Bardzo lubię teksty Cezarego Michalskiego

01.04.11, 21:25
Kudy tam do niego takim politrukom jak Bublik czy Wacek?

Tu rozłożył na czynniki pierwsze współczesną wersję dramatu "Strach i nędza świata lyberałów".
www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/Chinczycyoddajcienamnaszepieniadze/menuid-192.html

W nierozważnej i romantycznej epoce Margaret Thatcher wyprowadzono z Wysp produkcję, przy okazji osładzając to teorią społeczeństwa postindustrialnego (przemysł u chińskich parobków, a u nas najnowocześniejsze technologie, produkcja wiedzy, usługi itp.). Teoria społeczeństwa postindustrialnego okazała się jednak tak naprawdę teorią społeczeństwa konsumpcyjnego. A społeczeństwo konsumpcyjne, żeby właściwie funkcjonować, wymaga pieniędzy, dużych pieniędzy, w dodatku dystrybuowanych i redystrybuowanych dla wszystkich, także dla „byłego proletariatu”, który w wyniku dezindustrializacji tylko w niewielkiej części stał się klasą średnią, jak mu to obiecywała Margaret Thatcher, a w większej części stał się podklasą. Pompując do podklasy całkiem spore socjalne zasiłki, tutejsi konserwatyści i Partia Pracy utrzymywali zarówno spokój społeczny, jak też popyt. Zarówno oddawali się „sprawiedliwości”, jak też oliwili kasą i utrzymywali w ruchu maszynę „społeczeństwa konsumpcyjnego” i jego „postindustrialnej gospodarki”.

Kiedy jednak przy okazji kryzysu finansowego zabrakło także pieniędzy, czyli głównego napędu masowej konsumpcji, cała teoria społeczeństwa postindustrialnego (hipermarkety zamiast hut, fastfoody zamiast kopalń, platormy telewizji cyfrowej zamiast zakładów tekstylnych) poszła się bujać. Dzisiaj teoretycy społeczeństwa postindustrialngo piszczą już tylko bezsilnie: „Chińczycy, oddajcie nam nasze pieniądze!”
    • johnny-kalesony Re: Bardzo lubię teksty Cezarego Michalskiego 01.04.11, 23:30
      Ja też lubię ten tekst. Jak rozumiem, Cezary Michalski rzuca robotę przy najnowszym laptopie, podłączonym do sieci w jednej z najmodniejszych warszawskich redakcji i pędem zatrudnia się na stanowisku szwaczki albo hutnika. Lewicowa awangarda niech pierwsza daje przykład!
      Cóż - jakże to zgrabnie brzmi: źli konserwatywni kapitaliści (konserwatywni kapitaliści zawsze są źli a priori, no chyba że są Koreańczykami z Północy, z Kuby albo z Rosji) zabrali przemysł, przenieśli tam, gdzie taniej i teraz jest źle.
      Nie wszystko wydaje się być aż tak oczywiste. Tutaj po prostu zadziałała ludzka natura - pokaż mi człowieka, który wolałby być robotnikiem niż managerem, copywriterem albo dziennikarzem ... Każdy chce mieć pracę czystą, dobrze płatną, w której spotyka się innych, elokwentnych, czystych i dobrze opłacanych ludzi.
      Swoją drogą - chyba nie wszystko jeszcze stracone w tej materii ... Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby ci mityczni już wręcz "Chińczycy" wiecznie chcieli zasuwać za miskę ryżu, która to prawidłowość czyni gospodarkę Chin aż tak konkurencyjną.



      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • eva15 Cezary Michalski tylko trochę racji, b. niewiele 02.04.11, 00:35
      Nie, C. Michalski nie ma racji pisząc:

      >. A społeczeństwo konsumpcyjne
      > , żeby właściwie funkcjonować, wymaga pieniędzy, dużych pieniędzy, w dodatku dy
      > strybuowanych i redystrybuowanych dla wszystkich, także dla „byłego prole
      > tariatu”, który w wyniku dezindustrializacji tylko w niewielkiej części s
      > tał się klasą średnią, jak mu to obiecywała Margaret Thatcher, a w większej czę
      > ści stał się podklasą. Pompując do podklasy całkiem spore socjalne zasiłki, tut
      > ejsi konserwatyści i Partia Pracy utrzymywali zarówno spokój społeczny, jak też
      > popyt.

      To tylko ZNIKOMA część prawdy. Aby utrzymać i zwiększać konsumpcję MIMO braku przemysłowych miejsc pracy dla szerokich mas (z jakich sklada się każde społeczeństwo) stworzono szeroką sieć KREDYTOW, życie za pożyczki. Pożyczki na wszystko - na dom, auto, wycieczki, urlop, szkolne wyprawki, zakupy na święta etc.
      Sam system pomocy społecznej/socjalnej nigdy w życiu nie rozkręciłby takiej orgii konsumpcji, jaka stała się udziałem USA i GB. Zresztą, o czym kompletnie zapomiana/nie wie Michalski system pomocy społecznej był przed Thatcher bardziej rozwinięty niż po niej (po jej reformach). Podobnie było w Niemczech w tamtych latach porównaniu z okresem obecnym.
      Rzecz w tym, że wtedy ludzie mniej masowo z z pomocy korzystali, bo była praca dla wszystkich - nawet jeśli tylko nieco lepiej opłacana to jednak dająca poczucie godności i bycia potrzebnym.
      • kaszebe12 Re: Cezary Michalski tylko trochę racji, b. niewi 02.04.11, 08:27
        Niepotrzebnie komplikujesz , Ewus...-credo "Chleba i igrzysk !" pozostaje spolecznym aksjomatem...
        -Coraz czesciej zastanawiam sie nad pochodzeniem homo sapiens...-to chyba nie byla malpa.-To byla owca.
      • pimpus18 Re: Cezary Michalski tylko trochę racji, b. niewi 02.04.11, 09:21
        eva15 napisała:

        > To tylko ZNIKOMA część prawdy. Aby utrzymać i zwiększać konsumpcję MIMO braku p
        > rzemysłowych miejsc pracy dla szerokich mas (z jakich sklada się każde społecze
        > ństwo) stworzono szeroką sieć KREDYTOW, życie za pożyczki. Pożyczki na w
        > szystko - na dom, auto, wycieczki, urlop, szkolne wyprawki, zakupy na święta et
        > c.
        > Sam system pomocy społecznej/socjalnej nigdy w życiu nie rozkręciłby takiej org
        > ii konsumpcji, jaka stała się udziałem USA i GB. Zresztą, o czym kompletnie zap
        > omiana/nie wie Michalski system pomocy społecznej był przed Thatcher bardzie
        > j rozwinięty niż po niej
        (po jej reformach). Podobnie było w Niemczech w ta
        > mtych latach porównaniu z okresem obecnym.

        Eva ma rację pisząc: nie masz - to pożycz!

        Ale jednak i jej umknął charakterystyczny dla kapitalizmu wszędzie widoczny efekt domina.
        Można pożyczać, nawet nie mając pieniędzy, gdy się wie, czego się spodziewać.
        Gdy się wie, że taka chata będzie za rok warta dużo więcej, to można pożyczyć, a z hipoteki zostanie jeszcze na konsumpcję. Im więcej ludzi tak będzie myślało i robiło - tym lepiej, a chata będzie jeszcze droższa.
        Wiadomo tylko, że taka piramidka nie może trwać wiecznie. Tego Thachery, Reagany i Balcerowicze nie wytłumaczyły tłukom, że pieniądze nie włosy i na (...) nie rosną.
        A potem wszyscy ci mądrale (eksperci) sprawiają wrażenie bardzo zdziwionych tym wszystkim.

        Efekt domina działa też tak samo dobrze w drugą stronę, co dopiero wzbudza zdziwienie.

        OFE na giełdzie robi dokładnie to samo i te papiery są dokładnie tyle warte, ile ktoś dziś - a będą tyle warte, ile ktoś tam kiedyś zechce za nie zapłacić, a może nie zechcieć.

        Mnie w tym wszystkim dziwi najbardziej, że ludzie przeciętnie znają się dużo lepiej na teorii względności, machanice kwantowej, czarnych dziurach i innych takich tam pierdołach, niż na mistyce finansów.

        Bo jak inaczej wytłumaczyć, że całe hordy dają się robić tak w bambuko i nawet Cezary o tym nie pisze?

        Podatek konsumpcyjny z wieloma problemami by sobie poradził
        • herr7 Re: Cezary Michalski tylko trochę racji, b. niewi 02.04.11, 09:50
          Cezary Michalski napisał dwa lata temu artykuł na temat "sojuszu" polsko-amerykańskiego. Była to trzeźwa i uczciwa analiza tego jakim ten "sojusz" w istocie jest. Z pewnością artykuł ten zdenerwował neopiłsudczyków z PIS bredzących o wskrzeszeniu polityki jagiellońskiej, czy neobolszewików z Wyborczej, dla których Ameryka jest obecnie tym, czym dla bolszewików był Związek Radziecki.

          Reformy pani Thatcher miały na celu powstrzymanie rosnących kosztów związanych z utrzymaniem państwa opiekuńczego. Według zwolenników tej polityki państwo nie powinno za wszelką cenę wspierać "starych" przemysłów jeżeli na ich miejsce powstają inne, np. w finansach. Problem jedynie w tym, że finanse nie generują aż tylu miejsc pracy a sfera usług charakteryzuje się niższymi zarobkami, aniżeli dawne zawody robotnicze. Dzisiaj żeby utrzymać rodzinę z dwójką dzieci muszą pracować oboje małżonkowie i to na pełnych etatach. Mam znajomą w Australii, z którą od kilku lat współpracuje. Jej ojciec był inżynierem w przemyśle lotniczym, matka przez całe życie gospodynią domową. Z tej jednej pensji byli w stanie utrzymać i wykształcić pięcioro dzieci. Dzisiaj byłoby to niemożliwe.
          • pimpus18 Re: Cezary Michalski tylko trochę racji, b. niewi 02.04.11, 10:34
            herr7 napisał:

            > Reformy pani Thatcher miały na celu powstrzymanie rosnących kosztów związanych
            > z utrzymaniem państwa opiekuńczego. Według zwolenników tej polityki państwo nie
            > powinno za wszelką cenę wspierać "starych" przemysłów jeżeli na ich miejsce po
            > wstają inne, np. w finansach. Problem jedynie w tym, że finanse nie generują aż
            > tylu miejsc pracy a sfera usług charakteryzuje się niższymi zarobkami, aniżeli
            > dawne zawody robotnicze. Dzisiaj żeby utrzymać rodzinę z dwójką dzieci muszą p
            > racować oboje małżonkowie i to na pełnych etatach. Mam znajomą w Australii, z k
            > tórą od kilku lat współpracuje. Jej ojciec był inżynierem w przemyśle lotniczym
            > , matka przez całe życie gospodynią domową. Z tej jednej pensji byli w stanie u
            > trzymać i wykształcić pięcioro dzieci. Dzisiaj byłoby to niemożliwe.

            Finanse ani usługi nie tylko nie generują wystarczającej ilości miejsc pracy - one nie generują pieniędzy. To jest ta marksowska nadbudowa, czyli coś dodatkowego!

            Sektor finansowy generując coraz większe potrzeby coraz bardziej przypomina pasożyta żerującego na realnej gospodarce.

            Ten Twój przykład z Australii pokazuje to wyraźnie - resztę (coraz większą) dostają inwestorzy.

            To naprawdę debilny pomysł, aby powstrzymywać koszty państwa opiekuńczego wywalając cały przemysł do Azji! Widać to teraz chyba już bez problemów. Nie jest to jednak już zmartwienie ani Thacher, ani Reagana.

            Podatek konsumpcyjny sprawiłby. że wszystko, co potrzebne, mogłoby być produkowane na miejscu i nie istniałoby zagożenie socjalnego, płacowego, systemowego dumpingu.
            • herr7 Re: Cezary Michalski tylko trochę racji, b. niewi 02.04.11, 10:46
              To wynika ze struktury władzy. Ludzie którzy kierowali państwami np. Reagan czy Thatcher nie byli świadomi wszystkich negatywnych konsekwencji takich posunięć. Z drugiej strony, większy wpływ na nich mieli ludzie zainteresowani takimi rozwiązaniami, których jednak nie interesowały te negatywne skutki, jakie wynikły dla społeczeństwa, a jedynie pozytywy które stały się ich udziałem. Pamiętam dyskusje na ten temat w UK. Wielu ludzi dokładnie przewidziało co z tego wyniknie dla kraju, ale władze zwyczajnie zignorowały ich opinie...
              • pimpus18 Re: Cezary Michalski tylko trochę racji, b. niewi 02.04.11, 11:07
                herr7 napisał:

                > To wynika ze struktury władzy. Ludzie którzy kierowali państwami np. Reagan czy
                > Thatcher nie byli świadomi wszystkich negatywnych konsekwencji takich posunięć
                > . Z drugiej strony, większy wpływ na nich mieli ludzie zainteresowani takimi ro
                > związaniami, których jednak nie interesowały te negatywne skutki, jakie wynikły
                > dla społeczeństwa, a jedynie pozytywy które stały się ich udziałem. Pamiętam d
                > yskusje na ten temat w UK. Wielu ludzi dokładnie przewidziało co z tego wynikni
                > e dla kraju, ale władze zwyczajnie zignorowały ich opinie...

                Wiesz, ja bym tych Reaganów, Thacher, Balcerowiczów i innych neoliberalnych palantów nie potępiał w czambuł.
                Problem był. Problemy są (nawet coraz większe - bo zostawiają po sobie gigantyczne zadłużenie).

                Zadaniem jest: Jak Pogodzić państwo przyjazne ludziom, z konkurencyjnością Chin?
                Jednak odczuwa coraz większa część zachodnich społeczeństw, że żyje im się coraz gorzej.
                Nie da się tego zaczarować i odpowiedzieć na ten problem jakimiś lewicowymi ani prawicowymi hasłami.

                Istniejąca ideologia nie ma właściwie żadnych poważnych konkurentów - Ty też nie napisałeś, jakie rozwiązania wyłaniały się wtedy w UK z tych "dyskusji".

                Takim realnym rozwiązaniem - ani lewicowym, ani prawicowym - coraz bardziej pasujących do szybko zmieniającej się sytuacji jest oparcie systemu podatkowego na podatku konsumpcyjnym: Płaconym przy konsumpcji (a nie produkcji) i tam, gdzie się konsumuje (a nie tam, gdzie i jak (!) się produkuje).
    • polski_francuz Model niemiecki 02.04.11, 09:46
      "Ten wyjątek nazywa się Niemcy. Sporo zachowanego przemysłu i to nawet bardzo ciężkiego, gigantyczna nadwyżka handlowa i to w proporcjach chińskich, "

      By zachowac produkcje u siebie i pozostac konkurencyjnym Niemcy zamrozili zarobki. Nie pamietam dokladnych danych ale w ostatnim dziesiecioleciu we Francji wzrost byl chyba okolo 10 % a w Niemczech kilka procent.

      Drugim elementem jest wzrost liczby pracownikow do wynajecia o czasowych kontraktach.

      I w koncu inwestycje w Polsce i u unnych ex-demoludow, ktore pozwolily na przyklejanie nalepki "made in Germany" na produktach slowianskiej reki i inteligencji.

      Ale, oczywiscie, model niemiecki bardziej Polsce lezy.

      Dobra organizacja pracy, siec SME, silna waluta, wysoka etyka pracy, dobre wyksztalcenie, wielu inzynierow ...to sa elementy podobienstwa. Slabi politycy, slabe zwiazki i slaba dyscyplina spoleczna sa elementami rozniacymi, nad ktorymi wartoo popracowac.

      PF
      • herr7 Re: Model niemiecki 02.04.11, 10:25
        Na polepszenie naszych elit raczej nie ma co liczyć. Także na zmianę mentalności. Zanosi się raczej na mittel Europę, czyli niemieckie kondominium w Europie Wschodniej. Będziemy zapleczem dostarczającym siłę roboczą, a wyludniający się kraj po prostu się zalesi...
        • polski_francuz Badzmy 02.04.11, 11:05
          optymistami.

          Moja strategia bylaby wpierw zamoznosc potem duma z niej wynikajaca. Na razie jestesmy na etapie pierwszym.

          PF
      • pimpus18 Re: Model niemiecki 02.04.11, 10:43
        polski_francuz napisał:

        > "Ten wyjątek nazywa się Niemcy. Sporo zachowanego przemysłu i to nawet bardzo c
        > iężkiego, gigantyczna nadwyżka handlowa i to w proporcjach chińskich, "
        >
        > By zachowac produkcje u siebie i pozostac konkurencyjnym Niemcy zamrozili zarob
        > ki. Nie pamietam dokladnych danych ale w ostatnim dziesiecioleciu we Francji wz
        > rost byl chyba okolo 10 % a w Niemczech kilka procent.
        >
        > Drugim elementem jest wzrost liczby pracownikow do wynajecia o czasowyc
        > h kontraktach.

        Wychodzi z Ciebie zadziwiająca ignorancja.

        No i co z tego, że Niemcy swoją debilną polityką są od lat mistrzami świata w eksporcie?

        Zadłużaj wokoło wszystkich. Dług ten osiągnął już takie rozmiary, że na pewno go już nigdy nie dostaną. Zadłużenie krajowe z podobnych powodów bije rekord za rekordem.
        Pauperyzacja coraz większych rzesz społeczeństwa. Rozwalenie euro, kultywowanie coraz większych, wydawałoby się już minionych resentymentów - bo za co np. Grecy i Irlandczycy mają lubić Niemców, z którymi w tych warunkach nie mają najmniejszych szans?

        Głębokimi wyrzeczeniami Niemcy osiągnęły tę pozycję, a teraz przyjdzie im jeszcze drugi raz za to zapłacić z odium jedynego winnego!
        • polski_francuz Daj sie zrozumiec 02.04.11, 11:04
          "Dług ten osiągnął już takie rozmiary"

          Czyj dlug? Niemiec? PIIGS?

          "Pauperyzacja coraz większych rzesz społeczeństwa"

          O sukces wszedzie trudno. Pauperyzacja jest wieksza w Stanach o slabszej solidarnosci spolecznej niz kraje europejskie.

          "a teraz przyjdzie im jeszcze drugi raz za to zapłacić z odium jedynego winnego!"

          I jak sie TO odium placi? Brakiem sympatii? Mylisz sie Niemcy sa na ogol lubiani a w szczegolnosci po dolku nienawisci do nich po 2ws niewiele im jest straszne.

          "Wychodzi z Ciebie zadziwiająca ignorancja."

          Ze mnie?

          PF
          • pimpus18 Re: Daj sie zrozumiec 02.04.11, 11:23
            polski_francuz napisał:

            > Czyj dlug? Niemiec? PIIGS?

            No ja nie będę Tobie tłumaczyć wszystkiego jak dziecku.

            Jak przyjdzie do płacenia - a przyjdzie - to jak Tobie się wydaje, kto będzie płacić?

            > I jak sie TO odium placi? Brakiem sympatii? Mylisz sie Niemcy sa na ogol lubian
            > i a w szczegolnosci po dolku nienawisci do nich po 2ws niewiele im jest straszn
            > e.

            Schmidt ostatnio bardzo wyraźnie się na ten temat wypowiedział w Die Zeit.
            We wszystkim, co tu piszesz, dźwięczy to wyraźnie.
            Martw się o swoich żabojadów.

            > Ze mnie?

            Niestety
            • polski_francuz Czytaj czasy 02.04.11, 11:30
              Ja niestety potrzebuje by mi pisac zrozumiale. Z aluzjami trudno sie dyskuje.

              A artykuly bez linkow trudno czytac. Tym bardziej, ze ten autor pisze tam chyba od lat.

              No ale ja nie będę Tobie tłumaczyć wszystkiego jak pimpusiowi.

              PF
    • mara571 Cezary Michalski popelnil jednak kilka bledow 02.04.11, 21:28
      i to dosc istotnych.
      Zelazna Lady objela wladze w sytuacji dosc krytycznej dla W.Brytanii: wysoka inflacja, przestarzaly przemysl, przywileje zwiazkow zawodowych i duzy udzial niewydolnego sektora panstwowego, wysokie bezrobocie.
      To byly laty 80-te i chyba nikt sobie nie wyobrazal, ze produkcja dobr konsumpcyjnych przeniesiona zostanie do Chin. W tamtych czasach np ciuchy pochodzily z Hiszpanii, Turcji, Portugalii, a elektronika z Japonii i Tajwanu, potem z Singapuru i Malazji. Nawiasem mowiac, wszystkie te towary cechowala wysoka jakosc, czego o towarach made in China nadal nie mozna powiedziec.
      Konsumpcja i to na kredyt to juz "zasluga" pozniejszych lat. Za czasow M.Thatcher na kredyt kupowano jedynie domy.

      M.Thatcher byla konserwatystka o liberalnych pogladach na gospodarke. Wierzyla tak jak Ronald Reagan w wolny rynek. Obydwoje jednak zapomnieli wzmocnic urzedy antymonopolowe i nie przewidzieli rewolucji, ktora spowoduja PC w swiecie pracy.
      To wlasnie techniki komputerowe umozliwiaja zarzadzanie coraz wiekszymi firmami, powoduja, ze poszczegolne branze opanowywane sa krok po kroku przez globalnie dzialajace oligopole, ktorych wplyw na polityke jest w chwili obecnej decydujacy.

      Z bliska widze rozpadanie sie niemieckiego poczucia wspolnotowosci, czego najlepszym dowodem jest istniejacy nadal konflikt West-Ost i rozszerzanie sie sektora niskich plac, czego konsekwencja jest rosnace rozwarstwienie spoleczne.
      Zdanie :
      "Niemieckie banki reinwestują w niemiecką gospodarkę otrzymane od niemieckiego budżetu pieniądze, niektórzy niemieccy biznesmeni płacą nawet podatki i lokują produkcję zarówno na peryferiach globalizacji, jak też u siebie (wedle poziomu jej komplikacji)." jest nieprawdziwe.
      Deutsche Bank wiekszosc swoich zyskow osiaga dzieki bankowosci inwestycyjnej i dzialnosci filli londynskiej, Hypo Real Estade nadal potrzebuje panstwowych dotacji. Wielkie koncerny praktycznie nie placa podatkow, niemiecki budzet zasilaja podatki firm sredniej wielkosci, ktore jednak coraz czesciej sa sprzedawane amerykanskim private equity.
      Skuteczna jest natomiast niemiecka strategia postawienia na R&D w przemysle maszynowym.
    • felusiak1 Re: Bardzo lubię teksty Cezarego Michalskiego 02.04.11, 22:14
      michalski pisze z lewego skrzydła uzywając specyficznego dla leftystów tonu. wszysstko jest niezwykle uproszczone. sam przyznaje się, ze na polu ekonomii jest laikiem a mimo to wyprodukował wypracowanie, które student pierwszego roku ekonomii uzna za science fiction.
      powinien był pozostać przy polityce i atakować tylko i wyłacznie z pozycji politycznych.

      ps. zatrudnienie w produkcji musi maleć. rzecz oczywista ze wzgledu na automatyzację.
      zatem produkcja nie jest w stanie stworzyć potrzebnej ilości miejsc pracy. pozostaja usługi i tam widzimy przyrosty zatrudnienie.
      niemiecki przemysł jest specjalistyczny. produkuje maszyny i oprzyrzadowanie gdzie może konkurować na rynkach swiatowych. nikt z was nie chce mi powiedzieć, że może konkurować
      w produkcji ciuchów i całego wagonu innego badziewia.
      czego pan michalski nie chce zauważyć? cen. nie chce porównać cen produktów w późnych latach 80-tych z tymi, które płacimy obecnie. on chce produkcji myśląc, że to panaceum.
      niewątpliwie jest w błedzie ale nikt nie może mu tego wytłumaczyć ponieważ to wymagałoby od niego gigantycznego wysiłku intelektualnego niejako pod włos własnego swiatopogladu.
      tacy felietoniści jak michalski nigdy nie zrozumieją, ze podwyżka podatku o 10% nie zwiększa wpływów o 10%, a 100% podatek przynosi ZERO wpływów.
      • mara571 Re: Bardzo lubię teksty Cezarego Michalskiego 03.04.11, 09:02
        nie zauwazylam obnizki cen towarow w porownaniu do lat 80-tych.
        Jezeli nawet telewizor jest tanszy o polowe, to psuje sie po 5 latach zamiast jak wczesniej po 10.
        Przez produkcje taniego badziewia marnujemy surowce w sposob karygodny.
        Niskie to sa ceny, ktore miedzynarodowe sieci handlowe placa producentom, ale ich ceny w sklepach, zwlaszcza przy uwzglednieniu relacji z jakoscia juz nie sa takie niskie.

        PS.Wczoraj widzialam ten test
        daserste.ndr.de/ardratgebertechnik/archiv/freizeit_sport/handkreissaege105.html
        z pilami do drewna.
        Dwie pierwszy spalily sie w czasie proby przeciecia kawalka drewna o grubosci kilku centymetrow
        • pimpus18 Re: Bardzo lubię teksty Cezarego Michalskiego 03.04.11, 10:36
          mara571 napisała:

          > nie zauwazylam obnizki cen towarow w porownaniu do lat 80-tych.
          > Jezeli nawet telewizor jest tanszy o polowe, to psuje sie po 5 latach zamiast j
          > ak wczesniej po 10.
          > Przez produkcje taniego badziewia marnujemy surowce w sposob karygodny.

          Kup coś porządnego i nie marudź.

          > Przez produkcje taniego badziewia marnujemy surowce w sposob karygodny.
          > Niskie to sa ceny, ktore miedzynarodowe sieci handlowe placa producentom, ale i
          > ch ceny w sklepach, zwlaszcza przy uwzglednieniu relacji z jakoscia juz nie sa
          > takie niskie.


          A z czego inwestorzy mają żyć i gdzie inwestować?

          Pisałem wczoraj o właściwym dla kapitalizmu efekcie domina.

          Poniała?
          • igor_uk Re: Bardzo lubię teksty Cezarego Michalskiego 03.04.11, 11:43
            pimpus,ale nie masz racji,piszac -"kup cos porzadnego".Wlasnie mara o tym i mowie,ze to co dawniej bylo porzadne i sluzylo bardzo dlugo,teraz sluzy ,przynajmniej,dwa razy krocej.to dotyczy wszystkiego.
            Kiedys ,jeszcze w roku 1987, kupilem w "Bieriozkie" buty sportowe firmy "Adidas!",sluzyli mnie do roku 1994.Wyrzucilem,poniewaz juz bylon wstyd chodzic w tych samych butach,przez tylke lat,chociaz nic im sie nie stalo.Na jezyczku ,od wewnatrz ,mial taki napis-"made in West Germany" i to byli ostatnie moi "Adidasy" wyprodykowany przez Niemcow.kazde nastepne byli z Azji,sluzyli o wiele krocej,najgorsze "made in China".
            Telewizor "Elektron "(ktory przywiozlem do Polski w ramach mienia przesiedleczego,sluzy po dzien dzisieszy(ponad 20 lat!) dalem sasiadu w prezencie.W tym czasie zmienilem juz kilka,najdluzej pracowal "Curtis",najkrocej "Samsung",ten ostatni zepsul sie dwa tygodnia po tym,jak skonczyla sie gwarancja.W serwisie powiedzieli,ze naprawiac nie ma sensu,poniewaz bedzie kosztowac w granicach 400 zlotych,a i tak po pol roku zepsuje sie cos innego.
            Tak co z wlasnego doswiadczenia wiem,ze mara ma racje.
            --
Pełna wersja