eva15
15.11.11, 15:44
Cały ten kryzys obraca się coraz bardziej w surrealistyczną komedię. Dziś na zjeździe CDU Kauder (jeden z licznych mądrych inaczej polityków) ryknął (a raczej zapiał) do mikrofonu :
"Jetzt wird in Europa Deutsch gesprochen"
("Teraz Europa będzie mówić po niemiecku")
www.spiegel.de/politik/deutschland/0,1518,797945,00.html
Miał poczciwiec na myśli, że w EU i eurolandzie będą teraz panować niemiecki porządek, dyscyplina i pracowitość. Można by się przestraszyć, gdyby nie to, że trzeba się roześmiać, obśmiać wręcz jak norka.
W EU, którą Niemcy finansują w 20% niemiecki nie jest nawet głównym językiem urzędowym, Niemcy są w gremiach unijnych kompletnie niedoreprentowani a już najweselej jest w EBC. W EBC Niemcy mają tyle głosu co za przeproszenie Malta, ale muszą na ECB łożyć prawie 30% jej funduszy. EBC to jedyna na świecie instytucja, gdzie wszyscy mają równe prawo głosu, niezależnie od wniesionych wkładów.
Ryk niemieckiej myszy musiał chyba rozbawić PIIGSy i wszystkich, którzy wkrótce PIIGSami będą, a najbardziej rozbawił chyba szefa EBC - Włocha Draghi, który właśnie wbrew prawu wykupuje garrściami obligacje włoskie, MIMO niemieckich protestów.