mara571
20.11.11, 12:50
Hiszpanie ida dzisiaj do urn wyborczych.
Demokratycznie zabiora wladze czlowiekowi, ktory jeszcze przed kilku laty byl idolem mlodych:
José Luisowi Rodríguez Zapatero
Zapatero byl idolem tzw nowej lewicy w Europie.
Bardzo szybko uchwalono ustawy potrzebne do ulatwienia rozwodow, zawierania zwiazkow partnerskich, legalnej aborcji i innych standarowych programow nowej europejskiej elity.
Czego Zypatero w euforii sukcesow i rosnacej z roku na rok liczby oddanych mieszkan byl stan hiszpanskiej gospodarki, ktore sila zredukowana zostala do budownictwa, przemyslu materialow budowlanych i turystyki.
Z tego powodu w Hiszpanii tapnelo po roku 2008 bardzo mocno. I wtedy okazalo sie, ze Hiszpanie nie sa w stanie splacac kredytow hipotecznych (mieszkania stracilo po dzien dzisiejszy 300 tys osob), firmy budowlane padly, a banki, ktore udzielaly kredytow hipotecznych trzeba bylo dokapitaizowac.
Wygra dzisiaj Partido Popular z Mariano Rajoy na czele, mimo iz w kampanii nie przedstawila praktycznie zadnego programu wyborczego.
Na listach wyborczych znajda sie przedstawiciele ETA.
A nie bedzie przedstawicieli Ruchu Puerta del Sol.