"Stratfor" pełen zazdrości wobec Rosji

16.03.11, 14:13
"Stratfor" opublikował tekst redakcyjny, w którym z trudem ukrywana jest irytacja, że od początku 2011 wszystko się wręcz sprzysięga, by pracować na rzecz Rosji.
Już nie tylko polityka z nieudolnym konkurentem (USA), który się sam zaplątał w węzeł, z którego nie ma dobrego wyjścia, z awanturami w północnej Afryce, które "napędzają" Gazpromowi klientelę w EU.

Nawet siły przyrody pracują na rzecz Putina. Trzęsienie ziemi i zniszczenie elektrowni atomowych w Japonii, czyni EU i samą Japonię bardziej "uległymi" wobec Rosji. Ze swojej strony Putin na swój sposób "omotuje" Japonię, dostarczając jej niezwykle hojnego wsparcia.

Nawet głupie wiatry pomagają Rosji i wieją od jej granic na Pacyfik.

Nic, tylko się pochlastać!
Chociaż może ktoś twierdzić (kłaniam się Herr7), że im lepiej się układa gospodarczo Rosji, tym dla niej gorzej;)

inosmi.ru/world/20110316/167404104.html
www.stratfor.com/memberships/188127/geopolitical_diary/20110315-russia-rises-amid-geopolitical-events
    • walter622 Witaj Lubart 16.03.11, 14:19
      lubat napisał:

      > "Stratfor" opublikował tekst redakcyjny,

      Ryzykujesz, za przykładem Igora, narażeniem się na pełna oburzenia krytykę ze strony forumowych "moralistów".
      • eva15 Re: Witaj Lubart 16.03.11, 15:16
        No właśnie, ciekawe, czy i tym razem Joanna zareaguje krytyką.
        • walter622 Re: Witaj Lubart 16.03.11, 15:44
          eva15 napisała:

          > No właśnie, ciekawe, czy i tym razem Joanna zareaguje krytyką.

          Chyba nie chodzi o to. Większość forumowiczy jest zbyt leniwa by przeczytać nawet wskazany im link. W tym zakresie przypadek malkontenta jest wręcz kliniczny - domagał się
          linku, a gdy go dostał to nie był w stanie nawet przeczytać tekstu ( analfabetyzm?).
          To pierwszy problem, kolejny znacznie trudniejsze jest związany ze zrozumieniem czytanego tekstu. Osoby które przywykły do łykania info o konsystencji kleiku ryżowego naprawdę mają
          bardzo poważne problemy ze zrozumieniem tekstu ( debilizm ?).
          Tak więc pozostaje snucie fantazji odpowiednio do swoich fobii i kompleksów oraz emocjonalne rekcje przejawiające się w chorobliwym wyszukiwaniu "obcych" i przyklejaniu
          im łatek - kiedyś było modnym przyklejanie "kagebistów", a teraz jest moda na "komsomolców".

          Jak by się nie oburzać już są czynione przez wszystkich poważne analizy skutków tej katastrofy, w kontekście jej wpływu na światową gospodarkę i nic w tym nie ma nadzwyczajnego, a tym bardziej "amoralnego". Dla rusofobów "dobra" wiadomość
          - w Japonii nie działa 8 z 11 rafinerii, co rzecz jasna musi się przełożyć na notowania ropy naftowej ( drobna korekta w dół). I ta "zła" - przez kilka lat z powodu zawirowania z systemem energetycznym w Japonii będzie zwiększone zapotrzebowanie na gaz skroplony, co spowoduje korektę cenową w górę. Mało tego Rosja na D.W. ma znacząca nadwyżkę
          energii elektrycznej, która może przerzucić do Japonii.
          To odnośnie Japonii - kwestia zawirowania w Świecie arabskim to inna bajka i chyba warta innego wątku.
          No i zaraz kilku oszołomów i "moralistów" się rzuci z wyzwiskami.
          • eva15 Re: Witaj Lubart 16.03.11, 15:50
            walter622 napisał:
            > Mało tego Rosja na D.W. ma znacząca nadwyżkę energii elektrycznej, która może przerzucić do Japonii.

            Podobno jednak nie może bo, jak gdzieś czytałam, nie ma jeszcze gotowych kabli podmorskich. Ponoć Rosjanie nad tym od jakiegoś czasu pracują, ale mają być gotowe dopiero ca za 2 lata. Nie wiem, na ile to prawda, no a poza tym - może inne kraje mają takie kable i można je kupić? Kompletnie się na tym nie znam, więc jestem zdana na żurnalię i jej poziom informacji.
            • borrka Ja sie pochlastam ! 16.03.11, 16:03
              Effcia sie na czyms nie zna !

              Blad.
              Falszywa skromnosc.
              Effciu, dobrze wiesz, ze najlepsze kable na swiecie produkuje Moskiewska Fabryka Kabli przy Placu Lubianki.

              Kabel z Lubianki, to kabel twych marzen.
              Zakabluje kazdego.
              • eva15 Borrcia niczym pies Pawłowa 16.03.11, 16:24
                Borrcia brawo, nie zawiodłeś mnie, reagujesz jak pies Pawłowa. Jak jest o kablach i kablowaniu natychmiast się meldujesz i kablujesz. Taka twoja natura.
              • br0fl0vski Re: Ja sie pochlastam ! 16.03.11, 22:13
                jak tam czuja sie te doskonale japonskie reaktory rodem z GE

                www.snopes.com/photos/technology/fallout.asp
                mieszkam w zoltej strefie :-(
            • igor_uk Re: Witaj Lubart 16.03.11, 16:03
              Ewa ,polozyc kable podmorskie do przwesylu elektroenergii,to w razie potrzeby,kwescja dni,nawet nie tygodni.Mowa oczewiscie o kablu z Rosji do Japonii.Technoogii sa dobrze znane,sprzet i kable sa powszechnie dostepne,a odleglosc nie wielka.
              • eva15 Re: Witaj Lubart 16.03.11, 16:25
                Igor, jeśli tak, no to jest jak mówię- żurnalia jest gorsza od zarazy, na niczym sią nie zna, ale wszystko rozpowszechnia.
            • walter622 Re: Witaj Lubart 16.03.11, 16:21
              eva15 napisała:
              > Podobno jednak nie może bo, jak gdzieś czytałam, nie ma jeszcze gotowych kabli
              > podmorskich.

              To fakt. Natomiast inna kwestia - jak sądzisz ile lat Japonia będzie się po tej katastrofie borykała z problemem deficytu nośników energetycznych ? Sporo się teraz mówi o istotnych zastrzeżeniach odnośnie bezpieczeństwa pozostałych EA ( okazuje się, że to zagadnienie było
              już znane przed katastrofą) .
              • eva15 Neoliberalizm sam się wykończy i innych też 16.03.11, 16:34
                walter622 napisał:

                > eva15 napisała:
                > > Podobno jednak nie może bo, jak gdzieś czytałam, nie ma jeszcze gotowych
                > kabli podmorskich.
                >
                > To fakt.

                No to w końcu jak? Ty potwierdzasz, że kabli nie ma, Igor mówi, że są a ja stopję w środku jak d. w tańcu, bo nie mam zielonego pojęcia.

                Natomiast inna kwestia - jak sądzisz ile lat Japonia będzie się po tej
                > katastrofie borykała z problemem deficytu nośników energetycznych ? Sporo się
                > teraz mówi o istotnych zastrzeżeniach odnośnie bezpieczeństwa pozostałych EA (
                > okazuje się, że to zagadnienie było już znane przed katastrofą) .

                To temat na osobny wątek, może go wieczorem założę. Wygląda, że jest poważny skandal z elektrowniami A. w ręku prywatnych koncernów zdziczałych z neoliberalnej chciwości zysku kosztem bezpieczeństwa. Na razie afera wybucha odnośnie straszliwych zaniedbań japońskiego koncernu TEPCO. Należy być pewnym, że nie jest to problem tylko japoński, wręcz przeciwnie, tam może nawet to zdziczenie jest nieco mniejsze niż w USA czy EU (mimo wszystko inna mentalność).
                Tej aferze pikanterii dodaje fakt, że japońskie EA są US-konstrukcji.

                • walter622 Re: Neoliberalizm sam się wykończy i innych też 16.03.11, 18:52
                  eva15 napisała:
                  > No to w końcu jak? Ty potwierdzasz, że kabli nie ma,

                  Owszem, na dzień dzisiejszy tych kabli - połączenia rosyjskiego i japońskiego systemu energetycznego nie ma. Natomiast już jest ustalone przerzucenie tych kabli, co faktycznie,
                  jak słusznie Igor stwierdził, nie powinno nastręczać większych trudności - połączenie Sachalina z Hokkaido (Crilion - Souya).

      • igor_uk Re: Witaj Lubart 16.03.11, 15:18
        walter,ale zauwaz,ja bylem pierwszy,ktory zwrocil uwage na to,ze wszystko co sie dzieje,dzieje sie na korzysc Rosji (taka prawda,niezaleznie od moralnej oceny,ale i tak bylem zjebany).Ciekawo,czy "Stratfor" czyta moi watkie na forum "Swiat"?Bo cos mi sie wydaje,ze moge wytoczyc im proces o naruszenie moich praw autorskich(he,he).
        • przyjacielameryki Re: Witaj Lubart 16.03.11, 18:02
          igor_uk napisał:

          > walter,ale zauwaz,ja bylem pierwszy,ktory zwrocil uwage na to,ze wszystko co si
          > e dzieje,dzieje sie na korzysc Rosji (taka prawda,niezaleznie od moralnej oceny
          > ,ale i tak bylem zjebany).Ciekawo,czy "Stratfor" czyta moi watkie na forum "Swi
          > at"?Bo cos mi sie wydaje,ze moge wytoczyc im proces o naruszenie moich praw aut
          > orskich(he,he).


          Rosja zawsze albo eksploatowała inne kraje i narody albo grabiła, okradała czy "wyzwalała". Sama, własną pracą nie wiele osiągnęła co obecnie obserwujemy stąd takie poruszenie tymi "niezaplanowanymi korzyściami"

          Ps. Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc Japonii i Japończykom a Rosja o korzyściach z tej tragedii. Wstyd! Ale czy to kogokolwiek dziwi?
          • romrus Re: Witaj Lubart 16.03.11, 18:11
            przyjacielameryki napisał:

            > Ps. Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc Japonii i Japończykom a Rosja o korz
            > yściach z tej tragedii. Wstyd! Ale czy to kogokolwiek dziwi?

            Przepraszam, polski oddzialy ratownicze juz dotarly do Japonii?:-)))

            Bo 160 rosijskich ratownikow juz pare dni tam pracuja.
            Samolety MSN Rosji z pomoca humanitarna kursuja non-stop.


            > Ps. Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc

            Ty tez mozesz dalej diskutowac:-)))


            • walter622 Re: Witaj Lubart 16.03.11, 18:55
              romrus napisał:
              > Przepraszam, polski oddzialy ratownicze juz dotarly do Japonii?:-)))
              >
              > Bo 160 rosijskich ratownikow juz pare dni tam pracuja.

              Polska ma wysłać ... 1 (jednego) ratownika.

              > Ty tez mozesz dalej diskutowac:-)))

              To też on czyni.
              • joanna_on-line Re: Witaj Lubart 16.03.11, 19:14
                walter622 napisał:

                > romrus napisał:
                > > Przepraszam, polski oddzialy ratownicze juz dotarly do Japonii?:-)))
                > >
                > > Bo 160 rosijskich ratownikow juz pare dni tam pracuja.
                >
                > Polska ma wysłać ... 1 (jednego) ratownika.

                >

                nawet przy udzielaniu tego typu pomocy istnieją pewne zasady - np. taka, że kraj dotkniety kataklizmem musi wyrazic chęć przyjęcia takiej pomocy...

                info z 11 marca:
                Polscy ratownicy są gotowi w każdej chwili ruszyć na pomoc poszkodowanym w Japonii, zapewnił młodszy brygadier Mariusz Feltynowski zastępca dyrektora Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa i Ochrony Ludności.


                a to z 14 marca:
                W ciągu 10 godzin polscy ratownicy mogą być gotowi do wyjazdu do Japonii, aby pomóc miejscowym usuwać skutki trzęsienia ziemi. Na razie rząd w Tokio nie zdecydował się poprosić o taką pomoc. (...) Jesteśmy w stałym dyżurze, sprzęt mamy przygotowany w boksach. Teraz wszystko zależy od tzw requestu. Kraj, który jest zagrożony musi poprosić o pomoc."- powiedział Górczyński.
                • wtopek Re: Witaj Lubart 16.03.11, 19:16
                  Polscy ratownicy pracowali na Haiti...rosyjskich tam nie było.

                  Dlaczego?
                  • romrus Re: Witaj Lubart 16.03.11, 19:37
                    wtopek napisał:

                    > Polscy ratownicy pracowali na Haiti...rosyjskich tam nie było.
                    >
                    > Dlaczego?

                    Dlatego ze akcja ratownicza kierowali Amierikanie i Rosja nie dostala tej samej zgody rzadu Haiti, o ktorej napisala joanna.

                    Podpowiedz dlaczego nie dostala?:-))
                    • mongolszuudan Re: Witaj Lubart 17.03.11, 00:00
                      romrus napisał:

                      > wtopek napisał:
                      >
                      > > Polscy ratownicy pracowali na Haiti...rosyjskich tam nie było.
                      > >
                      > > Dlaczego?
                      >
                      > Dlatego ze akcja ratownicza kierowali Amierikanie i Rosja nie dostala tej samej
                      > zgody rzadu Haiti, o ktorej napisala joanna.
                      >
                      > Podpowiedz dlaczego nie dostala?:-))


                      Twoje oponenci albo głupcy albo blagierze, a ty powtarzasz ich głupstwa.
                      Rosyjscy ratownicy byli na Haiti.
                      Pracowały tam z 15 po 23 stycznia 2010 roku, a polowy szpital (65 osób) - po 31 stycznia 2010 roku. W likwidacji skutków trzęsienia ziemi uczestniczyło 138 współpracowników Ministerstwa ds. Sytuacji Wyjątkowych i 10 jednostek techniki (w tej liczbe 5 samolotów). Ogółem podczas ratowniczej operacji fachowcami Ministerstwa ds. Sytuacji Wyjątkowych Rosji byli zbadane po roznym danym od 128 do 140 kw km kwadratowych kilometrów rujnacji i od 264 do 360 zburzonych budowl. Spod gruzów byli uratowane 9 osób, z ich 2 dziecka. Szpital w okresie z 15 po 23 stycznia udzielił pomocy medycznej 271 osobie, z ich 21 dziecku. Za cały okres roboty (po 31 stycznia) - 1700 rannym, wśród których bylo więcej 600 dzieci. Psycholodzy Ministerstwa ds. Sytuacji Wyjątkowych dopomogli 1282 osobom. Operacja Ministerstwa ds. Sytuacji Wyjątkowych w trakcie pomocy Haiti po destruktywnym trzęsieniu ziemi kosztowała (za stanem na 23 stycznia) w przybliżeniu do 5 milionów dolarów. Zarazem z wysyłką do ojczyzny lekarzow na Haiti były odprawione 2 samoloty z ładunkiem medykamentów i przedmiotów pierwszej konieczności. Ogólna masa ładunku sporządziła w przybliżeniu 40 ton.

                      Bardzo zdziwię się, jeśli dowiaduję się, że chwaleni polscy ratownicy zrobili chociaż dziesiątą część roboty rosyjskich ratowników. A to co Polacy głupcy i nic nie znają, nie o czym nie wiedzą - to nie odkrycie.
                      • darekvtb Re: Witaj Lubart 17.03.11, 09:01
                        Godne pochwaly!
                        Liczby, fakty, daty.
                        Szkoda ze nie wszyscy sa tacy konkretni..
                • joanna_on-line Re: Witaj Lubart 16.03.11, 19:19
                  i jeszcze jedno do kolekcji:
                  - Jesteśmy przygotowani przede wszystkim z pomocą ratowniczą, bo każdy powinien dawać to, co potrafi najlepiej . Więc jeśli będzie tylko sygnał tych, którzy koordynują na miejscu akcję ratunkową, że jest potrzebne to, co mamy do zaoferowania, to natychmiast tam się znajdziemy. Japończycy wiedzą co deklarujemy i że jesteśmy gotowi – zadeklarował premier Donald Tusk.
                • romrus Re: Witaj Lubart 16.03.11, 19:33
                  joanna_on-line napisała:

                  > nawet przy udzielaniu tego typu pomocy istnieją pewne zasady - np. taka, że kra
                  > j dotkniety kataklizmem musi wyrazic chęć przyjęcia takiej pomocy...

                  Joanna, nie chodzilo mnie o to ze Polska nie chce pomoc, nie ma ratownikow, albo Polacy sa ogolnie zly:-))
                  Kiedy mieliszmy w Rosji pozary, polski strazacy pomagali nam bez wzgladu na rysyko i na powodz w Polsce. I za to jesztesmy wdzieczny.

                  Chodzilo o to ze nejaki "przyjacelameriki" obrzuca blotem rosjan przy kazdej okazji.
                  W tym przypadku absolutnie bezpodstawnie. Rosja bierze udzial prakticznie w kazdej duzej akcji ratowniczej. Z czyms innym mamy klopoty, ale naszy ratownicy i lekarzy z Centrum katastrof sa dobry. Niestety, mieli duze doswiadczenije na swoich terenach.

                  Co do zgody Japonczykow Rosja tez na nia czekala dwa dni.
                  Oczewiscie ze Rosja moze okazac wiekcsza i szybsza pomoc Japonii po prostu z powodu odleglosci, ale to nie znaczy ze Polska moim zdaniem pomocy nie chce udzelic.
                  • joanna_on-line Re: Witaj Lubart 16.03.11, 20:08
                    romrus napisał:

                    Joanna, nie chodzilo mnie o to ze Polska nie chce pomoc, nie ma ratownikow, albo Polacy sa ogolnie zly:-))
                    (...)
                    romrus - wcale Cię o to nie podejrzewałam (tez już trochę Cie poznałam ;)))
                    ale miło, że to napisałeś :-)

                    > Chodzilo o to ze nejaki "przyjacelameriki" obrzuca blotem rosjan przy kazdej okazji.
                    > W tym przypadku absolutnie bezpodstawnie. Rosja bierze udzial prakticznie w kazdej duzej akcji ratowniczej.

                    przyjaciel jest niereformowalny :[
                    tak już jest, że pod każdą szerokością geograficzną żyją tacy ludzie, z którymi chce się poznawać świat i żyją też tacy, których powinno się omijać szerokim łukiem... a nie daj boże dowiadywać się od nich czegoś o świecie...brrrrr
                    na forum dwa skrajne przypadki: nihilistka i mongol - cóż z tego, że stoją hehe jakoby po dwóch stronach barykady, kiedy tak naprawdę dokładnie po tej samej ;/
                • walter622 Re: Witaj Joanna_on-line 16.03.11, 20:22


                  1. Sprawa pierwsza
                  Jak widać nie przeczytałaś dokładnie. Tak więc zapoznaj się z wypowiedzią pewnego forumowego "bystrzaka":
                  "Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc Japonii i Japończykom a Rosja o korzyściach z tej tragedii. Wstyd! Ale czy to kogokolwiek dziwi? "

                  Nawet w obliczu tej klęski niektórzy zachowują się w sposób wyjątkowo podły i po prostu haniebny. Zaraz na swe usprawiedliwienie stwierdzą, że wacek niczego nie napisał. W rzeczy samej po tej ilości niegodziwości czy takie zachowanie może jeszcze kogokolwiek dziwić ?
                  Niestety przykrym jest, że przejawy tego mentalnego kundlostwa ukazują się w j. polskim, dając Polsce i Polakom wyjątkowo skandaliczne świadectwo.

                  2. Sprawa druga
                  Gdy były w ubiegłym roku w Rosji pożary lasów tak się złożyło, że mogłem temu wszystkiemu się z bliska przyglądać. Byłem na Mieszczerze, widziałem rejon Kamgaru. Widziałem też naszych strażaków, którzy tam przybyli dobrowolnie zgłaszając się do misji niesienia pomocy
                  zupełnie obcym ludziom. Misji wyjątkowo niebezpiecznej, związanej z narażaniem własnego życia. Pożary na torfowiskach są wyjątkowo niebezpieczne - podziemne zapadliska, zwały
                  starych drzew, walące się we wszystkich kierunkach płonące drzewa i szkwał ognia przed którym nie da się uciec. Tam było 150 naszych strażaków o których nikt w Polsce nawet słowa nie napisał. Była tam na miejscu stale polska ekipa TV ale w telewizji publicznej do tej pory nie puścili żadnych przez nich skręconych materiałów. O naszych strażakach były natomiast liczne programy w rosyjskiej, łotewskiej i litewskiej TV, ukazujące wysiłek tych młodych chłopaków. Ich postawę doceniali inni ale nie my.
                  Taki jest nasz prawdziwy stosunek do niesienia innym pomocy i do tych z których powinniśmy
                  i mamy prawo być dumnym.
                  W tym czasie, gdy oni na Mieszczerze ryzykowali życie, głupi wacek wypisywał dowcipy o sikającym na jakiś lasek Putinie. Lecz o naszych strażakach nie napisał ani słowa (ba, jego na Mieszczerze, wśród tych strażaków nawet nie było).

                  Niestety staczamy się na moralne dno i wszelki sprzeciw tej, z nami czynionej, podłości natychmiast jest kwitowany epitetami w stylu "kagebista" lub "komsomolec".
                  • des4 nie bredź wańka 16.03.11, 20:52
                    www.tvp.pl/bialystok/aktualnosci/spoleczne/polscy-strazacy-wrocili-z-rosji/2458412
                    www.tvp.pl/lublin/aktualnosci/rozmaitosci/polscy-strazacy-gasza-pozary-w-rosji/2332259
                    www.tvp.info/informacje/swiat/rosja-polscy-strazacy-wkroczyli-do-akcji/2359911
                    www.tvp.info/informacje/polska/polscy-strazacy-na-pomoc-rosjanom/2331131
                    kłamiesz jak kegebista, hehe...
                  • joanna_on-line Re: Witaj Walter! 16.03.11, 21:02
                    walter622 napisał:

                    >
                    >
                    > 1. Sprawa pierwsza
                    > Jak widać nie przeczytałaś dokładnie. Tak więc zapoznaj się z wypowiedzią pewne
                    > go forumowego "bystrzaka":
                    > "Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc Japonii i Japończykom a Rosja o korz
                    > yściach z tej tragedii. Wstyd! Ale czy to kogokolwiek dziwi? "

                    >
                    > Nawet w obliczu tej klęski niektórzy zachowują się w sposób wyjątkowo podły i po prostu haniebny. Zaraz na swe usprawiedliwienie stwierdzą, że wacek niczego nie napisał. W rzeczy samej po tej ilości niegodziwości czy takie zachowanie może jeszcze kogokolwiek dziwić ?
                    > Niestety przykrym jest, że przejawy tego mentalnego kundlostwa ukazują się w j.polskim, dając Polsce i Polakom wyjątkowo skandaliczne świadectwo.


                    fakt, że przytoczonej przez Ciebie wypowiedzi nie czytałam - ja bardzo wybiórczo czytam fs - nie mam az tyle wolnego czasu ;), ale jak to ma sie do mojej wypowiedzi, to nie bardzo rozumiem - chyba nie sadzisz, że bedę nawoływała forumowych, jak ich nazywasz "bystrzaków", do zmiany poglądów - już kiedyś mówiłam - nie lubię syzyfowej pracy i nie poczuwam sie do zbiorowej odpowiedzialności.

                    > 2. Sprawa druga
                    > Gdy były w ubiegłym roku w Rosji pożary lasów... (...) Tam było 150 naszych strażaków o których nikt w Polsce nawet słowa nie napisał.


                    jestem pewna, że o nich czytałam, po polsku ;), aczkolwiek nie z imienia i nazwiska, ale chyba nie o to Ci chodzi(?) - pozwolisz jednak, że nie bedę googlować... znowu mam deadline - na piątek :)

                    Była tam na miejscu stale polska ekipa TV ale w telewizji publicznej do tej pory nie puścili żadnych przez nich skręconych materiałów.
                    pewnie masz rację - ja w zasadzie nie oglądam TV, nie moge się na ten temat wypowiadac; dawno temu (jakoś tak na początku liceum) stwierdziłam, że TV jest za duzym ogłupiaczem mózgu, żeby na nia tracic czas, może potem jakość programów się podniosła (chociaż trochę watpię) ale już jakoś nie odczuwałam potrzeby zaglądania do tego kolorowego pudełka (aczkolwiek czasem muszę :/ mój slubny niestety lubi TV ;)

                    ale co do zasady - zgadzam się z Tobą - jednak nie zamierzam sie przekwalifikować i zostać reporterką czy dziennikarką, więc chyba niewiele z mojej zgody wynika? ;)
                    • des4 kłamczuszek 16.03.11, 21:14
                      "Tam było 150 naszych strażaków o których nikt w Polsce nawet słowa nie napisał. Była tam na miejscu stale polska ekipa TV ale w telewizji publicznej do tej pory nie puścili żadnych przez nich skręconych materiałów."

                      www.tvp.pl/bialystok/aktualnosci/spoleczne/polscy-strazacy-wrocili-z-rosji/2458412
                      www.tvp.pl/lublin/aktualnosci/rozmaitosci/polscy-strazacy-gasza-pozary-w-rosji/2332259
                      www.tvp.info/informacje/swiat/rosja-polscy-strazacy-wkroczyli-do-akcji/2359911
                      www.tvp.info/informacje/polska/polscy-strazacy-na-pomoc-rosjanom/2331131
                      tvp.info/informacje/polska/strazacy-wrocili-z-misji-w-rosji/2459397/tylko-w-tvp-info-strazacy-opowiadaja-co-dzialo-sie-w-rosji/2468801


                      podobnych linków jest kilkadziesiąt, drugie tyle do stacji prywatnych
                    • walter622 Witaj 16.03.11, 21:38
                      joanna_on-line napisała:
                      > chyba nie sadzisz, że bedę nawoływała forumowych, jak ich nazywasz "bystrzaków"
                      >, do zmiany poglądów

                      Bynajmniej tego od Ciebie nie wymagam. Z prostej przyczyny - te kundle nie mają żadnych poglądów. Jest zupełnie inna sprawa. Jakże trzeba być wyjątkowo podłym by nawet w obliczu obecnej sytuacji zachowywać się w taki sposób ? Tego typu wypowiedzi nie wzbudzają niczyjego sprzeciwu. No czego tu wymagać ? - wystarczy wspomnieć te sławną wypowiedź:
                      "Jaka wspaniała wiadomość. Szkoda, że tak mało (zginęło Rosjan) - dość charakterystyczny
                      forumowy komentarz do informacji o zamachu, w którym zginęli Rosjanie.Ten komentarz
                      pokazali mi Rosjanie - co im mogłem na to odpowiedzieć ?

                      > jestem pewna, że o nich czytałam, po polsku ;),

                      W ogólnopolskim wydaniu Gazety Wyborczej nie było na ich temat żadnego artykułu
                      (był w jakimś prowincjalnym dodatku do GW).
                      Podobnie z TVP - w centralnej była cisza, coś puszczali w regionalnych stacjach, skąd pochodzili ci chłopcy. Jeżeli nie jesteśmy w stanie docenić poświęcenia własnych, bliskich
                      nam ludzi to nie jesteśmy w stanie doceniać innych, poprzestając na kundlostwu.
                      • des4 dalej brniesz w gooowno wania??? 16.03.11, 21:48
                        "Podobnie z TVP - w centralnej była cisza"

                        tvp.info/informacje/swiat/rosja-pomoze-polsce-polska-pomaga-rosji/2350287
                        tvp.info/informacje/swiat/rosja-polscy-strazacy-wkroczyli-do-akcji/2359911
                        tvp.info/informacje/polska/polscy-strazacy-na-pomoc-rosjanom/2331131

                        "
                      • joanna_on-line Re: Witaj 16.03.11, 22:08
                        walter622 napisał:

                        Jest zupełnie inna sprawa. Jakże trzeba być wyjątkowo podłym by nawet w obliczu obecnej sytuacji zachowywać się w taki sposób ? Tego typu wypowiedzi nie wzbudzają niczyjego sprzeciwu.


                        cóż, na forach jest mnóstwo g*wna - a sprzeciw najczęsciej tylko zachęca autorów do multiplikacji - tu niezbędna jest uwazniejsza praca moderatorów - tylko oni mogą usuwać takie posty

                        No czego tu wymagać ? - wystarczy wspomnieć te sławną wypowiedź:
                        > "Jaka wspaniała wiadomość. Szkoda, że tak mało (zginęło Rosjan) - dość charakterystyczny
                        > forumowy komentarz do informacji o zamachu, w którym zginęli Rosjanie.Ten komentarz
                        > pokazali mi Rosjanie - co im mogłem na to odpowiedzieć
                        ?

                        tylko tyle, że niestety swołocz trafia sie w każdym gnieździe i że jest Ci niezmiernie przykro - co mozna innego powiedzieć? przecież nie masz na to żadnego wpływu... swoją droga taki wpis powinien byc natychmiast usuwany przez moderatora, no ale jest jak jest ;/
                        >
                        Jeżeli nie jesteśmy w stanie docenić poświęcenia własnych, bliskich
                        > nam ludzi to nie jesteśmy w stanie doceniać innych, poprzestając na kundlostwu.


                        zgadzam się, ale to nie jest tylko polska przypadłość - świat koncentruje się na innych newsach: kontrowersyjnych, śmiesznych, tragicznych, szokujących, a poswięcenie? to nie jest w modzie (czyt. oglądalność nie ta...:(
                        >
                        • walter622 Re: Witaj 16.03.11, 22:15
                          joanna_on-line napisała:
                          > swoją droga taki wpis powinien byc natychmiast usuwany przez moderatora

                          Niestety, ten wpis nie został usunięty i chyba do tej pory świadczy o moralnym poziomie tego
                          forum (a i o administratorze również).
                          Natomiast w tym czasie usunięto natychmiast kilka postów, w których się pojawił zapis o
                          "koszernych krewetkach" - czyli moderator chyba nie śpi i jak chce to szybko się bierze do roboty.
            • przyjacielameryki Re: Witaj Lubart 17.03.11, 08:42
              romrus napisał:

              > Przepraszam, polski oddzialy ratownicze juz dotarly do Japonii?:-)))
              >
              > Bo 160 rosijskich ratownikow juz pare dni tam pracuja.
              > Samolety MSN Rosji z pomoca humanitarna kursuja non-stop.
              >
              >
              > > Ps. Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc
              >
              > Ty tez mozesz dalej diskutowac:-)))

              Zupełnie niepotrzebnie denerwujesz się. Wielki szacun dla rosyjskich ratowników i wszystkich ludzi dobrej woli w Rosji. Ja tylko odniosłem się do wypocin Igorka. Jeżeli on powie, że ja nie zrozumiałem jego tekstu bo on żartował, to ja odpowiadam - ja również żartowałem!!

              • igor_uk Re: Witaj Lubart 17.03.11, 10:59
                przyjacielamerykanski,jak juz napisalem-jestes idiotem.Co maja twoi wypociny do moich slow :
                "
                Rosja zawsze albo eksploatowała inne kraje i narody albo grabiła, okradała czy "wyzwalała". Sama, własną pracą nie wiele osiągnęła co obecnie obserwujemy stąd takie poruszenie tymi "niezaplanowanymi korzyściami"

                Ps. Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc Japonii i Japończykom a Rosja o korzyściach z tej tragedii. Wstyd! Ale czy to kogokolwiek dziwi? "


                Ja moge napisac kazda bzdure i ty masz pewne prawo napisac wtedy o mnie wszystko co myslisz,ale ty napisales o calym narodzie,ktory ty niby szanujesz.Jestes szowinistem i do tego kretaczem-jednym zdaniem przyjacielem amerykanskim (ktorego amerykanie maja gleboko w doopie).
                • przyjacielameryki Re: Witaj Lubart 17.03.11, 14:04
                  igor_uk napisał:

                  > przyjacielamerykanski,jak juz napisalem-jestes idiotem.Co maja twoi wypociny do
                  > moich slow :
                  > "
                  > Rosja zawsze albo eksploatowała inne kraje i narody albo grabiła, okradała czy
                  > "wyzwalała". Sama, własną pracą nie wiele osiągnęła co obecnie obserwujemy stąd
                  > takie poruszenie tymi "niezaplanowanymi korzyściami"
                  >
                  > Ps. Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc Japonii i Japończykom a Rosja o korz
                  > yściach z tej tragedii. Wstyd! Ale czy to kogokolwiek dziwi? "

                  >
                  > Ja moge napisac kazda bzdure i ty masz pewne prawo napisac wtedy o mnie wszys
                  > tko co myslisz,ale ty napisales o calym narodzie,ktory ty niby szanujesz.Jestes
                  > szowinistem i do tego kretaczem-jednym zdaniem przyjacielem amerykanskim (ktor
                  > ego amerykanie maja gleboko w doopie).

                  Nie zamartwiaj się gdzie mają mnie Amerykanie - mam z nimi świetne relacje i kontakty. A wyżej napisałem tylko prawdę. To wszystko co napisałem Igor to prawda. Niestety!

                  Ps. Ty w ogóle znasz historię swojego kraju??? Zachowujesz się czasami tak jakbyś jej nie znał!
          • eva15 Stratfor jest rosyjski? 16.03.11, 19:50
            przyjacielameryki napisał:

            > Ps. Cywilizowany Świat dyskutuje jak pomóc Japonii i Japończykom a Rosja o korz
            > yściach z tej tragedii. Wstyd!
            Ale czy to kogokolwiek dziwi?

            Stratfor jest rosyjski? To nie Amis dyskutują a Ruscy? Ciekawe, co ty jeszcze wymyślisz pozczciwcze i nie będzie ci wstyd? Mnie nic w twoim wykonaniu nie zdziwi.
          • igor_uk Re: Witaj Lubart 16.03.11, 20:37
            przyjaciel amerykanski,jestes idiotem!
      • lubat Re: Jam nie Lubart, jeno lubat 16.03.11, 16:00
        Nie śmiał bym sobie przypisywać imienia wielkiego księcia litewskiego z dynastii Giedyminowiczów, Dymitra Lubarta.

        Inna wersja "Lubarta" to:
        Lubart, Libard, Lifard, Lubart, Lubert, Lupard — 1) imię męskie pochodzenia germańskiego, nadawane na terenie państwa Polskiego od średniowiecza i notowane w formach Lephard, (Libard), (Lifard), (Lipard), Liphard, Liphart, Lubart, Lubart, (Lubert), Lubhard, Lubhart, (Lupard), (Lupert) (<Liuphart). Pierwszy człon wiąże się z germ. leuba, stwniem. liub, stsas. liof, śrwniem. liep, liup, średnio-dolno-niemieckim lēf — "kochany, miły, przyjemny". Człon drugi to germ. hart — "silny, mocny, krzepki, dzielny". Imię to można rozumieć jako "bardzo kochany"; 2) imię męskie pochodzenia litewskiego. Pierwszy człon wiąże się z lit. liauti — "zakończyć, przestać", liūvis - "przestawanie". Człon drugi to lit. barti — "rugać, gromić, borykać się"

        Moje skromne "lubat" nawiązuje do mojej dawnej fascynacji francuskim dżezmenem Bernardem Lubatem.
        de.wikipedia.org/wiki/Bernard_Lubat
        • walter622 Re: Jam nie Lubart, jeno lubat 16.03.11, 16:16
          lubat napisał:

          > Nie śmiał bym sobie przypisywać imienia wielkiego księcia litewskiego z dynasti
          > i Giedyminowiczów, Dymitra Lubarta.


          Faktycznie moja wina, za co przepraszam jeżeli uraziłem.
          Faktycznie dość bezwiedne podświadome skojarzenie i w tej pomyłce nie było z mej strony jakiejkolwiek złej intencji.

          Podr.
          • lubat Re: Jam nie Lubart, jeno lubat 16.03.11, 16:53
            Ależ, Walter, skądże miałbym się czuć urażony. Toż to prawie jakbyś mnie nazwał "Wasze Wieliczestwo", "Eure erleuchtete Durchlautigkeit" lub prostym "Ekscelencjo".

            Jak się człowiek spotyka - przynajmniej od czasu do czasu - z pieszczotliwymi epitetami typu "wszawy komuch", to porównanie z księciem litewskim, czy podniosłym imieniem germańskim powoduje pewien rodzaj szoku;)
            • yurek11111 Dobre lubat ,dla mnie jestes Lubartem... :-))))) 18.03.11, 23:09
              <>Co do tematu, to ciesza ludzkie odruchy, smuci ze uwidaczniaja sie zwykle w czasach tragedii, a tak malo sa widoczne na codzien...


              lubat napisał:

              > Ależ, Walter, skądże miałbym się czuć urażony. Toż to prawie jakbyś mnie nazwał
              > "Wasze Wieliczestwo", "Eure erleuchtete Durchlautigkeit" lub prostym "Ekscelen
              > cjo".
              >
              > Jak się człowiek spotyka - przynajmniej od czasu do czasu - z pieszczotliwymi e
              > pitetami typu "wszawy komuch", to porównanie z księciem litewskim, czy podniosł
              > ym imieniem germańskim powoduje pewien rodzaj szoku;)

    • mongolszuudan Re: "Stratfor" pełen zazdrości wobec Rosji 16.03.11, 14:38
      Czyżby Taką Rosję chroni Bóg?
      gidepark.ru/user/2039832545/article/181286/
    • mongolszuudan Re: z zazdrosci sikamy po nogach 16.03.11, 15:11
      Tak uczy guru z amerykańskiego klozetu wielki i okropny nihilistka. I jego wdzięczny słuchacz - prawdziwy amerykański shit pęcznieje od jego słów niby nihilistka rzucił do sedesów drożdże, spływa do góry i wypuszcza szlachetny fetor.
    • eva15 Re: "Stratfor" pełen zazdrości wobec Rosji 16.03.11, 15:15
      Herr7 zaraz Ci powie, że oligarchowie na tym skorzystają i jeszcze bardziej rozkradną Rosję.
      • igor_uk Re: "Stratfor" pełen zazdrości wobec Rosji 16.03.11, 15:25
        herr7,jak to herrr7,ale ciekawo czemu to malkontent nie wyraza oburzenia,ze Stratfor robi cos nie stosownego. Te "nie komsomolce " maja tak dziwna moralnosc,ze ona im budzi sie tylko w momencie,kiedy mozno oburzyc sie na ruskich.
        • eva15 Re: "Stratfor" pełen zazdrości wobec Rosji 16.03.11, 15:28
          Może malkontencik dopiero próbuje artykuł jakoś przeczytać (np. z pomocą google)?
    • eva15 Amis wypisują straszne bezeceństwa, pfuj! 16.03.11, 15:24
      Herr7 może się na prawdę zdenerwować:

      Russia has no reason to fear Middle East-style revolutionary activity. Its leadership is genuinely popular at home and safe from populist uprisings, at least for the time being.

      po rosyjsku:

      У Рoccии нет причин oпacaтьcя ревoлюциoннoй aктивнocти в ближневocтoчнoм cтиле. Ее рyкoвoдcтвo непoддельнo пoпyлярнo нa рoдине и прaктичеcки гaрaнтирoвaнo имеет иммyнитет oт нaрoдных вoccтaний, пo крaйней мере, дo пoры дo времени.

      No można się uczepić z nadzieją końcówki zdania - "przynajmniej na razie, do czasu".

      No ale ogólnie cały artykuł jest odwrotnością mądrości wypisywanych przez rosyjskich "demokratów".
      • eva15 Re: Amis wypisują straszne bezeceństwa, pfuj! 16.03.11, 15:26
        Tu można tą analizę przeczytać po angielsku bez rejestracji:

        www.militaryphotos.net/forums/showthread.php?195511-Russia-Rises-Amid-Geopolitical-Events
    • felusiak1 Re: "Stratfor" pełen zazdrości wobec Rosji 16.03.11, 18:18
      przeczytałem cały artykuł i przeczytałem jeszcze raz. nigdzie nie znalazłem "z trudem ukrywanej irytacji". wydaje się lubat, że upraszczasz i przypisujesz polityczny podtekst, który nie ma miejsca. piszesz z pozycji nekanego kompleksem niższości, niedocenianego w świecie rosjanina. takie odniosłem wrażenie.
      ps. w artykule stoi tez napisane, że rosyjski krawat bedzie zaciskał sie na europejskich nabywcach energii. rosja bedzie w stanie dyktować nie tylko po łabę, jak dawniej ale aż po gibraltar.
      But for Russia, natural gas exports are about a lot more than just added revenue. For Russia, the natural gas exports are about control and political influence. Luring Western Europe toward greater energy dependency on Russia is ultimately about wrestling the region away from its post-WWII alliance with the United States.
      mówiłem, ze rosja jest ciagle chora na wielkomocarstwowość, w której czuje sie zagrożona przez chiny. pewnie to było powodem przesuniecia części wojska blizej chin.
    • zlotamajka Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 18:20
      Japonia przezywa wielka katastrofe. Na dodatke po jednym z najwiekszych trzesien ziemi w histori wisi nad nia katastrofa nuklearna. Maja wiele ludzi i w przeciwienstwie do innych krajow malo ziemi czyli nie ma tak naprawde gdzie tych ludzi przesiedlic. A tu dyskusja jak to wplynie na Rosjie?!! Ropa i gaz pojdzie w gore co bedzie dobre dla Rosjskiego budzetu i demokracji i rzadow Putina. Naprawde zastanowcie sie nad soba!
      • mara571 katastrofa nuklearna juz sie w Japonii wydarzyla, 16.03.11, 19:39
        ale ty tego nie zauwazylas.
        Moze byc jeszcze wieksza.
      • eva15 Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 19:46
        Majka, to analiza Stratforu, Lubat ją tylko przywołał. Nic na to nie poradzisz, że cały świat dyskutuje teraz o skutkach tej katastrofy. Ci, którzy mogą pomoc powinni to robić, ci którzy nie mogą, mają prawo dyskutować, o ile nie zachowują się chamsko wobec nieszczęścia.
        Niektórzy nawert muszą analizować skutki, bo taki ich zawód i tego się od nich oczekuje, tak więc Stratfor robi analizy, a w Niemczech np. wszyscy dyskutują, czy zmienić politykę energetyczną.
        • zlotamajka Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 19:59


          Nie przeszkadza mi dyskusja o skutach tak ludzkich jak i ekonomicznych. Jest wrecz niezbedna. To co cytowane to zwykle bicie piany:

          Nawet siły przyrody pracują na recz Putina. Trzęsienie ziemi i zniszczenie elektrowni atomowych w Japonii, czyni EU i samą Japonię bardziej "uległymi" wobec Rosji. Ze swojej strony Putin na swój sposób "omotuje" Japonię, dostarczając jej niezwykle hojnego wsparcia.

          Nastepnie aby przeczytac ten artykul trzeba podac swego maila a po przeczytaniu tego kawalka nawet nie mam ochoty czytac wiecej. Jest wiele aspektow tej katastrofy ktore powinny byc przedyskutowane jak np. polityka energetyczne. Ale wielu woli sie biciem piany bo to jest do czego ten watek sie sprowadza.
          • zlotamajka Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 20:01
            Stafor ma wiele ciekawych artykulow o roznych aspektach ale naturalnie trzeba bylo wybrac ten ktory wzbudzi bicie piany.
            • eva15 Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 20:12
              Majka, nie ma co szukać dziury w całym. Lubat nie wybierał wśród różnych art. na stronach Stratforu, tylko z rosyjskiej strony internetowej. Naturalnie, że Rosjan interesuje, co pisze o nich Stratfor.
              • eva15 Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 20:14
                Poza tym- artykuł nie rozpatruje jedynie sytuacji w Japonii lecz także w Afr. Płn. i zastanawia się nad energetycznymi skutkami przemian.
                • zlotamajka Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 20:17
                  Ja tylko uwazam ze moznaby bylo to jakos innaczej przedstawic. To wszystko. Sposob w jaki to zostalo przedstawione jest poprostu niesmaczny.
                  • igor_uk Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 20:52
                    majka,a kto cie przeszkadza zalozyc watek,ktory wzbudzi zainteresowanie forumowicze?Twoje zachowanie jest dziwnym!
                  • lubat Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 21:22
                    zlotamajka napisała:

                    > Ja tylko uwazam ze moznaby bylo to jakos innaczej przedstawic. To wszystko. Sp
                    > osob w jaki to zostalo przedstawione jest poprostu niesmaczny.

                    Jeśli uważasz, że zreferowanie przeze mnie jakiegoś tekstu, tak jak ja go odczytuję, jest niesmaczne, to zmień ksywkę na "zgryźliwamajka"

                    Pretensje proszę kierować do "Stratforu", chociaż do nich też nie ma o co. Żadna tragedia nie zmieni tego, że poużalawszy się w momencie oglądania dotkniętych nieszczęściem Japończyków (co samo w sobie jest chore, bo przekaziory prześcigają się w stopniowaniu grozy dla kasy), nie tylko politycy, ale i najzwyklejsi ludzie, ani na jotę nie zmieniają swojego programu dnia: bawią się, pracują, kochają się lub nienawidzą, a kto ma na karku sprawy państwa, ten rozważa, co w wyniku tej katastrofy zyska, a co może stracić.

                    To wszystko. Tu nie miejsce dla smaków lub niesmaków. Moralizatorstwo przystoi księżom - o ile nie mają pociągu do małolatów, bo wtedy nawet im nie przystoi moralizować.
                    • zlotamajka Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 22:20
                      a kto ma na karku sprawy państwa, ten rozważa, co w w
                      > yniku tej katastrofy zyska, a co może stracić.
                      Ciekawe ze nie analizowales strat i zyskow o np. Japoni albo UE albo nawet USA czy Chin czy chociazby poszczegolnych gield?! Nie mam nic przeciw Rosji, ale to juz obsesja. WSZYSTKIE TEMATY SA DO ZBIJANE DO ROSJI. Caly artykul to bicie piany i o to Ci chodzilo w tym watku ktory jest na poziomie amigo piszacym o korupcji w Rosji. A cala proba uzasadnienia jest po prostu patetyczna.
                    • zlotamajka Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 22:33
                      Dodam jeszcze ze to juz drugi watek na temat korzysci Rosji z katastrofy Japonskiej i rozruchow w Afryce Pln. No ale tytulu watku " Pan Bog kocha Putina" mogles nie zauwazyc. Wogole sie nie rzuca w oczy.
                      • mongolszuudan Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 22:54
                        Trzęsienia ziemi pójdą Japonii na korzyść.
                        radio.vesti.ru/fm/doc.html?id=436947
                        Nie szukajcie tych słów w tekście - to tylko skrócony początek wywiadu. A wyjaśnienie dlaczego w środku audycji. To należy słuchać.
              • zlotamajka Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 22:21
                Naturalnie, że
                > Rosjan interesuje, co pisze o nich Stratfor.

                A to ROSYJSKIE FORUM?
                • eva15 Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 17.03.11, 00:03
                  zlotamajka napisała:

                  > Naturalnie, że
                  > > Rosjan interesuje, co pisze o nich Stratfor.
                  >
                  > A to ROSYJSKIE FORUM?

                  Nie, ale Rosja to polski sąsiad. A przysłowie mówi - wiedzą sąsiedzi, kto na czym siedzi. Warto wiedzeić.
                  • zlotamajka Ewa, kpisz czy o droge pytasz?! 17.03.11, 00:55
                    Moje pytanie bylo czysto retoryczne a caly ten artykul to mial tyle wspolnego z informowaniem co artykuly amigo o korupcji i na tym samym poziomie.
                    • eva15 Z czego tu kpić? 17.03.11, 00:59
                      Z czego tu kpić? USA walą swoją propagandę, Rosjanie ją czytają, czemu być od tego odciętym i nie wiedzieć, w jakie klocki te kraje się bawią?
                      Lubat ma rację. MIMO strasznej tragedii w Japonii życie idzie dalej i nawet największe i najbardziej słuszne współczucie go nie zahamuje.
                      • zlotamajka Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:05
                        NIE KAZDA PROPAGANDA ZASLUGUJE NA ANALIZE CZY NAWET WATEK. Ale jesli nie widzisz KOMPLETNEGO BRAKU MERITUM tego pseudoartykulu, to juz nic nie pomoze i lepiej zakonczmy to bo zaczyna byc biciem piany.
                        • eva15 Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:14
                          Przeginasz kompletnie, ten artykuł zajmuej się analizą całościową zmian na świecie i ewentualnymi korzyściami, jakie Rosja może z tego wyciągnąć. Fakt, że wiele w tym propagandy, ale Amis mają prawo tak to analizować, to ich optyka od dawna, nie widzę powodów do oburzenia.
                          • igor_uk Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:20
                            Ewa,majke,jak zauwazylem,drazni to,ze temat Rosji jest dla Polakow dosc ciekawym.Ona mieszka w Kanadzie i dla niej Rosja jest krajem odleglym,a dla tego moze malociekawym.Dla mieszkajacych w Europie,Rosja jest bliska i fascynujaca.Ja jej proponowalem zalozyc watek,ktory by zainteresowal forumowiczy nie mniej,niz temat zwiazany z Rosja.Jak na razie,jej to nie udalo sie,dla tego majka denerwuje sie.
                            • zlotamajka Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:39
                              Igor, ja nie mam nic przeciwko tematom zwiazanym z Rosje jak maja MERITUM. Sama je zakladalam. Akurat ten watek to tylko bicie piany, i z jednej strony cieszenie sie z zyskow z czyjes tragedi (patrzcie Rosja zyskuje -wygrywamy) a z drugiej czyli artykulu (o korde nawet wiatry nie chca promieniowania nawiac na Rosje). To jest chore i proba uzasadnienia tez.

                              Jak na razie,jej to nie udalo sie,dla tego majka denerwuje
                              > sie.
                              W przeciwienstwie do Ciebie nie zalezy mi na ilosci wpisow w watkow. Nie gonje sensacjibo ta zawsze konczy sie pyskowka . Wrecz odwrotnie chce inteligentnej i produktywnej dyskusji. Niestety, pyskowki sa tu badziej milej widziane i cenione.

                              • igor_uk Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:51
                                majak,nie obraz sie,ale wiele twoich wpisow sa tak ostrych,ze tylko do pyskowki i doprawadzaja.Ale mnie to odpowiada,poniewaz tu nie jest Wersal,a tylko forum,na ktorym czlowiek chce wygadac sie,wymienic sie pogladami,a jak w miedzy czasie cos merytorycznego padnie,to bedzie bardzo dobrze.
                                Zgadzam sie z toba,ze ten watek nie byl zbyt potrzebny,poniewaz jest dublowaniem watka,zalozonego przez mnie (pamjetasz?To ten watek,w ktorym Pan Bog kochal Putina).Tam ten watek byl zalozony na podstawie moich przemyslen,a ten odnosi sie do tekstu w Stratfor,jak by zywcem zerznietym z mojego watku.Co nawet uprawnilo mnie do zartu o wytoczeniu procesu sadowego o naruszenie moich praw autorskich.To oczewiscie zart,zeby bylo jasne.
                                • zlotamajka Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 02:07
                                  ale wiele twoich wpisow sa tak ostrych
                                  Ale przedwszystkim o banksterach i wojnach;) Ostra dyskusja jest ok, chodzi o meritum.

                                  (pamjetasz?To ten watek,w ktorym Pan Bog kochal
                                  > Putina).

                                  Pamietam, krytykowalam go. I powstanie tego drugiego juz calkiem mnie zirytowalo.
                          • zlotamajka Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:26
                            Jak nie widzisz powodu do oburzenia to jak juz pisalam nie ma na to rady. Fajnie sie schodzi do najnizszego mianownika. Na tym naprawde koncze bo jeszcze Cie dopisze do komsomolcow i dopierow bedzie. A masz u mnie sympatie wie nie zmuszaj mnie. Bardziej niz artykul to prezentacja tego watku naprawde mnie oburzyla.
                            • eva15 Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:42
                              take it easy.
                              • eva15 Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 01:44
                                Jak masz potrzebę zapisać mnie do konsomolców, no to trudno. Ja jestem na to odporna.
                                • zlotamajka Re: Z czego tu kpić? 17.03.11, 03:13
                                  Jak pisalam masz u mnie duzo sympati. Z tymi komsomolcami tylko zartowalam.
                            • walter622 Witaj Zlotamajka 17.03.11, 01:47
                              zlotamajka napisała:
                              > Bardziej niz artykul to prezentacja tego watku naprawde mnie oburzyla.

                              Mogę zrozumieć Twoją irytację. Wszystko na tym forum kręci się wokół "wrednych Ruskich".
                              To faktycznie robi się kompletna paranoja. Pochwale się - nie założyłem do tej pory a siedzę
                              na forum chyba już od 3 lat - żadnego wątku o "Ruskich" ( to z lenistwa).
                              Natomiast podziwiam zaskakująca w tym zakresie płodność "speców" od ruskich spraw.
                              I czegóż to te "spece" nie wypisują ? - po prostu nóż w kieszeni się otwiera.
                              Kiedyś coś tam napisałem o "moim" Kazakhstanie, ale to nikogo nie obchodzi.
                              Ktoś tu bardzo sympatycznie pisał o Brazylii - też to przelatywało bez rozgłosu. Całkiem niedawno ktoś pisał o Lizbonie - podobnie.
                              Niestety jesteśmy skazani na Ruskich i na nieprawdopodobną głupotę naszych forumowych "speców".
                              • eva15 Re: Witaj Zlotamajka 17.03.11, 01:52
                                Sorry, o Lizbonie się wpisałam, to miasto bardzo mi bliskie.
                                • walter622 Re: Witaj Zlotamajka 17.03.11, 02:00
                                  eva15 napisała:

                                  > Sorry, o Lizbonie się wpisałam, to miasto bardzo mi bliskie.

                                  Pamiętam, dyskusję o pewnym szalonym tramwaju. Takie dyskusje napawają optymizmem, powiewem świeżego powietrza i chce się ruszyć w Świat. Nie koniecznie do Lizbony - ja bym pojechał na "mój" Altay.

                                  Tak przy okazji - mała poczta.
                                  • eva15 Re: Witaj Zlotamajka 17.03.11, 02:04
                                    Dzięki, zaraz zajrzę i idę spać, na mnie juuż b. późno, jutro dam głos.
                              • zlotamajka Re: Witaj Zlotamajka 17.03.11, 01:57
                                > Mogę zrozumieć Twoją irytację. Wszystko na tym forum kręci się wokół "wrednych
                                > Ruskich".
                                Dokladnie. Albo "wredni Ruscy" albo "wspaniala Rosja". Nic nie mo;wialam. Ale musi gdzies byc granica. DWA WATKI w ciagu dwoch dni "jak Rosja zzyskuje z tragedii" w ktorym w jednym powoluje sie na P. Boga a w drugim na cudowna nature ktora jest tak "laskawa" ze nawet nie chce nawiac promieniowania na Rosje to juz naprawde przegiecie. A do tego proba uzasadnienia tych bredni. Jakies granice rozsadku i przyzwoitosci musza byc.
                              • joanna_on-line Re: Witaj Zlotamajka 17.03.11, 01:58
                                walter622 napisał:

                                > Kiedyś coś tam napisałem o "moim" Kazakhstanie, ale to nikogo nie obchodzi.
                                > Ktoś tu bardzo sympatycznie pisał o Brazylii - też to przelatywało bez rozgłosu
                                > Całkiem niedawno ktoś pisał o Lizbonie - podobnie.


                                niniejszym składam protest - mnie obchodzi - ale głosu nie zabierałam, bo ... nie miałam nic sensownego do powiedzenia w temacie ;)))
                                czasami nie tylko ilość postów w wątku jest ważna...

                                > Niestety jesteśmy skazani na Ruskich i na nieprawdopodobną głupotę naszych forumowych "speców".

                                w kwestiach objętości wątków - na 100% - nie ma to jak pyskówki :D
                                • walter622 Witaj Joanno 17.03.11, 02:18
                                  joanna_on-line napisała:
                                  > niniejszym składam protest - mnie obchodzi

                                  Jeżeli Twoja uwaga odnosi się do "mojego" Kazahkstanu to się niesłychanie cieszę.
                                  Jakże niesamowicie tęsknie za tym Krajem. Tęsknię od momentu gdy wsiadam do samolotu,
                                  z niesamowitym lękiem, że być może już nigdy więcej nie zobaczę tych Ludzi i ten Kraj.
                                  A wydawać by się mogło - co tam jest pięknego i tak niesamowicie przyciągającego ?
                                  Niesamowite szarości, pył, monotonia wielkiego Stepu, ciągła udręka i niedogodności,
                                  które po tym się stale wspomina.

                                  Jest wspaniały film. "Dzikie Pole" reż. Michaiła Kałatoziszwiliego ( wyjątkowo zdolny reżyser, który nakręcił , nawet nie do końca, bowiem zmarł w trakcie kręcenia tego filmu, tylko jeden film. Jeden, ale niewątpliwie wybitny) - polecam. To film o świecie który stale porzucam i do którego powracam.

                                  www.youtube.com/watch?v=9HUbJqjMakQ
                                  • zlotamajka Re: Witaj Joanno 17.03.11, 03:01
                                    Ladny film. Przedewszystkim te gory. Sa urocze. Marze o pojechaniu do Turcji, Iranu no i Nepalu. Ale obawiam sie ze na marzeniach sie skonczy. Z tego kanadyjskiego lagru trudno sie wyrwac.
                                    • darekvtb Re: Witaj Joanno 17.03.11, 09:10
                                      Jesli do Iranu, to daj znac!
                                      Mam tam juz sporo znajomych. Moze znowu tam pojade.. :-))
                                      I gory sa tam wspaniale!
                                  • joanna_on-line Re: Witaj Joanno 18.03.11, 18:31
                                    walter622 napisał:

                                    > joanna_on-line napisała:
                                    > > niniejszym składam protest - mnie obchodzi
                                    >
                                    > Jeżeli Twoja uwaga odnosi się do "mojego" Kazahkstanu to się niesłychanie cieszę.

                                    także, chociaż nie tylko ;) ale muszę przyznac, że Kazachstan wyjątowo mi utkwił w pamięci, zapewne głównie z powodu niewielkiej wiedzy (mojej rzecz jasna) na jego temat - bardzo mi się podobała opowieść o partii opozycyjnej :D

                                    > Jakże niesamowicie tęsknie za tym Krajem. Tęsknię od momentu gdy wsiadam do sam
                                    > olotu, z niesamowitym lękiem, że być może już nigdy więcej nie zobaczę tych Ludzi i ten Kraj.


                                    każdy ma, albo raczej powinien miec takie miejsce na świecie... i najczęściej trudno wytłumaczyć postronnym dlaczego to własnie TO.
                                    A Ty potrafiłbyś? co i kiedy urzekło Cię w tym kraju?
                                    >
                                    > Jest wspaniały film. "Dzikie Pole" reż. Michaiła Kałatoziszwiliego ( wyjątkowo
                                    > zdolny reżyser, który nakręcił , nawet nie do końca, bowiem zmarł w trakcie krę
                                    > cenia tego filmu, tylko jeden film. Jeden, ale niewątpliwie wybitny) - polecam.
                                    > To film o świecie który stale porzucam i do którego powracam.

                                    >
                                    nie oglądałam... ale może kiedyś sobie wypożyczę
                                    • walter622 Re: Witaj Joanno 18.03.11, 20:24
                                      joanna_on-line napisała:
                                      > każdy ma, albo raczej powinien miec takie miejsce na świecie... i najczęściej
                                      > trudno wytłumaczyć postronnym dlaczego to własnie TO.

                                      Można mieć przy tym kilka takich miejsc. By nie jechać zbyt często do Kazakhstanu mam takie jedno miejsce, jakieś z 80 km od Warszawy. W tym miejscu zupełnie oszalałe bobry przekształciły las w weneckie laguny. Stale tam wpadam jak mam chwile wolnego czasu.
                                      Jest wspaniale ( a i bilet kolejowy w obie strony kosztuje zaledwie jakieś z 15 PLN )- nie to co bilet do Astana.

                                      > co i kiedy urzekło Cię w tym kraju?
                                      Kiedy ?
                                      Dopiero za drugim wyjazdem. W czasie pierwszego nie byłem "psychicznie" chyba przygotowany do wszystkiego i bardzo niewiele wiedziałem. Szczególnie nie znałem tych wszystkich niuansów wzajemnych relacji i zachowań - po pewnym czasie zrozumiałem jakże musiałem być wtedy irytującym barbarzyńcą i doceniłem wyrozumiałość gospodarzy.
                                      Co ?
                                      Generalnie pewien "ład".
                                      W przestrzeni. Są miejsca gdzie nie ma śladów ludzkiej bytności - tych wszystkich budek, domków, płotków i wszelkiego badziewia bezmyślnie powtykanego w Ziemię. Tylko czasem
                                      przelatujący, unoszony porywami wiatru, jakiś foliowy worek uświadamia, że nie straciło się kontaktu z "cywilizacją".
                                      Czasem nie ma też nawet tej "barokowej" dekoracji - krzaczków, drzewek, zagajniczków , lasków. Jest tylko Ziemia i nic więcej. Pofałdowana, różnokolorowa i bezkresna.
                                      Jest inna skala - horyzont gdzieś, kilkadziesiąt kilometrów. Kompletny odlot.
                                      Kontrastem są miasta, które czasem wyglądają jak jakieś zwałowiska.

                                      Bardzo ciekawy stosunek do otaczającego świata. Kiedyś negocjowaliśmy przez dwa tygodnie
                                      warunki kontraktu - był jakiś mały bzdet o który całymi dniami toczyliśmy niekończące się spory ( dla zasady). Pewnego dnia gospodarz - Szef ich firmy w pośpiechu wszystko podpisał - co się stało ? "Step kwitnie"!!! Na następny dzień siedzieliśmy już w siodłach i podziwialiśmy różnokolorowe bezkresne morze traw - wszystkie problemy, kontrakty i cyferki gdzieś zniknęły.
                                      Ludzie.
                                      Wyjątkowo trudne warunki wyrobiły dość specyficzny wzajemny stosunek - czarne lub białe, bez ukrytych półtonów. Możesz być ignorowany lub akceptowany. Jak jesteś akceptowany to
                                      masz świadomość, że jesteś jednym z nich. Masz też świadomość , że twój partner nie zostawi ciebie w biedzie - zginie razem z tobą. To taki wyjątkowo rzadki w naszych czasach komfort. Gościnność to cała opowieść.

                                      Wspaniałe kobiety. Tam solidnie się mieszały narody, więc to dało niesamowity efekt.
                                      Przy tym kobiety (generalnie w całej Azji Środkowej) we wzajemnych relacjach są
                                      "aksamitne"- to dość trudne do opisania. Nawet zwykła rozmowa może stanowić
                                      nieprawdopodobną przyjemność.
                                      Dzieci. W pobliżu mojego hotelu, gdzie stale się zatrzymuję jest szkoła. Rano mrowie hałaśliwych ( co w samo w sobie jest wyjątkowo rzadkie - tam jest generalnie b. cicho), wesołych i ufnych, w schludnych ubrankach i czasem niosące, prócz obowiązkowej teczki,
                                      dość dziwne futerały - w tych futerałach niosą swoje narodowe instrumenty. Jednym z
                                      podstawowych przedmiotów w pierwszych klasach jest nauka swojej muzyki i śpiewu (są niesamowicie muzykalni).

                                      Polityczne "kwiatki". By poczuć "polityczną" atmosferę kupowałem miejscowe gazety. Niestety nigdy nie trafiłem na ich miejscowych Kaliszy, Palikotów, Macierewiczy. Byłem tym zdumiony - żadnych "politycznych" przepychanek, skandalików, pyskówek - kompletna nuda.
                                      Gdy im zadałem pytanie co jest grane, początkowo byli bardzo zdziwieni. Następnie stwierdzili, że jakby krytykowali (tak jak u nas jest to przyjęte) i tym wszystkim się podniecali to by się przyznali, że sa głupcami, którzy wybrali sobie do rządzenia jeszcze większych głupców. Zamiast bez sensu bić pianę poczekają do kolejnych wyborów i zrobią odpowiednią "korektę". Tydzień, dwa bez "Macierewicza" - już chociażby z tego powodu można taki Kraj polubić.

                                      Chyba już zanudziłem.
                                      Pozdr.

                                      www.youtube.com/watch?v=1zVLJK2W43M&feature=related
                                      • joanna_on-line Re: Witaj Joanno 18.03.11, 21:11
                                        walter622 napisał:

                                        > Chyba już zanudziłem.

                                        ależ skąd, absolutnie! raczej zainteresowałeś, choć przyznam, że az trudno uwierzyc w taką pochlebna charakterystyke całego narodu ;)

                                        dzięki za link - ciekawa muzyka i język, no i zdjęcia - nie spodziewalam sie takich widoków

                                        w ramach rewanżu - właśnie odkryłam (a w zasadzie ktoś mi polecił - dzięki PP :-)) - może znasz...

                                        Mor Karbasi - La galana i la mar
                                        • walter622 Re: Witaj Joanno 18.03.11, 21:34
                                          joanna_on-line napisała:
                                          > pochlebna charakterystykę całego narodu ;)

                                          Są przyjemne i mniej przyjemne chwile. Zawsze się wspomina te przyjemne, natomiast
                                          tym mniej przyjemnym znajduje się zrozumienie i wytłumaczenie. Tak jest prościej.

                                          > - może znasz...
                                          Dzięki za tą Sefardyjkę, faktycznie jest urocza i pięknie śpiewa. Niestety nie znałem - każdy dzień przynosi coś ciekawego. Inaczej by było bardzo nudno.

                                          Ponieważ niedługo już Święto Nvruz to coś z tamtych klimatów.
                                          Chyba to już kiedyś puszczałem - Gool Baagh ( "Ogród Kwiatów") - ten taniec od
                                          setek lat tańczą od Tygrysu po Dzungaryję (akurat to wykonanie jest Ujghurskie) i od Indii
                                          po Uzbekistan. Ujghurki są prześliczne, no i mają wyjątkowo wspaniałą kuchnię - mieszanka wszystkich możliwych sąsiednich kuchni w jednym ( w dodatku wszystko poszatkowane na cienkie paseczki).
                                          www.youtube.com/watch?v=6MFzeV2I_60
                                          • walter622 Re: Witaj Joanno - cd. 18.03.11, 21:55
                                            Astana powstawała praktycznie na moich oczach. Ponieważ mają bardzo krótki okres "ciepły"
                                            (gdzieś od kwietnia po październik) to w okresie ciepłym budują 24 godziny na dobę. Robi to niesamowite wrażenie bo na budowach stawiają jupitery i jest praktycznie jasno jak w dzień.
                                            Oglądanie takiej budowy o 3 nad ranem robi wrażenie.
                                            Budują wyjątkowo szybko. Uprzednio cała infrastrukturę podziemną wyrzucają bardzo daleko w step - tylko widać słupki trasowania, a po wytrasowaniu budują całe kwartały, tak więc miasto zmienia się stale nie do poznania. Niema więc ciągłego, jak u nas, rycia w ziemi - kopania, odkopywania i ponownego kopania.
                                            Są przy tym niesamowitymi hazardzistami, w dodatku z fantazją. Kiedyś gdzieś o drugiej w nocy oglądałem wyścigi betoniarek - po głównej ulicy miasta (coś jak Marszałkowska) po obu jej stronach waliło z ogromną szybkością jakieś z 6 - 8 betoniarek wypełnionych betonem. Policjant z drogówki spokojnie przyjmował w tym czasie zakłady. Było super.

                                            Pozdr.
                                            • walter622 Re: Witaj Joanno - Film 18.03.11, 22:45
                                              No cóż, nie znalazłem "Pola" ale polecam inny film, godny obejrzenia i niosący nadzieję.
                                              Zwłaszcza w obecnych, jakże niespokojnych czasach.

                                              Ostrov ( "Wyspa", rez. P.Lungina)

                                              1/12 - kolejne części na tylnej okładce zakończonego odcinka.

                                              www.youtube.com/watch?v=HehNS7zfnA4
                                              • joanna_on-line Witaj Walter! 18.03.11, 22:55
                                                wielkie dzięki - obejrzę, ale już nie dzisiaj... jednak zarwana noc zaczyna się mścić, chyba powinnam powiedzieć: dobranoc :-)

                                                hmmm... ale kłaść się spać tak z kurami?... ;)


                                                PS. pól juz szukałam - i też nie znalazłam ;[
                                      • mongolszuudan Re: Witaj Joanno 19.03.11, 06:55
                                        >>> By poczuć "polityczną" atmosferę kupowałem miejscowe gazety. Niestety nigdy nie trafiłem na ich miejscowych Kaliszy, Palikotów, Macierewiczy. Byłem tym zdumiony - żadnych "politycznych" przepychanek, skandalików, pyskówek - kompletna nuda.
                                        Zamiast bez sensu bić pianę poczekają do kolejnych wyborów i zrobią odpowiednią "korektę".

                                        No wy zartowiec, panie walterze. Czy ty rzeczewisce piszeszo Kazachstanu?
                                        Zadnych "politycznych" przepychanek, skandalików, pyskówek - w papierowych gazetach to tak samo mozliwe jak w Polnocnej Korei, jednak wszystkie politycznie dyskusje lekko mozna znalezc w internetu, ktory nie zdolny kontrolowac nawet sam wielki i potezny i wieczny wodz, ojciec i lepszy druh wszystkich narodow, syn tworzca Wszechswiatu Tengri i ojciec szarych wilkow i kobyl niesmiertelny wladca
                                        Kazasi zrobią odpowiednią "korektę - ha, ha, ha. Dopoki zyje dziesiejszy fuhrer kazachstanskiego narodu - tworzec kazachskiego wzoru niesmiertelnych idei czuczche - tego nie bedzie.

                                        • mongolszuudan Re: Witaj Joanno 19.03.11, 07:15
                                          Kazachstan = stalinizm + klanowa (rodowa) społecznośc pierwotna + niewielki wpływ Chin + czysto dekoracyjny panmongolism i panturkism. Bardziej autorytarne i primitywne panstwo niz Kazachstan w calym swiecie chyba tylko Turkmenia.
                                          • walter622 Witaj Mongol 19.03.11, 13:15
                                            mongolszuudan napisał:
                                            >Bardziej autorytarne i primitywne panstwo

                                            Mongol, ty jak widzę oceniasz Kazakhstan i Kazakhów w ten sam sposób jak Polacy oceniają
                                            Rosję i Rosjan - nie mając zadnego własnego doświadczenia i wiedzy większość Polaków ocenia Rosjan po przez pryzmat "Putina" , ty natomiast Kazakhów po przez pryzmat "Nazarbajewa".
                                            Jest to debilizm, z którym stale się borykam bowiem prymitywom trudno wyjaśnić, że każdy reżym kiedyś upadnie natomiast wiecznym są Narody i trzeba zrobić wszystko by z nimi mieć poprawne stosunki, niezależnie od bieżących "kaprysów" naszych władców ( jak wykazało smoleńskie doświadczenie oni tez są śmiertelni).

                                            Pozdrawia Turańczuk
                                            • mongolszuudan Re: Witaj Mongol 19.03.11, 14:18
                                              Mylisz sie - to ty widzisz Kazachstan z okien hotelu, z folklornego balaganu na potrzebu turystow (to co nazywa sie po rosyjsku wobec naszych realii - 1) potiomkinskije dieriewni, 2) razwiesistaja kliukwa). Ty podziwiasz sie natura tego kraju, jego kultura, eposem, muzyka. Ja piszę o zupelnie innym. Prawie w każdym kraju, zwłaszcza egzotycznem jesy piękna przyroda, niemal każdy naród ma oryginalna kulture i wiecej mniej wiarygodne opowieści o swojej historii. Sedno nie w tym. Ja widze ten kraj oczyma prostych ludzi roznej narodowosci, w tej liczbe - moich krewnych bliskich, ktore realno i dlugo zyli tam i niektore zyja teraz. Ja nic nie mam przeciw kazachskiego narodu i przeciw wszelkiego innego narodu Ziemi, pisalem wlasnie o dyktaturze Nazarbajewa, takiej samej jak dyktatura Kimow w Korei Polnocnej, dyktatura tegoz Kaddafi w Libii, tylko dyktaturze dla Polakow normalnej i slusznej - bo nacjonalistycznej (w zasadzie - antyrosyjskiej, co nie afiszuje sie), a nie socjalistycznej. Faktycznie, dzisiaj polityczna systema Kazachstana - to nie tylko dyktatura, ale i aparteid. Tylko slepy moze nie widzec tego. Porownienie politycznej systemy Rosji i Kazachstana to juz wielka przesada.
                                              • walter622 Witaj 19.03.11, 14:54
                                                mongolszuudan napisał:

                                                > Mylisz sie - to ty widzisz Kazachstan z okien hotelu,z folklornego balaganu na
                                                > potrzebu turystow

                                                Z tego hotelu wychodzę i spotykam się z Kazakhami, Rosjanami, Polakami, Żydami i Koreańczykami - ludźmi, którzy mieszkają w tym Kraju. Doskonale wiem czym żyją i co myślą. Mój partner jest Rosjaninem, który tam powrócił ( ma za żonę Tatarkę nie Kazakhszkę), wyuczył kazakhsza i robi solidny biznes, czego życzę i twoim bliskim. Zamiast wspominać z nostalgią stare czasy i narzekać na "apartheid" powinni na początek wyuczyć kazakhsza i zrozumieć, że czasy świętych Mikołajów już dawno się skończyły.
                                                Jak widać nie zrozumiałeś - każdy reżym ( jaki by on nie był) wcześniej czy później pada na pysk, natomiast pozostaje Naród i to należy dostrzegać, a nie pieprzyć głupoty o "Putinach" i "Nazarbajewach".
                                                • mongolszuudan Re: Witaj 19.03.11, 15:33
                                                  Naprawde, nie trzeba narzekać na "apartheid" - jego ideologow i stronnikow trzeba miazdzyc jak karaluchow, trzeba miazdzyc przede wszystkim dyktature Nazarbajewa, który zbudował potworne państwo utokracji i apartheidu. Od apartheidu leczyc trzeba nie Rosjan - trzeba leczyć Kazachów. Twoje odniesienia do czasów carskich jest typowy przyklad demagogii. Nikogo nie obchodzi, co było w czasach carskich. I nie było zadnego apartheidu wobec Kazachów lub innych narodow Imperium. Każdy człowiek w zależności od swoich zdolności mogl zajmowac jakiekolwiek stanowisko. Trzeba samim Kazachom leczyc sie od infantylizmu i ich tysiącletniego mentalnego opóźnienia i zacofannosci, jeśli chcą zeby dalej istnialo ich panstwo, które rozpadnie się natychmiast po uchodzie Rosjan i od razu zostanie kolonią Chin. Tylko najbardziej prymitywne narody moga czuc swoja wyzszosc, negujac podstawowe prawa obywatelskie innych narodów, uznając prawa o nierówności narodów. Jesteś cudzoziemcem z kraju europejskiego. Możesz rozmawiać w Kazachstanie z kim chciesz i nikt nigdy ciebie - cudzoziemcowi nie powiedzie prawdę o tym, co dzieje się w kraju - bo to w rzeczywistości niegodne i w ogóle nie twoja sprawa i nie po co ciebie to znac. I ty sam nie możesz (i nie chcesz) zobaczyć nic, bo jestes zaślepieniy gościnnościa (tego nie zabrać) ludzi, pięknoscia i egzotycznoscia kraju.
                                                  • walter622 Re: Witaj 19.03.11, 16:02
                                                    Starasz się koniecznie doszukać i przypisać mnie coś, czego w moich wypowiedziach nie znajdziesz, by w ten sposób odpowiednio mnie "ustawić" - dość typowe zachowanie w dyskusjach na tym forum.
                                                    Jak byś prześledził początek dyskusji z Joanną o Kazakhstanie, dyskusja dotyczyła mojego subiektywnego odczucia i przyczyn dlaczego ten Kraj i zamieszkujących jego Ludzi
                                                    ( niezależnie od ich narodowości) lubię. Czy w moich wypowiedziach znalazłeś jakiekolwiek sformułowanie odnośnie "reżymu" Nazarbajewa ?

                                                    >w ogóle nie twoja sprawa

                                                    No widzisz. Sam sobie odpowiedziałeś. Nie moją jest rzeczą ich uszczęśliwiać i się w*ierdalać w ich wewnętrzne problemy. Ja natomiast mogę im życzyć tylko by znaleźli sposób na ich rozwiązanie i żyli szczęśliwie, zgodnie ze swoja wolą i aspiracjami. Tylko to może uczynić
                                                    "cudzoziemiec" w stosunku do Kraju i Ludzi, których darzy szacunkiem. Proste ?
                                              • mongolszuudan Re: Witaj Mongol 19.03.11, 14:57
                                                Można podziwiać jakiegokolwiek kraju, lubic jakikolwiek narod, ale nie możno być takim ślepym, zeby podziwiać temu że w gazetach nie ma walki politycznej i w ogole wszystko ładnie i cicho (nie jest to dowód stabilności państwa i szczęścia narodu, a tylko dowod niewiarygodna w pojeciu Europiejczykow cenzury ), nie mozno tak naiwne wyrazac nadzieję, że Kazachowie są w stanie coś zmienić w wyborach - nie ma tam w zasadzie żadnych wyborow w europejskim znaczeniu tego słowa. Wybory w nazarbajewskom Kazachstanie - to tylko drogi spektakl jak wybory w okresie stalinowskim w ZSRR. I nie fakt, że coś się zmieni po śmierci Nazarbajewa, jeśli nic nie zmieni w mentalności Kazachów, co degraduje wstecz do rodowego ustroju. Nie widzac nic takiego jak mozesz pisac o sobie jak o znawce Kazachstanu. Wcale nie zdziwe się, jeśli czytasz z cała uwaga i bez smiechu historie Kazachstanu, ktora byla napisana przez Kazachów i dla Kazachów i ktora jest taka sama prawdziwa historia jak podobny paranoidalny bred wszystkich bez wyjatku nowych niezaleznych i autonomnych narodow.
                                                • walter622 Re: Witaj Mongol 19.03.11, 15:13
                                                  mongolszuudan napisał:
                                                  >ktora jest taka sama prawdziwa historia jak podobny paranoidalny bred

                                                  Zaraz zaczniesz udowadniać, że jedyna prawdziwa "historia" jest ta którą spisali "historycy" nagrodzeni za swoje wypociny nagrodą stalina ? Natomiast ci co trafili do lagrów to pisali tylko "brednie" ? Daleko nie sięgając - taki M. Chudiakow - choć pisał nie o historii Kazakhów lecz Wołżców to za swoje prace trafił pod ścianę, twoim zdaniem jemu się to należało ?
                                                  Również zaczniesz przekonywać, że w Kazakhstanie nie było "Wielkiego Głodu" i jemu towarzyszącego powstania Dużego Żuzu ?
                                                  • mongolszuudan Re: Witaj Mongol 19.03.11, 16:11
                                                    Nie zaczne. Jestem historykem i doskonale wiem, co mówię. Każdy naród, niedawno przezywszy samoidentifikacje, po pierwsze samodzielnie piszacy własna historie, klamie jak pies. Powodow dla tego za duze: nie ma wystarczającej liczby źródeł pisanych, nie ma wprawy krytycznie pracowac z nimi, lecz ma wielkie pragnienie gloryfikować swoj opóźnieny w rozwoju (powodem czemu byli naturalnie tlumy podłych najeźdźców) narod (ktory naturalnie najbardziej starożytny w historii) i owszem samego siebie - oracla pierwszej najprawdziwej historii. Tacy pierwsze historycy tworza zamiast historii najdzikszy winegret z bardzo osobliwe rozumianych i interpretowanych wydarzen historii rzeczywistej, folkloru, bajek, samego bezczelnego kłamstwa i jawnych falszywek.Tak samo bylo i z historia Rosji w 18 wieku, z której potem w ciagu wiekow usunali rozni bajki i mity - i w dużej mierze zrobili to tylko niedawno. A propos, wasza wlasna historie w ogóle nie czyścili jeszcze od średniowiecznych bajek. Tylko stale tworza nowe bajki i mity. W tym sensie nie jestescie wy takimi dalekimi od Kazachow, Tatarzow, Ukraińcow, Mansow, "narodowe historii" których, wymyślone w 1990 latach, sa prawdziwym wzorem bredowego majaczenia.
                                                  • walter622 Re: Witaj Mongol 19.03.11, 16:34
                                                    mongolszuudan napisał:
                                                    >Każdy naród, niedawno przezywszy samoidentifikacje, po pierwsze samodzielnie piszacy
                                                    > własna historie, klamie jak pies.
                                                    Owszem z czymś takim mamy do czynienia. Ale po co z tego powodu wpadać w histerię?
                                                    Jak czytam, ze naród kazakhski pochodzi od 9-go syna Noego i przy tym wskazują na to niezaprzeczalne "dowody" nalewam sobie kieliszek koniaku ( polecam osobiście "Turkiestan").

                                                    > Tak samo bylo i z historia Rosji w 18 wieku,
                                                    Oj, oj. Gdzieś ciebie zaniosło. Zajrzyj do dowolnej księgarni i pokop w "historii alternatywnej"
                                                    - jakich tam bredni o historii Rosjan nie odkryjesz. Te brednia piszą ku "pokrzepieniu serc"
                                                    współcześni "historycy".
                                                    Spójrz też jakie spustoszenie uczynił "szacowny" Gumielov - największy bajkopisarz i fantasta, prawie jak Kryłov. Czytanie jego prac to jedna wielka uciecha.
                                                    No ale są równiez tacy jak Poczekajev - czytam jego wszystkie prace i jestem pełen uznania
                                                    (pełny szacun i respekt dla jego wiedzy).

                                                    > "narodowe historii" których, wymyślone w 1990 latach, są prawdziwym wzorem bredowego
                                                    > majaczenia.
                                                    Niestety ta choroba dotyczy wszystkich narodów, które po 90-ych wywalczyły "wolność".
                                                    Zamiast się pieklić spokojnie trza robić swoje i czasem wypić kieliszek koniaku ( ostatecznie "ormiański", moskiewskiego razliwa też jest świetny).
                                                  • mongolszuudan Re: Witaj Mongol 19.03.11, 17:12
                                                    >>> Zajrzyj do dowolnej księgarni i pokop w "historii alternatywnej"

                                                    Mialem na uwadze historie, a nie Science Fiction. Chociaz, co dotyczy slowa "gdyby" Polacy poki jeszcze sa bezwarunkowymi mistrzami świata. Ale nasi wizjonerzy muszą spróbować dogonić i prześcignąć waszych. To wielki wstyd dla Rosjan dać Polakom wyprzedzac nas niechaj nawet w gdybaniu. Jesli poważnie, większość naszych autorow utopijnych i antiutopijnych ksieg szukaja swoj ideal, lub odwrotnie - piekło w przyszłości - bliskej i bardzo dalekej. To jednak optymistyczna cecha. Waszy - w wiekszosci wciąż wolaja zmieniać niesluszna przeszłośc. Nie widza jakiejkolwiek przyszłości w dalekej perspektywie, boja sie nawet dumac o tym.
                                                  • walter622 Re: Witaj Mongol 19.03.11, 17:34
                                                    mongolszuudan napisał:
                                                    > Ale nasi wizjonerzy muszą spróbować dogonić i prześcignąć waszych.

                                                    Jesteś wyjątkowo skromny - w dowolnej moskiewskiej księgarni znajdziesz taki wysyp "alternatywnych" opracowań, że można już mówić o pobiciu rekordu świata w wypisywaniu "historycznych" bzdur. Owszem w Polsce tej fantastyki też jest sporo.
                                                    Ale co mają te bzdury z nauką historyczną - to są mity historyczne produkowane masowo dla gawiedzi. Tak więc obecnie mamy już do czynienia z "historią" - wyjątkowo nudną, nieprzyswajalną i nie akceptowaną przez bydło oraz z "mitologią historyczną" orientowaną
                                                    na "szerokie kręgi czytelnicze" - to się świetnie sprzedaje w związku z tym to dominuje i formuje swoiste postrzeganie historycznej przestrzeni.

                                                    Kogo by interesowało wgłębianie się w zawiłości procesów przemieszczania się etnonimów
                                                    w populacjach nomadycznych - przy czytaniu czegoś takiego usnęli by na pierwszej stronie,
                                                    a i nie znaleźli by w tym żadnego potwierdzenia dla swoich fobii.
                                                  • dystans4 Re: Witaj Mongol 20.03.11, 21:30
                                                    Pozwolę sobie powiedzieć kilka zdań na temat.

                                                    Historycy (gwoli prawdy, głównie ukraińscy) mówią, że od czasów Piotra I (przynajmniej) historia rosyjska to także w dużej części нoвoдел.
                                                    Racja, że jesteśmy mistrzami (czy świata, nie wiem) w historii alternatywnej.
                                                    Cocлaгaтельнoе нaклoнение to nasza specjalność, niestety, do tego w bardzo szczególnym wydaniu. Tak jak apokaliptyczne wizje przyszłości są obecnie specjalnością rosyjską.

                                                    A propos innego wątku, nie uważam, byśmy oddali się Niemcom w niewolę i że nietrafione są takie gwałtowne komentarze. Interesy w większości sytuacji są zbieżne, gospodarki się zrastają w całej Unii. A niekoniecznie musi to oznaczać negację kontaktów ze Wschodem, Niemcy tego najlepszym przykładem.

                                                    Przy czym inna jest zawartość emocjonalna i ewentualna intencjonalna tych kontaktów. Ale to już całkiem inny temat.
                                                    Pozdrowienia, buldog.
                                                  • mongolszuudan Re: Witaj Mongol 19.03.11, 17:26
                                                    wypić kieliszek koniaku
                                                    > ( ostatecznie "ormiański", moskiewskiego razliwa też jest świetny).

                                                    Może mam jakiś staroświecki gust, jednak ze wszystkich napojów wolę naszę wódkę, a ze wszystkich rodzajów koniaków ten samy stary dobry ormianski Ararat.
                                                  • walter622 Re: Witaj Mongol 19.03.11, 17:50
                                                    mongolszuudan napisał:
                                                    > , a ze wszystkich rodzajów koniaków ten samy stary dobry ormianski Ararat.

                                                    O, tego to już dawno nie piłem ! To już też przeszło do historii. Obecnie w Warszawie czasem pojawią się ormiańskie koniaki w dość fikuśnych butelkach i o fantastycznych nazwach.
                                                    Problem w tym , że czasem to jest zabarwiony spirytus, z koniakiem nie mający niczego wspólnego.
                                                  • mongolszuudan Re: Witaj Mongol 20.03.11, 21:50
                                                    walter622 napisał:

                                                    > Problem w tym , że czasem to jest zabarwiony spirytus, z koniakiem nie mający n
                                                    > iczego wspólnego.

                                                    Jak kazdy inny koniak, jak wszystko dzis na tym falszywym i klamliwym swiecie. I zupelnie nie fakt ze potrafisz odkryc fałsz nawet jesli sam sprobujesz.
          • eva15 Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 16.03.11, 20:08
            zlotamajka napisała:
            > Nastepnie aby przeczytac ten artykul trzeba podac swego maila

            forum.gazeta.pl/forum/w,50,123279144,123282324,Re_Amis_wypisuja_straszne_bezecenstwa_pfuj_.html

            Nie twierdzę, że artykuł jest na poziomie, ale Strafor jest ważnym thinktankiem, więc przynajmniej wiadomo, co myśli propaganda USA. I im więcej się wie, co myśli, tym mniej będzie się należało dziwić następnym krokom.
            • dystans4 Re: Nie ma innych krajow poza Rosja?!!! 17.03.11, 18:13
              Kiedyś też tak myślałem (że Stratfor jest poważnym thinktankiem), ale stopniowi i powoli, przestałem. Nie tylko dlatego, że wydaje się być narzędziem polityki (i nie wiem, czy czymś więcej), ale że jest szablonowy, poziom jego publikacji jest w najlepszym razie, poprawny. Ot, popularne narzędzie kształtowania opinii, w tym opinii o własnej mądrości. Ano, moglibyśmy sprawdzić, jaka część jego ocen i prognoz się potwierdziła. Podobnie, jak prognoz Klubu Rzymskiego...
              Nie błyszczy niczym.
              Pozdrowienia, j.
    • felusiak1 nie dostrzegłem ani zazdrości ani irytacji 17.03.11, 18:15
      przeczytałem cały artykuł i przeczytałem jeszcze raz. nigdzie nie znalazłem "z trudem ukrywanej irytacji". wydaje się lubat, że upraszczasz i przypisujesz polityczny podtekst, który nie ma miejsca. piszesz z pozycji nekanego kompleksem niższości, niedocenianego w świecie rosjanina. takie odniosłem wrażenie.
      ps. w artykule stoi tez napisane, że rosyjski krawat bedzie zaciskał sie na europejskich nabywcach energii. rosja bedzie w stanie dyktować nie tylko po łabę, jak dawniej ale aż po gibraltar.
      But for Russia, natural gas exports are about a lot more than just added revenue. For Russia, the natural gas exports are about control and political influence. Luring Western Europe toward greater energy dependency on Russia is ultimately about wrestling the region away from its post-WWII alliance with the United States.
      mówiłem, ze rosja jest ciagle chora na wielkomocarstwowość, w której czuje sie zagrożona przez chiny. pewnie to było powodem przesuniecia części wojska blizej chin.

      up, up and away
      • dystans4 Re: nie dostrzegłem ani zazdrości ani irytacji 17.03.11, 19:06
        "Z trudem ukrywanej irytacji" nie dostrzegłem i ja. Moim zdaniem, wszystko pod kontrolą i w formach ogólnie przyjętych. Natomiast zgryźliwość ewidentnie jest, a w tekście tego rodzaju, to już coś. Ale ja nie o tym.

        Czy ktoś mógłby nam wszystkim (w tym mnie) wskazać coś ważnego, co nie jest banałem, o czym nie wiedzielibyśmy, albo wniosek, który wykracza poza oczywistość?
        Pozdrowienia, buldog.
        • felusiak1 w którym miejscu dostrzegłeś zgryśliwość? 17.03.11, 22:19
          stratfor jest apolityczny. dokonuje ekspertyz i sprzedaje wszystkim, którzy chcą za to zapłacić.
          zgryźliwość, stronniczość lub wybiórczość nie mogą mieć miejsca gdyż zabijają źródło dochodu, że nie wspomnę o reputacji.
          • dystans4 Re: w którym miejscu dostrzegłeś zgryśliwość? 18.03.11, 13:59
            Zgryźliwość - w kilkukrotnym powtórzeniu tej samej tezy (na różne sposoby).
            Poza tym Stratfor najczęściej jest zrównoważony.
            Ale kto tam niedawno wieszczył, że Polska stanie się potęgą, przynajmniej regionalną? Żałosne to i obliczone wyłącznie na durniów. Niektórzy to połknęli.
            • felusiak1 Re: w którym miejscu dostrzegłeś zgryśliwość? 18.03.11, 15:34
              widocznie czytamy dwa różne artykuły.
              • dystans4 Re: w którym miejscu dostrzegłeś zgryśliwość? 18.03.11, 17:19
                Nie, nie różne. O tej potędze, to oczywiście, było w innym miejscu i o tym mówię.
                Ale w kwestii kompetencji - wskaż mi, proszę, w analizach Stratfor coś, co by wykraczało poza poprawność, w istotny sposób rozszerzało Twoją wiedzę, zapoznawało z faktami i interpretacjami, które zmieniałyby Twoje wyobrażenia o świecie etc. etc.
                Bo na przykład wielokrotne enuncjacje na temat rychłego ozdrowienia gospodarki amerykańskiej (w różnych aspektach, wzrostu PKB, zadłużenia, pozycji dolara itd.) nie znalazły potwierdzenia w faktach. Przykład: w tej chwili pozycja dolara nie ma oparcia ani w produkcji, ani w zgromadzonych zapasach złota, ani papierowych walut, opiera się wyłącznie na umowie społecznej, chwiejnej równowadze na rachunku (tylko) bieżącym, emisji obligacji i przyjmowaniu ich przez wierzycieli. Kłamię w którym miejscu?

                Pozdrowienia, buldog.
                • felusiak1 Re: w którym miejscu dostrzegłeś zgryśliwość? 18.03.11, 17:57
                  za analizy stratfor trzeba suto zapłacić. to co jest dostepne publicznie to prasowy komunikat.
                  przyznam, że w interesujacy sposóbopisałeś pozycję dolara. zaiste interesujacy.nie kłamiesz ale też nie bardzo rozumiesz. powiedz mi na czym opiera się euro, szwajcarski frank, kanadyjski dolar i japoński jen? jak dostrzegłes równowagę na rachunku bieżącym?
                  czy chcesz powiedzieć, że niemcy, francja, uk, hiszpania nie emitują obligacji kupowanych przez wierzycieli?
                  gospodarka amerykańska nie jest w stanie wyzdrowieć ponieważ lekarz zaniechał leczenia i zabrał leki do walizki, zamknął się w swoim gabinecie i śpiewa na głos. pielęgniarki próbują coś robić ale nie maja lekarstw.
                  • dystans4 Re: w którym miejscu dostrzegłeś zgryśliwość? 18.03.11, 20:07
                    Wyczerpująca odpowiedź na Twoje pytania wymagałaby bardzo dużo czasu, miejsca i z pewnością wiedzy większej, niż moja. Jednak coś odpowiedzieć spróbuję.

                    Spośród wymienionych przede wszystkim euro, ale i pozostałe waluty opiera się na potencjale przemysłowym, nie aż tak dużym zadłużeniu (Japonia ma 200% zadłużenia w stosunku do PKB, ale połowa to zadłużenie wewnętrzne, a koszty obsługi długu są niskie), na spekulacji i również na umowie społecznej (ale pusta emisja pieniądza/obligacji i wielkość akceptacji pustych zobowiązań są mniejsze). Temu nie przeczę. I przyznaję, że Francja (jeszcze jej daleko, ale...) idzie w kierunku bankructwa. A to świetna gospodarka była. Jak się miała jeszcze w latach siedemdziesiątych do koreańskiej, a jak się ma dziś? A jak się będzie mieć za lat dziesięć-piętnaście?
                    A jakie były na początku poprzedniego stulecia gospodarki Kuby i Argentyny? Prawda, mechanizmy upadku były inne, ale jednakowe zakwestionowanie wartości i poświęcenie ideałów na rzecz partykularnych interesów (różnych w każdym przypadku). Argentynie i Kubie dajmy spokój, to przeszłość, ale dryfowanie USA oglądamy in statu nascendi. I to co widzimy, jest bardzo ciekawe. Na przykład, strategiczna decyzja o nieinwestowaniu w jakościowy rozwój przemysłu USA, zamiast tego przenoszenie produkcji do tanich krajów, nowe relacje pomiędzy państwem i koncernami. Jest wiele aspektów tego wielowątkowego procesu, ale zadziwiające są wyniki prac niektórych ekonomistów, oraz speców od kultury i historii. Np. prof. Andrieja Fursowa. To o czym pisał, potwierdza całe minione dziesięciolecie i pewnie ma rację odnośnie najbliższych. Choć, w porównaniu z poprzednimi okresami, zmiany dokonują się dziś znacznie szybciej i niewykluczone, że to co dawniej trwało 200 lat, dziś zajmie lat kilkadziesiąt.

                    Zgadzam się również z Twoją (opisową, i tak jak ją rozumiem) diagnozą stanu gospodarki amerykańskiej. A choroba rozwinęła się bardzo daleko. Jak pamiętam, ponad połowa PKB pochodzi z wynajmu lokali, spora część z sektora informatycznego (ale czy na pewno wytworzona, czy tylko zaksięgowana przez firmę w USA?), rozrywkowego... Przemysł samochodowy leży, trzyma się zbrojeniówka, ale to nie jest zwykły przemysł (znaczy, funkcjonujący na zasadach rynkowych) i, mówiąc z grubsza, laboratoria, prawda? I te ostatnie coraz słabiej (Pod względem ilości wynalazków Chiny doganiają USA, i trend nie tylko się utrzymuje, ale wzmacnia). Jak długo będzie można finansować obronność emisją obligacji i pieniądza (ostatnio były już problemy formalne z obligacjami, dlatego puszczono w ruch drukarki)? Jakiś czas z pewnością tak, kilka, może ponad dziesięć lat, ale niewiele więcej.
                    I na poparcie tej tezy dodam, tak długo, jak będzie się to opłacało wierzycielom niezależnym od USA. Tzn. w pierwszej kolejności Chinom, w jednej z ostatnich - Rosji. A przestanie się im (w pierwszej kolejności Chinom) opłacać, kiedy się uniezależnią od więzi gospodarczych z USA i ich miażdżącej przewagi wojskowej. Przewaga zmniejszy się już za dziesięć lat, bo Stany już zmuszone są redukować budżet wojskowy, a Chiny go powiększają. W Chinach (nieoficjalnie) ma być to już prawie $200 mld, a ponieważ przepaść pomiędzy marnotrawstwem jednej strony i efektywnością wykorzystania środków przez drugą jest ogromna i wciąż rośnie (efektywność wydawania pieniędzy na badanie przez samych Amerykanów szacowana jest na 5-10% izraelskiej, u Chińczyków koszty mogą być jeszcze niższe), potencjały zaczynają się wyrównywać. A gros wydatków idzie nie na rozwój (tu programy są obcinane), ale na koszty osobowe i akcje wojskowe poza granicami kraju.

                    A czy zauważyłeś zmianę w podejściu do Stanów, stosunku do ich hegemonii, choćby w opowiadaniu Jamesa Kraska (skądinąd prymitywnym)? Przecież to widoczny w warstwie literackiej przejaw dekadencji. A przecież nie tylko Global Affairs takie rzeczy publikował. New Asia Times dało własny, lepszy scenariusz, ale i tak cieniutki.

                    W każdym razie zmienia się podejście do Stanów i niedługo może braknąć nie tylko chętnych do kupowania dolarów, ale i zdeklarowanych sojuszników USA. Przyjęcie nas do NATO było z punktu widzenia stabilności regionu i bezpieczeństwa Polski było bardzo ważnym postępkiem, ale stopniowo pozbawiano go znaczenia. Jak - dłuższe opowiadanie i z pewnością wiesz.

                    Nie jesteśmy "strategicznym partnerem USA", nawet w miniaturze, to fakt. Nie jestem pewien nawet tego, czy jest nim Wielka Brytania (pamiętasz Suez?), w każdym razie w chwili prawdy. Niezależnie od wszelkiej pomocy, Izraelczycy już dziś mają o tym własne zdanie.

                    Trochę to dziwne i wyszło dla mnie niespodziewanie (kilka lat temu z pewnym zdziwieniem to stwierdziłem), bo USA niedługo będą bardzo potrzebować sojuszników. Za to nie bardzo wiem, gdzie ich znajdą.

                    To tyle, i tak już dużo liter.

                    A z Twoimi tezami, jak wspomniałem, zgadzam się.
                    --
                    Pozdrowienia, buldog.
                  • dystans4 Uzupełnienie 18.03.11, 20:38
                    1. Stratfor. Rozumiem, że za wyczerpujące analizy trzeba oddzielnie płacić i to niemało. O ich wartości możemy wnioskować post factum na podstawie decyzji podejmowanych przy udziale Stratforu, przede wszystkim rządu USA. A także poprzez przyjęcie założenia o spójności tez zawartych w publikacjach otwartych i o ograniczonym dostępie (mogą się różnić ilością podanych informacji, ale nie mogą sobie przeczyć). I nie wygląda to najlepiej. Moja własna ocena (dokonana prawie publicznie) przebiegu działań wojennych w Afganistanie okazała się o wiele bardziej realistyczna, aczkolwiek nie doceniłem wielkości braku rozsądku amerykańskich dowódców, przyznaję, pomyliłem się.

                    2. Wzmianka o pracach prof. Andrieja Fursowa. Powinno być:
                    To o czym pisał, potwierdza kilka minionych dziesięcioleci i pewnie ma rację odnośnie najbliższych, w tym na temat kolejnego zapuszczenia Europy. Niektórzy wieszczą także świadome przyśpieszenie procesów, na wzór opisany w Fundacji Asimova. Trudno mi tu coś powiedzieć, bo Fundacja mnie zmogła, nie chciało mi się doczytać. Ale jeśli sądzić po omówieniach, może być i tak i pewne wskazówki na ten temat można znaleźć także w otwartych źródłach.

                    3. Strategiczna decyzja przesądzająca o postępującej deindustrializacji USA została podjęta w w końcu lat osiemdziesiątych, dokonuje się to po dziś dzień. Jednocześnie narastają inne procesy fragmentacji, władzy, społeczeństwa, regionów etc. etc.
                    Przyznaję, to interesujące.
                    bul.
                    • felusiak1 Re: Uzupełnienie 19.03.11, 04:42
                      Nie wiem od czego zacząć. Może na początek fakty. Nie ma znaczenia kto jest wierzycielem skarbu państwa. Zadłużenie musi być obsługiwane a to kosztuje. Gwoli ścisłości zadłużenie skarbu USA za granicą jest mniejsze niż 50%. Co to znaczy koszty obsługi długu są niskie? Ile to kosztuje rocznie? Zadłużenie USA to niemal 65% GDP. To mniej niż Francja, Niemcy, że nie wspomnę o Włochach albo Belgii. Nie ma jednak powodu do radości. W Styczniu 2009, zaledwie dwa lata temu było to 45%. Dług w ciągu dwóch lat wzrósł z 6,307 mld do 9,604 mld. 52% w górę. No cóż, rząd wydaje jak pijany marynarz. Obiecywano nam, że wydatki powstrzymaja kryzys i bezrobocie nie wzrośnie powyżej 8%. Oscyluje wokół 10% a jeśli dodać tych, którzy pracują w niepełnym wymiarze godzin wzrasta do 17%. Piszesz, że w USA nie inwestuje się. Nie ma warunków do inwestowania. Wszyscy siedzą na workach pieniędzy ale nikt nie wydaje grosza. Polityka gospodarcza rządu nie istnieje. Mamy cały wagon ad hoc przepisów i regulacji. Jedna bzdura goni druga. A business potrzebuje stabilności. Może być głupia stabilność ale stabilność.
                      Tego niestety nie widać. Gospodarka jest kazdego dnia niszczona stosem przepisów i regulacji i to, a nie tańsza siła robocza dyktuje exodus produkcji. Nie wiem skąd wziąłeś, że ponad połowa GDP pochodzi z wynajmu lokali. W najlepszym przypadku jest tego nie pomiędzy 12% a 15% a nie ponad 50%.
                      Nie zgadzam sie z toba co do efektywności wykorzystania srodków w Chinach. Alokacja jest dyktowana administracyjnie i stad nieefektywna. Jeszcze tego nie widać. Szybki wzrost kamufluje. To tylko kwestia czasu kiedy problemy zwiazane z tym dadzą o sobie znać. Mam tez wątpliwości co do doganiania pod wzgledem ilości wynalazków. Nie ma możliwości uniezależnienia się Chin od wiezi gospodarczych z USA. Chiny to gospodarka eksportowa i jeszcze długo taką pozostanie aby oddać pałeczkę Indiom.
                      Stratfor robi prognozy a te sa jak wróżby. Jedne sprawdzają się jako tako a inne sa zupełnie chybiona. Nikt nie przewidział kryzysu płynności finansowej. Nikt zawczasu nie wiedzial, że nastapi zmiana zasad ksiegowania co spowodowało niesamowite straty banków w 2007 i 2008. Nikt nie przewidział, że commercial paper market załamałby sie bez interwencji FED.
                      Pompowanie pieniędzy w gospodarkę to nie tylko zajęcie FED. Robią to wszyscy na czele z Chinami, ECB i bankiem Japonii.
                      Gospodarka potrzebuje płynności finansowej, która w tej chwili jest sztucznie utrzymywana. Te wszystkie puste pieniadze wrócą do banków centralnych tak szybko ja prywatne pieniadz wrócą do obiegu.
                      Nie czytałem Jamesa Kraska i nie wiem kto to jest prof. Andriej Fursow.
                      Kazdego dnia czytam WSJ w całosci.
                      Pełna zgoda co do wejścia Polski do NATO.
                      USA pozostaną mocarstwem jeszcz bardzo długo, sojuszników im nie zabraknie a dolar jeszcze długo pozostanie walutą śwaitową. Teraz jest moda na opluwanie USA. Jak każda moda i to przeminie.
                      • dystans4 Re: Uzupełnienie 19.03.11, 11:21
                        Spróbuję odpowiedzieć sensownie, ale to zabierze trochę czasu. Dlatego najpierw to co na szybko:

                        1. Informację na temat wielkości przychodów z wynajmu lokali znalazłem chyba w Guardianie. Nie przepadam za lewicowymi mediami, ale coś takiego rzuciło mi się w oczy (zdumiało), a nie chciało mi się sprawdzać. Mea culpa i dziękuję za sprostowanie.

                        2. Wpisz w Google James Kraska How the United States Lost the Naval War of 2015
                        i plik do ściągnięcia w pdf pokaże Ci się na pierwszym miejscu.
                        Odnośnik do drugiego artykułu podam, jeśli będziesz chciał, ale muszę go poszukać.

                        3. Prof. Andriej Fursow. Zajrzyj może na rodaknet.com. Ta strona powtarza wszystkie historie na temat zdrady stanu i morderstwa w Smoleńsku, ale w tym przypadku chodzi o co innego.
                        W cyklu 'Rosja od wewnątrz" jest artykuł Fursowa, tu:
                        www.rodaknet.com/ROSJA/rp_cykl_rosja_fursow.htm
                        Wprawdzie nie dokładnie na temat, ale możesz zobaczyć, jak człowiek pisze. A jeśli chcesz na temat, podaj maila, coś Ci wyślę (przetłumaczone). Można zajrzeć i do innych tekstów w tym dziale - np. Łukjanowa, Kocha, Biełkowskiego.

                        4. Efektywność chińskiej gospodarki. Zgoda, jest kierowana administracyjnie, ale tylko w największych zarysach. Dlatego można kwestionować wartość Zapory Trzech Przełomów i podobnych inwestycji socjalizmu. Jednocześnie z powodzeniem kopiowane z Zachodu metody organizacji pracy dają dobre rezultaty, a w wybranych gałęziach gospodarki, takich jak zbrojeniówka, efektywność centralnego sterowania (plus konkurencja) została udowodniona choćby przez doświadczenie ZSRR (póki nie padło wszystko, bo kompleksu przemysłowo-wojskowego nie dało się na stałe tworzyć w oderwaniu od całości gospodarki, do tego nie wykorzystując technologii militarnych w cywilu. A dziś jest jeszcze inaczej - pomysły przechodzą z cywila do armii, tam są specjalizowane i doskonalone). Tu orientuję się dość dobrze, brak tylko miejsca na przedstawianie argumentów (ale mogę to zrobić oddzielnie). Ale pomyśl tylko, gdzie Chiny były w technice lotniczej 20 parę lat temu (poziom MiG-21), a gdzie są teraz - budują samolot piątego pokolenia. Z założenia gorszy, niż Raptor, nie ma do niego uzbrojenia, ale budują. I rakiety przeciw lotniskowcom konstruują, ponoć bardzo skuteczne, i lasery wielkiej mocy. A transfer technologii militarnych z Europy do Chin (okręty podwodne ze spalaniem anaerobowym + silnik Stirlinga i cała masa innych nowinek, może licencja na Leoparda) się szykuje. Chcesz, wyślę Ci kilka artykułów.
                        USA jeszcze bardzo długo zostaną mocarstwem, zgoda. Coraz bardziej zwróconym do wewnątrz i tylko przejadającym własny dorobek. Chyba, że za ileś lat dojdzie do przesilenia i gwałtownej zmiany pozycji. Pewnie nie wcześniej, niż za kilkanaście lat.
                        Ale ani słowem nie odniosłeś się do uwag na końcu mojego wpisu.
                        j.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja