wojciech.2345
12.09.11, 18:22
Kreml wychodzi zwycięsko z trwającej pięć lat konfrontacji. Straty dla Londynu okazały się zbyt wielkie
Poniedziałkowe spotkanie Davida Camerona z rosyjskim premierem Władimirem Putinem ma zakończyć najostrzejszy konflikt brytyjsko-rosyjski od czasów zimnej wojny. I chociaż Londyn robi wszystko, aby zachować twarz, premier Cameron jedzie do Moskwy w roli petenta. Brytyjski przywódca nieprzypadkowo zabiera ze sobą szefa największego brytyjskiego koncernu BP. To właśnie cios Kremla w interesy gospodarcze Wielkiej Brytanii spowodował, że Londyn chce zawieszenia broni.
www.rp.pl/artykul/118801,714962-Cameron-godzi-sie-z-Rosja.html