47
      wojciech.2345 napisał:

      > Historia Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego badającego okoliczności katastro
      > fy w Smoleńsku to pasmo afer i skandali korupcyjnych.
      > ....
      > Największe kontrowersje w Rosji budzi fakt, że orzekając o przyczynach katastro
      > f lotniczych, MAK jest sędzią we własnej sprawie – to Komitet bowiem dopu
      > szcza do użytku sprzęt, którego ewentualne awarie czy wady musi później stwierd
      > zić.

      A jak ma byc inaczej? W Niemczech (a i w innych krajach) jest podobnie.
      W koncu aby moc certyfikowac urzydzenia trzeba prowadzic badania i podstawowe w tym zakresie jak i pisac normy. Aby przemysl mogl miec sie na czym w projektowaniu i produkcji opierac.
      I jak sie cos wydarzy to aby to zbadac trzeba miec ta ogromna wiedze. Wiec jest naturalnie ze nie bedzie sie dublowalo badan, instytutow.
      Wiem jak to w Niemczech jest wypadek lotniczy to wlasnie ludzie stamtad jada do producenta i wygarniaja dokumenty z biurek konstruktorow.
      Normalne w Swiecie. Ale aby to wiedziec trzeba wiedziec jak przemysl (najlepiej ten nowoczesny) tak naprawde funkcjonuje. No ale jak sie nadaje z Polski to jako ze takiego przemyslu w Polsce (juz) nie ma wiec sie ma takie durnowate rozumowanie.

      Pozdrowienia

      • mara571 przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 09:09
        1980 i 1987.
        Przyczyna identyczna.
        W miedzyczasie w roku 1982 spadl w poblizu Szeremietiewa IL62 Areoflotu.
        Co zrobil MAK, ktory mial rosyjski raport i polskie raporty?
        NIC.
        Bo powinien zakazac lotow tych samolotow, a tego nie mogl.
        • jorl Re: przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 09:36
          mara571 napisała:

          > 1980 i 1987.
          > Przyczyna identyczna.
          > W miedzyczasie w roku 1982 spadl w poblizu Szeremietiewa IL62 Areoflotu.
          > Co zrobil MAK, ktory mial rosyjski raport i polskie raporty?
          > NIC.
          > Bo powinien zakazac lotow tych samolotow, a tego nie mogl.

          Przeciez nie mozesz nic na ten temat powiedziec mara. Nie znasz sie aby dawac zalecenia co trzeba zrobic. To po co to twoje NIC? Ono jest NIC nie warte bo bezmyslne.


          Chcesz dyskutowac mara na tematy techniczne? No to przypomnij sobie katastrofe A320 w Warszawie przed ponad 10 laty. Samolot ladowal w czasie wielkiego deszczu i jechal pasem startowym bez hamowania. Dlaczego? Ja akurat troche po tej katastrofie sluzbowo mialem do czynienia z ludzmi z tego koncernu ktory podwozie buduje do samolotu. Nie dokladnie z tym lotniczym oddzialem ale mozna powiedziec z ich kolegami. I oni mi powiedzieli (ale to tez czytalem i w mediach potem co prawda nie na pierwszej stronie) ze dlatego n A320 nie hamowal bo hamowanie w samolocie nie jest jak w aucie na kolach (duzo za malo byloby) a odwracaniem ciagu w silnikach. To slychac jak sie dopiero co przyziemi to silniki zaczynaja troche glosniej pracowac. Plyta wchodzi w strumien gazow wylotowych silnika odrzutowego i odwraca jego kierunek co hamuje solidnie samolot.
          Ale jakby sie wydarzylo przypadkowe takie odwracanie ciagu w czasie lotu samolotu katastrofa gotowa. A wiec Airbus, nawet jak pilot dzwignia odwracanie ciagu wlacza, komputer na to nie pozwala jak uwaza ze samolot nie jedzie po ziemi. A skad to wie? Ano sa czujniki obracania sie kol. I tylko wtedy da sie wlaczyc odwracanie ciagu jak sie kola kreca. No i wtedy w Warszawie bylo tyle wody ze kola sie nie krecily, pilot wajche rozpaczliwie przekladal i NIC. Wjechali w gorke na zakonczeniu pasa.
          I co zrobil Urzad? Mi sie cos wydaje ze NIC. Technicznie pilot dalej moze se dzwignie przekladac ale jak kola sie nie kreca dalej zadne hamowania. Po prostu zapewne wpisali w ksiazke "nie ladowac jak jest tyle wody".
          Przed paru laty w Irkucku byla tez z Airbusem calkiem podobna katastrofa. Nie wiem dokladnie przyczyn ale mysle ze ta sama. Ale to znaczy ze pilot do ksiazki sie nie stosowal albo myslal ze jak na innych samolotoch jak przeklada dzwignie to on jest panisko a nie jakis glupi Komputer. I sie pomylil.
          To jest naprawde trudna sprawa jakie koncepcje i w zakresie bezpieczenstwa przyjac. Od sporo lat to jest jednym z glownych zadan ktore ja sie w swojej pracy zajmije. I i ja projektuje, nie lotnicze, ale urzadzenie podlegajace normom bezpieczenstwa. Wiec wiem jak trudno jest znalezs optimum.
          NO i jak widzisz mara te Urzedy i w Niemczech maja dylematy techniczne. I jakos tez czasem NIC nie robia.
          Tak ze pisanie jak to NIC nie zrobiono i to przez analfabete technicznego jakim jestes mara przeciez mozna o kant d.. rozbic.

          Pozdrowienia
          • melord Re: przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 10:58
            jorl napisał:
            A320 nie hamowal bo hamowanie w samolocie nie jest jak w aucie na kolach (duzo za malo byloby) a odwracaniem ciagu w silnikach.

            hamowanie w samolotach jest wlasnie jak w autach,odwracanie ciagu jest dodatkowe..
            w czasie kryzysu paliwowego kilka lat temu kiedy barylka ropy doszla do prawie$150 wiele znanych lini lotniczych polecila pilotom korzystanie w minimalnym i niezbednym stopniu z hamowania silnikami
            (dzisiaj korzysta sie w pelni z odwroconego ciagu gdyz pas musi byc jak najszybciej wolny)
            spowodowalo to wiele protestow ze strony pilotow jak rowniez obslugi lotnisk gdyz samolot potrzebowal prawie calej dlugosci pasa by sie zatrzymac w tradycyjny sposob czyli hamulcami kol
            zobacz test hamulcow A380
            www.youtube.com/watch?v=m1dv_y_3EK0
            ps.awaria silnikow IL62 przypomina ostania awarie silnikow RR Trend900 w A380 choc dzieli je 40 lat i olbrzymi postep w technice ...projektowaniu,testowaniu i diagnostyce(komputery)
            angole dali doopy w wiekszym stopniu niz rosjanie gdyz niedociagniecia znali zanim zamontowali pierwszy silnik(pospiech dla kasy)
          • mara571 jorl, fakt, ze jestes inzynierem 15.01.11, 11:00
            nie oznacza, ze znasz sie na wszystkim.
            Katastrofe pamietam. To bylo przed 17 laty.
            Na poczatek stalo w niemieckich mediach, ze to wina lotniska oczywiscie w Polsce.
            Stosunkowo szybko interweniowala firma Hochtief, bo ona byla wykonawca i sprawa przycichla. W koncu byly "tylko" 2 ofiary smiertelne.
            wazne bylo, ze kontrler lotu szybko, przed uderzeniem w wal ziemny zaalarmowal straz lotniskowa i do samego wybuchu kerozyny nie doszlo.
            Koncowy raport jest inny od twoich dywagacji.
            "System hamowania zadziałał za późno, ponieważ lewe koło dotknęło ziemi 9 sekund później niż prawe (z powodu działania silnego wiatru oraz tafli wody na płycie lotniska powstało zjawisko aquaplaningu, koła nie uzyskały tej samej prędkości kątowej, więc system uznał, że nie dotknęły podłoża), a automatyczny układ hamowania uruchamia się dopiero wtedy, gdy samolot oparty jest na obu kołach.
            Piloci nie znali wcześniej tej specyficznej właściwości układu hamowania."
            Zreszta do dzisiaj ten wypadek nalezy do programu szkolen Lufthansy. Moj Vermieter, pilot od ponad 20 lat mowi, ze sie wylacza, kiedy znowu widzi slajd z napisem Warschau, 14 Sep. 1993.
            w czasie szkolenia.
            Dodatkowym problemem byly zmiany w software wprowadzone przez Lufthanse, ktore wczesniej wprowadzil sam Airbus.
            de.wikipedia.org/wiki/Lufthansa-Flug_2904
            Ty masz chyba jakies kompleksy, bo wszedzie gdzie sie da piszesz o twojej wiedzy technicznej.
            Ostrzegam cie, moja jest tez niezla w pewnej dziedzinie high-tech , ktorej ty nie masz zielonego pojecia.
        • you-know-who Re: przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 09:40
          widac ze nie czyatsz newsweeka.pl; podpowiem ci ze przyczyna katastrofy w 1980r bylo kompletne zajezdzenie sprzetu i nie przeprowadzenie z braku piniedzy remontu silnikow przez lot.
          • melord Re: przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 10:33
            tutaj link do newsweeka
            www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/zatajona-prawda--dlaczego-zginela-anna-jantar,55047,1
        • igor_uk Re: przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 10:43
          mara,o czym ty piszesz? Co ma MAK to tych wydarzen o ktorych ty wspominasz?
          czy ty wiesz kiedy MAK powstal?
          • mara571 Re: przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 11:05
            to ZSSR nie mial zadnej instytucji sluzacej kontroli bezpieczenstwa i analizy wypadkow lotniczych?
            • igor_uk Re: przypomninasz sobie dwie katastrofy LOTu 15.01.11, 12:56
              Oczewiscie ze ZSRR mial taka komisje.Ale MAK takowa nie byla.
              Radzil by zainteresowac sie tym tematem.Bo zbyt latwo rzuca sie w Polsce slowami bez pokrycia.
    • wojciech.2345 pytanie 15.01.11, 08:54
      Samolot jest produkcji rosyjskiej i remontowany był w Rosji.
      Jak wyglądałby raport MAK-u gdyby samolot był nierosyjski?

      Tak samo?
    • wojciech.2345 Duma postulowała likwidację MAK 15.01.11, 09:07
      W 2003 roku rosyjska Duma Państwowa podjęła uchwałę, w której wyraziła oburzenie z powodu cofnięcia przez MAK certyfikatu rosyjskiemu samolotowi Ił-86; w uchwale stwierdzono m.in., że połączenie przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy funkcji certyfikacji statków powietrznych i badania przyczyn katastrof lotniczych doprowadziło do tego, że główną przyczyną większości wypadków stał się, według komitetu, "czynnik ludzki", a nie pogorszenie stanu technicznego samolotów, co prowadzi do przerzucania winy za wypadki na członków załóg statków powietrznych[7]. W uchwale tej Duma postulowała likwidację komitetu i zastąpienie go przez organy państwowe[7].

      Do kolejnych kontrowersji doszło w 2006 roku, po zakończeniu badania przez MAK przyczyn katastrofy Airbusa A-320 armeńskich linii lotniczych Armavia; armeński przewoźnik nie zgodził się wówczas z wnioskami komitetu[8], a MAK oskarżano o zatajenie dowodów dotyczących błędów obsługi lotniska i fatalnego stanu technicznego portu lotniczego[6].

      pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzypa%C5%84stwowy_Komitet_Lotniczy
    • polski_francuz Konnica na czolgi a przedsiebiorcy 15.01.11, 09:24
      Wojciechu to wszystko bylo wiadomo od samego poczatku. I raport byl dokladnie taki jakiego sie mozna bylo spodziewac.

      Pograly naiwnie polskie wladze i tyle.

      A jesli chodzi o wine za katastrofe to bedzie, moim ignoranckim zdaniem, w najlepszym wypadku 89 % po stronie pilota a w najgorszym wypadku 99 %. Czy warto o te pozostale 1 - 11 % winy kruszyc kopie?

      Na szczescie obraz medialny Polski niewiele sie zmienil. Specjalisci pewnie zauwaza naiwnosc wladz. Ale na inwestycje w Polsce to niewiele wplynie.

      Na obraz polskiej armii pewnie tak, ale i przed tym raportem Amerykanie wysokiej opinii o nie nie mieli (pamietasz ostatnie przecieki n/t polskiego sektora w Afganistanie).

      Moze armie w czorta rozwiazac, wyrzucic z lektur szkolnych Potop i Pana Wolodyjowskiego, zabronic "Lotna" i zajac sie robieniem forsy na czym Polacy sie dobrze znaja.

      PF
      • jorl Re: Konnica na czolgi a przedsiebiorcy 15.01.11, 09:43
        polski_francuz napisał:

        > Moze armie w czorta rozwiazac, wyrzucic z lektur szkolnych Potop i Pana Wolodyj
        > owskiego, zabronic "Lotna" i zajac sie robieniem forsy na czym Polacy sie dobrz
        > e znaja.

