In solidarity with the working people of Wisconsin

12.03.11, 18:37
and the world.
W ten weekend ma miec miejsce 10 tysieczny marsz w Madison, Wisconsin przeciwko ustawie zabraniajacej negocjacji zwiazka zawodowym. W czwartek sprzedawczyk Walker w tajnej kommisji przeglosowal ustawe delegalizujaca prawo wspolnej negocjacji zwiazkom zawodowym. Inne Stany szykuja podobne ustawy. Wbrew brednia Felusia, nie chodzi tu o zmniejszenie budzetu, zwiazki zgodzily sie na wszystkie postulaty - czyli zmniejszenie plac, benefitow i emerytur.
Though union leaders and Walker's Democratic opposition, realizing that something needed to be done to balance the budget, accepted the higher cost of benefits, they drew the line with the governor's proposed weakening
    • elka-sulzer Re: In solidarity with the working people of Wisc 12.03.11, 18:51
      Bez watpienia wojna gory piramidy (elit), zapoczatkowana przez Raegana, z tymi na dole piramidy (robole) wkroczyla w kolejna faze. W tej fazie elita juz nawet nie ukrywa ze zamierza zabrac robolom wszystko.
      • zlotamajka Re: In solidarity with the working people of Wisc 12.03.11, 19:11
        Jak do tej pory uzywali metody zaby: pomalutku podgrzewali wode i wmawiali ze tak dobrze tak ze lud sie nie orientowal. Teraz temperature tak juz podgrzali ze tylku juz calkiem oglupione zaby jak felus i malkontent nie widza co sie dzieje.
      • br0fl0vski Re: In solidarity with the working people of Wisc 12.03.11, 19:38
        www.youtube.com/watch?v=acLW1vFO-2Q
    • mongolszuudan Re: In solidarity with the working people of Wisc 12.03.11, 19:10
      www.youtube.com/watch?v=GPKH4GHiihg
      • mongolszuudan Re: In solidarity with the working people of Wisc 12.03.11, 19:32

        www.youtube.com/watch?v=cTM9J1PX4CI
        www.youtube.com/watch?v=LFessKiuDUk
        Das Einheitsfrontlied

        Text: Bertolt Friedrich Brecht
        Musik: Hanns Eisler


        Und weil der Mensch ein Mensch ist,
        Drum braucht er was zum Essen, bitte sehr.
        Es macht ihn kein Geschwätz nicht satt,
        Das schafft ihm kein Essen her.

        Refrain:

        Drum links zwei, drei,
        Drum links zwei, drei,
        Wo dein Platz, Genosse, ist!
        Reih' dich ein in die Arbeitereinheitsfront,
        Weil du auch ein Arbeiter bist.


        2. Und weil der Mensch ein Mensch ist,
        Drum braucht er auch Kleider und Schuh!
        Es macht ihn ein Geschwätz nicht warm
        Und auch kein Trommeln dazu!

        Refrain

        3. Und weil der Mensch ein Mensch ist,
        Drum hat er Stiefel im Gesicht nicht gern.
        Er will unter sich keinen Sklaven seh'n
        Und über sich keinen Herrn.

        Refrain:

        4. Und weil der Prolet ein Prolet ist,
        Drum kann er sich auch selber nur befrein.
        Es kann die Befreiung der Arbeiter
        Nur ein Werk von Arbeitern sein.

        Refrain.
        • mongolszuudan Re: In solidarity with the working people of Wisc 12.03.11, 19:32
          Пеcня Единoгo фрoнтa

          Мyзыкa: Гaнc Эйcлер
          Слoвa: Бертoльт Брехт

          И тaк кaк вcе мы люди,
          Тo дoлжны мы
          • mongolszuudan Re: In solidarity with the working people of Wisc 12.03.11, 19:42
            Hymn jedności

            Człowiek człowiekiem jest i basta,
            więc musi jeść, bo skończy źle!
            Wiadomo, słowo nie omasta:
            z gadania nie wyrośnie chleb.

            Więc raz, dwa, trzy!
            I raz, dwa, trzy!
            Wznieś towarzyszu śpiew!
            Dla ciebie front jedności robotniczej jest,
            robotnicza bo w tobie krew!

            Człowiek człowiekiem jest i kwita,
            więc mu niemiły pański but,
            nie chce być sługą pasożyta,
            nie chce by nad nim świszczał knut!

            Więc raz, dwa, trzy!
            I raz, dwa, trzy!
            Wznieś towarzyszu śpiew!
            Dla ciebie front jedności robotniczej jest,
            robotnicza bo w tobie krew!

            Robociarz zaś jest robociarzem,
            więc on ci w rękę wetknie broń.
            Wolności drogę ci pokarze
            braterska robotnicza dłoń!

            Więc raz, dwa, trzy!
            I raz, dwa, trzy!
            Wznieś towarzyszu śpiew!
            Dla ciebie front jedności robotniczej jest,
            robotnicza bo w tobie krew!
    • zlotamajka In solidarity with the people of Wisconsin 12.03.11, 19:16
      www.youtube.com/watch?v=5DTbashsKic
    • pimpus18 Nie wiedziałem, że jesteś za związkowymi palantami 12.03.11, 19:31
      Majka, w przerwach między pisaniem głupot zastanów się wreszcie, o co Ci właściwie chodzi.

      > Podstepnie zabierane sa prawa ktore ludzie wywalczyli swoja
      > wlasna krwia!
      Powracamy do 19 w albo jeszcze dalej kiedy wraz z dziecmi
      > bedziemy charac na plantacjach (kopalni i fabryk juz nie ma)po 14 godzin dzien
      > nie.

      W Twoich ukochanych Chinach tak się właśnie tyra.
      Ty jesteś ciągle mentalnie w XIX wieku, w międzyczasie wiele się zmieniło.
      Czasy "Chaty wuja Toma" już minęły. Raczej bezpowrotnie. Plantacja na pewno Ci nie grozi.

      • zlotamajka Re: Nie wiedziałem, że jesteś za związkowymi pala 12.03.11, 19:39
        Pimpus, a do czego ta deindustralizacja ma doprowadzic?! Bedziemy tyrac na plantacjach i to do tego jako chopi panszczyzniani tylko najemni. Radze ci zajac sie wolnym rynkiem pracy, proponuje zaczac od elancer.com. Powodzenia.
        • pimpus18 Re: Nie wiedziałem, że jesteś za związkowymi pala 12.03.11, 19:48
          zlotamajka napisała:

          > Pimpus, a do czego ta deindustralizacja ma doprowadzic?! Bedziemy tyrac na pla
          > ntacjach i to do tego jako chopi panszczyzniani tylko najemni. Radze ci zajac
          > sie wolnym rynkiem pracy, proponuje zaczac od elancer.com. Powodzenia.

          To co, Republikanie, Goldman Sachs albo jeszcze ktoś chcą się pozbyć wszelkiej automatyzacji i maszyn? Ciekawe, ale nie słyszałem.

          Przyjmij wreszcie do wiadomości: to nie są metody obecne i przyszłe problemy. Związkowe, republikańskie palanty ani Ty tego nie rozumiecie - to jest problem.

          A kto ich tam właściwie wybrał? Ludzie sią już tak ogłupieni, że nie wiedzą, co czynią.
          • zlotamajka Re: Nie wiedziałem, że jesteś za związkowymi pala 12.03.11, 20:26
            Pimpus nie mam czasu ani ochoty na taka bezplodna dyskusje. Zajmij sie lepiej wolnym rynkiem pracy. Linka podalam.
            • pimpus18 Re: Nie wiedziałem, że jesteś za związkowymi pala 12.03.11, 20:30
              zlotamajka napisała:

              > Pimpus nie mam czasu ani ochoty na taka bezplodna dyskusje. Zajmij sie lepiej
              > wolnym rynkiem pracy. Linka podalam.

              Widzę po Tobie, że ten link jest słaby - chyba czytałaś?

              To jednak nie chcesz zmądrzeć i dalej wolisz żyć w tępocie.

              Musi być Ci z tym dobrze i zdąrzyłaś się już do tego przyzwyczaić.
              • zlotamajka Re: Nie wiedziałem, że jesteś za związkowymi pala 12.03.11, 22:23
                Widze ze nic nie pojmujesz. W inwertywy z toba nie ma sensu sie bawic. Szkoda czasu i energi.
                • pimpus18 Re: Nie wiedziałem, że jesteś za związkowymi pala 13.03.11, 00:27
                  zlotamajka napisała:

                  > Widze ze nic nie pojmujesz. W inwertywy z toba nie ma sensu sie bawic. Szkoda
                  > czasu i energi.

                  A cóż ja Ci poradzę, że na merytoryczne argumenty Cię nie stać?
    • zlotamajka 100 tysiecy ludzi wyszlo na ulice w Wisconsin 12.03.11, 22:30
      Od rolnikow po nauczycieli, strazakow i policjantow - wszyscy wyszli na ulice przeciw ustawie podpisanej przez zbrodniarza Walker ktora zebiera prawo zwiazkom do negocjacji. Ta ustawa rowniez zabrania strajkow i innych protestow. Generalnego strajku zdaje sie nie bedzie, zwiazki nauczycieli juz powiedzialy ze nie zrobia go ze wzgledu na uczniow ktorzy tez wyszli na ulice w poparciu swoich nauczycieli, inne grupy boja sie bo ustawa pozwala na zwolnienie z pracy w razie protestu. Walker juz zwolnil 1500 pracownikow. To jest wlasnie dyktatura! Domagac sie usuniecia Walkera i jego kumpli!
    • felusiak1 kocham kiedy leftyści doznają bólu 12.03.11, 23:01
      mańka bajdurzy o jakiejś tajnej komisji. przecież wiadomo, że glosowanie odbyło się w assemblu i w senacie a nie w komisji. prace na zmianami w usawach odbywają się w komisjach ale demokraci nie brali udziału bo uciekli do Illinois i ukryli się w hotelu.
      Bogu niech bedą dzięki, że odcięto zwiazki od pieniędzy.
      wiesz co mańka, powinnaś udać się do biblioteki kongresu i poczytać stare roczniki "Nowych Dróg" z lat 1948-1956. mówisz tym samym językiem. z tym, że uwcześni komuniści byli po części koniunkturalistami, ty jesteś zdrowo nawiedzona.

      ale pisz, bo mam zdrowy ubaw czytając twoja agitpropagandę.

      prawa są przyrodzone a to co mają zwiazki to przywileje. a te jak wiadomo moga być odebrane. i dobrze, nareszcie............
      • mongolszuudan Re: kocham kiedy leftyści doznają bólu 12.03.11, 23:19
        Wstrzymaj już oszukiwać siebie - to rewolucja i rewolucyjni marynarze z żydowskimi czekistami i łotewskimi strzelcami już stukają do twoich drzwi.
    • zlotamajka jak doszczetnie ograbic podatnika 12.03.11, 23:37
      Ano nazywajac ustawe grabiaca " budget repair bill". Biedny i glupiutki Felus bierze do doslownie.
      Ale przyjzyjmy sie tej ustawie:
      Poza podstepnym okradzeniem z praw zwiazkow zawodowych ta ustawa sprywatyzuje Wisconsin's elektrownie nauralnie bez zadnych regulacji. Biorac przeszlosc jako przewodnik mozna sie spodziewac ze elektrownie zostana sprzedane kumpla finansujacym Walkera wybory za przyslowiowe pol grosza. A jak to wplywnie na podatnika? Do tej pory elektrownie dosarczaly prad (ogrzewanie i klimatyzacje) uniwerka i wiezieniom za grosze. Po prywatyzacji ceny za prad poszybuja w gore, naturalnie na rachunek podatnkia, o ktorego Felus tak sie martwi.

      The 37 facilities he wants to sell off that produce heating and cooling at low cost to the state's universities and prisons. Walker's budget repair bill would have unloaded them at a low price, presumably to campaign contributors such as Koch Industries – and then stick the bill for producing this power at higher rates to Wisconsin taxpayers in perpetuity. (And this is all being sold as a "taxpayer relief" plan!) Invariably, this will make its way into new legislation once attention is diverted from the current controversy.

      Nastepnie, ta ustawa ma za zadanie okradzenie Stanowego funduszu emerytalnego.


      The budget bill also plans to tear down the Wisconsin Retirement System (WRS). This is not New Jersey, where a succession of corrupt governments have underfunded (read: stolen) the state pension system in order to shift resources to pay for budget shortfalls in general revenues caused by tax breaks for the rich. The WRS is one of the nation's most stable, well-funded and best-managed pension systems. Although Wisconsin is not a big state, the WRS has amassed $75bn in reserves, and pays out handsome pensions to its public retirees, without needing new public subsidy. The Walker bill has language providing for tearing down this system, raiding its assets to pay for further tax cuts for the rich (especially property owners), and then throwing Wall Street a meaty bone as public employees would be shifted to 401k plans handled by money managers on commission.

      A na koncu prywatyzacja dwoch uniwerkow.

      In a separate proposal, Governor Walker would start privatizing the University of Wisconsin's two flagship doctorate-granting campuses. Ironically, the land grant universities – of which Wisconsin has long been among the best – were created by protectionist 19th-century Republicans as an alternative approach to British free-market doctrine, which dominated the prestigious and largely anglophile Ivy League universities. These universities, like their German counterparts, taught a new economic policy of state management and public enterprise that formed the basis for subsequent US and German development.

      I to wszystko ma pomoc podatnikowi poprzez zwiekszenie kosztow i rachunkow za to zmniejszenie podatkow najbogatszym.


      • eva15 Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 00:02
        Mimo, że to oklepany banał to jednak jest to prawda: młode pokolenie jest przyszłością narodu (każdego narodu). Jeśli ta przyszłość ma sama opłacać koszty bycia przyszłością narodu, bez udziału tego narodu (państwa) w kosztach, to przyszłość takiego narodu rysuje się czarno.
        Im więcej wyższych szkół prywatnych rywalizujących ze sobą o pieniądze studentów, tym niższy poziom nauczania (by ich przyciągnąć), widać to świetnie na przykładzie Polski.
        • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 00:09
          U podstaw prywatyzacja wszelkich usług użyteczności publicznej, w tym szkolnictwa , leży zastąpienie idei narodu, wspólnoty, ideą luźnej grupy indywiduów, gdzie każdy sobie jest najbliższym bliźnim, a inny bliźni jest już tylko wrogim konkurentem. Znów kłania się Lewiatan Hobbesa, a współcześnie - takie stosunki panują w afrykańskich państwach 3. Swiata, gdzie przestrzeń publiczna jest sprowadzona prawie do zera.
          • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 00:20
            takie stosunki p
            > anują w afrykańskich państwach 3. Swiata, gdzie przestrzeń publiczna jest sprow
            > adzona prawie do zera.

            Juz przychodza do pierwszego swiata i nawet do imperium. Oni juz nie prywatyzuja tylko szkol i uslug jak prad i woda. Zaczyna sie prywatyzacja calych miast! Sandy Springs w Georgia zostalo sprywatyzowane. Zaczyna sie od kontraktu na wode czy prad a konczy na calym miescie. W Michigan wlasnie forsuja ustawe ktora pozwoli w tym firma przejac kontrole nie tylko nad szkolami czy elekrowniami ale calymi miastami! Niedlugo sprywatyzuja rzad federalny. To jest atak na panstwo i narod jako taki.
            • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 00:24
              Tak. Problem w tym, że ludność pozbawiona spoiwa narodowego/ wspólnotowego czyli państwowotwórczego staje się zdziczała i nieobliczalna. Efektem takich działań może być anarchia.
              • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 00:33
                Efektem takich działa
                > ń może być anarchia.

                Neolibaralowie i globalisci i ci co im zluza, czesto bezwiednie jak Felus i mlody naprzyklad, to prawdziwi anarchisci w gruncie rzeczy. Bo taki cel jest ich dzialania - zniczyc panstwoe instytucje i panstwo. Co pozostanie to anarchia. Ale w anarchi najlepiej sie kradnie i w anarchi powstaja najwieksze forunty. Niestey, 99% spoleczenstwa zostaje doprowadzonych do biedy jak w 3 swiecie. Teraz to sie dzieje w 1 swiecie poprzez przekupionych politykow majacych nadzieje na dobre wynagrodzenie i stanowisko po zakonczeniu swojego urzedowania.
          • pimpus18 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 00:26
            eva15 napisała:

            > U podstaw prywatyzacja wszelkich usług użyteczności publicznej, w tym szkolnict
            > wa , leży zastąpienie idei narodu, wspólnoty, ideą luźnej grupy indywiduów, gdz
            > ie każdy sobie jest najbliższym bliźnim, a inny bliźni jest już tylko wrogim ko
            > nkurentem. Znów kłania się Lewiatan Hobbesa, a współcześnie - takie stosunki p
            > anują w afrykańskich państwach 3. Swiata, gdzie przestrzeń publiczna jest sprow
            > adzona prawie do zera.

            Idea podatku konsumpcyjnego i bGE się kłania. Bo niby jak mają tam i gdzie indziej konkurować z wyrobnikami z krajów takich jak Chiny?

            Nie rozumie tego Majka, Ty i ten głupi felusiak1.
            Wielkie i szlachetne idee już były w komuniźmie. Dzisiaj po nich nie zostało śladu. Trzeba postawić na jednostkę i dać jej możliwości do działania.
            Republikańskie i związkowe palanty są jednak - chociaż z zupełnie innych powodów - przeciwne.
            • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 00:37
              Pimpus zanim zaczniesz pie....rzyc o jednosce to sie troche zastanow. ZAWSZE MOZLIWOSCI JEDNOSTKI SA O WIELE MNIEJSZE NIZ WSPOLNOTY! Tu nie chodzi o ideologie tylko o prosty fakt. Co moze grupa, szczegolnie duza grupa, jednostka nie ma szans. Dlatego czlowiek to zwierze stadne. Cywilizacje, Pimpusiu nie byly tworzone przez jednostki ale narody/grupy. Skoncz wiec twoje banialuki.
              • pimpus18 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:01
                zlotamajka napisała:

                > Pimpus zanim zaczniesz pie....rzyc o jednosce to sie troche zastanow. ZAWSZE M
                > OZLIWOSCI JEDNOSTKI SA O WIELE MNIEJSZE NIZ WSPOLNOTY! Tu nie chodzi o ideolog
                > ie tylko o prosty fakt. Co moze grupa, szczegolnie duza grupa, jednostka nie m
                > a szans. Dlatego czlowiek to zwierze stadne. Cywilizacje, Pimpusiu nie byly t
                > worzone przez jednostki ale narody/grupy. Skoncz wiec twoje banialuki.

                Górnolotnie i znowu nie na temat, Majka.

                No a ile jest tych banksterów i ich pomocników w polityce? Jest to duża grupa?
                A robią oni na całym świecie z baranami co chcą - i nie ma podobno żadnej ku temu alternatywy.

                Wcale nie twierdzę, że jednostka jest silniejsza od grupy. Jest na pewno bardziej racjonalna, nie popada tak łatwo w obłęd.
                W Wisconsin to dobrze widać. No a gdzie tam jest miejsce na ideologię?
                Związkowe palanty na wszystko prawie się już zgodziły, a i tak to nic nie pomogło.
                • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:24
                  > Wcale nie twierdzę, że jednostka jest silniejsza od grupy. Jest na pewno bardzi
                  > ej racjonalna, nie popada tak łatwo w obłęd.
                  Jednostka jest za slaba. I nawet najwieksze jednostki (mam na mysli filozofow, artystow itd) mieli wsparcie mniejsze czy wieksze wspolnoty spolecznej ktore pozwalalo im ekzystowac i tworzyc.

                  > W Wisconsin to dobrze widać. No a gdzie tam jest miejsce na ideologię?
                  > Związkowe palanty na wszystko prawie się już zgodziły, a i tak to nic nie pomog
                  > ło.
                  Zgadzam sie ze nie powinni sie na te ustepstwa zgodzic. Przynajmniej nie przed zaczeciem walki. Niestety tu widac slabosc zwiazkow ktore od dziesiatek lat sa pod atakiem i baaaaaaaardzo oslabione. W Europie tego tak nie widac. Jeszcze. Z drugiej strony te ustepstwa zabieraja argumenty Walker i jego prawdziwe motywy zostaly odkryte: likwidacja zwiazkow i ruchu robotniczego wogole.
            • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:07
              Wprowadzenie bGE zapobiegłoby nawet zapewne obecnej kastrofie w Japonii. Może Japońce wyciągną z tego wnioski i nie będą już budować elektrowni atomowych, dopóki nie wprowadzą bGE?

              A co do Chińczyków - nie rób sobie szyszki na głowie, Pimpuś, co do tego konkurowania. Niedługo chińskie (rosnące) płace będą wyższe niż (malejące) amerykańskie. Niestety po obu stronach oceanu obędzie się bez bGE.
              • pimpus18 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:29
                eva15 napisała:

                > A co do Chińczyków - nie rób sobie szyszki na głowie, Pimpuś, co do tego konkur
                > owania. Niedługo chińskie (rosnące) płace będą wyższe niż (malejące) amerykańsk
                > ie. Niestety po obu stronach oceanu obędzie się bez bGE.

                No widzę, jak się wyrównuje. Trzeba to tylko tym tam w Wisconsin wytłumaczyć. Race to the bottom.
                Ale Ty mądra jesteś. Takiej pociechy właśnie tam i gdzie indziej teraz pilnie potrzebują.
                • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:32
                  Cóż mało obserwujesz Chiny, a tam płace rosną i to szybko.
                  • pimpus18 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:40
                    eva15 napisała:

                    > Cóż mało obserwujesz Chiny, a tam płace rosną i to szybko.

                    Względnie to im tam może i rosną, ale takie standardy płacowe, pracownicze i socjalne na Zachodzie popularności wśród pracobiorców na pewno nie zdobędą.

                    Poza tym ich orientacja na eksport jest głównym źródłem problemów.
                    • eva15 Eksport to zło tego świata. Każdy eksport. 13.03.11, 01:55
                      pimpus18 napisał:

                      > Względnie to im tam może i rosną, ale takie standardy płacowe, pracownicze i so
                      > cjalne na Zachodzie popularności wśród pracobiorców na pewno nie zdobędą.

                      Czyli nie przyjmujesz do wiadomości, że te standardy się zmieniają. W Chinach trend jest pozytywny, na Zachodzie negatywny. Twoja sprawa, nie masz obowiązku obserwowania rzeczywistości. Nie musisz rozumieć, że Chiny, by być prawdziwą potęgą, muszą i chcą uwolnić się od roli podwykonawcy zachodnich fabryk i koncernów. Podwykonawca nigdy panem nie będzie, co widać na przykładzie PL.
                      Rolę taniego podwykonawcy przejmą zinflirtowane przez Zachód Indie. Chiny zinflirtować się nie dały, mają samodzielną politykę.

                      > Poza tym ich orientacja na eksport jest głównym źródłem problemów.

                      No ba, masz rację. Ja nawet myślę, że fryzjer powinien strzyc się sam, piekarz sam wcinać swój chleb, a producent Audii (czy innego Mercedesa) sam nim jeździć. Bo jak oni wszyscy sprzedają komuś te swoje usługi/produkty, to wszak je eksportują. Jest to co prawda eksport wewnętrzny (w ramach danego kraju) ale jednak eksport usług/produktów na zewnątrz, poza obszar ich wytwarzania.
                      Z Twoich wywodów wynika, że konsumpcja powinna następować w miejscu wytworzenia produktu. Czemu miałoby to dotyczyć tylko kontaktów zagranicznych?

                      • pimpus18 Re: Eksport to zło tego świata. Każdy eksport. 13.03.11, 02:06
                        eva15 napisała:

                        > Czyli nie przyjmujesz do wiadomości, że te standardy się zmieniają. W Chinach t
                        > rend jest pozytywny, na Zachodzie negatywny. Twoja sprawa, nie masz obowiązku o
                        > bserwowania rzeczywistości. Nie musisz rozumieć, że Chiny, by być prawdziwą pot
                        > ęgą, muszą i chcą uwolnić się od roli podwykonawcy zachodnich fabryk i k
                        > oncernów. Podwykonawca nigdy panem nie będzie, co widać na przykładzie PL.
                        > Rolę taniego podwykonawcy przejmą zinflirtowane przez Zachód Indie. Chiny zinfl
                        > irtować się nie dały, mają samodzielną politykę.

                        To może na poparcie tych słów i trendów jakieś liczby?
                        A spróbuj przywieźć zza granicy papierosy i nie powiadomić o tym kogo trzeba.


                        > No ba, masz rację. Ja nawet myślę, że fryzjer powinien strzyc się sam, piekarz
                        > sam wcinać swój chleb, a producent Audii (czy innego Mercedesa) sam nim jeździć
                        > . Bo jak oni wszyscy sprzedają komuś te swoje usługi/produkty, to wszak je eksp
                        > ortują. Jest to co prawda eksport wewnętrzny (w ramach danego kraju) ale jedna
                        > k eksport usług/produktów na zewnątrz, poza obszar ich wytwarzania.
                        > Z Twoich wywodów wynika, że konsumpcja powinna następować w miejscu wytworzen
                        > ia produktu. Czemu miałoby to dotyczyć tylko kontaktów zagranicznych?
                        >

                        celowo znowu przekręcasz. Podatek konsumpcyjny zupełnie takich ograniczeń nie robi.
                        Nie byłoby żadnego zakazu kupowania czegokolwiek z Chin czy innego kraju. Jednak wprowadzałby korektę na inne - dużo niższe tam - warunki pracy i życia.
                        • eva15 Re: Eksport to zło tego świata. Każdy eksport. 13.03.11, 02:28
                          pimpus18 napisał:

                          > To może na poparcie tych słów i trendów jakieś liczby?

                          Czemu miałabym po nocy przygotować Ci prasówkę? Tak niemieckie jak i polskie media piszą o rosnących płacach w Chinach. Wrzuć sobie do googla.

                          > A spróbuj przywieźć zza granicy papierosy i nie powiadomić o tym kogo trzeba.

                          A ty o czym?

                          Nie zrozumiałeś o czym piszę. Jesteś przeciw eksportowi, upatrujesz w tym jakiegoś straszliwgo zła, wciąż zarzucasz Niemcom i Chinom, że za dużo eksportują. A ja Ci tłumaczę, że każda sprzedaż w celu konsumpcji POZA miejscem wytworzenia produktu/usługi jest eksportem. Raz wewnętrzym (w ramach danego kraju) raz zewnętrznym (poza te ramy).

                          > Nie byłoby żadnego zakazu kupowania czegokolwiek z Chin czy innego kraju. Jednak wprowadzałby korektę na inne - dużo niższe tam - warunki pracy i życia.

                          Taaak? A co będzie, jeśli warunki pracy będą/staną się tam wyższe?
                • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:36
                  R
                  > ace to the bottom.
                  A o co myslisz chodzi z twoim "wolnym rynkiem pracy". Wlasnie o to: race to the bottom.
            • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:15
              >Trzeba postawić na jednostkę i dać jej możliwości do działania.

              No , naturalnie, jednostka, której się odgórnie zapewni minumum bytowania via vGE będzie bardzo skłonna do działania, to ocztywista oczywistość. Tylko do jakiego, skoro jak twierdzisz pociesznie, niedługo automatyzacja zlikwiduje miejsca pracy produkcyjnej? Co- wtedy wszyscy zajmą się opieką nad staruszkami i rozwożeniem pizzy, żeby tylko nie siedzieć na powszechnym państwowym socjalu (czyli bGE)?
              • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:20
                Bedac na powszechnym socjalu, bedzie mozna oddac sie pracy tworczej. A jak wiadomo wiekszosc spoleczenstwa jest artystycznie bardzo usposobiona wiec tworczo beda mogli ten socjal wydac na piwko, winko czy wodeczke. Akurat tak sie bodajze dzialo w miejscowosci gdzie eksperymentalnie to na 2 lata wprowadzili. Byly wyjatki naturalnie. Czlowiek musi miec cel.
                • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:30
                  No i właśnie w tym problem. Aby bGE mogło skutecznie zaistnieć, musi być wprowadzone wszędzie, na całym świecie. W przeciwnym razie, inne systemy obliczone na pracę, wysiłek i konkurencyjność zmiotą tą utopię siłą ekonomii z powierzchni.
                  Każda utopia - obojętne czy komunistyczna, neoliberalna czy teraz ta Pimpusiowa z bGE - jeśli chce byś zwycięską musi być powszechną, czyli dokonać urawniłowki/Gleichschaltung wszystkich narodów.
                  • eva15 Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 01:38
                    Przy czym ja tak na prawdę jest za bGE - oczywiście, o ile opanuje cały świat, bo inaczej nie ma szans na przetrwanie. Ale jeśl jej się uda, no to będzie fajnie, jestem za.
                    W końcu już Lenin mówił - każdemu według potrzeb. Mnie się to nawet podoba. Leninowi nie wyszło, może wyjdzie niemieckim aktywistom?
                    • pimpus18 Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 01:48
                      eva15 napisała:

                      > Przy czym ja tak na prawdę jest za bGE - oczywiście, o ile opanuje cały świat,
                      > bo inaczej nie ma szans na przetrwanie. Ale jeśl jej się uda, no to będzie faj
                      > nie, jestem za.
                      > W końcu już Lenin mówił - każdemu według potrzeb. Mnie się to nawet podo
                      > ba. Leninowi nie wyszło, może wyjdzie niemieckim aktywistom?

                      Evo, w tym tępym zaślepieniu przechodzisz już palantów z FDP.

                      Lenin ani żaden komuch nie był zwolennikiem bGE. I tak zostało do dzisiaj.
                      Idea bGE ma szansę na istnienie węższym obszarze. Taki przykład mógłby wielu otworzyć oczy.
                      • eva15 Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 02:03
                        Nie śledzę, co bełkocze FDP, bo nie trawię tej partii odkąd zagarnął ją bystrzak Westerwelle, którego główny bonus nietykalności i nieomylności zasadza się w tym, że jest homoseksem i na tym cała jego mądrość się wyczerpuje.
                        Natomiast wiem, co mówił Lenin, gadał podobnie do ideologów bGE - każdemu wg potrzeba nie wg pracy.
                        Pimpuś, ja powtarzam, mnie się to nawet podoba. Mam leniwą naturę, wolę myśleć niż pracować .

                    • zlotamajka Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 01:51
                      Oczywiscie. Musialoby opanowac caly swiat. Sa pewne aspekty ktore tez mi sie podobaja. Utoipe maja to w sobie. Ale wiem ze zadna utopia sie jeszcze nie udala i watpie czy sie jakakolwiek uda. Natura czlowieka jest taka.
                      Pisalam juz kiedys Pimpusiowi, ze Dostojewski pisal w swoich "Listach z Podziemia" ze nawet gdyby dac czlowiekowi wszystko czego potrzebuje i pragnie to i tak znajdzie metode by to zsabotazowac. Goete w Faustcie napisal pieknie:
                      Der Herr (do mefistofelesa)
                      Von allen Geistern, die verneinen,
                      Ist mir der Schalk am wenigsten zur Last.
                      Des Menschen Tatigkeit kann allzuleicht erschlaffen,
                      Er liebt sich bald di unbedingte Ruh;
                      Drum geb'ich gern ihm den Gesellen zu,
                      Der reizt und wirkt und muss als Teufel schaffen.
                      Doch ihr, die echten Gottersohne,
                      Erfreut euch der lebendig reichen Schone!
                      Das Werdende, das ewig wirkt und lebt,
                      Umfass' euch mit der Liebe holden Schranken.

                      Do tego trzeba dodac uzaleznienie. Jak daja zawsze moga zabrac.
                      • eva15 Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 02:09
                        Goethe mo Recht (jak gadają Slązacy), był fajny i mądry. Daleko do niego Mickiewiczowi, którego się w PL uważa za jego duchowego pobratymcę. Łączyła ich epoka romantyzmu i talent pisarski, dzieliła przenikliwość intelektualna.
                        • zlotamajka Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 02:15
                          > Goethe mo Recht (jak gadają Slązacy), był fajny i mądry. Daleko do niego Mickie
                          > wiczowi, którego się w PL uważa za jego duchowego pobratymcę. Łączyła ich epok
                          > a romantyzmu i talent pisarski, dzieliła przenikliwość intelektualna.

                          To niezaprzeczalny fakt. Goethe to filozof duzej rangi no i bliski Szekspirowi. Gdzie Panu Tadeuszowi do Fausta.
                          • eva15 Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 02:31
                            > To niezaprzeczalny fakt. Goethe to filozof duzej rangi no i bliski Szekspirowi
                            > . Gdzie Panu Tadeuszowi do Fausta.

                            Ano nigdzie.
                            W PL mądrym, przenikliwym poetą był Norwid, no i ma za swoje, mało go doceniano za życia i mało po śmierci. Był zbyt polskokrytyczny.
                            • zlotamajka Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 02:34
                              > W PL mądrym, przenikliwym poetą był Norwid, no i ma za swoje, mało go docenian
                              > o za życia i mało po śmierci. Był zbyt polskokrytyczny.

                              O nim tez myslalam.
                      • pimpus18 Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 02:19
                        Klasycy jak zwykle mają rację. Twoim błędem jest jednak, że u nich szukasz dowodów przeciwko basic income.

                        Przecież Ty i Eva na pewno dalej pracowałybyście jak teraz.
                        A wątpię, żeby Dostojewski i Goethe mieli na myśli wysokość zarobków i warunki pracy np. sprzątaczek.
                        • zlotamajka Re: Lenin protoplastą bGE 13.03.11, 02:24
                          Goethe pisal o naturze czlowieka ktora z natury jest leniwa. A ta sie nie zmienila i raczej nie zmienia.
                • pimpus18 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:35
                  zlotamajka napisała:

                  > Bedac na powszechnym socjalu, bedzie mozna oddac sie pracy tworczej. A jak wia
                  > domo wiekszosc spoleczenstwa jest artystycznie bardzo usposobiona wiec tworczo
                  > beda mogli ten socjal wydac na piwko, winko czy wodeczke. Akurat tak sie bodaj
                  > ze dzialo w miejscowosci gdzie eksperymentalnie to na 2 lata wprowadzili. Byly
                  > wyjatki naturalnie. Czlowiek musi miec cel.

                  Demonstrujesz po raz kolejny tu mieszaninę ignorancji i arogancji.
                  Ty pewnie myślisz, że ludzie, jeśli już pracują, to tylko dlatego, że ktoś ich tam zapędził.

                  Na taki kretynizm trudno kulturalnie odpowiedzieć.

                  Podaj źródło tych bredni.



                  • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:39
                    Demonstrujesz po raz kolejny tu mieszaninę ignorancji i arogancji.
                    > Ty pewnie myślisz, że ludzie, jeśli już pracują, to tylko dlatego, że ktoś ich
                    > tam zapędził.

                    NIestety, lenistwo jest silna cecha i wiekszosc lubi isc po najmniejszej lini oporu. Ja naprzyklad powinnam przygotowywac dokument dla klienta a odpisuje tobie.

                    > Podaj źródło tych bredni.
                    Jeden z filmikow ktore mi podales o bEG.
                  • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:41
                    pimpus18 napisał:

                    > Demonstrujesz po raz kolejny tu mieszaninę ignorancji i arogancji.
                    > Ty pewnie myślisz, że ludzie, jeśli już pracują, to tylko dlatego, że ktoś ich
                    > tam zapędził.
                    > Na taki kretynizm trudno kulturalnie odpowiedzieć.

                    Kretynizmem jest wierzyć w to, że ktoś wykonuje trudne, żmudne i mało przyjemne prace (a takich jest większość) dlatego, że to uwielbia. Nie, wykonuje je, by zarobić na utrzymanie.
                    • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:54
                      > Kretynizmem jest wierzyć w to, że ktoś wykonuje trudne, żmudne i mało przyjemne
                      > prace (a takich jest większość) dlatego, że to uwielbia. Nie, wykonuje je, by
                      > zarobić na utrzymanie.

                      Dokladnie. Nawet jak wymysla automat do mycia przyslowiowych ubikacji ktos bedzie musial go obslugiwac. Tak czy innaczej.
                      • pimpus18 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 02:10
                        zlotamajka napisała:

                        > Dokladnie. Nawet jak wymysla automat do mycia przyslowiowych ubikacji ktos be
                        > dzie musial go obslugiwac. Tak czy innaczej.

                        Rynk pracy byłby w takich warunkach wolnym.
                        Pracodawca w takich warunkach miałby trudniej dyktować swoje warunki, a palanty ze związków zawodowych czując to i pełniący teraz tak nieodzowną rolę (jakże nieskutecznego) pośrednika musieliby się bardziej wziąć do roboty.

                        • zlotamajka Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 02:18
                          Pimpus, juz Ci mowilam: idz na freelancer.com czy guru.com. Tam masz twoj wymarzony "wolny rynek pracy" i bez podatkow.
                    • pimpus18 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 01:55
                      eva15 napisała:

                      > Kretynizmem jest wierzyć w to, że ktoś wykonuje trudne, żmudne i mało przyjemne
                      > prace (a takich jest większość) dlatego, że to uwielbia. Nie, wykonuje je, by
                      > zarobić na utrzymanie.

                      To standardowe pytanie dla Wernera, są przy tym 3 możliwości:

                      1. stworzyć atrakcyjne miejsce pracy;
                      2. zautomatyzować;
                      3. wykonać to własnoręcznie.

                      A skąd ta pewność, że to, co Tobie wydaje się nieprzyjemne, jest takie samo dla Ciebie?

                      Gdyby dziś ogłoszono konkurs na przyjęcie do fabryki Daimlera, Porsche czy podobnych nie mogliby się opędzić od chętnych.

                      Czy myślisz, że sprzątaczki wedle prawa bożego muszą być tak traktowane, jak są i tak nędznie zarabiać?
                      • eva15 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 02:16
                        Pimpuś, poczciwcze. Gdyby zaistniało bGE to praca sprzątaczki ubikacji musiałaby by być dalece wyżej opłacana niż praca lekarza czy profesora. Bo podczas gdy ci dwaj ostatni wykonywaliby swą pracę z ambicji zawodowej (co chyba można założyć) oraz z faktu wysokiego statusu społecznego, to sprzątaczkę klozetów mogłaby do tej pracy przekonać tylko i wyłącznie płaca dalece wykraczająca poza bGE - czyli tą leninowską kasę, kltóra by jej się należała jak psu zupa, bez żadnej pracy.
            • felusiak1 Re: Jak ograbić naród z przyszłości 13.03.11, 04:54
              pimpus18 napisał:
              "Nie rozumie tego Majka, Ty i ten głupi felusiak1."

              felusiak pragnie dowiedzić się czego nie rozumie aby znaleźć potwierdzenie własnej głupoty.
      • felusiak1 mania przestań truć doopę 13.03.11, 00:18
        agitpropaganda zamieniła twój mózg w sieczkę.
        wypisujesz banialuki do kwadratu. przyznam, że wyprzedziłaś wszystkich propagandystów, którzy tu kiedykolwiek pisali i zdobyłaś u mnie złota palmę. nikt nie wtpisywał takich bzdur jak ty.

        napisałeś w inicjującym wpisie: Jeden senator z Utah juz publicznie stwierdzil ze prawo federalne zabraniajace pracy dziecia jest niekonstytucyjne.. rzecz jasna jest to defamacja poprzez insynuację i dezinformacja.
        w moim przekonaniu senator ma rację. praca dzieci leży w gestii stanów a nie rzadu federalnego. nie bedac przeciwnkiem aborcji jestem przeciwnikiem roe v. wade. prawa aborcyjne leżą w gestii stanów a nie rządu federalnego. po co nam stany jeśli wszystkie decyzje zapadaja w waszyngtonie? i tu wchodzi w grę zapis w konstytucji o separacji władzy stanowej i władzy federalnej. i to jest kontekst wypowiedzi owego senatora. no ale ty mańka takich niuansów nie rozumiesz i dlatego czytasz leftystyczne felietony komunizujacych progresywistów w global rsearch.
        powinnaś zacząć czytać krugmana. on pozwoliłby ci na wzniosłą duchowość.
        • zlotamajka Re: mania przestań truć doopę 13.03.11, 01:16
          Felus, takich banialuk jeszcze nie slyszalam. Prawo zabraniajace pracy dziecia zagraza autonomi stanow?!!! Chory jestes. Ale neoliberalisci, globalisci i bankstery chcieliby tego prawa sie pozbyc i zostawic to Stanom. Takich stanowoych gubernatorow latwiej przekupic, mniej kosztuja. A rezultaty widzimy. Lepiej sie nie odzywaj Felus, bo twoich bredni szkoda czytac.
          • felusiak1 Re: mania przestań truć doopę 13.03.11, 04:45
            mańka, ale ty masz na$rane pod sufitem.
            cieszy mnie, że potwierdzasz moją opinię o sobie.
            napisałem, ze nie rozumiesz niuansów i dałaś tego dowód.
            gdybyś postudiowała sobie konstytucję to nie użyłabyś słowa "autonomia" w stosunku do stanów.
            dam sobie spokój. lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć.
            • zlotamajka Re: mania przestań truć doopę 13.03.11, 05:36
              Felus, niuansow to ty nie pojmujesz wogole. Nie chodzi tu o slowa ale o zasady! Pie...rzysz o state rights. Co ma prawo zabraniajace zatrudniania do pracy dzieci wspolengo ze state rights?!!! Przez kilkadziesiat lat nikomu to prawo jakos nie przeszkadzalo a teraz przeszkadza. Zniesiesz federalne prawo i gwarantuje ze znadzie sie stan a moze wiecej stanow ktore takiego prawa nie zatwierdza. Nastepnie inne stany zniosa to prawo bo przeciez inaczej beda niekonkurencyjni, przemysl, firmy sie wyniosia do stanow bez tego prawa. Trzeba zaczac zaganiac dzieci do pracy, dla dobra ekonomi naturlanie. I ty felusiak pierwszy zaczniesz te brednie powtarzac tlumaczac to odpowiednio. Takie bredzenie jednego z drugim reactionary radical idiotow to pierwszy krok w tej race to the bottom. Moze nawet uda sie przescignac Afryke czy inny najbiedniejszy kraj. Sa pewne zasady. A w zabranianiu zatrudnienia dzieci zasada jest taka ze dzieci maja ten czas dziecinstwa by sie uczyc i rozwijac, to jest inwestycja ktora robimy jako spoleczenstwo w nastepne pokolenie. Ty tych zasad nie poljmujesz i bedziesz sie czepial slow. A konstytucja ma sluzyc ludziom i spoleczenstwu a nie odwrotnie. A jak nie sluzy to sie ja zmienia. Ale w jednym masz racje z glupim szkoda gadac.
            • zlotamajka Re: mania przestań truć doopę 13.03.11, 06:14
              Jeszcze jedno co do konstytucji. Wedlug waszej konstytucji tylko kongres ma prawo wydawac/tworzyc pieniadze a nie banda prywatnych banksterow na procent. Ale ty naturalnie tego paragrafu konstytucji nie popierasz i masz na to na pewno swietne wytlumaczenie. Popierasz tylko te paragrafy ktore wspieraja bankstersko-korporacyjna mafie nawet te ktore by obalily zakaz zatrudniania dzieci i tym samym obnizyly place w tym twoja. Twoja glupota naprawde nie zna granic.
              • felusiak1 Re: mania przestań truć doopę 13.03.11, 07:23
                dobrze mania. masz rację.
    • nihil-istka Winna jest glupota ludzi pracy 12.03.11, 23:59
      Dlaczego tylko 7% ludzi pracy sektora prywtnego jest czlonkami zwiazkow zawodowych?
      Jest to niewytlumaczalna glupota amerykanskiego swiata pracy.
    • 5magna Re: Jednostka - zerem, jednostka - bzdurą,,,,,,,, 17.11.13, 02:16
      No to juz przeciez czas najwyzszy. Jak to sie jeszcze uchowal III Swiat USA bez zatrudniania dzieci.....Dziwne. Ale co sie odwlecze to nie uciecze....
    • kylax1 Scott Walker to typowy konserwatysta. 17.11.13, 17:03
      Nie tylko chce zabrać przywileje związkowe (może i w części przypadków, faktycznie za duże), ale także prawa ludziom LGBT w związku z domestic partnership registry.
      en.wikipedia.org/wiki/Scott_Walker_(politician)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja