USA. Sąd za aborcją

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 23:29
Mniej lub bardziej konserwatywny sędzia zawsze ma rację. A już z pewnością
mniej lub bardziej konserwatywna sędziowska większość, ta Najwyższa. Oto za
kolejne 31 lat ponownie dojrzejemy do tego, co moralne, konserwatywne a może
liberalne.
    • Gość: robur Re: USA. Sąd za aborcją IP: *.client.comcast.net 02.06.04, 01:20
      Aczkolwiek nie jestem za aborcja, to znam goscia ktory odnalazl w swojej
      naczepie juz troje martwych niemowlakow. A ilu nie odnalazl, bo lezaly gdzies
      glebiej? To jeden z kierowcow, a sa ich setki. Rzecz sie dzieje w Chicago.Pisze
      o kierowcy takiej duzej smieciarki.I teraz pytanie co jest lepsze? Aborcja
      kosztuje tutaj okolo 500$. Wiec to chyba nie koszty popychaja matki(?) do tego.
      Pomysl co sie stanie gdy bedzie calkowity zakaz aborcji.Wiecej trupow, czy
      wiecej dzieci na ulicy? Bo chyba nie sadzisz ze rozbudzona zostanie matczyna
      milosc.
      • maniekxxx Re: USA. Sąd za aborcją 02.06.04, 04:06
        wlasnie przez aborcjie- i liberalny stosunek spoleczenstw
        zachodnich, emigraci z trzeciego swiata przejma wkrotce
        kontrole nad tutejszymi instytutami rzadowymi a co zatym
        idzie i kontrole nad krajowymi systemami rzadowymi, gdyz
        to oni beda stanowic wiekszosc spoleczna, a przeciez
        logicznym bedzie ze beda wybierac swoich ludzi do wladz,
        tak ze nieuchronnie kraje europejskie i Amerki Polnocnej
        stoja na krawedzi samowymarcia,samodestrukcji- dzieki
        liberazacji spoleczenstw zachodnich koniec bedzie tragiczny
        dla nich.Homosexualizm oraz aborcjia-jest smiertelna dawka
        dla przyszlosci tzw:cywilizowanych spoleczenstw.
    • Gość: sztiwi Re: USA. Sąd za aborcją IP: 212.69.67.* 02.06.04, 01:29
      Są jeszcze sędziowie w USA!
      Czas skonczyc z konserwatywnym dyktatem zarowno w stanach jak i w Polsce
    • Gość: felusiak Wyjatkowo dezinformujacy artykul IP: *.nyc.rr.com 02.06.04, 01:58
      Towarzystwo Planowania Rodziny, ktore nota bene zajmuje sie wylacznie
      przeprowadzaniem aborcji w swoich 900 klinikach, zaskarzylo do IX Federalnego
      Sadu Okregowego ustawe zakazujaca dokonywania aborcji w III trymestrze czyli w
      7,8 i 8 miesiacu ciazy. Wybor sadu byl celowy gdyz IX Circuit Court jest
      najbardziej liberalny co zwiekszalo szanse na pomyslny werdykt. 75% decyzji tego
      sadu jest uniewazniane przez Sad Najwyzszy. Nie na darmo sad w San Francisco
      nazywany jest kangaroo court.
      Kuriozalnie prawo do aborcji w USA ma swoje zrodlo w konstytucyjnym prawie do
      prywatnosci a nie w odpowiedniej ustawie Kongresu. Jest to prawo ustanowione nie
      przez prawodawcow a przez sad.
      Decyzja Sadu Najwyzszego uznajaca aborcje za prawo konstytucyjne zostala podjeta
      gdy w 37 stanach aborcja byla w pelni legalna, w dwoch byla dozwolona w wypadku
      smiertelnego zagrozenia matki a w 11 byla nielegalna. Werdykt Sadu Najwyzszego
      stal sie prawem nadrzednym i w zwiazku z tym ustawy stanowe ulegly hibernacji.
      Zreszta od tego czasu 11 stanow zmienilo wlasne ustawy aborcyjne i gdyby jutro
      sad najwyzszy uniewaznil swoja poprzednia decyzje to w 49 stanach aborcja bylaby
      legalna gdyz hibernowane prawo odzyskaloby moc. @ pozostale stany szybko
      uchwalilyby ustawy dozwalajace aborcje.
      Caly ten rwetes ma od lat znamiona polityczne. Kiedys zapytano mnie co sadze o
      pogladach burmistrza na aborcje. Odpowiedzialem, ze burmistrz nie ma w tej
      sprawie nic do powiedzenia a zatem pytanie sluzy niejako zastraszeniu nieswiadomych.
      • Gość: maruda Re: Wyjatkowo dezinformujacy artykul IP: *.gdynia.mm.pl 02.06.04, 03:12
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        (...)

        > Kuriozalnie prawo do aborcji w USA ma swoje zrodlo w konstytucyjnym prawie do
        > prywatnosci a nie w odpowiedniej ustawie Kongresu. Jest to prawo ustanowione ni
        > e
        > przez prawodawcow a przez sad.

        (...)
        ********************

        To jest chore. I to ciężko.

        Bez względu na stanowisko (pro lub contra), osobista decyzja matki (czasami
        rodziców) o aborcji jest decyzją bardzo poważną.

        Wiadomo, że sam zakaz problemu nie rozwiązuje. Podobnie, jak pełne przyzwolenie
        (pisze o tym 'robur').

        Jednak najbardziej wstrząsające jest to, że podstaw przezwolenia lub zakazu leży
        prawo do prywatności. Nie dyskusja moralno-etyczna o istocie życia. Nie
        rozważania światopoglądowe. Ale prawo do prywatności oraz procedura sądowa
        sprowadzająca się do interpretacji orzecznictwa.

        • Gość: felusiak Re: Wyjatkowo dezinformujacy artykul IP: *.nyc.rr.com 02.06.04, 03:53
          Jesli na podstawie konstytucyjnie chronionego prawa do prywatnosci kobieta moze
          swobodnie decydowac o wlasnym ciele to dlaczego prostytucja jest poza Newvada
          nielegalna. Wszak na podstawie tego samego prawa do prywatnosci jest absolutnie
          prywatna sprawa kobiety co robi z wlasna ...... .
          Zalegalizowac prostytucje natychmiast.
          • Gość: maruda Re: Wyjatkowo dezinformujacy artykul IP: *.gdynia.mm.pl 03.06.04, 13:35
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Jesli na podstawie konstytucyjnie chronionego prawa do prywatnosci kobieta moze
            > swobodnie decydowac o wlasnym ciele to dlaczego prostytucja jest poza Newvada
            > nielegalna. Wszak na podstawie tego samego prawa do prywatnosci jest absolutnie
            > prywatna sprawa kobiety co robi z wlasna ...... .
            > Zalegalizowac prostytucje natychmiast.

            *************************


            Prawdopodobnie takich nonsensów znajdzie się więcej.


    • Gość: Atlantyk Prawo do prywatności OK IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 02.06.04, 08:43
      Wydaje mi się, że mimo pewnej niezręczności to sformułowanie oddaje sens
      argumentacji, stojacej za legalnością aborcji. Ja bym raczej określił to jako
      prawo kobiety do stanowienia o samej sobie, o własnym ciele, zdrowiu, karierze,
      życiu. Dyskusje filozoficzne o sensie i genezie życia można prowadzić w
      nieskończoność. Decyzję podejmuje się w stosunku do konkretnej rzeczywistości.
      Nie istnieje sposób na doskonałe zrównoważenie praw matki i płodu. Albo
      uczynimy matkę ubezwłasnowolnioną maszyna do rodzenia z chwilą zajścia w ciążę,
      albo pozbawimy praw dziecko, legalizując aborcję bez żadnych ograniczeń, albo
      postaramy się zrównoważyć prawa obydwu podmiotów, legalizując warunkowo aborcję
      wzorem większości państw zachodnich. Kiedyś na forum zapytał mnie Karol S.,
      dlaczego koniec 3 miesiąca życia płodu ma być uznany za cezurę, decydującą o
      dopuszczalności lub nie przerwania ciąży. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że
      płód staje się człowiekiem właśnie w tym momencie. Może dlatego większość
      parlamentów przyjęła ten moment jako kluczowy w ustawodawstwie nt. aborcji. Ale
      dla kogoś, kto aborcję zrównuje z morderstwem, i tak nie ma to znaczenia. Dla
      niego nawet zygota jest istotą ludzką, co prowadzi do nieprawdopodobnego
      doktrynalnego absurdu, w postaci zakazu zapłodnienia in vitro.
    • Gość: wszystkojednokto Re: USA. Sąd za aborcją IP: *.chello.pl 02.06.04, 09:39
      czy ktoś wie o jaki rodzaj aborcjii chodzi
    • tees1 powrot z gwiazd 02.06.04, 10:29
      Gdzie jest ten motyl ?!!! Gdzie ta larwa ! Juz ja cie dopadne.
      Przekluje szpilka, a potem wyssam. I nie licz na zaden eter !

      A ile ty wazysz, motylku, 0,1 grama? To kilowym ludzkim plodom sie mozgi
      wysysa. Na zywca, oczywiscie!

      Motilku, kici kici, motilku !
    • Gość: takitam życie to życie, mały człowiek to człowiek IP: 62.85.128.* 02.06.04, 11:15
      matka ma prawo usunąć ciążę, tak samo jak swoje urodzone dzieci, które przecież
      ograniczają jej wolność i nakładają bardzo poważne obowiązki
    • Gość: wosq CHRZANIE SĄDY ALE TO BARDZO DOBRA DECYZJA! IP: *.maius.amu.edu.pl 02.06.04, 12:31
      JEDYNĄ OSOBĄ MOGĄCĄ KOBIECIE ZAKAZAĆ ABORCJI JEST ONA SAMA- WY WSZYSCY
      TĘPI "OBROŃCY RODZINY" CZY INNI ODCHRZAŃCIE SIĘ OD TEGO TEMATU (ZWŁASZCA
      FACECI) BO GIE TO WAS POWINNO OBCHODZIĆ- podpowiada jak najbardziej myślący
      racjonalnie facet szanujący płeć piękną niestety nie walczącą stanowczo o swoje
      prawa.cześć.
      • Gość: idz powies sie Re: CHRZANIE SĄDY ALE TO BARDZO DOBRA DECYZJA! IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 03.06.04, 16:39
        glupia krowo feministyczna.Zycze ci azebys ty i twoja
        rodzina NIGDY niemogla miec dzieci- kupisz sobie psa
        albo kota ktory zastapi ci dziecko, bo na takich
        krzykniesz , dasz jesc dwa razy na dzien, wyprowadzisz na
        5 minut na spacer,pobawisz sie pare minut, i niemasz
        problemow, do dziecka potrzeba wlozyc duzo
        milosci,zrozumienia,bliskosci,odpowiedzialnosc-no ale co z taka
        egoistka dog fuck lovers mowic, bedziesz miala kiedys
        male pieski ,ktore zrobi ci pies sasiada-hau-hau-hau!
    • Gość: felusiak O co chodzi. IP: *.nyc.rr.com 03.06.04, 01:54
      Zaskarzony do sadu ustep zakazuje podejmowania czynnosci majacych na celu
      pozbawienie zycia jesli jakakolwiek czesc plodu znajduje sie poza lonem matki.
      Nie zakazuje wiec aborcji tradycyjnej.
      Tzw late term abortions (glownie 8 i 9 miesiac.) charakteryzuja sie tym, ze
      dziecko jast odwracane w lonie matki, nastepnie wywoluje sie porod za pomoca
      srodkow farmakologicznych.
      Cale dziecko poza glowa jest na zewnatrz. Wtedy lekarz zgniata czaszke
      specjalnymi szczypcami a nastepnie wysysa mozg. Czaszka zapada sie i martwy juz
      plod zostaje w calosci wyjety.
      Sadzia uznal, ze zakaz zabijania plodu znajdujacego sie czesciowo poza lonem
      jest niezgodny z konstytucja. Ta decyzja z pewnoscia zostanie uniewazniona przez
      Sad Najwyzszy.

      PS. Taka sama sytuacja ale zamiast aborcji, cesarskie ciecie i nastepnie
      usmiercenie noworodka jest morderstwem.

      Nad wypowiedzia wosqa pozostaje mi tylko ubolewac.
      www.nrlc.org/abortion/pba/diagram.html
      • Gość: wszystkojednokto Re: O co chodzi. IP: *.chello.pl 03.06.04, 02:08
        podejrzewalem to od początku,że chodzi o tzw.póżną aborcję,kiedy dziecko
        właściwie jest już samodzielnie zdolne do życia.
        Zauważ,jak temat ten potraktowala Wyborcza:"jeden z rodzalów aborcji"
        O jakiej aborcji tu mowa,to jest zwykle morderstwo
        Co sie tam z wami stało?
        • Gość: felusiak Re: O co chodzi. IP: *.nyc.rr.com 03.06.04, 16:32
          Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):
          > Co sie tam z wami stało?

          Mamy teraz okres wzmozonego tworzenia prawa przez mianowanych sedziow. ktorzy
          ignoruja wole wybranych przez spoleczenstwo reprezentantow.
          Mamy rowniez przemysl aborcyjny i koncern aborcyjny pod nazwa towarzystwo
          planowania rodziny, ktory zajmuje sie tylko i wylacznie aborcja w swoich 900
          klinikach. Firma wykonuje okolo 650-700 tysiecy zabiegow rocznie.
          Business.
          • Gość: wszystkojednokto Re: O co chodzi. IP: *.chello.pl 04.06.04, 20:00
            przepraszam,teraz dopiero doczytalem
            prosze o odpowiedz,czy to na takie wlasnie zabiegi jak na pana obrazkach sad w
            San Fr. wyrazil zgode?
            Czy wykonuje sie je w ten sposob,zeby stworzyc pozory,ze to jest jeszcze plod w
            lonie matki,gdyz glowka pozostaje jeszcze nie urodzona?
            A wysysanie mozgu-w jakim celu?
            Przepraszam,ze tak drąże tę makabrę,ale po prostu nie mieści mi sie to w glowie
            Przeciez to zbrodnie wolające o pomste do nieba
            Jestem generalnie przeciwnikiem skrobanek,ale w pewnych sytuacjach potrafilbym
            usprawiedliwic czy zrozumiec,moze w pierwszych tygodniach ciązy
            Dlaczego jednak sadowi w S.F zalezy na zalegalizowaniu tego rodzaju "aborcji"?
            Czy chodzi im o wykorzystanie tak maxymalnie podchowanych organow?
            To już nie biznes a spisek
            • Gość: felusiak Wyssanie mozgu IP: *.nyc.rr.com 04.06.04, 21:15
              Wysysanie mozgu ma na celu spowodowanie zapadniecia sie czaszki. Tak zmniejszona
              czszka przechodzi bezbolesnie.

              W podobnej sprawie w Nowym Jorku sedzia zadal pytanie czy niemal juz urodzony
              plod czuje bol. Przedstawicielka Towarzystwa Planowania Rodziny odpowiedziala,
              ze trudno jest powiedziec, gdyz noworodki nie potrafia mowic.
              Lekarz zeznajacy przed tym samym sedzia zapytany czy plod zasiska piastki
              podczas wbijania ssawki odpowiedzial, ze nie zwracal uwagi. Sedzia jednak nie
              dawal za wygrana i zapytal czy plod wierzga nogami. Troche odpowiedzial lekarz.
              • Gość: wszystkojednokto Re: Wyssanie mozgu IP: *.chello.pl 05.06.04, 12:30
                Dzieki Bogu wczoraj wymiękłem i po 20 poszedłem spać.Twoj horror przeczytałem
                dopiero teraz,po dobrze przespanej nocy.Dzięki temu nic mi się nie śniło.
                Pozdrowienia
    • Gość: Sama_sobie7@wp.pl Szansa czy Wykonczenie Bezradnoscia Wizji Bytu...? IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 04.06.04, 16:53
      Czy warto POSWIECAC to, co jest w nas ludzkie aby 'MIEC'?
      Oni sobie chyba jaja z kobiet robia... Strzelilo im cos do glowy...niby jakies
      wylewy moralnosci i nagle chca swiat zbawic - w jaki sposob? Zabraniajac
      czlowiekowi decydowac o jego przyszlosci i to pod jakims prostolinijnym
      pretekstem 'aborcja to dodatkowe obciazenie dla kobiety' (...) A czy ktos w
      ogole pomyslal o tym jakim obciazeniem jest posiadanie dziecka w wieku bodajrze
      15 lat...? (A 'wypadki chodza po ludziach'). Czy ktos z nich kiedykolwiek
      pomyslal jak to jest nie miec mozliwosci zapewnienia przyszlosci osobie, ktora
      jest niewinna i calkowicie nieswiadoma swiata... Jak to jest, gdy nie masz na
      przyslowiowy 'chleb'... - nikle, jesli sa w ogole, perspektywy... Latwo jest
      komuchs zajmowac jakiekolwiek stanowisko, gdy nie bierze sie takich mozliwosci
      pod uwage....gdy masz sie pieniazki, ktore wydarlo sie od obywateli
      utwierdzajac ich w przekonaniu, ze chce sie dla nich najlepiej...ze to jest dla
      ich dobra, ktore zwroci sie w przyszlosci...
      Co sie dzieje z tym swiatem...? Czy warto POSWIECAC to, co jest w nas ludzkie
      aby 'MIEC'?
      Kazdy ma prawo decydowac za siebie... - Powodzenia
    • Gość: serra Re: USA. Sąd za aborcją IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 04.06.04, 19:15
      kataklizm
    • Gość: Samiczka & & #35 8222;You& & #35 8217;re life, You& & #35 821 IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 04.06.04, 19:16
      Głupota konserwatywności - Ludzkość będzie tracić.

      Kobiety decydują się na dokonanie aborcji z różnych przyczyn:
      - przypadkowe zajście w ciążę:
      * chciany stosunek płciowy (pod wpływem głębszego uczucia lub pragnienia
      zwierzęcego w naszej podświadomości)
      + nagła zmiana stylu życia, strach przed niepewnością, finanse, możliwości
      stany depresyjne (...)
      * gwałt
      + nagła zmiana stylu życia, strach przed niepewnością, finanse, możliwości
      stany depresyjne (...)
      - planowane zajście w ciążę:
      * wystąpienie wysokiego ryzyka, iż dziecko urodzi się z dysmożliwościami
      (brak predyspozycji do regularnego funkcjonowania organizmu ludziego) (bazując
      na DNA matki):
      + wysokie ryzyko wystapienia genetycznej choroby psychicznej
      + wysokie ryzyko wystąpienia genetycznej choroby fizycznej
      Na pewno tch powodów jest o wiele więcej, gdyż każdy czlowiek posiada swój
      własny system myślenia za czym podąża także system wartości i dlatego także nie
      wolno zabierac w tej sprawie konserwatywnego stanowiska a już zwłaszcza na
      forum państwowym (stanowym). Ludzie powinni pilnować swoich spraw a
      tzw „wolność” powinnam być wolnością w praktyce a nie ‘na papierze’. Jeżeli
      społeczeństwo dopuszcza np. „Kościół” (jak to jest w Polsce – państwo
      monoteistyczne – Chrześcijaństwo) wówczas może „On” za pośrednictwem większości
      ludu wspierającego „Jego” istnienie wspierać ustawę „anty-aborcyjną”... Ale
      czy „Jego” (i znów pojawiający się ten termin) konserwatyzm jak i
      również ‘fundusze ofiarne’ są dla „Niego” ważniejsze niż np. godne wychowanie
      dziecka? „Koscioł” poucza...wpaja w naszą podświadomość jakie zachowanie jest
      moralnym...a nie jest moralnym zabijanie nienarodzonego życia.
      (nieobrażając ‘Kościołu Polskiego”). Polacy mają zupełnie inny pogląd na życie
      niż ludzie zamieszkujący USA (sama jestem Polką ‘na Obczyźnie’ i jestem
      świadoma różnic mieszkając w Polsce ai obecnie w Stanach Zjednoczonych Ameryki
      Północnej - dlatego m.in. ośmieliłam się zabrać zdanie na tymże forum).
      Wierzcie mi, że w USA ustawa o anty-aborcji nie wniosłaby nic dobrego wręcz
      przeciwnie – państwo stawałoby się biedniejsze i przyrost naturalny wzrósłby.
      Niestety niepojętym jest to dla człowieka, który nie miał możliwości
      doświadczenia tego na ‘własnej skórze’...(...)
      Rozumiem, że aborcja jest „odbieraniem nowemu życiu praw do istnienia”, ale
      przecież to „nowe życie” nie wychowa się samo przynajmniej przez pierwsze kilka
      latek, bedąc w swoistym stanie nieświadomości świata. Denerwują mnie
      konserwatywne poglądy typu „powinno się zakazac aborcji – nie mamy praw
      decydować o odbieraniu życia komuchś, kto nie jest jeszcze w stanie podjąć
      decyzji za siebie samego” – czy ktorychś z ludzi myślących w ten sposób
      kiedykolwiek zastanawialo się w jakiem stopniu aborcja służy ludziom (już nie
      wspomnę o kobietach będących przecież w samym centrum ‘akcji’)...? Czy komuchś
      z Was przyszło kiedyś do głowy, że aborcja może zapobiegać patologii
      społecznej... – Dziecko nie wychowuje się w nieludzkich warunkach, jego
      psychika nie jest narażona na zakodowywanie przykrych momętów jego dzieciństwa
      (a takich przecież jest najwięcej). (...)
      Kobiety są silne – w większości przypadków poradzą sobie z faktem konsekwencji
      takiej decyzji. Zdziwilibyście sie ile można znieść...(...na własnym
      przykładzie)
      Zadajcie sobie pytanie: „Jak czułbym/-abym się gdybym musiał/-a wziąśc w swoje
      ręce odpowiedzialność za szczęśliwe wychowanie dzicka mając 14-16 lat? Czy
      pomimo braku funduszy i ciągłych problemów idących w parze z moim brakiem
      doświadczenia i brakiem świadomości, potrafiłbym/-abym zapobiedz wprowadzania
      błędnego programu do umysłu mojego dziecka?” To naprawdę nie jest takie
      łatwe „żyć”... Ja osobiście uważam, że największą krzywdą jaką można wyrządzić
      dziecku jest: nie dać jemu szansy cieszenia się życiem, a aby było to możliwe
      trzeba być świadomym prawdziwego życia...

      „You’re life, You’re choice”
    • Gość: Re: Samiczka Twoje życie & & #35 8211; Twój wybór IP: *.dsl.sfldmi.ameritech.net 04.06.04, 19:19
      Głupota konserwatywności - Ludzkość będzie tracić.

      Kobiety decydują się na dokonanie aborcji z różnych przyczyn:
      - przypadkowe zajście w ciążę:
      * chciany stosunek płciowy (pod wpływem głębszego uczucia lub pragnienia
      zwierzęcego w naszej podświadomości)
      + nagła zmiana stylu życia, strach przed niepewnością, finanse, możliwości
      stany depresyjne (...)
      * gwałt
      + nagła zmiana stylu życia, strach przed niepewnością, finanse, możliwości
      stany depresyjne (...)
      - planowane zajście w ciążę:
      * wystąpienie wysokiego ryzyka, iż dziecko urodzi się z dysmożliwościami
      (brak predyspozycji do regularnego funkcjonowania organizmu ludziego) (bazując
      na DNA matki):
      + wysokie ryzyko wystapienia genetycznej choroby psychicznej
      + wysokie ryzyko wystąpienia genetycznej choroby fizycznej
      Na pewno tch powodów jest o wiele więcej, gdyż każdy czlowiek posiada swój
      własny system myślenia za czym podąża także system wartości i dlatego także nie
      wolno zabierac w tej sprawie konserwatywnego stanowiska a już zwłaszcza na
      forum państwowym (stanowym). Ludzie powinni pilnować swoich spraw a
      tzw „wolność” powinnam być wolnością w praktyce a nie ‘na papierze’. Jeżeli
      społeczeństwo dopuszcza np. „Kościół” (jak to jest w Polsce – państwo
      monoteistyczne – Chrześcijaństwo) wówczas może „On” za pośrednictwem większości
      ludu wspierającego „Jego” istnienie wspierać ustawę „anty-aborcyjną”... Ale
      czy „Jego” (i znów pojawiający się ten termin) konserwatyzm jak i
      również ‘fundusze ofiarne’ są dla „Niego” ważniejsze niż np. godne wychowanie
      dziecka? „Koscioł” poucza...wpaja w naszą podświadomość jakie zachowanie jest
      moralnym...a nie jest moralnym zabijanie nienarodzonego życia.
      (nieobrażając ‘Kościołu Polskiego”). Polacy mają zupełnie inny pogląd na życie
      niż ludzie zamieszkujący USA (sama jestem Polką ‘na Obczyźnie’ i jestem
      świadoma różnic mieszkając w Polsce ai obecnie w Stanach Zjednoczonych Ameryki
      Północnej - dlatego m.in. ośmieliłam się zabrać zdanie na tymże forum).
      Wierzcie mi, że w USA ustawa o anty-aborcji nie wniosłaby nic dobrego wręcz
      przeciwnie – państwo stawałoby się biedniejsze i przyrost naturalny wzrósłby.
      Niestety niepojętym jest to dla człowieka, który nie miał możliwości
      doświadczenia tego na ‘własnej skórze’...(...)
      Rozumiem, że aborcja jest „odbieraniem nowemu życiu praw do istnienia”, ale
      przecież to „nowe życie” nie wychowa się samo przynajmniej przez pierwsze kilka
      latek, bedąc w swoistym stanie nieświadomości świata. Denerwują mnie
      konserwatywne poglądy typu „powinno się zakazac aborcji – nie mamy praw
      decydować o odbieraniu życia komuchś, kto nie jest jeszcze w stanie podjąć
      decyzji za siebie samego” – czy ktorychś z ludzi myślących w ten sposób
      kiedykolwiek zastanawialo się w jakiem stopniu aborcja służy ludziom (już nie
      wspomnę o kobietach będących przecież w samym centrum ‘akcji’)...? Czy komuchś
      z Was przyszło kiedyś do głowy, że aborcja może zapobiegać patologii
      społecznej... – Dziecko nie wychowuje się w nieludzkich warunkach, jego
      psychika nie jest narażona na zakodowywanie przykrych momętów jego dzieciństwa
      (a takich przecież jest najwięcej). (...)
      Kobiety są silne – w większości przypadków poradzą sobie z faktem konsekwencji
      takiej decyzji. Zdziwilibyście sie ile można znieść...(...na własnym
      przykładzie)
      Zadajcie sobie pytanie: „Jak czułbym/-abym się gdybym musiał/-a wziąśc w swoje
      ręce odpowiedzialność za szczęśliwe wychowanie dzicka mając 14-16 lat? Czy
      pomimo braku funduszy i ciągłych problemów idących w parze z moim brakiem
      doświadczenia i brakiem świadomości, potrafiłbym/-abym zapobiedz wprowadzania
      błędnego programu do umysłu mojego dziecka?” To naprawdę nie jest takie
      łatwe „żyć”... Ja osobiście uważam, że największą krzywdą jaką można wyrządzić
      dziecku jest: nie dać jemu szansy cieszenia się życiem, a aby było to możliwe
      trzeba być świadomym prawdziwego życia...

      „You’re life, You’re choice”
Pełna wersja