eva15
16.06.11, 00:00
Otwieram ten wątek skutkiem obietnicy złożonej Majce.
Podczas, gdy nasi dzielni forumowicze z Herrem 7 na czele żyją analizowaniem Rosji i przewidywaniem jej rychłego upadku, w eurolandzie odbywa się iście grecka tragedia, o skutkach trudnych do przewidzenia. Jedno jest pewne – obecny przekręt finansowy idący w setki (jeśli nie w tysiące) miliardów euro oraz niszczący demokrację i łamiący prawo jest bezprecedensowy,
Warto zacząć od łamania prawa:
Obowiązujący § 125 Traktatu Unijnego zabrania jednoznacznie ręczenia za długi innego państwa i przejmowania jego obciążeń. W maju ub.r. złamano to prawo tworząc fundusz pomocowy dla krajów PIGS, które wpadły w tarapaty. Zrzutka do funduszu odbyła się wg udziałów, jakie dane państwo ma w Europejskim Banku Centralnym (EZB), czyli największym płatnikiem z ca 30% udziałem są Niemcy. Fundusz udziela państwom w tarapatach kredytów z których one mogą pokrywać swe bieżące wierzytelności wobec banków, które im udzieliły kredytów oraz pokrywać inne zobowiązania. Od 2013 r. planowany jest stały fundusz z podobnym jak powyżej udziałem danych państw, jego łączna wielkość (wraz z gwarancjami) ma sięgać 750 mld euro.
Prawo unijne oraz przepisy EZB zabraniają temu bankowi wykupywania papierów dłużnych danego kraju, to prawo również podeptano. Podobnie jak DSK podeptał przepisy MFW mówiące o tym, że MFW ma prawo pomagać TYLKO w sytuacji, gdy dany kraj ma kłopoty z bilansem płatniczym, co oczywiście w przypadku eurolandu nijak nie ma miejsca. Mimo to MFW wszedł ostro w ratowanie zadłużonych u banków krajów eurolandu. Wbrew własnemu statutowi.
Najbardziej chorym pacjentem jest obecnie Grecja zadłużona w sumie na ca 350 -400 mld euro (tak na prawdę diabli wiedzą na ile, wciąż podawane są coraz to nowe sumy) . Na greckim przykładzie można dobrze prześledzić, o co tu chodzi:
środki przelewane do funduszu pomocowego pochodzą od podatników państw tworzących fundusz (czyli w 30% od podatników niemieckich) a zobowiązania greckie są ( a raczej były – co za chwilę wyjaśnię) wobec prywatnych banków. Innymi słowy – via państwowa (podatnicza) pomoc dla Grecji socjalizuje się wierzytelności prywatnych banków . Na czym polega przekręt jest w sumie dość proste:
prywatne banki będące wierzycielami Grecji zanoszą swe zgniłe wierzytelności (via Grecja) do funduszu pomocowego i otrzymują od tego funduszu (via Grecja, której fundusz udzielił pożyczek) żywą, prawdziwą kasę, fundusz oraz EZB otrzymują w zamian za to śmieciowe papiery dłużne tychże banków. Pomysł sam w sobie jest diabelski i dlatego Niemcy naciskały w ub. roku, by banki krajów biorących udział w funduszu pomocowym wstrzymały się z wymianą tych śmieci na kasę. Niemieckie się do niedawna wstrzymywały, francuskie, angielskie i amerykańskie szybko pozbyły się ich znacznej części, na „korzyść” podatników (znów - głównie niemieckich) .
Jak widać z poniiższego diagramu francuskie banki zredukowały w przeciągu 2010 r. swe śmieciowe greckie papiery o ponad 44 %, amerykańskie o .ponad 72%, a brytyjskie skromnie, bo tylko o ponad 5%. Ociężali umysłowo Niemcy trzymali się ustaleń, więc ich redukcja wyniosła zaledwie nieco ponad 2%.
www.spiegel.de/fotostrecke/fotostrecke-68964.html
W zamian za to Niemcy mogli w 30% (via ich udział w funduszu pomocowym ) pomóc bankom francuskim - będącym największymi wierzycielami Grecji, bankom amerykańskim i innym. Warto dodać, że ani USA ani GB niczego nie wpłacają do funduszu pomocowego, bo nie są w eurolandzie. Mimo to mają rzecz jasna prawo do korzystania z jego dobrodziejstw.
Co do Francji, tego głównego wierzycial Grecji:
„75 Milliarden US-Dollar hat Griechenland insgesamt bei Frankreich ausstehen. Damit steht Frankreich ganz oben auf der Liste der Gläubiger. Frankreichs Anteil am griechischen Rettungspaket ist allerdings deutlich kleiner als der Deutschlands. So rettet der deutsche Steuerzahler indirekt französische Banken, erklärt der Chef des Münchner ifo-Instituts, Hans-Werner Sinn: „Frankreichs Banken halten für 51 Milliarden Euro griechische Staatspapiere, Deutschlands Banken für 31 Milliarden. Dennoch zahlt Deutschland für die Rettung Griechenlands ein Drittel mehr als Frankreich.“
Na skróty::Francja ma (a raczej w międzyczasie miała – dopisek mój) w Grecji wierzytelności w wys. 51 mld dol, Niemcy w wys. 31 mld, mimo to Niemcy wpłacają do funduszu ratunkowego dla Grecji (czyli dla prywatnych banków ) o 1/3 więcej niż Francja.
www.wiwo.de/politik-weltwirtschaft/galerien/griechenlands-groesste-glaeubiger-989/2/frankreich.html
W międzyczasie i niemieckie banki się ocknęły i też wymieniają śmieci na euro w funduszu pomocowym. Jak niedawno podawała prasa ekonomiczna wsumie już ca 2/3 greckich długów u banków prywatnych zostało przerzucone na podatników eurolandu via fundusz pomocowy. Dlatego Niemcy coraz bardziej się buntują i żądają udziału banków prywatnych w restrukturyzacji greckich długów, póki w ogóle jeszcze te banki są w to włączone. Za kilka miesięcy będzie za późno – wtedy całe greckie długi przejdą w ręce funduszu i EZB, czyli spadną w pełni na podatników.
Wszystko co teraz się dzieje, a jest to forma wywłaszczenia, odbywa się przy łamaniu prawa i lekceważeniu demokracji. Parlamenty poszczególnych krajów, zwłaszcza w Niemczech, zredukowano do roli potakiwaczy post factum, decyzje zapadają w gronie eurolandowych technokratów, którym niechlubnie przewodzi Juncker będący stroną w tym dramacie, bo Luxemburg to w międzyczasie, jak słusznie zaiuważa H. -W. Sinn (ifo), to taki mega statek wyładowany po brzegi kontenerami banków i ich interesów.
P. S. Z góry zaznaczam, że temat tylko zarysowałam i siłą rzeczy uprościłam. Jest to temat rzeka, nie dający się ująć w kategoriach zwykłego postu. Ten post i tak jest za długi, a powinien być jeszcze z 5 razy dłuższy.