eva15
12.10.11, 17:44
Zachód popadł w kompletną histerię na wieść o zapudłowaniu Tymoszenko, groźbom i pogróżkom pod adresem ukraińskiego rządu nie ma końca. Straszy się Ukrainę nie podpisaniem układu asocjacyjnego, oziębieniem czy wręcz wyhamowaniem kontaktów a teraz nawet jeden pomysłowy szczery niemieckii demokrata (z CDU) wpadł na pomysł, żeby zabrać Ukrainie za karę Euro 2012. Jego zdaniem tylko Polska powinna mieć prawo do tych mistrzostw, bo posłusznie zagłosowała proeuropejsko(!), czyli zadała egzamin z demokracji (sic!):
www.handelsblatt.com/politik/deutschland/cdu-politiker-fordert-em-aus-fuer-die-ukraine/4747444.html
Demokracja na Zachodzie rozwija się coraz ciekawej. Nie tylko sięga bez pohamowania do kieszeni podatników via fundusz ratunkowy i nie pytając ich o zgodę ograbia ich z miliardów przekazując je bankom, to jeszcze chce rozkazywać sportowi, że ma być w służbie polityki.
Ech, idą czasy...
Najciekawsze jest - CZEMU Zachodowi tak zależy na uwolnieniu Tymoszenko? Jak dotąd Tymoszenko nie była dla Zachodu po zgniciu pomarańczy szczególnie ważna, a teraz nagle stała się najważniejsza. Ii nikt w starej EU nie pyta, czy sąd ma racją, czy ona faktycznie postąpiła niezgodnie z prawem? To nikogo nie interesuje, to jest poza debatą, ona ma być uwolniona i basta...
Budzi się brzydkie podejrzenie, że robiąc dziejowy przekręt elity zachodnie nie życzą sobie w pobliżu swego podwórka precedensów pokazujących, że można elity pociągnąć do odpowiedzialności za to, co czynią.