felusiak1
30.10.11, 18:05
Własnie byliśmy świadkami akcji ratunkowej. Statek zaczął tonąć i spuszczono szalupę. Niestety szalupa jest dziurawa. Narazie dziure zatkano koszulami zdartymi z karków wiosłujacych a do brzegu daleko. Coraz dalej gdyż wiosłujacy pomylili się i wiosłują w odwrotnym kierunku.
Tak po krótce można opisać to co zrobiono z kryzysem państwowych długów. Nie tylko greckich ale też niemieckich i francuskich i w zasadzie wszystkich.
Jest rzeczą oczywista, że wydatki państwowe są zbyt wysokie. Deficyty budżetowe siegają zenitu. Państwa strefy euro zanotowały znaczny spadek PKB a co za tym idzie spadek wpływów z podatków i łataja dziury pożyczkami. Kazdy wie, że jedynym lekarstwem jest zmniejszenie rzadowych wydatków czyli pokaźne ciecia budżetów. Niestety eurokierownictwo zdecydowało, że ratunek jest tylko jeden. wiecej pożyczek. Myslę, że za kilka tygodni lub miesiecy bedziemy mieli nastepne szczyty jak uniknąć zapaści euro.
Ciekaw jestem jak długo potrwa zanim unia walutowa rozleci się raz na zawsze.