Dodaj do ulubionych

Mandaryński językiem konferencji w Davos

26.01.11, 20:27
Szybko to idzie. Jak uprzejmie donosi Spiegel, na spotkaniu możnych tego świata w Davos mandaryński jest (obok angielskiego) oficjalnym językiem konferencji.

www.spiegel.de/wirtschaft/unternehmen/0,1518,741793,00.html

Jeszcze trochę a angielski będzie niszowym językiem (schodzących ze sceny) elit, jak do niedawna francuski.
Obserwuj wątek
              • vladexpat Re: W kwestii formalnej. 26.01.11, 21:42
                pimpus18 napisał:

                > borrka napisał:
                >
                > > Zirinowski zupelnie nie zna niemieckiego.
                > > Co do innych jezykow, nie wiem.
                >
                > Wałęsa nawet polskiego dobrze nie zna.
                > A kompleksów żadnych nie ma.

                Ale w odróżnienu od innych nie posługuje się politpoprawną nowomową. I to się ceni.
              • eva15 Komorowski niekumaty jak Kaczyński 26.01.11, 23:29
                pimpus18 napisał:

                > Wałęsa nawet polskiego dobrze nie zna.
                > A kompleksów żadnych nie ma.

                Kompleksy mają niewątpliwie związek z inteligencją oraz (zwłaszcza) mądrością i wynikającym z nich samokrytycyzmem.

                Ale pomijając to - Wałęsa bardzo poprawił swój polski. Posłuchaj jego słownictwa i intonacji z pocz. lat 80. ub. w. i obecnie, różnica jest znaczna.

                Gdyby Komorowski tak się przyłożył do języków obcych jak Wałęsa do polskiego, to by dziś nie był tak niekumaty jak jego poprzednik - L. Kaczyński, którego za to w mainstreamowej prasie w kółko wyśmiewano.
                No ale Komorowski ma mainstream za sobą, więc PO CO mu języki?
                • pimpus18 Re: Komorowski niekumaty jak Kaczyński 26.01.11, 23:47
                  eva15 napisała:

                  > Ale pomijając to - Wałęsa bardzo poprawił swój polski. Posłuchaj jego słownictw
                  > a i intonacji z pocz. lat 80. ub. w. i obecnie, różnica jest znaczna.

                  Ale zwróć uwagę, Evo, on porównuje go z Żyrinowskim. Przecież, chociaż Wałęsa włada już językiem ojczystym, że można go już bez grymasów twarzy i podśmichujek zrozumieć, to jednak, przecież on jest za głupi, żeby - tak jak Żyrinowski - się wychylać.
                  On po prostu nie ma nic do powiedzenia i żeby się i mitu, jakim jest symbolem, nie ośmieszać, siedzi po prostu cicho i jest w jakiś tam sposób tolerowany.

                  > Gdyby Komorowski tak się przyłożył do języków obcych jak Wałęsa do polskiego, t
                  > o by dziś nie był tak niekumaty jak jego poprzednik - L. Kaczyński, którego za
                  > to w mainstreamowej prasie w kółko wyśmiewano.
                  > No ale Komorowski ma mainstream za sobą, więc PO CO mu języki?

                  Komorowski i wielu innych to przecież jest nie tylko peerelowska ale także polska inteligencja.
                  Mieli czas i warunki, żeby się uczyć języków.

                  A może oni nie wierzyli, że będzie im to kiedyś potrzebne?

                  Przypomniał mi się taki żydowski dowcip, jakoś tak: przychodzi ktoś tam do rabina, by prosić go o deszcz. Na to rabin - jakbyś wierzył, że ci pomogę, przyszedłbyś już z parasolem.


                  • eva15 Re: Komorowski niekumaty jak Kaczyński 27.01.11, 00:14
                    pimpus18 napisał:

                    > Ale zwróć uwagę, Evo, on porównuje go z Żyrinowskim. Przecież, chociaż Wałęsa w
                    > łada już językiem ojczystym, że można go już bez grymasów twarzy i podśmichujek
                    > zrozumieć, to jednak, przecież on jest za głupi, żeby - tak jak Żyrinowski - s
                    > ię wychylać.
                    > On po prostu nie ma nic do powiedzenia i żeby się i mitu, jakim jest symbolem,
                    > nie ośmieszać, siedzi po prostu cicho i jest w jakiś tam sposób tolerowany.

                    NIC podobnego, Wałęsa często się odzywa, tyle, że dziś sprawia już tylko wrażenie nakręconej mechanicznej lalki w przeciwieństwie do Zyrynowskiego, który SAM się nakręca.
                    Wałęsa chce należeć do panującej postsolidarnościowej elyty, Zyrynowski panującą rosyjską elitę piętnuje.

                    > Komorowski i wielu innych to przecież jest nie tylko peerelowska ale także polska inteligencja.
                    > Mieli czas i warunki, żeby się uczyć języków.

                    Oczywiście, że mieli. Mnie tylko śmieszy wyżywanie się na L. Kaczyńskim za niekumatość językową i przemilczanie TEJ SAMEJ wady w przypadku Komorowskiego.

                    Podobnie wyżywano się (prasa mainstreamowa) nad Marią Kaczyńską, bo była niewystarczającą ładna. Dziś pani prezydentowa już nie tylko nieładna ale i mówiąc językiem jej męża - kaszalot. Ale prasa jej za to (zresztą słusznie) nie ściga. Na M. Kaczyńskiej każdy kostium siedział jak ulał, bo była szczupła i autentycznie zgrabna.

                    > Przypomniał mi się taki żydowski dowcip, jakoś tak: przychodzi ktoś tam do rabi
                    > na, by prosić go o deszcz. Na to rabin - jakbyś wierzył, że ci pomogę, przyszed
                    > łbyś już z parasolem.

                    Rabe nie przewidział, że są ludzie, którzy chętnie spacerują w deszcz. To podobno dobre na cerę.
                    • pimpus18 Re: Komorowski niekumaty jak Kaczyński 27.01.11, 00:40
                      Masz rację. No, ja nie mogę sobie przypomnieć jakieś sprawy, która zaczęłaby się od Wałęsy.
                      On jest taki jakiś nijaki i pewnie sterowany przez innych.

                      eva15 napisała:

                      > Oczywiście, że mieli. Mnie tylko śmieszy wyżywanie się na L. Kaczyńskim za n
                      > iekumatość językową i przemilczanie TEJ SAMEJ wady w przypadku Komorowskiego

                      > ].

                      > Rabe nie przewidział, że są ludzie, którzy chętnie spacerują w deszcz. To podob
                      > no dobre na cerę.

                      Może nie widział "Wojny domowej"?
                      Elżbieta Góralczyk zrobiła na mnie niezapomniane wrażenie.
                      Właśnie teraz było 3 lata, jak odeszła.
                      >
                      > Podobnie wyżywano się (prasa mainstreamowa) nad Marią Kaczyńską, bo była niewys
                      > tarczającą ładna. Dziś pani prezydentowa już nie tylko nieładna ale i mówiąc ję
                      > zykiem jej męża - kaszalot. Ale prasa jej za to (zresztą słusznie) nie ściga.
                      > Na M. Kaczyńskiej każdy kostium siedział jak ulał, bo była szczupła i autentycz
                      > nie zgrabna.

                      Tak, ale redakcje mają swoje upodobania, linię i cele. Jeśli jest różnorodność, to mogłoby być to do przyjęcia, ale aż takiej różnorodności nie ma i dlatego to tak denerwuje.

                      Popatrz dzisiaj: Putin powiedział, że na aktualnym etapie śledztwa można wykluczyć śladz czeczeński - co zostało przez GW i całą resztę przetłumaczone, że: wykluczył ślad czeczeński.
                      Takich rzeczy jest cała masa. Ten cały Smoleńsk się aż roi od tego typu różnych manipulacji.
                • borrka Znajomosc jezykow jest przydatna. 27.01.11, 10:28
                  Nie stanowi jednak istotnego kryterium oceny politykow.

                  Politycy z krajow postkomunistycznych znaja je zle, bo tak a byla polityka ksztalcenia.
                  Akurat Putin "robil" w NRD, to sie troche niemieckiego nauczyl, ale przeciez nie to decyduje o jego skutecznosci. lub jej braku.

                  Natomiast Zyrinowski klamie zapewne, przypisujac sobie lingwistyczne umiejetnosci i dlatego zwrocilem uwage na jego "niemiecki".
                  To zwykly, klamliwy smiec.
                  • eva15 Wybiórcze kryteria oceny 27.01.11, 11:08
                    borrka napisał:

                    > Znajomosc jezykow jest przydatna. Nie stanowi jednak istotnego kryterium oceny politykow.

                    No chyba, że chodziło o PiS i Kaczorów - wtedy było się z czego pośmiać, gdy chodzi o PO i Komorowskiego to już nie jest żadne kryterium.
                    Obiektywnie nie jest to kryterium, sama o ty pisałam na przykładzie Kohla, ale jeśli wyśmiewa się w PL jedną partię (PiS) za brak znajomości języków, to czemu przemilcza się to u drugiej?

                    > Politycy z krajow postkomunistycznych znaja je zle, bo tak a byla polityka ksztalcenia.

                    Borrcia, nie pleć głupot. W każdym liceum oprócz rosyjskiego był 2. język, na prowincji zapewne na dość niskim poziomie, ale w W-wie?.
                    Ponadto - ja chodziłam na prywatny angielski od ca 12 roku życia i tak było w większości przypadków w moim środowisku, prywatne lekcje języków to była raczej norma. No to można byłoby pomyśleć, że pan hrabia przynajmniej francuskiego się uczył. A tu nic.

                    > Akurat Putin "robil" w NRD, to sie troche niemieckiego nauczyl, ale przeciez ni
                    > e to decyduje o jego skutecznosci. lub jej braku.

                    Borrcia, nie pleć. Ruskie uczyły języków PRZED wysłaniem na placówkę, niekumatych nie wysyłali, bo jaka to by była korzyść? Zwłaszcza wywiad musiał znać język a nie jechać na placówkę i tam dpiero mozolnie się uczyć, wywiad to nie kursy językowe zagranicą. No chyba, że oceniasz na podst. polskiego wywiadu.

                    • eva15 Znajomość języków w rządach PL i Rosji 27.01.11, 11:12
                      Tak w Rosji jak i w PL obecne elity chodziły do szkół za komuny, czyli wg teorii borrciowej w czasach, gdy j. obcych nie uczono. Tymczasem wśród elit rządzących Rosji Miedwiediew zna angielski, płynnie po angieslku gada Iwanow, Ławrow również, przy czym to w jego przypadku jeden z KILKU języków, Putin zna niemiecki i ma coraz lepszy angielski , Rogozin wali swobodnie po angielsku etc. etc.

                      A w PL? W PL jest Sikorski znający angielski.
                      • borrka Slyszalem niemiecki Putina. 27.01.11, 12:50
                        Marny, z potwornym akcentem.
                        Na kilometry jedzie CCCP.
                        Jesli tak wygladaja "wywiadowcy" rosyjscy, to spie spokojnie.

                        Angielskiego w wykonaniu Lawrowa i innych nie przypominam sobie, wiec nie oceniam.

                        A nauka jezykow byla na bardzo niskim poziomie.
                        W CCCP na bardzo, bardzo niskim.

                        W Polsce nie ma ciaglosci elit - nie wyobrazam sobie prezydenta pracownika SB.
                        • eva15 Slyszalem niemiecki Putina. Ja też. 27.01.11, 13:37
                          borrka napisał:

                          > Marny, z potwornym akcentem.
                          > Na kilometry jedzie CCCP.

                          Pleciesz, borrcia. Putin już od ca 20 lat nie mieszka w Niemczech i nie używa niemeickiego na codzień, a język wymaga ciągłego stosowania, bez tego nawet język ojczysty znacznie się (np. na emigracji) pogarsza, a co dopiero obcy, wyuczony. Putin posłuigiwał się kiedyś niemieckim z całą pewnością sprawniej, dziś faktycznie gorzej, ale nadal wystarczająco, by komunikować na każdy temat - co sama widziałam.

                          > W Polsce nie ma ciaglosci elit

                          Ha, ha, ha, a to ci się udało, świetne! Powiedz to różnym Kwaśniewskim i Millerom - czyli tej starej PZPR gwardii, która gładko się przetransformowała na nowe i ciągle jest elitą (w porywach nawet rządzącą). No powiedz to tej całej armi postsolidaruchów (mówiąc Urbanem), która od ponad 20 lat rządzi.

                          >- nie wyobrazam sobie prezydenta pracownika SB.

                          W Rosji to całkiem jak w US, tam też prezydentem został b. szef CIA (Bush sen.). Nie słyszałam, byś USA za to krytykował.
                        • lubat Re: Slyszalem niemiecki Putina. 27.01.11, 13:48
                          borrka napisał:

                          > Angielskiego w wykonaniu Lawrowa i innych nie przypominam sobie, wiec nie oceni
                          > am.
                          >
                          Słyszałem angielski Ławrowa na konferencji prasowej i odniosłem wrażenie, że jest na wyższym poziomie, niż wielu Oxfordczyków.
                      • zlotamajka Re: Znajomość języków w rządach PL i Rosji 27.01.11, 16:16
                        Europa zachodnia, tak elity jak i zwykli ludzie znaja jezyki. Wiem ze kazdy wyksztalcony Niemiec zna ich kilka. Fakt ze nie wszystkie plynnie ale jakby nie bylo. W Ameryce Pln. nie ma kultury znajomosci jezykow. Na ogol nikt sie jezykow nie uczy, nawet wsrod ludzi wyksztalconych znajomosc jezykow nie jest powszechna. W USA jest gorzej niz w Kanadzie. A raczej w USA to poza angielskim innych jezykow nie znaja. No moze troszke hiszpanskiego, niektorzy (nie mowie tu o emigrantach). W Kanadzie jest troche lepiej bo wszyscy musza sie uczyc francuskiego. Ale nikt tego nie lubi (troche jak my nie lubilismy sie uczyc rosyjskiego za komuny) i wiekszosc konczy swoja nauke francuskiego w 10 kl (bo tylko tyle jest obowiazkowe). Ale chodzi o kulture. Wiekszosc nie widzi potrzeby uczenia sie jezykow i nie ma ochoty. Ludzie tu nie podrozuja duzo a jak juz to tylko do USA czy na Karaiby a tam to i tak wszyscy mowia po angielsku. Wiec o co chodzi. Francuski w Kanadzie potrzebny tylko po to by dostac prace rzadowa bo bez niego nie ma szans dostac najnizszego stanowiska w rzadzie federalnym, nawet obslugi klienta (i prawdopodobnie sprzataczki). Nie przyjma cie. Politycy to oboaiazkowo musza znac francuski b. dobrze w kanadzie bo bez niego w rzadzie federalnym nie maja szans i podczas wyborow sa z niego oceniani. W rzadzie prowincjonalym (poza Quebeciem naturlanie) to nie ma wiekszego problemu.
                        • zlotamajka Jezyki i imperium 27.01.11, 17:06
                          Znajomosc jezykow obcych to nie tylko umiejetnosc przekazywania informacji ale to drzwi do innej kultury, filozofi, idei, mysli itd. Ten brak znajomosci jezykow obcych tak wsrod elit jak i ludzi zwyczajnych robi USA jako dosc specyficzne imperium. To globalne imperium jest jednak bardzo powiedzialabym prowincjonalne. Wiekszosc ludzi nie zna i nie interesuje sie swiatem poza USA. To tworzy pewna contradicion in terms. Nawet Brytyjczycy podczas swojego urzedowania byli bardziej otwarci na inne kultury i jezyki.
                            • zlotamajka Re: Jezyki i imperium 27.01.11, 17:23
                              > Masz na mysli podboje kolonialne?

                              Dokladnie tak. Na uniwersytetach w Brytani byly wydzialy jezykow, literatur, i kultury uzywanych w koloniach jak hinduski np. Mozliwosci awansu w koloniach czesto zalezaly od znajomosci jezykow jak i kultury lokalnej. W USA tego praktycznie nie ma.
                                • zlotamajka Re: Jezyki i imperium 27.01.11, 17:41
                                  Malkontent, ja mowie o ogole, i o trendach. A nie o jednoskach. Zawsze sa wyjatki od reguly. Ty znasz kilku co wiedza o Polsce i znaja jezyk. Ja pamietam jak mielismy historie Europy w szkole sredniej i patrzylismy na mape i nauczyciel sie pytal gdzie jest Waszawa (mowa byla o Pakcie Warszawskim o ile pamietam) i nikt nie wiedzial w jakim kraju jest a kilku powiedzialo ze Rosji. Nie jeden myslal ze Polska to Rosja. Mozesz powiedziec no komuna itd. Znalam tez takich co mysleli ze Hamburg to miejsce skad pochodza hamburgery. Pisze calkiem powaznie. Wiec wszystko zalezy od srodowiska o ktorym sie mowi. No ale powiesz, to Europa to daleko. Robiac praktyke w szkole widzialam nie jedneko 10 klasite ktory wlasnej prowincji, nie mowiac o miescie na mapie Kanady znales nie umial. No ale mamy GPS wiec po co mapy, prawda. Niestety GPS to tez mapa. Jak widzisz wszystko zalezy od perspektywy.
                                  • malkontent6 Re: Jezyki i imperium 27.01.11, 18:37
                                    Majka, i znowu się z Toba zgadzam. :) Poziom nauczania w amerykańskich szkołach jest fatalny. Ale USA nie są tu wyjątkiem a możesz się o tym przekonać rozmawiając z przypadkowo spotkanym na ulicy Anglikiem, Niemcem itp. Mieszkałem w Niemczech 2 lata i byłem zdumiony ich ignorancją a rozmowa z Anglikiem na temat Europy to kabaret.
                      • mara571 jak zwykle " dobrze " poinformowana eva15 27.01.11, 22:31
                        sugeruje, ze poza Sikorskim w polskim rzadzie nikt nie wlada obcym jezykiem.
                        Zapomina przy tym, oczywiscie celowo, ze Tusk mowi po niemiecku.
                        Jacek Rostowski wykladal w Londynie i Budapeszcie zapewne po polsku.
                        Prof. Kurdycka zapewne bez znajomosci angielskiego byla miedzynarodowym ekspertem kilku miedzynarodowych instytucji. Itd, itd

                        PS. Min. Bienkowska pierwszy dyplom zrobila na iranistyce UJ.
            • mongolszuudan Re: W kwestii formalnej. 27.01.11, 00:08
              Нacчет aрaбcкoгo и фaрcи я не знaю, этo oн oднaжды бoлтнyл, чтo знaет их, мoг и нaврaть, нo ниже перечиcленные языки oн изyчaл и рaбoтaя в междyнaрoдных oргaнизaциях и зa рyбежoм, еcтеcтвеннo знaл их нa хoрoшем рaзгoвoрнoм yрoвне. Пo тyрецки cвoбoднo гoвoрит и cейчac. А где ты cлышaл, кaк oн гoвoрит пo немецки? Еcли не имел языкoвoй прaктики деcятки лет - a челoвек oн yже не мoлoдoй, тo кoнечнo пoдзaбыл, нo этo ерyндa - в cлyчaе нaдoбнocти знaние вoccтaнaвливaетcя мoментaльнo.

              www.rian.ru/spravka/20060425/46887389.html
              Инocтрaнные языки: влaдеет aнглийcким, фрaнцyзcким, немецким и тyрецким языкaми.
        • mongolszuudan Re: Nihilistka zna jezyk.. 26.01.11, 21:00
          A kto z dzisiejszych wielkich polityków nie wulgarny? Putin, Obama, Sarkozy, Merkel - wszyscy wulgarne. Wulgarność teraz norma życia. Tylko wasz Komorowski okularnik jakas biala wrona - jest podobny do inteligenta, natomiast jaką wulgarną opozycję ma.
    • czlowiek_ksiazka a jeszcze ten straszny "ruski" miał rozpoczynać 26.01.11, 22:42
      Jak wieść niesie "ruski" prezydent Miedwiediew miał wygłosić w Davos opening speech.
      rt.com/news/davos-economic-forum-medvedev/
      Oprócz chińskiego, to jeszcze by ten "ruski" brzmiał donośnie w pokojowej Europie...

      Skasowano, bo Niedźwiedź nie przyjechał chyba jeszcze.

      Tyle się nasłuchałem w polskiej "wolnej" tv od elytarnych analytyków i polytyków oraz wybitnych dziennikarzy pokroju red. Wacława z GazWybu o tym, że Rosja jest pariasem świata, że prawo tam nie rządzi, że to państwo policyjne, że bida, nędza, korupcja i syf - a tu popatrz, taki zaszczyt i przywilej...! Znowu się Zachód nie nauczył naszych mundrości o Rosji - będzie cierpiał, nie to co my. Już się Francja jedna z Niemcami mogą w kolejkę po polski zasiłek ustawiać, he he...
      • mara571 a z korupcja to nieprawda? 26.01.11, 23:00
        www.welt.de/die-welt/wirtschaft/article6054569/Russische-Elite-im-Fight-Club.html
        ciag dalszy po polsku
        wyborcza.biz/biznes/1,100896,8998386,Przyjaciele_Putina_od_judo_zarabiaja_krocie_na_Gazociagu.html
      • eva15 W Davos brakuje polskich doradców 26.01.11, 23:19
        Kniżka, ale może Niedźwiadek miał zagaić spicz po angielsku? Wszak w przeciwieństwie do kolejnego polskiego prezydenta parla całkiem nieźle w tym języku. W międzyczasie już i Putin (niezły w niemieckim) zasuwa po angielsku nieprównywalnie lepiej niż polski hrabia-światowiec. A śmiano się swego czasu z Kaczora. No ale Putin lubi się uczyć, anie każdy musi to lubić..

        Wracając do Davos - to faktycznie zadziwiające, że pozwolono upadłej Rosji wygłosić mowę na otwarcie. Albo to było z litości, bo jak wiadomo Davos to impreza charytatywna wspierająca tych, co padają (inaczej nie byłoby tylu przedstawicieli Zachodu), albo Herr Schwab (pfuj, co za nazwisko!) - szef Davos nie skonsultował tego z polskimi elytamy. No ale może próbował, tylko polskiego się nie nauczył, więc mu nie wyszło.
        • czlowiek_ksiazka Re: W Davos brakuje polskich doradców 26.01.11, 23:38
          Nie brakuje, piękna evo15, bo zdaje się, że cała śmietanka polskiej polityki do Davos wyjechała. Łącznie z prezydentem i ministrem spraw zagraniczych, jeśli się nie mylę. Pewnie podpiszą umów na sto miliardów dolarków...

          A i tak obawiam się, że Zachód nie zechce po raz miliard setny wysłuchiwać naszych opinii o Rosji. Uczymy, edukujemy krnąbrnych zachodnich, ale widać, że ci wiedzą swoje i nie chcą się przestawić - przynajmniej w oczekiwanym przez polską rację stanu stopniu - na nasze wybitne, oryginalne myślenie...

          Znasz na pewno skrót BRIC, ale czy wiesz co to jest BRICS?
          Ja się przyznam, że nie wiedziałem, aż przeczytałem artykuł Pepe Escobara z Asia Times.
          atimes.com/atimes/Global_Economy/MA27Dj02.html
          To nie jest analityk pokroju naszego indyjskiego Kumara, ale kilka ciekawych faktów przytoczył, m. in. o MISTcie.
          Również nie znałem tego akronimu.

          MISTy BRICS - brzmi złowieszczo w uszach (już niestety biednego, tak) Zachodu...

          Tja, w Davos nowe wiatry wieją, ze Wschodu... szepcą coś po chińsku i po tfu! :) "rusku"...

          Po polsku pewnie też, ale nie tak głośno.
          • eva15 Re: W Davos brakuje polskich doradców 26.01.11, 23:59
            czlowiek_ksiazka napisała:

            > Nie brakuje, piękna evo15, bo zdaje się, że cała śmietanka polskiej polityki do
            > Davos wyjechała.

            Zgoda, zgoda, ale mam na myśli, że śmietanka w językach niekumata, a Schwab po polsku-wolsku się nie nauczył, więc nie mógł wysłuchać ich rad. W polskiej ekipie jedynie Sikorski coś kuma. Językowo.

            > Znasz na pewno skrót BRIC, ale czy wiesz co to jest BRICS?
            > Ja się przyznam, że nie wiedziałem, aż przeczytałem artykuł Pepe Escobara z Asi
            > a Times.
            > atimes.com/atimes/Global_Economy/MA27Dj02.html
            > To nie jest analityk pokroju naszego indyjskiego Kumara, ale kilka ciekawych fa
            > któw przytoczył, m. in. o MISTcie.
            > Również nie znałem tego akronimu.

            > MISTy BRICS - brzmi złowieszczo w uszach (już niestety biednego, tak) Zachodu..

            Swietne , dzięki za podrzutka, rzeczywiście sytuacja jest rozwojowa i to bardziej/szybciej niż myślałam. O ile Escobarze można tak ufać odnośnie analiz jak naszemu nieocenionemu Hindusowi B.
            Tak na marginesie - do pośmiania: po niemiecku MIST to w dosłownym tłumaczeniu gnój. W przenośnym znaczeniu używa się tego słowa, gdy coś nie wyjdzie, nie uda się, czyli gdy wpadamy w gnój po uszy. I chyba Zachód to robi.

            Afryką PŁd. Escobar mnie z lekka zaskoczył. Ale ja w ogóle uważam, że zachodni progostycy z lekka przesadzają. Dla mnie Indie to żadna poważna potęga na najbliższe lata.
        • przyjacielameryki Re: W Davos brakuje polskich doradców 27.01.11, 10:48
          eva15 napisała:

          >
          > Wracając do Davos - to faktycznie zadziwiające, że pozwolono upadłej Rosji wygł
          > osić mowę na otwarcie. Albo to było z litości, bo jak wiadomo Davos to impreza
          > charytatywna wspierająca tych, co padają (inaczej nie byłoby tylu przedstawicie
          > li Zachodu),

          To takie poklepanie po plecach i nic więcej! Ale to dobrze, Rosję trzeba czasami dowartościować skoro sama nie ma dla siebie szacunku! Rosja jest dumna i cieszy się, że jest ważna ale merytorycznie nic się nie zmienia. Rosja dalej czeka na zachodnie technologie, wsadza do więzień niewinnych, ochrania przestępców i nie radzi sobie z gigantyczną korupcją!!
      • pimpus18 Re: a jeszcze ten straszny "ruski" miał rozpoczyn 26.01.11, 23:28
        Polska jest średnim krajem europejskim o małym znaczeniu gospodarczym, biednym, regularnie żyjąca na garnuszku, od lat wyciągająca rękę po wszystkie możliwe zapomogi, konfliktogenną, kretyńską klasą polityczną, zabobonnym, ciemnym, konserwatywnym narodem.
        Z Polski nie płynęły i nie płyną żadne idee, które miałyby znaczenie i budziły zainteresowanie za granicą.

        Na każdą krytykę reagująca pieniacko i nierozumnie.
        Partnerzy z zagranicy podchodzą jak do wariata wymagającego spokoju i specjalnej troski.

        A może nie?
        • mara571 nie, zawodowy polakofobie 26.01.11, 23:40
          a jesli myslisz, ze w Davos chodzi o jakies idee, pomysly na nowy lepszy swiat to jestes po prostu durniem.
          Przykre natomiast jest, ze polska idea Solidarnosci i bezkrwawe obalenie komuny zostala wykorzystana przez neoliberalow do opanowania swiata i narzucenia globalizacji, ktora nie lezy w interesie prostego zjadacza chleba.
        • przyjacielameryki Re: a jeszcze ten straszny "ruski" miał rozpoczyn 27.01.11, 15:21
          pimpus18 napisał:

          > Polska jest średnim krajem europejskim o małym znaczeniu gospodarczym, biednym,
          > regularnie żyjąca na garnuszku, od lat wyciągająca rękę po wszystkie możliwe z
          > apomogi, konfliktogenną, kretyńską klasą polityczną, zabobonnym, ciemnym, konse
          > rwatywnym narodem.
          > Z Polski nie płynęły i nie płyną żadne idee, które miałyby znaczenie i budziły
          > zainteresowanie za granicą.
          >
          > Na każdą krytykę reagująca pieniacko i nierozumnie.
          > Partnerzy z zagranicy podchodzą jak do wariata wymagającego spokoju i specjalne
          > j troski.
          >
          > A może nie?

          Polska Solidarność, głupcze wbrew pasywności Zachodu potrafiła rozwalić w pył komunizm, rozmontować ZSRR i utorować drogę innym zniewolonym narodom do wolności. Znajdz taki drugi naród na świecie, który pomimo zniewalania przez wieki, eksterminacji, rusyfikacji i totalnej eksploatacji nie poddał się, ale jeszcze zwyciężył! Polski Okrągły Stół był pokazem olbrzymiej dojrzałości narodu polskiego do osiągania kompromisu i wzbudził podziw na całym świecie. Polska po wyrwaniu się z okupacji rosyjskiej rozpoczęła dynamiczny rozwój gospodarczy, a obecnie jest ważną gospodarką UE. Polska transformacja ustrojowa jest podziwiana na świecie.
          A gdzie jest Rosja????? Rosja ma surowce ale to kraj przypominający kraje III Świata o olbrzymiej dysproporcji dystrybucji dochodu. Są miliarderzy oligarchowie którzy wywożą majątek na Zachód i zacofana biedna czy wręcz nędzna prowincja, gdzie ludzie żyją w skrajnej biedzie bez żadnych perspektyw na zmiany. To ma być mocarstwo???? To ma być przykład dla innych??? Jaki Rosja ma wkład w rozwiązywaniu światowych problemów?????
          Rosja ma atomy i zacofane społeczeństwo, ma surowce i zacofane technologie. Rosję czeka rozpad, i okupacja przez sąsiednie wzrastające potęgi.
    • malkontent6 Re: Mandaryński językiem konferencji w Davos 26.01.11, 23:14
      eva15 napisała:

      > Jeszcze trochę a angielski będzie niszowym językiem (schodzących ze sceny) elit
      > , jak do niedawna francuski.

      Ewciu, Ewciu, znowu Cię coś ponosi. Angielski będzie językiem niszowym? Być może, trzeba będzie tylko przekonać do tego setki milionów ludzi na świecie.
    • zlotamajka polskie elity - na smieszno :) 27.01.11, 19:49
      Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji,
      nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia:
      - To jest Nguyen Dong z Wietnamu. Od dzis będzie waszym kolega.
      Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi:
      - Zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski.
      Kto wypowiedział slowa: "Mieczów ci u nas dostatek"?
      W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i mówi:
      - Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwa pod Grunwaldem, lipiec 1410.
      - No i prosze, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a historie Polski
      zna lepiej niz wy. Czy chcecie udowodnic, ze "Polak przed szkoda i po szkodzie glupi".
      No, jaki poeta to napisal?
      Znowu wstaje Nguyen.
      - Jan Kochanowski w piesni o spustoszeniu Podola, 1586.
      Nauczycielka z wyrzutem spoglada na uczniów. W klasie zapada cisza.
      Nagle slychac czyjs glosny szept:
      - Bierz dupe w troki i spie...j do swojego gó...anego kraju.
      - Kto to powiedzial?! - krzyczy nauczycielka, na co Nguyen podnosi reke i recytuje:
      - Józef Pilsudski do generala Michaila Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy, sierpien 1920.
      W klasie robi sie jeszcze ciszej. Slychac tylko, jak ktos mruczy pod nosem:
      - Mozesz mnie pocalowac w dupe.
      Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana:
      - Przesadziliscie. Kto tym razem?
      Znów wstaje Nguyen.
      - Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjezdzie Samoobrony, Warszawa, styczen 2004.
      Tego jest juz dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na krzeslo, jeczac:
      - Boze, daj mi sile, ..
      Nguyen, nie czekajac na pytanie:
      - Papiez Jan Pawel II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac sw.Piotra w Rzymie, marzec 1994.
      Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi sie otwieraja i wbiega wkurzony dyrektor:
      - Co wy, do diabla, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w zyciu nie widzialem!
      Na co Nguyen:
      - Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej wBrukseli,pazdziernik 2008 rok.

      • lubat Re: polskie elity - na smieszno :) 27.01.11, 21:35
        zlotamajka napisała:

        Dobre:) Chociaż jak się uwzględni tło (Azjata o lata świetlne przed nami) to już mniej śmieszne.

        Dorzucę z branży szkolnej bardzo krótki wic:

        Na lekcji dzieci dostały zadanie napisać wypracowanie, w którym miały zawrzeć wątki religijne, historyczne, miłosne i sensacyjne.

        Jasiu już po dwóch minutach pisania zamyka zeszyt i siedzi.
        - Już napisałeś? pyta pani.
        - Tak.
        - Przeczytaj.
        - O mój Boże (wątek religijny), zawołała hrabina (wątek historyczny), jestem w ciąży (wątek miłosny), ale nie wiem z kim! (wątek sensacyjny)
            • igor_uk Re: polskie elity - na smieszno :) 27.01.11, 22:20
              majka,mnie nie chodzi o knkretny dzien,czy nawet rok.
              ja tylko ogolnie chcial by wiedziec-od kiedy ta krzywa poszla w dol.
              Czy od momentu pierwszego rozbiora Polski?a moze po II WS? A moze po zmianach ustrojowych? Mnie chodzi o taki szereg dokladnosci.
              • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 00:04
                Igor, piszac to nie zabardzo sie nad tym zastanawialam. Z historycznego punktu oczywiscie. Moj komentarz odnosil sie raczej to sposobu komunikacji. Ale zadales dobre pytanie, Igor. Od kiedy krzywa poszla w dol? Z historycznego punktu widzenia to nie byla rowna w dol. Byly tez tymczasowe podskoki. To raczej zigzak. Ale wydaje mi sie ostatnim naprawde wielki przywodca byl Sobieski. Mowie ostatnim wielki ktory wstrzymal na jakis czas upadek. Szyt wielkosci Polska odniosla za Zygmunta Starego. To taka propozycja. Co Ty na to?
                • igor_uk Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 00:13
                  Wlasnie to i mialem na mysli,zadajac to pytanie.Poniewaz ostatnie dwa i pol stolecia Polska miala problem z elitami,co wlasnie i doprowadzilo to rozbiorow i innych dramatow,ktore spotkjali Polakow.
                  A dla czego tak stalo sie? To jest dopiero pytanie.Co zawazylo na tym?
                  • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 00:42
                    Watpie czy to ma cos wspolnego z elitami jako takimi. Ja uwazam ze sa procesy historyczne, prawa wszcheswiata, czy jakby to nazwac ktore tym kieruja. Tolstoj swietnie to opisal w Wojnie i Pokoj na przykladzie Napoleona. Gibson rowniez to napisal w Rise and Fall of Civilizations gdzie twierdzi, ze kazda cywilizacja rosnie, dojrzewa i upada. Mozna to odnies do wielkich cywilizacji jak imperium rzymskie czy anglo-amerykanskie lub na mniejsza skale jak Polska. Elity sa dopasowane do czasow. Dlaczego Napoleon zyl wtedy kiedy zyl? Szekspir powiedzial: Life is a stage and we are all actors. Napoleon by aktorem ktory wysmienicie odegral swoja role we wlasciwym czasie. W innym czasie byl nie potrzebny. To samo mozna powiedziec o Buszu.
                    W tej chwili zdaje sie jestesmy w przewortowych czasach zmiany epoki. Zreszta tak naprawde jest nie do pomyslenia zeby rzeczy tak dalej szly. Potrzeba przemiany a raczej ODRODZENIA, i nie tego ekonomicznego czy tam politycznego. Przedewszystkim DUCHOWEGO. Reszta dalej pojdzie.
                  • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 12:10
                    igor_uk napisał:

                    > Wlasnie to i mialem na mysli,zadajac to pytanie.Poniewaz ostatnie dwa i pol sto
                    > lecia Polska miala problem z elitami,co wlasnie i doprowadzilo to rozbiorow i i
                    > nnych dramatow,ktore spotkjali Polakow.
                    > A dla czego tak stalo sie? To jest dopiero pytanie.Co zawazylo na tym?


                    Mylisz się Igor i to grubo. Upadek Rzeczpospolitej i rozbiory to efekt wadliwego systemu. Nasze elity doprowadziły do Okrągłego Stołu i rozmontowania komunizmu i ZSRR. To olbrzymi sukces. Nasze elity przeprowadziły udaną transformację ustrojową, przestawiły polska gospodarkę komunistyczną na gospodarkę rynkową, wprowadziły demokrację. Nasze elity wprowadziły Polskę do UE i do NATO a Polska jest już ważną gospodarką UE a kraj rozwija się dynamicznie!!!!! Polska ma bardzo dobre relacje z Niemcami i innymi członkami UE. Polska odgrywa ważną rolę w NATO a będzie odgrywać jeszcze ważniejszą. To mało????? Porównaj sobie Rosję - rządy służb KGB-owskich, brak demokracji, brak społeczeństwa obywatelskiego, skłócenie z prawie wszystkimi sąsiadami, konflikty zbrojne z niektórymi sąsiadami i skłócenie z narodami Kaukazu skutkujące aktami terrorystycznymi w głębi Rosji, zacofanie gospodarcze w szczególności na prowincji, fatalna opinia o Rosji w świecie.

                    Sam widzisz, że to jest po prostu nieporównywalne z Rosją po 20 latach a start był z grubsza podobny. Po co więc rusza temat i od razu wprowadzasz gigantyczną dezinformację.
                    Polska odgrywa już bardzo ważną rolę w UE i w NATO i lepiej będzie dla Rosji jak przyjmie do wiadomości bo za kolejne 10 lat obudzicie się z ręka w wielkim nocniku! Cha!, cha!, cha!

                • lubat Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 09:41
                  zlotamajka napisała:

                  Ale wydaje mi sie ostatnim naprawde wielki przywodca byl Sobieski. Mow
                  > ie ostatnim wielki ktory wstrzymal na jakis czas upadek.

                  Jeśli będziesz miała kiedyś okazję dostać książkę L. Stommy "Polskie złudzenia narodowe" (pierwszą część), to jest tam też rozdział o Sobieskim. Wg autora wyprawa pod Wiedeń miała prawie taki sam sens, jak wyprawa Lecha Kaczyńskiego do Gruzji, i była podyktowana wymogami walki wewnętrznej w kraju. I była to de facto porażka państwa polskiego, a jeszcze bardziej przyczyniliśmy się do absolutnego podporządkowania Węgrów przez Habsburgów.

                  Głupia polityka zagraniczna, wbrew interesom swojego państwa, to nie wynalazek III RP. To znacznie wcześniejszy wynalazek "made in Poland".
                  • darekvtb Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 13:08
                    Czesc Lubat!
                    Skoro tu o Chinach, to ciekawostka dla znajacych rosyjski:
                    Weekend-owa Dorota
                    Ja kocham Chinczykow za ich poczucie humoru! :-)))
                    A moze chodzilo o "wyjsciowa Dorote"? Wyjsciowa jest lepsza od tej, co nigdzie nie chodzi..
                  • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 13:32
                    Czesc Lubat,

                    Dzieki z wspomnienie o tej ksiazce. Tej teori o bitwie pod Wiedniem, szczerze nie slyszalam ale chetnie sie zapoznam, jak bede miala chwilke:). Nie siedze ostatnio w tym temacie wiec trudno mi dyskutowac o szczegolach. Kiedys, dobre kilka jak nie wiecej lat temu, czytalam ksiazke o Sobieskim. Wrazenie jakie mialam to to ze byl sparalizowany przez struktury panstwowe i niewiele mogl zrobic choc chcial. Ale i tak by silnym krolem i trzymal wszystko dosc dobrze w garci porownujac do kilku kroli przed i po.
                  • malkontent6 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:20
                    lubat napisał:

                    > Jeśli będziesz miała kiedyś okazję dostać książkę L. Stommy "Polskie złudzenia
                    > narodowe"

                    Czytałem chyba tę książkę (aczkolwiek tytułu nie pamietam), Stomma stara się tam odbrązowić niektórych wielkich Polaków. Takie podejscie jest potrzebne, bo pozwala na zachowanie odrobiny dystansu do naszej historii. Co nie zmienia faktu, że w czasach Sobieskiego Polska była silnym państwem.
                  • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:57
                    lubat napisał:

                    > zlotamajka napisała:
                    >
                    > Ale wydaje mi sie ostatnim naprawde wielki przywodca byl Sobieski. Mow
                    > > ie ostatnim wielki ktory wstrzymal na jakis czas upadek.
                    >
                    > Jeśli będziesz miała kiedyś okazję dostać książkę L. Stommy "Polskie złudzenia
                    > narodowe" (pierwszą część), to jest tam też rozdział o Sobieskim. Wg autora wyp
                    > rawa pod Wiedeń miała prawie taki sam sens, jak wyprawa Lecha Kaczyńskiego do G
                    > ruzji, i była podyktowana wymogami walki wewnętrznej w kraju. I była to de fact
                    > o porażka państwa polskiego, a jeszcze bardziej przyczyniliśmy się do absolutne
                    > go podporządkowania Węgrów przez Habsburgów.
                    >
                    > Głupia polityka zagraniczna, wbrew interesom swojego państwa, to nie wynalazek
                    > III RP. To znacznie wcześniejszy wynalazek "made in Poland".

                    No ale wyciągnęliśmy wnioski i obecnie prowadzimy bardzo rozsądną politykę czego głównymi rezultatami było przystąpienie do UE i do NATO co zaowocowało dynamicznym rozwojem cywilizacyjnym, wyrwaniem się z okupacji rosyjskiej i zapewnieniem sobie bezpieczeństwa. czego można jeszcze chcieć i oczekiwać??? To najlepszy okres w historii Polski w ostatnich 400 latach.
      • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 12:54
        zlotamajka napisała:

        Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji,
        nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia:
        - To jest Nguyen Dong z Wietnamu. Od dzis będzie waszym kolega.
        Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi:
        - Zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski.
        Kto wypowiedział slowa: "Mieczów ci u nas dostatek"?
        W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i mówi:
        - Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwa pod Grunwaldem, lipiec 1
        410.
        - No i prosze, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a historie Polski
        zna lepiej niz wy. Czy chcecie udowodnic, ze "Polak przed szkoda i po szkodzie
        glupi".
        No, jaki poeta to napisal?
        Znowu wstaje Nguyen.
        - Jan Kochanowski w piesni o spustoszeniu Podola, 1586.
        Nauczycielka z wyrzutem spoglada na uczniów. W klasie zapada cisza.
        Nagle slychac czyjs glosny szept:
        - Bierz dupe w troki i spie...j do swojego gó...anego kraju.
        - Kto to powiedzial?! - krzyczy nauczycielka, na co Nguyen podnosi reke i recyt
        uje:
        - Józef Pilsudski do generala Michaila Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy,
        sierpien 1920.
        W klasie robi sie jeszcze ciszej. Slychac tylko, jak ktos mruczy pod nosem:
        - Mozesz mnie pocalowac w dupe.
        Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana:
        > - Przesadziliscie. Kto tym razem?
        > Znów wstaje Nguyen.
        > - Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjezdzie Samoobrony, Warszawa
        > , styczen 2004.
        > Tego jest juz dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na krzeslo, jecza
        > c:
        > - Boze, daj mi sile, ..
        > Nguyen, nie czekajac na pytanie:
        > - Papiez Jan Pawel II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac sw.Piotra
        > w Rzymie, marzec 1994.
        > Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi sie otwieraja
        > i wbiega wkurzony dyrektor:
        > - Co wy, do diabla, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w zyciu nie widzi
        > alem!
        > Na co Nguyen:
        > - Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej wBrukseli,paz
        > dziernik 2008 rok.


        Koślawa, nie dość że jesteś koślawa to masz jeszcze upośledzony mózg!!! Polskie elity koślawa, doprowadziły w bardzo krótkim czasie do rozmontowania komunizmu i ZSRR, do udanej transformacji ustrojowej i wyrwania się z okupacji rosyjskiej, do przystąpienia do UE i do NATO, do dynamicznego rozwoju gospodarczego, do wprowadzenia demokracji, do zamożności Polaków i olbrzymiego skoku cywilizacyjnego!!!!!
        A gdzie na ten przykład jest Rosji?????? Ooooooooooooooooooo, jak daleko za Polską, nie widać jej w ogóle, chociaż obszarowo to wielki kraj!!!!!
        Koślawa, zastanów się następnym razem trochę dłużej jak coś napiszesz, nawet w niby żartach. Chociaż wątpię w jakiekolwiek możliwości Twojego mózgu!!!! Cha!, cha!, cha!
        Komsomolska dezinformacja ma się dobrze co???? Ale efekty zerowe!!!!
        • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 13:37
          Poczciwcze, z Igorem rozmawialismy o histori Polski ogolnie i nie o ostatnich 50 latach.

          Nastepnie, zadne Polskie elity nie pokonaly komunizmu, tu wchodzily calkiem inne sily a solidarnosc (banda sprzedawczykow i zdrajcow - mowie to na bazie ich wysprzedania calej Polski po upadku komuny z czego Polska sie jeszcze nie podniosla i szybko sie nie podniesie).

          Skoncz wiec z tymi propagandowymi tekscikami o NATO i EU. Umiesz cos innego napisac, czy gorzej samodzielnie myslec. Chyba nie.
          • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:16
            zlotamajka napisała:

            > Poczciwcze, z Igorem rozmawialismy o histori Polski ogolnie i nie o ostatnich 5
            > 0 latach.
            >
            > Nastepnie, zadne Polskie elity nie pokonaly komunizmu, tu wchodzily calkiem in
            > ne sily a solidarnosc (banda sprzedawczykow i zdrajcow - mowie to na bazie ich
            > wysprzedania calej Polski po upadku komuny z czego Polska sie jeszcze nie podni
            > osla i szybko sie nie podniesie).
            >
            > Skoncz wiec z tymi propagandowymi tekscikami o NATO i EU. Umiesz cos innego na
            > pisac, czy gorzej samodzielnie myslec. Chyba nie.

            Takiego dynamicznego rozwoju cywilizacyjnego jak w ostatnich 20 latach Polska nie miała na przestrzeni całego 1000 lat. A dlaczego??? Jest tylko jedna przyczyna - Wyrwanie się z okupacji rosyjskiej To była główna bariera, ale po jej usunięciu wszystko idzie jak z górki. A gdzie jest Rosja, kiedy się rozpadnie, kiedy następna rewolucja???? Cha!, cha!, cha!
            • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:23
              Takiego dynamicznego rozwoju cywilizacyjnego jak w ostatnich 20 latach Polska n
              > ie miała na przestrzeni całego 1000 lat.

              Idz powiedz to stoczniowcom, gornikom, szwaczkam w przemysle tekstylnym, rolnikom itd itd itd.
              Oni wszyscy zostali wysprzedani. Teraz fabryk nie ma za to co krok kredytownie. Jedyni co zyskali to banksterzy. Oni rzeczywiscie takiego rozwoju w Polsce jeszcze nie mieli.
              Naprawde przestan brac co bierzesz. Moze idz sie przejsc by ochlonac.
              Zegnam.
                • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:31
                  Do Polski jezdze dosc czesto. W ostatnich latach rzeczywiscie sie polepszyly w porownaniu jak bylo w latach 90ych kiedy to wszystko wysprzedali i kraj calkiem zrujnowali ale wiekszosc z tego "ulepszenia" to jest na kredyt.

                  Nastepnie twierdzenie ze Polska przezywa rozwoj najwiekszy w ciagu 1000 lecia to kompleta halucynacja maniaka. On siedzi w mieszkaniu ktore dzieki komunie dostal za darmo i pluje na reke ktora go karmi. Powinni mu kazac zaplacic cene rynkowa za to mieszkanie, ile to w Warszawie okolo 200 tysiecy. Od razu mu sie odechce bredni pisac. Niestety, nowe pokolenie na mieszkania juz tak nie stac, emerytury tez wiekszosc nie oczekuje.
                  • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:40
                    zlotamajka napisała:

                    > Do Polski jezdze dosc czesto. W ostatnich latach rzeczywiscie sie polepszyly w
                    > porownaniu jak bylo w latach 90ych kiedy to wszystko wysprzedali i kraj calkie
                    > m zrujnowali ale wiekszosc z tego "ulepszenia" to jest na kredyt.
                    >
                    > Nastepnie twierdzenie ze Polska przezywa rozwoj najwiekszy w ciagu 1000 lecia t
                    > o kompleta halucynacja maniaka. On siedzi w mieszkaniu ktore dzieki komunie dos
                    > tal za darmo i pluje na reke ktora go karmi. Powinni mu kazac zaplacic cene ry
                    > nkowa za to mieszkanie, ile to w Warszawie okolo 200 tysiecy. Od razu mu sie o
                    > dechce bredni pisac. Niestety, nowe pokolenie na mieszkania juz tak nie stac,
                    > emerytury tez wiekszosc nie oczekuje.

                    Koślawa, jesteś i stuknięta i nic nie wiesz. Warszawiacy głównie młodzi ludzie kupują na potęgę nowe mieszkania(50-60 m2). Powstają(w Wa-wie) nowe osiedla - Miasteczko Wilanów, Tarchomin, Lazurowa, Białołęka, Ochota Park i inne. Mniejsze mieszkania są natychmiast wykupowane przez roczniki - 83-85. To tylko przykład a jest ich bardzo wiele. Ja koślawa sam wybudowałem sobie dom na peryferiach Wa-wy a mieszkanie w Wa-wie(70 m2) wynajmuję i mam dodatkowy dochód.
                    Koślawa, jeżeli ludzie chcą się uczyć i pracować mogą w Polsce bardzo wiele osiągnąć ale takich nieudaczników roszczeniowych z mentalnością sowiecką jak ty jest niestety jeszcze sporo osób aczkolwiek są już w odwrocie.
                    • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:51
                      A to mieszkanie ktore wynajmusze to na pewno zza komuny za darmo. I patrz jaka komuna zla, darmonwe mieszkania dawala. Jednak rzeczywiscie, co darmowe to zle. NIe doceniom. A co do osiedli i wykupywaniu, to ci ludzie nie maja wyjscia, albo wynajmowac albo hipoteke ktora beda splacac przez nastepne kilkadziesiat lat.

                      Dobra koniec tej dyskusji.
                    • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:53
                      ciemniaku, jak się wszyscy będą uczyć (kombinować), to nic dziwnego, że do nędznie opłacanej roboty nie ma ani chęci, ani ludzi.

                      Wszyscy muszą mieć tak wielkie wykształcenie?

                      Robotnik na budowie, sprzątaczki, listonosze, spawacze, hydraulicy itd, też?

                      A dlaczego te wszystkie nowe osiedla muszą być ogradzane drutem kolczastym i chronione?

                      • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:08
                        pimpus18 napisał:

                        > ciemniaku, jak się wszyscy będą uczyć (kombinować), to nic dziwnego, że do nędz
                        > nie opłacanej roboty nie ma ani chęci, ani ludzi.
                        >
                        > Wszyscy muszą mieć tak wielkie wykształcenie?
                        >
                        > Robotnik na budowie, sprzątaczki, listonosze, spawacze, hydraulicy itd, też?
                        >
                        > A dlaczego te wszystkie nowe osiedla muszą być ogradzane drutem kolczastym i ch
                        > ronione?

                        Nie muszą ciemniaku ale są. Nikomu to nie jest potrzebne ale tak teraz budują. Poniał??? I jeszcze jedno sowiecki ciemniaku - czy to sprzątaczka, czy listonosz, czy robotnik na budowie muszą bardzo dobrze wykonywać swoją pracę, panimajesz???? A do każdego fachu potrzebne są wysokie umiejętności, ciągłe uczenie się i chęć pracy. Ale Ty sowiecki, roszczeniowy nieudacznik nie pojmiesz tego nigdy!!!!
                        • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:20
                          przyjacielameryki napisał:

                          > Nie muszą ciemniaku ale są. Nikomu to nie jest potrzebne ale tak teraz budują.
                          > Poniał???
                          Nie poniał, walnięta łachmyto. Chodzi ci o drut kolczast czy wykształcenie?

                          > I jeszcze jedno sowiecki ciemniaku - czy to sprzątaczka, czy listonos
                          > z, czy robotnik na budowie muszą bardzo dobrze wykonywać swoją pracę, panimajes
                          > z???? A do każdego fachu potrzebne są wysokie umiejętności, ciągłe uczenie się
                          > i chęć pracy.

                          Ty tępy palancie, i co z tego będą mieli?
                          Wysoko wykwalifikowana sprzątaczka to taka po studiach licencjackich czy magisterskich?

                          • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:25
                            Wysoko wykwalifikowana sprzątaczka to taka po studiach licencjackich czy magis
                            > terskich?

                            Pimpus, te po magisterskich sprzataja w Niemczech lub Brytani za 5 euro czy funtow na godzine i aby oszedzic jedza puszki z Polski lub dla zwierzat. Ale postep jest. Nie ma co.
                            • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:33
                              zlotamajka napisała:

                              > Pimpus, te po magisterskich sprzataja w Niemczech lub Brytani za 5 euro czy fun
                              > tow na godzine i aby oszedzic jedza puszki z Polski lub dla zwierzat. Ale post
                              > ep jest. Nie ma co.

                              Znałem też takich. Dla tych palantów wszystko ma rozwiązać wysokie wykształcenie.
                              Są bardzo ważne prace dla żyjącego w dobrobycie społeczeństwa, które wcale nie wymagają prawie żadnego wykształcenia albo tylko minimalne.

                              Gdyby ludzie nie musieli sprzedawać się za każdą cenę i przyjmować każdą pracę, wszystkim żyłoby się lepiej.
                              Rynek pracy powinien być wolnym rynkiem.
                              Właśnie dlatego basic income.
                              • zlotamajka za duzo wyksztalconych 28.01.11, 23:54
                                Na zachodzie, wUSA, Kanadzie i Polsce, w EU sie nie orientuje zbytnio wiec nie bede sie wypowiadac, jest mase wyksztalconych ludzi nie mogacych znalesc pracy. 50% bezrobotnych to ludzie po magisterce lub licencjacie. Czesto pracuja na pol etatu w McDonaldach za stawke minimalna. PO CO WIECEJ! Przeciez ci ludzie sie marnuja a po roku czy dwoch zapomna co umieli i do konca beda na tym poziomie. Chyba ze wydadza nastepne 10 tysiecy dolarow by sie przetrenowac. Nie wiadomo z czego.

                                Po pierwsze to trzeba zaczac tworzyc miejsca pracy a po drugie zreformowac edukacaje, mam tu na mysli USA i Kanade szczegolnie gdzie edukacja to kompletne dno, aby przygotowywala do zawodu.

                                Ale neoliberalowie sieja propagande, ze wyksztalcenie, szczegolnie ci lewicowi. Calkowite bzdury.
                                • pimpus18 Re: za duzo wyksztalconych 29.01.11, 01:29
                                  zlotamajka napisała:

                                  > Na zachodzie, wUSA, Kanadzie i Polsce, w EU sie nie orientuje zbytnio wiec nie
                                  > bede sie wypowiadac, jest mase wyksztalconych ludzi nie mogacych znalesc pracy.
                                  > 50% bezrobotnych to ludzie po magisterce lub licencjacie. Czesto pracuja na
                                  > pol etatu w McDonaldach za stawke minimalna. PO CO WIECEJ! Przeciez ci ludzi
                                  > e sie marnuja a po roku czy dwoch zapomna co umieli i do konca beda na tym pozi
                                  > omie. Chyba ze wydadza nastepne 10 tysiecy dolarow by sie przetrenowac. Nie w
                                  > iadomo z czego.
                                  >
                                  > Po pierwsze to trzeba zaczac tworzyc miejsca pracy a po drugie zreformowac eduk
                                  > acaje, mam tu na mysli USA i Kanade szczegolnie gdzie edukacja to kompletne dno
                                  > , aby przygotowywala do zawodu.


                                  Ludzi wykształconych nigdy nie jest za dużo, tym bardziej jeśli to wykształcenie ma jakiś sens. Ale i tu basic income jest znakomitym narzędziem.
                                  Studia i nauka różnych umiejętności mogłyby być płatne - przecież każdemu lepiej pozostawić, co robi ze swoimi pieniędzmi - nie wszyscy muszą przecież studiować. Praca straciłaby także swoje odium, bo nikt nie musiałby się tłumaczyć z tego, że robi to, co robi.
                                  Pozwoliłoby to bardziej świadomie budować sobie własną przyszłość. Po nauce łatwiej także byłoby wykorzystać swoje możliwości, często do spółki z innymi, którzy także mieliby basic income.
                                  O tworzenie miejsc pracy mogliby się wreszcie zatroszczyć sami zainteresowani. Tworzenie odgórne prowadzi często do różnych wariactw, nonsensów, skrzywień, patologii.

                                  Neoliberalne i inne palanty budują mit wykształcenia dla swoich doraźnych potrzeb, a o zdrowy rozsądek nikt już nie zdaje się troszczyć.
                                  • zlotamajka Re: za duzo wyksztalconych 29.01.11, 02:07
                                    Wysztalcenia naturalnie ze nigdy nie zaduzo ale musi to byc ODPOWIEDNIE. Nastepnie ci ludzie musza miec odpowiednie mozliwosci by znalesc po szkolach prace. Nastepnie trzeba tez uwzglednic potrzeby spoleczenstwa. Jak fizycy ida robic sie ksztalcic na robienie algorytmow do derywatywow, a miala takiego delikwenta u siebie w biurze, toz to marnowanie taletu. Taki delikwent zamiast produkowac, wynajdowac cos dla spoleczenstwa bedzie gral na kasynie.

                                    Nauka powinna byc BEZPLATNA bo to jest inwestycja spoleczenstwa w mlode pokolenie. W Kanadzie mlodzi ludzie zaczynaja zycie z min 30 tysiacami dlugow (tylko po licencjacie) jak chcesz isc dale doloz nastepne tyle a na lekarza to 15 tysiecy razy 6 lat. Kto ma taka kase?! Ci ludzie zaczynaja zycie na minusie. A jak stracisz prace? A dlug studencki to jedyny dlug na ktory tu nie mozesz plajtowac.
                            • mara571 niektore tak, ale nie wszystkie sa tak glupie 28.01.11, 18:35
                              po pierwsze podalas stawke z Berlina, gdzie jest najnizsza. Gdzie indziej placa lepiej.
                              Po drugie, jesli sie wie jak dobrze sprzatac i rzeczy wlascicieli nie kleja sie do raczki mozna zarobic niezle w Polsce.
                              Sprzataczka moich rodzicow kasuje 50 zl na 4 godz od 7 do 11, po przerwie obiadowe idzie do innego domu. Mycie okien oplaca sie extra. Mieszka z rodzina czyli nie ma dodatkowych kosztow, nie przyjmuje zlecen, ktore wymagaja dojazdu. Lista oczekujacych na jej uslugi jest dosc dluga.
                              Stawki warszawskie sa znacznie wyzsze.
                          • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:31
                            pimpus18 napisał:


                            > Ty tępy palancie, i co z tego będą mieli?
                            > Wysoko wykwalifikowana sprzątaczka to taka po studiach licencjackich czy magis
                            > terskich?

                            Sowiecki świrze, Ty nie wiesz co to jest praca, co to znaczy wydajność i jakość. W sowieckim świecie i sowieckich wartościach nie było czegoś takiego jak jakość. Poniał???? Tego trzeba się uczyć latami. Wszyscy muszą się uczyć jakości i dokładności i lekarz i inżynier i nauczyciel i listonosz i robotnik budowlany. I tak obecnie się dzieje generalnie, taka jest sowiecki nieudaczniku gospodarka rynkowa - nieustanna praca i podnoszenie umiejętności i kwalifikacji i o to chodzi a nie o licencjaty. Ale Twoja sowiecka mentalność nigdy tego nie pojmie!!
                            >
                            • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:39
                              przyjacielameryki napisał:

                              > Sowiecki świrze, Ty nie wiesz co to jest praca, co to znaczy wydajność i jakość
                              > . W sowieckim świecie i sowieckich wartościach nie było czegoś takiego jak jako
                              > ść. Poniał???? Tego trzeba się uczyć latami. Wszyscy muszą się uczyć jakości i
                              > dokładności i lekarz i inżynier i nauczyciel i listonosz i robotnik budowlany.
                              > I tak obecnie się dzieje generalnie, taka jest sowiecki nieudaczniku gospodarka
                              > rynkowa - nieustanna praca i podnoszenie umiejętności i kwalifikacji i o to ch
                              > odzi a nie o licencjaty. Ale Twoja sowiecka mentalność nigdy tego nie pojmie!!
                              > >

                              A ja cię pytam, palancie, co oni będą z tego mieli?
                              Ty jesteś za głupi, żeby oceniać moją mentalność.
                  • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:48
                    Nie jesteś wiarygodna, Majka.

                    Basic incom nie chcesz, podatku konsumpcyjnego też nie, przytaczasz jakieś tępe argumenty, a zamiast tego jesteś zwolenniczką jakiś utopijnych bredni, które pomogą jak umarłemu kadzidło.

                    Posłuchaj sobie tych argumentów i pomyśl o basic income.

                    www.youtube.com/watch?v=_OGwYLQ7H68&feature=related


                  • malkontent6 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:56
                    zlotamajka napisała:

                    > On siedzi w mieszkaniu ktore dzieki komunie dostal za darmo i pluje na reke ktora go karmi.

                    Majka, co to znaczy za darmo?

                    Masz rację, ładne mieszkanie w Warszawie, ok. 70-80 metrów kwadratowych kosztuje w przeliczeniu ok. $200K. I tu dochodzimy do ciekawostki - te mieszkania świetnie się sprzedają. W kilku takich mieszkaniach moich kuzynów i znajomych byłem - bardzo wysoki standard. Nawet nie warto porównywać do tzw. wielkiej płyty z czasów PRL.
                    • zlotamajka Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:04
                      Mi nie chodzi o standard mieszkania. Chodzi o to ze taki cwaniak dostal mieszkanie komunalne to PRLowskie (gwarantuje) za darmo i to dzieki PRL na ktory pluje. Teraz musi za podobne zaplacic okolo 200k i to chwali. Wiec niech zaplaci cene rynkowa za to mieszkanie.

                      A co do ludzi co te mieszkania kupuja to potem splacaja je przez dziesiatki lat a innego wyjscia nie maja bo wynajem miesiecznie tyle samo kosztuje. Wiekszosc ludzi na te mieszkania po prostu nie stac a na pewno nie za gotowke.
                      • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:15
                        zlotamajka napisała:

                        > Mi nie chodzi o standard mieszkania. Chodzi o to ze taki cwaniak dostal mieszk
                        > anie komunalne to PRLowskie (gwarantuje) za darmo i to dzieki PRL na ktory pluj
                        > e. Teraz musi za podobne zaplacic okolo 200k i to chwali. Wiec niech zaplaci
                        > cene rynkowa za to mieszkanie.
                        >
                        > A co do ludzi co te mieszkania kupuja to potem splacaja je przez dziesiatki lat
                        > a innego wyjscia nie maja bo wynajem miesiecznie tyle samo kosztuje. Wiekszos
                        > c ludzi na te mieszkania po prostu nie stac a na pewno nie za gotowke.

                        Koślawa, Ty nie masz zielonego pojęcia o rynku mieszkań w Polsce a już w Wa-wie zupełnie. Jest taka zasada - jak czegoś nie wiesz albo nie rozumiesz to milcz!!!!
                        Zdecydowana większość mieszkań(tych z czasów komuny) została wykupiona przez mieszkańców i ja też to zrobiłem. Jesteśmy właścicielami tych mieszkań, jesteśmy po prostu bogaci ale musieliśmy zapłacić - czasami bardzo wysokie kwoty zależnie od miejsca, stanu budynku i mieszkania itd!!!!!
              • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:31
                zlotamajka napisała:

                > Takiego dynamicznego rozwoju cywilizacyjnego jak w ostatnich 20 latach Polska n
                > > ie miała na przestrzeni całego 1000 lat.
                >
                > Idz powiedz to stoczniowcom, gornikom, szwaczkam w przemysle tekstylnym, rolni
                > kom itd itd itd.
                > Oni wszyscy zostali wysprzedani. Teraz fabryk nie ma za to co krok kredytownie.
                > Jedyni co zyskali to banksterzy. Oni rzeczywiscie takiego rozwoju w Polsce je
                > szcze nie mieli.
                > Naprawde przestan brac co bierzesz. Moze idz sie przejsc by ochlonac.
                > Zegnam.

                Koślawa, jesteś naprawdę stuknięta. To wina Solidarności, te zamknięte fabryki, to wina polityków??? Tak to jest w gospodarce rynkowej - jedne firmy plajtują, inne umierają śmiercią naturalną a inne rodzą się. Efektem tych zdarzeń, koślawa jest jednak dynamiczny wzrost polskiej gospodarki - za 2010 r - wzrost PKB 3,8%.
                • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 15:59
                  przyjacielameryki napisał:

                  > Koślawa, jesteś naprawdę stuknięta. To wina Solidarności, te zamknięte fabryki,
                  > to wina polityków??? Tak to jest w gospodarce rynkowej - jedne firmy plajtują,
                  > inne umierają śmiercią naturalną a inne rodzą się. Efektem tych zdarzeń, kośla
                  > wa jest jednak dynamiczny wzrost polskiej gospodarki - za 2010 r - wzrost PKB 3
                  > ,8%.

                  Tylko banksterzy nie plajtują i nie płacą VAT.
                  Wzrost dynamiczny Pomrocznej jest w dużej mierze sponsorowany przez podatników UE.
                  Dynamiczny i jeszcze większy wzrost zadłużenia - tak państwowego, jak i prywatnego - też trzeba przy tym uwzględnić.
                  A większość ludzi w Pomrocznej jest coraz biedniejsza i neoliberalne palanty ciągle muszą przykręcać śrubę właśnie tej większości - nazywają to w ich propagandowej nowomowie reformami.
                          • malkontent6 Nie... 28.01.11, 16:43
                            Tygodnik "Nie" - zdecydowanie anty-wszystko - jest publikowany legalnie w tej rzekomo sklerykalizowanej, ciemnogrodzkiej Polsce.

                            Szkoda, że właściciel/redaktor naczelny tego pisma nie był równie liberalny w czasach gdy był we władzach PRL i nie zgodził się wtedy na wydawanie równie antyrządowego pisma.
                            • pimpus18 Re: Nie... 28.01.11, 16:47
                              malkontent6 napisał:

                              > Tygodnik "Nie" - zdecydowanie anty-wszystko - jest publikowany legalnie w tej r
                              > zekomo sklerykalizowanej, ciemnogrodzkiej Polsce.
                              >
                              > Szkoda, że właściciel/redaktor naczelny tego pisma nie był równie liberalny w c
                              > zasach gdy był we władzach PRL i nie zgodził się wtedy na wydawanie równie anty
                              > rządowego pisma.

                              Też żałuję. Ale łobuzem on już wtedy był i takim pozostał.
                              Pewnie nikt go o to nie pytał.
                              • malkontent6 Re: Nie... 28.01.11, 16:59
                                pimpus18 napisał:

                                > Ale łobuzem on już wtedy był i takim pozostał.
                                > Pewnie nikt go o to nie pytał.

                                Nie tyle łobuzem ile cwaniakiem. On wtedy cenzurował relacje ze swoich konferencji prasowych zanim były publikowane w prasie. Nie był wtedy takim liberalnym zwolenikiem wolności słowa za jakiego teraz niektórzy go uważają.
                                • pimpus18 Re: Nie... 28.01.11, 17:18
                                  malkontent6 napisał:

                                  > Nie tyle łobuzem ile cwaniakiem. On wtedy cenzurował relacje ze swoich konfere
                                  > ncji prasowych zanim były publikowane w prasie. Nie był wtedy takim liberalnym
                                  > zwolenikiem wolności słowa za jakiego teraz niektórzy go uważają.

                                  Nie wiem, o co Ci chodzi. Komuna się rozleciała. Urban był powszechnie znienawidzony.
                                  Za całą resztę nie jest on w niczym odpowiedzialny.

                                  On został sobą, podczas gdy inni zmieniali się z prędkością odrzutowców.
                                  • malkontent6 Re: Nie... 28.01.11, 18:26
                                    pimpus18 napisał:

                                    > On został sobą, podczas gdy inni zmieniali się z prędkością odrzutowców.

                                    Mylisz się. On się zmienił najbardziej. Z politruka, sympatyka dyktatury i zamordyzmy przekształcił się w "opozycjonistę".
                    • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:18
                      malkontent6 napisał:

                      > pimpus18 napisał:
                      >
                      > > A większość ludzi w Pomrocznej jest
                      >
                      > Co to jest Pomroczna?

                      To jego stan umysłu i praca jego mózgu. Cha!, cha!, cha!
                      Skąd u niektórych ludzi bierze się taka skrajna głupota???? Dezinformacje tez należy robić profesjonalnie a nie po amatorsku!!!
                    • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:15
                      zlotamajka napisała:

                      > Ale palant cieszy sie 3 procentami w dodatku siedzac w PRLowskim mieszkaniu.

                      Tak jest. Tak koleżanka Boniego (nie wiem, jak ta mądra się nazywa), powiedziała przedwczoraj w tivi, że wzrost PKB na poziomie 7-8% przez kilka dziesięcioleci zapewni Pomrocznej uszczęśliwienie (prawdopodobnie) wszystkich.

                      Gajowy chciałby brać przyład z niemieckich banksterów, a Tusek kilka lat temu dawał Irlandię jako przykład dla Pomrocznej.

                      I tacy walnięci rządzą - nie tylko w Pomrocznej!
                        • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:24
                          malkontent6 napisał:

                          > pimpus18 napisał:
                          >
                          > > I tacy walnięci rządzą - nie tylko w Pomrocznej!
                          >
                          > Gdzie jeszcze rządzą tacy walnięci?

                          W USA i w UE!!! Ci mądrzy, uczciwi, szlachetni, sprawiedliwi i profesjonalni rządzą w Rosji!! Cha!, cha!, cha!, cha! Już śmiać się nie mogę bo mam zajady!!
                        • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:26
                          zlotamajka napisała:

                          > Teraz Lotwe biora za przyklad: 50% bezrobocia i wiekszosc mlody stara sie uciec
                          > . No i z 200szpitali w 1989 zostalo im 3. Grabiez i tyle. Ale sa takie palan
                          > ty ze nie wiedza nie tylko kto ich okrada ale ze wogole okrada.

                          Tak, tak, słyszałem. Łotwa to ten bałtycki tygrys. Kolejna gwiazdka na tablicy przykładów i czerpania inwencji neoliberalnych palantów z Pomrocznej.

                          Ale jakby ich zapytać, czy chcą basic income, to pewnie by nie chcieli i w ogóle by nie wiedzieli, czego właściwie chcą.

                          Na wszelki wypadek o nic ich tam nie niezapytają.
                          • przyjacielameryki Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:37
                            pimpus18 napisał:

                            > zlotamajka napisała:
                            >
                            > > Teraz Lotwe biora za przyklad: 50% bezrobocia i wiekszosc mlody stara sie
                            > uciec
                            > > . No i z 200szpitali w 1989 zostalo im 3. Grabiez i tyle. Ale sa takie pa
                            > lan
                            > > ty ze nie wiedza nie tylko kto ich okrada ale ze wogole okrada.
                            >
                            > Tak, tak, słyszałem. Łotwa to ten bałtycki tygrys. Kolejna gwiazdka na tablicy
                            > przykładów i czerpania inwencji neoliberalnych palantów z Pomrocznej.
                            >
                            > Ale jakby ich zapytać, czy chcą basic income, to pewnie by nie chcieli i w ogól
                            > e by nie wiedzieli, czego właściwie chcą.
                            >
                            > Na wszelki wypadek o nic ich tam nie niezapytają.


                            A popatrz sowiecki świrze, jakoś Rosjanie mieszkający na Łotwie nie chcą wracać do Rosji pomimo takiego tragizmu w tym kraju. Czym to wytłumaczysz sowiecki propagandysto???? Chyba jest jedno wytłumaczenie - na Łotwie czy w Estonii nawet w najbardziej trudnych momentach jest i tak o niebo lepiej niż w Rosji!!!!!! Cha!, cha!, cha!
                            • pimpus18 Re: polskie elity - na smieszno :) 28.01.11, 16:45
                              przyjacielameryki napisał:

                              > A popatrz sowiecki świrze, jakoś Rosjanie mieszkający na Łotwie nie chcą wracać
                              > do Rosji pomimo takiego tragizmu w tym kraju. Czym to wytłumaczysz sowiecki pr
                              > opagandysto???? Chyba jest jedno wytłumaczenie - na Łotwie czy w Estonii nawet
                              > w najbardziej trudnych momentach jest i tak o niebo lepiej niż w Rosji!!!!!! Ch
                              > a!, cha!, cha!

                              Czy ty, tępy fjucie, myślisz, że w Rosji jest komunizm?
                              Jest tam taki sam bandycki kapitalizm jak w Pomrocznej.

                              I przyjmij, cieciu, wreszcie do wiadomości, że jestem tak samo daleki od sowieckich komuchów, jak od neoliberalnych palantów.

                              Teraz wszędzie neoliberalny palanty wmawiają ludziom, że nie ma dla nich żadnej innej alternatywy.
                              Mogą se wybierać, tak jak w Pomrocznej między POgiętymi i PiSdzielcami (albo LSD), a na końcu dostaną to samo.
                              • de_oakville Angielski drugim jezykiem Chin 29.01.11, 08:46
                                Pekinskie metro. Tylko dwie stare liniie z czasow "gleboko" komunistycznych nie maja drzwi perownowych niezaleznych od drzwi wagonow. Te dwie stare linie byly wzorowane na metrze moskiewskim. Wszystnie nowe linie, ktorych mnostwo, posiadaja drzwi peronowe - nie mozna wiec popelnic sambojstwa rzucacjac sie pod pociag, poniewaz pasazera oddzielaja od szyn drzwi perownowe, normalnie zamkniete. Nazwy wszystkich stacji w dwoch jezykach - chinskim i angielskim. W wagonach zapowiadaja jaka biedzie nastepna stacja. W dwoch jezykach - chinskim i w angielskim. Nie w rosyjskim i nie w niemieckim. Chiny i mlodziez chinska sa zafascynowane kultura zachodnia (czytaj amerykanska). Lokale w Pekinie - "Hard Rock Cafe", "Friday TGIG" i inne - wrocilem wlanie z 10-cio dniowej podrozy sluzbowej do Chin". Jestem milosnikiem Chin. Angielski dla Chinczykow to jak greka dla Rzymian.
                                • darekvtb Re: Angielski drugim jezykiem Chin 31.01.11, 08:14
                                  "Jestem milosnikiem Chin."
                                  Ja rowniez! I bywam tam co roku, w wielu miejscach. Teraz pewnie nawet bede czesciej..

                                  "Angielski dla Chinczykow to jak greka dla Rzymian."
                                  Slyszal Pan o czyms takim jak Chinlish?
                                  Oto przyklad.
                                  Jesli byles tylko w Pekinie, to prawie nic nie widziales :-))
                                  Jesli juz o Pekinie.. Jesli bedziesz robis zakupy na rynku Yabaolu, to tam wszedzie mozesz sie dogadac po rusku!
                                  W najwiekszym kurorcie Hajnania - Sanya jest rosyjskojezyczna radiostacja (prowadza Chinczycy :-), wiekszosc napisow na reklamach jest dublowane w j.rosyjskim, menu w restauracjach sa po rosyjsku, kelnerki, sprzedawcy czesto rozumieja i gadaja po rusku.