tojabogdan
15.12.11, 21:01
jak sama obama przyznała, zwycięstwa wprawdzie nie było, ale było bohaterskie zakończenie misji z wymordowaniem dziesiątek bądź setek miejscowych i z własnymi stratami blisko 4500, zniszczeniem prastarej kultury, splondrowaniem muzeów, trwałym skażeniem radioaktywnym uranem i milionami niewybuchów bomb kulkowych, z niemal nieuchronną wojną domową i sececją niektórych regionów.
Nie było co prawda takiego spieprzania jak z wietnamu, też dziesięć razy mniej strat własnych, ale kolejna akcja wujasama przejdzie do historii jako wielki sukces.
Nasz malutki udziałek w tej akcji też może będzie gdzieś na marginesie odnotowany.