Gość: White Rower
IP: *.acn.pl
29.05.04, 21:40
Jest taki stary kawał:
Arystokratyczne przyjęcie. Nowobogacki młodzieniec bardzo się stara: donosi paniom siedzącym pod ścianą to herbatę, to ciasteczka. Pochyla się i nagle puszcza okropnego bąka. Zaczyna szurać butami i pobrzękiwać łyżeczkami. Pani hrabina spogląda na niego przez lorgnon i mówi: no dobrze młody człowieku, kwestię hałasu już załatwiłeś, ale -