        Propozycja niezla PF. Ale chcialbym ja troche ograniczyc. Samo "robienie forsy" to nie wszystko. Forse to i robi zlodziej samochodow, oszust na VATcie itd. Najlepiej jest jak sie forse robi w dziedzinach powaznych. Oczywiscie do tego nieprzestepczych. Takich jak np. dobry przemysl z wlasnym projektowaniem urzadzen.
        A tutaj juz bym nie byl tak pewny jak Ty drogi PFie czy Polacy sie na tym znaja.
        Widzisz to inaczej?

        Pozdrowienia
        • polski_francuz Made in Poland 15.01.11, 09:57
          a pisze, kurde, made in Germany.

          No i gdzie zrobione w Polsce! Polskimi zlotymi raczkami. Niemcy inteligentnie wykupili dobre polskie firmy i w nich produkuja: taniej i lepiej.

          Twoje pytanie jest inne, czy polskie zaplecze R&D jest gotowe do pomocy przy nowych produktach. Potencjalnie - tak, organizacyjnie - nie.

          Tu warto popracowac legislacyjnie. Jak? tak:
          a) Vetterwirtschaft won!,
          b) malo publikujacy - won!,
          c) o 15h00 do domu - won!,
          d) po doktoracie i po habilitacji - Hausberufungverbot i jechac w inny uniwersytet na stanowisko,
          e) konkursy - na stanowiska profesora przypilnowac tak, aby mozna zaczac wierzyc w wyniki...

          Popracowac tez budzetowo. Jak? tak: podniesc zarobki profesorom 2 razy.

          Tyle na dzisiaj, bo na jutro mam o wiele bardziej rewolucyjne reformy.

          I moim skromnym zdaniem Polak bedzie potrafil.

          PF
          • jorl Re: Made in Poland 15.01.11, 10:10
            polski_francuz napisał:

            > a pisze, kurde, made in Germany.
            >
            > No i gdzie zrobione w Polsce! Polskimi zlotymi raczkami. Niemcy inteligentnie w
            > ykupili dobre polskie firmy i w nich produkuja: taniej i lepiej.
            >
            > Twoje pytanie jest inne, czy polskie zaplecze R&D jest gotowe do pomocy przy no
            > wych produktach. Potencjalnie - tak, organizacyjnie - nie.
            >
            > Tu warto popracowac legislacyjnie. Jak? tak:
            > a) Vetterwirtschaft won!,
            > b) malo publikujacy - won!,
            > c) o 15h00 do domu - won!,
            > d) po doktoracie i po habilitacji - Hausberufungverbot i jechac w inny u
            > niwersytet na stanowisko,
            > e) konkursy - na stanowiska profesora przypilnowac tak, aby mozna zaczac wierzy
            > c w wyniki...
            >
            > Popracowac tez budzetowo. Jak? tak: podniesc zarobki profesorom 2 razy.
            >
            > Tyle na dzisiaj, bo na jutro mam o wiele bardziej rewolucyjne reformy.
            >
            > I moim skromnym zdaniem Polak bedzie potrafil.


            ja wiem ze Ciebie ciagnie aby budzet wiecej wydawal w Polsce na Unis. Ale to naprawde niepotrzebne. I tak produkuje sie w Polsce za duzo inzynierow. Za duzo w tym sensie ze i tak nie maja pracyy inzynierskiej po studiach dla nich. Bo nie jest praca inzynierska w Kontroli jakosci TV testwowac produkowane w jakies Montowni wg instrukcji przyslanych i na przyslanym oprzyrzadowaniu.

            Co do fabryk w Polsce. To sa Montownie, jak postanowiono w 1989r i tak wykonano. Czy mozna bylo inaczej? Mozna bylo chociaz czy politycznie napewno juz nie wiem.

            Wystarczy na dzisiaj musze chalupe ogranoc i wyjazd.

            Pozdrowienia
          • melord Re: Made in Poland 15.01.11, 11:06
            polski_francuz napisał:
            podniesc zarobki profesorom 2 razy.

            francuskim??...jestem za
            amerykanscy czy australijscy zarabiaja wystarczajaco duzo,postulowac nie musza...
            • you-know-who Re: Made in Poland 16.01.11, 05:54
              > podniesc zarobki profesorom 2 razy.

              ja sie zrzekam. gdyby mi placili wiecej pensji niz wice prezydentowi stanow zjednoczonych ameryki oplnocnej, to zaraz by mnie ktos sprzatnal, zeby zajac moje stanowisko.
    • felusiak1 szwagier w kasie 15.01.11, 09:35
      rozumiem twoją frustrację, wojtek ale wygląda to na walkę z wiatrakami.
      zawsze zastanawiałem się czy sowietyzm jest rosyjski i dochodzę do wniosku, że tak.
      oni mają tak swój narodowy charakter. z jednej strony, prywatnie to sa dobrzy ludzie ale kiedy wkładają mundur albo wykonują obowiązki słuzbowe są jak janczarzy i wykonują.
      z tym, ze system jest doszczętnie skorumpowany i systemowo nieadekwatny.
      piszę to znając kontrowersje zwiazane z raportem raczej pobieżnie.
      no cóż, zaskoczony nie jestem. rosjanie nie potrafią przyznać sie do błędów. nigdy ich nie popełniają. polacy wprawdzie niewiele lepsi na tym polu ale znacznie bardziej otwarci.
      gdyby to rosyjski samolot rozbił się na polskim terytorium, polacy nie byliby w stanie zatuszować winy wieży jeśli takowa miałaby miejsce. inne podejście......
      • you-know-who Re: szwagier w kasie 15.01.11, 09:42
        acha. a jakaz to byla wina tez wiezy, moj drogi specjalisto?
        • jorl Re: szwagier w kasie 15.01.11, 09:47
          you-know-who napisał:
          > acha. a jakaz to byla wina tez wiezy, moj drogi specjalisto?

          Oczywiscie wina wiezy. powinni Polakow obsobaczyc, szybciutko pas zaorac Video z zaoranego pasa transmitowac do kabiny tego samolotu ze napewno.

          Tak wlasnie. Wina Rosjan jest ze samobojcow polskich przed samobojstwem naet sila nie ochronili. Tak jak Ojciec kochajacy swoich dzieci.

          Pozdrowienia

          • you-know-who a wiesz, ze ja sie dalem nabrac. 15.01.11, 09:52
            jak walesa powiedzial cos i byl taki naglowek w gazetach polskich:

            "walesa: kontrolerzy w smolensku powinni byli zabronic ladowania, strzelac."

            - to ja pomyslalem "o kurde, alez naszemu tumankowi prezydentowi sie dowcip wyostrzyl!!!"

            i wiesz, do tej pory nie wiem czy to byl dowcip, ale przeciez nie bede czytal co agent bolek powiedzial :-/
        • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 09:48
          you-know-who napisał:
          > acha. a jakaz to byla wina tez wiezy, moj drogi specjalisto?
          ----------------------------------------
          Za kilka dni będzie ujawnione przez Polaków co działo się na wieży.
          Rosjanie piszą, że wszystko było tam OK.
          Ale na czym to OK polegało to jest tajne.

          Ot rzetelność MAK-u.
          Miller zapowiada ujawnienie rozmów z wieży
          • you-know-who Re: szwagier w kasie 15.01.11, 09:55
            moj drogi, to co sie dzialo na wiezy nie mialo najmniejszego zwiazku z tym, co sie dzialo w glowie tego, ktory pilotowal sprawny samolot i go popsul.
            zaufaj mi, pilotuje dluzej niz pisuje na fs ;-/
            • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:01
              Ja jednak poczekam na ujawnienie tych informacji.
              To że MAK regularnie kłamie, to nie nowina.

              Dziwnie argumentujesz.
              • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:06
                wojtek,ty cos powiesz,a za chwile podajesz to jak fakt.

                To że MAK regularnie kłamie, to nie nowina.

                Potrafisz to udowodnic?
                • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:08
                  igor_uk napisał:
                  > Potrafisz to udowodnic?
                  -----------------------------
                  To opinia Dumy i rosyjskich pilotów.

                  Przeczytaj artykuł w poście wprowadzającym.
                  • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:12
                    Aha,czyli jak zwykle krecisz.Sam nic nie potrafisz powiedziec,a tylko powolujesz sie na to,co powiedzial ktos inny.
                    Gratuluje cie dobrego samopoczucia.
                    • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:15
                      Jak zwykle przeszkadzasz w dyskusji.

                      Dokuczasz.
                      • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:30
                        wojtek,ja rozumiem ciebie.Mnie rowniez przeszkadza osoba ktora zadaje niewygodne pytania, a jak jeszcze ja na te pytania nie potrafie odpowiedziec,to ta osoba robi sie dla mnie dokuczliwa.
                        wojtek,przestan krecic i odpowiedz na pytanie.Jak zalozyles watek ,to traktuj uczestnikow dyskusji z powaga,a nie zbywaj tak ordynarnymi odpowiedziami.
                        Co dotyczy tematu.
                        W Rosji,jak i w kazdym innym kraju,sa rozne grupy interesu.Przewozy lotnicze,biorac pod uwage rozleglosc Rosji,sa bardzo dobrym i perspektywistycznym interesem,a co za tym idzie ,wielu by chcialo w nim zistniec.
                        Na przeszkodzie stoi zazwyczaj MAK,poniewaz to do tej organizacji nalezy wydanie sertyfikatow.
                        Napewno w historii istnienia MAK bylo sporo lapowkarstwa,jak i innych uchybien,ale to nie znaczy,ze ta organizacja jest patalogia sama w sobie.Trzeba umiec na takie rzeczy spojrzec z wyobraznia. A tego tobie brak.
                        • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:42
                          Igor
                          na poważnie. Interesowałem się więcej na temat wyjaśnienia katastrofy tuż
                          po tym jak się zdarzyła. Nie znam się nawet po amatorsku na lotnictwie.
                          Jednak z wielu audycji i tekstów na ten temat wiem, że przeciętnie jest
                          6 przyczyn, których skutkiem jest katastrofa. Raport MAK-u stwierdza, że
                          wszystkie błędy są po stronie polskiej.

                          Wybacz, ale to niepoważne.

                          Zobaczymy co przyniesie ujawnienie rozmów z wieży.
                          • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 10:58
                            wojtek,dobrze ze zmieniles ton.
                            Widzisz li, w tej sytuacji dosc trudno bylo by napisac inny raport.Przeciez ty rowniez nie probujesz zatyszowac bledow popewnionych przez zaloge.
                            To co stwierdzil MAK o dzialaniach wiezy,to tylko konstatacja faktu,ze przy takim sprzecie i takich warunkach prawnych,wieza BEZPOSREDNIO nie ponosi winy za wypadek.Tylko to tam stwierdzono.A czy byli uchybienia,zaniedbania na wiezy,to nie lezy w kompetencji MAK (o tym MAK moze wypowiadac sie tylko wtedy,kiedy to doprowadzilo do katastrofy),od tego jest prokuratura,na co slusznie na konferencji zwrocila uwage Anodina.Przeciez ona wyraznie odpowiedziala na pyrtanie polskiego dziennikarza-ta sprawa zajmie sie prokuratura ,ktorej beda przekazane wszystkie materialy.
                            wojtek,robia Polakam wode z mozgu.Czasami klamiac,czasami nie dopowiadajac calej prawdy.
                            Czytaj wiecej,szukaj roznych zrodl-najlepiej oryginalow,to nie bedziesz manipulowany.
                            Dla mnie stwierdzenie Anodinej na konferencji nic nie znaczylo,dopiero po tym,jak zobaczylem raport,przeczytalem go,a co najwazniejsze ,sprobowalem,jak mogl,przeanalizowac parametry lotu(to wykresy w tabelkach).Dopiero wtedy slowa Anodinoj nabrali dla mnie sens.
                            • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 11:15
                              igor_uk napisał:
                              > ... wieza BEZPOSREDNIO nie ponosi winy za wypadek.Tylko to tam stwierdzono.
                              ---------------------------------
                              Strona polska ma zastrzeżenie do tego.
                              ---------------------------------
                              > Dla mnie stwierdzenie Anodinej na konferencji nic nie znaczylo,dopiero po tym,
                              > jak zobaczylem raport,przeczytalem go,a co najwazniejsze ,sprobowalem,jak mogl,
                              > przeanalizowac parametry lotu(to wykresy w tabelkach).Dopiero wtedy slowa Anodi
                              > noj nabrali dla mnie sens.
                              -------------------------------------
                              Odważny jesteś. Chyba trzeba być dobrym pilotem by to zrozumieć.
                              Miło mi wiedzieć, że się na tym znasz.


                              A co Ty na to? Dziennikarz jest poważny, by uprzedzić ewentualne zarzuty.
                              forum.gazeta.pl/forum/w,50,120894468,120894468,MAK_manipuluje_.html
                              • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 13:00
                                wojtek, jak by ty miales troche wiedzy,a co najwazniejsze znal jezyk rosyjski,to by sam rowniez w tych wykresach mogl by wiele zrozumiec.
                                To zwykly graficzny zapis urzadzen.Nic takiego.Gorzej jest ze zrozumienia calosci.ale to rowniez nie jest niewykonalne,zreszta zawsze mozno posluzyc sie pomoca koleg,ktore potrafia wytlumaczyc jakies niejasnosci.
                                • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 13:05
                                  Polscy piloci latający na Tupolewach mieli wątpliwości co do interpretacji.
                                  Ty jesteś lepszy.

                                  Podziwiam Ciebie.

                                  Aha, znam się na informacji, więc stwierdzam - raport jest do bani.
                                  • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 13:10
                                    woytus,czy mozesz podrzucic link ,chociaz by do jednej wypowiedzi pilota Lot,ktory wypowiadal sie o swoich watpliwosciach,odnosnie tych wykresow.
                                    Co dotyczy interprytacji,to wykazal sie tak mala wiedza techniczna,ze az wstrach.Tego nie mozno interpretowac,to trzeba polaczyc w calosc.Interpretacja nie ma w tym miejsca.
                                    Czekam na link.
                                    • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 13:19
                                      igor_uk napisał:
                                      > Czekam na link.
                                      ------------------------------------
                                      Nie chce mi się szukać.
                                      • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 13:52
                                        wiedzialem,ze wlasnie tak odpowiesz.jestes tylko krzykaczem i kretaczem.
                                        • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 22:11
                                          igor_uk napisał:
                                          > wiedzialem,ze wlasnie tak odpowiesz.jestes tylko krzykaczem i kretaczem.
                                          ---------------------------------------
                                          Podobno mężczyźni w Rosji dużo kłamią.
                                          Czy to prawda?

                                          To kobiety wygrały wojnę z komunizmem w Rosji. Są jedynymi zwyciężczyniami w tym kraju! Nigdy tak dużo nie kłamały w pracy jak mężczyźni, nigdy tak dużo nie piły w domu jak mężczyźni. Właśnie dlatego uchroniły się przed całkowitą degradacją, która zdziesiątkowała mężczyzn.
                                          facet.onet.pl/extra/kodeks-mezczyzny,2,4014427,artykul.html
                                          • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 22:16
                                            prawda,tylko im daleko do wojtusow,prawdziwych mistrzow w kretactwie i klamstwie.Dyskutuje z toba tylko dla jednego,chce ta sztuke opanowc.Wiem ze mistrza (czyli ciebia ) nigdy nie dogonie,ale bede starac sie.
                                            • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 22:23
                                              Przykra sprawa, ale możesz sobie mnie nazywać krętaczem do woli.

                                              I tak nic nie wskórasz.
                                              • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 22:31
                                                wojtus,przeciez napisalem do ciebie,za kogo cie uwazam.
                                                • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 22:34
                                                  igor_uk napisał:
                                                  > wojtus,przeciez napisalem do ciebie,za kogo cie uwazam.
                                                  ------------------------------------------
                                                  Byłbym zaniepokojony gdybyś zaczął pisać dobrze.

                                                  Go ahead.
              • melord Re: szwagier w kasie 15.01.11, 11:48
                wojciech.2345 napisał:

                > Ja jednak poczekam na ujawnienie tych informacji.
                > To że MAK regularnie kłamie, to nie nowina.
                >
                Twoj link nie ma nic wspolnego z katastrofa,to czy ruskim podoba sie MAK czy nie to inna sprawa.
                Raport MAK w sprawie smolenskiej wyglada na rzetelny i jest potwierdzeniem tego co od poczatku bylo wiadomo....bajzel oglednie mowiac w polskim lotnictwie wojskowym,kancelarii prezydenckiej i jego konsekwencje.
                Co ma wieza do tej katastrofy??...nie powinni wylatywac nawet z W-wy nie mowiac o probie ladowania w tak fatalnych warunkach pogodowych.
                TYch z JAK40(co doradzali) ktory przed nimi wyladowal,w normalnym panstwie zawiesili by w lataniu
                za zlamanie zasad bezpieczenstwa(rowniez wieze kontrolna w Smolensku olewali)

                Zaloga TU-154 wymusila de fakto zgode na podejscie do ladowania od wieZy kontrolnej i dostala zezwolenie na zejscie do 100m ale nie zgode na ladowanie
                jaka Ty widzisz wine wiezy?

                mowiac b.obrazowo..
                dzwoni do ciebie gosc w ostatnich momentach desperackiego kroku,popelnienia samobojstwa
                starasz sie wszelkimi mozliwymi sposobami go od tego odwiesc....gosc sie jednak wiesza
                Ty jestes za to odpowiedzialny,ze sie powiesil?????

                • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 12:06
                  Już użyłem tego argumentu w tym wątku.
                  Przeciętnie jest 6 przyczyn katastrofy.

                  Wymieniłeś 1 prawdopodobną.
                  A gdzie reszta?
                  • melord Re: szwagier w kasie 15.01.11, 12:12
                    wojciech.2345 napisał:

                    > Już użyłem tego argumentu w tym wątku.
                    > Przeciętnie jest 6 przyczyn katastrofy.


                    w tym wypadku jest 1 przyczyna...powiedzmy totalna bezmyslnosc
                    moze byc jedynie 6 lub wiecej decycji ktore zlozyly sie na ta przyczyne
                    • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 12:15
                      A co TY na to? Dziennikarz jest z Rzepy, nie jakiś chłystek.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,120894468,120894468,MAK_manipuluje_.html
                      • igor_uk Re: szwagier w kasie 15.01.11, 13:03
                        wojtus napisal:
                        "Dziennikarz jest z Rzepy, nie jakiś chłystek."
                        To jest najwazniejszy argument w dyskusji.
                        Wojtus,szkoda tracic czasu na dyskusje z toba.
                        • wojciech.2345 Re: szwagier w kasie 15.01.11, 13:08
                          Ty jak zostaniesz złapany na czymś to tego "nie widzisz".

                          To jak z tym Rogozinem?
                          forum.gazeta.pl/forum/w,50,120707678,120711775,krociutkie_video.html
                          • igor_uk Re: wojtus-kretacz. 15.01.11, 13:12
                            O Rogozinie napisalem wystarczajaco duzo,to ze ciebie moja odpowiedz nie zadowolila,to twoj problem.Ty nie mazesz oczekiwac od swojego adwersaza odpowiedzi,ktora by pasowala do twojego widzenia problemu.
                            A dla czego zmieniasz temat? znow krecisz?
                            • wojciech.2345 Re: wojtus-kretacz. 15.01.11, 13:18
                              Sorry, ale nie zgadzają się daty.

                              forum.gazeta.pl/forum/w,50,120707678,120714694,Re_Szowinizm_to_skrajny_nacjonalizm_.html
        • felusiak1 nie bądź menda 15.01.11, 10:51
          drogi specjalisto, jeśli rosja twierdzi, że polski pilot nie potrafił po rosyjsku to wyrażenie "ladowanie warunkowe" winno być zastapione słowem NIET i wtedy nie byłoby kontrowersji.
          NIRT jest zrozumiałe nawet dla debilnych amerykanów.
          z drugiej strony, sytuacja była nieco delikatna gdyz był to samolot prezydencki i w takich wypadkach nastepują odstepstwa od rygorów.
          • igor_uk Re: nie bądź menda 15.01.11, 11:03
            felusiak,ty to do kogo?
            • felusiak1 Re: nie bądź menda 15.01.11, 11:05
              nie do ciebie igor. do ykwa
              • you-know-who fellini! 16.01.11, 06:04
                f1, rozumiem ze tu na fs kazdy, nawet ktos kto nie wie zbyt wiele o lotnictwie, moze pisac co mu sie podoba i nie bede ci odbieral tej przyjemnosci.

                ale moze przestaniesz macic i powiesz gdzie w raporcie komisja oskarza kapitana ze nie znal rosyjskiego? pierwsze slysze. nie widzialem. a sluch i wzrok mam kontrolowany na okresowych badaniach medyczno-lotniczych.



          • walter622 Re: nie bądź menda 15.01.11, 13:02
            felusiak1 napisał:
            > ku to wyrażenie "ladowanie warunkowe" winno być zastapione słowem NIET

            Nie istnieje wyrażenie "ladowanie warunkowe", jest komenda" "posadka-dopołnitielno".
            Może słowo "niet" powinni byli zastąpić bardziej dobitnym i zrozumiałym, a także walić
            z kałaszy po samolocie?
            • igor_uk Re: nie bądź menda 15.01.11, 13:06
              walter,kalaszy rowniez by nic nie dali.Lecha w Gruzji to i ruskie czolgi nie przestraszyli.Kalachi go by tylko rozjuszyli.Pamjetasz stwierdzenie Jarka,ze TU-154M to przerobiony bonbowiec.A czy wiedziel o tym Lech,on moze uwazal ze to JEST bombowiec,to mogl by dac rozkaz leciec na Kreml i zrzucic tam pare bombek.
              Do takich absurdow mozno dojsc,czytajac wypowiedzi niektorych,pozal boze,politykow.
            • jk2007 wieza 15.01.11, 13:33
              www.yaplakal.com/uploads/post-3-12950025091785.jpg
              • de_oakville Re: bombowiec 15.01.11, 13:57
                >Pamjetasz stwierdzenie Jarka,ze TU-154M to przerobiony bonbowiec.

                Od razu "gra mi w uszach" fragment jednej z "zakazanych piosenek" (podczas okupacji hitlerowskiej) pt. "Nalot".

                "W gorze bombowiec trojmotorowiec on nad nami wladze ma. W dol kanonada, jemu odpowiada bum trami trali lali la"
                • wojciech.2345 Re: bombowiec 15.01.11, 22:22
                  Pieczołowicie zbierasz lapsusy Kaczyńskiego.
                  A wiesz, że liczba lapsusów Komorowskiego jest chyba większa niż
                  wszystkich inny polityków razem wziętych?

                  Czy znasz nowe słownikowe pojęcie - strzelić bronka?

                  www.miejski.pl/slowo-strzeli%C4%87+bronka
                  • de_oakville Re: bombowiec 16.01.11, 12:21
                    Wiesz, rozni ludzie maja swoje sympatie i antypatie, i to jest od nich na ogol niezalezne. Na przyklad nie rzucam monety zeby zadecydowac, ze jak orzel to lubie Komorowskiego, a jak reszka to bede lubic Kaczynskiego. Po prostu albo dziala albo nie dziala tak zwana "chemia". Komorowski wydaje mi sie czlowiekiem bardziej sympatycznym i z lepsza prezencja. To wszystko. Cenie rowniez np. Passenta i Wajde, ktorych wypowiedzi podobaja mi sie.
                    • wojciech.2345 Re: bombowiec 16.01.11, 19:28
                      No to w rewanżu. Jedna z bardzo wielu złotych sentencji Komorowskiego.


                      9 maja w Moskwie, komentując udział Polaków w defiladzie:

                      Zawsze mamy gdzieś w zanadrzu polską pamięć, że 400 lat temu, w trochę innym charakterze, żołnierze polscy maszerowali po placu Czerwonym.
    • felusiak1 kiedy wieża nie rozumie kokpitu 15.01.11, 19:35
      w styczniu 1990 nieopodal lotniska jfk rozbił sie samolot kolumbijskich linii avianca.
      rozbił się z braku paliwa. wieża nie zrozmiała pilota tak jak on rozumiał sytuację.
      a pilot z kolei nie rozumiał, że wieża nie wie o braku paliwa.
      en.wikipedia.org/wiki/Avianca_Flight_52
      • you-know-who Re: kiedy wieża nie rozumie kokpitu 16.01.11, 06:11
        jak wieza nie rozumie kokpitu o pol biedy, gorzej jak autor watku nie rozmie tematu.
        nastepnym razem jak bedziesz gdzies lecial, zaproponuj pilotowi kawe (oni nie zarabiaja zbyt wiele wiec przyjmie oferte) i spytaj go, nic mu nie mowiac o jaka sprawe chodzi (mam nadzieje ze swiat o tej sromotnej wpadce juz zapomnial, nie slyszal i nie bedzie kpil z polskich pilotow):

        "czy schodzilbys twoim samolotem przez geste chmury o podstawie 50m, przy widocznosci 200m we mgle, na lotnisko bez oprzyrzadowania ils, o krotkim pasie."

        i daj mi prosze nazwe kompani lotniczej, date i numer lotu, jesli odpowie twierdzaco, a ja juz sie dalej tym zajme ;-/
        • mara571 mam pytanie 16.01.11, 06:33
          gdzie piloci zarabiaja "niezyt wiele" ?
          • you-know-who Re: mam pytanie 16.01.11, 06:43
            jesli bylbys pilotem, nie musialbys pytac. wniskuje wiec, ze nie jestes :-) zgadlem?
            • mara571 oczywiscie, ze nie jestem 16.01.11, 06:46
              pytam tylko o kraj, gdzie piloci malo zarabiaja.
              Z gory wylaczam lokalne firmy np. w USA.
        • felusiak1 Re: kiedy wieża nie rozumie kokpitu 16.01.11, 07:05
          typowye dla ciebie zacietrzewienie.
          podałem przykład wzajemnego niezrozumienia. od tego momentu spirala błedów i dochodzi do katastrofy. potem nastepuje szukanie winnego. najczęściej jest jednak tak, że wina leży po obu stronach. na dobrą sprawę ani mnie to ziębi ani grzeje. rosjanom nie wierzę z urzedu. w moich oczach byli, są i będą mataczami. nie wierzę też w wyłączną winę pilota. gdzieś coś po drodze
          wypadło z normalnego toru a potem jeden błąd pociagał za sobą drugi błąd. rozumiem też, że strona polska niechetna jest uznaniu wyłącznej winy pilota. mam też swiadomość, że rosyjscy staraja się siebie przedstawić w jak najlepszym świetle. nie spiedzy mi sie zatem poczekam na ujaawnienie zapisów rozmów wieży z moskwą. ale jeśli takich zapisów nie ma to uważam, że władze rp powinny przełknąć pigułkę i zakończyć tę szamotaninę.
    • jorl melord.. 16.01.11, 19:16
      melord napisał:

      > jorl napisał:
      > A320 nie hamowal bo hamowanie w samolocie nie jest jak w aucie na kolach (du
      > zo za malo byloby) a odwracaniem ciagu w silnikach.

      >
      > hamowanie w samolotach jest wlasnie jak w autach,odwracanie ciagu jest dodatkow
      > e..
      > w czasie kryzysu paliwowego kilka lat temu kiedy barylka ropy doszla do prawie$
      > 150 wiele znanych lini lotniczych polecila pilotom korzystanie w minimalnym i n
      > iezbednym stopniu z hamowania silnikami
      > (dzisiaj korzysta sie w pelni z odwroconego ciagu gdyz pas musi byc jak najszyb
      > ciej wolny)
      > spowodowalo to wiele protestow ze strony pilotow jak rowniez obslugi lotnisk gd
      > yz samolot potrzebowal prawie calej dlugosci pasa by sie zatrzymac w tradycyjny
      > sposob czyli hamulcami kol
      > zobacz test hamulcow A380
      > www.youtube.com/watch?v=m1dv_y_3EK0

      Dziekuje melord, bardzo fajny filmik. Cos dla inzynierskiej duszy.
      Z tym ze tak calkiem mojego stwierdzenia nie obala. Chetnie sie skoryguje ze i zapewne i tylko kolami da sie samolot wyhamowac. Zreszta tak naprawde jakos tak musi byc bo nie moze samolot miec tylko jednego systemu dajacy mu wyhamowanie na pasie. Czyli nie tylko system odwracania ciagu a wlasnie i te hamowania kolami.
      Ale jak widac na tym filmiku bylo to stacjonarnie zrobione na stanowisku prob. I widac tez bylo jakie plomienie z hamulcow powstawaly. To jest oczywiscte bo to ta gigantyczna energia kinetyczna samolotu gdzies sie musiala podziac. I sie w efekcie w cieplo zamienic w tych biednych hamulcach.
      Mysle jednak ze ten sposob hamowania samolotu, co prawda jest mozliwy (redundanc!), ale po takim hamowaniu musi byc zapewne niezly remont byc zrobiony w tych hamulcach. Bo sa zjechane. A odwracanie ciagu jest bezproblemowe, powtarzalne i skuteczne. W koncu silniki rozwijaj ogromna moc. I z doswiadczenia wiem, co prawda nie zawsze na to zwracam uwage bo juz zapewne pareset razy latalem w zyciu, ze jak odczuwa sie ostre hamowanie, jednoczesnie turbiny w silnikach nagle wyja. Czyli hamowanie odwracaniem ciagu.
      Cala ta dyskusja zaczela sie z mara o tym ladowaniu w wodzie. I wtedy widac tez nastepne zalety hamowania odwracania ciagiem bo na kolach bylby wielki poslizg. kazdy wie z jazdy samochodem, znane.
      Jak juz o tym czytalem niedawno ze A380 ma odwracanie ciagu tylko w silnikach przy kadlubie a nie jak B747 na wszystkich czterech. Dlatego ze wlasnie te zewnetrzne silniki B747 siegaja czesto poza beton pasa (tez A380 naturalnie) i wlasnie podczas odwracania ciagu gazy podnosza juz z ziemi pyl zasysany z przodu przez turbine (odwracanie ciagu dmucha gazy do przodu) czego silniki nie lubia.

      > ps.awaria silnikow IL62 przypomina ostania awarie silnikow RR Trend900 w A380 c
      > hoc dzieli je 40 lat i olbrzymi postep w technice ...projektowaniu,testowaniu i
      > diagnostyce(komputery)
      > angole dali doopy w wiekszym stopniu niz rosjanie gdyz niedociagniecia znali za
      > nim zamontowali pierwszy silnik(pospiech dla kasy)

      Ja bym tey spraw nie przyrownal. Wydaje mi sie ze przy rosyjskich silnikach po prostu nie bylo porzadnej, terminowej, wymiany zuzytych czesci stad katastrofy a w tych RR Tred'ach po prostu w pogoni za zmniejszeniem ciezaru przeholowali. Chociaz efekt dosc podobny.

      Pozdrowienia
    • jorl mara 16.01.11, 20:21
      mara571 napisała:
      >jorl, fakt, ze jestes inzynierem
      > nie oznacza, ze znasz sie na wszystkim.

      Oczywiscie. Tylko Pan Bog zna sie na wszystkim. A ja prosty inzynier stosuje sie do innej zasady mara. Troche zartobliwie opisana ale majaca gleboki sens

      A wiec jak Ciebie droga maro niedzwiedz goni, nie jest absolutnie konieczne szybciej jak on biec a wystarczy po prostu biec szybciej jak inni!


      I tym ze stwierdzam po prostu ze ja osobiscie naprawde szybciej jak tych co spotykam biegam. Starczy?


      > Katastrofe pamietam. To bylo przed 17 laty.
      > Na poczatek stalo w niemieckich mediach, ze to wina lotniska oczywiscie w Polsc
      > e.

      Ja akurat pare dni pozniej bylem w jednym urzedzie (TÜV) dopuszczajacym urzadzenia z moim wlasnie dla tej firmy niemieckiej ktorej inny oddzial podwozie robil i przy obiedzie, gdzie sie rozmawia juz nie konkretnie o pracy, to wlasnie od nich uslyszalem. A duzo pozniej przeczytalem to gdzes i to malymi literami.


      > Koncowy raport jest inny od twoich dywagacji.
      > "System hamowania zadziałał za późno, ponieważ lewe koło dotknęło ziemi 9 sekun
      > d później niż prawe (z powodu działania silnego wiatru oraz tafli wody na płyci
      > e lotniska powstało zjawisko aquaplaningu, koła nie uzyskały tej samej prędkośc
      > i kątowej, więc system uznał, że nie dotknęły podłoża), a automatyczny układ ha
      > mowania uruchamia się dopiero wtedy, gdy samolot oparty jest na obu kołach.
      > Piloci nie znali wcześniej tej specyficznej właściwości układu hamowania."

      Przeczytalem ten link i tam stoi jak wol ze odwracanie ciagu nie dawalo sie w Warszawie wlaczyc jak sie kola slizgaly. Dalo sie wlaczyc jak juz tak daleko pasem pojechal ze bylo za pozno. Wiec moje dywagacje w tym punkcie byly absolutnie sluszne.

      Ale faktem jest ze w tym Twoim linku z Wiki napisano ze wlaczenie odwracania ciagu (i hamowania aerodynamicznego bo to faktycznie tez w samolotach jest ale ciag jest glownym energetycznie) napisano ze nie jest juz powiazane z obracaniem sie czy nie kol. ja napisalem ze dalej tak jest. OK mara, dlaczego tak napisalem? Bo wlasnie niedawno w mojej gazecie ktora prenumeruje (Berliner Zeitung) znalazlem przypadkowo dosc krotki artykul wlasnie jakiegos pilota ktory napisal wlasnie ze czlowiek jest w Airbusie ubezwasnowolniony i wlasnie napisal o tym.
      Zreszta nawet w Twojej Wiki jest napisane jakie wprowadzono zmiany. I ze jak poprzednio nacisk na kola (bo nie tylko ich obracanie jest mierzone), kiedy system hamowania moze sie wlaczyc, zmniejszono z 12t na 2t. To sie cos nie zgadza, bo jakby pilot moglby odwracanie ciagu (jak bylby samobojca cos jak ci smolenscy piloci) wlaczyc i w powietrzu to obnizanie nacisku dla dania mozliwosci hamowania byloby dosc niepotrzebne. I jak wyzej to co czytalem moze byc niekoniecznie klamstwem.
      Poza tym przed paru laty byl calkiem podobny jak w Warszawie wypadek z Airbusem w Irkucku. Ja wiem, ruskie piloci g... umieja ale to nastepny powod dla ktorego az tak cakiem Wiki w tym bym nie wierzyl.
      Wiec dalej uwazam ze w pierwszej czesci mam napewno racje (odwracanie ciagu bylo powiazane z obracaniem kol) a w drugiej czesci ze dalej nie tylko pilot a komputer rzadzi jak co w Airbusie zapewne dalej jest.
      Ten w gazecie co wyzej napisalem twierdzil ze w Boenigach zadnej blokady odwracania ciagu nie ma. Pytanie ile ich spadlo jak pilot sie bawil ta dzwignai w powietrzu.


      > Dodatkowym problemem byly zmiany w software wprowadzone przez Lufthanse, ktore
      > wczesniej wprowadzil sam Airbus.

      ???????????? Lufthansa zmienia software? Programuje te procesory? Ma zrodlowe kody? Nie mara, takie cos moze tylko producent robic. Sam konstruuje urzadzenia ktore tez maja programy i chcialbym widziec klienta ktory moze moje software zmienic! Nikt dotad cos takiego mi nie proponowal.

      > Ty masz chyba jakies kompleksy, bo wszedzie gdzie sie da piszesz o twojej wiedz
      > y technicznej.

      Kompleksy? Ja tam nie psycholog ale mi sie wydaje ze kompleksy maja ludzie, w tym przypadku o malej wiedzy, ktorzy boja sie ze sie to wyda.
      A ja? Raczej mozna mi zarzucic arogancje wynikajaca po prostu z tego ze ja przed tym niedzwiedziem szybciej jak inni..
      Wiec odslonie troche dla Ciebie mara kawalek mojej mrocznej duszy. Wiec ja naprawde uwazam, cos jak naprzyklad bokser ktory idzie do paskudnej knajpy gdzie sie ciagle leja i wie ze jak co to wyszystkim naleje. I jest spokojny.
      Ja mam wlasnie takie uczucie w dyskusjach. I nie tylko. Tez i w pracy. A w pracy mam wieloletnie dowody ze tak jest. Ostatnio wlasciciel tej fabryki gdzie pracuje powiedzial, ze co ma zrobic, Jorla sie nie da sklonowac. A emerytura w perspektywie...
      Wiec nie kompleksy mara ale inne, calkiem tez paskudne cechy charakteru napewno. Coz, lysy tak juz ma. I najfajniejsze ze dobrze mu z tym.




      > Ostrzegam cie, moja jest tez niezla w pewnej dziedzinie high-tech , ktorej ty n
      > ie masz zielonego pojecia.

      Hm mara jakos sie absolutnie nie boje. Mam wiare w swoja szybkosc..
      Poza tym konstruujesz te urzadzenia H-T? Czy tylko obslugujesz? Mysle ze to drugie. Wiec Masajowie w Kenii pasac swoje owce tez uzywaja komorek juz. Potrafia. A myslisz ze potrafia je konstruuwac?

      Pozdrowienia

      • mara571 Re: mara 16.01.11, 20:41
        zapytam mojego Vermietera, co dokladnie zmieniono w software. O ile pamietam chodzilo o program obliczania predkosci z uwzglenieniem sily i kierunku wiatru.
        Nie doceniasz Lufthansy: kiedys (lata 70-te) mieli nawet wlasna firme chemiczna, ktora produkowala wszystko, co potrzebne w samolocie. Kolega, ktory zwial do efu zaraz po studiach pracowal przy komponowaniu nowych srodkow do czyszczenia foteli i dywanow w Hamburgu.
        Dzisiaj pewnie juz nie tego nie robia.
        U mnie obowiazuja troche inna zasada: niekoniecznie biec szybciej niz inni. Nalezy wiedziec co inni zdrobili, skorzystac z tego, aby samemu nie tracic czasu na odkrywanie Ameryki.
        Co do high-tech: ja niczego nie obsluguje, od tego sa technicy i dyplomanci. Zawsze jestem przy montazu przyrzadow, znam bardzo dobrze wszystkie elementy. Nasza aparatura "lubi" platac figle i trzeba wiedziec co jest artefaktem i dlaczego taki powstal.
        PS. Wspolczesnego Airbusa lub Boeninga prowadzi glownie automatyczny pilot.
        Pozdr.
Pełna wersja