Rozmawiac czy nie rozmawiac

25.06.11, 19:04
To jest pytanie. Sa raporty ze USA negocjuje z Talibanem w Afganistanie. Pytanie z ktorym Talibanem negocjuje i co chca uzyskac. Pokoj? Jakos watpie. Bardziej prawdopodobne wydaje mi sie to ze poprzez te negocjacje chca podzielic Taliban a w szczegolnosci oddzielic go od grup w Pakistanie. W koncu Pakistan jest tym duzym celem.

Obama tez oglosil zmniejszenie wojsk w Afganistanie: 10 tys do konca roku. To jest te wielkie zmniejszenie. Nie zapominajmy ze w Afganistanie dalej zostaje 200 tys Amerykanskich zolnierzy plus NATO i do tego okolo 100 tys prywatnych najemcow. To zmniejszenie ma byc zmiana strategii. Na jaka? A moze by tak zaczac odbudowywac kraj. Dac amnestie i oglosic okres rozbrojenia. Budowac szkoly, szpitale, fabryki, drogi i kolej dajac LOKALNYM ludziom prace a nie zatrudniac zagraniczne firmy. Ale to poza tym co politycznie mozliwe. Przeciez na wydatki dla odbudowy wlasnego kraju nie maja to skad mieliby miec na Afganistan. Za to na bomby i banki kasa zawsze sie znajdzie.
Tu ciekawe linki:

www.presstv.ir/detail/186157.html
rt.com/news/clinton-senate-afghanistan-pakistan/
    • eva15 Re: Rozmawiac czy nie rozmawiac 25.06.11, 19:17
      Można przypuszczać, że ta strategia ma m.in. sporo wspólnego z sytuacją w Pakistanie, USA mają już nowe cele przed oczyma i potrzebny im jest w Afg. względny spokój. No i poza tym big biznes powoli jest nerwowy, chce wreszcie ruszyć z budową TAP, a do tego potrzebny jest pokój z talibami.
      • zlotamajka Re: Rozmawiac czy nie rozmawiac 25.06.11, 19:42
        ta strategia ma m.in. sporo wspólnego z sytuacją w Pakis
        > tanie

        Też tak uwazam. Chca podzielic Taliban a szczegolnie uspokoic taliban w Afganistanie. Obserwujac presstv sytuacja militarna dobrze nie wyglada. Wczoraj wysadzili rurociag. Wysadzanie tankowcow w Pakistnie i Afganistanie to codzienne zjawisko. Jak widac taliban zrozumial ze najwieksza slaboscia imperium to transport zaopatrzen ktora sie ciagnie okolo 1000 km od Karachi poprzez Kyber Pass. Tak jak zaopatrzenie a raczej jego brak bylo glownym czynnikiem przegranej Hitlera w Rosji tak i bedzie w Afganistanie. Na dodatek te debilie imperialne atakuja Pakistan czyli swoja droge transportu. Kto tu glupi politycy czy generalowie czy oba. Bo dziecko wie ze zwyciestwo wojska zalezy od stalego i bezpiecznego zaooptrzenia.
        • eva15 Re: Rozmawiac czy nie rozmawiac 25.06.11, 19:49
          Sytuacja jest schizofreniczna: z jednej strony USA potrzebują tranzytu przez Pakistan, z drugiej chcą się dobrać do pakistańskiej bomby A. , no i uniemożliwić powstanie szlaku naftowego i/lub gazowego Iran-Pakistan-Chiny. Słowem mają ręce pełne roboty, a lewa rźka robi co innego niż prawa.

          Majka podrzucam Ci linka do Dirka Müllera, wspominałam o nim jako o przytomnym brokerze giełdowym. Fajny wywiad, najlepsze jest na końcu, gdy Dirk M . mówi, że nie powinno się już porównywać kursu euro do dolara, to nic nie da i niczego nie wyjaśnia, bo obie waluty są jak dwóch ludzi, którzy wypadli z samolotu bez spadochronu i nie ma znaczenia, czy jeden jest już trochę bliżej upadnięcia na ziemię czy drugi. Ha, ha, fajne, bo obrazowe.

          www.youtube.com/watch?v=APAiCkrUVGc&feature=player_embedded#at=231
          • zlotamajka Re: Rozmawiac czy nie rozmawiac 25.06.11, 20:09
            Otoz to. To juz kompletna schizofrenia i dlatego jest to nie do wygrania i do wygrania byc nie moze. Tworzenie chaosu uniemozliwia budowe rurociagu Chinom ale tez i imperium. Czyli mamy do czynienia z psem ogrodnika.

