Dodaj do ulubionych

czy izrael zwalcza czy produkuje terrorystow?

IP: *.public.olin.colby.edu 16.05.04, 18:36
nie potrafie juz zniesc zacierania granicy pomiedzy antysemityzmem a ostra krytyka polityki
izraela.

krew mnie zalewa jak dana pisze ze w jeninie zginelo 50 osob i wszyscy byli terrorystami.

krew mnie zalewa jak dana sugeruje ze i tym razem okaze sie ze tysiac osob pozbawionych
dachu nad glowa to terrorysci.

czy to jest perfidna prowokacja czy tylko glupota?

dana, do cholery, wez sie w garsc. jest cala masa palestynskich terrorystow, a wysadzanie sie
w powietrze posrod cywili z pewnoscia nazywa sie terroryzmem. zabijanie zolnierzy
izraelskich to juz inna sprawa.

jak izrael dokona zamachu na kogos kto wydaje rozkazy wysadzania sie w miejscach
publicznych to mowie: dobrze, jednego sukinsyna mniej.

ale czy ty nie potrafisz obiektywnie odroznic terrorysty od cywila? czy do cholery, wszyscy
palestynczycy sa terrorystami?

jezu, mieszkasz, jak sadze, w izraelu, a wyglada na to ze nic nie rozumiesz. czy ty znasz
jakiegokolwiek palestynczyka?

ja znam i izraelczykow i palestynczykow. i wiem ze sa tacy ktorzy ida na protest w tal avivie i
potrafia dostrzec zbrodnie dokonywane na palestynskiej nacji. sa tez palestynczycy, ktorzy
maja dosc wspolrodakow wysadzajacych sie w centrach izraela. i szkoda ze zadne z nich nie
mowi po polsku bo by ci moze do rozumu przemowili.

a teraz wytlumacz mi jak ponizsza hsotria ma sie w dazeniu ku pokojowi. znajomy mieszka w
wiosce zaraz pod jerozolima, otoczona 2 czy 3 osiedlami. i bylo to jedno ze spokojnijszych
miejsc na 'terytoriach okupowanych.' zero terrorystow, zero buldozerow, ludzie jakos wiazali
koniec z koncem przeslizgujac sie do ramallah do pracy, na zakupy, itd. nikt nie ginal. nikt
nie emigrowal, ludzie mieli normale domy, rodziny, w wolnych chwilach grali w karty lub
ogladali telewizje. do momentu kiedy powstal mur. wtedy dopiero ludzi zaczeli rzucac
kamieniami w zolnierzy, protestowac i generalanie zaczely sie w nich budzic ?nastroje
radykalne.? nawet mieszkancy pobliskich osiedli podpisali wspolnie jakis list w protescie
przeciwko murowi, poniewaz nigdy w historii nie mieli najmniejszych problemow z sasiadmi.
i nic z tego ? mur stoi, ludzie nie moga sie dostac do pracy, czesto brakuje podstawowych
produktow zywnosciowych czy sanitarnych.

i powiedz mi ile tak mozna zyc? ludzie spokojni, majacy gdzies wysadzanie sie a raczej
myslacy o swoich rodzinach sa pozbawiania mozliwosci zycia takiego jak twoje czy moje.
powiedz mi dana co oni do cholery maja zrobic?

skad sie bierze terroryzm? izrael poprzez swoje bezmozgie polityki nie rozwiazuje problemu
a tylko go pogarsza. trzeba umiec przewidywac. polityka izraela produkuje nastroje
radykalne. ludzie majacy normalne zycia zostaja ich pozbawieni. moga albo sobie strzelic
sobie w glowe albo z gniewu wysadzic kilku izraelczykow.

gdzie tutaj logika? i prosze o konkretne propozycje dla rodziny znajomego bo sam nie wiem
co mu mam powiedziec.
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus zgadzam sie ze ostatnia akcja izraela byla bez 16.05.04, 18:46
      sensu.IDF wpakowal sie dwa razy na bombe i stracil 11 ludzi.w odwecie
      przeprowadzil zupelnie bezsensowna akcje.Uwazalem ze izrael powinien po prostu
      w ramach odwetu i narazajac sie na utrate 50 lub wiecej ludzi po prostu
      przeprowadzic wielka operacje w strefie gazy calej.i w takiej operacji
      wymierzonej w terrorystow izrael mialby racje.nawet gdyby zginelo kilku cywili.

      ale ta akcja IDF byla bezsenowna i bez zadnego usprawiedliwienia.

      moge ja przyrownac do terroryzmu.rzeczywiscie.
      • Gość: bugsior pytanie pozostaje to samo IP: *.public.olin.colby.edu 16.05.04, 18:51
        czy izrael poprzez ostatnia akcje, poprzez budowe muru odcinajacych ludzi (ktorzy przeciez w
        wiekszosc i nie sa jednak terrorystami) od cywilizacji, od rodzin, pracy, srodkow do zycia bronie
        sie przed terrorystami czy ich produkuje.

        pewnie oba naraz. spytam wiec inaczej.

        czy dzialanie izreala w wiekszym tepie tempia terrorystow czy ich produkuja?

        bo wedlug mnie:
        tempo produkowania terrorystow przez polityke izraela >> tempo zwalczania terorrystow przez
        polityke izraela
        • marcus_crassus na pewno nie zmniejsza. 16.05.04, 18:59
          zmniejszyc liczbe terrorystow moga tylko akcje odebrania im nadziei -
          likwidowania liderow ugrupowan,likwidowania dowodcow.takie jak likwidacja
          jassina i Rantisiego.takie akcje odbieraja terrorystom wiare w walke.

          takie akcje jak ta sa absurdem.ludzie traca srodki materialne.wszystko im jedno
          juz jest czy sie wysadza czy nie.nie maja juz nic do stracenia.

          tutaj nawet nie chodzi o to czy to produkuje terrorystow czy nie.

          takie akcje nie maja po prostu zadnego uzasadnienia.sa glupie i
          barbarzynskie.nawet nie ma sensu rozwazac ich pod katem produkcji
          terrorystow.nawet gdyby terrorystow mialo dzieki nim ubyc to takie akcje bylyby
          barbarzynstwem.
          • Gość: bugsior Re: na pewno nie zmniejsza. IP: *.classrooms.miller.colby.edu 16.05.04, 19:08
            no nareszcie sie zgadzamy.

            chociaz co do slusznosci likwidacji jassina i rantisiego mam watpliwosci. po
            ich smierci notowania hamasu radykalnie wzrosly posrod palestynczykow. na ich
            miejsca szybko pojawili sie nowi, rownie bezwgledni. nie jestem pewien czy
            odbiera to terrorystom wole walki, tak jak sugerujesz. oni sa wystarczajaco
            zdesperowani i wlasciwie gotowi na wszystko ze wizja smierci ich raczej nie
            rusza.

            a mur? wedlug mnie net-skutki sa negatywne, biorac pod uwazge chociazby
            sytuacje rodziny mojego znajomego. takich przypadkow sa tysiace.
            • marcus_crassus na ich miejsce nie pojawil sie nikt 16.05.04, 19:14
              nowy "szef" hamasu zmyslil az z doradcami historie o tym ze zlapali jakis
              agentow mossadu bo nie mial zadnego autorytetu.

              smierc szefow moze powodowac nagly wzrost notowan ale na dluzsza mete odbiera
              wiare w zwyciestwo.nie sa absolutnie gotowi na wszystko.jak im gina ci ktorzy
              obiecywali zwyciestwo to oni przestaja juz wierzyc ze cos sie da zrobic.

              mur jest swietny.dzieki murowi spadla niesamowicie liczba zamachow.

              mur jest doskonalym pomyslem.ataki na dowodcow rowniez.wejscie do gazy choc
              spowodowaloby ogromna liczbe ofiar byloby mozliwe do akceptacji.

              akcje takie jak ta nie.bezsensowny odwet za smierc zolnierzy na niewinnych
              ludziach.
              • Gość: z daleka Re: na ich miejsce nie pojawil sie nikt IP: 83.130.205.* 16.05.04, 20:40
                Wtrace sie do waszej rozmowy jako ten z daleka co widzi to z bliska. Otoz
                zgadzam sie z Wami co do oceny ostatnich wydarzen w Gazie, nie mniej czuje sie
                w obowiazku poinformowac, jakimi przeslankami kieruje sie armia. Granica Gazy z
                Egiptem jest miejscem ogromnego przerzutu broni do Autonomii a konkretnie dla
                Hammasu. Wojsko uwaza, ze pozostawienie tego przemytu bez "kontroli" stanowi b,
                powazne zagrozenie dla wszystkich miast i osiedli izraelskich graniczacych z
                Gaza. Sa jak sadze dwa sposoby radzenia sobie z tym problemem. Pierwszy
                reprezentowany dotychczas, malo skuteczny i co gorsza bez zadnych perspektyw.
                Drugi to wycofanie sie z Gazy. Zamurowania granicy doslownie i w przenosni, a w
                przypadku ostrzelanaia miast i osiedli izraelskich z Gazy odpowiedz na tyle
                solidna, zeby te ataki ukrocic. Cos na podobienstwo granicy z Libanem. To tak w
                zupelnym skrocie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka