Cieszcie sie Niemcy

27.04.11, 09:41
bo troche Polakow do was przyjedzie do pracy, klaruje pani Iglicka dziennikarzowi Spiegla (17/2011, str. 83).

7 lat trwal okres przejsciowy, trzymania dziczy ze wschodu daleko od niemieckiego Eldorado. Przez ten czas Eldorado zaczelo szukac na gwalt ludzi do pracy a dzikie hordy ze wschodu, zamienily sie w ambitnych, wyksztalconych i latwych do zintegrowania pracownikow.

Radosc Niemcow nie moze byc pelna, gdyz wielu mlodych, ambitnych i zdolnych Polakow osiedlilo sie juz w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Uczucia Polakow sa bardziej skomplikowane. I ciesza sie, ze rodacy znajda dobrze platna prace i smuca sie bo niezadlugo zabraknie rak do pracy w Polsce.

PF

    • eva15 A Niemcy nie cieszą 27.04.11, 10:19
      Lobby pracodoawców wyrusza właśnie z pomocą państwa do szerko zakrojonej akcji obniżenia (i tak już spadających) płac.
      Oficjlane statystyki zakłamują skalę zjawiska. Tymczasem wg badań IW z Kolonii ciągu dwóch lat przybędzie z Polski ca 800 tys. szukających pracy. To, przy jednocześnie uporczowej niezgodzie rządu CDU/FDP na wprowadzenie płacy mininalnej, pchnie spiralę płacową ostro w dół. Rząd mimo nacisków pracobiorców i zw. zawodowych zaparł się i nie dał zgody na powszechną płacę minimalną będącą standardem w GB czy Francji. Już teraz Rumuni pracują dorywczo za 3 euro dziennie, a gdy przybędzie konkurentów płace w usługach, zwłaszcza gastronomicznych, spadną pewnie poniżej tej stawki.

      W Niemczech nie ma żadnego braku tzw. Fachkräfte" jest tylko brak chęci płacenia normalnych stawek. Cóż, Niemcy jako jedyne w EU są konkurencyjne na rynkach azjatyckich...

      Jako, że dla Niemca barierą do podjęcia bardzo nisko płatnej pracy jest HIV, potrzebny jest nowy napływ legalnych niewolników.



      • eva15 Re: A Niemcy nie cieszą 27.04.11, 10:21
        Linki traktujące temat poważniej niż Spiegel:

        www.handelsblatt.com/politik/deutschland/bundesagentur-erwartet-140-000-zuwanderer-jaehrlich/4093132.html
        www.handelsblatt.com/politik/deutschland/finanzpolizei-soll-nach-schwarzarbeitern-aus-osteuropa-fahnden/4098590.html
      • eva15 Re: A Niemcy nie cieszą 27.04.11, 10:26
        Korekta:
        Rumuni pracują za 3 euro na godzinę, nie dziennie.
    • j-k Polska tez :) 27.04.11, 10:57
      polski_francuz napisał:
      > Uczucia Polakow sa bardziej skomplikowane. I ciesza sie, ze rodacy znajda dobrz
      > e platna prace i smuca sie bo niezadlugo zabraknie rak do pracy w Polsce.
      >
      > PF
      >
      Polska ma latwiej, bo Niemcy jak juz raz otworza rynek pracy,
      to nielatwo bedzie im go zamknac.
      natomiast Polska moze otworzyc rynek pracy dla Ukraincow i moze go w kazdej chwili zamknac, poniewaz z Ukraina nie wiaza nas zadne umowy w tym zakresie.
      • polski_francuz No wlasnie 27.04.11, 11:22
        taka jest chyba jedna z konkluzji otwarcia rynku pracy w Niemczech.

        Wroclawskie uniwersytety juz robia marketing na Bialorusi i Ukrainie. I juz 500 studentow stmtad studiuje juz i stanie sie polskimi magistrami i inzynierami.

        I jeszcze uwaga na jedna z powyzszych uwag. Srednia pensja miesieczna brutto w Bulgarii jest 688 Euro, w Rumunii 880 Euro, w Polsce 1320 Euro a w Niemczech 2980 Euro.

        Zgrubsza roznica miedzy zarobkami w Bulgarii i w Polsce jest taka jak miedzy Polska i Niemcami (Der Spiegel, 17/2001, str. 82/83).

        PF
        • j-k zas na Ukrainie 27.04.11, 11:30
          srednia pensja wynosi ok. 250 Euro, czyli nie musimy sie martwic o brak rak do pracy w Polsce :)

          "Oficjalnym godłem Ukrainy jest Tryzub (Trójząb), który pojawił się po raz pierwszy na ..... olbrzymich zaległości w wypłatach pensji oraz rent i emerytur. ... Średnia płaca w marcu 2008 wynosiła równowartość ok. 344 USD (1702 hrn)".
          • melord Re: zas na Ukrainie 27.04.11, 15:06
            j-k napisał:

            > srednia pensja wynosi ok. 250 Euro, czyli nie musimy sie martwic o brak rak do
            > pracy w Polsce :)
            >
            > "Oficjalnym godłem Ukrainy jest Tryzub (Trójząb), który pojawił się po raz pier
            > wszy na ..... olbrzymich zaległości w wypłatach pensji oraz rent i emerytur. ..
            > . Średnia płaca w marcu 2008 wynosiła równowartość ok. 344 USD (1702 hrn)".

            niezbyt wierze w te wszystkie srednie...
            moj kolega zatrudnia Ukraincow w Polsce i nie bardzo chca pracowac za 10zl/godz ...co daje ok $600 miesiecznie(plus zakwaterowanie za darmo)
            naszych nnie zatrudnia bo im sie nie oplaca !!!,wola Anglie z 5 funtow na godz...u obcych sie oplaca
            • polski_francuz Srednie 27.04.11, 15:12
              to srednie a Ty o przypadku szczegolnym.

              To tak jak u tej reporerki co pojechala pa raz pierwszy do Francji. I zobaczyla na granicy ruda celniczke. I sobie w notatniku zapisala: Francuzki sa rude...

              PF
              • melord Re: Srednie 28.04.11, 00:38
                > to srednie a Ty o przypadku szczegolnym.

                to byl tylko przyklad pierwszy z brzegu

                W AU srednia to ponoc ok $1000/tydz(gross)...wiec ok $50tys na rok ,co jest totalna bzdura gdyz bierze sie wszystko do kupy i dzieli przez ilosc zatrudnionych...CEO banku z pensja 5-10mln/rok z robotnikiem ktory zarabia $15/godz-$520/tydz-$27 tys/rok!!

                w/g tabeli ponizej accountant(ksiegowy) zarabia ponizej sredniej...kolejna bzdura
                awww.payscale.com/research/AU/Country=Australia/Salary
                natomiast w innej tabeli srednie zarobki nawet skacza do 1200-1300/tydz
                www.abs.gov.au/ausstats/abs@.nsf/mf/6302.0
                reasumujac tymi statystykami mozna sobie tylek podetrzec,biurokracja plodzi je biorac czesto dane z sufitu i nikt nie probuje tego nawet sprawdzic gdyz wyglada cacy.
                Nikt nawet nie wspomni ile godzin ludzie dziennie/tyg pracuja by ta srednia"osiagnac, gdyz przy oficjalnych 36godz/tydzien jest to niemozliwe....ale jak bedzie pracowalnie nie 36 godz tylko 72 ,to ta "srednia" osiagnie(dwie prace w ciagu dnia)

                wciska nam sie dla podniesienia morale "dane",ze Chinczyk pracuje za $1/dziennie,Ukrainiec za $350/miesiac a Polak za $1300/miesiac(srednio!!!!!)...jakos tych sredniakow za wielu w Polsce nie widac....chyba ,ze do sredniej dolicza sie tych pare milionow pracujacych w EU i ich zarobki co w poprawnie politycznych statystykach jest b.mozliwe
                (rafinerie Mojzeszki zalicza do PKB Polska i Litwa,Fiata-Polska i Wlochy itd, jest to tzw cooking books)
                ---------
                "Ja nie wierze zadnym statystykom,ktorych sam nie falszowalem"
                Winston Churchill
                • polski_francuz Statystyki 28.04.11, 00:55
                  To prawda, ze statystyki nie pozwalaja na obiektywny obraz rzeczywistosci. Ale na bezrybiu i rak ryba.

