wojciech.2345
20.08.11, 13:51
Idziesz do sklepu spożywczego albo do sklepu z telefonami
i możesz wybrać dostawcę energii elektrycznej lub gazu.
Przecież miało być inaczej, po hamletowsku "być albo nie być".
I co? Wyszła trywialność.
"Wczoraj wpadlam do kilku sklepow ofrujacych telefony komorkowe, umowy na na internet itp. uslugi. Ze zdumieniem stwierdzilam, ze oferuja rowniez zmiane dostawcy pradu i gazu."
forum.gazeta.pl/forum/w,50,128077416,128081538,To_koniec_pisze_ck_Pytam_czego_koniec_.html