eva15
29.06.11, 23:42
Patrząc na dzisiejsze obrazki z Grecji narzuciło mi się porównanie z Polską końca lat 70. początku 80. Obwarowana zasiekami władza , a przeciwny jej zbuntowany naród, niereprezentowany przez nią na ulicach: my po jednej tronie, a po drugiej milicja i ZOMO - z pałami i gazami łzawiącymi. Z jednej strony władza, z drugiej jej najgorszy wróg - naród.
Dziś to grecki obrazek "demokracji" i PO CO było jeść tą żabę????