Gość: Robert
IP: *.240.81.adsl.skynet.be
03.06.04, 18:46
Myślę że ostatnie 7 dni przed wyborami w USA będą decydujące. Ludzie głosują
w większości emocjonalnie. Wystarczy na 10 dni przed wyborami uciszyć sprawy
związane z Irakiem, albo poakzywać tylko dobre rzeczy. Przykładowo we
Francji, ciągłe negatywne nagłaśnianie informacji o Jean-Marie Le Pen,
spowodowało odwrotny rezultat. Media są największą i niebiezpieczną potęgą ...