hal-9000
29.04.04, 04:38
>>Gdy w 1989 roku publikował pan "Koniec historii", pracował pan w
Departamencie Stanu jako wicedyrektor wydziału planowania polityki
zagranicznej. Miał pan wpływ na nowy porządek świata ustalony przez Busha
seniora po upadku Układu Warszawskiego. Nie jest pan dziś sfrustrowany
polityką zagraniczną jego syna?
- Myślę, że jest fatalna. To demokratyczny leninizm...
(...)
>>Zna pan dobrze Paula Wolfowitza, Condoleezzę Rice, pewnie także Richarda
PerleŐa. To oni planowali interwencję w Iraku. Nie ma pan wrażenia, że celem
ich polityki jest osiągnięcie pańskiej wizji świata z wszechrządami
demokracji liberalnej?
- W ubiegłym roku ktoś napisał, że moja teoria o podskórnych siłach
pchających ludzi ku demokracji ma się tak do polityki Busha jak marksizm do
leninizmu. Bush jest jak Lenin...
Przekroj nr 12/2004
www.przekroj.pl/
_________________________________________________________
FUKUYAMA PRZEPRACOWAŁ KILKANAŚCIE LAT W WASZYNGTOŃSKICH INSTYTUTACH
POLITOLOGICZNYCH, PISZĄC ANALIZY NA ZLECENIE RZĄDU. W PRZERWACH BYŁ DORADCĄ
POLITYCZNYM REAGANA, A W LATACH 1989-1990 CZOŁOWYM PLANISTĄ POLITYKI
ZAGRANICZNEJ W DEPARTAMENCIE STANU. OD ROKU 2000 JEST DORADCĄ BUSHA DO SPRAW
BIOETYKI.