eva15
17.01.11, 22:31
To już nawet jest zabawne. Rosji utrudnia się, jak tylko się da, inwestycje w EU - w tej starej a jeszcze baaaardziej w tej nowej, ba nawet niektóre kraje nie będące członkami EU, jak Białoruś, też prowadzą tą politykę blokowania Rosji i wspierania Chin.
W EU już nie tylko nękana upadkiem Grecja ale i Portugalia i parę innych zachodnich krajów proszą się o chińskie inwestycje. W Polsce nie inaczej - Grad właśnie pojechał po prośbie:
"Minister skarbu Aleksander Grad pojechał do Chin, gdzie prezentuje potencjalnym inwestorom polską ofertę prywatyzacyjną."
wyborcza.biz/biznes/1,101562,8959662,Grad_przekonuje_Chinczykow_do_udzialu_w_prywatyzacji.html
Na złość Ruskim Europę zaleją Chińczycy. A przecież miało być inaczej, dokładnie odwrotnie - Chinole miały mieć wspólną granicę z Europą (na Uralu) po zajęciu Rosji, tymczasem oni Rosję ominą i zajmą Europę. Czyli, jak dobrze pójdzie, będą mieć w Europie drugą wspólną granicę z Rosją. Pierwsza - wyjaśniam bystrzakom, forumowym orłom, sokołom- jest w Azji.