eva15
05.09.11, 00:28
My tu gadu gadu o konieczności demokratyzacji Algerii, Syrii czy innego Iranu, tymczasem wygląda na to, że najpilniej demokratyzacji wymaga Turcja.
Nie dość, że Turcy narozrabiali w Davos jak pijane zające, nie dość, że żądają przeprosin i odszkowań za śmierć swoich 9 obywateli na wrażym staku atakującym demokrację/e, to jeszcze zerwali praktycznie stosunki dyplomatyczne z Izraelem, ba, chcą go zaskarżyć do Hagi (!). Jakby złego było mało - postanowili, że ich statki będą chronione przez wojsko! O uznaniu państwa palestyńskiego już nawet nie wspomnę.
Wygląda na to, że naiwny i dobroduszny jak zawsze Zachód wyhodował sobie niechcący kolejną żmiję na własnym demokratycznym łonie, być może wcale nie gorszą niż Kadaff iczy inny Saddam.
I teraz powstaje pytanie - jak zdemokratyzować Turcję, członka NATO i 2. najsilniejszą/największą NATOwską armię?