Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami

20.06.11, 11:09
Kilka dni temu niemiecki magazyn "Monitor" wykrył i ujawnił, kto i co kryje się za dokumentami reprezentującymi oficjalne stanowsko niemieckiego rządu na aktualne posiedzenia w strefie euro, czyli w sprawie dalszych środków pomocowych (miliardów euro z kasy podatnika).

Stanowisko to powstało w ten sposób, że minister finansów W. Schäuble dostał od szefa Deutsche Bank dokument mówiący, jak rząd niemiecki ma działać. Schäuble przekopiował najważniejsze punkty zaleceń Deutsche Bank i podał je do eurolandu jako oficjalne stanowisko Niemiec. Warto dodać, że Deutsche Bank jest deutsch tylko z nazwy.
Dla niemieckojęzycznych załączam link z tv:

www.wdr.de/tv/monitor/sendungen/2011/0616/Griechenland.php5

Naturalnie po tym programie wielu (jak zawsze) niczego nieświadomych polityków oburzyło się na rząd za działanie nie w interesie Niemiec lecz prywatnego banku. Niemcy (podatnicy) na tą dyktowaną przez Deutsche Bank "pomoc dla Grecji" (czyli dla banków) wydały już miliardy, teraz Ackermann zaleca wydać następne.

Zaraz powinien się zgłosić feluś -bystrzak i zacząć pleść o tym, że to rządy rządzą a nie banki, banki wykonują tylko swoją statutową robotę. Feluś biedaczyna powinien zajrzeć do tych statutów i zobaczyć, czy coś tam jest napisane o dyktowaniu rządom polityki.
    • melord mam pytanie 20.06.11, 13:21
      o ile wzrosly ceny w Niemczech w momencie wprowadzenia euro zamiast marki
      i jakie byly relacje do zarobkow ktore zapewne nie wzrosly?

      w Grecji w ktorej bylem niedlugo po wprowadzeniu euro ceny wzrosly o 20-30%...niektorzy twierdzili,ze nawet wiecej,zarobki generalnie pozostaly bez zmian(po urzedowym przeliczeniu)
      • eva15 Re: mam pytanie 20.06.11, 17:51
        W Niemczech wzrosły też ca o 30%, w niektórych obszarach nawet więcej. Płace od wejścia euro praktycznie nie rosną, raczej spadają (uwzględniając inflację). Postała kilkumilionowa armia working poor, którzy pracując na 2-3 pseudo-etatach (pół- bądź ćwierć-etatach) nie są w stanie się z tego utrzymać i muszą szukać pomocy u państwa (dopłaty socjalne do pensji). Za czasów DM takie zjawisko praktycznie nie istniało, było co najwyżej mikroskopijnym marginesem.
        No ale gdy ci ludzie włączą tv mogą prawie codzień usłyszeć, że euro pchnęło Niemcy niesamowicie do góry i podniosło dobrobyt.
        • j-k Nie smec , Evcia :) 20.06.11, 18:09
          eva15 napisała:

          > W Niemczech wzrosły też ca o 30%, w niektórych obszarach nawet więcej. Płace od
          > wejścia euro praktycznie nie rosną, raczej spadają (uwzględniając inflację).

          - zgoda

          Za czasów DM takie zjawisko praktycznie nie istniało, było co najwyżej mikroskopijnym marginesem.

          Zgoda.
          bo pod parasolem USA zylo sie wygodnie.

          a niepodleglosc kosztuje.
        • melord Re: mam pytanie 21.06.11, 03:47
          dzieki za inf. eva

          Polsce wprowadzajacej byc moze w przyszlosci euro,grozi wiec podobna podyzka cen w okolicach 30% minimum....to do dyskusji z jednym ze zwolennikow natychmiastowej zamiany zlotego na euro
      • bogumilka Folksdojcze martwią się tym, że Niemcy zapłacą. 20.06.11, 22:57
        Grecy słusznie zauważyli, że chocby Niemcy spłacili wszystkie greckie długi, to jeszcze nie wystarczyłoby na odszkodowania wojenne, które Grecji nalezą sie od Niemiec.
    • felusiak1 Re: Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami 20.06.11, 14:28
      felusiak to debil. nie przejmuj się tym co on tu wypaca.
      należy odciąć grecję od tzw. pomocy i pozwolić najwiekszym bankom europy zbankrutować.
      to pociągnie za sobą bankructwo mniejszych banków i wtedy można bedzie zacząć od nowa na gruzach.
      • mara571 Re: Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami 20.06.11, 19:34
        z tego co eksperci w mediach mowia, prywatne banki w ciagu ostatniego roku pozbyly sie trefnych papierow. Teraz makulature deponuje Europejski Bank Zentralny.
        Czy mozna im wierzyc?
        • felusiak1 Re: Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami 20.06.11, 20:58
          nic podobnego. ECB trzyma tylko 50 miliardów.
          europejskie banki trzymają 50 mld i prywatni inwestorzy kolejne 120 mld.
          prywatne banki pozbyły sie tego co teraz ma ECB.
          tu nie chodzi o ratowanie grecji lecz ratowanie całego systemu finansowego i to nie tylko strefy euro. teraz w europie jest wigilia upadku lehman bros. dopuścić do plajty i ponieść koszt dziesięciokrotnie większy ze wszystkimi reperkusjami załamania finansów czy ratować banki?
          ps. wszystkie pieniądze w bankach są prywatne, moje, twoje, twoich sąsiadów i własne pieniadze banku. pieniądze businessów nie są w bankach. one pracują na money market, np. commercial paper. to załamanie commercial paper market spowodowało kryzys finansowy. czy ktoś chce jego powtórki?
          do tego dodaj default swaps i bryndza w bagnie na cztery fajery.
          • mara571 to juz jest bagno 20.06.11, 21:40
            bo:
            1. Grecy ani mysla ponosic jakiekolwiek konsekwencje obecnego stanu rzeczy
            2. nic nie wskazuje na to, ze nawet po otrzymaniu tych 90 mld w tym roku nie zawolaja, ze w nastepnym bedzie potrzebne np.120 mld.
            Nie byloby lepiej uwolnic Grecje z objec euro, pozwolic zbankrutowac jak przed stu laty?
            Firmy ubezpieczeniowe przezyja, najwyzej posiadacze ubezpieczenia na zycie dostana mniejsze wyplaty, prywatni inwestorzy tez.
            • br0fl0vski Re: to juz jest bagno 20.06.11, 23:22
              caly system jest zupelnie fikcyjny i opiera sie tylko na wierze w system. dlaczego podatnik po raz kolejny ma utrzymywac przy zyciu ta fikcje? cogo ludzie sie boja? przeciez mozna wszystko zaczac od nowa. przykladow na to wiele. rozumiem obawy felusiaka bo przez pewien czas musialby zarabiac na chleb powszedni czyms praktycznym moze nawet po czasie by ta robote polubil.
            • felusiak1 Re: to juz jest bagno 21.06.11, 01:15
              no zobacz jakie to proste. wszyscy przezyją. ktoś tam dostanie mniejszą wypłatę. zapewne od nieistniejacej już firmy ubezpieczeniowej. mara, bankructwo unieważnia wszystkie zobowiazania.
              czy nie zauważyłaś, że napisałem iż nikt nie chce ratować grecji lecz jej wierzycieli bo się system finansowy załamie.
          • eva15 Re: Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami 20.06.11, 22:44
            A ty feluś dalej pleciesz swoje koszałki opałki?
            ECB jest umoczona na 75 mld (z tego w samej Grecji na 50 ), fundusz pomocowy eurolandu w samej Grecji na 110 mld (na początek), banki narodowe (centralne) poszczególnych krajów eurolandu - na łącznie ponad 13 mld, francuskie banki prywatne, po tym jak pozbyły się większości greckich papierów śmieciowych na rzecz ECB i funduszu ratunkowego wciąż jeszcze mają 19 mld na karku.

            Nie chce mi się dalej wyliczać, bo lista jest za długa:

            www.ftd.de/finanzen/:euro-krise-die-groessten-griechenland-glaeubiger/60066259.html
            • felusiak1 Re: Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami 21.06.11, 01:04
              eva15 napisała:
              > A ty feluś dalej pleciesz swoje koszałki opałki?

              no bo przecież felusiak jest debilny i kiedy pisze, że ECB trzyma 50 mld w greckich papierach to prawi dyrdymały a kiedy ty ewuniu to piszesz to masz rację.
              dobre samopoczucie jest najważniejsze, prawda ewuniu?
              • eva15 Re: Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami 21.06.11, 01:11
                A co z dalszymi wymienionymi przez ciebie pozycjami, feluś? Przecież co do tej odnośnie ECB i Grecji przyznałam, że liczby się zgadzają, niestetey TYLKO tam. Zapominasz że następni, obok Grecji i Portugalii , których ECB już właśnie obsługuje, stoją w kolejce.
                ECB - to taki centralny bad bank całego eurolandu. Kupa śmieci i tyle.
      • mlody747 Felus, masz racje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.06.11, 19:17
        Oczywiście ze tak. Żady europejskie jak i amerykańskie powinny upaść(zadłużały się bez zgody ich obywateli) i zadłużenie społeczeństwa powinno być wymazane. Nie powinno się wybraniać bankierów i inwestorów, jak im się coś w biznesie nie udało z kieszeni podatnika.
        W socjalizmie państwo kontroluje podatkami jak komos uda się coś zarobić, ale jak temu komuś się nie powiedzie, to ten sam system pomaga mu opieka społeczną itp. W faszyzmie jak się wielka korporacja/bank/giełdowe firmy obłowi, to wolno im ten dochód zatrzymać(płaci minimalne podatki lub w ogóle ich nie płaci), ale jak się im nie powiedzie (jak ostatnio) to podatnik ma ich ratować finansowo. Sami wiece, gdzie są wymienione systemy. Na dodatek nie powinno się wywoływać wojen i napadać krajów tylko za to, ze maja panstwowe swoje banki centralne.
    • zlotamajka Re: Jak Deutsche Bank rządzi Niemcami 20.06.11, 22:39
      Ewa, super link. Chodzi wlasnie o ratowanie bankow tylko JAKIM KOSZTEM. Czyli kosztem panstwa a calkiem mozliwe ze duzych panstw i moze calego EU. Felus nie rozumie ze cala dziura derywatywow i innych spekulacyjnych dlugow jest tak wielka ze cala ziemia i potencja produkcyjny swiata nie wystarczy. Ta dziura dlugow to ponad quadrylion USD czyli wiecej niz cale GDP swiata. Ale wedlug felusia trzebaby poswiecic swiat, planete i ludnosc swiata by ratowac banksterow. Ludzkosc stoi przed wyborem: albo banki albo niezalezne panstwa pracujace dla wiekszosci. Ciagle piszesz Ewa o braku alternatyw. Dokladnie tak jest. Te wolne media i politycy i bankstery stawiaja przed nami falszywe wybory: bankructwo Grecji lub austerity. Jakby innego wyboru nie bylo a przeciez jest.

      1. Grecja moze oglosci moratorium na dlug w ten sposob przedluzajac termin splat. W tym czasie zadne procenty nie powinny byc naliczane

      2. Zadnego austerity, ciec budzetowych itd. To niszczy panstwo. Bezrobocie w Grecji wzroslo od 5% w 2008 do 30% w tym roku. To jest rezultat austerity. To oznacza mniej podatkow i wiecej ludzi zalezny od pomocy socjalnej (innaczej beda musieli krasc a to zwiekszy koszta policyjno-wiezienne). Do tego cala ekonomia sie zalamuje bo ludzie traca prace nie wydaja co odbija sie na biznesach. Dlatego powtarzam NIE NA CIECIA BUDZETOWE.

      3. Nastepnie nie sprzedawac majatku panstwowego bo wtedy panstwo dostanie grosze bo ten majatek zostaje sprzedawany za bezcen (sepy z International Chamber of Commerce juz sa w Grecji w poszukiwaniu dealow). Sprzedajac majatek panstwo traci mozliwosc zarobku i wazna infasturkture ktorej firmy prywatne nigdy nie utrzymuja w dobrm stanie. Naprzyklad sprzedajac port Piraeus Grecja straci wielkie dochody. Nastepnie prywatna firma podniesie ceny przeplywow i mozliwe ze obetnie linie ktore wedlug nich sie nie kalkuluja ale sa wazne dla turystyki i buznesu.

      4. Zamiast ciac budzet i sprzedawac majatek Grecja powinna postawic na rozwoj gospodarczy. Rozwijac infastrukture, technike itd. Wtedy wplynie wiecej kasy do budzetu.

      5. EU zamiast dawac pieniadze Grecji powinno zabronic naked shortselling euro, eurobonds i innych akcji zwiazanych z bankami europejskimi. Nastepnie powinni wyraznie powiedziec banksterom pozyczki maja rozlozyc a procenty zmniejszyc. Jak sie nie zgodza to wysunac na nich process. Rowniez na agencje ratingowe. Dawanie pozyczek by splacic pozyczki to tylko powiekszanie dlugow. Grecki dlug teraz tylko wzrosl.
      • mara571 Pireus nie jest do sprzedania, 20.06.11, 22:46
        bo oddano go w dzierzawe Chinczykom:
        www.capakaum.com/2011/05/griechischer-wein/
        • zlotamajka Re: Pireus nie jest do sprzedania, 20.06.11, 22:51
          A jaka roznica miedzy dzierzawa a sprzedaza?
          • eva15 Re: Pireus nie jest do sprzedania, 20.06.11, 23:02
            Dzierżawa to wynajem na określony okres czasu, BEZ pozbycia się prawa własności. To doprawdy spora różnica.
            • zlotamajka Re: Pireus nie jest do sprzedania, 20.06.11, 23:06
              Ta roznice rozumiem. Mnie chodzi o to ze dzierzawiac panstwo traci korzysci z Pireusu.
              • zlotamajka Re: Pireus nie jest do sprzedania, 20.06.11, 23:07
                Mowiac o korzysciach mam na mysli zyski naturalnie.
                • eva15 Re: Pireus nie jest do sprzedania, 20.06.11, 23:54
                  Majka, dzierżawiąc otrzymujesz przez cały okres dzierżawy ustaloną opłatę dzierżawną (czy jak to po polsku zwał), a na koniec twoja własność wraca do ciebie. Sprzedając dostajesz RAZ tylko jakąś kasę i już nigdy więcej nie masz już żadnych praw. Jak wiadomo sprzedaż będzie soldami/wyprzedażą po cenach poniżej "kosztów produkcji" mówiąc językiem ekonomii, czyli będzie to wyprzedaż po cenach śmieciowych. I na tym polega cały ten przekręt - przejąć za sztucznie stworzone długi w nic realnie nie wartym pieniędzu realne wartości (assets). To lata 20. i początek lat 30. w Niemczech - ten sam mechanizm.

                  Z dwojga złego lepsza jest naturalnie dzierżawa, Chińczycy zaproponowali uczciwsze rozwiązanie.
                  • zlotamajka Re: Pireus nie jest do sprzedania, 21.06.11, 00:03
                    Zgadzam sie ze dzierzawa jest o wiele lepsza i uczciwsza opcja. Chinczycy wyraznie wspieraja Europe (hiszpanie tez) dajac lepsze alternatywy. Buduja baze wsparcia po prostu kiedy IMF i inne zachodnie bankstery chca Europe bezczelnie ograbic.
                    • eva15 Re: Pireus nie jest do sprzedania, 21.06.11, 00:12
                      No przecież o tym piszę. Ale problem w tym, że Chińczycy się ze swoimi pomysłami nie przebiją. system Międzynarodówki Demokratów (SMD) dobrze pojął, że Chińczycy chcą sobie zbudować przyjazne im przyczółki w Europie i System do tego nie dopuści. Rozbiór Grecji idzie pełną parą i przypomina podboje kolonialne tyle, że tym razem WEWNATRZ systemu.
                      • zlotamajka Re: Pireus nie jest do sprzedania, 21.06.11, 00:20
                        Przeciez piszemy o tym samym. Czytalas moj post na ktory odpisala Mara?
                        • eva15 Re: Pireus nie jest do sprzedania, 21.06.11, 00:57
                          To fakt, że piszemy o tym samym, spadam powoli.
        • br0fl0vski Re: Pireus nie jest do sprzedania, 20.06.11, 23:26
          wlasciciela mozna zmienic dzierzawcy peda placic komus innemu. w tej zabawie chodzi glownie i demontaz panstwowosci Grecja zostala wybrana nieprzypadkowo z uwagi na dluga historie z bosnia czy innymi panstwami o ktrotszej historii pojdzie duzo latwiej. mam nadziej ze Grecy w koncu pojda sladem Islandi i przestana placic.
          • eva15 Jest po zawodach 20.06.11, 23:58
            Twoje nadzieje będą raczej złudne. Islandia w przeciwieństwie do Grecji nie jest w EU, ani zwłaszcza w eurolandzie - nie ma kagańca na pysku. Grecja już nie jest suwerenna, skończyła z tym całkowicie w momencie, gdy Goldman Sachs wepchnął ją fałszerstwami księgowymi do strefy euro.
            • br0fl0vski Re: Jest po zawodach 21.06.11, 00:27
              ludzie zawsze moga powiedziec NIE szczegolnie gdy caly system jest zupelnie fikcyjny. co im zrobia zaczna bombardowac Ateny? bez zgody ludzi nic nie zrobia. wtedy caly ten domek z kart padnie nie trzeba wcale rzucac koktaji molotowa wystarczy wyplacic kase z bankow. westarczy przestac kupowanc niepotrzebne gowno. warto przy tym wylaczyc telewizor
              • eva15 Re: Jest po zawodach 21.06.11, 00:55
                Zeby ludzie skutecznie mogli powiedzeić NIE muszą mieć skądś/ z zewnątrz wsparcie, albo broń - by samemu walczyć. W międzyczasie pojęłam, na czym polegał sukces zniszczenia komuny, później sukces "kolorowych rewolucji" w E. Wsch., albo tych obecnych w Afr. Płn. W każdym z tych przypadkówe decydująca była/jest pomoc z zewnątrz - naciski Zachodu, embarga, szlaban na kredyty etc. albo wręcz bombardowania.
                Grekom NIKT z zewnątrz nie pomoże, bo nie istnieje już system alternatywny, a broni obywatele greccy też nie posiadają. A że protestują? No to sobie poprotestują, podobnie jak Hiszpanie. Prawdziwa demokracja protesty uszczęśliwianego nią narodu wytrzyma. SMD wie, że nie ma alternatyw, o to zadbał.
                • br0fl0vski Re: Jest po zawodach 21.06.11, 01:11
                  walka z brona nie ma sensu, system tylko na to czeka wystarczy spojzec na policje miesnioloty z glowkami wyrastajacymi z ramion . system nie moze istniec bez kooperacji milczacej wiekszosci. gdy sie go oleje przestanie istniec. moglbym o tym dluzej ale najwazniejsze to zrozumiec ze jest to zupelna fikcja. podobnie jak kazda zorganizowana religia ( nie mowie tu o tym czy bog istnieje czy nie ale o strukturze ktura uzywa religi jako narzedzia.)
                  • eva15 Re: Jest po zawodach 21.06.11, 01:14
                    Walka niesiłowa także potrzebuje wsparcia. W końcu polskie niekrwawe sukcesy "Solidarności" nie byłyby możliwe bez niekrwawej pomocy Zachodu.
            • v-6 Re: Jest po zawodach 21.06.11, 01:05
              eva15 napisała:
              > Grecja już nie jest suwerenna, skończyła z tym całkowicie w momencie, gdy Goldman Sachs
              > wepchnął ją fałszerstwami księgowymi do strefy euro.

              No to nigdy nie była, skoro jakiś prywatny zagraniczny bank mógł ją - zapierającą się rękami i nogami i wrzeszczącą wniebogłosy - wepchnąć do strefy euro :)
              Jest po zawodach, ale w innym sensie. Bankructwo/restrukturyzacja długu greckiego wydaje się przesądzona. Już od pewnego czasu rynki obstawiały takie prawdopodobieństwo na 75%. Dzisiaj dano Grekom wybór lub, jak kto woli, przystawiono im pistolet do głowy. Jeśli Grecy mają odrobinę oleju w tej głowie (i jaja), to wybiorą bankructwo i powrót do drachmy.
              Mogą to zrobić już teraz albo we wrześniowym referendum nt. programu oszczędnościowego. Cokolwiek zdecydują nie będzie to wyjście łatwe i przyjemne, ale nie ma dla Grecji dobrego wyjścia. EU wydaje się już przygotowana na scenariusz bankructwa. Niewykluczone, że cały program ratunkowy i fundusz pomocowy to była tylko gra na zwłokę, w celu zabezpieczenia ekspozycji na grecki dług najważniejszych europejskich instytucji i banków. I od początku nie wierzono w Grecką sanację. W końcu nawet ja nie wierzyłem, a żaden ze mnie znawca europejskich problemów finansowych.
              Osobiście życzyłbym sobie, żeby europejska wersja upadku Lehman Bros. oszczędziła Societe Generale (jeden z trzech najwiekszych wierzycieli greckiego rządu wśród banków prywatnych, obok Paribas i Commerzbanku). Jak padną, stracę jakieś 5% oszczędności, które mam w ich obligacjach. Na szczęście Ameryka nauczyła mnie myślenia pozytywnego: Jakie tanie staną się wakacje w Grecji po powrocie drachmy!
              Pozdrawiam
              v-6


              • eva15 Re: Jest po zawodach 21.06.11, 01:18
                Co ty pleciesz? Nie pojmujesz, że najpierw skorumpowano elity, więc one się nie opierały, a naród, jak naród, tak w Grecji jak i gdzie indziej, daje się wodzić za nos, aż się obudzi w g.wnie. Nic nowego pod słońcem.
                • v-6 Re: Jest po zawodach 21.06.11, 01:44
                  eva15 napisała:
                  > Co ty pleciesz?

                  Dałem znaczek :)
                  Ale nie masz racji z tym brakiem wyboru Greków: wystarczy jutro (tj. dzisiaj, kurcze, jestem ciągle w czasie amerykańskim) zagłosować za votum nieufności dla Papandreu. Kryzys rządowy z powodu zwykłej logistyki nie zostanie rozwiązany do połowy lipca, kiedy to przypada termin wykupu greckich obligacji. I będzie po sprawie, bo EU nie wypłaci piątej transzy bez uchwalenia "austerity measures".
                  A cały naród może zagłosować w referendum we wrześniu.
                  Chyba w Luksemburgu to właśnie ustalono naprawdę: już jesteśmy gotowi na greckie bankructwo. Rynki też już chyba są gotowe sądząc po relatywnie małych (jak na taką sytuację) spadkach na giełdach europejskich. Euro też wcale nie zanurkowało do dolara. "Moje" SocGen straciło 2%, ich CEO zapewnił, że wytrzymają. Hehe, a co innego miał powiedzieć ... Ale jakoś jestem dobrej myśli.
                  Pozdrawiam
                  v-6



                  • eva15 Grecja splajtuje, ale nieco później 21.06.11, 12:22
                    Piszę to w innym miejscu, ale wkleję i tutaj:

                    Naturalnie, że Grecja splajtuje, bo splajtować musi, cud się nie wydarzy. To co dzieje się obecnie to tzw. świadome, oszukańcze przeciąganie ogłoszenia upadłości (nie wiem dokładnie jak to się po polsku nazywa, po niemiecku to bewußte, betrügerische Insolvenzverschleppung), które w przypadku podmiotów gospodarczych jest karalne.
                    To co się dzieje to gra na czas, który jest potrzebny, by prywatne banki pozbyły się swoich wierzytelności wobec Grecji na rzecz funduszu ratunkowego i ECB. Ten ten proces trwa od maja 2010 i gdy się całkowicie zakończy, tj. gdy wszystkie wierzytelności przejmą podatnicy (via fundusz ratunkowy i ECB) dojrzeje czas na ogłoszenie greckiej platy.

                    Napisałam to pod:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,904,126322321,126331129,Grecja_splajtuje_ale_nieco_pozniej.html

                    Tam jest kilka rozsądnych wypowiedzi "aspermanki" - ten forumowicz łapie parwidłowo, o co w tym greckim dramacie długów chodzi.
              • br0fl0vski Re: Jest po zawodach 21.06.11, 01:18
                powtorze jeszcze raz calaq ta zabawa w Grecji to nic innego jak wzorcowy finansowy demontarz panstwowosci. w EU nie ma mejsca na niezalaznosc bo jest to system bolszewicki. Grecy moga powiedziec ohi jeszcze raz i nic sie nie stanie co najwyzej systemowiu spadnie maska z mordy
                cale spekulowanie o liczbach nie ma sensu bo system jest fikcyjny i jak religia opiera sie na wierze
          • felusiak1 islandia to nie grecja 21.06.11, 01:11
            islandzki dług nie jest długiem suwerennym tak jak grecki. to spora różnica.
            na tym forum sprzedaż i dzierzawa nie robi róznicy. mania dopiero teraz się dowiedziała.
            broflofski węszy konspirację. twierdzi, że grecja została wybrana. rzecz jasna grecy nie ponoszą zadnej winy za stan swego państwa. to siły zewnętrzne wpędziły ją w kozi róg.
            • eva15 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 01:22
              felusiak1 napisał:

              > islandzki dług nie jest długiem suwerennym tak jak grecki. to spora różnica.

              Jak zawsze jesteś pocieszny. Ciekawe jak na to wpadłeś, że elity islandzie, które teraz są w stanie oskarżenia i prawdopodobnie będą wsadzone do ciupy (brawo Islandia!) nie były suwerenne w swych machinacjach z bankami, a greckie wg ciebie były.
            • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 01:27
              jak zwykle pomijasz wklad instytucji finansowych w te cale jaka i chcesz zeby za wszystko zaplacil podatnik taki jak ty czy ja , co ty jesz ze takie pomysly ci do glowy przychodza . ciagle wierzysz w zupelna przypadkowosc wydarzen jakby nie bylo rzwi obrotowych przez ktore ludzie przechodza z rzadu do byznesu i z byznesu do rzadu. to nie konspira to fakty i nie raz dawalem ci liste tych ludzi . i ciagle to bicie piany o roznych rodzajach dlugow. jaka rozniac miedzy pieniedzmi w kieszeni lewey czy prawej . szef FED reserve mowi ze pieniadze sa konstrukcja spoleczna a wiec fikcja. gdyby 20 - 30% ludzi powiedzialo fuck off nic by sie nie satalo bo nie ma dla nich wiezien i nie da sie ich wymordowac. wtedy reszta by zrozumiala ze wszystko to teatralna fikcja
              • felusiak1 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 03:35
                efka nie rozumie co to dług suwerenny. zachęcam, po angielsku sovereign debt.
                dług general motors to dług prywatny natomiast dług rządu usa to dług suwerenny. w skrócie.
                efka, czasem warto zajrzeć tu i tam, doczytać aby uniknąć blamażu. to że mamy inne poglądy nie upoważnia ciebie do ignorancji w argumentacji.

                broflofskiy myślę, że nie zrozumiałeś tego co napisałem. nie wyrażam opinii lecz przedstawiam ci scenariusz na 100 procent pewny. nigdzie nie napisałem, że chcę aby za wszystko zapłacił podatnik. napisałem, że jak nie zapłaci teraz to zapłaci nieco później i o wiele wiecej. wszystkie pieniadze na całym swiecie są umowne i to jedna z przyczyn, że szambo jest bardzo głębokie. nie jestem przeciwnikiem parytetu złota.
                niestety wszystko jest wynikiem splotu okoliczności, działań. takie niezamierzone skutki. jeśli wydaje ci się, że ktoś nad tym panuje lub planuje powinieneś pozwolić się zbadać psychiatrze.
                nie widzę niczego złego kiedy ludzie przechodzą z rzadu do businessu i odwrotnie. przynajmniej bedąc w businessie wiedzą na ile nepotyczny jest rząd a kiedy są w rządzie wiedzą jak pracuje świat realny. mamy w usa prezydenta, który nigdy w zyciu nie zarobił złamanego grosza w realnym świecie i odczuwamy skutki jego niekompetencji.
                • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 03:47
                  felusiak to co teraz mamy to typowa oligarchia stad te drzwi obrotowe maja dzis kryminalna nature. gdybys ty cz ja mial jakis wplyw na to kto i z czym przez te drzwi przechodzi to niech przechodza ale tak nie jest. praktycznie rzad jest narzedziem oligarchii. i nie ma w tym przypadku na co wskazuje lektura pozolklych gazet. to co od dawna mowie ze przy robieniu kasy nie rozglasza sie mechanizmu wrecz przeciwnie trzyma sie nie tylko morde w kuble ale kupuje ludzi a co najwazniejsze duza forse planowanie jak ja zrobic planuje sie wiele lat do przodu. jest to faktem wystarczy przyjzec sie katedrom ktore budowano , w mniejszej skali to kopalnie w ktorych przypadku cykl moze zabierac pol wieku i wiecej. i nikt cibie o zgode pytac nie bedzie
                  • br0fl0vski na koniec 21.06.11, 15:16
                    dalsza dykusja nie ma sensu przy twojej wiarze w zupelna przypadkowosc wydarzen i iniedostrzeganiu kriminogennego przechodzenia przez drzwi obrotowe. wszystko co jest inne od twojego punktu widzenia nazywasz konspira , slowem ktorego znaczenie zaczyna powoli zblizac sie w znaczeniu do bycia antysemita. nie potrawfisz lub nie chcesz dostrzec ze wszyscy planuja do przodu sporo lat . nawet przy twoim faryzejskim przywiazaniu do fikcji nie chcesz dostrzec ze samo fractional banking jest konspira bo z punktu widzenia prawa kontraktowego nie mozna pozyczyc czegos co nie istnieje. powiedz mi jakie sa przyczyny takiego myslenia. przeciez jestes przeciatnym podatnikiem i choc wierzysz w to ze jestes czlowiekiem majetnym to cala twoja majetnosc jest zbudowana na fikcji ktora moze sie zmienic kazdej chwili.
                    • felusiak1 Re: na koniec 21.06.11, 17:42
                      masz rację. wprawdzie nie wysunąłem tezy o zupełnej przypadkowości wydarzeń ale jeśli tak to odczytujesz to faktycznie nie ma o czym gadać.
                      • br0fl0vski na koniec 21.06.11, 18:14
                        ja juz nie wiem w co ty wierzysz bo to sie zmienia po raz ostatni wiec kriminalnosc moze pojawic sie na kazdym szczeblu struktury spolecznej na kazdym szczeblu przybiera inne formy . na dole drabiny ktos da po ryju i ukradnie portfel na gorze przechodzac przez drzwi obrotowe okrada cie jeszcze skuteczniej tyle ze wiekszosc tego nie kuma. bo ukrywa sie to pod warstwa semantyki.. i ty nie masz nad tym absolutnie kontroli. Prawo jest niczym innym jak narzedziem kontroli i jak u gory chca robic jakas nowa przewalke ktora nie miesci sie w granicach prawa przez nich ustalonego to zmienia prawo i znowu nikt nie przyjdzie sie z toba konsultowac. Jedyne co dostaniesz to jakis bullshit w godnych zaufania mediach. co do tego co ty nazywasz konspira to jest to zupelnie naturalne ze kazdy chce zabezpieczyc to co posiada. na dole drabiny spolecznej ty lokujesz swoje fikcyjne papieriu w jeszcze inna fikcje. ludzie na gorze drabiny nie musza sie w to bawic bo oni tworza fikcje i z tego dobrze zyja. jedyne co muszo pilnowac to to zeby nikt ich z tego czubka drabiny nie zzrzucil . wiec planuja to co sie dzieje do przodu tak jak sztaby wojskowe planuja nastepna wojne za lat 50 a korporacje planuja jak przejac jeszcze wieksza czesc rynku . jest to cos nie do pojecia dla ludzi z dolow spolecznych bo oni nie planuja dluzej jak pare lat. powiedz mi felusiak jak wyglada twoja wersja tej rzeczywistosci wtedy bede wiedzial o czym stoba dyskutowac.
                • eva15 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 12:02
                  Naucz się polskiego, coś takiego jak dług suwerenny w tym języku nie istnieje. Istniej etylko dług państwowy bądź publiczny. Uprawiasz jaiś pseudonaukowy bełkot posługując się niezgrabnie i bez sensu anglicyzmami.
                  Na temat rzekomego nieodróżniania długu publicznego od prywatnego dyskutować z tobą nie będę. Gdzieś jest granica idiotyzmu.
                  • felusiak1 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 17:41
                    dobrze ewuniu. wiem że wszystko doskonale rozumiesz i odróżniasz. nawet poprawiłaś moje 50 mld na swoje 50 mld. to są różne mld. miliard miliardowi nierówny.
                    • eva15 Re: islandia to nie grecja 22.06.11, 17:40
                      felusiak1 napisał:

                      > dobrze ewuniu. wiem że wszystko doskonale rozumiesz i odróżniasz. nawet poprawi
                      > łaś moje 50 mld na swoje 50 mld. to są różne mld. miliard miliardowi nierówny.
                      -Gdzie poprawiłam, bystrzaku? Może tu :


                      >A ty feluś dalej pleciesz swoje koszałki opałki?
                      >ECB jest umoczona na 75 mld (z tego w samej Grecji na 50 ),

                      >A co z dalszymi wymienionymi przez ciebie pozycjami, feluś? Przecież co do tej odnośnie ECB i >Grecji przyznałam, że liczby się zgadzają, niestetey TYLKO tam. Zapominasz że następni, obok >Grecji i Portugalii , których ECB już właśnie obsługuje, stoją w kolejce.
                      >ECB - to taki centralny bad bank całego eurolandu. Kupa śmieci i tyle.


                      Trudno zrozumieć prosty tekst? No to po co bierzesz się za dyskusję?
                  • wojciech.2345 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 17:59
                    eva15 napisała:
                    > Uprawiasz jaiś pseudonaukowy bełkot posługując się niezgrabnie i bez sensu anglicyzmami.
                    > Na temat rzekomego nieodróżniania długu publicznego od prywatnego dyskutować z tobą nie będę. Gdzieś jest granica idiotyzmu.
                    -------------------------------------------------
                    Nie rozumiesz ekonomii.
                    Zostaw to, to za trudne dla Ciebie.

                    A jeśli już chcesz pisać o o ekonomii, to ucz się od Felusiaka.
                    • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 18:17
                      wojtek ekonomia rozni sie od religi tylko semantyka jedna i druga opiera sie na fikcji zwanej wiara. katastrofa dla jednej i drugiej jest utrata wiary.
                      • felusiak1 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 18:25
                        religia przetrwała tysiące lat. sytem społeczny zmieniał się w ciągu tego czasu. zatem jeśli mam stawiać na ekonomię to stawiam całą stawkę. teorie konspiracji nie są przeze mnie obstawiane.
                        te zmieniają się w zależności od mody.
                        • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 18:30
                          jaka jest twoja definicja konspiracji?
                          • wojciech.2345 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 18:33
                            br0fl0vski napisał:
                            > jaka jest twoja definicja konspiracji?
                            ----------------------------------------------------------------
                            Alter ego oficjalności, standardu,...?

                            Może być?
                            • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 18:47
                              widzisz wojtek definicja jest wazna w swiecie w ktorym zyje konspiratorem nazywa sie coraz czesciej ludzi ktorzy nie wierza w oficjalna wersje wydarzen. jest to okreslenie perojatywne. uzywa sie to slowo celowo podobnie jak nazywanie kogos antysemita dla zamkniecia geby. tyle ze w przypaddku konspiry pojecie to powol zaczyna byc zblizone do pojec ze slownika zdrowia psychicznego. pojawiaja sie juz w dyskusjach pomysly zdelegalizowania takiego myslenia. nie zdziwie sie gdy zaczna ludzi "konspiratorow" zamykac w domach wariatow tak jak to juz bylo sam wiesz gdzie i kiedy. ja nawet rozumiem felusiaka ma facet okolo 60 , kolo 50 przeanalizowal swoje zycie jak robi to wielu w oparcu o fikcjie w ktorej zyje i teraz bardzo trudno mu ta fikcje wyrzucic na smietnik. ja nie ma takiego problemu , bez problemu zarabiam i wydaje fikcyjne pieniadze tyle tylko ze wiem ze to fikcja
                      • wojciech.2345 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 18:28
                        br0fl0vski napisał:
                        > wojtek ekonomia rozni sie od religi tylko semantyka jedna i druga opiera sie na
                        > fikcji zwanej wiara. katastrofa dla jednej i drugiej jest utrata wiary.
                        --------------------------------------------
                        Brof
                        jeśli już atakujesz problem z wysokiego C, to różnica jest na poziomie syntaksy,
                        a nie semantyki. Ekonomia i religia ma swoją ciągłość.

                        Ważne by nie oszukiwać świadomie maluczkich,
                        • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 18:34
                          alez wojtek to jest jedno wielkie oszustwo
                          z ta roznica ze nie mozna udowodnic nieistnienia boba natomiast kanty robione przez kanciazy jakkolwiek bys ich nie nazwal mozna udowodnic tak dlugo jak idzie sie sladem fikcji zwanej pieniadzem. i jeszcze jedno , ja wcale nie neguje istnienia boga ja mowie o systemie ktory uzywa wiare jako narzedzia kontroli
                          • felusiak1 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 19:31
                            konspiratorze ty mój. zatem aby oczyścić świat z fikcji wróćmy do gospodarki naturalnej.
                            ja mam kilogram (zważony na atestowanej wadze) siana a ty masz kilogram (na jakiej wadze ważony?) wody. wody wprawdzie nie potrzebuję ale wymienię z tobą bo wasiak chce wodę a da mi za to kilogram??? piachu który wymienię na kilogram kamyczków aby wymienić to na kilogram liści herbaty. qu..., bedę musiał oddać pół kilo za wodę. a przecież miałem wodę w ręku......
                            za moje siano..... czy możemy wprowadzić jakiś uniwersalny środek, uznawaną przez wszystkich wartością.
                            ale to bedzie fikcja.......
                            • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 19:51
                              nie ma nic przeciwko fikcji pienieznej tak dlugo jak jest miernikiem wymiany. gdy jtaje sie narzedziem kantu jest jak noz i jest narzedziem przestepstwa. ciagle rozumujesz na poziomie doluw spolecznych i nie mozesz pojac ze pieniac jest narzedziem kontroli. samo fractional banking jest kryminalne w swej naturze . gdybym ci probowal sprzedac cos sco nie istnieje to bylby to kant jednak banki daja ci nieistniejacy szmal . bylo pare przypadkow sadowych gdy sz tegoi powodu uniewazniono spalcanie pozyczki bo bank nie mogl udowodnic ze rzeczywiscie dal cos. podobnie jest teraz z pozyczkami hipotecznymi z troche innego powodu gdzy bank nie moze pokazac papierow.ty chlopie nie potrafisz pojac co to przestepstwo bos pilny lecz nezdolny albo jestes kryminalnie naiwny.
                              • felusiak1 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 20:40
                                boże miej brofa w opiece. niesamowite farmazony popychasz.
                                dobrze byłoby abyś poczytał sobie o fractional reserve banking, może oszczędziłbyś sobie kompromitacji.
                                wolę być społecznym dołe niż na wyżynach z tobą.
                                ps. zawsze mówiono mi żem zdolny ale leniwy a ty mówsz mi z wyżyn, że jest odwrotnie. i komu tu wierzyć.
                                • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 21:23
                                  znowu glupa palisz i uciekasz w terminologie. dobrze wiesz ze szmal powstaje z niczego. i dobrze wiesz ze przy kazdym kontrakcie obie strony musza dac cos realnego i musza wszystko ujawnic. sprawe fractional banking przerabialismy wielokrotnie. masz prawo do wierzenia w ten bullshit ja mam prawo do niewiary. i to na tyle. nie rozumiem dlaczego upierasz sie ze ten bullshit jest realny co z tego masz? przeciez nie bronie ci na tym zarabiac i wydawac tego co zarobisz w koncu dla prestidigitatorow jest tez miejsce na tej planecie najczesciej mozna ich znalesc w cyrku.
                                  • felusiak1 Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 21:55
                                    nie wiem co cię opętało ale coś jest nie tak.
                                    • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 22:54
                                      organicznie nie znosze sprzedawcow starych samochodow i bullshitu. a ty sprzedajesz bullshit z wielotysieczna tradycja.
                                      felusiak , cos prostrzego, skad pieniadze biora swoja wartosc?
                            • melord Re: islandia to nie grecja 21.06.11, 23:25
                              felusiak1 napisał:

                              > konspiratorze ty mój. zatem aby oczyścić świat z fikcji wróćmy do gospodarki na
                              > turalnej.
                              > ja mam kilogram (zważony na atestowanej wadze) siana a ty masz kilogram (na jak
                              > iej wadze ważony?) wody. wody wprawdzie nie potrzebuję ale wymienię z tobą bo w
                              > asiak chce wodę a da mi za to kilogram??? piachu który wymienię na kilogram kam
                              > yczków aby wymienić to na kilogram liści herbaty. qu..., bedę musiał oddać pół
                              > kilo za wodę. a przecież miałem wodę w ręku......
                              > za moje siano..... czy możemy wprowadzić jakiś uniwersalny środek, uznawaną prz
                              > ez wszystkich wartością.
                              > ale to bedzie fikcja.......

                              wtacem siem....choc ekonomia mi nie lezy
                              istnieje cos takiego jak barter,niezbyt czesto ale stosowany.....
                              Polska na ten przyklad,sprzedala Malezji czolgi za olej palmowy i jakies inne badziewie
                              • br0fl0vski Re: islandia to nie grecja 22.06.11, 02:27
                                gotowka jest tylko jedna z metod placenia

                                na koniec cos rozrywkowego
                                www.youtube.com/watch?v=vp7pc8aI13I&feature=player_embedded
                                www.youtube.com/watch?v=LTNY8NQ-Cvw&feature=player_embedded
                • mara571 czy juz wiadomo, ile zarobil Halliburton dzieki 21.06.11, 21:20
                  drzwiom obrotowym przez ktore przechodzil Dick Cheney?
                  I sam Cheney?
                  • felusiak1 Re: czy juz wiadomo, ile zarobil Halliburton dzie 21.06.11, 21:55
                    uwierzyłaś w propagandę.
                    • mara571 felusiak, jaka propagande 22.06.11, 20:41
                      sam fakt przyznania tak wielkiego kontraktu w calosci jednej jedynej frmie, ktorej CEO byl urzedujacy viceprezydent jest skandalem samym w sobie.
                      I to bez rozpisania jakiegokowiek przetargu?
                      Juz wczesniej jako minister obrony D. Cheney w roku 1991 dal firmie pierwsze kontrakty w Kuwejcie, potem byly Balkany, fuzja z Dresser Industries ( szef Prescott Bush, syn i brat prezydentow USA).
                      To smierdzi korupcja, kumoterstwem na odleglosc!
                      Wojny i ropa to srodek smarujacy te interesy, oplacone gigantycznym dlugiem publicznym Stanow Zjednoczonych i niepotrzebna smiercia paru tysiecy mlodych obywateli USA.
                  • br0fl0vski Re: czy juz wiadomo, ile zarobil Halliburton dzie 21.06.11, 22:57
                    jeszcze cos napiszesz z czym felusiak sie nie zgadza to felusiak skieruje cie sadowo na badanie glowy.

                    en.wikipedia.org/wiki/Mental_health_court
                    • eva15 Re: czy juz wiadomo, ile zarobil Halliburton dzie 21.06.11, 23:36
                      feluś to kryptokomunista, więc nie dziwota, że psychuszka może mu się marzyć:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,126255830,126261042,Felus_tega_glowa.html

                      Pocieszne, państwa ratują banki pieniędzmi podatnika, by uratować pieniądze podatnika - tak to feluś-bystrzak obmyślił i zapodał na forum. Czyli:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,50,126255830,126263180,Felus_to_kryptokomunista_tylko_o_tym_nie_wie.html
                      • czlowiek_ksiazka Re: Kołodko o kryzysie 22.06.11, 14:52
                        To trudny temat, głównie czytam i przysłuchuję się waszej dyskusji.
                        Czytam też Kołodkę.
                        www.tokfm.pl/Tokfm/1,103090,9830014,Kolodko_w_TOK_FM____Grecja_nie_splaci_swojego_dlugu___.html
                        • czlowiek_ksiazka Re: Kołodko o kryzysie 22.06.11, 15:14
                          Czytam Kołodkę i widzę, że to eva15 - mimo mojego szacunku do profesora - pisze 5 razy zgrzebniej i ciekawiej niż on, chociaż w dużym stopniu mówią o tym samym.
                          • eva15 Re: Kołodko o kryzysie 22.06.11, 17:14
                            Uważam Kołodkę za jedneg z nielicznych polskich ekonomistów, którzy coś rozumieją, z zasad "współczesnej ekonomii stosowanej", czyli neoliberalizmu, ale tym artykułem mnie rozczarował. On ocenia syptomy nie przyczyny i do tego dość zarozumiale pisze, że on wie od jakiegoś czasu: " że społeczeństwa ani gospodarki nie stać na spłacenie długu w całości. - Ja o tym wiem od jakiegoś czasu. Inni udają, że nie wiedzą, a jeszcze inni po prostu tego nie rozumieją, a jeszcze inni po prostu wiedzą, ale grają na coś innego."

