eva15
17.11.11, 01:04
Gdy noc zapadnie już głucha i bydełko wyborcze jest w łóżeczkach, by rano gnać o 6-7 godz. do roboty i tworzyć PKB Niemiec w halach produkcyjnych, państwowa tv reailzuje ten cel, za który jest z przymusowych składek finansowana, czyli nagle rzetelnie oświeca, ale tylko wybranych, nie masy.
O 23:45 nadano na ZDF 1. część programu "Das Blut der Welt" (czyli "Krew świata"). Program traktuje w skrócie pisząc o tym, że das Öl regiert die Welt, czyli ropa (gaz też) rządzą światem (jutro nieco wcześniej 2. część) . Pokazano w tym filmie historię walki o światowe złoża od 200 lat oraz to, gdzie i jak Amis walczą obecnie o te złoża, a gdzie Chińcy. Mało to wszystko ważne, bo dość znane.
Ciekawsze było to, że głuchą nocą, po ciiemku, by nikt nie widział Niemcy uczciwie przyznali, że Chodorkowski poszedł siedzieć, bo chciał rosyjskie 2. największe złoża ropy i gazu na świecie oddać w ręce SDM. Ani słowa nie zmarnowano o tym, jakim to uczciwym i niesłusznie skazanym demokratą walczącym o babuszki z borrciowego Miedwiekowa był Chodorkowski i jakim łobuzem był puszkujący go Putin. Nic z tych rzeczy, przeciwnie - powiedziano, że Chodorkowski pozbawiłby Rosję jej suwerenności. Bo światem rządzi dostęp do złóż.