lubat
16.06.11, 13:23
A przynajmniej niektórzy Rosjanie niektórych Polaków.
Jak donosi niejaki Wacek R. (nie wiadomo, czy w trzeźwym widzie), Chodorkowski zniknął bez śladu.
wyborcza.pl/1,75477,9793519,Chodorkowski_zniknal.html
Podejrzewam, że ma to ścisły związek z informacją, która lotem błyskawicy obiegła media rosyjskie, o tym, że Jarek K. kupuje już kożuch i wybiera się w sąsiedztwo Chodora.
Chodorkowski może i wielki drań, ale nikt i nigdzie, nawet w Rosji, nie może być ukarany za przestępstwo wieloma karami.
To jest jedyne wyjaśnienie "zniknięcia" Chodorkowskiego. Jak już Jarek się osiedli gdzieś w Jakucji czy Kołymie, to i Chodorkowski ujawni się gdzieś w odległości 2-3 tysiące kilometrów;)