            Dzieki za link. Swietny. Bardzo ciekawe jest na poczatku jak krytykuje agencje ratingowe mowiac skad maja prawo decydowac na temat dlugu. I ma racje. Te agencje same sa bankrutami tak finansowymi jak i ideologicznymi i powinny juz dawno byc zamkniete a ich szefowie za kratkami a raczej na gulagu.
            • eva15 Dirk Müller 25.06.11, 20:23
              Ja to się czasem dziwię, że go jeszcze z pracy nie wyrzucili. Co on potrafi wygadywać.
              • zlotamajka Re: Dirk Müller 25.06.11, 20:28
                No. Poprawnosc polityczna nie jest jego silna strona.
              • mara571 nie jestes "up to date" 26.06.11, 08:29
                Dirk Müller juz dawno podziekowal za posade w banku.
                Jest teraz na swoim i doradza ludziom:
                www.cashkurs.com/Dirk-Mueller.62.0.html
                I dba o utrzymanie popularnosci. Dzisiaj u Anne Will.
    • igor_uk Zdecydowanie -nie. 25.06.11, 19:18
      Poniewaz te ludzi kazda probe dogadanie sie z nimi traktuja ,jako slabosc przeciwnika.Watpie zeby o tym Amerykanie nie wiedzieli,dla tego tam idzie proba napuszczenia jednych na drugich,ale to praktycznie nie wykonalne,poniewaz "taliban" jest ruchem religijnym,wyznajacym ten sam Islam i te same celi.
      • zlotamajka Re: Zdecydowanie -nie. 25.06.11, 19:47
        "taliban
        > " jest ruchem religijnym,wyznajacym ten sam Islam i te same celi.
        Taliban jest przedewszystkim ruchem NIEPODLEGOSCIOWYM a ze na tle religijnym to rozne przeciez sa ruchy niepodleglosciowe. Polscy powstancy trzymali sztandary z Matka Boska. To sa symbole.

        Chodzi o to ze dajac ludziom rozwoj ekonomiczny, prace, wyksztalcenie itd i PRZEDEWSZYSTKIM NADZIEJE mozna ta wojne skonczyc. Plan odbudowy jaki byl w Polsce naprzyklad po IIWS. A z bardzo zawzietymi mozna sobie poradzic sadowo. Militarnie nic sie nie wskora. Od 10 lat proboja a tak naprawde od 30.
        • marouder.eu W Islamie nie ma zbyt wielu symboli, Maju:) 26.06.11, 03:40
          Taliban jest rodzajem islamskiego, konserwatywnego ruchu odnowy religijnej i po rowno przeciwnikami dla niego sa obcy i wlasni, szczegolnie ci, ktorzy na sztandarach maja wypisane hasla modernizacyjne.
          • kaszebe12 Re: W Islamie nie ma zbyt wielu symboli, Maju:) 26.06.11, 06:38
            Skoro poruszamy temat symboliki i ideii ;- niezaleznie od tego ,czy chodzi o religie , patriotyzm, czy inne idee wyzsze -Amerykanie nie maja NIC do zaproponowania Afganczykom...-idee pseudodemokracji , kolor dolara ,smak coca-coli ,smak hallal hamburgera ? -Wiem ,ze sie powtarzam , ale Yankesi i ich kumple nie moga zrozumiec podstawowego problemu - niemozliwosci wprowadzenia zachodniego modelu spolecznopanstwowego , zwlaszcza przy uzyciu sily.-Dla zachodnich "teoretykow" system klanowo plemienny z wladza rozjemcza w Kabulu (n.p. krol) jest wyrazem glebokiego zacofania.-Ci panowie nie sa w stanie zrozumiec , ze sa ludzie ,ktorym taki , wlasnie , system odpowiada , ze sa ludzie , ktorzy nie musza uszczesliwiac sie coca-cola i zyciem na bankowy kredyt...
            Zaden z celow wojny nie zostal osiagniety.-Wniosek ? -Ta wojna zostala przegrana.-KROPKA.
Pełna wersja