herr7
25.06.11, 07:58
W Rosji dzieją się ciekawe rzeczy. Prezydent Miedwiediew wystąpił przed zachodnimi dygnitarzami w Petersburgu z ostrą krytyką obecnego rosyjskiego "centralizmu", który jak wszyscy wiemy jest tworem "charyzmatycznego populisty" Putina. Kilka dni potem powtórzył tę swoją myśl przed kilkoma przywódcami rosyjskich regionów, pomiędzy którymi był "charyzmatyczny zamordysta" Kadyrow. Tak więc, "niecharyzmatyczny, prozachodni liberał" Miedwiediew proponuje zniszczenie tego wszystkiego co stworzył Putin w reakcji na "radosną twórczość" innego "charyzmatycznego" lidera - Borysa Jelcyna. Zapowiedzi Miedwiediewa wywołają z pewnością spory entuzjazm wśród lokalnych, nierosyjskich elit w Rosji. Mało charyzmatyczny Gorbi-2 jakoś jednak zapomniał, że tacy Jakuci na Syberii mogą dojść do logicznej konkluzji, że Moskwa w ogóle jest im niepotrzebna do eksploatacji bogactw ich ziemi, np. do wydobywania diamentów i że mogą to równie skutecznie zrobić na spółkę z Chińczykami, Amerykanami, czy Bóg jeden wie z kim. Chętni się znajdą...
Tymczasem "charyzmatyczny populista" Putin ratuje rosyjskie rolnictwo, zanim stanie się ono ofiarą przystąpienia tego kraju do WTO. Obiecał nawet zbudować dom, dla pewnej pary młodej, która zdecydowała się pozostać w "głubince". Ten piar mało kogo jednak dzisiaj przekonuje, gdyż odrodzenie rosyjskiej wsi wymaga wielu miliardów dolarów, podobnie jak rozwalająca się infrastruktura rosyjskich miast. Ale "charyzmatyczny populista" Putin "zainwestował" potrzebne środki w igrzyska w Soczi, w mistrzostwa świata w piłce kopanej, czy budowie mostu donikąd we Władywostoku, najwyraźniej licząc na to, że Rosjanie preferują igrzyska nad chlebem. Trudno się więc dziwić, że zachodni ogon kręci dzisiaj rosyjskim psem jak chce, a lokalne rosyjskie elity zaczynają coraz częściej spoglądać na Pekin, Ankarę czy Waszyngton niż na Moskwę. Jak zresztą widać Gorbi-2 swoimi zamierzeniami chce im jeszcze w tym dopomóc....
O tym, że obecną Rosję może uratować jedynie "czarny łabędź", czyli cud mówi pewien moskiewski analityk, czy raczej analityczka. Moim zdaniem, żadnego "łabędzia" nie będzie, gdyż rządząca moskiewska elita zadba o to, żeby nikt charyzmatyczny ale zarazem skuteczny nie doszedł do władzy. To nie jest w końcu przypadek, że "charyzmatyczny" Putin zastąpił równie "charyzmatycznego" Jelcyna, a Putina Miedwiediew. Pewne jest jedynie to, że sama Rosja więcej takich "charyzmatycznych" liderów nie przetrwa, chyba że zagrożona utratą syberyjskich skarbów elita postawi na ... Ramzana Kadyrowa....
svpressa.ru/society/article/44837/