"Po upadku Kadafiego pora na Putina"

14.12.11, 08:39
"Po upadku tyranów w wyniku arabskich rewolucji - od Ben Alego po Kaddafiego - przyszedł czas na rosyjskiego autokratę, premiera Władimira Putina - twierdzi na łamach dzisiejszego "Le Monde" znany francuski intelektualista Andre Glucksmann. "
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,10813565,_Po_upadku_Kaddafiego_pora_na_Putina_.html
Korupcja zdegradowała Rosję do poziomu Somalii pisze francuski intelektualista i nabija się z uprzejmości i kurtuazji oficjeli francuskich z rosyjskim satrapą.
Panu płk. Putinowi będzie chyba coraz trudniej korumpować niektórych polityków zachodnich a przyjazń z G.Schroederem stawia Niemcy w śmiesznej i głupiej sytuacji.
    • labadine Re: "Po upadku Kadafiego pora na Putina" 14.12.11, 08:44
      a jakby sie ten francuski intelektualista opisal korupcje wlasnego kraju
    • przyjacielameryki Re: "Po upadku Kadafiego pora na Putina" 14.12.11, 09:04
      Tak totalnej krytyki Putina nigdy nie było w polskich mediach a Rosjanie są dumni ze świetnych relacji rosyjsko-francuskich, czy rosyjsko-niemieckich. Polaków wyzywa się od rusofobów za najmniejszą krytykę Rosji a Francję czy Niemcy wychwala pomimo bez porównania ostrzejszej krytyki Rosji w tamtejszych mediach.
      No to macie komsomolcy próbkę tych relacji i cieszcie się że Polska i Polacy nie są dla Was ważni(fakt, że dla nas to zawsze oznacza dobrą wiadomość).
      • wtopek pełna warsja tekstu Glucksmanna 14.12.11, 09:43
        była w ostatnim weekendowym wydaniu GW pt. "Rosja trzeźwieje"

        bardzo trafna i rozsądna analiza tego co się tam teraz dzieje
    • johnny-kalesony Pucio rozczarowan wielce ... 14.12.11, 19:38
      To się Pucio rozczarował ... Jak dotąd kawiorowi towarzysze z 16. dzielnicy byli niezawodni, a teraz - taki afront.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • j-k raz obronie Putina... 14.12.11, 19:59
      Korupcja (wziatki), to nie wynalazek Putina

      to rosyjska tradycja - "rownoleglej gospodarki"

      bylo za Mongolow
      bylo za Caria
      bylo za komuny (tyle ze ci mieli ustalone stawki, ktorych nie wolno bylo przekraczac)
      bylo za Jelcyna
      i jest za Ras-Putina :)

      wazne zeby dawac tylko raz, gorzej gdy trzeba dwa, lub trzy :)

      Putin korupcji nie zwalczyl, bo tego sie latwo nie da, ale nie mozna tez powiedziec,
      ze jej pomagal.

      • lubat Re: raz obronie Putina... 14.12.11, 20:30
        Mogę tu tylko przytoczyć:
        - Przyganiał kocioł garnkowi.
        - Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz.

        Radzę zajrzeć do książki Stommy "Polskie złudzenia narodowe", gdzie jest także rozdział poświęcony łapownictwu w Polsce. W 18 wieku to było wręcz usankcjonowaną obyczajem normą, że każdy urzędnik, sędzia czy nawet minister nawet nie rzucił okiem na sprawę, dopóki nie otrzymał "załączników".

        A może nie wiesz, w jaki to cudowny sposób były finansowane nowo powstałe partie polityczne w początku lat 90-tych i dorwały się do władzy?
        • j-k przecie nie krytykuje Putina... 14.12.11, 20:37
          a raczej go bronie...


          Zydoski dowcip :

          dwoch Zydow rozmawia o Interesach:

          jak sie pracuje w Giermanii, Polsze i Rassijii ?

          w Niemczech - to dobrze - idziesz do urzedu
          prosisz o stempel i co go daja.

          w Rosji tez dobrze - idziesz do urzedu, prosisz o stemplel , dajesz lapowke (wziatke)
          i tez stempel ci daja.

          tylko w Polsze xujowo...
          idziesz do urzedu i nigdy nie wiesz, ktory urzedas bierze, a ktory nie bierze...
        • malkontent6 Re: raz obronie Putina... 14.12.11, 21:22
          lubat napisał:


          > - Przyganiał kocioł garnkowi.
          > - Źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz.

          Nic nie drażni komsomolca bardziej niż krytyczna wypowiedź o Rosji. :)
    • lubat Re: "Po upadku Kadafiego pora na Putina" 14.12.11, 20:18
      Nie bój żaby, azbestowyprzyjacielu.
      I nie przejmuj się specjalnie opiniami Glucksmanna, bo musiał byś też podzielać jego opinię, że Polacy byli jeszcze bardziej antysemiccy, niż SS i gestapo razem wzięte. To taki Macierewicz na francuską skalę.

      Akurat przykład zamordowania Libii, a w konsekwencji i Kadafiego (Jedna z londyńskich polskich gazet opublikowała ne ten temat tekst: "Zanim ograbisz ofiarę, należy ją zabić") bardzo wzmocni pozycję Putina w Rosji. Pewnie właśnie pod wpływem twojego światłego wątku zniewolona ruska tivi nadała obszerny reportaż z Libii.

      Potwierdza się to, o czym ja i wielu innych mądrych ludzi pisało na tym forum, Libijczycy bardzo szybko zatęsknią za czasami Kadafiego. Dwa miesiące po śmierci dyktatora terror "zwycięzców" jest znacznie większy niż za Kadafiego, więźniów politycznych także znacznie przybyło. Wszyscy walczą ze wszystkimi, żadne służby komunalne nie działają, prąd i woda stały się dobrem dosyć deficytowym a śmieci leżą sobie spokojnie na ulicach. Skończyły się wszystkie wypłaty socjalne, z których utrzymywała się znacząca część ludności, ani nie ma gastarbeiterów, którzy praktycznie utrzymywali kraj w stanie funkcjonowania.

      Symboliczne jest to, że to właśnie w Benghazi, kolebce oporu przeciw Kadafiemu trwają teraz demonstracje za powrotem do porządków kadafiowskich, chociaż już (z naturalnych powodów) bez Kadafiego.

      Problem w tym, że tak właśnie miało być w zamysłach zachodnich demokratyzatorów. Libijczycy "uwolnieni" od tyrana będą jeszcze bardziej zniewoleni, stłamszeni biedą i walcząc ze sobą w wojnie domowej nie będą już przejmować się, że jakiś Exx0n czy inny Mobil pompują sobie ropę za friko.

      www.vesti.ru/doc.html?id=661000
      • j-k cieszy mnie, ze jestes zwolennikiem Jaruzelskiego 14.12.11, 20:31
        ja tez jestem

        mniejsze zlo - to zlo mniejsze od zla wiekszego.
        nadal tak uwazam. i Jaruzelskiego nadal rozumiem
        mial ruskich na karku...
        na jego miejscu zrobilbym to samo.

        tylko narod libijski wybral wieksze zlo.
        bo nie mial nikogo na karku.
        wiec "wybral wieksze zlo"
        ale takie sa prawa historii

        Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
        w 1981 przewodniczacy "S" w jednej z warszawskich firm.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja