igor_uk
26.05.11, 22:08
Zdaje sobie sprawe z tego,ze troche spoznilem sie z zalozeniem tego watku,ale moze kogos zainteresuje moje spojrzenie na to,co dzieje sie teraz na Bialorusji.
Od 24 maja 2011 roku Narodowy Bank Bialorusji dokonal dewaluacji bialoruskiego rubla wprawie na 55%(do poziomu 4930 rubli za dolara) i wyznaczyl widelce,w ktorych kurs narodowej waluty moze sie wahac:
"С 24 мaя 2011 гoдa oни не мoгyт oтличaтьcя бoлее чем нa 2% в тy или инyю cтoрoнy oт oфициaльнoгo кyрca белoрyccкoгo рyбля, ycтaнoвленнoгo нaциoнaльным бaнкoм" (z oswiadczenia NBB).
Te dzialania okazali sie bardzo mocno spoznione i napewno sytuacji juz nie uratuja.Lepiej bylo by ,zeby calkowicie odpuscili kurs bialoruskiego rubla,co pozwolilo by go stabilizowac na poziomie 6-6.5 tys za dolara. Co doprawadzilo do obecnego kryzysu,ktory niby spadl z nieba? Moim zdaniem ,przedewszystkim,dosc niejednoznaczna ekonomiczna polityka wladz Bialorusji.Faktycznie w Panstwie byla radziecka planowa gospodarka,dotowana,jak i bylo dosc czesto w ZSRR,z centra (Moskwy). To musialo skonczyc sie odrazu,jak tylko centr(Moskwa),postanowil przerwac dofinansowanie .Ilez mogli czekac na zapowiadana od wprawie dwoch lat prywatyzacje na Bialorusji? Lukaszenko nie dopuszczajac nikogo do bialoruskiego przemyslu ,sam nie majac pienjedzy na modernizacje i odnowienie resursow,zaczal doprowodzac wspaniale zaklady do faktycznego upadku. Przy tym staral sie wszystkim pokazac,ze tylko On potrafi gospodorowac lepiej od wszystkich na calym Swiecie. A co najsmieszniej,Lukaszenko probowal pokazac swiatu,a przedewszystkim Rosji,ze Bialorus kwitnie (co dla zorientowanych w Rosji bylo dosc zabawne,przeciez wiedzieli kto to finansuje tak naprawda).W wyniku takiej polityki Bialorus w ostatnich latach zyla wyraznie ponad stan.Przed ostatnimi wyborami Lukaszenko dal znaczne podwyzki emerytam i pracownikam budzetowym,a tych na Bialorusji wiekszosc.Wskutek tych dzialan rezerwy walutowe praktycznie znkili,a jeszcze na 1 pazdziernika 2010 roku bylo tego wprawie 6 mlrd$.Za pierwszy kwartal 2011 roku deficyt handlowy osiagnal poziomu 3 mlrd$(!).Na skutek tego wszystkiego Narodowy bank Bialorusji nie znalazl innego wyjscia,jak tylko zaprzestac sprzedaz waluty prywatnym Bankam,co doprowadzilo do deficytu Euro i dolarow i ludzi zaczeli skupowac wszystko,co tylko sie dalo,wlacznie z PLN.
W Kraju zaczeli mnozyc sie sluchi,ze Banki dostali rozkaz,zeby w bankomatach nie wydawalo sie wiecej niz 60 tysiecy rubli (mniej wiecej 13 Euro),na co rzecznik prasowy NBB Drozdow nie mial nic lepszego powiedziec,jak tylko:
«Белoрyccких рyблей в дocтaтке, этo же не дoллaры»
Co doprowadzilo do jeszcze wiekszej paniki.
Co czeka Bialorus w najbizszych dniach?
Lukaszeno musi,zeby utrzymac sie u wladzy,wstac na kolanach przed Moskwa.Przeciez on zdaje sobie sprawe z tego,ze swoja duza popularnosc on po prostu kupowal i do tego nie za swoi pienjadze.
Jak wiemy ,Rosja juz zgodzila sie na wydzieleni kredyta w wysokosci 3.5 mlrd$,ale tym razem Bat'ko musi cos dac w zamian -jego pustym obiecankam w Moskwie juz nie wierza.
p.s. Oczewiscie bardzo szkoda Bialorusinow,ale okresu ich dosc spokojnego i w miare dostaniego zycia nadszedl koniec. Chcialo by sie wierzyc,ze przedsiebiorstwa bialoruskie,ktore w duzej czesci stana wlasnoscia rosyjskich oligarchow,nie czeka przyszlosc polskich gigantow przemyslu.