nowosc: oplata za obmacywanie przy wjezdzie do usa

18.02.11, 18:23
dla kanadyjczykow - $5.80 od lebka.
boze, biedne usa...

w kwietniu mam odwiedzic centrum kosmiczne goddarda pod waszyngtonem.
jest to jak mozna przeczytac cywilne centrum sluzace do poznawania ziemi i jej okolic z kosmosu. dlatego jest pilnie strzezone przez zandarmerie wojskowa navy, a owszyscy naukowcy odwiedzajacy to miejsce musza wypelniac praktycznie caly nowy formularz wizowy od poczatku, zeby dostac przepustke. (kiedys tam juz bylem, mialem przydzielonego pilnowacza ktorego obowiazkiem bylo chodzic za mna i mnie pilnowac, nawet teoretycznie do toalety :-)

wezme ze soba drobne, moze wprowadzili tam tez jakas oplate na bramce?
obama wydal wszystko na bonusy banko-mafii, nie dziwota ze trzeba wspomagac rzad usa.
    • joanna_on-line Re: nowosc: oplata za obmacywanie przy wjezdzie d 18.02.11, 21:06
      you-know-who napisał:

      > w kwietniu mam odwiedzic centrum kosmiczne goddarda pod waszyngtonem. (...) kiedys tam juz bylem, mialem przydzielonego pilnowacza ktorego obowiazkiem bylo chodzic za mna i mnie pilnowac, nawet teoretycznie do toalety :-)
      >
      > wezme ze soba drobne, moze wprowadzili tam tez jakas oplate na bramce?


      hehe weź więcej, bo może okazać się, że za każde wejście do tego (wyróżnionego) przybytku też każą Ci płacić :D
    • amg10 Ja slyszalem, ze nie 5.80 ani 6.15 18.02.11, 21:55
      tylko zaledwie $5.50 - a wiec duzo taniej.

      Poza tym oplaty zdaje sie maja dotyczyc tylko wjazdow droga morska i powietrzna (ladowa - NIE).

      Ciekaw jestem tez czy/jakie Amerykanie podaja uzasadnienie wprowadzienia tej oplaty ???
      • eva15 Płać za własne poniżenie 18.02.11, 23:28
        Czym uzasadniają opłaty za macanie? Ano pewnie tym, że to nieprzyjemne dla macających i że angażuje kosztowny personel.
        W III. Rzeszy, gdy na pierwszy ogień wrzucano do KL niemieckich komunistów i socjalistów kazano pałcić rodzinom pomordowanych za ich pogrzeby. Wystawiano im oficjalne rachunki uz terminem płatności.
        Ponieważ mamy demokrację, jest znacznie lepiej. Nikt cię nie morduje na koszt rodziny, a tylko obmaca na twój własny. Czy to nie jest postęp?
        • malkontent6 Re: Płać za własne poniżenie 18.02.11, 23:40
          eva15 napisała:

          > W III. Rzeszy, gdy na pierwszy ogień wrzucano do KL niemieckich komunistów i so
          > cjalistów kazano pałcić rodzinom pomordowanych za ich pogrzeby.

          Rosjanie zachwywali się jednak przyzwoiciej. Jednego z moich wujków wywieźli tuż po zakończeniu wojny do kopalni na Uralu (wujek twierdził, że to był Ural) ale nie musiał nawet płacić za bilet kolejowy. Wszystko miał opłacone, podróż, pobyt, wyżywienie...
          • eva15 Re: Płać za własne poniżenie 18.02.11, 23:45
            No właśnie. Perfidią jest mordować/prześladować poszkodowanego na jego własny koszt. To czysto hitlerowska perfidia.
            • nihil-istka czego lewaczka wstydzi sie na lotnisku? 18.02.11, 23:52
              ...... swych sflaczalych cyckow. ha,ha,ha,ha,ha
              • l-oxo-l Re: czego lewaczka wstydzi sie na lotnisku? 20.02.11, 21:53
                nihil-istka napisała:

                > ...... swych sflaczalych cyckow. ha,ha,ha,ha,ha

                Żałosna jesteś idiotko.
            • malkontent6 Re: Płać za własne poniżenie 18.02.11, 23:55
              eva15 napisała:

              > No właśnie. Perfidią jest mordować/prześladować poszkodowanego na jego własny k
              > oszt. To czysto hitlerowska perfidia.

              A prześladowanie i mordowanie za darmo jest szlachetne?
              • eva15 Re: Płać za własne poniżenie 18.02.11, 23:58
                A KTO mówi, że jest szlachetne? Jest tylko mniej perfidne niż to,które każe sobie za to jeszcze płacić.
                • malkontent6 Re: Płać za własne poniżenie 19.02.11, 00:17
                  eva15 napisała:

                  > Jest tylko mniej perfidne

                  Mniej perfidne, powiadasz. Niech i tak będzie.
                  • eva15 Re: Płać za własne poniżenie 19.02.11, 00:24
                    A co, bystrzaku? Wg ciebie bardziej?
                    • malkontent6 Re: Płać za własne poniżenie 19.02.11, 01:34
                      Ewciu, sprowadzasz rozmowę na bardzi niski poziom.
                      • misterpee Re: Niski poziom 19.02.11, 01:57
                        pod tym wzgledem Nihilistka jest na samym dnie
                        • joanna_on-line Re: Niski poziom 19.02.11, 02:05
                          misterpee napisała:

                          > pod tym wzgledem Nihilistka jest na samym dnie

                          hmmm... ale chyba nie porównujesz nihilka z Ewą? - z całym szacunkiem mister - to nie uchodzi!

                          dwa różne światy.
        • amg10 Jest wyjscie z sytuacji dla tych co nie 19.02.11, 02:23
          chca placic ani byc obmacywa/nym/na. Oto ono:

          Omijac ten kraj z daleka.
    • malkontent6 Re: nowosc: oplata za obmacywanie przy wjezdzie d 18.02.11, 22:56
      you-know-who napisał:

      > (kiedys tam juz bylem, mialem przydzielonego pilnowacza ktorego obowiazkiem bylo chodzic za mna i mnie pilnowac, nawet teoretycznie do toalety :-)
      >

      Pojedź tam w sobotę lub nie dzielę, bo maja tam wtedy wycieczki self-guided,

      "The Visitors Center is open on weekends for your self-guided enjoyment"

      www.nasa.gov/centers/goddard/visitor/home/faq.html
      • nihil-istka Ja mam wacusia o dlugosci 48 cm.... 18.02.11, 23:32
        ..... i z duma sie dam obmacac. Niech cieniasy pozazdroszcza mi takiego fiuta.
        • you-know-who Re: Ja mam wacusia o dlugosci 48 cm.... 19.02.11, 03:24
          nihilistka przespala wyklad z anatomii. (po centymetrach sadzac, wiadomo z kim.)
          • de_oakville "Pestka" 19.02.11, 11:51
            Dla mnie za przyjemnosc pobytu w USA takie "poswiecenie" to "pestka". W czasach terroryzmu jest to calkowicie zrozumiale. A jak jest w Chinach? Bedac przed 3-ma tygodniami w Pekinie jechalem metrem z hotelu polozonego w poblizu bylej "Wioski Olimpijskiej" do samego "pepka" miasta: Tian'Anmen Square. Najpierw piec minut pieszo z hotelu do przystanku "subway" Olympic Park, a nastepnie z 4-rema przesiadkami i 5-cioma roznymi liniami do przystanku "Tian'Anmen East". Mozna bylo przesiadac sie mniej razy, ale chcialem zobaczyc jak najwiecej linii. Towarzyszacy mi kolega Chinczyk mial plecak, wiec musial go przy wejsciu do metra dac do przeswietlenia jak na lotnisku (polozyc na ruchomy pas niewielkiej maszyny, obok siedzial straznik i tylko patrzyl na monitor). Nastepnie na "Tian'Anmen Square", po wyjsciu z metra, mozna bylo udac sie do "Zakazanego Miasta" (wielki portret Mao-Tse-Tunga nad brama wejsciowa) albo tunelem pod szeroka ulica na srodek placu, gdzie znajduje sie Mauzoleum Mao-Tse-Tunga, ktore wtedy (w niedziele) bylo nieczynne. Poszlismy tym tunelem - a tam niespodzianka. Dwie kolejki i kontrola. Ci co mieli jakies torby lub plecaki musieli ustawic sie w kolejce do ich przeswietlenia i "obmacywania", natomiast ci co nie mieli przy sobie nic - tacy jak ja, w drugiej kolejce tylko do "obmacywania". Wszystkich "obmacywal" umundurowany Chinczyk. Kiedy nadeszla moja kolej podnioslem poslusznie w bok obie rece, jednak "obmacujacy" jak zobaczyl, zem nie Chinczyk, kazal mi po prostu przechodzic dalej.
            • eva15 Niech żyje CHRL - wszędzie! 19.02.11, 12:48
              Naturalnie, chińskie standardy to to, do czego należy dążyć. Tak w płacach jak i w kontrolowaniu społeczeństwa (rzecz jasna w imię terroryzmu).
              • de_oakville Re: Niech żyje CHRL - wszędzie! 19.02.11, 18:10
                eva15 napisała:

                > Naturalnie, chińskie standardy to to, do czego należy dążyć. Tak w płacach jak
                > i w kontrolowaniu społeczeństwa (rzecz jasna w imię terroryzmu).

                Oczywiscie nic nie dorowna standartom niemieckim - calkiem szczerze. Otoz na stacje U-Bahnu (w Berlinie, w Monachium czy gdziekolwiek) wchodze sobie jak do pokoju we wlasnym domu - zadnych barierek, "przepustow" i tym podobnych urzadzen majacych na celu zapewnienie, ze nie oszukuje, tylko zaplacilem za przejazd. A tam nie - calkowite zaufanie do czlowieka, ze nie jest glupi i ze zaplaci. To nie Paryz, Toronto, Pekin czy Warszawa. Bilet kupuje w automacie na peronie, a gdybym nie kupil to jak bedzie kontrola "bulne" pokazna kwote - nie oplaca sie. No, ale widocznie Niemcy to wyjatek - nie kazdy narod dojrzal do takiej swiadomosci i madrosci. Berlin to moje najbardziej ulubione miasto na swiecie. Z tym, ze wszystkimi innymi ciekawymi miejscami rowniez nie gardze.
            • amg10 Widzisz, i w usa i w chinach przeswietlaja ale 19.02.11, 17:14
              w Chinach nie mowia o placeniu za to. I to jest ta jedna z drobnych roznic miedzy tymi krajami.
              • de_oakville Re: Widzisz, i w usa i w chinach przeswietlaja a 19.02.11, 18:01
                W USA "od zawsze" placilo sie za wjazd winda na szczyt Empire State Building aby spojrzec sobie z gory na New York City. Podobnie bylo z WTC. Na "Empire" wjezdzalem w zyciu 3 razy, na WTC tylko raz w roku 2000 i nie zdawalem sobie wtedy sprawy, ze wiecej nie bede mial juz okazji. Bylo tam o wiele nowoczesniej niz na "Empire" jednak moje dwa pierwsze pobyty w "Big Apple" kierowaly zawsze me kroki nie do WTC, tylko do slynnego "starego" budynku z roku 1931 (slynny jak Wieza Eiffla). A w Chinach? Na 80-te pietro World Trade Center Tower 3 (najwyzszy obecnie budynek w Pekinie) wjezdza sie winda za darmo, jak w hotelu. U gory restauracja, z ktorej roztacza sie piekny widok na miasto. Co kraj to obyczaj - w USA sie placi, a w Chinach nie.
                • tojabogdan płacą macani czy macający? 19.02.11, 18:21
                  bo można teraz jeździć do usa, by macać, np. przyjacielameryki, i zarabiać macając, kury np.
                  tylko patrzeć, jak i nas trzeba będzie płacić za macanie, np. atrakcyjnych kobiet, albo za poddawanie się macaniu, np. przez brzydkich mężczyzn
                • amg10 Re: Widzisz, i w usa i w chinach przeswietlaja a 19.02.11, 22:50
                  To bogatszy kraj (usa) wyciaga reke po jalmuzne a biedniejszy (chiny) nie ??

                  Nie sadzisz,ze powinno byc na odwrot ?
            • br0fl0vski Re: "Pestka" 19.02.11, 18:26
              widze ze juz sie nie mozesz doczekac publicznego rozbierana sie i zagladania w dupe bo jak wiesz w czasie terroryzmu kazdy wyklada podejzanie nawet ty. orwell pewnie zrywa boki ze smiechu w grobie
              • de_oakville Re: "Pestka" 19.02.11, 21:42
                A co maja nic nie robic? Szalencow na swiecie nie brakuje. A placac placisz za swoje bezpieczenstwo. "Obmacywacz" ciezko pracuje i nalezy mu sie dobra pensja. Placic wszystko powinien ten, u ktorego cos znajda. A ten u ktorego nic nie znajda placi wlasnie za swoje bezpieczenstwo.
                • you-know-who Re: "Pestka" 20.02.11, 03:44
                  to moze wyszukaj nam tu informacje ilu majacych cos znalazlo tsa?
                  dla ulatwienia dodam, ze to okragla cyfra.

                  i nie mydl oczu terrroryzmem, ktory jest czescia programu poszukiwania pretekstu dla dobra panstwa policyjnego, przemyslu najemnikow, kontraktorow i produkcji militariow. jak myslisz, czy ta maszynka tak sama z siebie by chodzila nie smarowana strachem?
                • br0fl0vski Re: "Pestka" 20.02.11, 07:10
                  jak automaton ktory pobiera informacjie przez osmoze bez procesu myslowego powtarzesz ta mantre ze to wszystko dla twojego bezpieczenstwa. i nigdy nie pojmiesz ze gdy w koncu odbiora ci wszystkie prawa nie bedziesz mial zadnego bezpieczenstwa. bedziesz wtedy bezradny i pogodzisz sie z tym ze jak pojdziessz kupowac w costco to w dzwiach kaza ci zdjac spodnie i wloze w dupe probierz. moze po wszystkim bedziesz musial im zrobic loda. i jak na utomatona przystalo nie bedziesz sobie zdawal sprawy ze zredukowano cie do poziomu zwierzecia.
        • joanna_on-line z dedykacją dla nihilka :D 20.02.11, 17:34
          nihil-istka napisała:

          > ..... i z duma sie dam obmacac. Niech cieniasy pozazdroszcza mi takiego fiuta.

          "Mija 7 sekund zanim jedzenie dotrze z ust do żołądka. Ludzki włos jest
          w stanie udźwignąć 3kg. Długość penisa jest równa trzykrotnej długości
          kciuka. Kość udowa jest tak twarda jak cement. Używamy 300 mięśni by
          utrzymać równowagę gdy stoimy prosto. Kobieta przeczytała ten wpis do
          końca. Mężczyzna ciągle jeszcze patrzy na swój kciuk."
    • melord Re: nowosc: oplata za obmacywanie przy wjezdzie d 19.02.11, 22:16
      > wezme ze soba drobne, moze wprowadzili tam tez jakas oplate na bramce?

      wez troche wiecej,po tipa moga reke wyciagac
    • wojciech.2345 Re: nowosc: oplata za obmacywanie przy wjezdzie d 19.02.11, 23:02
      Nie daj się obmacywać.

      Zostań w domu.
      • you-know-who Re: nowosc: oplata za obmacywanie przy wjezdzie d 20.02.11, 03:36
        > Zostań w domu.

        chcesz spowolnic postep nauki amer.? wole juz sie dac obmacac dla jej dobra.

        (tak naprawde to mam wielka ochote nie leciec liniami komercjalnymi, leca o godzine szybciej niz ja sam, a te wszystkie macania, zaladunki, wyladunki... bez sensu.)
    • felusiak1 a ja by zbojkotowałem by 20.02.11, 18:27
      nie pojechałem by do takego kraju gdzie obmacywują mnie po jajcach i jeszcze każą sobie płacić.
      burdel i tyle.
      zbojkotuj mox. pojedź sobie do bajkonuru.
      • joanna_on-line Re: a ja by zbojkotowałem by 20.02.11, 18:36
        felusiak1 napisał:

        > nie pojechałem by do takego kraju gdzie obmacywują mnie po jajcach i jeszcze każą sobie płacić.
        > burdel i tyle.
        > zbojkotuj mox. pojedź sobie do bajkonuru.


        hmmm... f1 co to znaczy: [i]nie pojechałem by[/i]?

        nie pojechałbym?
        czy może nie pojechałem by mnie nie obmacywali?

        a propos... w jakim kraju sobie pomieszkujesz? tak tylko z czystej ciekawości pytam ;)
        • you-know-who bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 20.02.11, 21:12
          f1, nie wiedzialem, ze masz brzydki zwyczaj dopisywania sie bez czytania watkow. po pierwsze powielasz pomysly na nierozsadna linie obrony, juz uzyta przez kogo innego w tym watku. po drugie, ja juz na takie propozycje odpowiedzialem (ze robie to dla dobra nauki amerykanskiej); po trzecie, radzilbym sie ruszyc czasem z twoich okolic (brooklin, Nju Jouk) i zobaczyc jak teraz swiat wyglada, troche sie od tamtych czasow zmienilo...

          dziwna inwersja. w polsce w latach 80-tych, starzy madrzy ludzie radzili mi 'niech pan jedzie do usa poki WYpuszczaja'. teraz.... nie umialbym juz z reka na sercu radzic mlodemu czlowiekowi, zeby jechal do ameryki poki jeszcze Wpuszczaja.

          na turystyke, zeby poznac - jak najbardziej, to cudowny kraj, piekne okolice, no i mnostwo wspanialych ludzi, jak w wiekszosci krajow. ale na emigracje? skomplikowalo sie. dlugo bym myslal dzis, mieszkajac w polsce. chyba bym pojechal, ale to jest zwiazane z moim zawodem. nauka, akademie w usa, to jedna z enklaw, na ktorych ubozyzna duchowa (i materialna) jeszcze nie odcisnela pietna. warstwa kaplanow, ktorzy przeniosa moze jakies wartosci.. takie jak odrzucenie prymitywnej formy patriotyzmu i militaryzmu. naleze do ich kasty, ogolnoswiatowej. nawet jesli bym musial zaplacic nie $5.60 a $9.95, to bym tez pojechal pogadac ze znajomymi i pokrytykowac ich teorie.

          * * *
          do szykan na granicy usa jestem juz przyzwyczajony i sie ich nie boje.
          i to nie dlatego, ze za mlodu widywalem nie raz na bahnhoff friedrichstrasse w berlinie wchodnim psy i pistolety maszynowe. juz po prostu przerabialem odsylanie do domu z granicy, zjawianie sie w buffalo niezapowiedziany prosto z nieba, grozny "wiesz co mozemy ci zrobic" (kasowanie wizy, zabieranie samolotu)... been there done that, nie robi to na mnie wrazenia. co prawda, nie bylem jeszcze macany :-)

          usa mi zal, bo sie stacza zupelnie niepotrzebnie. ale o tym juz rozmawialismy.
          • j-k dziele Twoja troske z Evcia 20.02.11, 21:25
            you-know-who napisał:
            usa mi zal, bo sie stacza zupelnie niepotrzebnie. ale o tym juz rozmawialismy.

            ciekawe...

            mnie jakos nie zal...
            mimo calej dla USA sympatiii
            kazdy ma to, na co zasluzyl.
            wykonanie swiatowych zadan militarnych ze 100 mld US $
            mniejszym budzetem...
            zapewnienie opieki zdrowotnej ze 100 mld US $ mniejszym budzetem

            to dla rzadu USA pestka.
            nie jezdz wokol tematu, tylko
            napisz jasno - kto jest temu przeciw
            skoro zwyczajny kibel na okrecie podwodnym kosztuje 700 US $
            a zwyczajny lekarz zarabia ca. 1 mln US $ rocznie
            i xuj wie , po co.
            • tojabogdan ale czy towar macany 20.02.11, 21:28
              ale czy towar macany należy do macanta?
              • j-k towar macany 20.02.11, 21:33
                tojabogdan napisał:

                > ale czy towar macany należy do macanta?

                no jak mam 10 US $ w reku
                top jak najbardziej naleza one do mnie.
                • eva15 Re: towar macany 20.02.11, 22:43
                  Januszku, znów nie zrozumiałeś. Pytaniem jest - do kogo należą twoje prawdziwe klejnoty po obmacaniu?
                  • j-k Re: towar macany 20.02.11, 22:52
                    eva15 napisała:

                    > Januszku, znów nie zrozumiałeś.

                    - Evcia, gdybym chcial cie zrozumiec, to juz dawno bym sie rozchorowal.

                    Pytaniem jest - do kogo należą twoje prawdziwe
                    > klejnoty po obmacaniu?

                    - do mnie.
                    w mojej wyobrazni.
                    • igor_uk Re: towar macany 20.02.11, 22:55
                      jeb-k,a przeciez to nie Ewa cie pytala o klejnote,a tylko Bogdan.Cos cie wszystko pieprzy sie w tej twojej glowie.To chyba skutek picia alkoholu nad "Akeanam Spakajnym".
                      • j-k Akieanam spakojnym 20.02.11, 23:07
                        igor_uk napisał:
                        .To chyba skutek picia alkoholu nad "Akeanam Spakajnym".

                        nad Akieanam Spakojnym - cobysmy (jak prosisz) trzymali sie palskaj fonetiki i palskawa jazyka :)
                    • eva15 Re: towar macany 20.02.11, 23:05
                      j-k napisał:

                      > - Evcia, gdybym chcial cie zrozumiec, to juz dawno bym sie rozchorowal.

                      Na jakiej podstawie sądzisz, że jesteś zdrowy? Pytam, bo nic na to nie wskazuje.

                      > - do mnie. w mojej wyobrazni.

                      A w realu?

                      • j-k Evcia, towar nie-macany 20.02.11, 23:09
                        eva15 napisała:

                        >
                        > > - Evcia, gdybym chcial cie zrozumiec, to juz dawno bym sie rozchorowal.
                        >
                        > Na jakiej podstawie sądzisz, że jesteś zdrowy? Pytam, bo nic na to nie wskazuje

                        EVcia, cieszy mnie Twa przezornosc, ale kto powiedzial, ze tylko zdrowy moze sie rozchorowac ?
                        • eva15 Re: Evcia, towar nie-macany 20.02.11, 23:22
                          To prawda. Schlimmer geht's immer!
          • felusiak1 Re: bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 20.02.11, 22:14
            no proszę, miejsce zamieszkania swiadczy o człowieku.
            faktycznie mieszkałem przez rok po przyjeździe do usa w brooklynie.
            potem przeprowadziłem się do kew gardens, mieszkałem tam przez 7 lat.
            przeniosłem się na bayside, tam mieszkałem przez 17 lat po czym wyemigrowałem do teksasu, do miasteczka austin. mieszkam teraz na podmiasteczkowej wsi.

            wiesz mox, przemawiasz z wysokiego konia. oto my w usa jesteśmy zgrają niedorobionych ignorantów, wystaje nam z butów słoma i nie potrafimy uzywać sztućców, że nie wspomnę o całkowitym braku kultury. ty, to co innego. piekny, młody, bogaty, inteligentny, kulturalny i wszystkowiedzacy. zazdroszczę.
            mimo wszystko by nie pojechałem by do kraju gdzie obmacują
            • joanna_on-line Re: bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 20.02.11, 22:39
              felusiak1 napisał:

              > wiesz mox, przemawiasz z wysokiego konia. oto my w usa jesteśmy zgrają niedorobionych ignorantów, wystaje nam z butów słoma i nie potrafimy uzywać sztućców, że nie wspomnę o całkowitym braku kultury. ty, to co innego. piekny, młody, bogaty, inteligentny, kulturalny i wszystkowiedzacy. zazdroszczę.


              no, no cos jest na rzeczy f1... ciekawe co na to ykw?

              > mimo wszystko by nie pojechałem by do kraju gdzie obmacują


              ale jesteś niemożliwy - płyta Ci się zacięła czy to początki przypadłości pt. jąkanie? jeśli tak to współczuję i już milczę ;)
            • you-know-who co sadzisz f1 20.02.11, 23:42
              > no proszę, miejsce zamieszkania swiadczy o człowieku.
              nie, nie. (podobno austin jest ladne, nie mialem przyjemnosci byc.)

              by nie pojechałem by
              daj mi troche czasu, na pewno te gware gdzies ulokuje. kresy?

              * * *
              hej, f1, a moze zamiast sie ze mna przekomarzac, powiesz, co ty sadzisz o
              zmianach w ameryce? chyba widzisz je... to nie moze byc az TAK niezauwazalne.
              czy sadzisz, ze ludze sa tacy jak dawniej, a usa mialy juz rozne zagozenia i ze wszystkimi sobie dawaly i spokojnie dadza rade?

              byla taka teoria nalesnika. usa to wielki nalesnik plynacy szybko wsrod fal i burz po oceanie. zawsze sie elastycznie ugina i przeksztalca, nigdy sie nie lamie jak inne gospodarki i rezimy. wiele bylo i jeszcze jest w tej teorii prawdy. nie watpie, ze nalesnik sie na razie nie rozerwie i nie zatonie, chociaz tu i owdzie woda zalewa poklad. ale czy to dostateczne pocieszenie? posluchaj co przez megafon mowia zalodze. o jakichs piratach. tu kurna zagle trzeba szyc i reperowac, a nie bajki o piratach opowiadac zeby szybciej wioslowali.
              • you-know-who Re: co sadzisz f1 23.02.11, 19:52
                f1 nic nie sadzi. pewne rzeczy umknely jego uwadze.
          • joanna_on-line Re: bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 20.02.11, 22:39
            you-know-who napisał:

            warstwa kaplanow, ktorzy przeniosa moze jakies wartosci.. takie jak odrzucenie prymitywnej formy patriotyzmu i militaryzmu. naleze do ich kasty, ogolnoswiatowej. nawet jesli bym musial zaplacic nie $5.60 a $9.95, to bym tez pojechal pogadac ze znajomymi i pokrytykowac ich teorie.


            kapłani, przynależność do kasty i do tego taka rozrzutność - całe $4.35 gotów jesteś dodatkowo zapłacić za odwiedzenie świątyni... wow!!! robi się coraz ciekawiej...
            • you-know-who Re: bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 20.02.11, 23:54
              > całe $4.35 gotów j
              > esteś dodatkowo zapłacić za odwiedzenie świątyni... wow!!!

              moja kasta w wiekszosci nie pracuje dla wartosci doczesnych, takich jak pieniadze.
              probuje, ale to nie wychodzi, bo panstwo zupelnie slusznie nie chce dawac wiecej.
              pozostaje motywacja proznoscia i slawa. ale ze jestesmy nieufni wobec autorytetow, to nie tylko absolutna prawda, nawet koniecznosc w naszej pracy.

              • joanna_on-line Re: bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 21.02.11, 00:20
                you-know-who napisał:

                > > całe $4.35 gotów jesteś dodatkowo zapłacić za odwiedzenie świątyni... wow!!!
                >
                > moja kasta w wiekszosci nie pracuje dla wartosci doczesnych, takich jak pieniadze.

                aha. rozumiem - $4.35 to olbrzymi wydatek ;/

                > pozostaje motywacja proznoscia i slawa.

                a to Ci całkiem nieźle wychodzi... mógłbyś jednak nieco się postarać i nie wywyższać się aż tak ponad tych z plebsu (czyt. nie_naukowców) pffff

                a może myślisz, że zasłużysz sobie na jakąś własną czomolungmę? :P
                • you-know-who Re: bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 21.02.11, 00:45
                  > mógłbyś jednak nieco się postarać i nie wywyższać się aż tak...

                  y-k-w taki juz jest i nie bede teraz zmienial calego profilu.

                  zaczelo sie to dawno temu, 7 lat temu, kiedy na forum dzialaly jakies tak mocno rednekowe nicki ktore nieladnie odnosily sie do kanady jako ubogiego i nieuzdolnionego sasiada. payback time :-)

                  tempo zmian wspolczesnego swiata jest fascynujace. trzeba sie mocno przypiac pasami zeby nie wypasc.
                  • joanna_on-line Re: bojkotowac? swiatynie mojej kasty? 21.02.11, 01:00
                    you-know-who napisał:

                    > > mógłbyś jednak nieco się postarać i nie wywyższać się aż tak...
                    >
                    > y-k-w taki juz jest i nie bede teraz zmienial calego profilu.

                    ok, w koncu nie muszę lubić tego zarozumialca :P

                    > tempo zmian wspolczesnego swiata jest fascynujace. trzeba sie mocno przypiac pa
                    > sami zeby nie wypasc.


                    tia... nie jestem pewna czy mnie to tak bardzo fascynuje... pasów ci u nas niedostatek ;/
          • eva15 Przyzwyczaić do braku wolbności 20.02.11, 23:02
            you-know-who napisał:

            > . naleze do ich kasty, ogolnoswiatowej. na wet jesli bym musial zaplacic nie $5.60 a $9.95, to bym tez pojechal pogadac ze znajomymi i pokrytykowac ich teorie.

            Rzecz w tym. że nie płacisz za to, by ich spotkać, lecz za to by cię obmacano, poniżono na twoj koszt.

            > do szykan na granicy usa jestem juz przyzwyczajony i sie ich nie boje.
            > i to nie dlatego, ze za mlodu widywalem nie raz na bahnhoff friedrichstrasse w
            > berlinie wchodnim psy i pistolety maszynowe. juz po prostu przerabialem odsylan
            > ie do domu z granicy, zjawianie sie w buffalo niezapowiedziany prosto z nieba,
            > grozny "wiesz co mozemy ci zrobic" (kasowanie wizy, zabieranie samolotu)... bee
            > n there done that, nie robi to na mnie wrazenia. co prawda, nie bylem jeszcze m
            > acany :-)

            Właśnie, najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy powoli się do tego przyzwyczają. A jeszcze niedawno oburzali się na takie praktyki w NRD. Nie dziwota, że w tym nowym/starym świecie ludzie typu Merkle są ulubieńcami US-establishmentu. Znają się na tym wszystkim jak mało kto.

            > usa mi zal, bo sie stacza zupelnie niepotrzebnie. ale o tym juz rozmawialismy.

            USA staczają się prawie bezgłośnie, bo wszyscy tam już się do tej nowejczyli tak na prawdę starej, uznanej z komuny "demokracji" przyzwyczaili.

            • j-k Przyzwyczaić do braku wolności trzeba, czy mozna ? 20.02.11, 23:12
              Do Rosji, 20 lat po upadku komuny, nadal latwiej wjechac, niz wyjechac :)
              • eva15 Re: Przyzwyczaić do braku wolności trzeba, czy mo 20.02.11, 23:23
                Poooważnie, poczciwcze? A może to dlatego, że Zachód nie wpuszcza a nie, że Rosa nie wypuszcza?
                • nihil-istka efa, a po co ci wolnosc...... 20.02.11, 23:32
                  .... w twym podeszlym wieku? A jak z moczem?
                  • de_oakville Why not enjoy yourself? 21.02.11, 00:46
                    "Aktywisci." Kochacie Rosje? Kochajcie ja - nikt wam w tym nie przeszkadza. Dlaczego wam sama milosc do Rosji nie wystarczy? Dlaczego spelnianie w tej "milosci" jest dla was niemozliwe bez zohydzania innym bez przerwy ich "milosci". Nie wazne, czy obiektem tej "milosci" jest Estonia, Polska, Finlandia, Chiny, Anglia czy USA. Trudno was zrozumiec. Terroryzm w XXI wieku "to nie je bajka" tylko ponura rzeczywistosc. Dlatego swiadome ograniczenie pewnych elementow wolnosci dla celow "wyzszych" (np. bezpieczenstwo) ma obecnie swoj w pelni uzasadniony sens. "And this concludes the discussion."

                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    "Hard Rock Cafe in Beijing, China"

                    www.hardrock.com/locations/cafes3/cafe.aspx?LocationID=5&MIBEnumID=3
                    • you-know-who Re: Why not enjoy yourself? 21.02.11, 01:01
                      ale nie mowisz tego o mnie? ja bym nikomu nie przeszkadzal w milosci. nawet jesli chcesz kochac administracje amerykanska, powiem: ok, jestes dorosly, mam nadzieje ze wiesz co robisz i ze sie zabezpieczyles ;-)

                      troche ci zazdroszcze oaky, ze widziales beijing w tym roku. ja bylem tam z 5 lat temu - cale wieki w kalendarzu innych krajow i innych epok. (nie bylo jeszcze korkow!!) teraz mialem okazje pojechac na 1.5 miesiaca - ale rozmyslilem sie, postanowilem ze zrobie wiecej w domu... a jesli nie zrobie, to bede sobie plul w brode.

                      nauka to nie tylko zaspokajanie prywatnej ciekawosci za panstwowe pieniadze.
                      to takze bombowa turystyka, ale nie panstwowa.
                    • br0fl0vski Re: Why not enjoy yourself? 21.02.11, 01:57
                      kiedy to ostatni w oakville wylecialo cos w powietrze? dobrze ze przyznales sie ze czegos nierozumiesz www.dailymail.co.uk/news/article-1358475/Protest-Egypt-America-message-war-veteran-dragged-Clinton-speech.html?ito=feeds-newsxml

                      www.youtube.com/watch?v=DqJv5ZOXQ2s
                      www.youtube.com/watch?v=I4PkVzbYnXw&feature=related
                      powoli odbieraja ci prawa kawalek po kawalku ia zaczynaja traktowac jak zwierze. w koncu skonczysz w rzezni. cale szczescie ze tego nie pojmujesz wszystko jest dla ciebie bezbolesne
                    • br0fl0vski a propos enjoy yourself 21.02.11, 02:01
                      jak i ktora reka to robisz?
    • you-know-who agenci tsa nie zjedza w restauracji w seattle 23.02.11, 19:14
      restauracja kolo lotniska odmawia obslugi macaczy.
      90% gosci popiera akcje.
      • malkontent6 Re: agenci tsa nie zjedza w restauracji w seattle 23.02.11, 19:29
        "We have the right to refuse service to anyone."

        A jeśli jakis anyone jest murzynem... brr, Afro-Amerykaninem?
        • joanna_on-line Re: agenci tsa nie zjedza w restauracji w seattle 23.02.11, 19:37
          malkontent6 napisał:

          > "We have the right to refuse service to anyone."
          >
          > A jeśli jakis anyone jest murzynem... brr, Afro-Amerykaninem?


          cóż... niech żyje wolność, wolność i swoboda ;/

          może ykw uważa, że ten, kto decyduje (tu właściciel restauracji) podejmuje jedynie słuszne hehe "wykluczenia"
          • you-know-who moze schudna.... za duzo wsrod nich grubasow. 23.02.11, 19:48
            sa rozne prawa. moze niedlugo bedzie tez prawo, ze obmacywacze musza byc obslugiwani. moze poza kolejnoscia.

            parlament ustanawia prawa, a sady i policja je egzekwuja. sa prawa przeciw dyskryminacji murzynow i innych "innych", nie ma przeciw dyskryminacji
            pijakow, policjantow albo zlodziei. sady przyznawaly odszkodowania czlonkom sekty falun gong, transwestytom, murzynom, matkom dzieci z autyzmem i bog wie komu jeszcze. i tak chyba powinno byc?
            • malkontent6 Re: moze schudna.... za duzo wsrod nich grubasow. 23.02.11, 19:56
              you-know-who napisał:

              > sady przyznawaly odszkodowania czlonkom sek
              > ty falun gong, transwestytom, murzynom, matkom dzieci z autyzmem i bog wie komu


              Teraz czas na agentów TSA.
            • joanna_on-line Re: moze schudna.... za duzo wsrod nich grubasow. 23.02.11, 20:01
              you-know-who napisał:


              > parlament ustanawia prawa, a sady i policja je egzekwuja. sa prawa przeciw dyskryminacji murzynow i innych "innych", nie ma przeciw dyskryminacji pijakow, policjantow albo zlodziei. sady przyznawaly odszkodowania czlonkom sekty falun gong, transwestytom, murzynom, matkom dzieci z autyzmem i bog wie komu jeszcze. i tak chyba powinno byc?


              i masz jakieś wątpliwości w kwestii tych agentów? jak sądzisz jakie będzie stanowisko sądu, jesli wniosą skargę, że są dyskryminowani z powodu wykonywanego zawodu?
              • you-know-who Re: moze schudna.... za duzo wsrod nich grubasow. 23.02.11, 20:12
                nie musze nic sadzic, przecie wyjasnilem, dyskryminacja tsa jest prawnie dozwolona.
                nota bene, w artykule stoi jak wol, ze policja pomagala niechetnym pracownikom tsa opuscis lokal.
                • malkontent6 Re: moze schudna.... za duzo wsrod nich grubasow. 23.02.11, 20:19
                  you-know-who napisał:

                  > nie musze nic sadzic, przecie wyjasnilem, dyskryminacja tsa jest prawnie dozwolona.

                  To się może skończyć jeśli sprawa jednak trafi do sądu. Przysięgli moga miec inne zdanie i będzie precedens. I własciciel knajpy zapłaci jakieś odszkodowanie i pójdzie z torbami.
                • joanna_on-line Re: moze schudna.... za duzo wsrod nich grubasow. 23.02.11, 20:23
                  you-know-who napisał:

                  > nie musze nic sadzic, przecie wyjasnilem, dyskryminacja tsa jest prawnie dozwolona.


                  ykw czyżbyś nie rozumiał litery prawa?

                  nota bene, w artykule stoi jak wol, ze policja pomagala niechetnym pracownikom
                  > tsa opuscis lokal.


                  i to ma być dowód?
                  • you-know-who litery prawa 23.02.11, 21:10
                    z calym szacunkiem i powazaniem, to raczej wy nie znacie litery prawa.
                    przysiegli nie tworza prawa. (oczywiscie policja nie ma nic do rzeczy, ale policja nie
                    pomaga lamac prawa, wiec to wskazowka co jest zgodne a co niezgodne z prawem.)

                    w usa, bardzo wiele firm ma wywieszki, zastrzegajace sobie prawo odmowy obslugi "anyone", czyli kogo im sie zywnie podoba.

                    aby zlozyc w sadzie sprawe, trzeba powiedziec, jakie prawo wlasciciel firmy zlamal.
                    w przypadku spraw o dyskryminacje, trzeba zeby:
                    (a) bylo prawo o niedyskryminacji np. jakies grupy etnicznej (nie ma zadnych praw o niedyskryminacji zawodow ani firm (jak tsa) w ktorych klient pracuje; jesli np. zaklad fryzjerski oglosi ze nie obsluguje klientow o inicjalach zaczynajacych sie litere od a do m, nie jest to w najmniejszym stopniu bezprawne.).
                    (b) powod musi udowodnic, ze wlasciciel poddawal dyskryminacji nie tylko jego w danym zdarzeniu, ale ze stosowal te dyskryminacje systematycznie (as a pattern).
                    a to jest czesto b. trudno udowodnic, nawet jesli odpowiedni zapis prawa jest.
                    • malkontent6 Re: litery prawa 23.02.11, 21:21
                      Mądzre pizesz ale nie bierzesz pod uwagę faktu, że sąd może obawiać się precedensu. Jeśli uzna, że można odmówic obsługi pracownikom TSA, to jakis koleś w Arizonie na tej podstawie odmówi obsługi ogrodnikom z fimy Fernando's Landscaping. I będą jaja, bo wszyscy ogrodnicy to Latynosi. Oni będą twierdzić, że to dyskryminacja rasowa a on, że ma prawo odmówic obsługi pracownikom tej firmy (bo stanie Washington, TSA...).
                    • joanna_on-line Re: litery prawa 23.02.11, 22:54
                      you-know-who napisał:

                      > z calym szacunkiem i powazaniem, to raczej wy nie znacie litery prawa.
                      > przysiegli nie tworza prawa.


                      a gdzie ja cos podobnego twierdziłam???

                      > w usa, bardzo wiele firm ma wywieszki, zastrzegajace sobie prawo odmowy obslugi
                      > "anyone", czyli kogo im sie zywnie podoba.


                      widocznie jeszcze nikomu upartemu nie zaszli za skórę ;-)
                      >
                      > aby zlozyc w sadzie sprawe, trzeba powiedziec, jakie prawo wlasciciel firmy zlamal.
                      > w przypadku spraw o dyskryminacje, trzeba zeby:
                      > (a) bylo prawo o niedyskryminacji np. jakies grupy etnicznej

                      to bardzo proste spojrzenie na sprawę

                      (nie ma zadnych praw o niedyskryminacji zawodow ani firm (jak tsa) w ktorych klient pracuje; jesli np. zaklad fryzjerski oglosi ze nie obsluguje klientow o inicjalach zaczynajacych sie litere od a do m, nie jest to w najmniejszym stopniu bezprawne.).

                      ależ jest, ponieważ USA jest stroną umowy miedzynarodowej o prawach człowieka, a w niej zobowiązuje się do zapewnienia skutecznej ochrony przed dyskryminacją z takich względów, jak: rasa, kolor skóry, płeć, język, religia, poglądy polityczne lub inne, pochodzenie narodowe lub społeczne, sytuacja majątkowa, urodzenie lub jakiekolwiek inne okoliczności.

                      przypominam Ci, że prawo miedzynarodowe jest ponad prawem narodowym i stanowym
                      inną kwestią jest czy firmie TSA lub innym dyskryminowanym przez tych Twoich fryzjerów chciałoby sie bawić w dochodzenie swoich praw (gra raczej niewarta świeczki)

                      reasumując - jesli masz rację to tylko w praktyce (do pierwszego wystarczająco mocno wkurzonego takim traktowaniem ;) - w teorii to racja jest po mojej stronie i będę się przy tym upierać howgh!
                      • you-know-who Re: litery prawa 24.02.11, 17:59
                        > przypominam Ci, że prawo miedzynarodowe j

                        :-))

                        ok, z tego co rozumiem to strona ktora podpisala bylo panstwo usa, jednak private citizen to co innego. panstwo byc moze zobowiazalo sie nie ustanawiac praw dyskryminujacych kogokolwiek (chociaz i w to bardzo watpie). i nie ustanowilo.
                        nie ma to nic wspolnego z nakazywaniem fryzjerowi fryzowania fryzyjczykow, jesli sobie tego nie zyczy. gdyby byl jakis panstwowy zakaz to co innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja