Quo vadis EU(landzie) c.d

13.07.11, 12:52
W wątku "Quo vadis EU(landzie)"

forum.gazeta.pl/forum/w,50,126687226,126687226,Quo_vadis_EU_rolandzie_.html
opisywałam planowane na 2013 r. powstanie monstrualnego ESM zarządzającego fianansami całego eurolandu, niekontrolowanego przez nikogo samowiebieralnego ogranu wyposażonego w pełny immunitet.

Zakładanie przez urzędasów z eurolandu , że takie komunistyczne centrum gospodarki planowej powstanie dopiero w 2013 r. było błędne. Atak finansiery (baków, rating agencji, hedge funds) nabrał takiego przyspieszenia, że wypadki potoczą się szybciej. Najwyraźniej światowemu systemowi finansowemu potrzebne jest jak najszybciej jedno spójne centrum sterowania w Europie i ruszyła zmasowana akcja na jego wymuszenie. Grecja to było preludium, dorwanie się do Włoch, to dorwanie się do samego jądra EU i eurolandu, dotychczasowe fundusze ratunkowe tu już nie pomogą.
Albo centralnie sterowane monstrum powstanie już wkrótce, albo cały euroland się z hukiem rozleci. To ostatnie nie jest w interesie beneficjentów systemu.

    • eva15 Re: Quo vadis EU(landzie) i w USA 13.07.11, 13:29
      I jeszcze jedno:
      kryzys w eurolandzie ciekawie się zbiega z kryzysem w USA i grożącą temu państwu plajtą. Wcale nie jest wykluczone, że do tej plajty nie dojdzie.
      Bankructwo byłoby idealną metodą na zniszczenie znienawidzonych przez elity sterujące USA resztek New Dealu. Czyli obcięto by wówczas social security, medicare, medicaid i parę innych niezasłużonych "darów" dla ludu, albo nawet całkowcie by je zlikwidowano.
      • j-k plajta w USA ? 13.07.11, 13:47
        Dziewcze, tlumacze grzecznie od lat, ze wrowadza Amero, zlikwiduja dollara i Chinczycy beda mogli sie tymi papierami podetrzec.

        Zwlaszcza, ze to USA maja DRUZGOCACA przewage militarna
        a to Chinczycy sa zalezni od exportu do USA - a nie odwrotnie.

        Amerykanie bez importu z Chin z latwoscia sie obejda
        gdyz takie (lub podobne) chinskie badziewie mozna kupic gdziekolwiek :)))
      • felusiak1 Re: Quo vadis EU(landzie) i w USA 13.07.11, 15:07
        ewuniu koniecznie musisz zacząć sie leczyć bo wypisujesz niestworzone bzdury.
        jesteś inteligentna ale bardzo chora no bo jeśli nie jesteś chora to wtedy musisz być debilna w co nie chcę uwierzyć.
        • eva15 Re: Quo vadis EU(landzie) i w USA 13.07.11, 15:16
          Masz coś do powiedzenia oprócz wyzwisk?
          • eva15 Re: Quo vadis EU(landzie) i w USA 13.07.11, 15:18
            forum.gazeta.pl/forum/w,50,126906479,126979548,Felus_doczekam_sie_odpowiedzi_.html
            • amg10 Do Ewy i nie tylko: 13.07.11, 15:37
              Ewa , raz gdzies tam napisalas:

              "Feluś, czemu nic nie odpowiadasz? Jak się ma twoja światła teoria o tym, że państwa się zadłużyły, by robić ......."

              Ciekawe jest to zjawisko zadluzania sie panstw. Dlaczego sie tak dzialo/dzieje i czy to zjawisko bylo/jest swiadomie kontrolowane ?

              Mozna tez twierdzic, ze calkowity bilans finansowy swiata byl, jest i musi byc rowny ZERU i jezeli tak jest to ktores kraje (ktore to sa ??) musza byc "na plusie" wobec zadluzenia tych innych. Czyz nie tak ?
              • bonobo44 Czas Europy 13.07.11, 15:48
                Nader trafna synteza poprzedniej części tego wątku - gratuluję Ewo

                pozostaje ona w zgodzie i z moimi wyobrażeniami - z tym, że ta moja ocena
                ma kardynalnie przeciwstawne zabarwienie emocjonalne
                dla równowagi przytaczam bezpośredni link

                Czas Europy

                forum.gazeta.pl/forum/w,50,126687226,126960657,Czas_Europy.html
              • eva15 Re: Do Ewy i nie tylko: 13.07.11, 16:00
                Praktycznie wszystkie ważne państwa z wyjątkiem Rosji i Chin są na minusie. Ale największymi wierzycielami tego cyrku nie są państwa.
                • eva15 Centralna gospodarka planowa jako skok do przodu? 13.07.11, 16:25
                  Serio uważasz, że centralnie sterowana gospodarka planowa z bonzami poza demokratyczną kontrolą i odpowiedzialnością, normująca produkcję, a zwłaszcza rozmiary eksportu, przydzielająca środki wg uznania i wypuszczająca własne obligacje to sposób na rozwój, dynamikę, konkurencyjność i podbicie świata? No to czemu Ostblockowi to się nie udało? Miał wszystkie atrybuty takiej władzy, jak się teraz w EU szykuje.
                  Obawiam się, że to będzie taki "wielki skok", jak swego czasu ten chiński za Mao.

                  Przypuszczam, że piszesz z Polski, a Polska jak wiadomo chce się wtopić możliwie najsilniej w EU.
                  Niemcy mają zuuipełnie inne podejście do wolnej konkurencji i demokracji ,więc przeraża ich to co idzie, wystarczy poczytać niemieckie fora.
                  • bonobo44 Re: Centralna gospodarka planowa jako skok ... 13.07.11, 17:04
                    Taki Wielki Skok wykonają za najdalej ćwierć wieku Chiny.
                    Bo no bo wtedy nie będą już musiały oglądać się na nikogo.

                    Istotnie z tego samego jednak powodu (chociaż nie głównego) nie miał na to szans Blok Wschodni.
                    On był niebo dalej do tyłu - nie miał z czym wyjść na rynek światowy, bo no bo w istocie
                    jego gospodarka nie była gospodarką rynkową, tylko - jak ładnie zauważyłaś - od początku do końca centralnie planowaną.

                    Teraz: zarówno Chiny jak i Unia narzucają pewne ramy (normy) na swój rynek.
                    "Norma" chińska jest totalitarna i politycznie służy wąskiej kaście władców politycznych.
                    Norma Europejska jest egalitarna i w swym zamyśle ma możliwie jak najlepiej służyć dobru publicznemu. Jest zarazem wyrazem pewnej zbiorowej (demokratycznej) woli politycznej. Jest też przez ową wolę kontrolowana.
                    Jedna i druga jednak nie próbują dokonywać jakiegokolwiek zamachu na wolny rynek
                    kapitalistyczny.
                    Oba te organizmy są jednak żywotnie zainteresowane jego jak najsprawniejszym funkcjonowaniem, a nie tym kanałem w który wpędził świat imperialny charakter dominacji amerykańskiej.

                    Europa ma szanse wyjść poza ten układ, budując dobrostan wszystkich kolejnych państw włączanych w strefę swoich wpływów (w swe granice - w granice swej federacji).
                    Odwrotnie niż Stany, które ostatecznie ustawiły się na pozycji jedynego nadrzędnego beneficjenta (chociaż należy to jasno przyznać, że długo na to nie wyglądało,
                    gdy np. zadbały o rozwój Europy i pchnęły ją w stronę Unii - było to podyktowane jednak wyrachowaniem i walką z Blokiem Wschodnim - a za to jedno im chwała po wsze czasy.).

                    I... tak ! dlatego my tu w Polsce w większości nie jesteśmy eurosceptykami...
              • bonobo44 Wielki Skok lub... Bieg Na Dochodzenie 13.07.11, 16:17
                wtrącę swojo bonobie conieco

                amg10 napisał:

                > Mozna tez twierdzic, ze calkowity bilans finansowy swiata byl, jest i musi byc
                > rowny ZERU i jezeli tak jest to ktores kraje (ktore to sa ??) musza byc "na plu
                > sie" wobec zadluzenia tych innych. Czyz nie tak ?

                na plusie (bez cudzysłowiu) to są tylko te państwa, które wyemitowały swój dług
                jako pieniądz światowy, w którym to świecie krąży on w takowym charakterze

                ten plus - to równowartość całych rezerw finansowych w danej walucie pozostających poza granicami beneficjenta takiej sytuacji

                po prostu - beneficjent-drapieżnik otrzymał towary, usługi i surowce odpowiadające nominalnie minionej wartości wydrukowanej na papierze po kosztach... tego papieru (lub kosztach utrzymania banków... pamięci w bankowym systemie komputerowym)

                nikt mu "drapieżnikowi" już tego ze szpon nie wydrze... więcej - wciąż mu się podsuwa pod szpony nowe daniny

                kraje "na plusie" (w cudzysłowie) to w istocie ofiary tego systemu, którym w rękach pozostaje jedynie bardzo gorąca makulatura o ułamkowej wyjściowej wartości - lokowana zatem gdzie się da i w czym się da - to przeciągły krzyk rozpaczy owej "ofiary"

                inna sprawa, że główna "ofiara" to doskonale wie i umiejętnie wykorzystuje, sama prężąc się do... wielkiego skoku na światową kasę - już wkrótce (20 lat? tyle zajmie "bieg na dochodzenie"?)
              • mlody747 Re: Do Ewy i nie tylko: 13.07.11, 17:49
                Zadłużone kraje nigdy nie mogą spłacić swojego długu. Aby spłacić obecny dług, muszą zaciągać następny. Czyli są zadłużone coraz więcej.

                Przykład: Jak rzad pożyczy 10 kostek, to musi zapłacić np. 1 kostkę oprocentowania do banku pożyczającego. Ale ta 11-ta kostka, w chwil udzielania kredyt nie była wyprodukowana. Czyli aby spłacić te 11 kostek trzeba zaciągając następny kredyt itd. Na dodatek banki centralne produkują te pieniądze z niczego, czyli one zawsze czerpią korzyści z tego procesu. Tłumaczą się one, ze zwracaj nadmiar uzyskanych w ten sposób pieniędzy do danego rządu, ale to jest po zapłaceniu wszystkich swoich wydatków(yachty, palące, nowe banki itd).
                • felusiak1 no to ci ekspert 13.07.11, 18:13
                  chłopczyku, nieco się nauczyłeś czytajac moje wypoty ale nadal błądzisz. te 10 kostek pozyczonych dzisiaj jest do oddania za 30 lat. co roku dostajesz tytułem odsetek jedną kostkę. czyli w sumie dostaniesz 30 kostek i swoje 10 spowrotem. z tym, że te 10 kostek po 30 latach warte jest może dwie kostki a może trzy. te 30 kostek procentu w sumie warte jest ze 20 kostek. i tak nie jest źle. twoje 10 kostek przyniosło ci 23 kostki.
                  pieniądz zawsze traci wartość. jego siła nabywcza nieustannie spada i to jest przyczyna, że długi nie są trudne do spłacenia natomiast odsetki spędzają sen z oczu.
                  grecja, hiszpania, włochy, irlandia i następni w kolejce maja trudności ze spłacaniem odsetek a nie z oddaniem długu.
                  bank centralny to nie business. nie istnieje aby czerpać korzyści lecz aby regulować podaż pieniądza a co za tym idzie gospodarkę.
                  masz zbyt małą głowę aby to pojąć.
                  • eva15 Re: no to ci ekspert 13.07.11, 23:31
                    Młody może nieporadnie formułuje swe myśli po polsku, ale problem kreacji pieniądza rozumie lepiej niż ty.
                    • felusiak1 i po co ja do szk chodziem? 13.07.11, 23:44
                      po jaką cholerę dokształcałem się w finansach skoro taki młody rozumie lepiej niż ja.
                      nasłuchał się konspiracyjnego radyjka i powtarza bzdety.
                      no ale tak już musi być skoro ginekolog pisze książki o bankowości i finansach a elekrtyk o ginekologii. a potem młodzieniec czyta to badziewie i produkuje banialuki nieporadnie.
                      • igor_uk Re: i po co ja do szk chodziem? 13.07.11, 23:49
                        felus,a wiez,ze twoje pytanie jest zasadnicze.
                        Po cholre chodziles do szkoly,jak nie potrafisz zrozumiec tego,co sam piszesz.Wiesz o co mnie chodzi,czy przypomniec?
                        • felusiak1 Re: i po co ja do szk chodziem? 13.07.11, 23:50
                          igoru, masz rację. ty zawsze masz rację jak jorel. on też tak ma.
                          • igor_uk Re: i po co ja do szk chodziem? 13.07.11, 23:54
                            znow wyzywasz mnie od jorla?
                      • pimpus18 Re: i po co ja do szk chodziem? 13.07.11, 23:49
                        felusiak1 napisał:

                        > po jaką cholerę dokształcałem się w finansach skoro taki młody rozumie lepiej n
                        > iż ja.
                        > nasłuchał się konspiracyjnego radyjka i powtarza bzdety.
                        > no ale tak już musi być skoro ginekolog pisze książki o bankowości i finansach
                        > a elekrtyk o ginekologii. a potem młodzieniec czyta to badziewie i produkuje ba
                        > nialuki nieporadnie.

                        Masz, chłopcze, kompleksy, że nie dostrzegają tu twej wiedzy i cię, jak innych tłuków, lekceważą?

                        Zgłoś reklamację do redakcji.
                      • eva15 Re: i po co ja do szk chodziem? 14.07.11, 00:44
                        felusiak1 napisał:

                        > po jaką cholerę dokształcałem się w finansach skoro taki młody rozumie lepiej niż ja.

                        Najwyraźniej ty się dokształcasz na kursach dla żołnierzy systemu, a żołnierz nie jest po to, by samodzielnie myśleć.

                  • pimpus18 Re: no to ci ekspert 13.07.11, 23:46
                    Wytłumacz to tym, co wzięli kredyt - zwłaszcza we frankach.

                    Tobie kilka zwojów więcej pod deklem też by się przydało.

                • mlody747 Re: Do Ewy i nie tylko: 13.07.11, 18:26
                  Oczywiście to powoduje inflacje. Zanim w USA powstała FED(w 1913) nie było prawie w ogolę inflacji. Nie było jej także w Libii(i innych krajach które nie maja prywatnych banków centralnych) zanim zaatakowano ten kraj itd.
                  Mogla byś także zapytać, dlaczego banki centralne, które zarabiają na tym procederze nie zredukują swoich kosztów i więcej nie zwracają dl skarbu danego państwa. O to możesz zapytać Felusia. On jest bankierem a ja ich nie rozumiem.
                  • felusiak1 Re: Do Ewy i nie tylko: 13.07.11, 19:16
                    chłopczyku przestań wypacać te banialuki o braku inflacji.
                    jest lato. idź na plażę. tylko nałóż czapeczkę bo ci do reczty ten gram mózgu wyschnie.
                  • pimpus18 Re: Do Ewy i nie tylko: 13.07.11, 23:42
                    mlody747 napisał:

                    > Oczywiście to powoduje inflacje. Zanim w USA powstała FED(w 1913) nie było praw
                    > ie w ogolę inflacji. Nie było jej także w Libii(i innych krajach które nie maja
                    > prywatnych banków centralnych) zanim zaatakowano ten kraj itd.
                    > Mogla byś także zapytać, dlaczego banki centralne, które zarabiają na tym proce
                    > derze nie zredukują swoich kosztów i więcej nie zwracają dl skarbu danego państ
                    > wa. O to możesz zapytać Felusia. On jest bankierem a ja ich nie rozumiem.

                    Jaka inflacja?

                    To bajki dla ciemniaków, którzy nie tylko mentalnie, a nawet coraz bardziej fizycznie żyją w XIX wieku - raju neoliberalnych świrów.

                    Wajda, jak ostatnio chwalił się jego "Ziemią obiecaną", raczył zauważyć, że nie wzbudza to już takiego zainteresowania jak za komuny.
              • mlody747 Do Ami10 13.07.11, 19:36
                www.gcnlive.com/programs/crashAreYouReady/archives.php
                Jak znasz angielski. Tu jest wyjaśnienie. Sa przykłady z EU, USA i inne kraje.
                • mlody747 Re: Do Ami10 13.07.11, 19:41
                  Sorry, kliknij na: July 13, 2011
Pełna wersja