Dodaj do ulubionych

Celem ratowania pienknej Eva15

05.07.11, 15:38
Napisałaś swoja opinie o USA i powstaniu tego kraju, która wcale nie musi być tylko twoja(sugerujesz ze cytujesz kogoś). Wiec czy mogla byś podać jakiś link lub podobne informacje, celem potwierdzenia, czy twoja nie wątpliwa choroba jest w formie czerwonej zarazy lub ograniczona tylko do ciebie (zawsze rzadsza właściwych linków od innych-co nie przeszkadza ci następnie przekręcać te informacje, razem z twoimi lejtnantami).
Napisałaś:
forum.gazeta.pl/forum/w,50,126648094,126648995,Re_Zbrodnie_cywilizacji_zachodniej_cz_4_Wounded.html
Obserwuj wątek
    • romrus Re: Celem ratowania pienknej Eva15 05.07.11, 15:56
      mlody747 napisał:

      >norwid.wordpress.com/2011/01/23/zydzi-w-rosji-solzenicyn/
      Rosjanin podaje 66 milionów zamordowanych w sowieckich gulag(czy można mu wierzyć?) a gdzie ofiary IIWS, której Stalin był współorganizatorem. Gdyby nie Stalin może w ogóle by się ona nie wydążył? Czy Komuna-ciągle jest lubiana?

      Remarka:

      1.Dejan Lucic - nie jest Rosjaninem.
      2.66 mln. - to bzdura. Dokladnie nikt nie wie, ale kilka razy mniej.
      3.Rosjiski ofiary IIWS - 27 mln.
      4.Komuna w Rosji nie jest lubiana.
      • walter622 Sianie głupstw 05.07.11, 16:05
        romrus napisał:
        > 1.Dejan Lucic - nie jest Rosjaninem.

        Jest Serbem.

        > 2.66 mln. - to bzdura. Dokladnie nikt nie wie, ale kilka razy mniej.

        Dostał konkretną w tym względzie odpowiedź (dane Memoriału) ale jak widać nadal ma problemy.

        Jak widać każde najpoważniejsze zagadnienie można skutecznie ośmieszyć, doprowadzając
        do absurdu.
      • mlody747 Re: Celem ratowania pienknej Eva15 05.07.11, 16:12
        Stalin/Mołotow zawierał porozumienie militarne z Adolfem H. przez wybuchem IIWS. Według tego porozumienia napadł na Polskę, osłabiając ja i uniemożliwiając jej upadek. Czyli ZSRR jest współodpowiedzialne za ta światową wojnę(zaczęła się od Polski) i wszystkie jej ofiary. Komunizm jest lubiany na tym forum, wydaje mi się przez paru tutaj.
      • felusiak1 numbers game 05.07.11, 16:30
        romrus napisał: ".66 mln. - to bzdura. Dokladnie nikt nie wie, ale kilka razy mniej."

        ile razy mniej? w ktorym miejscu jest prog rozgrzeszenia? jesli nie 66 mln a 30 mln istnien ludzkich zostalo startych z powierzchni ziemi to lepiej niz 66 mln, prawda. no big deal.
        dziwnym zbiegiem okolicznosci niektorzy widza wroga ludzkosci w usa. sol w oku.
        nienawisc karmi sie sama. w dobie internetu, przy tysiacach blogow nietrudno znalezc teksty potwierdzajace wlasne uprzedzenia. podobnie jest po drugiej stronie. to kwestia zachowania proporcji i kontekstu.
        w polnocnej ameryce indian wykonczyl alkohol a nie bialy czlowiek. bialy czlowiek stworzyl warunki. mieszkajacy w rezerwatach indianie nie musza pracowac, rzad zapewnia im dach nad glowa i wikt ale tylko na terenie rezerwatu. taka sytuacja prowadzi do alkoholizmu.
        nie ma co robic to pija. dzisiaj nie jest lepiej niz przed laty. a kiedy pojedzie sie do indianskiego rezerwatu z kasynem to wystarczy popatrzec kto tym zarzadza i obsluguje. wlasciciele nadal pija ale lepsze trunki.
        nie mozna postawic znaku rownosci pomiedzy traktowaniem indian w usa i kanadzie( tak w kanadzie tez) a masowym mordowaniem w sowieckiej rosji albo w chinach i spodziewac sie rzeczowej dyskusji. pokolenie moich rodzicow nieustannie rozprawialo o zlych niemcach albo o zlych sowietach w zaleznosci gdzie kto zostal wywieziony. zdecydowanie lepiej przedstawiaja sie losy tych u bauera niz tych w kolchozie. historie tych z obozow nie roznia sie niczym poza jezykiem straznikow.
        • romrus Numbers game - nikt nie mowie... 05.07.11, 16:45
          felusiak1 napisał:

          > romrus napisał: ".66 mln. - to bzdura. Dokladnie nikt nie wie, ale kilka razy m
          > niej."
          >
          > ile razy mniej? w ktorym miejscu jest prog rozgrzeszenia? jesli nie 66 mln a 30
          > mln istnien ludzkich zostalo startych z powierzchni ziemi to lepiej niz 66 mln
          > , prawda. no big deal.

          Kto tu mowie o rozgrzeszeniu?
          Zginelo wiele. Okropnie duzo.

          Po prostu nie trza operowac liczbami wyssanymi z palca ze zrobic wieksze wrazenie.


          > dziwnym zbiegiem okolicznosci niektorzy widza wroga ludzkosci w usa. sol w oku.

          Dziwnym zbiegiem okolicznosci niektorzy uwazaja ze jak ktos nie uwaza USA za idealny kraj, Imperium Dobra, to oni sa zwolennikami Stalina, komuny etc.

          A ni to, a ni to nie jest prawda.
          Komuna i Stalin nie byli dobrem, Stany tez nie sa.
          I tyle.



        • igor_uk Re: numbers game 05.07.11, 18:10
          felus,a czy ty zdajesz sobie sprawe z tego,ze Indianie,mieszkajac w rezerwatach,maja wolnosc malpy,mieszkajacej w ZOO? Malpe tam rowniez karmia,ona rowniez nic nie musi robic.
          Ech felus ,felus.A niby tak swiatly czlowiek.
          • mlody747 Re: numbers game 05.07.11, 20:33
            Jak jesteś w UK legalnie, to możesz się poruszać i mieszkać gdzie chcesz(i płacić za wszystko). A jak ci się nie uda, to idziesz mieszkać pod most itd. Indianin w Ameryce ma tak sama, poza ta ostatnia wersja, ze jak mu się nie powiedzie, to idzie mieszkać do rezerwatu za darmo. W sumie to ty przypominasz kontrolowane zwierze w UK(pełno przepisów, ID-dowody osobiste, kamery wszędzie itd), a nie Indianin w USA(w Kanadzie jest jak piszesz)
            • igor_uk Re: numbers game 05.07.11, 20:45
              mlody,jestes naprawda nie kumaty.nie potrafisz zrozumiec o co mnie chodzi.
              Bronisz to,czego ja nie atakuje,ale przechodzisz nad tym,o co mam pretensje.
              Mnie chodzi tylko o nazwe swita,ktora jest nie stosowna.Nic nie zmienia fakt,,ze malpa moze wyjsc z kladki i polatac sobie po drzewach.Ona nadal pozostaje sie tylko malpa.Wlasnie taki status mieli Indzianie w swoim kraju.I to,ze dzis,ich sytuacja poprawila sie,nie ma do tego nic.
              Przeciez dobrze wiesz skad wzieli sie Afroamerykanie w USA.I sam fakt,ze dzis Murzyn w USA ma sie o wiele lepiej niz Murzyn w Afryce,nie oznacza,ze niewolnictwo bylo czyms pozytywnym.
              Nieprawdaz? Mowimy o roznych przedzialach.Ja do ciebie o genezie powstania USA,a ty mnie o dniu dzisiejszym.
              • mlody747 Re: numbers game 05.07.11, 21:05
                A słyszałeś, ze wszyscy na ziemi amerykańskiej mieli zawsze te same prawa(Indianie jak I Afrykanie) ale o tym Kolorowi nie wiedzieli(czytaj US Konstytucje-niema tam ze jest tylko dla białych). To jest podobnie jak z tobą, bo myślisz, ze masz wolność a w sumie jej już dawno nie masz. Jedynym wytłumaczenie jest to, ze poza KŁADKĄ to ty nigdy nie mieszkałeś. Twoje myśli są ciągle zamknięte i chwytasz się szczególików a nie widzisz całości. Jak tylko Eva odpowie na pytania tego watka, to może ci to wytłumaczę, co znaczy być Amerykaninem. Teraz nie zwracaj głowy bo tyko rozpraszasz.
                • igor_uk troche wiedzy dla mlodego. 05.07.11, 21:25

                  Stopniowy wzrost liczby Indian i poziomu ich życia nastąpił dopiero w latach dwudziestych i trzydziestych – po tym jak w 1924 roku wszystkim tubylczym Amerykanom przyznano obywatelstwo amerykańskie, a w 1934 roku ustawa o reorganizacji Indian (ang. Indian Reorganization Act) usankcjonowała ich prawo tubylczych plemion do autonomii i rozwoju w ramach demokratycznych struktur.

                  29 sierpnia 1957 roku Kongres uchwala Ustawę o Prawie Wyborczym,ktore dalo Afroamerykanom prawo glosu.
                  Zrodlo.

                  mlody ,jestes po prostu typowym Amerykaniem,ktory uwaza,ze Ziemia jest plaska,a posrodku jej stoi Statua Wolnosci.

                  p.s. kto z nas siedzi w kladce?
                    • igor_uk Re: troche wiedzy dla mlodego. 05.07.11, 21:58
                      mlody,o co cie chodzi? czego ty tak pienisz sie.
                      Dziesiejsze Stany sa calkiem niezlym Panstwem dla zycia.Ja tego nie staram sie podwazyc.Mnie chodzi o nazwe Swieta-koniec i kropka. zaden inny temat mnie nie interesuje.
                      Swoje wiem i moja wiedza,to tak jak ocean,w porownaniu ze szklanka,ktora twoja wiedza wypewnia.Zegnam-nie mam nic wiecej do powiedzenia.Dalej musialem by jechac po tobie,ale jestes mnie sympatyczny,dla tego urywam ta duskusje.
        • walter622 Re: numbers game 05.07.11, 18:16
          "Żydowscy mordercy zabijają 66 mln w sowieckich gułagach."

          Felusiak, widać złoty ząb sprawia Tobie kłopoty z myśleniem, no chyba, że przez roztargnienie nie zapoznałeś się z tekstem wskazanym przez młodego.
          Ten tekst jest niestety dość haniebną fałszywką, czego młody ma świadomość - dostał już
          na ten temat odpowiedź, lecz najwyraźniej nadal rżnie głupa.
          forum.gazeta.pl/forum/w,50,126706083,126749105,Smiecisz.html
          > ile razy mniej?
          W sumie nie chcę się powtarzać, lecz jeżeli się pytasz ile osób zamordowano to możesz to sobie ustalić na podstawie danych Memoriału. Wg. Memoriału represjonowanych było ca. 12,5 mln osób i są to w chwili obecnej najbardziej wiarygodne dane. Tak więc z pewnością
          cyfra 66 mil. osób zamordowanych obowiązkowo należy zaznaczyć przez "żydowskich morderców" w łagrach jest kompletnie wyssana z palca.
          Wczoraj było bardziej zabawnie, bowiem zdaniem młodego te "66 milionów" stanowili "biali Rosjanie" - dziś sobie tę bzdurkę już odpuścił. Tak więc ten mozolny trud szlifowania betonu jednak przynosi jakieś rezultaty.
          Odpuść sobie w odpowiedzi pisania bzdurek o obronie bolszewii i Żydów - takie bzdety na mnie nie robią żadnego wrażenia.

          Czasem zamiast czytać nawiedzonych Serbów warto sięgnąć do dokumentów.
          www.lists.memo.ru/
          • mlody747 Re: numbers game 05.07.11, 20:41
            Te same wytłumaczenia możesz użyć do ilości Indian w USA i zobaczysz za nawet milion będziesz miał problem znaleźć. Z malej litery biali Rosjanie ma o tyle znaczenie, ze byli białymi a nie Azjatami jak to byli ich oprawcy z regule. Głupka to ty udajesz pracując dla swojej bisowej. Teraz kombinujesz np jak wykręcić dyskusje na boczne tory. Najważniejsze jest, ze Evy ciągle nie pytasz do tematu.
            • walter622 Re: numbers game 05.07.11, 21:00
              mlody747 napisał:
              > Te same wytłumaczenia możesz użyć do ilości Indian w USA
              Kicuś, najwyraźniej nie jestem takim specjalistą od wszystkich tematów jak Ty, więc na temat
              Indian się nie wypowiadam.

              >Teraz kombinujesz np jak wykręcić dyskusje na boczne tory.

              Na sąsiednim wątku walnąłeś głupoty z tymi "66 mln." i natychmiast zwiałeś, lecz jak widzę nadal te bzdury propagujesz. A, że one ocierają się o kodeks karny to nie zdziwię się jak Ciebie admin zbanuje.
              > Z malej litery biali Rosjanie ma o tyle znaczenie, ze byli białymi a nie Azjatami jak to byli ich > oprawcy z regule.
              To ty znasz "niebiałych Rosjan" ? Coraz bardziej potrafisz zaskakiwać. Tych "białych Rosjan"
              (wg. twojej zaskakującej definicji) przed bolszewicką rewolucją było 105 mln. Więc zacznij
              lepiej kombinować - bo to co piszesz nawet nie jest śmieszne.

              • mlody747 Re: numbers game 05.07.11, 21:16
                Oczywiście za znam. Sa to Askenazy Żydzi, którzy przez np. rosyjskie obywatelstwo są Rosjanami a z pochodzenia Azjatami. To ty nabrałeś się na białych R. i cala teorie stworzyłeś, jak to nie wiemy o Białych Rosjanach i tak dalej. Masz wpojone ze Amerykanie są głupkowaci. Teraz próbujesz dalej swoje. Koniec już nie rozmawiam z tobą. Wczoraj dosyć nabluźniłeś, zachowując się jak ...........bo nie mogłeś zrozumieć ze biorę czas wolny. Ty oczywiście pomyślałeś, ze nie umiem dowiedzieć. A ty oczywiście wiesz lepiej i wszytko.
                • walter622 Re: numbers game 05.07.11, 21:25
                  mlody747 napisał:
                  > Oczywiście za znam. Sa to Askenazy Żydzi, którzy przez np. rosyjskie obywatelstwo
                  > są Rosjanami a z pochodzenia Azjatami.
                  Kicuś, jakie prochy bierzesz ? Czy według ciebie oni są "zółci" ?
                  Może wskażesz jakiś link do tych rewelacji. Tylko coś poważnego, a nie w tym stylu co sobie podczepiłeś.

                  > To ty nabrałeś się na białych R.
                  Kilka razy zadawałem w tej sprawie konkretne pytanie, na które nie potrafiłeś udzielić żadnej odpowiedzi.

                  > A ty oczywiście wiesz lepiej i wszytko.
                  Fakt, że nie wypowiadam się na temat Indian, chyba przeczy twemu twierdzeniu.
    • przyjacielameryki Re: Celem ratowania pienknej Eva15 05.07.11, 15:58
      Młody, Eva15 to nie jest Polka to propagandystka kremlowska rezydująca w Polsce do 1993 r., która po wyrzuceniu z Polski okupacyjnych wojsk rosyjskich właśnie w 1993 r. została skierowana do Niemiec do dalszej pracy na rzecz upadającego mocarstwa spod znaku "bolszewii". Jej wpisy na FŚ to czysta propaganda i mącenie i nic więcej. Chodzi głównie o dwie rzeczy - zniechęcić do USA i do UE.
      Od niej nie dostaniesz rzeczowej odpowiedzi!
    • eva15 Re: Celem ratowania pięknej Eva15 05.07.11, 16:08
      Daj spokój młody, nie będę za ciebie odrabiać lekcji. Poszperaj sobie sam i poczytaj ilu mieszkańców rdzennych , jak to piszezs "białych" Rosjan, czyli Russkich, miała Rosja przed rewolucją, po rewolucji, przed II WS (ZSSR), po II WS i obecnie. Może z czystych liczb zrozumiesz, że blisko 100 mln Rosjan (66 mln zabitych rzekomo przez komunę, ca 27 mln to II WS i mordy powojenne) to kompletna bzdura. Bo niby czemu po tym wszystkim Russkich jest więcej niż było?
      • mlody747 Re: Celem ratowania pięknej Eva15 05.07.11, 16:22
        Ten watek nie dotyczy liczby białych Rosjan(nie mylić z Białymi R. przeciwnikami bolszewików-zrobił to inny forumowicz-nie ja), ale twojej opinii o Stanach. Link podany wyżej w poście. To na dole to tylko automatyczny wpis, dla uczczenia ofiar komunizmu.
          • mlody747 Re: Celem ratowania pięknej Eva15 05.07.11, 16:33
            Napisalas: "Już nie pamiątam, kto to powiedział ale sprawę krótko podsumował:
            USA powstały na zbrodni, rozwinęły się dzięki zbrodni i karmią się zbrodnią. To genetyczny zapis tego kraju. Stąd też potrzeba posiadania broni i prawo do jej szybkiego używania 8kto winien ustala się później)
            Nie ma drugiego takiego kraju na świecie, który by swój mit założycielski oparł na masowym wymordowaniu wszystkich autochtonów (z wyjątkiem tych niedobitków trzymanych z ZOO) i zagrabieniu ich terenów. Niewolnictwo Murzynów było już tylko logicznym następstwem tej mentalności".
            Czy masz jakieś dowody na stan genetyczny USA, zbrodnicza przeszłość, karmienie się zbrodnia itd(jak wyżej)?
          • igor_uk kto uratuje mlodego? 05.07.11, 16:49

            Ja,igor_uk,postaram sie to zrobic,moze jeszcze nie jest pozno.
            Otoz,jak mozno przeczytac w ksiazce Richarda Drinnona " The American Indian: The First Victim" (cos mi sie wydaje,ze tego faceta propagandystem Kremla nazwac jest ciezko),to od 1500 roku po 1900 rok, liczba rdzennych mieszkancow Ameryki zmniejszyla sie z 15 mln do 237 tysiecy (polecam ta ksiazke ,chociaz kupic ja graniczy z cudem) . Oczewiscie wiekszosc z nich nie zginela w walkach,czy bezposrednio z rak przyszlych niepodleglosciowcow,a tylko od chorob ,ktore oni przyniesli z soba i naktore rdzenne mieszkance byli nie odporni.
            Ale ,mlody,czy naprawde o liczby chodzi?Chodzi o to,ze tam miezkali ludzi,ktore jakos sobie radzili,byli po swojemu moze i szczestliwi,i razem z przyjscie Europejczykow,ich Swiat znikl.Na ruinach ich Swiata powstal nowy,w ktorym dla nich miejsca nie okazalo sie.Przeciez o to chodzi,a nie o to,ile bialych rosjan zginelo z rak komunistow.
            Twoje wyciaganie sprawy Rosji,to taka sztuczna mgla,a liczby to nadmuchany balon z helem i to wszystko ma zastapic prawdziwy temat,jakim jest tragiczny los rdzennych mieszkancow obu Ameryk.
            • mlody747 Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:02
              USA powstało po 1776 roku, wiec o tym piszemy. Co było przedtem to sprawa Brytyjczyków(mieszkasz u nich wiec masz okazje sprawdzić). A jak chodzi o sprawę moralna tego zagadnienia, to jest takie prawo, ze ten ma prawo do ziemi, kto potrafi ja OTRZYMAĆ. To nawet w Komunizmie(w Polsce) było to prawo i np. straciłeś ziemie jak jej nie uprawiałeś (np. wynajoles na lata i ten co ja wymaja przeją własność do ziemi prawnie). Co ty teraz gadasz to są wymysły obecnych komunistów/socjalisto i rożnej maści naprawiaczy świata(podkurzaczy/agigatorow). To nie jest poleganie na prawie jakimkolwiek, ale wymyślonym dla podburzania ludności celem ich pyszniejszej kontroli. Sprawdź Lenina/Trockiego ile obiecywali lodżią.
              • mongolszuudan Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:17
                Jednak to nie Anglicy, a wlasnie koloniscy amerakanscy zabijali Indianow bez liczby - to oni zadali indianskich ziemi, a nie angielski krol, ktory zabronial kolonistom zachwytywac ziemi swoich poddanych - Indian. I w wojnie o niepodleglosc wieksznosc Indianow naturalnie byla na strone dobrego zamorskiego krola, a niejego wrogow - tej bestialskiej holoty, ktora bezprawnie niszczyla Indian. W Kanadzie jednak Indianie przezyli i wielu z nich nawet do dzisiaj nie utracili swoich ziemi. Francuska i angielska kolonizacja Kanady byla taka sama jak rosyjska kolonizacja Syberii i Polnocno-Zachodnej Ameryki.
                • mongolszuudan Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:32
                  Dobry rosyjski bialy car tak samo zabronial Rosjanom nawet dotykac ziemi swoich poddannych tubylcow. I u nas tak bylo az do poczatku 20 wieku. Zadnych samozachwytow nie bylo, bo carski sad zawsze byl na strone obrazonych tubylcow. A z rosyjskimi carami zadnych zartow byc nie moglo w zasadzie. Winowajca odzyskali by nawet i na krance swieta.
                  • mlody747 Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:46
                    Nie mam linku, na dodatek muszę wyjść na jakieś 3 godziny. Ale kiedyś na tym forum dyskutowaliśmy jak do dzisiaj kanadyjscy Indianie nie miga glosować w Kanadzie(do rzadu Kanady) a mogą to robić i poruszać/osiedlać się w całym USA
                • przyjacielameryki Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:33
                  mongolszuudan napisał:

                  > Jednak to nie Anglicy, a wlasnie koloniscy amerakanscy zabijali Indianow bez li
                  > czby - to oni zadali indianskich ziemi, a nie angielski krol, ktory zabronial k
                  > olonistom zachwytywac ziemi swoich poddanych - Indian. I w wojnie o niepodleglo
                  > sc wieksznosc Indianow naturalnie byla na strone dobrego zamorskiego krola, a n
                  > iejego wrogow - tej bestialskiej holoty, ktora bezprawnie niszczyla Indian. W K
                  > anadzie jednak Indianie przezyli i wielu z nich nawet do dzisiaj nie utracili s
                  > woich ziemi. Francuska i angielska kolonizacja Kanady byla taka sama jak rosyjs
                  > ka kolonizacja Syberii i Polnocno-Zachodnej Ameryki.

                  Jeżeli nie znasz tematu to po co Mongoł siejesz głupią i nieprawdziwą propagandę. W USA żyje mnóstwo Indian(więcej niż kiedykolwiek) i mają się b. dobrze, jedyne co im dokucza to alkoholizm - to co wcześniej napisał felusiak. Jak byłem w USA w Arizonie to w tamtejszych rezerwatach motele, hotele, stacje benzynowe, bary prowadzą Indianie a w sklepie nie kupisz alkoholu, nawet piwa(zakaz ze względu na Indian). Ci co chcą pracować mają dobre warunki i możliwości, ci co są na dofinansowaniu chleją i mają kłopoty. I w ich przypadku socjalizm nie zadziałał!!!!!
                  Wypisujecie komsomolcy brednie n/t Indian żeby dokuczyć Amerykanom ale to nie zmienia faktu że zbrodni Rosji i ZSRR nikt na świecie nigdy nie przebije i te wasze wrzaski i Wasz antyamerykanizm nic tutaj nie zmienią. Z faktami Mongoł nie wygrasz!!!!
                  • mongolszuudan Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:40
                    Durien, te Indianie w USA przezyli tylko w meksykanskich pustyniach, ktore USA ukradla u Meksyku w 1840-ch i gdzie pendosy zyc sami nie chciali i nie mogli. Ostatni niby-Indianie to prosto roznie deklasowane i denacionalizowane bydlo, ktore istnieje wyjatkowo dla zabawy przyjacielow hameryki i samo robi na takich kretynach swoj drobny business.
                    • mlody747 Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 20:57
                      Jak uważasz, ze Amerykanie skradli ziemie Indiana(nie wiesz ale Indianie nie uważali, ze można posiadać zienie-nie ożywali prawa własności-inne indiańskie myślenie-nie zbierali podatku od posiadania ziemi) to powinieneś zauważyć, ze Meksykanie/Hiszpanie ukradli im ziemie również, jak i Kanadyjczycy, ale tego nie robisz. Dlaczego? A wiesz, ze ziemie zajęte przez Meksyk były wyzwolone przez USA. Jak to naprawdę się stało? Wiele wschodnich stanów było przyłączone do uni amerykańskie na zadanie ich mieszkańców(głownie chcieli płacić mniej podatku-w meksyku płacili więcej-wcześniejszy socjalizm). W tamtych czasach jak się za akceptowało wole mieszkańców to dopiero wtedy WYSYŁAŁO WOJSK(wtedy bardziej szanowano prawa i wole mieszkańców).
                  • igor_uk dupolizek. 05.07.11, 18:02
                    Duren,czy ty sam rozumiesz co piiszesz?
                    durny dupoliz napisal:"Jak byłem w USA w Arizonie to w tamtejszych rezerwatach motele, hotele, stacje benzynowe,bary prowadzą Indianie a w sklepie nie kupisz alkoholu, nawet piwa(zakaz ze względu na Indian) "

                    Nu naprawda,maja z czego rdzenny mieszkancy sie cieszyc.Mieszkaja w rezerwatach,jak ginace zwierzeta,nawet o nich dobrze dbaja,nie pozwolaja im palic i pic.
                    Dupolizek ty dupolizek.Jestes przykladem tego,ze jak Pan Bog chce kogos ukarac,to w pierwszej kolejnosci odbiera mu rozum.
                    • przyjacielameryki Re: dupolizek. 05.07.11, 18:09
                      igor_uk napisał:

                      >
                      > Nu naprawda,maja z czego rdzenny mieszkancy sie cieszyc.Mieszkaja w rezerwatac
                      > h,jak ginace zwierzeta,nawet o nich dobrze dbaja,nie pozwolaja im palic i pic.
                      >
                      > Dupolizek ty dupolizek.Jestes przykladem tego,ze jak Pan Bog chce kogos ukara
                      > c,to w pierwszej kolejnosci odbiera mu rozum.

                      Cha!, cha!, cha!, cha! Już nie mogę się śmiać!!!! To Ty masz faktycznie zerową wiedzę n/t Indian i Ameryki. Tylko po co w tej sytuacji w ogóle zabierasz głos. Te rezerwaty to krętacz to ziemia będąca własnością Indian i prawo dopasowane do potrzeb Indian ale krętacz to nie jest ogrodzone drutem kolczastym, może tam i stamtąd jeżdizć każdy, można się przemieszczać swobodnie również za pracą. A ty już pewnie myślałeś o drucie kolczastym, a to nie ZSRR ani Rosja!

                • mlody747 Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:34
                  Te liczby, które omijasz, są tylko potrzebne aby porównać morderstwa komunistów z rzekoma zagląda Indian. Bo walsnie komuniści(i podobni) wykorzystaja rz. zagładę Indian do swoich celów i przemijaj fakt, ze stało się to za brytyjskiego/francuskiego i hiszpańskiego króla a nie Amerykan jako USA. To ci poddani zbuntowali się właśnie tym wymienionym monarcha i założyły swoje państwo. Dlatego nie można ich obwiniając, ale np możną Kanadyjczyków, którzy nigdy nie zbuntowali się monarchia, co znaczy, ze akceptacja ich władze/przestępstwa w tej sprawie. Akceptują swoja winę(osoba nie zgadzająca się może np wyjechać z Kanady i pojechać/osiedlić sie do np nowej Rosji). Sytuacja Indian w Kanadzie wcale nie jest lepsza, ale jest nie reklamowana prze komunistów, bo jest to kraj zgadzających się na dużo i komuniści myślą, ze zajmą ten kraj bez problemów.
              • igor_uk Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:23
                mlody747 napisał: jest takie prawo, ze ten ma prawo do ziemi, kto potrafi ja OTRZYMAĆ.

                mlody,witaj w clubie! Teraz juz wierze,ze jestes Amerykaninem do ostatnie kropli krwi.Wlasnie to nas,Rosjan i Amerykanow ,laczy -wiara w to,ze silny moze wiecej.
                Nie widze w twoich slowach nic zdroznego,chociaz mali i slabi napewno zarzuca nam imperializm.
                Ale co nas z toba rozni,to tylko to,ze dzien, w ktorym powstali USA,moim zdaniem nie powinno nazywac Dniem Niepodleglosci,jak juz pisalem-nawet "Dzien Zwyciestwa" lub "Dzien Ameryki" -niech bedzie.Ale nie niepodleglosci ,poniewaz niepodleglosc zdobyli nie te,co mieszkali tam od zawsze,a tylko te,kto byli wsrod zaborcow.
                • przyjacielameryki Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:39
                  Kretacz odpuść sobie, nie kompromituj się i nie ośmieszaj się. Myślisz, że jak będziesz nieustannie powtarzał te i inne bzdety to staną się one faktami??? Cha!, cha! Mam takie wrażenie! Krętacz, Nie ma i nie było wcześniej takiego nieludzkiego zaborcy jak Rosja i ZSRR. Nie było nigdzie w świecie tak wyjątkowo nieludzkiej ziemi jak w Rosji. Krętacz i to wszyscy wiedzą, więc tym odwracaniem uwagi i mąceniem nie zmienisz faktów a z faktami krętacz nie walczy się!
                  Nie ośmieszaj się już!!! Idż na spacer!
                  • mongolszuudan Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 17:43
                    przyjacielameryki napisał:

                    > Kretacz odpuść sobie, nie kompromituj się i nie ośmieszaj się. Myślisz, że jak
                    > będziesz nieustannie powtarzał te i inne bzdety to staną się one faktami??? Cha
                    > !, cha! Mam takie wrażenie! Krętacz, Nie ma i nie było wcześniej takiego nielud
                    > zkiego zaborcy jak Rosja i ZSRR. Nie było nigdzie w świecie tak wyjątkowo nielu
                    > dzkiej ziemi jak w Rosji.

                    wypij trucizny, paranoiku. tobie juz nic nie zaszkodzi
                    • mlody747 Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 21:30
                      A co, wyniszczono Indian w USA kompletnie (niema Indian w USA?), jak to miało miejsce np. z nie rzekoma zagląda ludności Armenii? Czepiasz się słówek a ich nie znasz? Chcesz, żeby Igor się udławił? Przecież on rozumie mniej niż dziecko po polsku i już obiecuje sobie po twoim wpisie.
                      • zlotamajka Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 21:47
                        Mlody, a co ty wiesz o histori amerykanskich Indian? Moze na cos opowiesz? Naprzyklad powiedz na co to byl "Indian Removal Act" kiedy i jakie byly tego konsekwencje i moze cos jeszcze na temat "Manifest Destiny". Konkrety zamiast sloganow.
                          • igor_uk mlody. 05.07.11, 22:02
                            W swietle cytata z "Archipelag Gulag" moze by zmieniles by swoja sygnaturke,bo za kazdym razem ,jak czytam ja,to widze przed soba dosc naiwnego dzieciaka,wierzacego we wszystko,co przeczyta.
                            • walter622 Kropka!!! 05.07.11, 22:36
                              igor_uk napisał:
                              > moze by zmieniles by swoja sygnaturke
                              Rano dostał dane z Memoriału, więc doskonale wie, że tą sygnaturką rozpowszechnia
                              informacje fałszywe, podlegające regulaminowi forum i Kodeksowi Karnemu.
                              Innymi słowy robi to świadomie i celowo prowokuje.
                              Zastanawiam się kiedy admin to dostrzeże i za ten numer zbanuje.
                              A może by go tak do Kosza ?
                          • zlotamajka Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 22:02
                            Mlody, zadalam ci konkretne pytanie. Pokaz ze wiesz troche wiecej niz hasla i ataki typu "kanada tez zla". Czekam na odpowiedz. POTEM mozemy porozmawiac o Indianach w Kanadzie. Gwarantuje ze wiem duuuuuuzo wiecej niz ty o amerykanskich.
                                • wojciech.2345 Re: kto uratuje mlodego? Nikt 05.07.11, 22:42
                                  zlotamajka napisała:
                                  > Widzisz zadalam ci proste pytanie. Nawet googla nie potrafiles urzyc. A twoj
                                  > historyk tez o tym nie pisal. Jednym slowem pokazales co wiesz.
                                  -------------------------------
                                  Widzisz Rudzielcu
                                  przychodzi człowiek na forum spotyka Waszą jaczejkę.
                                  I poznaje Waszą metodę.

                                  Kłamać i zakrzykiwać.
                                • walter622 Zlotamajka 05.07.11, 23:41
                                  zlotamajka napisała:
                                  > Jednym slowem pokazales co wiesz.

                                  Zwróć uwagę na tę jego wypowiedź ( i następną) na temat definicji "białych" i "niebiałych"
                                  Rosjan to zrozumiesz jak facio ma solidnie nawalone pod deklem. Wczoraj trafnie oceniłaś
                                  jego rozumienie pojęcia "białych Rosjan" - faktycznie to jakaś kompletna masakra.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,50,126750172,126758595,Re_numbers_game.html
                                  • zlotamajka Re: Zlotamajka 06.07.11, 00:02
                                    Facio jest kompletnie niedouczony i co gorsza jest przekonany ze wie bo cos tam gdzies uslyszal czy przeczytal. Naturalnie pomieszal to z innymi rzeczami i rezultaty. Gdyby wziol sie za googla i pogooglowal doslownie sekunde hasla jakie podalam moze by sie czegos nowego dowiedzial ale on tylko potrafi wyzywac jak mu sie pokaze jak malo wie.
                                    • walter622 Re: Zlotamajka 06.07.11, 00:21
                                      zlotamajka napisała:
                                      > Facio jest kompletnie niedouczony

                                      To, że jest ignorantem to pół biedy. Sprawa jest bardziej złożona.
                                      Jeżeli wczytasz się we wskazaną jego wypowiedź oraz porównasz z tekstem wskazanym
                                      w jego sygnaturce to zrozumiesz, że ten facio świadomie oskarża Żydów ( tj. "niebiałych Rosjan") o wymordowanie "66 mln." "białych Rosjan" (tj. nie Żydów) w łagrach. To stwierdzenie generalnie jest całkowicie kłamliwe (wystarczy zapoznać się z danymi Memoriału) i wyjątkowo haniebne.
                                      No, a wkręcanie na dodatek w te brednie A. Sołżenicyna po prostu jest zwykłym draństwem.
                                      Facio przy tym doskonale zdaje sobie z tego sprawę, stąd to jego zachowanie.
                                      • zlotamajka Re: Zlotamajka 06.07.11, 00:26
                                        Przyznam ze tak gleboko w to nie wnikalam. Ale zauwazylam z jego wczesniejszych wypowiedzi ze uwaza Zydow za glowne zlo. Ameryka naturalnie robi co robi na zamowienie wiadomo kogo. No i historik ktorego podal to dobry bo antysemita czyli "objektywny", haha.
                                        • walter622 Re: Zlotamajka 06.07.11, 00:36
                                          zlotamajka napisała:
                                          > No i historik ktorego podal to dobry bo antysemita czyli "objektywny", haha.

                                          Wybacz ale nazywanie Dejana Lucicza "historykiem" jest sporą przesadą - facio kompletnie
                                          szurnięty, no ale widać to młodemu nie przeszkadza.
                                          • zlotamajka Re: Zlotamajka 06.07.11, 00:41
                                            Walter, dla mlodego to grunt slogany. Nie odroznia ich od faktow. Czyli jak slogany dobre to znaczy ze "historyk" objektywny. Kilka razu juz mu pisalam ze zrodla trzeba umiec analizowac. Ale na marne. Zdaje sie najlepiej zaprzestac z nim dyskusje bo to sensu nie robi.
                                              • zlotamajka Re: Zlotamajka 06.07.11, 00:55
                                                Z "historią" to nie ma nic wspólnego - to są fobie.

                                                Przeciez to pisze. Mlody nigdy sie nie nauczyl krytycznego myslenia. Zagoogluje Dejan Lucic i zobaczy "czlowiek ktory zna" no i mysli rzeczywisci to ktos ktory cos zna. Do tego Rothschildy no i wszystko pasuje. Dlatego pisalam, najlepiej lepka ignorowac bo dyskusja z nim niemozliwa.
                                                • eva15 Zlotamajka, Walter 06.07.11, 01:00
                                                  >Dlatego pisalam, najlepiej lepka ignorowac bo dyskusja z nim niemozliwa.

                                                  No właśnie, wdepnęliście oboje zbyt długochyba w to błoto. Ja się zwinęłam.
                                          • zlotamajka Re: Zlotamajka 06.07.11, 00:44
                                            Gdyby mi ktos zwrocil uwage tak jak my jemu to bym sie zastanowila i sama poszukala czy przypadkiem nie jestem w bledzie. Ale kazdy inaczej reaguje.
                      • igor_uk Re: kto uratuje mlodego? 05.07.11, 21:47
                        mlody,wykazaujesz sie ciagle ignorancja,nie widzac nic o kraju w ktorym mieszkasz i jeszcze cos tam podszczekujesz.
                        Nie znasz nic o prawach Indian,ktore dopiero w 1924 roku dostali prawo do obywatelstwa panstwa,ziemi ktorego byli ich jeszcze przed powstaniem tego panstwa (co ty o tym pisales?)
                        Czarni w USA dopiero w 1957 roku uzyskali prawo glosu (co ty pisales o tym?)

                        Jestes typowym nieukiem.
                    • igor_uk mlody,specjalnie dla ciebie. 05.07.11, 20:54
                      Wiedzialem,ze gdies u Solzenicyna ta liczba przeleciala,wiedzialem,ze Solzenicyn zaznaczyl skad ta liczbe on uzyskal.
                      Znalazlem!!!
                      Nie wiem,czy znasz rosyjski,ale trudno,jak zabierasz glos w sprawie Rosji,co nieco musisz o niej wiedziec,jak rowniez rozumiec te kruczki,nazywane cyrylica:

                      "Пo пoдcчётaм эмигрирoвaвшегo прoфеccoрa cтaтиcтики Кyргaнoвa этo
                      "cрaвнительнo лёгкoе" внyтреннее пoдaвление oбoшлocь нaм c нaчaлa
                      Октябрьcкoй ревoлюции и дo 1959 гoдa в ... 66 (шеcтьдеcят шеcть) миллиoнoв
                      челoвек. Мы, кoнечнo, не рyчaемcя зa егo цифрy, нo не имеем никaкoй дрyгoй
                      oфициaльнoй. Кaк тoлькo пoявитcя oфициaльнaя, тaк cпециaлиcты cмoгyт их
                      критичеcки coпocтaвить
                      ."
                      To jest cytat z "Archipelaga..."

                      I tak dla doopkow poszla w swiat liczba "autorstwa" Solzenicyna.

                      Mlody,jestem rozczarowany twoja ignorancja.
    • kstmrv Re: Celem ratowania pienknej Eva15 06.07.11, 00:03
      mlody747 napisał:

      > Napisałaś swoja opinie o USA i powstaniu tego kraju, która wcale nie musi być t
      > ylko twoja(sugerujesz ze cytujesz kogoś). Wiec czy mogla byś podać jakiś link l
      > ub podobne informacje, celem potwierdzenia, czy twoja nie wątpliwa choroba jest
      > w formie czerwonej zarazy lub ograniczona tylko do ciebie (zawsze rzadsza właś
      > ciwych linków od innych-co nie przeszkadza ci następnie przekręcać te informacj
      > e, razem z twoimi lejtnantami).
      > Napisałaś:
      > forum.gazeta.pl/forum/w,50,126648094,126648995,Re_Zbrodnie_cywilizacji_zachodniej_cz_4_Wounded.html


      Cormac McCarthy "Krwawy południk"
      Oparta na autentycznych wydarzeniach z połowy XIX wieku. To czasy bezlitosnej masakry Indian, ciemne karty w historii Ameryki, naznaczone przemocą i bezprawiem.
      Uwaga, arcydzieło! Okrutne, smoliście ponure, przerażające. Cormac McCarthy w "Krwawym południku", jednej z najważniejszych amerykańskich powieści wszech czasów
      Czytanie tej powieści jest przeżyciem ekstremalnym. Poznałem wiele książek, które starały się odbiorcę odrzucić i zaszokować – ale w przypadku "Krwawego południka" musiałem sobie dawkować lekturę, by co jakiś czas ochłonąć od jej toksycznej atmosfery.
      McCarthy, przygotowując się do pisania, odwiedził wszystkie miejsca pojawiające się w książce, nauczył się również hiszpańskiego.
      Kiedy strona za stroną swojej obszernej powieści McCarthy opisuje barbarzyńskie rzezie, paść może pytanie, czy wyobraźnia czytelnika zdoła unieść taki ładunek obrazów okrucieństwa. McCarthy wydaje się iść śladem de Sade'a, sprawdzając granice tego, co możemy sobie jeszcze wyobrazić, i dochodzi do wniosku, że takich granic nie ma.
      Krwawy południk, wydany w 1985 roku i sprzedany wtedy w ilości dwóch i pół tysiąca egzemplarzy, obecnie zaś zaliczany przez New York Times’a do pięciu najlepszych powieści ostatniego ćwierćwiecza, to książka, która paraliżuje.

      Jak ta książka się ukazała, to jej recenzji prawie nie było. Wcześniejsze książki tego autora recenzowano, tej praktycznie nie. Starano się ją przemilczeć, nie mogąc zaprzeczyć temu co w niej opisywano. W efekcie początkowo sprzedano jej tylko 2,5 tysiąca egzemplarzy. Dopiero po latach uzyskała status arcydzieła.


      > Rosjanin podaje 66 milionów zamordowanych w sowieckich gulag(czy można mu wierzyć?)
      > a gdzie ofiary IIWS, której Stalin był współorganizatorem. Gdyby nie Stalin może w ogóle
      > by się ona nie wydążył? Czy Komuna-ciągle jest lubiana?


      Jestem ateistą, ale od czasu do czasu natrafiam na teksty religijnych autorów, piszących że wojny światowe XX wieku (oraz zimna wojna) to "kara boska" za grzechy XIX wieku (w tym zbrodnie kolonializmu).
      • mlody747 Re: Celem ratowania pienknej Eva15 06.07.11, 00:19
        Szkoda ze to tylko powiesz, a nie książka historyczna. Wiesz taka oparta na faktach. A może nie wiesz jak to różnica? Lub jaka jest różnica miedzy filmem fabularnym a dokumentalnym jeżeli chodzi o fakty. To mówi dużo o tobie, jak jesteś nie wierzący w Boga, ale wierzysz w powieści lub filmy fabularne. A ta kara Boska to rzeczywiste "ciekawe". Słyszałeś może jeszcze inne podobne? Mozę takie, które dotyczą żyjących obecnie?
        • zlotamajka Re: Celem ratowania pienknej Eva15 06.07.11, 00:30
          Ty nawet wstydu nie masz czy nie rozumiesz jak ktos ci wykazal jak ogroma jest twoja ignorancja. Co na temat "Indian removal act". Konkrety a nie wyzwiska i hasla. Czekam ale zdaje sie na marne bo widac nawet uzycia googla nie opanowales.
          • de_oakville Odleglosc w czasie i w przestrzeni 06.07.11, 04:07
            Co wy tu tak "wyskakujecie" bez przerwy z tymi Indianami? Kiedy ide ulica w Warszawie i widze w scianie wmurowana tablice pamiatkowa z napisem: "Tu w sierpniu 1944 hitlerowcy rozstrzelali stu piecdziesieciu Polakow", to czy pomysle: "no tak, u nas hitlerowcy mordowali powstancow, ale Amerykanie nie lepsi, bo oni tam w Ameryce mordowali kiedys Indian"? Wcale tak nie pomysle! Pomysle natomiast ewentualnie: "Dzieki Bogu, ze Amerykanie choc troche zaopatrywali tych powstancow z powietrza, bo Ruscy stali na drugim brzegu i tylko sie przygladali."

            Jak ktos madrze napisal "odleglosc zabija". I to odleglosc zarowno w czasie jak i w przestrzeni. Starozytny Rzym to odleglosc w czasie, Indianie to odleglosc w przestrzeni. "Andere Städtchen, andere Mädchen".

            Oskarzcie Rzymian o to, ze kazali walczyc gladiatorom ze soba na smierc albo ze rzucali niewolnikow lwom na pozarcie. Ze krzyzowali. Oskarzcie Tatarow, ze wbijali na pal. Azje Tuchajbejowicza tez wbili na pal (nie Tatarzy wprawdzie). A jednak Rzym to Rzym i swiat nie pamieta mu sie gladiatorow i lwow, tylko z wysokia cywilizacje! A Tatarom wbijanie na pal.
            • zeitgeist2010 Rzez sztockholmska 06.07.11, 09:17
              de_oakville napisał:

              Co wy tu tak "wyskakujecie" bez przerwy z tymi Indianami?

              W 1520 r w ciemnosciach szwedzkiego listopadowych dni hejducy dunskiego (i szwedzkiego) króla Christiana II wymordowali 84 szwedzkich dysydentów – arystokratów. Wraz z ich sluzba trupów bylo tak duzo ze wielki rynek i okolice dzisiejszego „starego miasta” zalane byly krwia. Jednym z zamordowanych byl radca koronny Erik Johansson Vasa. Jego mlody syn Gustav uniknal masakry, uciekl na polnoc, zebral pospolite ruszenie, wrócil i wygonil Dunczyków na zawsze. Ukoronowal sie jako Gustav Vasa na kr´la szwecji w 1523 r, wprowadzil protestantyzm i uczynil ze szwecji regionalna potege.

              Opowiada sie , ze Gustav Vasa zmuszony byl pierwszej niedzielnej nocy marcowej przebiec na nartach 92 km miedzy Mora i Sälen. Stad dzisiejszy bieg Wazow.

              Christian II nazywa sie w historiografii szwedzkiej Christian Tyran, w dunskiej Christian milosciwy.

              Szwedzi i Dunczycy odreagowuja wspomnienia rzezi podczas meczów pilki noznej. Podczas kluczowego meczy przed 2 laty w Kopenhadze przy stanie 3-0 dla Danii, na boisko wbiegl podpity dunski kibol i przylal w morde niemieckiemu sedziemu. Lezacemu na ziemi chcial jescze dokopac ale zostal obezwladniony przez dunskiego wymiatacza i defensywnego pomocnika, duze i silne chlopaki. Mecz zostal przerwany i zwyciestwo 3-0 przyznano szwecji.

              W póznych latach 90-tych rzady szwedzki i dunski wsólnie wybudowaly gigantyczny most nad Öresundem. Most zostal oddany do uzytku na czas, nie przekroczono budzetu, wzorowo rozwiazynao kazdy problem natury technicznej i organizayjnej (a bylo ich niemalo), nie potrzebowano ani jednego adwokata. Most funkcjonuje i przynosi zysk do dzisiaj


              <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
              podrózuj w czasie i przestrzeni
              • de_oakville Re: Sztokholmska "krwawa łaznia" 06.07.11, 13:50
                O tzw. sztokholmskiej "krwawej łazni" slyszalem. To bylo dawno. W dawnych wiekach Dania byla najwazniejszym i najsilniejszym panstwem skandynawskim, a Szwecja i Norwegia byly w jej posiadaniu (Norwegia znacznie dluzej). Pozniej sytuacja ulegla zmianie - najwieksza potega na polnocy Europy stala sie Szwecja. Ale podobno nawet i dzis pochwalenie Szwedow w Danii przez obcokrajowca to jedna z najwiekszych gaf, jakie mozna popelnic. Wznoszac natomiast w Danii toast do kogos ("skål"), nalezy pogladac mu prosto w oczy, co podobno wywodzi sie z czasow, kiedy Wikingowie obcinali glowy pokonanym wrogom i wznosili toasty z ich czaszek! Indianie natomiast skalpowali i znecali sie nad jencami przy "palu meczarni", wiec aby miec spokoj (jak np. z plaga niedzwiedzi-ludojadow) postawiono na ich "odstrzal". To bylo w czasach, kiedy biali z pasji "Wikingow" dawno wyrosli, wiec nie rozumieli. Ze strachu - widac tamtejsi biali ludzie to "tchorze". No, ale dzis Dunczycy to wrecz wzorowy narod jezeli chodzi o szacunek do przyrody i stwarzanie dzieciom "raju na ziemi" jak w zadnym innym kraju (oczywiscie reszta Skandynawii jest pod tym wzgledem bardzo bliska Dunczykom). Pod wzgledem rozwoju spolecznego rozne narody nie sa w tej samej "klasie" - kiedy jedne koncza uniwersytet, inne rozpoczynaja dopiero podstawowke.
                • zeitgeist2010 主题 Sztokholmska "krwawa łaznia" 07.07.11, 11:46
                  de_oakville napisał:

                  O tzw. sztokholmskiej "krwawej łazni" slyszalem.

                  Przy innej okazji opowiem o spektakularneym "Käpplingemordet" MOrderstwo w Käpplinge.




                  Wznoszac natomiast w Danii toast do kogos ("skål"), nalezy pogladac mu prosto w oczy, co podobno wywodzi sie z czas ow, kiedy Wikingowie obcinali glowy pokonanym wrogom i wznosili toasty z ich czaszek!

                  Mit. Tak jak te helmy z krowimi rogami :)

                  Indianie natomiast skalpowali i znecali sie nad jencami przy "palu mecza
                  > rni", wiec aby miec spokoj (jak np. z plaga niedzwiedzi-ludojadow) postawiono n
                  > a ich "odstrzal".


                  Inny mit rozpowszechniony przez Karola Maya i Jamesa F Coopera. Na pewno byli zawodowi mordercy, którzy skalpowali tak jak ten Ghurka w armii brytyjskiej ktory obcinal afganczykom uszy jako trofeum i dowód. Ale to okrucientwo to nie byl typowy rytual indian am pln.

                  Co innego Aztekowie i Maya. Tu film mel gibsona Apocalypto byl dosyc naukowy.

                  Eskimosi na Grenlandii moga nie jedna zarzucic danii a laponczycy szwedom, finom i norwegom.

                  Przyklad skandynawii uczy ze mozna stare wasnie odlozyc na bok i skutecznie wspolpracowac.

                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                  podrózuj w czasie i przestrzeni, jīng shén, líng hún, 竟身,另混
            • walter622 Re: Odleglosc w czasie i w przestrzeni 06.07.11, 22:01
              de_oakville napisał:
              > A jednak Rzym to Rzym i swiat nie pamieta mu sie gladiatorow i lwow, tylko z wysokia
              > cywilizacje! A Tatarom wbijanie na pal.

              Pierwsza rzecz, jakich konkretnie masz na myśli "Tatarów" ? Jest to pojęcie wyjątkowo obszerne. Kolejna kwestia - zagadnienie "cywilizacji". Czy braki wiedzy w tym zakresie
              mogą stanowić podstawę, że takowa nie istniała ? Jak byś zapoznał się z historią chociażby Złotej Ordy, to przypuszczam, że byłbyś całkowicie zaskoczony.
              No i ostatnia kwestia. Skąd ta pewność, że "Tatarzy wbijali na pal"?
              Być może bardzo zmartwię Ciebie - Tatarzy nie wbijali na pal, z dość prozaicznej przyczyny - w stepie drewno jest zbyt rzadkim i cennym materiałem by je w ten sposób marnować. Był to materiał na tyle rzadki, że nawet jego bardzo sporadycznie używano w charakterze budulca, nie wspominając o używaniu w charakterze opału. Mieli natomiast inne metody uśmiercania swych ofiar.
        • kstmrv Re: Celem ratowania pienknej Eva15 06.07.11, 14:41
          mlody747 napisał:

          > Szkoda ze to tylko powiesz, a nie książka historyczna.

          Własnie - powieść, a nie książka. Ona skupia się na szczegółach rzezi, z fizjologicznymi detalami.

          > Wiesz taka oparta na fa
          > ktach.

          Ona jest na faktach.

          > A może nie wiesz jak to różnica? Lub jaka jest różnica miedzy filmem fab
          > ularnym a dokumentalnym jeżeli chodzi o fakty.

          No właśnie, różnice. Czym różni się morderca który zabił 100 ludzi od takiego który zabił 10 ludzi. Tylko i wyłącznie skalą, obaj są mordercami, tylko różnego kalibru. I tak samo jest ze zbrodniami kolonializmu i zbrodniami nazizmu i komunizmu - różnią się skalą.

          > To mówi dużo o tobie, jak jesteś
          > nie wierzący w Boga, ale wierzysz w powieści lub filmy fabularne. A ta kara Bo
          > ska to rzeczywiste "ciekawe". Słyszałeś może jeszcze inne podobne? Mozę takie,
          > które dotyczą żyjących obecnie?

          Felusia spytaj, on wierzy w te brednie o jezusach, boziach, itd.
          • de_oakville Podobno najpierw to Anglicy skalpowali Indian 06.07.11, 18:53
            Podobno za zabitego Indianina na Dzikim Zachodzie placono jakas tam kwote, ale trzeba bylo udowodnic liczbe "odstrzelownych" przez siebie. Targanie ze soba cial nieboszczykow bylo niewygodne, wiec sciagano tylko skalpy i skalpy te przynoszono do punktu wyplaty w celu policzenia i pomnozenia przez odpowiednia kwote. Indianie doszli do wniosku, ze sciaganie skalpu z pokonanego wroga jest czyms jak "medal" za wojenne "zaslugi" i zaczeli rowniez sciagac skalpy bialym. A potem biali zaczeli ich oskarzac o "dzikie" obyczaje. Czy to prawda? Byc moze, wydaje sie to dosyc prawdopodobne.
            Istnieje pewna roznica - zabic ze strachu (byc przerazonym i strzelac ze strachu do wszystkiego "co sie rusza") i zabic z zemsty (jak na przyklad "tawariszcz Stalin" wiezniow w Katyniu). Stalin byl podobno niezwykle msciwy.
            • igor_uk Re: Podobno najpierw to Anglicy skalpowali Indian 06.07.11, 19:01
              de_oakville napisał: "Podobno za zabitego Indianina na Dzikim Zachodzie placono jakas tam kwote, ale trzeba bylo udowodnic liczbe "odstrzelownych" przez siebie" ,a dalej czytamy w jego wypocinach :
              "Istnieje pewna roznica - zabic ze strachu (byc przerazonym i strzelac ze strachu do wszystkiego "co sie rusza") "

              de_oakville ,cos wydawalo sie mnie,ze jestes bardziej rozsadny czlowiek,ale pomyliliem sie.
              Czy ty sam nie widzisz w swoich slowach sprzecznosci?

              To jak z tym jest,zabic,sciagnac skalp,zeby dostac pare groszy.a wszystko to tylko ze strachu?
          • mara571 dedykacja dla kstmrv 06.07.11, 21:30

            „młodzi, wykształceni” to nadchodząca postać współczesnej ciemnoty. A trzeba nam wiedzieć, że nic ma nic gorszego, niż ciemnota mniemająca, iż jest oświecona. Zwyczajna ciemnota wie, że jest ciemna i - zdając sobie sprawę z rozmiarów własnej ignorancji – jest ciekawa świata i chłonna, podczas gdy ciemnota oświecona tego nie wie i myśląc, że zjadła wszystkie rozumy, ma skłonność albo do pogardzania wszystkim, czego nie może pojąć, albo do „lekkowierności”, o której wspomina Tadeusz Czacki. Czyż popularność wszystkich „Kodów Leonarda da Vinci” i temu podobnych „mądrości etapu” nie jest wystarczającym tego dowodem?

            Stanisław Michalkiewicz
      • yurek11111 Dzieki kstmrv za dowod ,ze jednak o zbrodniach w 07.07.11, 01:20
        ...USA sie pisze i nawet sie wydaje ksiazki,moze czelowiek_knizka zrozumie jak bezsensowne sa jego zarzuty ze zbrodnie na Indianach w USA ,sa przemilczane i nieopisywane ,a o to ze nie potrafi znalezc ksiazek w temacie , to moze miec pretensje tylko do siebie...
        Wracajac do watku "mlodego", to odnosze wrazenie ze forumowy "kolchoz",zbrodnie w sowieckim sojuzie, usiluje usprawiedliwiac zbrodniami, ktore podkreslam ,DOKONANO w Stanach...
        Mozna i tak ,jezeli spi im sie spokojniej , tylko ze z prawda ,to ma tyle wspolnego ,co ruska Prawda(taka gazeta) pisala....

        Odpowiadasz na:
        kstmrv napisał:

        Cormac McCarthy "Krwawy południk"
        > [i]Oparta na autentycznych wydarzeniach z połowy XIX wieku. To czasy bezlitosne
        > j masakry Indian, ciemne karty w historii Ameryki, naznaczone przemocą i bezpra
        > wiem.
        > Uwaga, arcydzieło! Okrutne, smoliście ponure, przerażające. Cormac McCarthy w "
        > Krwawym południku", jednej z najważniejszych amerykańskich powieści wszech czas
        > ów ..."

        ----------------------------------------------------------------------------------------------------

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka