W Wielkiej Brytanii odbędzie się referendum w s...

20.04.04, 17:56
Ludzie w WB sa przeciwni nazwie "Stany Zjednoczone Europy"...
Ciekawe czy chodzi tylko o nazwe.
Mnie sie wydaje, ze Unia Europejska nie bedzie tworem zdolnym podjac
jakiekolwiek decyzje dopoki, dopoty nie bedzie funkcjonowac jako Stany
Zjednoczone Europy. Jeden parlament, jeden prezydent, jedna konstytucja i
jedno prawo unijne, ktore musi byc prawem nadrzednym wzgledem prawa w krajach
czlonkowskich. W sytuacji jaka jest teraz zawsze gdzies sa w Europie wybory.
Nie sprzyja to podejmowaniu ciezkich decyzji.
Drazni mnie jak przeciwnicy rzeczywistego zjednoczenia Europy wyciagaja
argument, ze ich kraje straca swoja tozsamosc. To jest kompletna bzdura...
Pozdrawiam
    • toja3003 wazna kto pyta 21.04.04, 09:01
      rzadom, ktore organizuja jakiekolwiek
      referenda proponuje oddelogowanie
      ich rozpisania i ogloszenia do
      pozarzadowych instytucji
      typu rzecznik praw obywatelskich,
      trybunal konstytucyjny itp.

      W przeciwnym razie mniej wazne
      staje sie pytanie a o odpowiedzi
      decyduje kto pyta.
      • Gość: mak Re: wazna kto pyta IP: *.proxy.aol.com 21.04.04, 09:34
        powinni to nazwac Eurokolchoz,to tak bardziej swojsko ,a Polska z jednego
        kolchozu do drugiego,teraz dopiero bedzie dymana.
        • toja3003 dymany jest ten kto sie daje dymac 21.04.04, 10:15
          to nie Francuz, Niemiec czy Anglik
          nas dyma czy bedzie dymal ale
          przede wszystkim sami sie dymamy.

          Dlaczego bardziej niz my sa szanowane
          czsto o wiele mniejsze i teoretycznie
          slabsze panstwa jak np. Dania czy Czechy?

          Bo lepiej pracuja niz psykuja i tym zyskuja
          uznanie innych, my robimy odwrotnie:
          duzo krzyczymy a wokol nas balagan.

          Dla innych czesto jestesmy wowczas kuriozalni
          i smieszni.
    • Gość: londoner Re: referendum i 500 tys. miejsc pracy IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.04.04, 13:11
      To jest wiadomosc dnia w UK i moze oznaczac koniec Wlk Brytanii w UE. Nie wiem
      dokladnie, ile czytelnikow ma The Sun (brukowiec wydawany przez pewnych bardzo
      inteligentnych anglikow), ale 97% tych czytelnikow jest przeciwnych konstytucji
      i watpie, zeby zmienili zdanie. Blair nie mial wyjscia, jak tylko zgodzic sie
      na to referendum - w tym momencie stracil zaufanie swoich proeuropejskich
      sojusznikow (jego przeciwnicy nigdy nie darzyli go zaufaniem). Wojna w Iraku,
      ostatnie skandale dotyczace wydawania wiz ludziom ze wschodniej Europy,
      zmuszenie studentow do placenia wyzszych oplat wstepnych za studia i teraz
      zmiana zdania o 180 stopni w sprawie referendum - wszystko to jest woda na mlyn
      partii konserwatywnej, ktora szydzi z Blaira na kazdym kroku (wybory coraz
      blizej i konserwatysci bardzo pragna wrocic do wladzy). Nie zdziwie sie, jesli
      Wlk Brytania odseparuje sie od Europy, jesli konserwatysci beda sila rzadzaca w
      parlamencie.

      Co do 500 tys. miejsc pracy dla polakow w UK, to naprawde nie wiem, skad jest
      ta wiadomosc. Program udostepniania angielskiego rynku pracy ludziom z krajow,
      ktore wstepuja do UE, zaklada, ze w wypadku, gdy wiecej niz 15 tys. ludzi z
      tych krajow przyjedzie do pracy do UK w ciagu pierwszego roku, podjete zostana
      drastyczne srodki chroniace lokalny rynek pracy (np. moze zostac uruchomiony 7
      letni okres przejsciowy).

      I ostatnia rzecz - tu oplaca sie przyjechac po doswiadczenie - doswiadczenie w
      pracy, doswiadczenie naprawde wielkiego miasta, w ktorym wspolzyje wiele kultur
      i narodow i po to, zeby nauczyc sie jezyka - jesli nie zarabiasz kolo
      £40tys./rok - zapomnij o swoim mieszkaniu (max. pozyczka = 2.5 - 3 x twoja
      roczna pensja, min. cena mieszkania w londynie = £120tys. za mieszkanie z jedna
      sypialnia, w gorszej londynskiej dzielnicy, kolo 300tys za mieszkanie
      dwusypialniowe w dzielnicy przecietnej), jesli zarabiasz mniej niz £12tys./rok -
      zapomnij o tym, ze mozesz sobie wynajac mieszkanie - co najwyzej pokoj,
      najczesciej wspoldzielony. O reszcie kosztow nie wspomne. Dlatego w wielu
      przypadkach - szczegolnie, jesli chodzi o mlodych i uzdolnionych ludzi, ktorzy
      faktycznie moga zarabiac w Polsce kolo 20-30 tysiecy zlotych, to wyjazd do
      Anglii niekoniecznie bedzie oznaczal zmiane standardow zycia na lepsze.

      Zdrowia,

      J
      • Gość: Magneto Re: referendum i 500 tys. miejsc pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 19:17
        > jesli chodzi o mlodych i uzdolnionych ludzi, ktorzy
        > faktycznie moga zarabiac w Polsce kolo 20-30 tysiecy zlotych

        Gdzie leży ta wirtualna Polska, gdzie się tyle zarabia? Młodzi i zdolni uważają,
        że złapali p. Boga za nogi, gdy zarabiają 1800-2000zł. Art director w topowej
        firmie webowej w Warszawie zarabia $800 i uważa, że trzepie niezłą kasę. Mój
        kumpel z Londynu jest w stanie odłożyć tyle miesięcznie pracując jako
        początkujący pomocnik szklarza.
Pełna wersja