eva15
07.02.11, 01:23
"Prezydent chce zaproponować w Wilanowie konkretną współpracę pomiędzy Polską, Francją i Niemcami w dziedzinie naukowo-technicznej. Chcemy dzisiaj odnajdywać dla siebie miejsce w procesie integracji europejskiej, m.in. w obszarze nauki - mówił. - Jeśli są obecnie instytuty francusko-niemieckie, to można sobie wyobrazić - a ja zamierzam w Wilanowie (...) podjąć konkretne działania - by przekształcić taki instytut w placówkę francusko-niemiecko-polską - powiedział. Według niego na początek takie działania można sobie wyobrazić co najmniej w paru obszarach."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9063308,Prezydent__Trzeba_odbudowac_kontakty_glow_panstw_Trojkata.html
No faktycznie Francja i Niemcy mogą się zachwycić nowymi technologiami proponowanymi z kraju montowni im. Balcerowicza, dobre.... Polska, jak dotąd, spolegliwie kalkuje, co jej Zachód liniami produkcyjnymi narzuca i tym samym jest idealnym "partnerem" dla Zachodu rzeczywiście idealnym, bo spętanym zachodnimi normami własności intelektualnej i patentowej.
Przypuszczalnie w PL jest więcej ludzi zatrudnionych do ścigania łamania zachodnich patentów i licencji niż do tworzenia czegoś własnego, nowego. Podobnie jest w Indiach i wielu innych tzw. demokratycznych krajach 3. Swiata, ale już z pewnością nie w Chinach - i to jest zasadnicza różnica rozwojowa.
Kraść trzeba umieć i chcieć, odważnie i bezczelnie, jak to swego czasu robiły USA (XIX w,) , później Niemcy (przełom XIX/XXw.) , a jeszcze później Japonia i inne Koree a dziś Chiny. Trzeba umieć i mieć odwagę kraść cudze pomysły po to, by nie musieć wyważać otwartych drzwi i wynajdywać koła od nowa. Ale kraść należy po to, by ukradzione ulepszać, doskonalić, dalej rozwijać i na końcu mieć WŁASNY tańszy i lepszy produkt.
Niestety, Polacy kradli np. zachodnie auta tylko i wyłącznie po to, by je dalej sprzedawać, zarobić szybką kasę. Tymczasem Chińczycy kradli/kradną wszelkie technologie ( w tym i aut) po to, by się nan nich uczyć, rozwijać i samemu lepiej i taniej produkować.