                  Gorsza sprawa jest jak narodowe urzedy statystyczne oszukuja. A tak sie dostaly do strefy Euro i Grecja i Wlochy. Ktorym tuz przed przyjeciem (do strefy) sie udalo spelnic warunki (zadluzenie i deficyt budzetowy). Ale ani razu potem.

                  PF
                  • melord Re: Statystyki 28.04.11, 01:08
                    doskonaly przyklad szczegolnie gdy o Grecje idzie...jak panstwo potrafi statystykami manipulowac

                    czy Polska nie robi podobnie?...deficyt oficjalnie 54% PKB gdyz nie wolno przekroczyc 55%
                    (jakies tam restrykcje) reszte oficjalnego dlugu upchnieto dzieki zagmatwanym kombinacjom w inne pozycje statystyk....ta banka (twierdza ,ze przekroczyla 75%)kiedys peknie(Grecja bis) ale poki co wyglada cacy,inni sie beda martwic
                    • polski_francuz Re: Statystyki 28.04.11, 01:16
                      Takie sie robi zarzuty Roztworowskiemu ktory mial dzisiaj wotum nieufnosci.

                      A co ja mysle, ano mysle ze niezbyt bym polskim statystykom ufal. Ale sa uczciwsze niz greckie. Dobre i to.

                      PF
    • stanczyk-5 Re: Cieszcie sie Niemcy 27.04.11, 14:42
      polskie spoleczenstwo tez sie starzeje,kto bedzie
      podcieral tylki polskim staruszkom ? Bialorusini ? :(
    • mara571 P_F badzmy szczerzy 27.04.11, 21:26
      od lat Polak moze juz w Niemczech pracowac i to legalnie. Zaklada wlasna firme jednoosbowa i pracuje na budowach, remontuje kompleksowo mieszkania, ten wysokowykwalifikowany pisze programy dla firmy XY, jest wydelegowany przez spolke corke w Polsce do wykonania zlecenia w Niemczech. Wieksze firmy nigdy nie mialy problemu z zatrudnieniem fachowcow z calego swiata, takze Polakow.
      Zadowolenie sa niemiecccy bauerzy, bo musieli co roku drzec, co wymisli Arbeitsagentur w Norymberdze: ustali limit niemieckich bezrobotnych czy nie? Potem urzedy pracy przysylaja do pracy przy zbirze szparagow dumnych wnukow chlopow z Anatoli, ktorzy takiej ponizajacej pracy nie chca.
      Na prawdziwe zniwa maja natomiast szanse (chyba ostatnia) firmy handlu niewolnikami. I bedzie tak jak w Holandii.
      Szkoda mi tych ludzi, ktorzy juz cyrograf podpisali, ciesza sie i pakuja swoje bagaze, bo mysla ze trafila im sie zyciowa szansa...
      • polski_francuz Moze i racja 27.04.11, 21:36
        ze ci co chcieli to umieli tez w przeszloszlosci dobra prace znalezc. I ze teraz pojada naiwni albo ci co nie znaja jezyka i maja slabe wyksztalcenie.

        Tym niemniej rynek pracy sie otworzyl a sytuacja sie zmienila i w Polsce i w Niemczech.

        Czytalem kilka dni temu o robotnikach sezonowych, ktorzy dojezdzaja z Bulgarii do pracy w Niemczech. Mja trudne warunki i mi ich troche zal.

        Pamietam, jak bylem na praktyce studenckiej w lecie 1973 w Schweinfurcie to w pociagu spotykalem takich Gastarbeiterow z Jugoslawii czy z Turcji: zagubieni, bez znajomosci jezyka. Tak ci Bulgarzy teraz wygladaja.

        PF

        • polski_francuz Pytanko 27.04.11, 22:07
          czy Handelsblatt ma lepsza reputacje niz Der Spiegel, jak to sugeruje rechthaberische ewcia?

          Dla mnie jedno to czasopismo bardziej fachowe a drugie to bardziej ogolne. Der Spiegel jest tez bardziej opiniotworczy sadzac z ilosci cytatow w kazdej prasie jaka mi w rece wpada.

          Sadze, ze te reputacja to ja poniosla fantazja troche.

          PF
          • des4 biurwy w Niemczech są zagrożone 27.04.11, 22:16
            zwłaszcza te pracujące w administracji instytucji publicznych, zabijające czas w pracy produkowaniem setek postów

            sowiecki desant może się zwijać
          • mara571 odpowiedz 27.04.11, 22:40
            Handelsblatt to organ wielkich koncernow i pieniedzy i gazeta codzienna.
            Spiegel jest lektura inteligentow o lewicowych sklonnosciach, ale mlodsi chetnie siegaja po Focus, bo artykuly krotsze, bez specjalnych podtekstow i sporo tabelek z bardzo zrecznie zestawionymi danymi.
            Najbardziej opiniotworczy jest w Niemczech nadal Bild. Ktoz z milionow czytelnikow Bilda przeczytalby chociaz 2 artykuly z FAZ albo Süddeutsche...
            • polski_francuz Niedawno 27.04.11, 22:53
              czytalem wywiad (wlasnie w Spieglu) z redaktorem Bildu a takze opis walki Bildu z jedna z polityczek Zielonych (chyba Künast) ktora sie skonczyla przed sadem. Redaktor sie zapieral, ze sa obiektywni i ze nie sugeruja czegos nachalnie swoim czytelnikom. Ale wygladalo z opisu, ze jest wlasnie odwrotnie.

              FAZ prenumerowalem jak szukalem pracy w Niemczech, bo ma dobre ogloszenia o prace. Natomiast Süddeutsche Zeitung nie znam zupelnie.

              Kilka numerow Fokus'a kupilem ale jakos pozostalem przy Spieglu. Z przyzwyczajenia chyba. Bo czytam go od 84 roku chyba bez wiekszych przerw.

              Dzieki za opinie.

              PF
              • pimpus18 Re: Niedawno 27.04.11, 23:20
                Nie widać po Tobie tego oczytania.

                • eva15 Re: Niedawno 27.04.11, 23:39
                  pimpus18 napisał:

                  > Nie widać po Tobie tego oczytania.

                  Ja uważam, że widać. On łyka propagandę dla wykształconych z dużych miast jak świeże bułeczki.
                  • pimpus18 Re: Niedawno 28.04.11, 00:08
                    eva15 napisała:

                    > Ja uważam, że widać. On łyka propagandę dla wykształconych z dużych miast jak ś
                    > wieże bułeczki.

                    Niechętnie, ale muszę przyznać, że coś w tym jest.

                    Dużo czyta, to przenajmniej mu się nie nudzi i nic nie mąci spokoju.

                    Oni tam czytalników nie zostawiają samych sobie z niedokończonymi myślami.
                    • eva15 Wykształceni z dużych miast to przyszłość 28.04.11, 00:32
                      pimpus18 napisał:

                      > eva15 napisała:
                      >
                      > > Ja uważam, że widać. On łyka propagandę dla wykształconych z dużych miast
                      > jak świeże bułeczki.

                      > Niechętnie, ale muszę przyznać, że coś w tym jest.

                      A czemu niechętnie? Nie lubisz prawdy, czy raczej tego, że mam rację?

                      > Dużo czyta, to przenajmniej mu się nie nudzi i nic nie mąci spokoju.
                      > Oni tam czytalników nie zostawiają samych sobie z niedokończonymi myślami.

                      Ba, nawet z tymi niezaczętymi ich samym sobie nie zostawiają. To się nazywa profilaktyka.
                      • pimpus18 Re: Wykształceni z dużych miast to przyszłość 28.04.11, 00:58
                        eva15 napisała:

                        > A czemu niechętnie? Nie lubisz prawdy, czy raczej tego, że mam rację?

                        Nie miałem na myśli nic zdrożnego. Staram się nie tracić zdrowego rozsądku. Od takich pism i ich (stałych) czytelników chciałbym oczekiwać jednak czegoś bardziej wzniosłego.
                        A Ty, ot tak sobie, beznamiętnie patrzysz na to i Twoje podejście jest jednak lepsze od mojego.

                        To właśnie niechętnie muszę przyznać.
                        • eva15 Re: Wykształceni z dużych miast to przyszłość 28.04.11, 01:51
                          Pimpuś, różnica w tym, że Ty jesteś ideologiem a ja pragmatykiem.
                  • polski_francuz Szczerosc za szczerosc 28.04.11, 00:32
                    Twoja percepcja rzeczywistosci jest interesujaca dla rozmowcow jak pimpus. Nie pozwolila ci na przewidzenie jakiejkolwiek sytuacji politycznej.

                    Dlatego tez uwazam, ze ty malo co rozumiesz a dajesz pozory, ze wszystkie rozumy pojadlas.

                    PF
                    • eva15 Re: Szczerosc za szczerosc 28.04.11, 00:48
                      Szcerość za szczerość, wenn schon, denn schon: Niiepotrzebnie próbujesz dołować Pimpusia, on sam sobie z tym nieźle radzi.

                      To, że ja niczego nie rozumiem, wiem od dawna od forumowych bystrzaków i tropicieli obcego wywiadu. Dla mnie to komplement nie obraza, gorzej byłoby, gdyby z waszej strony spotkały mnie komplementy. Z jednej strony przypisujecie mi, wy orły sokoły, antypolskość, z drugiej cieszycie się (ty i inne nocne mary) z faktu, że z PL po raz kolejny wyjadą setki tys. młodych ludzi za chlebem i nie macie NIC przeciwko temu, by zastąpili ich w kraju jeszcze tańsi Ukraińcy czy inni Uzbecy.

                      Diagnostyku, lecz się sam.
                      • polski_francuz Nocne emigrantow rozmowy 28.04.11, 01:07
                        "Niepotrzebnie próbujesz dołować Pimpusia"

                        Niepotrzebnie pimpus wyraza poglady na temat innych forumowiczow. Co do jego wlasnych pogladow to niezbyt je mozna poznac bo prezentuje je w sposob malo systematyczny.

                        "To, że ja niczego nie rozumiem"

                        Zadziwia mnie to, ze odczuwasz w zupelnie inny sposob bycie wyksztalcona Polka w Niemczech niz ja czy mara. I trudno nam to wytlumaczyc.

                        "że z PL po raz kolejny wyjadą setki tys. młodych ludzi za chlebem i nie macie NIC przeciwko temu, by zastąpili ich w kraju jeszcze tańsi Ukraińcy czy inni Uzbecy."

                        Jesli ktos chce wyjechac to wyjedzie, tak jak ty czy ja. I jesli sie ma problem to nalezy sie starac go rozwiazac.

                        Skadinad, czytalem gdzies tutaj interesujace uwagi mary wlasnie o zbieraniu butelek. Jak sie zaplaci za uzyte butelki to ludzie przestana je wyrzucac a do tego biedni beda je szukac. Podobnie z emigracja, jesli sie chce zachowac dobrych ludzi u siebie trzeba im stworzyc warunki do pracy takie, by chcieli zostac. Przykladem jest tu Irlandia czy Wlochy - od wiekow emigranckie kraje, ktore staly sie w koncu atrakcja DLA emigrantow.

                        "Diagnostyku, lecz się sam."

                        Jestem zdrow, tyle ze mialem w domu impreze i spac mi sie niezbyt chce.

                        PF
                        • eva15 Re: Nocne emigrantow rozmowy 28.04.11, 01:30
                          polski_francuz napisał:

                          > Niepotrzebnie pimpus wyraza poglady na temat innych forumowiczow.

                          Czyżbyś tylko ty miał na to monopol, zwłaszcza w stosunku do forumowiczów rosyjskich?

                          > Co do jego wlsnych pogladow to niezbyt je mozna poznac bo prezentuje je w sposob malo systematyczny.

                          Z tym się zgadzam.

                          > Zadziwia mnie to, ze odczuwasz w zupelnie inny sposob bycie wyksztalcona Polka
                          > w Niemczech niz ja czy mara. I trudno nam to wytlumaczyc.

                          Mnie to nie zadziwia i nie martwi. Nie jest nam intelektualnie po drodze i nic w tym złego. Szkoda tylko, że uznajecie, że Polska to wy (na forum). Tym jesteście bliscy Kaczyńskiemu.

                          > Jesli ktos chce wyjechac to wyjedzie, tak jak ty czy ja. I jesli sie ma problem
                          > to nalezy sie starac go rozwiazac.

                          No, no . A jak z PL wyjedzie większość młodych Polaków ( za naszych czasów był to niemożliwe, myśmy byli marginesem) i wszyscy w wieku płodnym, no komu będziesz plótł za 10-20 lat o polskim bohaterstwie i patriotyźmie? Ukraińcom (potomkom UPA) czy innym Kirgizom? CO będzie trzonem tego kraju, Polski? Podobnie - co będzie trzonem Niemiec, Francji, GB - a to o pytanie jest znacznie bardziej aktualne.

                          > Jestem zdrow,

                          Wiem, znam już dobrze twój stopień samozadowolenia.
                          • polski_francuz Trzon 28.04.11, 01:43
                            Adenauer mawial ponoc, ze "Leute werden immer Kindern kriegen" ale sytuacja sie zmienila. W Niemczech sa ministrowie teraz d/s rodzin i staraja sie bardzo by Niemki wiecej rodzily. Rezultalty sa slabe poki co, ale przynajmniej cos sie robi: zlobki, przedszkola,..itd

                            Polska dopiero w dobrobyt wchodzi i dopiero zaczyna miec problemy demograficzne. Tusk na poczatku kadencji cos mowil o powrocie emigrantow ale potem przestal i slusznie.

                            Dobre pytanie jest czemu Polacy nie wracaja nawet z Irlandii w krzyzysie. Jedna z mozliwych odpowiedzi, jest chyba szajba polityczna, ktora obecnie ogarnela Polske i ktora odstrasza normalnych ludzi. Elity sa jeszcze postkomunistyczne i malo wyksztalcone. Danine naiwnosci politycznej trzeba bedzie zaplacic. Jeszcze z 20-50 lat.

                            No to dobranoc

                            PF

                        • pimpus18 Re: Nocne emigrantow rozmowy 28.04.11, 01:34
                          polski_francuz napisał:

                          > Skadinad, czytalem gdzies tutaj interesujace uwagi mary wlasnie o zbieraniu but
                          > elek. Jak sie zaplaci za uzyte butelki to ludzie przestana je wyrzucac a do teg
                          > o biedni beda je szukac.

                          że też HB i Spiegel się takim sprawami nie zajmują.


                          Podobnie z emigracja, jesli sie chce zachowac dobrych
                          > ludzi u siebie trzeba im stworzyc warunki do pracy takie, by chcieli zostac. Pr
                          > zykladem jest tu Irlandia czy Wlochy - od wiekow emigranckie kraje, ktore staly
                          > sie w koncu atrakcja DLA emigrantow.

                          Mógłbyś rozwinąć tę myśl.
                          • polski_francuz Rozwine jutro 28.04.11, 01:44
                            promis!

                            Dobranoc

                            PF
                • polski_francuz Pimpus 28.04.11, 00:28
                  powiem grzecznie, ze na forum pisze sie na temat watku a nie na temat innych forumowiczow. I postaraj sie to sobie zapamietac.

                  PF
                  • pimpus18 Re: Pimpus 28.04.11, 01:19
                    polski_francuz napisał:

                    > powiem grzecznie, ze na forum pisze sie na temat watku a nie na temat innych fo
                    > rumowiczow. I postaraj sie to sobie zapamietac.

                    Postaram się.

                    Chociaż to forum mało się do tego nadaje. Jest tu programowa przecież dowolność tematów, a i Tobie przecież nie są obce dygresje - także tutaj.

          • eva15 Re: Pytanko daneben 27.04.11, 22:55
            Niestety masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Ja piszę, że handelsblatt traktuje problem poważniej, ty wyczytałeś z tego, że piszę, iż ma lepszä reputację.
            • polski_francuz Skad wiesz 28.04.11, 00:36
              ze Spiegel traktuje sprawe mniej powaznie?

              Czytalas artykul w papierowym wydaniu?

              A jesli nie czytalas artykulu, to jak mozesz wydawac na jego temat jakokolwiek opinie?

              Typowe dla ciebie robienie halasu z niczego.

              PF

              • eva15 Brak krytycyzmu to twój znak firmowy 28.04.11, 01:10
                Czytałeś artykuły z HB, czy analizy IW-Koeln? A jeśli nie, to o CO bijesz pianę? O to, że się na nie powołałam, zamiast opierać się tylko na Spieglu?
                Dla mnie Spiegel ze wzgl. zawodowych nigdy nie był alfą i omegą. A po śmierci Augsteina i po wyrzuceniu Augsta już zupełnie nią nie jest.
                Ot, nowoczesny mainstream dla wykształconych z dużych miast. Czytuję go, ale coraz częściej zaglądam komparatywnie do mainstreamu dla niewykształconych z małych maist - czyli Bilda.
                I JEDNO widzę w tym wszystkim - oba tytuły różnią się głównie sposobem przekazu informacji, kulturą języka, obrazkami, marginesem swobody dla krytyki, ale pod kreską przekaz jest ten sam lub subtelnie zbliżony. To jak z produktami na półce w sklepie - są tańsze i prymitywniejsze dla biednych i ładniej opakowane, elegantsze dla zamożniejszych. Różnice w jakości są, ale są one w gruncie rzeczy błache.
                • polski_francuz Kazdy ma swoja metode 28.04.11, 01:32
                  i moja jest, sila rzeczy, inna.

                  Nie czytam niemieckich gazet oprocz Spiegla i okazyjnie (jak jestem w Niemczech) slucham niemieckiego radia i ogladam TV.Czytam za to regularnie francuska prase papierowa i internetowa i internetowa prase polska.

                  I ta roznorodnosc lektur pozwala mi na synteze. W szczegolnosci jesli sprawy dotycza (jak w tym wypadku) Polski. Oprocz roznorodnosci lektur sluzy mi znajomosc swiata, ktory poznalem na wlasnej skorze no i, przyznajmy szczerze, doswiadczony wiek.

                  Co do "opakowania" Spiegla to potwierdze opinie mary: jest to czasopismo dosc lewicowe. Pamietam jak wygral ostatni raz Kohl (w 1998 roku chyba) to Spiegel slowem nie napomknal o wyniku wyborow:)

                  W koncu, jak sie z toba dyskutuje to mozna porozrozniac taka czy inna prase i dac jej nalepki "mainstream wies" czy "mainstream miasto". Gorzej jest jak wyrazasz takie opinie wobec innych (pimpus na przyklad), ktorzy nie znaja dobrze forumowicza i czytaja z twoich opinii, miedzy wierszami, "glupek o przezutych pogladach". To sie nazywa manipulacja i lepiej tego unikac, gdyz cierpliwosc sie kiedys konczy.

                  PF
                  • eva15 Brak krytycznego rozumu 28.04.11, 02:02
                    Samo czytanie nie wystarczy, nawet z lewa i z prawa. Potrzebny jest jeszcze KANT, czyli jego
                    kritische Vernunft und kategorischer Imperativ.
                    A to już jest półka na którą Spiegele i spółka się nie udają . Swiadomie.
        • eva15 nie, nie racja 27.04.11, 23:02
          istota problemu jest gdzie indziej-. Wiadomo, że co obrotniejsi już się via własne jednoosobowe firmy dawno załapali. teraz chodzi o szeroki dopływ taniej siły roboczej do taśm produkcyjnych i usług (zwłaszcza w gastronomii i hotelarstwie). Ci ludzie rzadko meldowali własne firmy, są mniej wykształceni i obrotni, ale za to bardzo tani.
          Podobnie zresztą z inżynierami - nie każdy ma zmysł meldowania własnej firmy i pracy na własny rachunek. Ale wielu da się zatrudnić na etat za 30-35 tys. wypierając Niemca, bądź innego tubylca, który wcześniej dostawał na wlocie 50 tys.
          • pimpus18 Re: nie, nie racja 27.04.11, 23:12
            Niemcy muszą jeszcze więcej i jeszcze taniej produkować na eksport.

            I nikt już się nawet nie zastanawia, dokąd ten obłęd prowadzi.
            • eva15 Tani niewolnicy dla Niemiec 27.04.11, 23:37
              pimpus18 napisał:

              > Niemcy muszą jeszcze więcej i jeszcze taniej produkować na eksport.

              To też, ja również o tym wspominam, ale Ty bardzo upraszczasz sprawę z wiadomych ideologicznych powodów. Rzecz jest bardziej skomplikowana - główny napływ taniutkiej siły roboczej będzie jednak do usług (sprzątanie, zmywak, fryzjerstwo, opieka nad starymi ludźmi, gastronomia, hotelarstwo etc). To nie są branże eksportowe.
              Eksport tworzy przemysł, a przemysł to raptem ca 18 % niemieckiego PKB. Zejdź na ziemię, Pimpuś.
              • pimpus18 Re: Tani niewolnicy dla Niemiec 28.04.11, 00:02
                eva15 napisała:

                > Eksport tworzy przemysł, a przemysł to raptem ca 18 % niemieckiego PKB. Zejdź
                > na ziemię, Pimpuś.

                To może razem zejdziemy, Evo.
                Ty cały czas uważasz, że to mocno przesadzona sprawa z tym eksportem, gdy tymczasem jest to dla Niemiec sprawa podstawowa.
                Z tymi liczbami to wygląda to raczej na ekwlibrystykę danymi.
                Tego już nijak nie można wytłumaczyć betonowaniem od lat pozycji przeciw podwyższeniu dochodów z pracy.
                Akurat w tym przypadku wydatki jednych są dochodami innych i wszyscy powinni być z racjonalnego wzrostu płac zadowoleni - a nie są!

                To jest poważnym mankamentem w Twojej argumentacji.
                • eva15 Udział niemieckiego przemysłu w PKB 28.04.11, 00:27
                  pimpus18 napisał:

                  > Ty cały czas uważasz, że to mocno przesadzona sprawa z tym eksportem, gdy tymcz
                  > asem jest to dla Niemiec sprawa podstawowa.
                  > Z tymi liczbami to wygląda to raczej na ekwlibrystykę danymi.

                  Oj, Pimpuś, daj sobie spokój. Chyba nie sugerujesz, że Niemcy fałszują dane? A wg danych destatis szeroko pojęta prod. przem. (wytwórczość) to raptem 23,8% (czyli nieco więcej niż podałam z pamięci pisząc, że ca 18 %) ale znacznie mniej niż w w 1991 r. - wtedy to było 30,6%.
                  (Grafika nr. 6, str. 11):

                  www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Presse/pk/2011/BIP2010/Pressebroschuere__BIP2010,property=file.pdf

                  Racz jeszcze wziąć pod uwagę, że NIE cała produkcja przemysłowa jest eksportowana - jeszcze nie wszyscy Niemcy jeżdżą na rowerach sprzedając wszystkie wyprodukowane auta zagranicę (ha, ha, np. do Grecji głównie - udzielając jej wcześniej na to kredytów), nie wszystkie maszyny i urządzenia opuszczają Niemcy, podobnie jak i nie wszystkie produkty przem. chem itd. Na eksport idzie tylko część tej produkcji, nie chce mi się teraz sprawdzać, jak duża konkretnie.

                  Tak się jakoś dziwnie składa, że największy, najbrutalniejszy dumping płacowy odbywa sią wcale nie w przemyśle a w usługach, które nie przedmiotem eksportu. Bo chyba nie powiesz, że sprzątaczki biurowe, fryzjerki, kelnerki etc. konkurują z Chińczykami...

                  To jest poważnym mankamentem w Twojej argumentacji z bajkami o eksporcie.

                  • pimpus18 Re: Udział niemieckiego przemysłu w PKB 28.04.11, 00:48
                    No a gdzie w tych Twoich danych jest to:

                    www.querschuesse.de/wp-content/uploads/2011/03/1a162-450x373.jpg
                    z tych liczb 30,6% w 91 i 23,8% teraz też to nie wynika.

                    Uzasadnienia dumpingu płacowego u Ciebie też trudno znaleźć.

                    Czy to za dużo wymagać od statystyki wyjaśnień tego, co się widzi niemalże gołym okiem?
                    • eva15 Re: Udział niemieckiego przemysłu w PKB 28.04.11, 01:46
                      No to wyjaśnij wreszcie, bo tego oczekuję od Twoich wywodów, dumping płacowy w usługach niepodlegających wszak eksportowi. A to wszak jak obszył ca 60 % niemieckiego PKB (odjąwszy rolnictwo, leśnictwo, rybołóstwo, przem. wydobywczy itd i przemysł z jego) .
                      Tak się głupio składa dla Twoich wywodów, że akurat w przemyśle, NIKT nie pracuje za 3-4 euro/h a w wewnątrzniemieckich (krajowych) usługach to powoli NORMA.
                      • pimpus18 Re: Udział niemieckiego przemysłu w PKB 28.04.11, 02:47
                        Tutaj prof. Segbers robi to w sposób bardzo formalny.
                        Do tych 3-4 euro dochodzi w 15 min.

                        www.erich-fromm.de/biophil/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=188:loewenstein-2010-das-bedingungslose-grundeinkommen&catid=62:audio&Itemid=107
Inne wątki na temat:
Pełna wersja