Irak i Wietnam

30.04.04, 07:26
Chaire,
niketórzy piszą, że w Iraku Amerykanie znajdą drugi Wietnam. Analogia ta jest
o tyle chybiona, że w Wietnamie mieli łatwiej.
Przypomnę, że Wietnam Południowy był niepodległym państwem, cieszącym się
sporym poparciem społecznym. Miał w miarę sprawną administrację i 500.000
armię. Działały tam pewne instytucje demokratyczne, odbywały się wolne wybory
parlamentarne. USA budziły w Wietnamie Południowym podziw i nadzieję na
ochronę przed komunizmem.
Elity południowowietnamskie opwoiadały się za demokracją liberalną i sojuszem
z USA.
Słowem, Amerykanie mieli się w Wietnamie na kim oprzeć.
Także moralnie ich pozycja była silniejsza niż w Wietnamie. Wspierali
przecież sojusznika zaatakowanego przez komunistyczny Wietnam Północny, który
przypomnijmy zbrodniami nie ustępował innym krajom komunistycznym.
A w Iraku?
Nie ma tam żadnych grup społecznych, które by wspierały Amerykanów. Kurdowie
działają jedynie lokalnie. Nie ma lojalnej wobec USA armii i policji
irackiej. Nie ma posłusznej im administracji.
Elity są przeciwne USA i ich modelowi demokracji.
T.
    • titus_flavius opinia publiczna USA, a wojna iracka i wietnamska 30.04.04, 09:22
      Chaire,
      poparcie opinii publicznej w USA dla wojny wietnamskiej przedstwiało się
      następujaco:
      1964r.-70%
      1965r.-60%
      1966r.-50%
      1967r.-40%

      Zaś wojnę iracką dzisiaj, czyli po roku od jej rozpoczęcia popiera tylko 41%
      Amerykanów!
      T.
      • Gość: White Rower Tu jest wietnamski komentarz IP: *.acn.pl 30.04.04, 09:30
        na ten temat:

        www.vnn.vn/thegioi/tintuc/2003/9/29500/
        Ciekawe szczególnie opinie n/t gen. Janis Karpinski
    • indris Irak i Wietnam 30.04.04, 09:41
      A jednak w Iraku Amerykanie mają kolosalną szansę: Kurdów. Jest to naród o
      dużym stopniu autoidentyfikacji, a jednocześnie skonfliktowany z wszystkimi
      właściwie państwami w regionie. Niepodległy Kurdystan w naturalny sposób stałby
      się proamerykańską enklawą, podobnie jak Izrael, z tą różnicą, że byłaby to
      enklawa muzułmańska. Skonfliktowałoby to z USA Turcję, ale supermocarstwo
      dałoby sobie z tym chyba radę. Obrona Kurdystanu byłaby w świecie popularna, w
      przeciwieństwie do agresji na Arabów.
      Ale do tego Ameryce byłby potrzebny ktoś na miarę Kennedy'ego. Bush i jego
      neoconsy są na to za głupi.
      • titus_flavius Re: Irak i Wietnam 30.04.04, 09:50
        Chaire,
        i co mieliby robić z tym Kurdystanem? Mały kraj, rozdzierany konfliktami
        wewnętrznymi, bez dostepu do morza, bez przemysłu i bogactw naturalnych. Jak go
        zaopatrywać?
        Nie wiadomo poza tym, czy istotnie mieszkańcy Kurdystanu czują sie bardziej
        Kurdami, czy muzułmanami. Gdy chodziło o walki z nacjonalitycznym panstwem
        Arabów, czy Turków, to odpowiedź była oczywista. Ale gdy przyjdzie wybierać
        pomiędzy Islamem, a Izraelem?
        Zresztą, Turcja pilnie obserwuje sytuację. A jest mocarstwem regionalnym.
        Lepiej będzie dla USA, aby Turcja nie przypomniała sobie o swej minionej chwale
        puklerza Islamu.
        Sama Turcja nie jest zbyt groźna, ale gdy tylko ogłosi obrońcą Islamu, to
        Arabowie sunniccy uznają jej zwierzchnictwo, aby chroniła ich przed Zachodem.
        T.


        indris napisał:

        > A jednak w Iraku Amerykanie mają kolosalną szansę: Kurdów. Jest to naród o
        > dużym stopniu autoidentyfikacji, a jednocześnie skonfliktowany z wszystkimi
        > właściwie państwami w regionie. Niepodległy Kurdystan w naturalny sposób
        stałby
        >
        > się proamerykańską enklawą, podobnie jak Izrael, z tą różnicą, że byłaby to
        > enklawa muzułmańska. Skonfliktowałoby to z USA Turcję, ale supermocarstwo
        > dałoby sobie z tym chyba radę. Obrona Kurdystanu byłaby w świecie popularna,
        w
        > przeciwieństwie do agresji na Arabów.
        > Ale do tego Ameryce byłby potrzebny ktoś na miarę Kennedy'ego. Bush i jego
        > neoconsy są na to za głupi.
    • titus_flavius Re: Irak i Wietnam 30.04.04, 17:01
      Chaire,
      dodać jeszcze należy, ze w Wietnamie USA walczyły aby calić wolność
      Wietnamczyków, a w Iraku aby wolność zabrać Irakijczykom.
      T.



      titus_flavius napisał:

      > Chaire,
      > niketórzy piszą, że w Iraku Amerykanie znajdą drugi Wietnam. Analogia ta jest
      > o tyle chybiona, że w Wietnamie mieli łatwiej.
      > Przypomnę, że Wietnam Południowy był niepodległym państwem, cieszącym się
      > sporym poparciem społecznym. Miał w miarę sprawną administrację i 500.000
      > armię. Działały tam pewne instytucje demokratyczne, odbywały się wolne wybory
      > parlamentarne. USA budziły w Wietnamie Południowym podziw i nadzieję na
      > ochronę przed komunizmem.
      > Elity południowowietnamskie opwoiadały się za demokracją liberalną i sojuszem
      > z USA.
      > Słowem, Amerykanie mieli się w Wietnamie na kim oprzeć.
      > Także moralnie ich pozycja była silniejsza niż w Wietnamie. Wspierali
      > przecież sojusznika zaatakowanego przez komunistyczny Wietnam Północny, który
      > przypomnijmy zbrodniami nie ustępował innym krajom komunistycznym.
      > A w Iraku?
      > Nie ma tam żadnych grup społecznych, które by wspierały Amerykanów. Kurdowie
      > działają jedynie lokalnie. Nie ma lojalnej wobec USA armii i policji
      > irackiej. Nie ma posłusznej im administracji.
      > Elity są przeciwne USA i ich modelowi demokracji.
      > T.
    • titus_flavius wojna wietnamska była słuszna 16.05.04, 08:21
      Chaire,
      USA wspierały sojuszniczy Wienam Południowy w wojnie z napaścią Północy. W
      Iraku zaś Amerykanie naród iracki zwalczają.
      T.
Pełna wersja