borrka
17.08.11, 08:57
Stamtad nie wolno odejsc !
"............ nie otdadim !" krzycza babuszki z Miedwiedkowa i kazdy moze sobie wstawic w miejsce kropek, co mu pasuje.
A to Kuryle, a to Naddniestrze, a to Kijow, czy stare , ruskie ziemie "po Biala Wode", czyli po Wisle.
PS. Jesli ktos watpi w zywotnosc rosyjskich pretensji do Kraju Przywislanskiego, zapraszam do penetracji rosyjskich boardow internetowyc, czy chocby na slynna juz prelekcje Zirinowskiego w niemieckiej telewizji.
Rosyjski imperializm jest niczym kameleon: prawoslawny, "slowianski", kosmopolityczny, komunistyczny i dlatego latwo robic wode z mozgu roznym Efciom, wskazujac na pozorne sprzecznosci systemu.
Bo przeciez slepy szowinizm kloci sie z "proletariackim" internacjonalizmem, a imperialna wielonarodowosc rzekomo wyklucza konsekwentna eksterminacje poniektorych narodow.
Wspolny mianownik, to imperializm Wielkorusow, do ktorego, bywalo, odwolywal sie towarzysz Stalin, ale i carski dworak Fiodor Tiutczew w swej poezji:
Moskwa, gród Piotra i gród Konstantyna,
Carstwa ruskiego serdeczne stolice,
Lecz gdzie jego kres, gdzie granice?
Na północ, wschód, południe, zachód?
Najbliższa przyszłość to pokaże.
Siedem mórz wewnętrznych, siedem rzek,
Od Nilu aż do Newy, od Łaby do Kitaju,
Od Wołgi po Eufratu brzeg, Gangesu i Dunaju,
Carstwo rosyjskie co nigdy nie przeminie,
Jak przepowiedział Święty Duch i jego prorok Daniel.
Dzis nurek kremlowski, po wynurzeniu, chetnie korzysta z nauk "euroazjaty Dugina" i jest w tym nawet akcent polski - Dugin prorokuje rychla rusyfikacje Polski w imie jednosci euro-azjatyckiej, ktorej stoimy na przeszkodzie.