                            Pomyłka, zachodni spece dobrze wiedzą, co jest grane i dobrze wiedzą, co robią. To jest SWIADOME i CELOWE przeciąganie terminu ogłoszenia upadłości. O tym u Kołodki ani słowa - nie wie, nie rozumie?

                            Jeśli chcesz zrozumieć, o co rzeczywiście chodzi przeczytaj z poniższego linku wszystkie wpisy (nie jest ich dużo) "asperamanki" i moją z nim dyskusję. Asmperamanka, w przeciwieństwie do Kołodki, bardzo dobrze i wyjaśnił od podstaw przyczyny greckiego kryyzsu, jego wpływ na międzynarodową finansierę , centrlane znaczenie CDSów i to o co toczy się stawka etc. Byłam zaskoczona, że ktoś na forum tak dobrze to kuma i tak logicznie umie to wyłożyć:

                            forum.gazeta.pl/forum/w,904,126322321,126322796,To_nie_Niemcy_sa_winni_Nie_wylacznie_.html

                            • felusiak1 trzeba rozumie co się czyta 22.06.11, 18:26
                              efka wypociła: "To jest SWIADOME i CELOWE przeciąganie terminu ogłoszenia upadłości. O tym u Kołodki ani słowa - nie wie, nie rozumie?"

                              jak to ani słowa. wyraźnie stoi tam napisane: Pozwolić z kolei Grecji, żeby ogłosiła niewypłacalność w sposób chaotyczny, krzycząc i protestując, to będzie jeszcze bardziej kosztowne. Jeśli Grecja przestanie płacić swoje zobowiązania, to wtedy przychodów będą pozbawione banki i fundusze, które im te pieniądze udostępniły. Banki i fundusze z kolei mogą mieć problemy z obsługą swoich klientów. Zaczyna się cały łańcuszek powodujący zatory płatnicze.

                              cały czas o tym pioszę i zawsze efka z mańka besztacie mnie z błotem.

                              to jest ratowanie systemu finansowego eurolandu, który stoi na krawedzi przepaści.

                              że też przychodzi mi z ignorantami na poważne tematy dyskutować.

                              ps. efka napisało: Kołodko mówi o skutkac a nic nie mówi o przyczynach.

                              Titanic uderzył w lodową górę. Kołodko mówi o szalupach a efka, że trzeba roztrzasać przyczyny zderzenia.
                              • eva15 Re: trzeba rozumie co się czyta 22.06.11, 18:32
                                Nie zrozumiałeś, feluś i nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć. Ty w kółko swoje, że trzeba ratować banki pieniędzmi podatnika, by ochronić pieniądze podatnika złożone w bankach.
                                • mara571 proponuje analize innych postow 22.06.11, 20:59
                                  asperamanki:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,904,126322321,126322573,Ktos_bankom_europejskim_sprzedal_CDS_y_.html
                                  i forum.gazeta.pl/forum/w,904,126322321,126325084,Re_odpowiedz_dla_asperamanka_.html
                                  Kiedys dalam Efcii link do jego analizy dla Bialorusi i ona tez stwierdzila, ze warto tego faceta czytac.
                                  Oprocz wiedzy, umiejetnosci analtycznego myslenia on ma jeszcze dobry dostep do danych.
                                  • eva15 Re: proponuję uważne czytanie 22.06.11, 21:58
                                    Jeśli chcesz zrozumieć, o co rzeczywiście chodzi przeczytaj z poniższego linku wszystkie wpisy (nie jest ich dużo) "asperamanki" i moją z nim dyskusję.

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,50,126294923,126375097,Re_Kolodko_o_kryzysie.html
                                    • mara571 czytalam wczoraj w drodze do domu 22.06.11, 22:02

                                    • felusiak1 Re: proponuję uważne czytanie 22.06.11, 23:24
                                      przeczytałem i muszę przyznać, że jestem zawiedziony. dużo słów mało treści.
                                      ty nadal nie chcesz zrozumieć, że bank nie maja długu. grecki rząd jest dłużnikiem a bank jest wierzycielem. jeśli ja pożyczę od ciebie 10 tysiecy euro to jestem dłużnikiem a ty wierzycielem. widząc, że mam trudności ze spłata długu możesz go sprzedać za powiedzmy 50 centów za euro.
                                      nowy wierzyciel bedzie dochodził swych należności. możesz też wykupić polisę ubezpieczeniową zwana credit default swap i jesli ja nie zapłacę w terminie zapłaci ubezpieczyciel. ty odzyskujesz swoje pieniądze ale ubezpieczyciel poniósł stratę.
                                      w odniesieniu do ca łego systemu finansowego to oznacza katastrofę, której unia stara sie za wszelką cenę uniknąć.
                                      polecam zapoznanie się z firmą AIG i kosztem jej ratowania. większość pieniędzy popłynęła do niemiec do deutsche bank, gdyby nie to to deutsche bank musiałby ogłosić upadłość co pociągnęłoby upadłość wielu banków i ubezpieczycieli. jeszcze nie rozumiesz, że gospodarka, system finansowy to naczynia połączone i czkawka w jednym miejscu odbija się zapaleniem płuc na drugim końcu?
                                      • eva15 Re: proponuję uważne czytanie 22.06.11, 23:39
                                        Feluś, ty jeszcze nie pojąłeś, że my na tamtym wątku dyskutowaliśmy m.in. o CDS?
                                        • zlotamajka Re: proponuję uważne czytanie 22.06.11, 23:44
                                          Na innym watku (o taksowkarzu) felus pisze ze te wszystkie dlugi (USA, EU itd)

                                          "zabawa w cyferki". To juz nawet nie kryptokomunizm. To schizofrenia.
                                          • eva15 Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 00:43
                                            feluś nijak nie rozumie, że główny problem w tym, że angloskie i kumplowskie banki bawiły się z ogromnym zyskiem w CDSy w Europie. Upadek Grecji będącej w grucie rzeczy krajem 3. świata, dla gospodarki eurolandu bez znaczenia, urasta do rangi światowego problemu właśnie dlatego, że Wall Steet i londyńska City (producenci CDSów) nie chcą do tego dopuścić - wypłaty CDSów, by je zrujnowały. Więc naciskają na dalsze "ratowanie Grecji", a środki nacisku mają skuteczne, co świetnie widać po Niemczech, tu znów wraca temat ich specyficznego położenia i obciążenia.

                                            Dziś, czy wczoraj Spiegel wysadził artykuł o tym, że Niemcy powinnny uratować Grecję i całą EU (jeśli trzeba będzie), bo nie zapłaciły wszak odszkodowań/ kontrybucji wojennych. Artykuł popełnił niemiecki profesor pracujący w GB na LSE. Ty Majka, nie wierzyłaś, że to w gruncie rzeczy w tym sedno z Niemcami. Obecnie każda próba reprezentownia interesów własnego kraju kończy się takimi argumentami. A wszystko bierze się z tego, że nigdy nie zawarto z Niemcami świadomie i celowo układu pokojowego. Ten musiałby bowiem uwzględniać z jednej strony horrendalne zniszczenia dokonane przez Niemcy nazistowskie w Europie i ZSRR (tam zwłaszcza!, bo przecież nie we Francji), ALE z drugiej zaś ich płatności w postaci utraty terytoriów (wschód), rozmontowania i wywiezienia do USA, BG, Francji (sic!) i ZSRR całego praktycznie przemysłu (maszyn. technologii, linii produkcyjnych) , ukradzionych wszystkich patentów (a był to kraj najbardziej wówczas technologicznie rozwinęty), wywózki/kradzieży naukowców,i płatności po wojnie do których linki Ci podałam, etc etc. etc. Nikt z zachodnich aliantów nie chciał otwierać takiego rachunku, więc traktatu pokojowego nie ma. Dzięki temiu jest po dziś dzień moralny nacisk. Jeśli już nic nie funkcjonuje i widać, że Niemcy się oburzają na dalsze płatności - zawsze znajdzie się jakiś Spiegel, który ogłosi, że płacić trzeba.
                                            • eva15 Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 00:58
                                              Nie twierdzę przy tym, że taki rachunek w ramach traktatu pokojowego wypadłby pod kreską na korzyść Niemiec, możliwe, że nie. Ale wtedy byłoby jasne - ile i KOMU Niemcy mają jeszcze zapłacić. A tak sprawa nie ma końca.
                                              Problem w tym, że beneficjentem nie byłby w takiej sytuacji rozliczeniowej Zachód - dawni alianci, a już zapewne nie byłaby nim niezniszczona wojną Francja - ta otrzymała znacznie więcvej niż utraciła w czasie wojny. Jeśli już ktoś byłby takim beneficjente to właśnie Grecja, która w ramach grabieży alianckiej dokonanej na trupie nazistowskich Niemiec nie została przez aliantów dopuszczona, czyli nic lub niewiele otrzymała.
                                              • zlotamajka Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:05
                                                Ewa, ja uwazam ze te sprawy wojenne najlepiej juz zostawic w spokoju. Nie jestem tez za szukaniem i sadzeniem zbrodniazy nazistowskich. 50 lat temu oczywiscie teraz juz nie. Jakas statue of limitations musi byc. Czas zajac sie tymi terazniejszymi zbrodniarzami a tych nie brak.

                                                Tylko to musi byc DWU STRONNE. Niemcy jak i narod wybrany tez musza nie miec roszczen wobec Polski naprzyklad. Cale te sprawy o powrot majatku ktore otwierja w Polsce to po prostu bezprawie i skanadal. I o to mi chodzi.

                                                Trzeba po prostu usalic statue of limitations i skonczyc z tym raz na zawsze.
                                                • eva15 Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:18
                                                  To bez znaczenia, co Ty czy ja sądzimy. Ja przedstawiam Ci mechanizm, na którym się to opiera. I raz jeszcze powtarzam - bez dołowania Niemców i podtrzymywania ich w ciągłym poczuciu winy i w permanentnym braku rozliczeń za IIWS nie byłoby europejskiej kostrukcji. Bez tego nie byłoby tak dobrze (jak dotąd) dzięki niemieckim pieniądzom funkcjonującej EU, bez tego nie byłoby eurolandu.
                                                  No bo spróbuj sobie tylko wyobrazić, kto dźwigałby obie te konstrukcje - Francja, GB, Włochy, Hiszpania, Grecja a dziś (od 2004 r.) może Polska?
                                                  • zlotamajka Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:25
                                                    Naturalnie ze co my sadzimy nie ma znaczenia. Niemcy sa najprezniejsza ekonomia w Europie. A polityka opiera sie przeciez na przekupstwie i szantazu. To jest zwyczajny szantaz. Jak wcale tego co piszesz nie negowalam i nie neguje.
                                                  • eva15 Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:33
                                                    No to możliwe, że Cię źle zrozumiałam. Ale jeśli ułomna pamięć mnie nie myli, zarzucałaś mi czasem ochronę Niemiec podczas gdy ja analizuję tylko mechanizm, czemu i jak dzieją się rzeczy w EU i w eurolandzie.
                                            • zlotamajka Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:00
                                              Ewa, ja nie twierdzilam ze Niemcow nie szantarzuja. Bo szantarzuja 3 rzesza. Przyznalam to Ci nawet. To jest walka jak juz zreszta sama pisalas miedzy Niemcami i FRancja (po niekat) przeciw anglosasom z Wall St i City. W tej walce nie ma zlituj sie i beda uciekac do czego sie da tez win prawdziwych i rzekomych. Niemcy szantazuja IIWS, Grecje lenistwem i nie placeniem podatkow i zyciem ponad stan itd, itd. Na kazdego maja haka.
                                              • eva15 Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:25
                                                Majka, zajrzyj do swoich postów. Sprowadzałaś dyskusję często do tego, że Niemcy były winne, więc co co chodzi, należy im się kara. Sęk w tym, że tej kary nikt nie chce uczciwie rozliczyć. To się nie opłaca, zwłaszcza, że wtedy nie Zachód a Rosja (jako b.ZSSR) czy inna Grecja miałaby prawo do kolejnych niemieckich świadczeń a niie Francja czy GB. Ze o USA nie wspomnę.
                                                • zlotamajka Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:35
                                                  Owszem Niemcy byli winni i nalezala im sie kara. Pisalam tez o statue of limitations ale jak to mozna zrobic jak domagaja sie zwrotu majatkow pozostawionych w Polsce. O to mnie wciaz chodzi. A ze kara nie zostala wyliczona odpowiednio to celowe naturalnie. Tak samo jak celowo nie status Kaszmiru nie zostal ustaly przy rozdzieleniu Pakistanu i Indi czy tez inne przypadki. Tak wiec nadal mozna szantazowac. Mnie drazilo jak juz pisalam Twoje wystawianie Niemiec jako kozla ofiarnego ktorym nie sa, przynajmniej nie calkiem. I przyznaje nie raz sie uniosla i wzielam ostra pozycje. Ale tak naprawde uwazam ze po 70 latach takie rozliczanie nie ma najmniejszego sensu a wrecz zaszkodzi. Trzeba dac z tym spokoj. Lepiej wystawic USA rachunek za ichniejsze wojenki prowadzone przez ostatnie 10 lat. To juz ma sens i byloby potrzebne.
                                                  • eva15 Re: Ostra gra na poczuciu winy 23.06.11, 01:43
                                                    zlotamajka napisała:

                                                    > Owszem Niemcy byli winni i nalezala im sie kara. Pisalam tez o statue of limit
                                                    > ations ale jak to mozna zrobic jak domagaja sie zwrotu majatkow pozostawionych
                                                    > w Polsce.

                                                    ?????? Ale to osobny temat, zostawmy to dzisiaj, bo muszę powoli spadać, mimo, że jutro u nas wolne .

                                                    Co do reszty:
                                                    Wszystko prawda, tylko aby USA wystawić rachunek musiałby się one znaleźć w sytuacji Niiemiec po II WS. Zwycięzców nikt nie sądzi.
                                            • de_oakville Poczucie winy na dlugo - i slusznie! 24.06.11, 03:15
                                              Trzeba przy tym wszystkim jednak powiedziec jasno: Niemcy rzadzily sie w podbitych przez siebie krajach jak "szara ges". Budowaly cale linie bunkrow w Danii, we Francji i w innych krajach, ktore byly wyposazone w ogromne dziala do ostrzeliwania alianckich statkow i okretow przeplywajacych przez ciesniny. Psuli tymi budowlami naturalne srodowisko, szpecili krajobraz podbitych krajow bez pytania gospodarzy tych ziem o zgode. Masowo wycinali lasy dewastujac w ten sposob naturalne srodowiska innych narodow. Mieli te narody, ich dume i kulture "gleboko gdzies". Na przyklad we francuskim porcie Brest (Bretania) wybudowali cala mase betonowych schronow dla okretow podwodnych. Ci dawni Niemcy to nie byli tacy sami ludzie jak ich potomkowie dzis - byli butni, patrzyli pogardliwie na wszystkich innych. Dzis sa duzo lepsi wlasnie dzieki temu, ze przegrali. Ale nie lodzmy sie - nie wszyscy tacy sa.
                                              Niemiecka przewaga technologiczna? Owszem na poczatku wojny tak - przygotowywali sie do wojny systematycznie przez wiele lat. W 1-szym okresie wojny na przyklad U-Boty panowaly niepodzielnie na Atlantyku i organizowane przez nie "rzezie" alianckich statkow przypominaly strzelanie do "kaczek". Ale to sie wkrotce skonczylo - alianci dali sobie z tym rade (garstka zdolnych ludzi) - wymyslili bardzo dobra bron przeciwko U-Bootom. I wtedy szala przewagi technologicznej przechylila sie na ich strone - nastapila wyuzdana wrecz "rzez" U-Bootow i wyuzdane naloty na Niemcy dzien w dzien i noc w noc. Teraz U-Booty byly masowo zatapiane przez aliantow. Ilu marynarzy U-Bootow przezylo wojne? Garstka. Czy lepiej byloby gdyby Niemcy wygraly wojne. Nein, nein und nochmals nein!
                                        • felusiak1 Re: proponuję uważne czytanie 22.06.11, 23:53
                                          cds to credit defaulf swaps. bank nie może wystawić cds na swoje wierzytelności. musi znaleźć inwestora albo firmę ubezpieczeniową i wykupić "polisę", która gwarantuje odzyskanie wierzytelnośći. ale w takiej sytuacji poparzony jest albo inwestor albo ubezpieczyciel i nie ma to wpływu na dłużnika. dłużnik nadal wisi z tym, że komuś innemu. powiedzmy, że inwestor albo ubezpieczyciel też wykupił polisę w reassurance company.
                                          system naczyń połaczonych.......
                                          to ty nic z tego nie rozumiesz ewa.
                                • felusiak1 Re: trzeba rozumie co się czyta 22.06.11, 22:50
                                  to ty ewa nie rozumiesz, e to w tej chwili jedyne wyjście. albo teraz wydacie 150 mld albo wydacie biliony później. jeśli nie pomożecie bankom czyli wierzycielom to banki bedą upadały i pociagną za soba cały system. prywatne pieniadze wyparują w ciągu kilku godzin tak jak to miało miejsce w 2008 roku, firmy nie mogąc finansować codziennych operacji zwolnią setki tysiecy ludzi zanim zdołacie powstrzymać krwotok.
                                  musisz zrozumieć, że sam jestem przeciwny ratowaniu prywatnych businessów pieniedzmi podatnika ale w tym wypadku nie chodzi o jednego producenta lodówek lub samochodów lecz o płynność systemu finansowego.
                                  • eva15 Moja ostatnia próba, feluś 23.06.11, 00:15
                                    Pleciesz koszałki opałki. Tu nie o 150 mld chodzi, to już teraz są daleko większe sumy, listę ci podałam, ale nie dotarło. Co ciekawe, dalej jeszcze gorzej, ESM jest planowany na ... 750 mld euro. Wstępnie.
                                    Daj se siana, feluś. Gdyby rządy nie szły na pasku banków, to powinny dać im upaść. Te banki i tak nie finansują realnej gospodarki, i lecz bawią się w derywaty, które właśnie realnym gospodarką SZKODZA i je niszczą. Zamiast pakować kolejne miliardy w coś, co jest trucizną krwioobiegu realnej gospodarki należałoby te pieniądze przeznaczyć na banki pod kontrolą państwową (przynajmniej przejściowo w okresie kryzysu) i zabronić im statutowo zabawy w kasyno.

                                    W Niemczech są dwa główne systemy finansowe zaopatrujące realną gospodarkę w kredyty : 1) KfW - bank od powstania po II WS po dziś dzień PANSTWOWY 2) banki semi-państwowe, wspólnotowe - jak banki landów, spółdzielni etc. jak np. Sparkassen, Volkskbanken, Genossenschaftsbanke etc. Banki typu Deutsche Bank jak widzą klienta chcącego kredytu na małą lub średniej wielkości działalność gospodarczą, to jak tylko mogą, zatrzaskują przed nim drzwi. Taka drobnica ich nie interesuje, do wyższych celów są stworzone. Obsługa realnej gospodarki i przedsiębiorstw (zwłaszcza małych i średnich) nie dałaby Deutsche Bank zysku netto rzędu 25 %.

                                    Nie ma możliwości feliuś, byś pojął, że ten system finansowy jest chory i wyniszczający. Jesteś wytresowany pod kątem, że podatnik musi ratować banki, by uratować swe wkłady. Napisałeś:
                                    Titanic uderzył w lodową górę. Kołodko mówi o szalupach a efka, że trzeba roztrzasać przyczyny zderzenia.

                                    Pleciesz propagandowymi słoganami banków nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Podobnych słów używa Ackermann (szef D.Bank) mówiąc, że teraz nie pora roztrząsać, czemu dom płonie i kto winien, teraz trzeba go szybko gasić. Jak mu podatnicyten jego przez niego płonący dom ugaszą, to on zapewne wtedy spokojnie usiądzie, przyzna się do winy, zwróci pieniądze i podziękuje za tą akcję, prawda feliuś?

                                    • felusiak1 daję se siana jak mi doradzasz 23.06.11, 03:00
                                      i poddaję się. szczerze mówiąc klamka od drzwi do ubikacji na dworcu w koluszkach zrozumiałaby ale nie ty.
                                      idzie ewa do lekarza i wykłada mu medycynę. lekarz stara się jej wytłumaczyć, że nie bardzo wie o czym mówi a na to ewa rzecze, lekarzu daj se siana.
                                      • zlotamajka Re: daję se siana jak mi doradzasz 23.06.11, 03:11
                                        Nie wiedzialam, Felus, ze licencja na sprzedawanie domkow rowna sie studiom ekonomicznym. Ale roznych rzeczy na tym forum mozna sie dowiedziec. Nawet to ze sprzedawczyk ktory podchwycil kilka slowek uwaza sie za eksperta od ekonomi i chce wykladac. Biedaczyno ty.
                                        • felusiak1 Re: daję se siana jak mi doradzasz 23.06.11, 04:37
                                          mam te dyplom magistra pewnego znanego uniwersyretu, ale nadal daje se siana i sprzedawczykuje domki jak prostytutka.
                                          • eva15 Re: daję se siana jak mi doradzasz 23.06.11, 10:25
                                            Na dyplomy ani myślę się z tobą ścigać, tutaj też byś na 100% nie wygrał. Ponadto - tego twojego magistra robiłeś pewnie w PL za komuny.
                                            Zresztą i to nie ma znaczenia - na giełdzie czy finansach najlepiej znają się ludzie w tym pracujący, niekoniecznie po studiach. Najciekawszym komentatorem w Niemczech jest niejaki Dirk Müller - wieloletni broker giełdowy, bez studiów (ma pomaturalne wykształcenie zawodowe z tej branży). Jest to inteligentny i bardzo wnikliwy obserwator rzeczywistości. Müller nie ma zawodowych klap na oczach, czyli nie jest tzw. fachidiotą, jak wielu innych, on świetnie rozumie istotę zagadnienia, mechanizmy i cele swojej branży. Niestety zgodziłby się na forum z z Majką czy ze mną, na pewno nie z tobą.
                              • br0fl0vski Re: trzeba rozumie co się czyta 22.06.11, 21:25
                                przyczyny felusiak sa bardzo proste ale przecietnemu chamowi wmawia sie za pomoca telewzorowych "ekspertow" ze to czarna magia. jak ja ci dam czek na 100 a w banku mam 50 to nie dostaniesz 100 , malo tego ja bede mial klopoty. banki przy "frakcyjnym bankowaniu" moga z grupsza wystawic ci czek na 100 majac w sejfie 10. podobny kant jest z wekslami jak ja ci dam weksel i go splace to ty mi musisz dac ten weksel z podpisem ze splacilem. respektu godne finansowe instytucje mogo ten weksel komus opirdolic a ty dalej bedziesz go spalacal. czyli maja kase w uproszczeniu z dwoch zrodel. tobie nie wolno skopiowac mojego weksla i go komus opie...c bo to kryminal. jak jak bym powiedzial ci ze sprzedaje ci kota w worku a dal ci pusty worek to kryminal a jak bank ci da worek w 90% pustu to jest ok i jeszcze musisz placic procent za ten nieistniejacy szmal. to tylko szczebel wstepny wyzej tworzone sa te "produkty finansowe bedace fikcja do kwadratu albo i doszescianu. kazdy z nich ma jakas egzotyczna nazwe zeby chamowi wydawalo sie ze to produkt przynajmniej cudowny. i straszy sie chamow ze swiat sie zawal jak nie beda placic . i nie placenie papierem czy numerami elektronicznymi tu idzie a o okradanie ludzi zgodnie z tz. prawem. spoleczenstwo jest konstrukcja fikcyjna cala spojnosc tej struktury opiera sie na wierze . takiej samej jak wiara w niepokalane poczecie , swiete krowy czy w to ze przestepstwem jest jazda w obszarze zabudowanym z szybkoscia wieksza niz 5okm/godz.
                                tak wiec ludzie zawsze moga powiedziec bankom "odpie...ie sie" i nic sie nie stanie. przykladow na to wiele 1939 rzad ucieka niemcy okupuja polske cala polska stanela na glowie i swiat finansowy sie nie zawalil.
                                • felusiak1 Re: trzeba rozumie co się czyta 22.06.11, 23:28
                                  broflofski piździsz jak nakręcony.
                                  bank ma 100 dolarów i może pożyczyć ci 90 bo statutowo ma obowiazek utrzymywania 10% rezerwy. i ty i ja możemy odsprzeać weksel w kazdej chwili.
                                  powiem ci, że strasznie trujesz doopę. może doczytaj tu i tam zanik ponownie skompromitujesz się. efka i mańka mogą w to uwierzyć ale nie ja.
                                  • br0fl0vski Re: trzeba rozumie co się czyta 22.06.11, 23:56
                                    jak ja sprzedam twoj weksel 3 osobie to nie moge jeszcze sciagac kasy od ciebie za to ta osoba moze bo ty jej placisz kase ta co ja dostalem za sprzedany weksel. bank moze sprzedac moj weksel i dalej ciagnie kase ode mnie mimo ze dostal od osoby trzecie. przeciez caly ten hipoteczny syf ma w tym swoje przyczyny. banki nie moga pokazac tego weksla. oczywiscie uzywam tu dla uproszczenia slowa weksel. dlatego zdarza sie zee sady unieewazniaja pozyczki hipoteczne (sam sobie posukaj takie sadowe przypadki). nie robia tego w duzej skali bo caly ten fikcyjny system by sie rozlecial.
                                    w obiegu jest moze 5% gotowki reszta to credyty dlugi i jeszcze inne gowno. bank tworzy ta kase z niczego.
                                    to qu... tak proste ze nie no pojecia. i caly kredyt tworzy zawodnik ktory przychodzi do banku po kase.
                                    ci twoi znajomi nie chcieli cie urazic wiec mowili ci zec ynteligentny i leniwy zamiast ci prosto z mostu powiedziec zec pilny lecz niezdolny.
                                    • felusiak1 Re: trzeba rozumie co się czyta 23.06.11, 00:05
                                      mylisz pojecia. bank odsprzedał mortgage fannie albo freddie ale w dalszym ciagu obsługuje pożyczkę to znaczy, że ty płacisz rate do banku a bank przelewa na konto fannie....
                                      jako loan servicing party bank może wszcząć postepowanie foreclosure i wyrzucić cię z chałupy.
                                      ale ja nie mogę o tym pisać bo mańka z efką powiedziały mi, że nie bedąc w board of directors goldman sach jestem jedynie nic nie wiedzącą prostytutka.
                                      • br0fl0vski Re: trzeba rozumie co się czyta 23.06.11, 00:28
                                        felusiak dobrze wiesz o co chodzi ( nie mozna pozyczec czegos co nie istnieje), prze4ciaz jak jak twoj weksel sprzedaje to ze strata a jak bank to z zyskiem. przeciez dobrze wiesz ze to czysta buchalteryjan fikcja inacze derywatryw nie mialyby elektronicznej wartosci rownej ( kto naprawde wie ile ) 10 X gdp calego swiata . skad to sie qu... wielo jak nie z kapelusza prestydigitatora. wyskoczylo jak zajaczek. jak cie z chaty wyrzuca na ryj to po 72 godzinach mozesz sie spokojnie wprowadzic a bank musi dostac nowy nakaz. jak podpisujesz pozyczke hipoteczna to podpisujesz dwa papiery. i nie bede sie wdawal w nomenklature. bank jeden spienieza a dlrugi trzyma. speniaza poprzez trus. rusz glowka jak by na tym kasy nie robil to nie byloby czarnej dziury derywatowywowej.i to samo pokazuje ze wszystko jest umowna fikcja. i szczeze mowiac mialbym to w doopie ale w koncu te xuje finansowe wmawiaja mi ciaze w brzuch kaza placic za ich pie...nie. i ty qu... tez placisz tak samo jak wdychasz syf z fukoshimy. nie pisza o tym fukoshimskim syfe to baraniska mysla ze nie istnieje i to jest doskonaly przyklad jak godne zaufania media robia cie i mnie i innych w xuja. i na tem zakoncze bo musze zarobic na chleb powszedni.
                                      • zlotamajka Re: trzeba rozumie co się czyta 23.06.11, 00:53
                                        Takie banialuki to tylko ty potrafisz wypisywac. Po pierwsze dobrze wiesz ze nie tylko o Fannie i Freddie chodzi ale WSZYSTKIE bank bo WSZYSTKIE banki braly udzial w subprime lending.
                                        Dwa, co do twojego rozumowania processu to jest widocznie kit ktory wciskasz swoim niedouczonym klientom. Sprzedales choc jeden dom w tym miesiacu?!

                                        Bank, jaki by nie byl daje hipoteke ale dzieki Greenspan nie musi sie martwic czy klient ja splaci bo przeciez ta hipoteke sprzeda. I sprzedaje (caly czas ja naturlanie obsluguje i klient nawet nie wie). Ta hipoteka idzie na rynek i jest sprzedawana, dzielona i laczona w grupy z innymi hipotekami. Potem jest to sprzedawane na giedzie. Na bazie tych hipotek sa cdf ktore w swoje sumie KILKAKROTNIE PRZEWYRZSZYLY wartosc i ilosc nieruchomosci. Dlatego w samym subprime nie chodzi o te 10 mil domow ale o te DERYWATYWY na sumy KILKAKROTNIE WYZSZE.
                                        Nastepnie te banki nie maja papierow i nie wiedzia kto ta hipoteke ma. Tyle tego sprzedawaly i dokumentacja byla tak zla ze nie moga sie polapac. Dlatego pisalam o moratorium i o tym ze trzeba by auditor ktory by sprawdzil to wszystko no i ktos jak William Black ktory by zalozyl sprawe sadowa o oszustwa. Bo to nic ale jedno wielkie oszustwo. Bedac sprzedawczykiem domkow tekturowych powinienes to wiedziec.
                                        • felusiak1 już opadłem z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 03:13
                                          banki udzielały subprime bo fannie i freddie kupował je od banków i je gwarantował.
                                          nieprzypadkowo podatnik amerykański wyrzucił już około 180 mld dolarów na ratowanie fannie i freddie.
                                          hipotekę dajesz ty a nie bank. bank daje ci pieniadze.
                                          co to jest cdf?
                                          łaczenie pożyczek w pakiety i sprzedawanie ich jako collateralized mortgage obligations to zajęcie fannie i freddie. w końcu cmo zostało stworzone na ich zamówienie w 1983 roku.
                                          A collateralized mortgage obligation (CMO) is a type of financial debt vehicle that was first created in 1983 by the investment banks Salomon Brothers and First Boston for U.S. mortgage lender Freddie Mac.
                                          mania powtórzę za efką: daj se siana.................
                                          • zlotamajka Re: już opadłem z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 03:36
                                            Felus, nie tylko fannie i freddy kupowaly subprime. Dlaczego Lehman Brothers podal? Bo subprime nie kupowal? Dlaczego AIG zostalo ratowane a przez nie Goldman? Naturlanie ze z subprime nie mieli nic wspolnego. Felus, twoje dyrdymaly to tylko wojtus moze kupic.
                                            • felusiak1 Re: już opadłem z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 04:39
                                              wojtus jest inteligentnym czlowiekiem czgo o tobie nie da sie powiedziec.
                                          • br0fl0vski Re: już opadłem z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 05:43
                                            felusiak
                                            przeciez juz chyba sie zgodzilismy ze pozyczka z banku jest fikcja w odroznieniu od pozyczki ode mnie. sam powiedziales ze bank mysi mec pokrycie w rezerwach 10% wiec 90% jest fikcja . jak ktos zdeponuje w takim banku czek na 1000 z innego banku czyli fikcje te ten bank moze pozyczyc 9000 nowej fikcji ktora sie deponuje w innym banku ktory moze z kolei dac nowa fikcyjna pozyczke w wielkosci 9 x 9000. podobnie te tajemnicze weksle pozyczek hipotecznych bank (prawa reka) sprzedaje je trustowi (lewej rece) ten z kolei sprzedaje to na czesci innym bankow czy innym powaznym instytucja finansowym. totalna fikcja nikt nie wie kto ma akt wlasnosci schodo a kto jest wlascicielem kibla a kto okna w kuchni. powiedz mi felusiak czy jak ktos kupil taki papier wartosciowy w ktorym sa trzy kible i pol garazu i ten co mu sprzedal ten papier wartosciowy zbanczy kto jest wlascicielem tych trzech kibli i garazu?

                                            felusiak nie musisz csie bac mozesz mowic cala prawde nikt ci i tak nie uwierzy. wiesz ze upraszczam obraz dla przystepnosci. to ze jest to absurdalnie prosta fikcja dzieki temu czyni zrozumienie tego wrecz niemozliwe
                                            • felusiak1 Re: już opadłem z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 14:20
                                              pudo. jak zdeponujesz w banku 10 tysiecy to bank moze udzilic pozyczki komus na 9 tys a 1 tys musi trzymac jako rezerwe,\. czy to naprawde takie trudne dla ciebie?
                                              • zlotamajka już opadłam z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 15:02
                                                > pudo. jak zdeponujesz w banku 10 tysiecy to bank moze udzilic pozyczki komus na
                                                > 9 tys a 1 tys musi trzymac jako rezerwe,\. czy to naprawde takie trudne dla ci
                                                > ebie?
                                                >
                                                I ty sie nazywasz "ekspertem" od finansow i ekonomi. Czy ty wogole slyszales o fractional reserve system? Widac ze nie wiec sie dowiedz zanim zaczniesz pisac te majacze brednie. To ze tak chcesz by bylo nie znaczy ze jest.
                                                • mlody747 Re: już opadłam z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 21:36
                                                  Kiedyś ktoś dobrze wyjaśnił zachowanie Felusia i mu podobnych(wiesz tych obrońców swojego kraju osiedlenia za wszelka cenę).
                                                  Otóż jak tacy ludzie dowiedzą się, ze ich kraj robi machloje, to są przynajmniej zażenowani i automatycznie szukają jakiegoś pozytywnego wyjaśnienia. Wcale nie musi być ono prawdziwe i jak uważają ze jest to konieczne (bo niby ich zad ich reprezentuje-nie dopuszczają myśli, ze wybory się kradnie np. sprytnymi programami komputerowymi) zmyślają historyjki jak małe dzieci. Także nie trzeba się na nich wściekać ale raczej wyśmiewać, jak to właśnie robicie, do czego i ja się przy lancze:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,50,126294923,126377953,Felus_masz_racje_.html
                                                  PS Oczywiście takich "obrońców" za wszelka cenę swojego kraju znajdziesz w: Stanach, Kanadzie, Rosi, Polsce itd.
                                              • br0fl0vski Re: już opadłem z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 16:46
                                                felusiak
                                                zastanow sie jak to jest mozliwe ze w obiegu jest moze 3-5% gotowki (kielbasy). mozna abstrakcyjnie przyjac ze te 95-97% to zapach gotowki nazwijmy go (zapachem kielbasy). jak by bylo tak jak mowisz to ten zapach gotowki nie mogl by istniec. jak kupujesz powiedzmy dom albo auto czy przyjezdzasz do banku A z taczka po gotowke czy dostajesz czek bedacy zapachem kielbasy? z proznego nie mozna nalac chyba ze w banku. czek jest tylko zapachem kielbasy. inaczej u obiegu musialabyc 100% kielbasy. i co sie dzieje jak idziesz z tym czekiem handlarza domami czy autami. dajesz mu ten zapach kielbasy a on idzie do swojego banku B i deponuje ten zapach kielbasy. w banku biora ten zapach kielbasy i taki facet jak ty zapisuje ten zapach kielbasy jako kielbase. i gdy twoj ziec przychodzi do banku B pozyczyc troche kielbasy na cos tam o to dostaje zapach kielbasy. bank moze mu dac tylko 90% tego zapachu kielbasy ktory ty zdeponowales 10% zapachu musi trzymac w rezerwie. i twoj ziec idzie kupic sobie lodke . do dealera z tym zapachem kielbasy i dealer sprzedaje mu lodke za ten zapach i deponuje ten zapach kielbasy w banku A i tak dale i tak dalej . tara jak bank A rozlicza sie z bankiem B. otoz w banku A jest zatrudniony clon takiego facia z banku B co wszystkie tranzakcje notuje w ksiegach. i faco A i facio B siadaja licza ile kazdy ma zapachow kielbasy z drugiego banku i dla przykladu jak bank A ma 1000 zapachow kielbasy z banku B a bank B ma 900 zapachow kielbasy z banku A to bank B wisi bankowi A 100 zapachow kielbasy.

                                              • eva15 Re: już opadłem z sił czytając te dyrdymały 23.06.11, 16:53
                                                felusiak1 napisał:

                                                > pudo. jak zdeponujesz w banku 10 tysiecy to bank moze udzilic pozyczki komus na
                                                > 9 tys a 1 tys musi trzymac jako rezerwe,\. czy to naprawde takie trudne dla ciebie?

                                                Ja się chyba ze śmiechu popłaczę, feluś. Ty masz wartość czysto rozrywkową. Niczego nie rozumiesz z obecnych mechanizmów finansowych.
                                                • felusiak1 nie słuchajcie tego durnefo felusiaka 23.06.11, 17:12
                                                  proszę was. nie płaczcie ze smiechu. jako prostytutka nic nie rozumiem. wogóle to piszę tu aby odwrócić waszą uwagę od banksterskich przekretów.
                                                  a teraz idę zapalić papierocha. wspieram bilderbergowców w ich planie ukatrupienia 5 mld ludzi.
                                                  • br0fl0vski Re: nie słuchajcie tego durnefo felusiaka 24.06.11, 04:44
                                                    www.youtube.com/watch?v=nH2-37rTA8U


                                                    Elgin Groseclose, Director of the Institute for International Monetary Research, wryly observed in 1934:

                                                    “A warehouseman, taking goods deposited with him and devoting them to his own profit, either by use or by loan to another, is guilty of a tort, a conversion of goods for which he is liable in civil, if not in criminal, law. By a casuistry which is now elevated into an economic principle, but which has no defenders outside the realm of banking, a warehouseman who deals in money is subject to a diviner law: the banker is free to use for his private interest and profit the money left in trust. . . . He may even go further. He may create fictitious deposits on his books, which shall rank equally and ratably with actual deposits in any division of assets in case of liquidation.”
                            • czlowiek_ksiazka Re: Kołodko o kryzysie 22.06.11, 20:46
                              Nie doceniasz mojej NKWDowsikej smykałki droga evo15, już czytałem wasze rozmowy :)
                              • eva15 Re: Kołodko o kryzysie 22.06.11, 21:38
                                No to masz mniej więcej obraz tego kryzysu, zwłaszcza, że czytałeś wcześniejsze dyskusje o funduszu pomocowym ECB, czy o przekrętach w Niemczech z Deutsche Bank w roli głównej.
                                • eva15 Nie ze wszystkim się zgadzam 22.06.11, 21:56
                                  Jest kilka puinktów w których się z aspertamanką nie zgadzam, ale nie ciągnęłam tematu, bo nie miało bezpośr. to związku z głównym wątkiem.
                                  Tak np. nie uważam, że Zachód dlatego PRL pożyczał pieniądze, bo liczył na to, że w razie czego ZSRR spłaci za PRL długi. Nie było takiego precedensu, a poza tym ZSRR sam się borykał z brakiem dewiz w tym sensie, że nie był na rynkach światowy konkurencyjny i gdyby nie surowce i sprzedaż uzbrojenia ... No wiadomo. Zresztą w tamtych czasach ZSRR prowadził bardzo aktywną politykę na wszystkich prawie kontynentach a to kosztowało i to w zachodnich walutach.

                                  Nie, w tym przypadku wg mnie główną rolę zagrały względy polityczne. Polska rządzona przez wychowanego na Zachodzie Gierka nie miała typowych dla Ostblocku (w tym wcześniej dla Gomułki) lęków i hamulców przed zachodnimi kredytami, a Zachód pożyczał chętnie, bo nic tak nie wiąże i nie uzależnia jak długi...

                                  Jest jeszcze kilka innych punktów, ale z samym przedstawieniem kryzysu zgadzam się całkowicie.
                                  • mara571 Re: Nie ze wszystkim się zgadzam 22.06.11, 22:05
                                    on zapomnial, ze PRL dostawal kredyty nie tylko od bankow: zachodnie rzady tez co nieco pozyczyly na realizacje programu "socjalizm z ludzka twarza" (E.Gierek).
                                    • eva15 Re: Nie ze wszystkim się zgadzam 22.06.11, 22:13
                                      Chodzi o oba rodzaje kredytów: prywatnych banków (tzw. klub londyński) i państw (klub paryski).
                                      Jeśli dobrze pamiętam PRL-długi w klubie paryskim były większe, co zresztą byłoby zrozumiałe.
                                      • mlody747 Re: Nie ze wszystkim się zgadzam 23.06.11, 21:55
                                        A zwróciliście uwagę, ze wszystkie długi zaciągane w prywatnych bankach centralnych i ich podległych (znajdujących się w systemie np w FD, ECB itd) są tak pomyślane żeby niemożna było ich spłacić NIGDY. PRL chyba jeszcze tego nie wiedziało a Grecja (i inne) to właśnie odkryły(oprocentowanie kredytowe nigdy nie było wyprodukowane i trzeba zaciągną nowy/następny kredyt żeby spłacić stary-proceder zabroniony przez poprzedzające nasz cywilizacje).

                                        PS Społeczeństwo greckie nie chce spłacać długów zaciągniętych przez ich państwo/polityków, bo słusznie uważają, ze to nie jest ich obowiązek. Zaciągnięto je bez ich zgody choć politycy wciskają im(z zakonu oświeconych-włącznie z ich głowa państwa), ze to w ich imieniu i dla ich dobra, co jest nieprawda. Jest to porostu bardzo nowoczesny FEUDALIZM bankowy(należy im się wszytko i od każdego).
                                        • felusiak1 dno dna 23.06.11, 23:42
                                          i takim sposobem znaleźliśmy się na samym dnie po kolana w mule.
                                          zastanawiam się czy pod tym dnem nie ma innego dna.
                                          • mlody747 Re: dno dna 24.06.11, 00:02
                                            Nie wiem do czego dokładnie referujesz, ale jak US weszło do Iraku(zauważają to na amerykańskich stronach ale nie na polskich), to ten kraj(Irak) był zadłużony do Rosji. Mozę nie zgadniesz jakim wytłumaczeniem moralnym i słusznym w ramach międzynarodowego prawa, to Rosjana wytłumaczyli. Otóż oświadczyli, ze to Saddam H. się zadłużył, bez zgody swojego społeczeństwa do nich(wydawało mu się, ze to S. reprezentuje jak w innych krajach polityka się to dzieje), a nie samo społeczeństwo. Porównaj to myślenie do Grecji i innych. Bo rzeczywiste te pieniądze nie były wydane za ich przyzwoleniem i dla ich dobra(w EU i Stanach są wydawane dla kozy-sci bankierów, a społeczeństwu tłumaczy się, ze są za duże aby upaść). Mozna dalej. Mozna "zapytać" tych co sprzedali mienie społeczne PLR-u(prywatyzowali) w tej obecnej Polsce. Społeczeństwo pracowało na nie pokoleniami. Przez ta prywatyzacje obecnie nie maja na emerytury, opiekę społeczną/medyczna itd.
                                            • mlody747 Link do dna. Hahaha 24.06.11, 02:36
                                              www.renseradioarchives.com/
                                              Jak byś Felus chciał sprawdzić chociażby ten tydzień tylko na radio(za darmo): "What Really Happened" to może, by to trochę wyjaśniło, co się dziej. Oczywiście są inne archiwa jeszcze, ale płatne('świntuchy" takie-biorą pieniądze. Hahaha).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja