Tiananmen - 15 rocznica

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 22:16
Trzeba patrzeć uważnie na Chiny. To potencjalnie druga Japonia, i to do
kwadratu. Kraj, który w przyszłości będzie miał interesy we wszystkich
częściach świata. W Europie też. Szkoda tylko, że rządzący nimi bezideowi
technokraci przebierają się tak chętnie w czerwone szaty i niezbyt cenią
wartości zachodnie w kierowaniu społeczeństwem....

mkk
    • Gość: pablo Re: Tiananmen - 15 rocznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:01
      mkk prawdopodobnie ma racje. Trzeba na nich uwarzać

      Pzdr pablo
    • Gość: pablo Re: Tiananmen - 15 rocznica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 00:08
      A propos wzrostu gospodarczego Chin, niektórzy ekonomiści twierdzą, że to
      wzrost wirtualny. Prawdopodobnie kredyty które Chińczcy zaciągneli na
      inwestycje mogą być cięerzkie do spłacenia(o ile to prawda).

      Pzdr pablo
    • Gość: Gaal Re: Tiananmen - 15 rocznica IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 05.06.04, 00:13
      Niektórzy mówią - 15 lat temu protestowały dzieci bonzów partyjnych, pokolenie
      buntu i kontestacji. Chińska wersja zachodniego "pokolenia 1968 r." Czy ChRL
      byłaby tak rozwinięta jak dziś gdyby 15 lat temu "butownicy" wymusili zmiany
      pod własne hasła?
      Dziś CHRL to poniekąd "komunizm bez komunizmu". Chiny nigdy dotąd nie były tak
      zjednoczone a społeczeństwo w tak duzym stopniu zamożne jak dziś. Krzepnie nowy
      kandydat do roli supermocarstwa.
    • lubawa1 może tak, a może nie 05.06.04, 21:39
      > Trzeba patrzeć uważnie na Chiny. To potencjalnie druga Japonia, i to do
      > kwadratu. Kraj, który w przyszłości będzie miał interesy we wszystkich
      > częściach świata.

      Na razie jeśli idzie o dochód na głowę, to Chińczyk jest koło Albańczyka i
      mieszkańca Swazilandu. Oczywiście potencjalnie może kiedyś, kiedyś znaleźć się
      koło Japończyka, jest to jednak daleeeeeka droga.
      • Gość: mkk Re: może tak, a może nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 21:47
        > Na razie jeśli idzie o dochód na głowę, to Chińczyk jest koło Albańczyka i
        > mieszkańca Swazilandu. Oczywiście potencjalnie może kiedyś, kiedyś znaleźć się
        > koło Japończyka, jest to jednak daleeeeeka droga.

        Średnią zaniżają ludne i biedne obszary wiejskie w głębi lądu - duże miasta na
        wybrzeżach rozwijają się intensywnie. Zapewne w przyszłości, jak USA, Chiny będą
        się składały z przemysłowo-miejskiego wybrzeża i rolniczej prowincji. Nie
        uważam, żeby przeszkadzało to tak bardzo w rozwoju.
        • lubawa1 Re: może tak, a może nie 05.06.04, 21:57
          Porównując Chiny do USA równie dobrze można prównywać Mołdawię do Luksemburga;
          z całą retoryką o zaniżaniu średniej przez mołdawską wieś i o dynamicznych
          perspektywach rozwoju. he he he

          > Średnią zaniżają ludne i biedne obszary wiejskie w głębi lądu - duże miasta na
          > wybrzeżach rozwijają się intensywnie. Zapewne w przyszłości, jak USA, Chiny
          będ
          > ą
          > się składały z przemysłowo-miejskiego wybrzeża i rolniczej prowincji. Nie
          > uważam, żeby przeszkadzało to tak bardzo w rozwoju.
    • Gość: Melasa Do:wszystkich dyskutantow IP: *.wrzos.wroc.pl 05.06.04, 23:24
      Chiny to kontynent. I 25 % ludności świata. 15 lat temu Polska też startowala
      (albo próbowala startowac_ do miana II Japonii. I co ? Gdzie my, gdzie
      oni ......Duży może więcej. To cyniczne ale prawdziwe. i jeszcze jedno. zChiny
      mają 3000 lat (to tak delikatnie) państwowości i "społeczeństwa"
      i "socjalizacji" i "władzy" i hierarchii.Patrzmy bna nich nie przez pryzmat
      europejskiego chciejstwa ale uniwersalnej praktyki. I tradycji. I kultury. I
      doświadczeń Szy Huanga, Mao itd itd......
      • Gość: pimponk Re: Do:wszystkich dyskutantow IP: *.direct-adsl.nl 06.06.04, 00:24
        Co znaczy "gdzie my a oni"? Jacy oni? Chiny czy Japonia? Japończyk jest
        kilkakrotnie bogatszy od Polaka, ten zaś jest kilkakrotnie bogatszy od
        Chińczyka. Tak więc Japończycy z przodu, my pośrodku, a Chińczycy z tyłu.

        Co do "duży może więcej". Wychodzi na to, że takie państwa jak Luksemburg albo
        Liechtenstein powinny być nędzarzmi w porównaniu z Indiami albo Indonezją. he
        he he

        A co do historii, tradycji i kultury - nikt tego Chinom nie odmawia. Jednak na
        tradycji i kulturze to nikt zupy jeszcze nie ugotował.

        A Chiny to wcale nie kontynent. Antarktyda to kontynent. I 80 % pingwinów
        świata. I co?
        • Gość: Melasa Do.pimponka z Antarktydy IP: *.wrzos.wroc.pl 06.06.04, 00:55
          To taka różnica, że jak Chiny puszczą bąka to się trzęsą gieldy w NY,
          Frankfurcie i Tokjo, a udziałowcy Chevronu, Exxonu, Fiata czy Mobilu trzęsą
          portkami. Nawet zapalenie płuc czy dżuma w Lichtensteinie bądź na Cyprze nie
          jest w stanie wstrząsnąć rynkami - nawqet w Kenii czy Jemenie. Taka jest
          różnica między Chinami a resztą.....Za 50 lat to Chiny bęa dyktoewać światu
          waruniki, jak teraz robią to cowboye znad Potomaku i Kolorado.
          • Gość: pimponk Do melasy wróżącej z chińskich bździn IP: *.direct-adsl.nl 06.06.04, 08:47
            Skoro z chińskich bąków umiesz wróżyć przyszłość (i to do 50 lat naprzód) to
            zacznij grać w Totka zamiast pisać bzdury na forum.
      • Gość: Rybinka Re: Uniwersalna praktyka Chin??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.06.04, 00:27
        Chciałbym zauważyc, że do 2 wieku p.n.e. na miejscu dzisiejszych Chin nie było
        żadnych Chin, nie było nawet innego jednego państwa - były tylko setki
        zwalczających sie niewolniczych państewek plemiennych i klanowych, które z
        czasem w wyniku przemocy i podbojów połączone zostały w jedno duże.

        Mówienie o państwowości Chin rzędu 3000 lat to tak jak powiedzieć, że Włochy
        też mają minimum tyle samo lat państwowości, bo są w prostej linii
        spadkobiercami imperium Etrusków (niezwykle wysoko rozwinięta cywilizacja) i
        Cesarstwa Rzymu, a Rzym założono też dość dawno (po Troi).
        A swoją drogą skoro Troja do której płynęli Grecy, to i Grecja ma sie czym
        pochwalić.

        Można też wspomnieć o Egipcie, w którym są dowody na starożytne państwo
        istniejące do dzisiaj od ponad 4000 tysięcy lat (nazywa się Egipt), w Chinach
        takich dowodów nie ma, zaś wiele rzekomyh pism to falsyfikaty i rekonstrukcje
        będące nie tyle odzwierciedleniem naukowej rzetelności (czy coś takiego w ogóle
        u nich istnieje?) chińskich naukowców ile fantastyki i myślenia życzeniowego.

        Za 50 czy 100 lat dowiemy się, że samoloty, balony, prąd elektryczny też
        wymyślono w Chinach. Jak ktoś głupi (jak melasa) to i uwierzy...
    • Gość: Rybinka Re: To brzmi jak opis jakiegoś gangu, gdzie gangst IP: *.aster.pl / *.acn.pl 10.06.04, 00:14
      >Chiny pozostaną stabilne, dopóki gospodarka się rozwija i dla każdego jest coś
      >do podziału.

      To brzmi jak opis jakiegoś gangu, gdzie gangsterów łączy współdziałanie dla
      zysku, a gdy nie ma zysku zaczyna się strzelanina.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja