Zyciorysy Prezydenta ,... Oficjalny !

IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 03.05.04, 22:57
Wszystko cacy ,... Pisany reka fachowca :)

uklony

=============================================================================

W swoim inauguracyjnym przemowieniu, 23 grudnia 1995 roku nowy polski
prezydent, Aleksander Kwasniewski przedstawil sie jako dziecko Ziem
Odzyskanych. Rzeczywiscie urodzil sie 15 listopada 1954 roku i mieszkal do
czasu wstapienia na Uniwersytet Gdanski w 1973 roku w Bialogardzie na Pomorzu
Zachodnim, na ziemiach przyznanych Polsce w Jalcie, kosztem Niemiec na
zachodzie, jako rekompensata za stracone na wschodzie na rzecz Zwiazku
Radzieckiego.(...) Mieszkanscy Bialogardu mowia o prezydencie wylacznie
dobrze. Nawet grupa tak szczegolna jak Sybiracy, deklaruje na koniec
polgodzinnej, nieco chaotycznej rozmowy:"My na niego nie glosowalismy, ale
zlego nic nie powiemy", choc komus wymyka sie w gniewie: "Ten, co na
Kwasniewskiego glosowal, to na Syberie powinien znow jechac". Za to rodzine
Kwasniewskich wszyscy, z ktorymi rozmawiam, znaja doskonale. Ojciec
prezydenta, Zdzislaw Kwasniewski, chirurg, kierownik przychodni kolejowej,
zmarl w 1990 roku. Pomagal ludziom - slysze od Sybirakow. - Bardzo cenil
wyksztlcenie, cieszyl sie z kazdej piatki dzieci, w pracy chwalil sie
doktoratem corki. - przypomina sobie pracujacy z nim dawniej lekarz. Matka
prezydenta, pani Aleksandra Kwasniewska, z zawodu pielegniarka, dopiero po
smierci meza zaczela sie szerzej udzielac, przyjmowac gosci, wlaczac w zycie
parafii sw. Jadwigi. Proboszcz Wilk mowi o niej z widoczna sympatia i
podziwem: - Byla jednoosobowa instytucja charytatywna, pomagala ludziom, a
swoje problemy zdrowotne ukrywala. Inni wspominaja, ze rozdawala zapomogi,
sama sie zapozyczajac, placila rachunki telefoniczne za rozmowy prowadzone z
jej mieszkania przez sasiadow. Zmarla nagle, juz w trakcie kampanii wyborczej
syna, we wrzesniu. Aleksander Kwasniewski byl na mszy swietej, odprawianej za
nia w kosciele przy Placu Wolnosci, a pochowana zostala tak jak maz, w
Warszawie. Zdaniem proboszcza Wilka, dom Kwasniewskich byl „zamkniety”: mlody
Olek, tak samo jak jego siostra Malgosia, byli „swiadomie izolowani” przez
ojca... Nie wolno im bylo miec za wielu kolegow. Byc moze wynikalo to z
ojcowskiej obawy przed zarazeniem dzieciecymi chorobami. „To ojciec dbal, aby
w domu niczego nie brakowalo, organizowal cale jego zycie. Olek i jego
siostra Malgosia, mieli przede wszystkim sie uczyc”. Az tak, ze na dodatkowe
lekcje laciny chodzil do profesora Komarczewskiego. Czy ojciec marzyl dla
Olka o karierze lekarza? We wspomnieniach szkolnych kolegow mlody Kwasniewski
okazuje sie jednak sportowcem i humanista; „W ogolniaku biegal, zawze lubil
sport” - mowi jeden z jego kolegow, ktory po studiach medycznych pozostal w
miescie. Z przedmiotow scislych szlo mu gozej, zdarzalo sie zarobic nawet
dwoje, szczegolnie z matematyki. „Ale potrafil lawirowac. W tym byl
mistrzem” - mowi tygodnikowi "Poznaniak" kolezanka z klasy prezydenta, Teresa
Chrenowska. Potwierdza to dzisiejszy bialogardzki lekarz: „Byl kolezenski,
ale jednoczesnie lubil sie wyrozniac”.

Na koniec rozmowy redaktor Salapatek pyta mnie wyraznie podniecony: - A pan
wie, ze on juz raz byl prezydentem? Jak to gdzie? W domu! Oni tam przeciez
wlasna „republike” Kwasniewskich mieli! Olenka mi to wszystko opowiadala,
takimaterial mialem, ale teraz po jej smierci, nie wypada pisac, zreszta Olek
prosil, abym dal spokoj...

Rewelacje redaktora Salapatka potwierdza relacja z rozmowy z matka prezydenta
w ksiazce Agaty Chroscickiej „Kwasniewski jestem”: „Pani Aleksandra
przypomina sobie, ze Olek od dziecka mial zadatki na polityka. Jest nawet
takie zdjecie, na ktorym ma 9 lat i udaje, ze sklada prezydencka przysiege. I
wlasciwie to byl wtedy prezydentem, bo rodzina Kwasniewskich miala wlasne
panstwo i nawet hymn. Oczywiscie najwazniejszy w tym panstwie byl Olek, a
dopiero potem pozostali obywatele”.

    • Gość: sp;lit Re: Zyciorysy Prezydenta ,... Nieoficjalny ! IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 03.05.04, 23:01
      Pisany reka amatora ,... Ktory go znal !

      uklony

      ===============================================================================

      SYN KATA POLAKÓW NASZYM PREZYDENTEM !!!

      Prawdę ukrytą przez A. Kwaśniewskiego przed narodem polskim ujawnia Leszek
      Bubel w książce pt.”Polski Holocaust”(wydanej w 2002 r. przez Goldpol w
      Warszawie), zawierającej w tytule pytanie: czy Kwaśniewski to Stoltzman? Z
      pracy tej dowiadujemy się o zbrodniczej przeszłości ojca urzędującego
      prezydenta. Książkę tę powinni przeczytać Polacy, aby zrozumieć lęk i ucieczkę
      A. Kwaśniewskiego od przeszłości, którą wyraża też jego hasło
      wyborcze:”Porzućmy przeszłość, wybierzmy przyszłość”.


      Kim był więc Zdzisław Kwaśniewski? Ojciec prezydenta- Izaak Stoltzman vel
      Zdzisław Kwaśniewski, był Żydem rosyjskim w stopniu pułkownika NKWD. Wcielony w
      Polaka do organizowania nadzoru UB na terenach Pomorza Zachodniego i
      Północnego. Pod koniec lat czterdziestych zmienia nazwisko na Kwaśniewski i
      przyjmuje imię Zdzisław. NKWD zaopatruje go w dyplom ukończenia medycyny w
      Poznaniu i niezbędne dokumenty dla uwiarygodnienia wykonywanego zawodu lekarza.

      Intryguje zatem pytanie: czy w owym czasie oszustwo to było możliwe? Odpowiedzi
      w tej sprawie usiłują udzielić wymienieni w tej książce świadkowie.
      NKWD-dzista Izaak Stolzman, m.in. oskarżony jest o : mordowanie oficerów
      polskich w Katyniu, patriotycznej ludności polskiej na Kresach Wschodnich oraz
      grabież i popełnianie zbrodni na Żydach w gettach w okresie okupacji
      niemieckiej Wileńszczyzny i Białorusi.
      Po wkroczeniu wojsk sowieckich do Polski, Stolzman- dowodzący oddziałem NKWD w
      latach 1945- 1947 - dopuszcza się zbrodni ludobójstwa na: jeńcach niemieckich,
      marynarzach szwedzkich, żołnierzach AK, NSZ i innych formacji zbrojnych. M.in.
      dokonuje egzekucji w okolicach Borne, Sulinowo (Gross Born), w nie istniejącej
      obecnie wsi Doderlage, w Berkniewie (Barkenbrucke) koło Bornego Sulimowa, po
      którym zostały szczątki fragmentów zniszczonych domów. Na terenie tym, będącym
      poligonem wojsk sowieckich, w okolicznych lasach grzebał swoje ofiary, których
      kości jeszcze obecnie są odnajdywane.
      Stolzman vel Kwaśniewski pod koniec lat 40 -tych i na początku 50 -tych, z
      rozkazu władz NKWD nadzorował i koordynował zbrodniczą działalność powiatowych
      i miejskich urzędów bezpieczeństwa publicznego w: Drawsku, Białogardzie,
      Szczecinku, Wałczu, Kołobrzegu, Połczynie, Jastrowie i Okonku. Uczestniczył
      również w zbrodniach UBP w Gdańsku, Słupsku, Szczecinie, Ustce, Koszalinie i
      Elblągu. Oprawca ten pozbawiał życia więźniów przez rozstrzeliwanie, wieszanie,
      a także gazowanie, jak np. w gdańskiej siedzibie NKWD i przez wstrzykiwanie
      trucizny, co było wyłączną jego specjalnością.
      Płk. I. Stolzman dał się też poznać w 1947 r. uczniom gimnazjum w
      Wałczu. “Nadzorował”on z ramienia UB sprawę założenia nielegalnej organizacji
      młodzieżowej na terenie Gimnazjum Ogólnokształcącego, której przywódcą
      konspiracyjnym był Bogdan Szczucki. Działalność tej grupy polegała m.in. na
      zdejmowaniu flag wywieszanych z okazji komunistycznych rocznic, rozrzucaniu
      ulotek, głośnym skandowaniu :”Precz z komuną!!!” lub “Pachołki Rosji”.
      Próbowali oni zwrócić uwagę na stalinowskie zbrodnie, których m.in. dopuszczał
      się Stoltzman.
      Poczynania Izaaka Stoltzmana vel Kwaśniewskiego były częścią działań sowieckich
      grup operacyjnych w likwidacji członków polskiego ruchu oporu. Były to grupy
      kontrwywiadu sowieckiego, działające na terenie Polski zawsze i przede
      wszystkim przez przydzielonych specjalnie agentów. Przypomnijmy : w czasie
      ukupacji niemieckiej wywiad sowiecki rzucił na teren Polski tysiące swoich
      agentów, wśród których był Stolzman. Zadaniem ich było ustalenie osób oraz
      danych o polskim ruchu podziemnym po to, aby mieć adresy i nazwiska osób do
      likwidacji po wkroczeniu wojsk sowieckich. Byli oni nazywani “łowcami AK-
      owskich głów”.
      Izaak Stolzman vel Kwaśniewski podejmuje się zacierania swojej zbrodniczej
      działalności zamykając usta świadkom pod groźbą utraty życia. W roli lekarza
      zamieszkał w Białogardzie przy Ul. Bohaterów Stalingradu 10 (obecnie
      Dworcowej). Przepoczwarza się w katolika, co wynika z księgi zawartych
      małżeństw kościoła parafialnego w Białogardzie, w którym 6 lutego 1954 r.
      zawarł związek małżeński. Zdzisław Kwaśniewski, ur. w 1921 r. w ZSRR poślubił
      Aleksandrę Pałasz, ur. 28 grudnia 1929 r. w Wilnie, z zawodu pielęgniarkę. Z
      małżeństwa tego w domu przy ówczesnej ul. Bohaterów Stalingradu 10, urodził się
      15 listopada 1954 r. obecny prezydent i jego siostra Małgorzata Sylwia, o
      której wiadomo tylko tyle, że jest w Szwajcarii dyrektorem banku. A.
      Kwaśniewski nie mówi o niej nic. W miejscowym kościele NMP nie ma ich metryki
      chrztu. Z dużym prawdopodobieństwem można przypuszczać, że nie zostali oni
      ochrzczeni.
      Ojciec A. Kwaśniewskiego zmarł w 1992 r. i bez rozgłosu został pochowany na
      cmentarzu żydowskim w Warszawie. Matkę pochowano w 1995 r. przed wyborami
      prezydenckimi. Miała ona pogrzeb katolicki na cmentarzu warszawskim, dzięki
      uzyskaniu zaświadczenia od proboszcza kościoła parafialnego w Białogardzie.
      Fakt ten A. Kwaśniewski, bez zachowania prywatności, sprytnie wykorzystał w
      kampanii prezydenckiej, by zyskać na wiarygodności jako katolik.
      Niewątpliwe zasługi Izaaka Stolzmana vel Kwaśniewskiego we wprowadzaniu systemu
      sowieckiego w Polsce i umacnianiu władzy komunistycznej nad narodem polskim
      stworzyły A. Kwaśniewskiemu od najmłodszych lat możliwość robienia
      błyskawicznej kariery. Nic więc dziwnego, że już w 1977 r., mając 23 lata,
      został wiceprzewodniczącym Zarządu Wojewódzkiego Socjalistycznego Związku
      Studentów Polskich w Gdańsku, wstępując wcześniej do PZPR. Następuje to w
      okresie totalitarnych rządów E. Gierka i Jaroszewicza, w sytuacji skrajnej
      stagnacji życia gospodarczego, po brutalnym rozbiciu robotników protestujących
      w Radomiu i Ursusie oraz po osławionych “ścieżkach zdrowia”w wydaniu SB i
      milicji.
      • rzewuski1 Re: Zyciorysy Prezydenta ,... Nieoficjalny ! 03.05.04, 23:05
        cyba to jest to "życiorys" zdzisława kwasniewskiego
        nie w Polsce prezydenta panstwa o takim nazwisku i imieniu
        • Gość: sp;lit Re: Zyciorysy Prezydenta ,... Nieoficjalny ! IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 03.05.04, 23:29
          Zdzislaw to jego tatus ,...

          Jak juz sie uparles masz troche szczegolow na temat tatusia ,... Enjoy it !!!

          uklony

          ===============================================================================

          Zeznania: Dominik Dzimirowicz. Stolecman <prezydent@pl.gov> (2004.04.19 19:48)

          Zeznanie pod przysiega zlozyl Dominik Dzimirowicz. Gdzies w polowie 1945 r.
          wraz z rodzicami przyjechalem do Gdanska. W domu rodzicow miescila sie Komorka
          Kontrwywiadu w dzielnicy Gdansk-Wrzeszcz, ul. Wallenroda 4. Do Komorki
          przychodzily wiadomosci, ze w kierunku Gdanska sa kierowani wiezniowie, ktorzy
          nie docieraja do miejsca przeznaczenia tzn. do wiezienia. Aby
          rozpoznac "sprawe" ojciec moj postanowil pojsc do pracy UBP Gdansk jako
          kierownik warsztatu krawieckiego, a mnie wzial jako ucznia. Podjeto szczegolowa
          penetracje UBP w Gdansku. Rzeczywistosc okazala sie koszmarem. Do gdanskiego UB
          przywozono tygodniowo od jednej do dwuch grup zolnierzy AK. Przesluchiwania
          prowadzili NKWDzisci w formie lamania rak, nog, wyrywanie paznokci itd. Ww.
          przesluchania byly nadzorowane przez Stolzmana. Nastepnie
          przesluchanych "wiezniow" wysylano transportem samochodowym w kierunku Slupska.
          Od 1947 r. zaczeto stopniowo likwidowac oboz Barkniewo, gdzie byli
          rozstrzeliwani zolnierze Armii Krajowej. W zwiazku z tym czesc wiezniow byla
          kierowana do podziemi przy ulicy Jaracza w Slupsku, gdzie byla mordowana,
          nastepnie zasypywana wapnem, gdzie do tej pory leza ich prochy. W zwiazku z
          tym, ze Stolzman znal mego ojca, z ktorym uzgodnil, ze w rezerwie zawsze bedzie
          wyprasowany mundur. Gdy byl w Gdansku, dzwonil do Konsumu, zeby wyslac mundur,
          wtedy ojciec posylal mnie z mundurem do Stolzmana. Wzialem mundur i poszedlen
          do urzedu bezpieczenstwa w Gdansku. Niosac mundur dla Stolzmana nie
          spedziewalem sie, ze w przeciagu 48 godzin znajde sie w przedsionku piekla. Gdy
          weszlem do pomieszczenia, gdzie znajdowal sie Leebe Bartkowski, ktory
          przygotowal narzedzie do torturowania ludzi, zamiast zameldowac swoje
          przybycie, to ja stanalem i przygladalem sie, co Bartkowski robi. Tenze nie
          zastanawiajac sie uderzyl mnie w twarz. Natychmiast odwzajemnilem
          Bartkowskiemu. Z opresji wybawil mnie Stolzman, ktory wszedl prowadzac dwie
          kobiety, jedna mlodsza, druga starsza. Okazalo sie, ze to byla zona i corka
          jednego z uciekinierow, ktory przyznal sie, ze u niego w domu przechowywana
          jest czesc narkotykow - zabrano narkotyki i obie panie. Przez pol dnia Szwedzi
          i Polacy byli przesluchiwani przez Stolzmana i Bartkowskiego. Interesowal ich,
          kto i skad dostarczyl opium na statki, gdzie znajduje sie miejsce skladowania
          na terenie Trojmiasta, Ustki, Slupska. Gdy skonczono ustne przesluchiwanie i
          Stolzman nie dowiedzial sie, skad brano tak duze ilosci narkotykow, wtedy
          przystapiono do fizycznego przesluchania. "Na tapete" wzieto wieznia, ktory na
          piersi mial zawieszony krzyz. Bartkowski kazal zdjac krzyz, lecz przesluchiwany
          odmowil. Stolzman kazal Bartkowskiemu powiesic go na haku na lancuszku od
          krzyza. Postawiono delikwenta na taborecie i rece i nogi mial zwiazane, glowe
          przelozono na lancuszek powieszony na haku. Nastepnie Bartkowski raptownie
          wyrwal lawke spod nog. Lancuszek pekl pod naprezeniem i jednoczesnie przecial
          prawdopodobnie tetnice. Krew zaczela lac sie jak z "kranu". Po kilku minutach
          czlowiek nie zyl. Kazano mi pomoc wyniesc zwloki oraz zmyc podloge. Krzyz
          zmywal NKWDzista. Osobiscie slyszlem jak Stolzman mowil do Bartkowskiego, ze
          krzyz ten wezmie do domu na pamiatke. Nastepnym do przesluchania byl mlody
          Polak. Zwiazano mu rece i nogi oraz powieszono jak swiniaka na haku. Obnazono
          dolna czesc ciala i Bartkowski szczypcami zaczal sciskac przyrodzenie. Nastapil
          niesamowity krzyk bolu torturowanego czlowieka. Stolzman kazal przerwac tortury
          i zapytal czy juz sobie przypomnial, skad mieli na statku narkotyki. Mlody
          czlowiek wskazal na malzenstwo z corka, ktorzy prawdopodobnie mieli sie
          zajmowac transportem narkotykow na statki. W pierwszej kolejnosci wzieto
          seniora rodu. Zone i corke ze zwiazanymi rekoma posadzono w bliskiej odleglosci
          od ojca i meza. Zaczeto mu zrywac paznokcie z rak i nog. Zeby nie k
          • rzewuski1 Re: Zyciorysy Prezydenta ,... Nieoficjalny ! 03.05.04, 23:43
            Gość portalu: sp;lit napisał(a):

            > Zdzislaw to jego tatus ,...
            >
            > Jak juz sie uparles masz troche szczegolow na temat tatusia ,... Enjoy it !!!
            >
            > uklony


            no to jest tak zwany zyciorys ojca prezydenta -ale nadal nie jest to zyciorys
            Aleksandra tylko Zdzisława
            • Gość: sp;lit Re: Zyciorysy Prezydenta ,... Nieoficjalny ! IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 04.05.04, 02:02
              I prezydenta , jego i jego siostry olsniewajacej kariery ,...

              Pamietam , kolezanke tlumoka w klasie w liceum (blondynka) , ktora ledwo
              wylazla bez matury , skumala sie z pierwszym sekretarzem w Slupsku i zrobila mu
              bachora , po zamieszkach (stocznia gdanska) Polske przerobiono na wiecej
              wojewodztw , sekretaz partii w Slupsku zostal szyszka w Koszlinie a po dwoch
              latach wrocili do Slupska , na znane smieci ,... Ona z doktoratem :)))

              Dla mieszkancow Slupska ,... Pani dyrektor Liceum Ekonomicznego ,... :)

              Rozumiesz cos z tego , skad moje watpliwosci ?

              Tytuly zaczynajac od ojca , za zaslugi ,... Po tytuly syna i kariere polityczna
              syna ,...

              Pokaz mi jeszcze jakas Polke , dyrektora banku w Szwajcarii , a ja odszczekam
              wszystko co napisalem ,... Powiedz mi ilu z was ukrywa sie pod polskim
              nazwiskiem i dlaczego pozbyliscie sie swoich ,... Rzewuski ?

              uklony

              ===============================================================================

              no to jest tak zwany zyciorys ojca prezydenta -ale nadal nie jest to zyciorys
              Aleksandra tylko Zdzisława
            • rattler Re: Zyciorysy Prezydenta ,... Nieoficjalny ! 04.05.04, 10:40
              Rzewuski , co to znaczy 'tak zwany' zyciorys ? W pierwszym poscie u gory masz
              klamstwa lub przemilczenia w kontekscie z drugim , nieoficjalnym -

              O co ci chodzi ?

              narazie
              • Gość: sp;lit Re: Zyciorysy Prezydenta ,... Nieoficjalny ! IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 04.05.04, 17:09
                Rzewuski glosowal na pana prezydenta i chcialby byc z niego dumny , a sp;lit mu
                te przyjemnosc troche popsul ,... O to chodzi :)

                uklony

                ====================================

                O co ci chodzi ?
Pełna wersja