igor_uk
17.03.11, 13:31
Mozno juz podsumowac "arabska wiosne". Jak przypuszczalem zachowa sie status quo.W Tunezji i Egipcie,tak naprawda ,nic nie zmienilo sie (lud po raz kolejny zostal zrobiony w konia).W Libii sytuacja okazala sie jeszcze bardziej grozna dla przyszlych "rewolucji".Te co uwierzyli,ze moga cos zmenic,a Zachod im w tym pomoze,okazali sie srogo zawiedzeni .O Bahrain to szkoda gadac,w tym panstwie okazali sie,jak na dlonie,wszystkie sprzecznosci interesow USA i UE. Jak podaja agencje prasowe,w stolice Bahraina slychac strzaly,a kto tam moze strzelac? Przypuszczalnie te zolnierze,ktorych wyslali z pomoca rzadzacej rodzinie Saudyjczycy.A wiemy dobrze,ze Saudyjczycy by nigdy nie wyslali do Bahraina zolnierze,bez zgody USA. Oczewiscie to wywolalo niezadowolenie krajow UE,ktore potepiajac uzycie wojska w Libii nie moga cieszyc z uzycia wojska w Bahrainie (na domiar obcego) dla tlumienia revolty.a przeciez kilka dni temu (12 marca) sekretarz Obrony USA Robert Gates,po spotkaniu z krolem Bahrajna Hamadem ibn Isa al-Chalifem,stwierdzil,ze wszystko odbedzie sie pokojowo ,chociaz dobrze wiedzial ze za 48 godzin sily Arabii Saudyjskiej wkrocza do Bahrajna.
Czemu USA wykazuja powsciagliwosc w tym regionie? Samo to,ze boja sie wplatac sie w kolejna wojne oczewiscie ma miejsce,ale trzeba pamjetac i inne.W tym regionie,oprocz Libii,tak naprawda rzadza rezimy ktore swego czasu zainstalowali Stany i dla nich wiekszej potrzeby zmieniac te rezimy ja nie widze.Prawdopodobnie wszystkie te roruby nie byli jednak inspirowane przez oficjalny Waszyngton,a tylko przez pozarzadowe organizacji,ktore dawno wyszli z pod kontroli i robia co im sie podoba,prowadzac wlasna polityke.
UE ,jak to robi od dawno,potrafia tylko gadac,nie majac zadnej realnej sily,tak ze i wizji przyszlosci dla tego regionu.Wiedza tylko o jednym.Tam jest ropa i trzeba jakas z tym zyc.Co ,oczewiscie,nie przeszkadza moralizowac.
-------------