lubat
01.04.11, 21:25
Kudy tam do niego takim politrukom jak Bublik czy Wacek?
Tu rozłożył na czynniki pierwsze współczesną wersję dramatu "Strach i nędza świata lyberałów".
www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/Chinczycyoddajcienamnaszepieniadze/menuid-192.html
W nierozważnej i romantycznej epoce Margaret Thatcher wyprowadzono z Wysp produkcję, przy okazji osładzając to teorią społeczeństwa postindustrialnego (przemysł u chińskich parobków, a u nas najnowocześniejsze technologie, produkcja wiedzy, usługi itp.). Teoria społeczeństwa postindustrialnego okazała się jednak tak naprawdę teorią społeczeństwa konsumpcyjnego. A społeczeństwo konsumpcyjne, żeby właściwie funkcjonować, wymaga pieniędzy, dużych pieniędzy, w dodatku dystrybuowanych i redystrybuowanych dla wszystkich, także dla „byłego proletariatu”, który w wyniku dezindustrializacji tylko w niewielkiej części stał się klasą średnią, jak mu to obiecywała Margaret Thatcher, a w większej części stał się podklasą. Pompując do podklasy całkiem spore socjalne zasiłki, tutejsi konserwatyści i Partia Pracy utrzymywali zarówno spokój społeczny, jak też popyt. Zarówno oddawali się „sprawiedliwości”, jak też oliwili kasą i utrzymywali w ruchu maszynę „społeczeństwa konsumpcyjnego” i jego „postindustrialnej gospodarki”.
Kiedy jednak przy okazji kryzysu finansowego zabrakło także pieniędzy, czyli głównego napędu masowej konsumpcji, cała teoria społeczeństwa postindustrialnego (hipermarkety zamiast hut, fastfoody zamiast kopalń, platormy telewizji cyfrowej zamiast zakładów tekstylnych) poszła się bujać. Dzisiaj teoretycy społeczeństwa postindustrialngo piszczą już tylko bezsilnie: „Chińczycy, oddajcie nam nasze pieniądze!”